08:57 / 21.07.2009 link komentarz (0) | też tak sądzisz?
Masz jakiś plan?
W poszukiwaniu siostry konwersacji budzisz się z tak zwaną nadzieją. Rozglądasz sie patrzysz dokładnie i jest cisza, z lekkim szmerem czasami. Szmer raczej nie wadzi, ale nie pomaga. Przez tłumy przebija się codzienne "Dzieńdobry", bądź "cześć!". Dyskusja maszeruje po walcu zawieszonym poziomo, tak, że wchodząc na niego, powodujemy już ruch, a brak równowagi doprowadza do obrotu walca i zrzucenia śmiałka do otchłani bełkotu. Beblanie o pracy, Klepanie o mieszkaniach, Pieprzenie o polityce i tym podobne śmieci. Pamiętać trzeba tylko że każdy ma swój własny walec i spadając ze swojego wpadasz w Twoją kupę bełkotu, a jednocześnie w cudzy walec. Bez obiektywnej selekcji, który walec jest lepszy.
A znasz indywidualizm? Na pewno? Może mylisz go z samotnością? Znasz swoich ? Bo na pewno nie znasz siebie.
Dosyć tego wszystkiego i tych wszystkich. Przyzwyczaiłem się do tworzonej rodziny i tylko z nią mi na dłużej dobrze. A reszta? Ty Ty Ty i Ty wypad. Pozostali spróbujcie zrozumieć i zapraszam na moje tory.
"O w dupę , nie widizałeś w życiu rapera?
To się rozkoszuj tym widokiem, TERAZ!" |