14:36 / 21.01.2002 link komentarz (1) | Czasem mnie napada. Niekiedy razem z moją koleżanką M., niekiedy sama. Najczęściej jednak sama.
Lubię samotne wieczory w barze. Ubieram się wyzywająco, maluję jak dziwka i wyruszam w drogę. Siedzę w lokalu, popijam leniwie drinka, obserwuję ludzi i prowokuję mężczyzn.
Te ich spojrzenia przesuwające się po mojej twarzy, dekolcie, nogach. Czuję się wtedy najbardziej atrakcyjną kobietą na świecie. Uwielbiam to.
Czasem robi się gorąco. Wystarcza wtedy jeden telefon do A.: Jestem tu i tu. Zabierz mnie stąd.
Pojawia się niemal natychmiast. Nie komentuje, nie krytykuje, nie prawi morałów. Nigdy.
Między innymi dlatego właśnie jest taki wyjątkowy. |