10:38 / 01.04.2010 link komentarz (0) | są zwycięstwa i porażki , którymi się nie dzielisz, bo nie ma zainteresowanych. Wzbudzanie na siłę zainteresowania męczy. Święty spokój kosztuje mnóstwo wyrzeczeń.
Jest moment, w którym walka o swoje zaczyna cholernie męczyć, siła opada i mówisz, dobrze, tak.
Oczywiście, sposób przedstawienia swojej racji ma znaczenie. Ma znaczenie też konflikt - chęć zwycięstwa pokazania "swojego".
Niepotrzebne są tylko te dodatkowe opinie i zdania, obwinianie za rzeczy, którym się winnym nie jest. Nie było i nie ma dobrego rozwiązania. Logika jednych nie jest logiką drugich.
Już nie ma co walczyć, tupać. Olej chopie te durne żarty, kiedy masz dosyć siebie. Cisza jest taka wspaniała. Potrzeba uwagi jej nie pomaga, więc zamknij się. "najpierw komuś tam włazisz, a potem dziwisz się że Cię tam ma.." najlepszy komentarz. |