13:51 / 20.01.2002 link komentarz (1) | Jestem szczęściarą.
Naprawdę.
Całe życie jadę na tzw. farcie. Niezależnie od tego jak już jest źle, ostatecznie i tak zawsze spadam na cztery łapy.
Jak to się dzieje?
Ślepa wiara w szczęście, przypadek, czy swojego rodzaju dar?
W końcu to nie jest ważne. Najważniejsze jest dla mnie to, żeby ta dobra passa nigdy nie minęła. |