09:02 / 06.04.2009 link komentarz (3) | ¬lem zrobił, żem się zgodził na sobotni± piłkę z bratem. To że piłka, że z bratem - jak najbardziej ok, ale na niedzielnym meczu czułem zmęczenie, którego powinienem unikn±ć. Poza tym los ma mnie trochę w dupie a raczej gra mi na nosie, bo dał mi trafić dwie bramki w owym miedzielnym meczu, co mi się nie czesto zdarza, ale co z tego jeżeli przegrali¶my sromotnie i te bramy nic nie dały? Tak samo jak ta jedna w Skierniewicach....
Czekam na umowę, jak dostanę to uwierzę:) |