kecaj_kecaj // odwiedzony 35942 razy // [nlog/eye nlog/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (4294967295 sztuk)
09:36 / 04.02.2009
link
komentarz (2)
Taki proces czy takie życie? Napiszę w skrócie, bo już gorące mysli uciekają.

Po pierwsze:

PRZEZNACZENIE, DOBRE SERCE I OCZYSZCZENIE.

Wziąłem się za cholerne prace domowe czyli Bob Budowniczy to nie ja, ale półki muszą zostać przykręcone! No i zaś się wnerwiłem i zaś dziurawiłem ścianę (ale jak się okazało na następny dzień dałem radę) i wpadłem w szał i nerwy. A że zainteresowanie nie wzbudziłem w domu i ogólnie zaś przegrałem z tematem pracy to pojechałem na przejażdżkę bez telefonu, czyli bez kontaktu. Nie ujechałem zbyt wiele gdy spotkałem przeznaczenie: Na ciemnej nie oświetlonej drodze koło giełdy w Gliwicach jacyś goście pchają auto. Przejechałem obok, ale za moment zawróciłem, żeby pomóc. Niestety nie miałem linki do holowania, a na "pych" już nie chciał odpalić. no nic to wsiadam i jadę dalej, ale... zaświtała mi myśl, o stacji... Podjeżdżam i mówię, że może na stacji będzie linka. I pojechalismy na stację, co prawda na linkę gość wydał 25 zł, ale wróciliśmy na miejsce, hol i po kilku próbach nareszcie odpalił! No to odłączamy linkę a młody, chyba syn kierowcy daje mi dychę, której nie zabrałem! Bo jakbym chciał kasę to bym się w pomocy drogowej zatrudnił tak? Cholera byłem dumny:) I oczyściłem się ze złości! Ale wróciłem dłuższą trasą, bo po 1 - bez sensu wracać tą samą drogą, a po 2 - minęło mało czasu i liczyłem, że ktoś wreszcie zwróci na mnie uwagę. Wracając przebiegła mnie myśl, że mogę zastać obraz kobieta + TV + słonecznik i wtedy bym znowu zwariował. Na moje szczęście i nasze też, reakcja była prawidłowa i wszystko gra.

A tak wogóle, to szmerają w nowej pracy o ciężkiej sytuacji , że oszczędności , to co zwolnią mnie? A przecież już planuję na serio ślub i podróż po ślubną, na własną rękę do indii! Tak dokładnie, to robię, to sprawdzam, ale jak nie przedłużą tej umowy to .... No i nie ma to tamto, martwi, ale przecież, może pokażę, że potrafię...

Nigdy nic nie wiadomo. Jak się wszystko zawali to zostanę pustelnikiem podróżnikiem i tyle. Uśmiechnijmy się, póki czas na to jeszcze...