kecaj_kecaj // odwiedzony 35957 razy // [nlog/eye nlog/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (4294967295 sztuk)
09:00 / 08.01.2009
link
komentarz (5)
Ostatnio brak weny a może po prostu ruchu w strone pisania.. cóż.
Ale to nie znaczy że jest źle. Krok po kroku dzień po dniu
z piękną zimą za oknem, czekam do końca tygodnia i do zmiany! Nareszcie!
W sumie to nie licząc pierwszego wyjazdu do Irlandii, gdzie zamieniłem po 2 tygodniach zmywak, na kelnerstwo :) to jest to moja pierwsze płynna zmiana pracy. Ciekawe co? A do emerytury jeszcze 40 lat...:):) Już zaczynam myśleć kategoriami "Jak tam będzie" i czy koncern samochodowy się nie zawali i po chwili zostanę na lodzie? Nie ma się co martwić na zapas nie???

Ale znowu więcej się śmieję jak to na mnie przystało, w domu jestem spokojny i cieszę się tym co mam. Jednak to nie to samo, bo wciąż nie mam stabilizacji przede mną sporo nieznanego, ale może po paru miesiącach, będzie dobrze i spokojnie. Jak kiedyś na chwilę:)

W sumie dopiero jak mój serdeczny kumpel Magic zapytał mnie o postanowienia noworoczne zorientowałem się że takowych nie zrobiłem! Może właśnie przez to, że Nowy ROk to dla mnie zmiana i to mi absorbuje umysł. Oczywiście nie myślę, o tym "jaki wpływ na moją szacowną karierę zawodową będzie miała zmiana" bo nie jestem zwierzęciem biurowym, ale myślę jak będzie wyglądało życie. I to też jest podstawowy mój obecny punkt zaczepienia do filozofii moich.

Jak się tylko to wszystko rozkręcić trzeba wrócić na normalne tory, bo ostatnie miesiące minionego roku to niestety były jakby wyrwane z życiorysu. Po pracy nie miałem już ochoty na nic innego i marnowałem czas. Teraz pora wrócić do tematów, zacząć żyć przez duże Z z kropką na górze. I może niech to będzie moje postanowienie na nowy rok: zacząć ŻYĆ , napisać coś, nagrać coś, załatwić dentystów i inne takie, czyli ogólnie zadbać o siebie i zostawić po sobie ślad - czytajcie jak chcecie.

Napisałem przed momentem "czekajmy na lepsze jutro" ale to było chyba odruchowe... nie czekajmy na lepsze jutro, róbmy swoje dzisiaj. Zapomniałem o bolesnych wnioskach z obecnej jeszcze pracy: NO FUTURE!

(ale humor mam dobry)