10:48 / 05.01.2010 link komentarz (1) | Lubię ten świński posmak po czarnej kawie w ustach, że od razu poczujesz że ją piłem, ale jednocześnie nie będzie CI fajnie. A mnie właśnie będzie. O to chodzi. Najlepsze jest to, że zaczynam go wyczuwac już podczas picia powiedzmy od połowy kubka w dół, aż do końca i potem na kilka chwil po. Potem już mnie drażni i muszę zagryźć a nie zawsze jest czym. Otoczenie wszelakie i przypadkowe również może nie być zachwycone i wyrozumiałe, że ów posmak zapachem się niesie. W najlepszym wypadku będą zazdrościć, że se popiłem kawy. I to jest piękne.
Kocham swoją Córkę. |