08:39 / 05.08.2009 link komentarz (1) | Zapomniałem z domu maszynki do golenia. Kupiłem wczoraj w Dojcze Rossman i alles ist szyynnn. A jednak ogoliłem się niedokładnie. Strach przed jednorazówką był większy niż rzeczywiste zagrożenie. Nie ma co się martwić nie ma co się strachać.
Ciężko tylko pracować z terminatorem jak samemu sie nie jest takowym cyborgiem. Spotkałem człowieka od nas na śniadaniu. Było raźniej. A rozwiązanie bardzo dobre: kilka chwil w samotności, a potem kogoś spotykasz , ażeby zamienić kilka zdań i potem wrócić samemu samochodem ponownie. Ma to sens. Dzisiaj mam zamiar wcześniej uciec z pracy (wcześniej czytaj 17 !!!) i śmignąć na znany mi Frankfurt gdzie pijałem kawę w Starbucksie jak zdołowany pseudo-artysta.
Odliczam dni do domu i rodzinki bo jestem nadwyraz zmęczony.
|