00:57 / 11.11.2009 link komentarz (3) | Dawno tu nie byłem. Nie byłem, o byłem zupełnie gdzieś indziej.
Ale powracam.
Tylko po to, żeby powiedzieć, że powoli zacznę zapisywać na www.2lazy2die.pl
W zakładce: okruchy/crumps
Może jeszcze nie dzisiaj, może już jutro, może po weekendzie
.
|
03:12 / 04.05.2009 link komentarz (1) | Danton do kata: Nie zapomnij pokazać ludowi mojej głowy. Zasługują na to!
Jose Rodriquez Monotya porannie do M.: - .....O czymś zapomniałaś?
I to było lekko złośliwe.
Nie, to było lekko świadomie złośliwe
. |
03:06 / 04.05.2009 link komentarz (0) | - Marioluiso - szepnął właściwie do siebie - Marioluiso, jestem świadomy, by szepnąć.
I Jose szepnął. Zdaniem bezpośrednim szepnął, ale zdaniem to było złożone: - No więc, Marioluiso, tak strasznie bym się chciał z tobą kochać, tak przepięknie zawspólnocic, zerżnąć cię po prostu.
Tak szepnął.
- Ale tak bardzo mi się nie chce
.
|
02:54 / 04.05.2009 link komentarz (0) | Sted, czy jeszcze ktoś pamięta, kto to był Sted?...Zatem Sted pisał kartki z podróży do siebie. Czasem wracał na Pragę i wyjmował te kartki. Kartki, na których było napisane: "Pozdrawiam. Sted".
Jose Rodriquez Montoya też pisał do siebie. Pisał e-maile.
Pisał: " Pozdrawiam Cię. JRM"
Jose Rodriquez Montoya z delikatością technologii i czasu nie potrafił odebrać tych mejli.
Na plażę w Kadyksie nie listonosz nie wchodził
.
|
02:23 / 26.04.2009 link komentarz (1) | Daaaaawno tu nie parkowałem.
zatem kilka wieści:
Moja córka, Ulanka, dziś zaliczyła pierwszy występ na obcasach.
A kilka dni temu, wezwany karnie do szkoły, do pani pedagog, usłyszałem, usłyszałem od tej pani pedagog; - Zanim przejdę do meritum, musze powiedzieć, że ma Pan córke piękną, zjawiskową...
No to skromnie odpowiedziałem, że to na szczęście geny po matce :)
Z innej strony - mój film, który przez rok ostatni produkowałem został nominowany do Grand Prix na międzynarodowym festiwalu. Zatem już we wtorek zabieram garnitur i kieruję się w stronę gali, na której, jak nie dostanę tego Grand prix,to przynajmniej się uchlam na bankiecie.
zabieram Ulankę.
Niech wie, że ojciec to nie byle kto, hihihi
Niech myślą, że starego zgreda stać na taką lalkę :)
A od next-piątku juz robota max. Pierwsza polsko-bollywoodzka koprodukcja filmowa.
31 osób z Indii i ponad 40 z RP; ekipa bolly ma kucharza i dla każdej z 5 gwiazd służącego. Nawet ten, który prasuje kostiumy przyjeżdża, bo Polacy jeszcze nie potrafią prasować w stylu Punjab, hihihih.
Ale asystenta dla hindu kucharza, to już ja załatwiam... będzie obierał ryż, albo coś tam :)
Gites.
2lajza jest zachwycony, że może znów przecierać szlaki
. |
02:51 / 23.01.2009 link komentarz (2) | No, 2lazy juz w Łodzi....
w sobote premiery i celebracja...
2łajza sra - jak zwykle - w gacie.
Kapiszony juz wyszły z użycia?
. |
01:44 / 18.01.2009 link komentarz (2) | Gaza, gaza, gazik, gaz, na gazie, gazować, gazrurka, może gazoryfer. Zagazować.
Komora.
A komisja jezykowa potwierdzila i uznala, że
zamsz od teraz pisze sie:
זמש
i czyta się ZAMSZ.
hihhi
ashkenazy górą :)
. |
01:38 / 12.01.2009 link komentarz (2) | No, więc STAŁOSIĘ ( z akcentem na o)!!!!!
2łajza wszedł brutalnie w obchody jubileuszowe na scenie sztuki progresywnej.
25lecie.
2łajza zaczyna obchodzić srebrne gody!!!!!
Ponad 300 premierowych spektakli w 68 krajach na 5 kontynentach.
Nieźle, choć łajza nigdy nie był we Włoszech, nawet turystycznie....
Pierwszym z cyklu wydarzen, pierwszym w Polsce, jest wieczorek w kultowej Galerii Wschodniej w Łodzi.
To jedna z pierwszych niezależnych galerii lat 80tych. 2lajza tam wystepowal pierwszy raz bodajze w 1985 czy 1986 roku.
I tam zaczynamy obchody.
Juz 24 stycznia, Galeria Wschodnia, ul. Wschodnia 29/3 o 20.00
Porządek wieczoru:
Paweł Kwaśniewski
„SEMPER IDEM”
25 lat na perfo-scenie
(wieczór jubileuszowy)
3 x performance
„ Moja Japonia” - (remake performance z 1988 r.)
„ Tango Łódź” - ( performance okolicznościowy)
„ 2lazy2die – pierwsze starcie” - ( perfo-premiera światowa)
3 x video
„ Pieśń O Różowym Trójkącie” - ( dokumentacja video,1988 r)
„ Singing” - ( dokumentacja video, Eindhoven 1990 r)
„ Zanikam poprzez swoje kopiowanie” - ( film, 1992 r)
3 > teledyski
Prezentacja kilku z kilkudziesięciu teledysków zrealizowanych w 2007/2008 dla białoruskiej niezależnej sceny muzycznej
1 x koncert
Andrey Karpovich – Białoruś
Zapraszam
pakwa / 2l2d
|
03:08 / 26.12.2008 link komentarz (0) |
Maciek Kuroń nie dał rady....jesteśmy tak zdołowani...
którą historię mam Wam opowiedzieć?....kurwa...tę z lat 80tych? czy tę jeszcze jak gotował w Gazecie Wyborczej?
Czy tę jak pojechaliśmy na Suwalszczyznę i Maciek na moich oczach wpierdolił litra wódki i 3 kilogramy kiełbasy w 15 minut, czy tę sprzed 4 dni jak się spotkaliśmy na Czerskiej i umawialiśmy nowy program tv o mikrofalówkach
kurwamac............
. |
01:46 / 09.12.2008 link komentarz (0) | A jak - zapytał 2łajza2die - A jak napisać... - bo takie mu pytanie wpadło do głowy - A jak napisać sms na najbardziej nawet zaawansowanej komórce Nokia, jak napisać sms po chińsku?
10 klawiszy i kompletnie nieprzystawalny system....
eh,
To na szczęście nie jest problem 2l2d
.
|
03:01 / 07.12.2008 link komentarz (2) | Jak pięknie się dzisiejszej nocy wyniszczyłem C2H5OH...
Znaczy dałem dupy jak motylek....
Eh, upiłem się...
pięknie się upiłem
. |
03:00 / 12.11.2008 link komentarz (3) | Szczerze - tak przytyłem, że boli mnie dupa od siedzenia bez ruchu
. |
02:31 / 07.11.2008 link komentarz (2) | Ale syf...było 40 baniek do wzięcia, pół Polski marzyło o tym...I co? 5 trafień i pozamiatane, dla każdego po 8 mln na waciki..........
|
02:35 / 29.10.2008 link komentarz (0) | - Jesz jabłka? - zapytał.
- Jesuuu, a masz? - zapytała.
- Niestety, ja nie jem - stwierdził.
A wszystko po to, by zaznaczyć, że wciąż żyję.
pakwa/2lazy2die
|
02:11 / 11.10.2008 link komentarz (6) | KONIEC
DOBRANOC
2lazy2die
albo pakwa
znacie mojego mejla
. |
18:34 / 11.09.2008 link komentarz (0) | Ciemno ju w Colombo...pierdolnela bomba. Wprowadzili godzine policyjna od 21.00 A juz 22.03.....
Eh, zycie
Gdzie nie pojadam sobie w ryj daja
2l2d
. |
01:51 / 09.09.2008 link komentarz (1) | No to wszystko się zmieniło.....
2lazy2die pozdrawia wszystkich z Doha, Qatar....Pustynia, bezalkoholowa pustynia.....no, ale jutro juz powierze tnąc 2łajza ląduje na Bandaranayke Airport, Colombo, Sri Lanka, gdzie ( w Colombo a nie na lonisku) w smokingu będzie gościem z honorami na premierze płyty z soundtrackiem do bollywoodzkiego filmu, hihihih.
Potem jeszcze Madras, Indie i do domciu.......
. |
03:10 / 09.08.2008 link komentarz (2) | Ostatni raz 2l2d był w Turcji w 1978 roku. 30 lat temu.
Więc teraz z córką próbujemy odzyskać te same zabytki - materialne i mózgowe.....
Gorzej, że 2l2d musi wracać do RP za 10 dni, bo pracuje, znaczy 2la2 pracuje w usługach
A pracuje w usługach Bollywood.
Zatem od 21 sierpnia przygotowania do koprodukcji polsko-indyjsko-sri lankanskiej i zdjecia w drugim tygodniu wrzesnia
Przez caly tydzien 2l2d bedzie produkowal Bollywoodzki film we Wszawa:
Stare miasto,
brzegi wisły
Łazienki z zaprzęgiem dwukonnym
dach Biblioteki UW
no i pejzaże uliczne Wszawa
eh
. |
02:31 / 03.08.2008 link komentarz (0) | Kilka słów na kupie...
Zatem...
1. Wciaz nie palę i to chyba przestaje być problemem
2. Na Białorusi, z której wróciłem 3 dni temu potrzebuje chyba kaskadera. 2łajzy by siedział na dachu wieżowca, a kaskader by się ścigał z milicja....bo to już nie na moje lata, ale fajnie było ;)
3. Po powrocie wreszcie w normę, znaczy do domu, Łajza obejrzał wreszcie na dvd film, wreszcie po 20 latach znów, film wreszcie Rambo.....
Bo miał niejasne przeczucia, ze nie pamięta...
I nie pamiętał niczego...bo Rambo Pierwsza Krew nie jest o Vietnamie....Zajebisty film....wreszcie coś intelektualnie i emocjonalnie dopasowane do 2l2d na dziś :)
pozdro, bo
2łazjza znów znika....taka karma...po 10 latach współzycia ze swoją wspolniczką biznesową, po 10 latach współfunkcjonowania z Anka, największy skandal mediów polskich w 2008 - 2łajza i anna - najbardziej znana para producencka w tym kraju - rozwiedli się...
2łajza spłacił wspólniczkę, mocno to szarpnęło, ale jest już wreszcie sam-samodzielny znów :)
I nie pali
2ł2d
.
|
01:37 / 17.07.2008 link komentarz (2) | Na 45 urodziny 2łajza zafundował sobie 30 dzien bez jarania. Znaczy miesiąc, 4 tygodnie...
Jeszcze miesiąc temu jak zasiadał do internetu, laptoka nocnego, to jak nie miał więcej niż 15 fajek to jechał zdenerwowany na benzynostację...
Otóż dziś 2łajza nie ma nawet zapałek w pustym pokoju hotelowym w Krakowie....A był na kilku brow w centrum miasta :)
I wciąż nie pali i chyba już przestanie o tym pisać, bo problem za nim ( choć w głowie)
pakwa
|
00:38 / 10.07.2008 link komentarz (1) | Eh, 2lazy2die oświacza, że jego starsze dziecko właśnie dziś, dziś skończyło 25 lat.
Ale też oświadcza, że jak był dziś w wieku swojego dziecka, to to dziecko miało już 5 lat....
Rany....2łajza po prostu czeka na bycie dziadkiem
, |
02:54 / 05.07.2008 link komentarz (0) | No i wciąż....20sty dzien...to takie proste - po prostu się nie pali :) i już
aaaaaaaaaaaa
jak mnie skręęęęęcaaaaaaaaaa
pakwa
|
01:11 / 01.07.2008 link komentarz (0) | Wciaż bez nawet macha od znajomych. 15 dzien bez jarania. Dwa tygle free od dymu....
ale jeszcze mnie trzepie max
Wczoraj 2łajza jechał po finale Euro do Fabryki na noc. i wjechał do CPN ( dzis Orlen) i kupił paczkę marlboro czerwonych ( choć normalnie to lights) i wsiadł do samochodu i pojechal...
Było blisko
ale 2l2d wywalil paczke przez okno....
. |
02:47 / 29.06.2008 link komentarz (1) | No więc po chwili zastanowienia i chwilach doświadczeń 2łajza mówi:
- Jakżesz pięknie i łatwo rozwieść się z mężem/zona w po równaniu do rozwodu ze wspólnikiem/wspolniczką w spółce z o.o.
Oj jak łatwo
ale 2łajza właśnie się rozwodzi ze swoją wspólniczka, z która od 11 lat razem.....eh
. |
01:56 / 26.06.2008 link komentarz (1) | Dalej bez jarania....za to brutalnie więcej sexu...
Jakaś dziwna zależność, hihihihi
. |
01:39 / 24.06.2008 link komentarz (5) | 9ty Dzień bez jarania.....
2łajza dał radę nawet w Krakowie po prezentacji, nawet jak mu przyjaciel, którego zna od 20 lat po prostu wsadził papierocha w zęby ( a niby skąd miał ten kumpel wiedzieć, ze 2l2d nie jara juz tyle dni - przecież zawsze, zawsze jarał max)
Nikotyna-Man daje radę :)
Choć kilka razy dziennie zdarzają się mu przykurcze mięśni wołających o nikotynę....
Aaaaa, i 2łajza odkłada fizycznie do skarbonki-świnki 20 zyli czyli 2 i pół paczki marlboro lights :)
Już uzbierałem 180 zet.
:)
.
|
02:39 / 22.06.2008 link komentarz (3) | 7 dni bez palenia.
Jutro /Dziś wyzwanie max.
znaczy test już sobie zrobiłem - wczoraj wypiłem pół litra wódki i nie zapaliłem papierocha. Piłem w domu, obok łóżka, że niby, jak mi się bardzo zachce palić to pójdę spać....Dałem radę
ale jutro max wyzanie - pokaz publiczny w Krakowie 30 teledysków, które zrobiłem przez ostatnie 12 miesięcy...plus ludzie, znajomi, koncert, melanż...
Jak to wytrzymam bez jarania, to już chyba wytrzymam wszystko.
. |
02:13 / 20.06.2008 link komentarz (1) | A jakby zostać niepalącym alkoholikiem?
To rzadkość jednak max....
hihihihihihi
.
|
02:12 / 20.06.2008 link komentarz (0) | No dobra.....Było SF i Santa Cruz i znow Litwa i znów Estonia, itp....Trochę 2łajza pojechał.....Ale....
5 dni temu
Równo 5 dni temu
2łajza2daj rozstał się ze swoją kochanką
Kochanką od dokładnie 31 lat
Kochankę 2łajza łomotał 40-50 razy dziennie
Bez dnia przerwy....
Ci, którzy znają 2l2d wiedzą to, mają to w oczach....
2łajza zawsze był kojarzony z papierochem - nikotyną -kochanką w ustach....
2łajza 5 dni temu obudził się rano i nie zapalił papierosa...przespał cały dzien pod kołdrą...następny wysuwał nos na kilka minut....po 30 latach palenia bez dnia przerwy...
Dziś piąty dzien. Nawet nie wziąłem macha od wspólniczki, nawet chciałem ukrasć papierocha kumplowi, ale wrócił zbyt wcześnie w kibla....
Jezuuuuu!!!!!! Od 5 dni nie palę!!!!!
W samochodzie mi śmierdzi max
Jestem czuły na powietrze w parku, bo ktoś jarał 2 minuty wcześniej
Może dam radę
. |
02:57 / 28.05.2008 link komentarz (2) | - Nie mam nic nikomu do powiedzienia - powiedział
- To nie mów - powiedziała.
- Przecież nie mówie - powiedział.
- Mówisz - powiedziała
. |
02:00 / 11.05.2008 link komentarz (0) | 2łajza się kaja i mówi:
- Przepraszam.
Ale mówi to tylko tym, co się dopominali kontaktu. Niewielu ich było ale zawsze...
Zatem w skrócie: Przez ostatni miesiąc 2l2d był jednak w Serbii, wrócił na jeden dzień i pojechał szlakiem EASTFRONT czyli: Czechy, Wegry, Austria, Słowacja. Wrócił na dwa dni i pojechał na Białoruś, gdzie przez chwilę walczył o demokrację. Musiał spierdalać przez okno i wracać do kraju przez Wilno.
Nie wyspał się zbytnio i pojechał znów do Wilna, potem do Riga i Tallinn.
Właśnie wrócił, żeby chwilę odespać, zgasić pożary w fabryce i już we wtorek lekki znik na premiery spektakli w San Francisco i Santa Cruz.
Ale tym razem 2łajza zabiera córeczkę. Żeby się dziewczynka nie stresowała wyjazdem z klasą na Zieloną Szkołe w Pieninach, hihihihihihihihi.
.
|
02:15 / 09.04.2008 link komentarz (0) | - Powrót z kosmosu jest raczej przyjemny - powiedział Jose Rodriguez Montoya, choć się tak zakochał, że właściwie jeszcze nie wraca.
Bo nie ma po co.
. |
02:00 / 21.02.2008 link komentarz (1) | Po walkach w urzędach wyjazd do Mexico na premiere spektaklu też stoi pod wielkim znakiem zapytania. Bo to już za 3 tygle.
A i artystyczne występy w Serbii 18 kwietnia zagrożone. Znaczy 2lazy już będzie miał paszport, ale Kosovo, te rzeczy.....
Jak powiedziala Ulanka, córka 2lazy - 14 lat - A po co Kosovo Albańczyków robi nowe państwo na granicy Serbii i Albanii? Nie mogą się po prostu przyłączyć do Albanii?
I dalej gada: - To tak jakby w Puszczy Białostockiej otworzyć ( jej słowa) nowe państwo - Białouska Republika Puszczy Białostockiej....
2łajza nie wie, co odpowiedzieć, więc odpowiada dyplomatycznie:
- Córeczko, każdy ma prawo samostanowienia. Oprócz psychiatrycznych. Ale i nad tym problemem warto by się głęboko zastanowić, bo może mają rację....
.
. |
01:20 / 13.02.2008 link komentarz (1) | - Gówno chłopu, nie zegarek - powiedział 2łajza.
Żadnego spotkania z Panem Bogiem nie będzie.
2łajza na zdjęciach do teledysku w Szczyrku zgubił paszport, prawo jazdy, karty kredytowe. Znaczy wszystko, co uprawnia go do funkcjonowania w tym kraju.....
A żona 2łajzy ironicznie skomentowała: - znaczy za fajnie było?......
. |
10:10 / 06.02.2008 link komentarz (3) | 2lazy2die wybiera się na spotkanie z Panem Bogiem. I 2lazy nie jest wariatem. Jedzie się spotkać z Panem Bogiem, uścisnać mu rękę.
Tak po prostu.
Bo prawda jest taka, że już za tydzień 2łajza leci na Sri Lankę. Leci podpisać kontrakt na produkcję Bollywood. Filmu - znaczy się - w koprodukcji z Bollywood. No i partner 2łajzy, znaczy producent z Bollywood - zaprosił Łajzę, żeby z nim wpadł do Indii, bo producent jest wyznawcą Sai Baba ( www.wikipedia.org). I wierzy i traktuje Sai Babę, jako Boga.
A że zna osobiście Sai Babę i się z nim przyjaźni ( może to złe słowo w kontakcie z Panem Bogiem) to załatwił audiencję u Pana Boga.
No to i 2lazy2die leci uścisnąć dłoń Panu Sai Bóg Baba.
. |
01:58 / 28.01.2008 link komentarz (2) | Deklaracja 2łajzy:
- Ja żyję jednak....ja żyję
. |
01:51 / 18.01.2008 link komentarz (1) | - Tak Cię nie było - zapytała, pytała z troską, bo od dni-tygodni nie mogła się z nim przypadkiem spotkać. - Tak Cię nie było. Więc, więc, gdzie Cię tak długo nie było? - pytała, zapytała.
- Nie było mnie - odpowiedział z miną pokrywającą wstyd niebycia z jednej strony, a z tej drugiej - pokrywając lekkość niebycia wstydliwą. : - Nie było mnie, bo nie umiałem czytać. Wstydziłem się.
- I?
- Technika. Fizyka. Technika wygrała - odpowiedział zakładając wreszcie okulary.
No i je ma. Na stałe.
Ale nie łysieje
.
|
01:21 / 17.01.2008 link komentarz (2) | Zatem chyba sukces, bo zaprosili na ZA-ROK. Z wyższym honorarium :)
A po premierze lekka bania i urwisko - bo 2łajza został zabrany na Brooklyn na balangę. Do nielegalnego klubu, takiego, jak z czasów prohibicji. W piwnicach.
ale wcześniej przeszedł z nowopoznanymi znajomymi przez sklep 99 cents i kupił 40 aniołów-świec.
I wszystkie się paliły w klubie.
Te anioły.
Nielegalnie jednak
. |
06:52 / 12.01.2008 link komentarz (1) | No więc o już dziś.....o 20.00
Premiera nowego, zupełnie nowego spektaklu...
Znaczy na Broadway. znaczy na off-Broadway.
Znaczy na 32nd Street rog Broadway.
Wszystko juz gotowe....
A w Nowojorku ciepło.
. |
02:32 / 06.01.2008 link komentarz (0) | - Co robisz? - zapytała.
- Jakoś ostatnio nie śledzę - odpowiedział.
.
|
02:31 / 06.01.2008 link komentarz (1) | Córka 2łajzy, Ulanka, wieczorem w przedwigilię 14tych urodzin:
- 2Łajzaaaa ( to do 2l2d), wiesz, czego nie chcę się nigdy dowiedziec?
- ?, córko moja...
- Nie chciałabym się nigdy dowiedzieć z czego się składa kaszanka i Sejm...
-.........
. |
02:45 / 30.12.2007 link komentarz (1) | Benazir, Benazir, Benazir.....
Wiedziałaś, że wracasz na śmierć...wiedziałaś.
Mówiłaś o tym jeszcze w Londynie....to jedno zdanie...
Bena.....
Teraz juz dziwnie napisać: - wariatka....
Wciaz jestes zajebista kretynka,
.
|
02:35 / 30.12.2007 link komentarz (0) | 2lazy serdecznie żegna RP na kilka tygodni.
Jutro leci do Wenezueli, Caracas, żeby tam premiere swojego spektaklu odczynić. Potem tylko krótki wypad na karaibską, niewielką wyspę ARUBA, żeby tam odczynić otwarcie jakiegoś centrum sztuki.
2łajza wraca stycznia 9tego. Na urodziny córki i zabiera ją na dwa spektakle do Nowojorku.
Znaczy, Ulanka ma w dupie spektakle na Manhattan i w Grace Exhibition Space na Broadway.
Moja 14latka ma raczej w głowie kurs dolara1=2,5
I tak jej muszę kupić nowe staniki.
Bo sie i ona, i natura doprasza
.
|
02:41 / 17.12.2007 link komentarz (1) | Dzis tylko komentarze u znajomych....zadnych własnych mysli do upublicznienia
hawk!
. |
02:02 / 07.12.2007 link komentarz (0) | - Raczej tak - powiedział.
A jego lekkie chyba zawahanie wynikało raczej z nieśmiałości niż z chęci, którą genetycznie miał
. |
02:24 / 30.11.2007 link komentarz (3) | 2lazy2die ma nowego mieszkańca i członka familii. Nowy ma już 9 tygodni. Jest tak jak Chumi czekoladowym labradorem :)
Chumi zniósł kumpla z godnością, bez obrazy. Wbrew polskim zwyczajom zmiany władzy.
. |
02:31 / 23.11.2007 link komentarz (1) | - Kiedy dojedziemy? - zaptała.
- Nie wcześniej, niż będziemy na miejscu - odpowiedział.
I wiedziała już, wiedziała ona, że się nie spóźnią
. |
02:48 / 31.10.2007 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya: - Nie mam powodu, nie mam żadnego powodu, by pamietać poprzednie, poprzednie moje wcielenia.....
A to oznacza, że to nie oznacza reinkarnacji nieistnienia
. |
02:08 / 28.10.2007 link komentarz (0) | A Jose Rodriguez Montoya właśnie powiedział, powiedział lekko intymnie, ale na tyle głośno, że mogli go słyszeć wszyscy poranni spacerowicze na plaży w Kadyksie. Znaczy nie wszyscy, bo część tych wszystkich nie była w ogóle nastawiona na słuchanie, część słuchała czegość z nauszników, a część była głucha na plaży w Cadiz.
A Jose powiedział: - Bo zawsze trzeba sobie przygotować i czas, i miejsce, i kontekst zachowań spontanicznych.
.
|
04:38 / 22.10.2007 link komentarz (4) | Prawda jest taka, ze 2łajza po raz drugi żyje we własnym kraju....
Pierwszy raz w głosowaniu 89. wtedy właściwie wszyscy byliśmy razem.
potem już łajza przegrywał. Głosował zawsze. Głosował zawsze za inteligencją, liberalizmem, europejskością i taka po prostu fajnością. Zawsze przegrywał o włos - z Unia Wolności i innymi.
Takie stare myślenie o wartościach bez zapiekłości i - jak to nazwali prowodyrzy psychoanalizy - bez analnego myslenia.
Oni to podzielili na
analnosć
oralnosc
genitalność
przeciwstawili szufladkowanie i zaostrzone ołówki i wąskie, zacięte usteczka ( analność) oralności ( ssanie palca i chwała przyjemnemu życiu) wobec pelnej dojrzałosci ( genitalność)
Wybierałem zawsze ssanie palca liberałów...
Róbta co chceta i wara Państwu do tego czy chcę się dymić czy pisać albo na lenia spedzać czas!
Państwo jest po to by chronić moje pierdolce!
I dziś, chwała Obywatelom, dzis ten pomysł na Państwo wygrał!
zobaczymy na jak długo?
zawsze mnie dziwiło konserwatywne głosowanie Chicago - siedzą sobie w najbardziej ( obok Holandii) liberalnym kraju i głosują za konserwatywą.....
Ale niech tam.....
Powiem prawdziwie, nie jako 2łajza, nie jako Jose R Montoya, powiem jako Kwaśniewski, powiem, że piję wódkę za upadek IV RP - takiego skurwysyństwa i braku klasy IV RP to nawet my, .... polscy, nie wiedzieliśmy od przyjazdu nad Wisłę. A to były wieki temu...
A na pytanie kolezanki (nick - shoshana9) odpowiadam: - TAAAAK! Niech w tym kraju KAŻDY SOBIE KAŻDUJE!!!!
|
00:59 / 03.10.2007 link komentarz (1) | 2łajza się złajził na sdpektaklu premierowym w Goteborg w Szwecji. Ale był tam z cóką, więc się nie łajził skutecznie tak, jak zwykle. Ale nocna podróż po torach tramwajowych do hotelu i tak zostanie długo w pamięci. Popremierowa noc.
I trafił na debatę 2łajza, na debatę DWÓCH.
I będzie łajza głosował przeciwko tym dwóm!
Hawk!
. |
02:16 / 08.09.2007 link komentarz (5) | 2lazy2die spojrzal w telewizor i sie wyrzygał
Wyrzygał sie pięknie, skutecznie i bezceremonialnie.
Wyrzygał się z zachwytem.
Dlatego miłośnie i demokracyjnie, dlatego z pełną świadomością swojego malutkiego głosu, dlatego specjalnie przyjedzie do Polski,żeby zagłosować.
Przyjedzie zagłosować przeciw chorym psychicznie.
Zagłosuje!
. |
02:01 / 06.09.2007 link komentarz (0) | - Tak pięknie jest nie pisać - napisał.
2lazy2die wrócił właśnie z Israel, gdzie sobie siedział i robił sztukę, i z ciotką siedział, i z kuzynami, i siedział sobie na Alenby Rechov w TLV, gdzie siedział sobie w mieszkaniu swoim. Siedział po cichu, na tyle po cichu, że nawet sąsiadom tylko raz powiedział Dzień Dobry
. |
02:13 / 12.07.2007 link komentarz (0) | - W przededniu wigilii 44 urodzin - zaznaczył 2l2ld - Otóż w przededniu urodzin 2łajza2die leciutko się poddenerwował i założył pierwsze, pierwsze w życiu okulary.
Takie do czytania.
Takie do kompa.
+ 0, 75
.
Wciaż o nich zapomina. A to założyć, a to zdjąć
. |
01:32 / 07.06.2007 link komentarz (1) | 2lazy pieknie kocha piekno. I tak kocha piekno, ze jeszcze 10 dni spedzi na Bialorusi by walczyc o piekno demokracji.......
Kurwa, zabierzcie mnie stad, w co ja sie wkopalem.............. |
02:27 / 27.05.2007 link komentarz (1) | - Są dni, kiedy umiera się łatwiej - powiedział 0 I są dni, kiedy umiera się z ociąganiem
. |
01:27 / 09.04.2007 link komentarz (5) | Jose Rodriguez Montoya tak pięknie zapytał:
- A kto? A kto nas powita? A kto nas powita, jeśli spóźnimy się troszkę?
Pies się wierci, akwarium jeszcze nie jadło, w telewizji wiadomości o zmartwychwstaniu.
. |
02:17 / 07.04.2007 link komentarz (1) | A potem zapytał, bo czas był przedwielkanocny:
- Czy jest, czy jest jakaś popielniczka, która przygarnie mój popiół?
. |
01:20 / 06.04.2007 link komentarz (2) | הג פסח שמח |
02:37 / 11.03.2007 link komentarz (3) | Po latach, miesiącach, tygodniach i dniach....
2lazy2die spotkał ją lata temu na prywatce u Alaxandra del Re w Santiago de Chile. Lekko najebani za małe palce z prywatki obudzili się w samolocie. W Punta Arenas nad cieśnina Magellana. 4 godziny lotu. Koniec świata, niżej już tylko Przylądek Horn. Jeździli 3 dni po Ziemi Ognistej. A potem czas mijał, sporadyczne mejle i to spotkanie...2lazy był NYC, przyleciał by na rogu Broadway i 42, na samym rogu z Times Sq w Chashama Art Center pokazać swój spektakl. Na skrzyżowaniu ją spotkał. Tę samą, tę z Ziemi Ognistej. Marialuisa Ramirez Ernst. Kiedyś reżyserka boliwijskich soap-oper, dziś asystentka Spike Lee.
No więc Marialuisa Ramirez Ernst jest w Wszawa. Przyjechala wczoraj z Berlina, bo ma do poniedziałku czas, by spotkać 2lazy2die. To się włóczyliśmy po Wszawa delikatnie, opowiadaliśmy czas stracony. Ona o swojej nowej partnerce, 2lazy - o żonie, dzieciach...
I tak w ogóle.
Muchos besos, Marialuisa
. |
02:16 / 25.02.2007 link komentarz (1) | Dzis o 14.12 odszedł ukochany wujo 2lajziego. Zmarl 2 lata po wylewie, po miesiacach nieruchomości, po 80 latach życia. Życia w Polsce, po emigracji w 1951 do Szwecji, potem do Izraela. Po pracy w USA, w Nigerii, Polsce i Izraelu. Po zeszłotygodniowym zapaleniu płuc. דוד סתפן כבר בגן עדן . Dod Stefan kavar bagan eden
Jest już w raju
. |
02:17 / 15.02.2007 link komentarz (4) | - No bo - powiedział - No bo, jeśli chodzi o....to jednak jestem lekko ułomny moralnie
. |
06:17 / 13.01.2007 link komentarz (5) | - No to co się stało się? - zapytał
Wiecej nlogów umarło, niż 2l2d się spodziewał się.
.
|
01:21 / 25.12.2006 link komentarz (1) | A kiedy przez przypadek obudził się w Kadyksie na plaży, przez przypadek, bo ktoś głośno gadał, znaczy gadał głośno ktoś na plaży, a Jose na plaży przez przypadek niedaleko spał. Zatwem ktoś głośno gadał, a Jose Rodriguez Montoya nie wiedział czy emocje tego gadającego to duma czy po prostu wstyd.
Tego nie wiedział.
. |
02:55 / 23.11.2006 link komentarz (1225) | Powiedzial: - Nigdy nie bede wczesniej niz dojde.
A potem dodal: _ Dojde nie wczesniej niz .....
I umarl mu dzwiek w gardle, bo byl swiadomy tautologii
.
- Sugar - nawet nie zapytal - Sugar.....
.
|
01:11 / 08.11.2006 link komentarz (5) | 2lazy2die po artystycznej wizycie w Londynie zapytał: - A co może być gorsze od w dupę pijanej kobiety?
I sam sobie, sam odpowiedział sobie: Gorsze od w dupę pijanej kobiety może być tylko w dupę pijana angielska poetka.
. |
03:10 / 05.11.2006 link komentarz (4) | Dobranoc, Warszawo! - powiedział.
Dobranoc! - powiedziała Warszawa.
Znów ostatni dzień tu.
. |
20:56 / 29.08.2006 link komentarz (13) | Jutro Giertych powie, ze JP2 donosił na siebie!
Co wtedy?
Na sczęście 2lazy2die już tu nie będzie
. |
20:54 / 29.08.2006 link komentarz (0) | Mama całe życie mi mówiła - nie! Wszystko, ale nie ten kraj . To się 2lazy uparł i ma za swoje
. |
20:03 / 29.08.2006 link komentarz (1) | 2lazy2die krzyczy NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
Nie mozna robic takiego skurwysynstwa!!!!!!!!!!!
Jacek Kuron byl Wielkim Czlowiekiem!!!!!!!!
Zaraz Kaczory oskarżą Jana Pawła, że donosił na samego siebie!!!!!!
Dziś 2l2d o godzinie 14.35 wyrzucił komorkę i polski dowód osobisty do śmietnika!
Wyjeżdżamy za 3 dni.
Nie chę mieć nic wspólnego z tym krajem
. |
02:22 / 25.08.2006 link komentarz (0) |
Pięknie, że wycofali Pluton.
- Będzie mniej egzekucji - powiedział Jose, Jose pacyfista z plaży.
Choć może nie warto wierzyć, bo decyzję o plutonie podjęto w Czechosłowacji
. |
02:15 / 17.08.2006 link komentarz (3) | Dzis zmarł Mario H, zajebisty szef studiów Polsatu. 40 lat, clubbing, niezly czad. 2lazy pracował z Mariem od 5 lat. Zawał-nie-do-kurwa-uratowania.....
Znów zabierają z naszej półki - powiedział.
A Chumi, ulubiony czekoladowy labrador, dziś kończy 2 lata koegzystencji z 2l2d.
Takie spirale.
. |
00:49 / 04.08.2006 link komentarz (1) | And God shaved The Queen....
2lazy powakacjował troszeczkę. Na ranczo nadrzecznym z wyschniętą tego lata wodą.
. |
00:36 / 14.07.2006 link komentarz (7) | Nlog umiera. 2lazy2die widzi, że nlog umiera. Stara gwardia umiera nieznacznie, leniwie, z honorem - oddaje młodszym pole.
A 2l2d dzis właśnie skończyl 43 lata.
Czas oddalić zmartwychwstanie
. |
01:27 / 13.07.2006 link komentarz (0) | Minęło 100 000 zajrzeń, przeczytań, odwiedzin 2lazy2die. Miło
Ale chyba się skończyło. Jakoś się 2łajzie długopis wypisał. Nie ma mocy, choć życie mu exploduje co i raz
. |
03:15 / 12.06.2006 link komentarz (4) | A kiedy zgubił drogę, drogę, którą szedł, a właśnie wtedy, gdy mu się ta droga zgubiła, wtedy właśnie zapytał refleksyjnie i trochę rewolucyjnie: - P-sze Pani, muszę, musze, muszę wyjść wejściem; tylko, gdzie ono jest?
- Bo nie widzę - dodał, bo rzeczywiście był zagubiony stojąc w półprzestrzeni między wejściem a wyjściem
. |
03:12 / 04.06.2006 link komentarz (1) | takiej przerwy to łajza nie miał jeszcze nigdy, przenigdy nie miał.
Ale przerwał, bo chciał.
. |
00:56 / 04.05.2006 link komentarz (3) | - Między Słońcem a Słońcem tak ciasno.... - zauważył
. |
02:51 / 08.04.2006 link komentarz (8) | A na pytanie dziennikarza: - Pan jest człowiekiem z renesansu.....
2łajza odpowiedział prosto: - Nie nie jestem człowiekiem z renesansu... jestem człowiekiem z przypadku...
Taka prawda
. |
01:36 / 09.03.2006 link komentarz (3) | Koniec. Dziękuję Wszystkim. Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
Do widzenia.
2lazy2die odszedł, a właściwie uciekł
. |
01:07 / 27.02.2006 link komentarz (0) | Artykuł 10
Każdy człowiek ma na warunkach całkowitej równości prawo, aby przy rozstrzyganiu o jego prawach i zobowiązaniach lub o zasadności wysuwanego przeciw niemu oskarżenia o popełnienie przestępstwa, być wysłuchanym sprawiedliwie i publicznie przez niezależny i bezstronny sąd.
Artykuł 11
(1) Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano go za niewinnego dopóty, dopóki nie udowodni mu się winy zgodnie z prawem podczas publicznego procesu, w którym zapewniono mu wszystkie konieczne środki obrony.
(2) Nikt nie może być skazany za przestępstwo z powodu działania lub zaniechania nie stanowiącego w chwili jego dokonania przestępstwa według prawa krajowego lub międzynarodowego. Nie wolno także wymierzać kary wyższej niż ta, która była przewidziana w chwili popełnienia przestępstwa.
|
01:05 / 27.02.2006 link komentarz (0) | Tak pięknie anioły ląduja w ogródkach dobrych ludzi....
2łajza się złajdaczył. Pieknie i brutalnie złajdaczył się z żoną swoją :)
. |
01:49 / 23.02.2006 link komentarz (1) | Jak pieknie 2lazy kocha, tak pięknie kocha swoje, kocha swoje wypalenie. Tak pieknie. Kocha
. |
10:19 / 20.02.2006 link komentarz (0) | Artykuł 8
Każdy człowiek ma prawo do skutecznego odwoływania się do kompetentnych sądów krajowych przeciw czynom stanowiącym pogwałcenie podstawowych praw przyznanych mu przez konstytucję lub przez prawo.
Artykuł 9
Nikogo nie wolno samowolnie aresztować, zatrzymać lub wygnać z kraju.
Artykuł 10
Każdy człowiek ma na warunkach całkowitej równości prawo, aby przy rozstrzyganiu o jego prawach i zobowiązaniach lub o zasadności wysuwanego przeciw niemu oskarżenia o popełnienie przestępstwa, być wysłuchanym sprawiedliwie i publicznie przez niezależny i bezstronny sąd.
|
02:48 / 15.02.2006 link komentarz (1) | Artykuł 6
Każdy człowiek ma prawo do uznawania wszędzie swojej osobowości prawnej.
Artykuł 7
Wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo, bez jakiejkolwiek różnicy, do jednakowej ochrony prawnej. Wszyscy mają prawo do jednakowej ochrony przed jakąkolwiek dyskryminacją będącą pogwałceniem niniejszej Deklaracji i przed jakimkolwiek narażeniem na taką dyskryminację.
Artykuł 8
Każdy człowiek ma prawo do skutecznego odwoływania się do kompetentnych sądów krajowych przeciw czynom stanowiącym pogwałcenie podstawowych praw przyznanych mu przez konstytucję lub przez prawo.
|
03:29 / 13.02.2006 link komentarz (5) | Artykuł 5
Nie wolno nikogo torturować ani karać lub traktować w sposób okrutny, nieludzki lub poniżający
|
03:28 / 13.02.2006 link komentarz (1) | Artykuł 4
Nie wolno nikogo czynić niewolnikiem ani nakładać na nikogo służebności; niewolnictwo i handel niewolnikami są zakazane we wszystkich swych postaciach
|
03:26 / 13.02.2006 link komentarz (0) | a propos poety Lipszyca - wracam do deklaracji praw człowieka... artykuł nr 4 |
03:24 / 13.02.2006 link komentarz (1) | Miło było wczoraj robić spektakl z Grupą Sędzia Główny i z Grzegorzem Jarzyną i jego teatrem TR. W teatrze TR na Marszałkowskiej.
-Trrrrrrrrrrrr - powiedział 2lazy2die w trrrakcie.
-Trrrrrrrrr... - odpowiedziało echo.
A tak prawdę wywalając na stół, to porażająca jest abnegacja intelektualna aktorów.
- To umierający zawód - powiedział dr. Piotr Rypson.
- :) - uśmiechnął się poeta Lipszyc, bo wiedział, dlaczego się usmiecha.
Była z nim żona.
.
|
02:04 / 06.02.2006 link komentarz (2) | Łajza słucha Prokofiejva. Sergieja. I się wciąż nakręca zapisany. Już zapisany. A jeszcze przeczytał rozmowę Jarka Kaczorowego w GW i go szlag trafił, kłamca niepamiętliwy!!!!!
. |
09:11 / 03.02.2006 link komentarz (5) | 2lazy2die chciał się zresocjalizować, odpocząc od durnego stukania w klawiaturę, nie zabierał laptoka do domu.
Ale jak zobaczył wczoraj tych kretynów w TV, tych cypków ze śmierdzącymi nogami, to chuj strzelił 2lazy2die, chuj go taki strzelił, że dziś idzie się zapisać do PO, żeby czynnie zwalczać moherowców, kaczorów, dornów, wassermanów, giertychów z psim kutasem na czole i innych przygłupów.
A jak usłyszał z analnego otworu giertycha, jak mu się piard wymsknął: - Nadeszła czarna godzina Michników....koniec okrągłego stołu...." To 2lazy2die przypomina tylko, że jak był okrągły stół, to tata giertych współżył z czerwonym, a sam bekart pokręcony odkrywał onanizm podkołderny, w jego domu nielegalny, grzeszny i walił potajemnie do zdjęc zamieszczanych w tygodniku Razem.
Jak ja ich wszystkich nienawidzę!!!!
Przeczytajcie text Jacka Żakowskiego w ostatniej Polityce. Wykrakał!
2łajza zakłada na miotłę nóż kuchenny jak bagnet i idzie w miacho jak Kościuszko!
. |
02:10 / 28.01.2006 link komentarz (1) | Jak to miło poszczyrkownie być we własnym....być w Los Cabatos de la muerte....
W domu pusto, znaczy syna nie ma...ale jakieś damskie spodnie są....
. |
00:42 / 24.01.2006 link komentarz (6) | 9 godzin jazdy z Wszawa do Szczyrk. Poland polegl w sniegu i mrozie. Minus 28 na Skrzycznem. 2lazy2die jak martwy zamrozony eskimoo zjeżdża na nartach. amrozone łapy, nogi, nawet nie ma siły drżeć. I to wszystko, wszystko to dla przyjemności....
. |
01:30 / 20.01.2006 link komentarz (0) | -Walcz, walcz, przepysznie walcz - powiedział.
- Trudno mi twarz zachować w tak gęstej mgle - odpowiedział.
Nie było nawet chwili na podsumowanie...
. |
00:47 / 19.01.2006 link komentarz (0) | Sie działo, powiedział 2łajza, się działo max. Reszta za sekundę
. |
01:14 / 27.12.2005 link komentarz (0) |
Artykuł 3
Każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej osoby.
|
01:13 / 27.12.2005 link komentarz (0) | Artykuł 2
(1) Każdy człowiek posiada wszystkie prawa i wolności zawarte w niniejszej Deklaracji bez względu na jakiekolwiek różnice rasy, koloru, płci, języka, wyznania, poglądów politycznych i innych, narodowości, pochodzenia społecznego, majątku, urodzenia lub jakiegokolwiek innego stanu.
(2) Nie wolno czynić żadnej różnicy w zależności od sytuacji politycznej, prawnej lub międzynarodowej kraju lub obszaru, do którego dana osoba przynależy, bez względu na to, czy dany kraj lub obszar jest niepodległy, czy też podlega systemowi powiernictwa, nie rządzi się samodzielnie lub jest w jakikolwiek sposób ograniczony w swej niepodległości.
|
02:46 / 26.12.2005 link komentarz (1) | Artykuł 1
Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych w duchu braterstwa.
. |
02:45 / 26.12.2005 link komentarz (0) | Preambuła:
Zważywszy, że uznanie przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych praw wszystkich członków wspólnoty ludzkiej jest podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju świata,
Zważywszy, że nieposzanowanie i nieprzestrzeganie praw człowieka doprowadziło do aktów barbarzyństwa, które wstrząsnęły sumieniem ludzkości, i że ogłoszono uroczyście jako najwznioślejszy cel ludzkości dążenie do zbudowania takiego świata, w którym ludzie korzystać będą z wolności słowa i przekonań oraz z wolności od strachu i nędzy,
Zważywszy, że konieczne jest zawarowanie praw człowieka przepisami prawa, aby nie musiał - doprowadzony do ostateczności - uciekać się do buntu przeciw tyranii i uciskowi,
Zważywszy, że konieczne jest popieranie rozwoju przyjaznych stosunków między narodami,
Zważywszy, że Narody Zjednoczone w przyjętej przez siebie Karcie potwierdziły wiarę w podstawowe prawa człowieka, godność i wartość jednostki oraz w równouprawnienie mężczyzn i kobiet, a także wyraziły wolę popierania postępu społecznego i poprawy warunków życia w większej wolności,
Zważywszy, że Państwa Członkowskie podjęły się we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych zapewnić powszechne poszanowanie i przestrzeganie praw człowieka i podstawowych wolności,
Zważywszy, że jednakowe rozumienie tych praw i wolności ma olbrzymie znaczenie dla ich pełnej realizacji,
PRZETO ZGROMADZENIE OGÓLNE
ogłasza uroczyście niniejszą Powszechną Deklarację Praw Człowieka jako wspólny najwyższy cel wszystkich ludów i wszystkich narodów, aby wszyscy ludzie i wszystkie organy społeczeństwa - mając stale w pamięci niniejszą Deklarację - dążyły w drodze nauczania i wychowywania do rozwijania i poszanowania tych praw i wolności i aby zapewniły za pomocą postępowych środków o zasięgu krajowym i międzynarodowym powszechne i skuteczne uznanie i stosowanie tej Deklaracji zarówno wśród narodów Państw Członkowskich, jak i wśród narodów zamieszkujących obszary podległe ich władzy.
|
02:45 / 26.12.2005 link komentarz (0) | Powiada 2lazy2die natchniony przyjacielem, który natchnął 2lazy2die. Zatem powiada 2lazy: - A kiedy nie masz nic do powiedzenia, mów słowami Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.....
zatem mówi 2łajza, codziennie dorzuci kolejny artykuł i paragraf ku chwalebności ludzkości i znajomości, tego do czego 2łajza ma prawo.
Zatem dzis Preambuła i Artykuł 1.
. |
01:13 / 26.12.2005 link komentarz (0) | Jaki piękny przelot świąteczny w tym roku....Najpierw Boże Narodzenie, wigilia, pierwszy dzień świąt, a drugiego dnia jest pierwszy dzien Hanuka. Pierwsza świeca już zapalona....
. |
02:41 / 18.12.2005 link komentarz (1) | 2lazy2die złapał pewne opóźnienie w rzeczywistości, ale nadrabia, nadrabia
. |
02:40 / 09.12.2005 link komentarz (1) | 2lazy2die zauważył: - Padające zasieki sniegu w Los Cabatos de la Muerte
. |
04:30 / 06.12.2005 link komentarz (7) | Jest w ciąży
. |
03:51 / 04.12.2005 link komentarz (3) | Zmięty, poranny, przedwczesny, jakiś taki przedrzeczywisty powiedział: - Nikt jej nigdy nie da tyle, co jej obiecałem wczoraj....
. |
08:52 / 02.12.2005 link komentarz (4) | I tak delikatnie i niezauważalnie tykneło 90 000 odwiedzin 2łajzy. Dzieki
. |
01:10 / 30.11.2005 link komentarz (1) | kacZOOland - i trzy w jednym....
. |
02:13 / 28.11.2005 link komentarz (2) | - Protestuję! - powiedział, wlaściwie wykrzyczał 2lazy2die i zaprotestował, i wykrzyczał manifestacyjnie z kijem i tablicą na kiju - Protestuję przeciwko mojej osobowości!
.
|
05:18 / 26.11.2005 link komentarz (1) | Jak pięknie uciekają myśli nocą...
. |
05:16 / 26.11.2005 link komentarz (0) | A kiedy Jose Rodriguez Montoya udawał, że nie żyje, to trochę płaczu było, ale nie za dużo, było trochę płaczu, ale i tak nikt nie uwierzył, że się skończyło....
. |
00:56 / 18.11.2005 link komentarz (1) | Zmarł Marek. Pan Marek. A nic nie powiedział, że ma zamiar....Od pół roku 2l2d z Panem Markiem przygotowywał, z Panem Markiem w szczegółach rozpisał wielki telewizyjny szoł, wielkie reality trzymiesięczne. Pan Marek w roli tytułowej....Nic, kurwa, nie powiedział...
Żegnaj Harnasiu....
Raport z Kabackiego Lasu: Zimno.
.
|
02:32 / 17.11.2005 link komentarz (0) | 2lazy2die rzadko sobie na takie gesty pozwala, bo taki gest współrzędne rozwala...
Zrymował troszkę 2l2d....ale prawda taka, że dziś 2l2d nie podał ręki Kurskiemu, znaczy Kurskiemu Jackowi.
bo nie!
. |
01:26 / 17.11.2005 link komentarz (3) | No więc dziś dzień wielki, dzień wielki, bo wujo Stefan po 47 latach sie cieszy. Wuj Stefan 47 lat temu został pozbawiony obywatelstwa i wyruszył w tułaczkę, tułaczkę wieloletnia, tułaczkę przez NRF, Szwecję, Anglię, ba nawet Nigerie...Tułaczkę zakończył w przehistorycznej Hajfie, na szczycie wzgórza Carmel. Po 47 latach wujowi przywrócono polskie obywatelstwo...wiec cieszę się z wujem, tylko jak mu wytłumaczyć, że akurat jak już znów może czuć sie Polakiem, to pod nowymi rządami nigdy nie bedzie mógł czuć się Polakiem, bo tu króluje Rzeczpospolita 3/4 i Wszechpolacy? Jak to wujowi wytłumaczyć?
Czy zagrać mu słynny kawałek wrocławskich Bladych Loków:
...Witaj na ulicy, gdzie króluje Matka Boska,
Witaj Rzeczpospolita Polska!
. |
04:06 / 13.11.2005 link komentarz (0) | a tak w ogóle, a tak atak. No więc, to nie jest dziś ani III Rzeczpospolita, ani IV Rzeczpospolita, tylko, tak sobie to widzi 2lazy2die, zatem 2l2d widzi, że to:
Rzeczpospolita 3/4 . Rzeczpospolita trzy czwarte.
. |
02:30 / 13.11.2005 link komentarz (5) | Łajza dziś rano ocipiał. Dziś rano Łajza wstał i pojechał na Nowy Świat, jeszcze przed robotą, jeszcze przed dniem zaczęcia, choc jazda na Nowy Świat jest jakimś dnia zaczęciem. Tedy pojechał do stylisty zaprzyjaźnionego, stylisty zszokowanego, stylisty, którego złapał w ostatniej chwili, bo stylista właśnie wyjeżdżał do pracy do Paryża, wyjeżdżał stylizować jakieś wieszaki, które kolecje innego stylisty będą wieszakować... No, 2łajza się pojawił u stylisty, który na palcach u nóg nosi frywolne pierścionkim, pojawił się u stylisty fryzjerskiego.
2łajza sciął dredy.
Niestety, stylista nie uratował długości włosów, nie dało się rozczesać, pociąc, zatomizować...
2łajza ma najkrótsze włosy w historii osobniczej od 1979 r. Znaczy ma włosy przy skórze.
2łajzie piździ po uszach..........
2łajza musi sobie wyfasować mundur sierżanta chyba....
2łajzy nie poznali pracownicy w warsztacie pracy.....
2łajzy nie poznała sąsiadka na wieczornym spacerze z psem....
2łajzy pewno nie pozna żona, która nic nie wie o decyzji porannej, a która - żona a nie decyzja - a która poszła spać wcześniej niż łajza wrócił do domu...
Ech..........
. |
03:47 / 11.11.2005 link komentarz (3) | PiS, love and what?
2lazy2die jest wciąż przerażony.....
Co się z nami dzieje, wojownicy?
. |
03:58 / 05.11.2005 link komentarz (1) | Po wielu przymiarkach, próbach, przymierzeniach, walkach wrecz, walkach bezpośrednich, po wielu nieznośnych deficytach brutalnie osobowosciowych i intelektulanych, zatem po wielu przeciwnościach 2łajza upiornie zdał sobie sprawe, że nigdy nie będzie miał mózgu nawet najgorszego literata, pisarza, grafotwórcy.
2łajza nie potrafi sprostać konstrukcji.
I tak 2łajza odkrył szczęśliwośc niemożności, tak 2l2d przysposobił sobie wiarę w swoją ułomność, tak właśnie 2łajza przekonał sie, że nigdy nie napisze xiązki.
leniwa pełnia szczęścia samoświadomości
. |
01:55 / 01.11.2005 link komentarz (2) | Szron w Los Kabatos de la Muerte.......Szron......
Na pocieszenie 2łajza kupił sobie cabrioleta trabanta...piękny, żółciutki, wymuskany...
Przejechał dziś nim nawet po Wszawa, ale go przewiało, znaczy Łajzę przewiało, bo cabrio ma to w genach
. |
01:07 / 30.10.2005 link komentarz (5) | Usta milczą, dusza ziewa....
Na kaczym froncie stoi wielkie prącie...
Tylko premier, ktory wyglada jak plemnik z filmu animowanego "Było sobie życie" wygląda na pogodnego głupka, który nic nie widzi tylko brnie dalej....
Zróbmy cos dobrego dla tego kraju - pliz - zróbmy...Zamówmy wszystkie pekaesy i wyjedźmy stąd. Ostatni gasi światło...Zostaną tylko polityczne piździelce, ale oni (ponieważ nikt, ale to już nikt nie będzie ich oglądał, bo nikogo nie ma w domu) tedy one, te piździelce uschną naturalnie.
Jesień......
. |
01:59 / 24.10.2005 link komentarz (4) | Koniec merengue w głowie. Koniec. Tylko strach........
Kato-kaczorlandia.....
2lazy2die otworzyl wódkę i się nienaturalnie zwódczy...i nie zaprowadzi dziecka rano do szkoły, bo nie ma już Polski.....
. |
03:46 / 22.10.2005 link komentarz (2) | wciąż mam w głowie merengue...
różnica między merengue a reggae jest taka, ze reggae się kończy, a merengue zawsze przyśpiesza....do odlotu w kosmos....
. |
02:18 / 22.10.2005 link komentarz (1) | Ech, w domu, ech, ech.....
Wybierać czas a nie włóczć się po świecie...
. |
21:07 / 13.10.2005 link komentarz (2) | Tam tam tam - miss dominica'83 kieruje samochodem przydzielonym 2lazy2die. Wciaz nie wracam.....
. |
22:16 / 11.10.2005 link komentarz (2) | Organizatorzy staneli na wysokosci zadania. Piekny lux hotel na plazy, all inclusiff, wiec od rana piwkujemy, pojadamy pysznosci, plywamy w basenach a dopiero pod wieczor zajmujemy sie sztuka. Zyc nie umierac.
. |
01:28 / 07.10.2005 link komentarz (0) | No, to gudbaj... żegnam na chwilę....odezwę się już z karaibskich przestrzeni w kabackim pewno nastroju
. |
02:55 / 02.10.2005 link komentarz (3) | Prawda jest taka, że 2l2d się wypalił, długopis mu się wypisał....
2lazy wywala na Karaiby w nadchodzącym tygodniu. Tak, sam sobie zadrości. Leci do Puerto Rico i do Republiki Dominiki. Nie Dominikany tylko Dominiki, gdzieś między martynika a Barbadosem. Leci na III Miedzynarodowy Festiwal Sztuki Wizualnej Chocopop Atlantis. W starej fabryce czekolady.
Tak chyba lepiej. lepiej pokazywać niż pisać....
. |
03:48 / 17.09.2005 link komentarz (2) | Piękne nico z koszenilą....
eh,
eh.
. |
03:46 / 17.09.2005 link komentarz (0) | Wciąż nico
. |
02:58 / 11.09.2005 link komentarz (3) | 2lazy ma wrażenie, że zanim będzie można w sklepie kupić rakietę dalekiego zasięgu, kupić na własność, to zanim to się stanie, 2lazy dokończy rakietę własnej konstrukcji, rakietę przedhandlową...zanimhandlową...rakietę bez bezpośredniego zasięgu.
. |
02:02 / 11.09.2005 link komentarz (0) | - Kłótnie z własnymi dziećmi są takie patetyczne - powiedział 2l2d i mial, niestety miał rację.
. |
20:27 / 08.09.2005 link komentarz (0) | - Na barykadach cisza trwa - powiedział 2lazy2die
. |
01:42 / 31.08.2005 link komentarz (5) | To juz jest koniec....
. |
02:57 / 25.08.2005 link komentarz (2) |
- Pomarańczę kupię Ci... - ( linijka z textu Kombajnu Do Zbierania Kur Po Wioskach)
. |
02:57 / 25.08.2005 link komentarz (0) | I kiedy Jose Rodriguez Montoya na obrzeżu plaży zobaczył sąsiada z plaży to mu się ukłonił.
I głupio mu było, bo sąsiad się odkłonił kobiecie z przeciwka.
.
|
02:53 / 25.08.2005 link komentarz (0) | Idzie Jesień.
Ósemka na spodenkach.
Jak pięknie jest towarzyszyć swojej przyszłości...
I gdyby Dobry Bóg mógł...
Jesienne włosy....
Odleciałem, bo nie zasypiałem....
Idzie wiosna.........
. |
01:23 / 19.08.2005 link komentarz (4) | Trzeba zorganizować casting na cieślę....
. |
01:22 / 19.08.2005 link komentarz (2) | A 2l2d potrzebuje cieśli. Potrzebuje cieśli, który wyciosałby nowe zwoje w mózgu 2l2d...
. |
15:51 / 07.08.2005 link komentarz (3) | Powrót bez przygód....Jastarnia on-line
www.strefap.info
. |
23:01 / 31.07.2005 link komentarz (2) | Zajebista wyspa, zajebista.. I Malta i szeczegolniie Gozo. 2lajza przejechal i jednba i druga przez ostatnie 3 dni w calosci. Toc one nie wieksze w sumie od Wszawy....
- Jestem zachwycony, tylko ten zar z nieba - powiedzial- tylko ten zar....
I, szczerze, zadna wieksza przygoda nie przytrafila sie 2lajzie, zadna...
Pierwsza normalna poodroz bez przygod???
No, ale zostalo jeszcze kilka dni...
. |
22:35 / 27.07.2005 link komentarz (6) | No wiec po chwili pieknie blyskotliwego lotu 2lazy2die dolaczyl do swoich dziewczyn na Malcie.
Fajne zdjecie: 2lajza w bialym szlafroku z logo niebieskim Hilton na balkonie nad przystania zeglarska. Z drinkiem i papierochem. Dlugim papierochem. Troche jak niemiecki Sturmfuhrer rozkoszujacy sie zwyciestwem w pierwszych dniach rozkoszy......
36 stopni w cieniu.....
. |
03:11 / 27.07.2005 link komentarz (2) | 2l2d zadał setki pytań... Zadawał setki pytań.
A ona wysłała cichy szept:
- Mam odpowiedzieć, czy tylko zareagować na Twoje pięknie samcze pytania?
2lazy2die owinął się przywiezioną na plażę kołdrą....
I nic nie wyszło.
Nic.
Nic oprócz zwykłych pięknych pytań i cichych szeptów....
. |
01:29 / 26.07.2005 link komentarz (2) | Nawet nie chce się tłumaczyć 2lazy2die, w jaki sposób wszedł w posiadanie...
Ale wszedł w posiadanie zajebistego rękopisu....
Okazało się, że rękopis przyniosła mu ( po wizycie w Przekroju) żona niejakiego Słowika.....tego z zarządu Prudszkowa....
Przyniosła mu, a 2l2d poszedl się najebać max, znaczy upić się, bo jest od kilku dni właścicielem pamiętnika, rękopisu, jedynym posiadaczem wspomnień Henryka N., zwanego Dziadem..... Szefa Wołomina....
Ze niby Dziad chce wydać wspomnienia z pierdla w Radomiu i 2l2d ma to wydać.....
I 2l2d to wyda, bo są zajebiste te pamiętniki...
Tylko pytanie, dlaczego żona największego wroga negocjuje?......
2l2d musi sie zastanowic max, co jest grane i czy nie wchodzi w jakies gowno
Jutro 2łajza leci na Maltę, do swoich dziewczyn - Bet i Ulanki, po tygodniach spędzonych na plaży - lux hotel Hilton i kolacje w krawacie, hihihihhihhihi
. |
04:05 / 22.07.2005 link komentarz (4) | -Plaża zniewala - powiedział.
- Zniewala - odpowiedziała plaża i miała, miała, kurwa, racje....
. |
03:10 / 16.07.2005 link komentarz (1) | - A jak, a jak nie chcesz badać granic - zapytał przechodnia Jose Rodriguez Montoya - A jak nie chcesz badać granic, to po cholere sobie wyrobiłeś paszport?
Zapytał, bo wiedział, że paszport nie ma znaczenia
. |
01:21 / 15.07.2005 link komentarz (2) | Się 2lazy2die zniknął, bo na plaży leciutko przysypiał....
Ale teraz się obudził i się okazało, że 2łajza2die właśnie obchodzi 42 urodziny........
eh,...
- Trzeba o sobie przypomnieć - pomyślał i przypomniał o sobie
. |
11:50 / 06.07.2005 link komentarz (6) | tryk-tryk - no i tryknęło 80 000 odwiedzin.
składam sobie i odwiedzającym serdeczne życzenia wytrwałości w liczeniu drobin piachu
. |
03:07 / 06.07.2005 link komentarz (3) | I 2lazy2die tak pięknie zerzygał się na ten kraj.
Tak pięknie...
. |
03:06 / 06.07.2005 link komentarz (2) | Oficjalnie 2lazy2die chciałby się samozlustrować. Wobec zaistniałej całej epoki teczek, 2lazyt2die po wyczytaniu wszystkiego ze wszystkich teczek publikowanych przez ostatnie miesiące.....otóż 2lazy2die się wyrzygał.
Wyrzygał się z niemocy obrony przed skurwysyństwem.
I wobec zaistniałej sytuacji w RP - będzie milczał max.
Chuj go RP zaczęła interesować.....
To jest ostatnie oświadczenie 2l2d, które może być odebrane jako oświadczenie publiczne.
Rzygać się mi chce na ten kraj....
Amen
. |
02:34 / 27.06.2005 link komentarz (5) | - Bez Ciebie jestem jak bez papirosa - powiedzial i miał świadomość, że to piękne zdanie, choć lekko dyskusyjne
.....
|
02:26 / 27.06.2005 link komentarz (0) | Odpalona plaza
palmy, hamaki, trabanty.......
- Nie wracam - powiedzial 2lazy2die.
I nie wraca....
. |
03:15 / 22.06.2005 link komentarz (4) | Yo!
2łajza ma internet na plaży!
YO!
. |
03:12 / 22.06.2005 link komentarz (0) | I nadszedł czas, nadszedł, nadszedł by Jose Rodriguez Montoya powiedział:-
- Zdarzają się nienawiści, które kocham. Zdarzają się miłości, których nienawidzę.
Ależ to proste...
Tak proste, że Jose się zawstydził...
Tak fajnie jest być prostym Jose, Jose na plaży
. |
01:10 / 18.06.2005 link komentarz (2) | No i stało się. 2łajza pontonem wybrał się w morze...Z psem swoim na pokładzie. Fakt, ciemno było....Ale bandera izraelska wisiała.....
I zhaltowała go przybrzeżna staż.
2łajaza: - Ale - mówi 2lazy2die - Ale ja do Finlandii...
A oni, ci przybrzezni strażninicy, wciągnęli 2l2d i psa i ponton na poklad i dawaj do brzegu....
Po pierwsze, mówią: - 2łajza stanowi zagrożenie, bo nie ma oświetlenia....
Po drugie mówią: - 2łajza troche tchnie browarkiem...
Po trzecie mówią:- Do Finlandii to nie w tę stronę...
Po czwarte mówią: - Na pontonie nie wywiesza się bandery....
Choć, przyznali, że jednak na pontonie można wieszać banderę.
Nawet Izraela.
Ale poprosili o dokumenty, że 2lazy2die ma prawo.
Ma.
. |
02:10 / 12.06.2005 link komentarz (2) | Niestety, 2łajza zawieruszył się na swojej plaży w Jastarni przez ostatnie kilka dni...i Łajza nie mógł paradować z Równymi i całym światem przeciwko Kaczorom i całemu światu....
A plaża przepięknie piękna.
A plaża piękna prezepięknie.
. |
09:37 / 08.06.2005 link komentarz (7) | Dzis od 18.00 2lazy2die jest gosciem Tomka Kina w programie "7 grzechów głównych" na antenie Antyradia ( dawniej radio 94 i radio Flash).
Program trwa do 20.30...
Hawk
. |
00:43 / 28.05.2005 link komentarz (6) | No to bylo zajebiscie. 27 autografow po spektaklu. NO! YO!
YO!
I zaproszenie do Republica Dominica, i Chile i Argentyna i Peru i Urugway.
Ale czad na koniec roku bedzie.
A jutro 2lazy2die jedzie na wycieczke do Acapulco.
I juz.
I pozamiatane.
. |
20:24 / 25.05.2005 link komentarz (3) | No wiec wywialo 2lajze w swiat znowu. Wywialo do Mexico City. Na festiwal Performagia3.
Tedy 2lazy2die mexykanuje sobie troszeczke i szykuje spektakl. Oj, pieknie i parno jest.
. |
03:53 / 21.05.2005 link komentarz (4) | To ludzie ludziom zgotowali korporacje....
. |
03:49 / 21.05.2005 link komentarz (0) | - A kiedy przyjedzie Twoj czas? - zapytala.
Odpowiedział:- a kiedy przyjdzie mój czas, to ... - odpowiedział - to...zobaczysz moje zaczerwienione policzki.....To bedzie moj czas wstydliwy....
. |
03:46 / 21.05.2005 link komentarz (0) | Prawda jest taka - powiedzial prawdziwie 2l2d - Prawda jest taka, ze 2l2d spada do Mexico City, Ciudad de Maxico.
Swoje paranoje mu Mexykanie pozwolili pokazać po raz drugi. Po raz pierwszy 2 lata temu, teraz w glorii 2l2d jedzie do Mex na .....
Zapraszam na moj premierowy spektakl w El Museo Del Chopo, muzeum sztuki wspolczesnej.....
To juz za chwile
Jutro spierdalam.....proby, przygotowania, wrecz chwile rozrywki,
.....
. |
03:20 / 19.05.2005 link komentarz (2) | I kiedy zapytała, odpowiedział: - Najpiękniej z całego mojego istnienia, najpiękniej to ja umiem przestać. Umiem przestać.
Niewielu w to uwierzyło...Choć przestał.
Nie wierzyli.
. |
03:15 / 19.05.2005 link komentarz (0) | - Pięknie to dopiero będzie jutro - powiedział.
I tak było.
Jutro.
. |
01:07 / 12.05.2005 link komentarz (4) | Doniesienie:
Otóż 2lazy2die donosi, że żona 2lazy2die od 1 maja nie weszła na pokład samolotu. Od 1 maja, od Swieta Pracy, żona 2l2d nie pracuje.
I jeszcze 2lazy2die donosi, że pierwsze dni żony na ziemi przeżył godnie, nawet zgodnie i donosi, że się na sielankę zanosi.
Ale może to tylko złuda?
. |
23:22 / 05.05.2005 link komentarz (6) | Jutro, czyli w piątek - 6.05.05 - o 17.30 w Starej Rzeźni w Poznaniu przy ul. Garbary 101-111 2lazy2die odczyni performancje w ramach Targi Sztuki Art Poznań.
No i juz. Zapraszam....
. |
03:15 / 03.05.2005 link komentarz (13) | 2lazy2die - kretyństwa z nudów część następna....
Po 5 trabantach, które 2l2d kupił, wpadł 2l2d na inny debilny pomysł i wydzierżawił na następne 3 lata prawie 2 hektary plaży.....
Może, żeby Jose miał , gdziem mieszkać?...
Plaża jest w Jastarni, od portu w lewo......
Tam już jest hala 900 m2, więc jeszcze 2l2d postawi pomost, beach-bar, grill, leżaki.....
Od 20 czerwca codzienne imprezy, koncerty, niezłe żarcie i..........trabanty do wynajęcia :)
. |
04:33 / 01.05.2005 link komentarz (2) | Wcale nie koniec......
.
|
03:23 / 30.04.2005 link komentarz (5) | dzis to juz chyba koniec imienin 2l2d.
. |
02:31 / 25.04.2005 link komentarz (2) | Aha, bo już 2lazy2die powrócił wczoraj rano do III RP.
I się cieszy....
. |
02:30 / 25.04.2005 link komentarz (1) | A jesli chodzi o pierdolca, to 2l2d wydzierżawił dziś na wakacje piękne wakacyjne miejsce....
15 000 metrów kwadratowych
hala koncertowa, beach bar, grill, keja,...........pokoje gościnne........
ryzyk fizyk......
kupa kasy, znaczy tyle kasy na jeden raz 2l2d nie zainwestowal, znaczy z góry nie zainwestował...
ryzyk fizyk...........
wygramy..........
. |
11:50 / 19.04.2005 link komentarz (2) | No to 2lazy juz na plazy w Tel Aviv. Jeszcze do Haify nie dojechal. a babeczek moc niezwyklych.... i wiekszosc ma karabiny... tylko 2Lajza sie boi, zeby nie wypalilo....wszak ma juz te swoje 40 z hakiem lat. Haczykiem. Haczyczkiem :)
. |
15:54 / 18.04.2005 link komentarz (0) | - A jak światło milczy to jest ciemno - powiedział.
. |
04:17 / 17.04.2005 link komentarz (2) | Bo reszta jest nieznacznie obok.
. |
04:17 / 17.04.2005 link komentarz (2) | Jaazda...
2l2d wraca na kilka dni do Haify.
Już za 24 godziny będzie w umiłowanej Haifie narąbany jak stodoła. Choć purimowe święto już tygodnie za nami :)
Aaaaa, i spektakl w Tel Aviv w Galeria Adina Bar-On w czwartek, 21.04. o 20. 30. No, o tej godzinie początek.
Damy rade? - zapytał?
.
|
03:17 / 16.04.2005 link komentarz (4) | No więc....
No więc, od dawna w Warszawce chodziła teoria, że jak nie ma Cię w komisjach śledczych, to Cię w Warszawce nie ma....
2lazy2die nie wierzył, aż uwierzył....
Otóż dziś, przesluchiwany orlenowo były prezes CIECH i PZU - niejaki Montkiewicz ( kiedys Mątkiewicz) pod presją posła Celińskiego zeznał, że 2lazy2die go szantażował jako dziennikarz Gazety Wyborczej, że 2l2d straszył jego pracowników, że 2lazy to kutas, który napisał o nim 3 wielkie reportaże....
Okazało się, że po 8miu latach 2lazy wraca na salony....
Mówili o nim na komisji śledczej, hahahahahahaha
Tedy zadzwonili prawnicy GW do 2lazy z pytaniem, czy toczymy Monkiewiczowi proces .... A 2lazy napisal oswiadczenie do prasy i na dzis ma reszte w doopie
Choć powinno mu być miło, że na salonach wszawej wymieniany
. |
22:15 / 09.04.2005 link komentarz (5) | 2lazy2die dostał pierdolca...
Może obudził się zbyt rano, zbyt wcześnie i nuda go ogranęła. A nuda to przecież przyczyna wszelkiej dziczy i waryjactwa...
Tedy 2l2d nudził sie o poranku, tedy mysleć zaczął, a jak myśleć zaczyna, to go szalej ogarnia.
Więc 2l2d się wziął i wymyślił, się spiał i wymyślił...
2łajza w dwie godziny kupił 5 zajebistych tunningowanych trabantów.
Znaczy juz pod wieczór 3 są na parkingu przed firmą.
Znaczy po dwa jeszcze trzeba pojechać do Rybnika i Chrzanowa.
Znaczy 2l2d założył Rent-A-Car dla niezasobnych freeków. Znaczy będą służyły jako nocne taxówki dla klientów nowego pubu, który ma otwarcie za chwilę. Znaczy można sobie trampki wynająć na godzinę lub dobę....
Piękne są: jeden jak rolls ze szklanym dachem, inny cały w futrze, jeszcze inny w zebrę malowany, a czwarty pistacjowy ze spoilerami , no a ostatni czerwony, z zielonymi swiatlami wokolo ze specjalnym soundsystem w srodku i na zewnatrz.....
Ech, glupota wynika z zawczesnego wstania....
. |
04:13 / 09.04.2005 link komentarz (1) | A gdy piasek na plazy zmieniał miejsce, Jose, Jose Rodriguez Montoya, Jose poczul zmiane. Zmiane poczul piachu, gdy ziarna zmieniały miejsce. Uskoczył w lewo i zamazanymi ustami powiedział: - Nie jestem na aż takie zmiany przygotowany.
. |
03:19 / 02.04.2005 link komentarz (3) | Czy czekoladowy labrador śni o zmartwychwstaniu?
. |
03:15 / 02.04.2005 link komentarz (6) | Żona 2lazy2die, żona okładkowa, żona od już niepamięci, otóż żona 2l2d po 19 latach w niebiesiech złożyła zdecydowane wymówienie. Że nie wejdzie już na pokład, nie przeliczy pasażerów, nie będzie wypełniać papierów samolotu, nie będzie trenować w Kanadzie wyjść awaryjnych i raz w roku nie będzie się badać na kosmicznej kręciołce, po której niektórym krew leci z uszu. Bo nie. Bo dosyć, bo po dwukrotnej siedmiogodzinnej zmianie czasu w 48 godzin nikt nie wie jak otworzyć oczy, bo nie!
No więc Betsy, Myszka Malloy, rzuciła robotę w przestworzach.
Tak po prostu.
Tak po prostu, po ostatnim 15godzinnym locie z Chicago.
Teraz poprzewraca na Ziemi wszystkie szuflady z talerzami, teraz poukłada inaczej wszystkie noże w szufladzie. Nic nie znajdzie 2l2d w domu.
Znajdzie Betsy w domu.
19 lat.
Trzeba się nauczyć żyć razem-razem, a nie razem-zaraz-wracam.
Nauczę się?
. |
03:05 / 02.04.2005 link komentarz (0) | Pięknie umarłem na te niewpisane 11 dni.
I tak już chyba będzie...
Prawda jest taka, że..., ona czysta jest, ta prawda i ona, ta prawda, to prawda, to robie, że doopa mać i uposledzone dni.
. |
13:56 / 21.03.2005 link komentarz (4) | I już pierwszego dnia, pierwszej nocy właściwie, 2l2d zgubił czapeczkę. Z długin daszkiem, długiej stołecznej nocy...
. |
01:02 / 18.03.2005 link komentarz (5) | Po 42 latach gołogłowia 2lazy2die przypasował sobie pierwszy raz nakrycie głowy. Nosi pierwszy raz od wczoraj, od 42, lat czapeczkę z długim daszkiem. Czarną. Szywną.
. |
00:57 / 18.03.2005 link komentarz (0) | - Kto rzyga, nie błądzi - powiedział i choć czuł, że to nie ten teges, to powiedział...bo ładna fraza
. |
02:02 / 15.03.2005 link komentarz (0) | 2lazy stracił ducha zapisywania....
. |
02:02 / 15.03.2005 link komentarz (0) | 2lazy w krakowskim klubie Piekny Pies w środę, 16 marca o 20.00 z nowym perfo " Trochę w lewo, troche w prawo, Tango!"
. |
02:25 / 09.03.2005 link komentarz (5) | - Czy zawsze musisz za mną chodzić? - zapytał 2lazy2die.
Chumi, jego czekoladowy labrador, jego psiak niezwykły, Chumi poprawił obrożę, przysiadł delikatnie, poprawił, i powiedział: - Tak, muszę, muszę.
. |
00:44 / 25.02.2005 link komentarz (1) | 2lazy2die tydzień temu uciekł do Szczyrku. Siedzi tu sobie z córka, z żoną, z psem. Trochę nartuje, trochę z resetuje mózg po ostatnich zdarzeniach.
Ale postanowił 2lazy2die wracać do życia. Już za jakieś 2-3 dni powróci.
Taki plan.
. |
00:58 / 15.02.2005 link komentarz (5) | Dziś o 13.30 jedząc zupę zmarła Helena, babcia 2lazy2die. Między jedną łyżką a drugą zamknęła oczy, głowa jej opadła i poleciała. Babcia Helena, urodzona w Bremen, 99 lat.
Do dziś rano nie czytała w okularach, do dziś rano nie mówiła "jeden" tylko "jeedn", do dziś rano zamiast "życzę Ci" mówiła "wunschuję".
Eh, babciu, od razu poleciałaś do dziadka, tak tęskniłaś do śmierci od lat.
Spokojnie, błyskawicznie, zmęczona, do dziadka.
Helena!
. |
09:00 / 02.02.2005 link komentarz (0) | 2lazy2die udaje sie w pilesze pustynne. W Haifie i Tel Aviv nieco poniżej 20 C. Ale pada. Tak donosi Haifa.
2lazy2die udaje się na radosny czas Bar Mitzva. Będzie spożywał i cieszył się, że najmłodszy przechodzi w stan męski.
Przewidziany powrót - niedziela. Ale może się nie udać ;)
. |
18:40 / 24.01.2005 link komentarz (4) | Boston spi na podlodze w salonie. Spi i juz.
. |
11:49 / 24.01.2005 link komentarz (0) | A jednak, a jednak 2l2d jest idiota.
W niesmiertelnym swoim zachwycie od wczoraj jest wlascicielem czekoladowego labradora. 3 miesiecznego labradora.
Damy mu na imie BOSTON.
. |
08:40 / 22.01.2005 link komentarz (2) | - Drze na mysl o sloncu - powiedzial.
. |
08:30 / 18.01.2005 link komentarz (0) | Jakis straszny zawias pisarski dopadł 2lazy2die. Straszny.
A poza tym laptok 2l2d odmówił posłuszeństwa. Znaczy nie cały odmówił, odmówił tylko klawisz z literą k, m, i , o , 0, 1 i 2.
Więc ciężko pisać 2l2d bez "2".
Eh!
. |
08:41 / 11.01.2005 link komentarz (2) | 2lazy2die dziś spektakluje w Galerii BWA w Zielonej Górze. O 18.00
. |
04:20 / 08.01.2005 link komentarz (0) | A kiedy dostajesz w ryj, a kiedy w pysk dostajesz, a kiedy rewolucja ma zly czas...
- Nie pytaj - powiedzial za szybko, bo w oczach Marii Luisy O Twarzy Dziecka z La PAz, bo w oczach Marii zobaczył za szybkie pytanie.
. |
12:14 / 04.01.2005 link komentarz (2) | No i w dom. 2lazy2die powrócił klasycznie.
Czyli w całości. Jednak w całości.
. |
06:06 / 31.12.2004 link komentarz (1) | 2lazy2die utknal w NYC.
Jutro sylwester na Times SQ.
. |
06:36 / 29.12.2004 link komentarz (4) | 2lazy2die wyladowal w Nowym Jorku. W hotelu miedzy Times Square a 8th Avenue. I czeka na Sylwestra :)
A prawda jest taka, ze 2l2d obiecal corce, ze polyzwuje pod Rockefeler Center. A 2l2d dotrzymuje slowa i wywiozl corke do NYC i na lyzwach jezdzil pod Rockefeler Center.
Aha, nawet w takim hotelu, w jakim przyszlo mieszkac 2l2d kradna buty z pokoju.
Awantura max !
Butow nie ma.
A hotel gwiazdek tyle, ze nie mozna sie doliczyc...
. |
03:33 / 24.12.2004 link komentarz (3) | Wesołych Świąt!
Wesołych Świąt, Europo, wesołych............
Powiedział 2l2d
. |
03:16 / 20.12.2004 link komentarz (1) | - Więc o kim mówisz? - zapytała.
- O Nim - odpowiedział.
- O kim?
- On nie przychodzi, kiedy chcesz, kiedy wzywasz, kiedy trzeba - opowiedział. - On zjawia się zawsze poniewczasie. Tak ma.
- Ah - westchnęła, bo wiedziała, że On zawsze przychodzi, kiedy chce.
. |
00:44 / 17.12.2004 link komentarz (9) | No i tryknęło 70 000 odwiedzin.
2lazy2die nie bardzo wie, co z tym jubileuszem zrobić.
. |
02:55 / 16.12.2004 link komentarz (2) | - I nagle, słyszysz, usłysz, i nagle, kurwa, słyszysz, i nagle na nic nie ma czasu, rozumiesz? - powiedział.
A potem zdruzgotany widokiem reakcji Marii Luizy wszeptał w mrok: - No, nie śmiej się.
.
|
02:26 / 16.12.2004 link komentarz (0) | - Czy masz mi coś do powiedzenia? - zapytała.
- Tak - odpowiedział cicho, ale w jego głosie czuć było zdecydowanie i napięcie - Nie krzyżuj mnie, nie krzyżuj mnie, gdy mam niedomknięte oczy.
Proszę.
. |
03:10 / 12.12.2004 link komentarz (6) | Zabełt.
Jed, przyjaciel 2l2d, Merykaniec, ktory od 2 miesiecy pracuje z 2l2d, Jed miał performance w Krakowie. Tedy wczoraj wyjechal pociagiem intercity relacji Wszawa-Krakówek.
Gdzieś pod Częstochową ścisnęło go serce.
Po polsku znal tylko slowa: - Boli mnie.
I padł.
Dobra dusza pociągnęła za hamulec bezpieczeństwa.
Przyjechała karetka. Odwiozła do szpitala. Okazało się, że ścisk serca jest potężny i lokalna służba zdrowia nie da rady. Helikopterem Jed polatał sobie podniebnie. Do Kielc. Na OIOM.
4 godziny operacja.
2lazy pojechal do Kielc.
Eh, Jed, hooliganie. Miałes fart, powiedzial dyżurny lekarz, miałeś fart, że ktoś w tym pociągu zrozumiał Twoje - boli mnie -
Bo mogleś na sztywno dotrzeć do Kraków Główny.
. |
00:52 / 09.12.2004 link komentarz (0) | Hanukkah!
Drugi dzien zapalania świec.
. |
02:29 / 07.12.2004 link komentarz (3) | Jose Rodriguez Montoya doszedł do perfekcji w wyrażaniu uczuć.
Po prostu na plaży Kadyksu wstał, otrzepał się z piachu. Wydrapał ziarna z oczu, palcami potarł palce. Wygładził koszulę. Podciągnął spodnie. I strzepnął. Włosów nie dotykał, bo wiedział, że nie ma sensu wyskubywać ziaren. Same odlecą przy pokłonach. No więc,nikogo nie było na plaży, bo to przecież plaża Kadyksu jeszcze na kilka chwil przed wschodem słońca.
Tedy wstał, otrząsnął się i ukłonił.
Ukłonił się.
Ziarna spadały, jak przewidział.
Ukłaniał się.
Milcząco.
Nikogo nie było na plaży, ale czuł, że wszyscy są zachwyceni.
. |
03:00 / 04.12.2004 link komentarz (3) | ju-ju w mieście.
Przywiozła wybór Jose z ilustracjami do druku.
Całkowicie przygotowaną xiążkę.
Oglądamy.
2l2d zachwycony jednak serdecznie.
. |
01:37 / 03.12.2004 link komentarz (0) | Milczeć.
2-5-6 - vietcong capted....
2lazy2die kupił sobie pierwszy w zyciu film na dvd.
HAIR.
Ogladał to juz tyle razy, ze texty zna na pamiec. Ale ku przypomnieniu - oglada....
Comapnyyyyyyyyyyyyyyy!
. |
02:14 / 29.11.2004 link komentarz (2) | Napierdala w uszach.
Tego sie trzyma 2l2d
. |
04:03 / 28.11.2004 link komentarz (0) | delikatnie, zdecydowanie 2l2 potrącił pomarańczowe skierowanie.
Niech się giba.
. |
00:35 / 24.11.2004 link komentarz (2) | Pogromcy Wdów i Sierot, Che ( czy ktos jeszcze pamieta Paulusa z Kinsky'ego - gitara, voc i pierwszego basiste Kryzysu???? - to 2/3 składu), Blade Loki, DeeFacto i............Farben Lehre!!!! Proxima. Wielki koncert na 18lecie FL. Zajebioza!
. |
01:02 / 19.11.2004 link komentarz (0) | 2lazy2die się wziął za siebie i w sobotę jedzie do Gdańska. Na Festival Zimno3 w Stoczni. Gdzie odbędzie rytuał sztuki performance.
Ale natychmiast wraca do schronu w Wszawa City.
. |
02:23 / 17.11.2004 link komentarz (1) | 2lazy2die przekroczyl bariere dźwięku i musi lądować kusząco na trawniku.
Był w tej historii przepływu osobniczej historii Kraków. Kraków, w którym 2l2d kupił pejzaż Sopockiego
Mola. Leniwego, sprośnego, na ławeczce. Starsze panie w oleju na płótnie.
. |
05:18 / 06.11.2004 link komentarz (2) | Było tak, że jedno słowo.
O to słowo za dużo.
Było tak, że o to jedno słowo za dużo.
Powiedział.
. |
05:14 / 06.11.2004 link komentarz (1) |
תבין דם שופך דם
הוא שופך דם
ואז בא דוד שלוודם שלו נשפך גם
חבל על הזמן
לא קם הוא לא יתעורר
אבא לא ישכיב
ת'ילדים לישון יותר
. |
02:22 / 03.11.2004 link komentarz (0) | - Zmieniłeś się - powiedziała.
- Jestem świadomy, bo po czterdziestce, jestem świadomy możliwości excela. Wreszcie - odpowiedział.
. |
02:11 / 03.11.2004 link komentarz (3) | Nawet kosmici wracają. Nawet na choć chwilę.
. |
02:00 / 28.10.2004 link komentarz (8) |
לא מרימים ת'ראש
אוכלים מכות
עינים עצומות
צורח
חיה ותן לחיות
.
|
02:37 / 25.10.2004 link komentarz (5) | - Czy masz patent na koniec? - zapytała.
- Zakończyczyć bez słowa? - zapytał, bo znał odpowiedź.
. |
01:14 / 22.10.2004 link komentarz (1) | - Kocham Cię - powiedział.
. |
01:29 / 21.10.2004 link komentarz (0) | - Idiota - powiedziała.
-? - zapytał.
- Zostawiasz ślady w sieci - powiedziała.
Nie znalazł odpowiedzi.
.
|
00:58 / 20.10.2004 link komentarz (3) | Milczenie nie zawsze jest postawą - milczał Jose - Czasem milczenie może oznaczać nic do powiedzenia.
. |
01:43 / 14.10.2004 link komentarz (6) | - Ponawiam pytanie - powiedziała, bo czuła, że się wymigał - Czego się boisz?
I patrzyła mu w bezbrzeżne oczy z odległości La Paz.
Jose wiedział, że nie ma prawa, nie ma możliwości kłamać. Przeto szepnął, szepnął tak cicho, żeby tylko nie usłyszała. Przez ściśnięte ciszą wargi przepchnał słowa: - Boję się nieznośności. Tego się boję.
. |
03:09 / 08.10.2004 link komentarz (5) | - Czego się boisz? - zapytała.
Siedział w milczeniu. Siedział w milczeniu, choć odpowiedź w ustach delikatnie .... Siedział w wielkiej piaskownicy Kadyksu i wiedzia; siedział i wiedział, że nie może odpowiedzieć. Bo odpowiedź nie zabrzmi szczerze.
- Boję się piachu - szepnął.
- Ale tak naprawdę boję się wnętrz zagiętych kresek niedoprasowanych koszul - powiedział.
Maria Luiza nie uwierzyła.
. |
03:17 / 07.10.2004 link komentarz (7) | - Rżnij mnie, szczeniaku! Możesz się nawet uśmiechać, ale rżnij mnie - powiedziała.
Chciał, powiedzieć, że...
- Uśmiechaj się nawet - przerwała, bo nie dała za wygraną.
. |
03:08 / 07.10.2004 link komentarz (0) | Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez Z La Paz nago powiedziała, nago właściwie szepnęła, nago precyzyjne słowo powiedziała, nagością delikatnie strun użyła. Powiedziała: - Jose!
Powiedziała, szepnęła, użyła z wykrzyknikiem, bo intonacja, ten wykrzyknik był ważny. W jej słowie intonacja była bardzo ważna; można powiedzieć, że wykrzykikowała: - Jose!
Jose oprócz nagości nic nie usłyszał. Bo był tarł się Kadyksie, a ona w La Paz.
. |
00:17 / 06.10.2004 link komentarz (2) | - Dlaczego Cię nie rozpoznałam - zapytała.
- Bo miałem twarz w piasku, niewidoczną, posiepaną nieważnością - powiedział.
. |
01:39 / 30.09.2004 link komentarz (12) | Biała koszula jeszcze się nie wyprasowała po krótkiej, szarpanej nocy. Zmięta, przyklejona wydawała się mniej przytulna niż była w rzeczywistości. Jose Rodriguez Montoya przecierał oczy bez blasku, właściwie je przywracał do blasku; prawda jest taka, że próbował je wybłyszczyć. Zawsze to robił tuż po zmartwychwstaniu.
Otrzepał usta. Palcem wytrzepał usta. Delikatnie, już z zaczątkiem błysku, wodził po poranku na plaży w Kadyksie.
Zakołysało pytanie, bo czujna Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez czujnie czekała w La Paz. Zakołysało: - Jose, dlaczego nie pójdziesz z tej plaży precz.
- Mario - szepnął - Mario - odetchnął, gdy zakołysał jej dźwięk - Mario, a jak opuszczę tę plaże, to gdzie jest następny piach?
. |
12:52 / 26.09.2004 link komentarz (1) | - Codziennie skracam sobie życie - powiedział, gdy już odciął następny człon.
. |
03:08 / 25.09.2004 link komentarz (0) | - A co Ci się widzi? - zapytała.
- A widzi mi się widzimisię - powiedział.
. |
03:06 / 25.09.2004 link komentarz (0) | - No co? - zapytała.
A on, on - ten Jose nie odpowiedział. Znaczy odpowiedział, bo siedząc na plaży, siedząc w pustce plaży, w żółto-niezwykłej poświacie piachu plaży, na obrzeżach Kadyksu wyjął pudełko zapałek. Podpalił jedną pod wszystkimi. Ognisko niezręcznie samotne i ulotne. Płonące pudełko zapałek na plaży w Kadyksie.
Powiedział: - Mario, nie można zapalić ognia bez strat w pudełku.
. |
01:34 / 21.09.2004 link komentarz (0) | Zapytała, zapytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka z La Paz, zapytała : - Dlaczego, dlaczego tak długo nic, dlaczego cisza tak trwa?
Jose otrzepał piach z warg, z warg piach otrzepał szelestem: - Bo kiedy nie ma czasu na śmierć, to nie jest czas na zmartwychwstanie. Mario, zmartwychwstanie niesie w sobie głos. Cisza nie przynosi śmierci. Czy jakoś tak.
.
|
01:28 / 21.09.2004 link komentarz (0) | Jakaś przerwa mnie wzięła, jakś przerwa - powiedział 2l2d, bo go przerwa wzięła.
- Nie damy się - zapytała bezpruderyjnie.
- Nie dam się - odpowiedział intymnie i tylko za siebie.
. |
02:28 / 15.09.2004 link komentarz (1) | - A jeśli jesteśmy kosmosami? - zapytał Jose Rodriguez Montoya, zapytał.- Znaczy, jeśli jesteśmy kosmosami, to czy to znaczy, że nasz los jest w naszych rękach?
Pytał, bo na plaży było pusto, było ciemno i wilgotno. Piach kleił się do rąk, piach nie wchodził sypko, wchodził grudkami.
Maria Luisa Ramirez O Twarzy Dziecka Ernst z La Paz słyszała dyszenie Jose. Słyszała, bo była w La Paz. Szepnęła, bo nie miała nic do stracenia, nic do stracenia, szepnęła: - Jose, Jose, moja ty największa miłości nieznana, mój ty Jose! Jose, idź po prostu spać!. Idź spać natychmiast.
. |
00:42 / 15.09.2004 link komentarz (0) | No i wreszcie wyszła płyta Rootwater. Mocne granie z mocnym textem 2lazy2die.
. |
01:48 / 10.09.2004 link komentarz (2) | Tyle tego, taki załadunek, że na pytanie o krzyż, który nosisz, odpowiedź padła: - Nic, już w bólu tak, tak łatwo i pięknie nieść.
Czas cofa się.
Nienaturalnie, dynamicznie i nienaturalne.
Wiedźmy poszły sobie na przerwę śniadaniową.
Rozpłynęło się.
. |
02:00 / 08.09.2004 link komentarz (7) | Przez przypadek spotkanie z Jose Torres Tama, Ekwadorczykiem z Nowego Orleanu. Przez przypadek, bo wszystko jest planowane a przypadkowo planowane jest mocniejsze. Spotkał się i spędził 2lazy2die z Jose 4 godziny na planowaniu nowego projektu performance-art pod tymczasową nazwą Warsaw-Tel Aviv-New Orleans. Że to niby już w przyszłym roku.
A wcześniej z lotniska zadzwonił Jed, który przeleciał przez Wawa do Gdańska. Tam ma spektakl. Ale wróci do Wawa. Wróci do Wawa za tydzień na chwilę i potem wróci do Bostonu na chwilę i już się za chwilę przeprowadzi na stałe do Wawa, by na stałe pracować z 2lazy2die.
Taki dzień. Między Jedem a Jose 2lazy2die wpadł na megalans prywatkę z okazji 10lecia miesięcznika ELLE. Musiał, bo przyjaciółka 2l2d wicezarządza miesięcznikiem i nie można odmówić. Megalans, na któym nagrody przyznaje się kolegom, a liczba gejów przekracza liczbę kobiet uwieszonych na ramionach pokurczów za kilka milionów dolców.
Sfotografowany z koleżanką, piosenkarką o dzikim śmiechu - 2lazy2die po angielsku zrobił wycof serdeczny po 20 minutach. Przyjaciółkę spotkał, wizyta zaliczona.
. |
02:13 / 06.09.2004 link komentarz (0) | Mario - syknął - Mario Luizo O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz - syczał - Mario, a jak nie świeci słońce i ciemno jest?
Maria szepnęła - Postaraj się otworzyć oczy. Postaraj się.
. |
04:17 / 04.09.2004 link komentarz (3) | Spojrzała.
- Nie mam szans -powiedział.
Spojrzała.
Pomylił się, bo miał szansy-moc, ale ona patrzyla w inną strone.
Miłość od pierwszego, niespójnego wejrzenia.
. |
02:03 / 02.09.2004 link komentarz (2) | Jeżyny. Jeżyn moc. Jeżynowa noc, noc czarno-granatowa najeżona jeżynami.
. |
02:30 / 30.08.2004 link komentarz (4) | - Dlaczego Cię interesuje prawda? - zapytał.
A ona chciala słyszeć o miłości i o gazetach, które porannie przynoszą wiadomości o miłości.
- No więc, prawda jest taka, ze kocham - powiedzial - kocham także ciebie.
Powiedzial, bo kochał codzienne wiadomości.
. |
22:15 / 29.08.2004 link komentarz (2) | Jose rozdarł ciało śledzia.
I rozdał.
. |
04:08 / 29.08.2004 link komentarz (1) | - Spanie nie rozgrzesza - powiedział.
. |
04:57 / 28.08.2004 link komentarz (2) | - Prawdziwy mężczyzna przynajmniej raz w roku - powiedziała Maria Luiza O Twarzy dziecka Ramirez z La Paz, powiedziała: - Raz w roku sika do zlewu.
Jose sie otrząsnął błyskawicznie: - Nie ma siły , by szczać do zlewu na plaży...Nawet raz w roku...........
.
|
01:40 / 27.08.2004 link komentarz (4) | Jose Rodriguez Montoya podniósł ręce do góry, podniosł je równolegle, w geście oddania, w geście poddania. Podniósł je jeszcze porannie, zapyziałe od snu.
- Przegrałem - szepnął - przegrałem.
Nic nie wskazywało na przegraną Jose, nie miał szans przegrać. Nie przegrywa się na plaży.
- Przegrałem - powtórzył, bo wybiegał myślą w przyszłość, a w przyszłości nawet na plaży będzie można przegrać.
. |
13:34 / 24.08.2004 link komentarz (4) | Awaria wszystkiego. Ale juz nowy laptok i nowe wrzutki.
2lazy2die wraca w formie do nlog.
. |
01:25 / 14.08.2004 link komentarz (6) | 2lazy2die wzruszyl sie jednoscią świata. Początek Igrzysk Olimpijskich.
Zajebioza.
. |
13:39 / 12.08.2004 link komentarz (1) | - A kiedy rekę wyciagasz do kogoś, a kiedy rękę podajesz komuś - powiedziała - to zawsze ta ręka zawisa. Choćby na chwilę zawisa bezczynnie.
. |
08:34 / 08.08.2004 link komentarz (3) | Jose był otoczony.
- Jestem otoczony - powiedział, strzepując powietrze z rąk.
Ono, to powietrze, się do niego przykleiło.
Jose był powietrzem oklejony.
Bez ruchu trwał.
Oklejony.
. |
07:24 / 07.08.2004 link komentarz (1) | 2night2fight
. |
07:07 / 06.08.2004 link komentarz (3) | Zapytała cicho; znaczy pytała głośno,ale jej głos na miejsce, po podróży, na miejsce przyleciał już cichy. Zapytała.
Jose cichutko nic.
.
|
06:52 / 06.08.2004 link komentarz (1) | Chcialbym napisać, że rano urodziła mi się konstytucja.
Tylko to nie było rano. Jednak nie było rano.Byliśmy znudzeni łuną ulgi krzyku z najwyższego piętra hotelu, holtelu, który jest najęty obcym.
.
. |
21:53 / 03.08.2004 link komentarz (0) | - Nic nie rozumiem - powiedziała Maria Luiza o Twarzy dziecka Ramirez z La Paz - Nie rozumiem nic.
- Ale też ja, ja nic nie mówię - powiedział Jose, bo rzeczywiście nie tylko nic nie mówił, to jeszcze nic nie wyrażał.
. |
21:45 / 03.08.2004 link komentarz (0) |
Zabili Go, więc sie dobrze skończyło.
. |
09:42 / 01.08.2004 link komentarz (1) | 2lazy2die zachwytem zachwycony. A jakże, pocztą papierową dotarło oficjalne zaproszenie na festiwal. Wlasciwie na 2 festiwale. Jeden, coroczny, na Białorusi. Właściwie to już festiwalowe zaproszenie rytualne. Jak co roku, od lat 5 chyba.
Ale to drugie zaproszenie właściwie zajebiste. Montevideo, Urugway. Już za dwa miesiące. Już 2lazy oszalał z radości, bo w Urugwayu jeszcze nie robił żadnego spektaklu.
Tedy pisze natychmiast 2lazy do obocznego Buenos, że będzie, że będzie nieopodal i właściwie mógłby wstapić do Buenos, promem przeprawić się przez zatokę, i właściwie czemu się nie ponarzucać i nie przygotować sobie w Buenos spektaklu. Przecież to tak blisko. Jak z Wszawa do Łodzi, jak z Tel Aviv do Haifa. O Jose Rodriguezie Montoya. O JRM zrobić spektakl po dwoch latach znowu w Buenos.
Ale raczej Montevideo jest podstawą. Z zaproszeniem na festiwal i wykład publiczny, otwarty na Wydziale Sztuk Wizualnych na Universidad de la Republica.
.
|
09:19 / 01.08.2004 link komentarz (0) | Ponieważ Ursynów będzie zawsze, nie będzie żadnej rewolucji.
. |
16:04 / 31.07.2004 link komentarz (5) | Chyba trzeba milczeć.
. |
06:09 / 28.07.2004 link komentarz (0) | No i w domu. Miło, że w domu.
Szczegóły już-już.
. |
17:36 / 20.07.2004 link komentarz (2) | 2lazy2die od tygodnia grzeje tylek na Majorce. I tak jeszcze przez tydzien bedzie grzal.
. |
15:37 / 11.07.2004 link komentarz (19) | Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez Ernst Z La Paz przysłała pocztówkę:
Tylko celibat mnie interesuje przez następny rok. Jose, celibat. Zaczęłam rok celibatu.
Pozdrawiam Marialuisa.
Jose nie otwierając nawet ust, usta nawet nie rozedrgawszy usłyszał siebie: - No to baw się sama.
Powoiedział: - Baw się tym sama.
I zwisiła mu się w potarganiu głowa.
Na pocztówce była fotografia kurortu z palmami.
. |
15:29 / 11.07.2004 link komentarz (0) | A Jose Rodriguez Montoya tuż przed codzienna śmiercią powiedział: - Właściwe się nie boję.
- Choć jak codzień się boję strasznie.
. |
13:14 / 07.07.2004 link komentarz (6) | - Co Ty, kurwa, teraz rooobisz???? - krzyczała.
- Ja - odpowiedział cicho - Ja zauważam, że Marlon Brando nie żyje.
Nie żyje już.
. |
12:58 / 07.07.2004 link komentarz (1) | - Ale ja nie chcę Twej duszy - powiedziała imponująco skromnie.
- Nie to nie - odpowiedział w imponującym zadufaniu.
. |
13:51 / 06.07.2004 link komentarz (0) | - Dlaczego mruczysz tak niewyraźnie - zapytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez Z La Paz.
- Mruczę - zakrył sie piachem plaży Jose Rodriguez Montoya - Mruczę, bo mi źle, bo nie mam się czym okryć....A piach to nie wszystko...
. |
04:45 / 05.07.2004 link komentarz (3) | 2lazy2die w szoku. Andrzej S., znany psycholog, oskarżony. Andrzej S. kumpel 2lazy2die. 2lazy2die z Andrzejem S. od 1986 do 1989 prowadził pierwsze w Polsce niepodlegle i podziemne przedszkole. Bo mają dzieci równolatki. O, żesz kurwa mać........
. |
17:40 / 30.06.2004 link komentarz (7) | Jeśli jest coś takiego jak interes życia, to 2lazy2die zrobił dziś interes życia. 100 pięknych, wysokich szklanek na grubej podeszwie, 100 szklanek kupił dziś 2l2d za 100 zyli.
. |
10:10 / 26.06.2004 link komentarz (2) | - Włożyłem czereśnie do lodówki na jutro - powiedział Jose Rodriguez Montoya. - Na jutro włożyłem.
- Włożyłeś? - zapytała.
- Każdy może mieć lodówkę na plaży - powiedział Jose.
. |
07:51 / 25.06.2004 link komentarz (0) | 2lazy2die musi się wyleczyć. Wyleczyć z nocnego dzięciołowania w klawiaturę. Dlatego nie zabiera laptoka do domu. Dlatego nie pisze w nocy. no!
. |
09:56 / 21.06.2004 link komentarz (1) | Tak trudno żyć bez Jacka....
Maciek, trzymaj się. Wiem, spodziewanie się, to troche inaczej niż oczywistość nieistnienia.
Trudne są pierwsze dni, gdy real wycina zwój w mózgu.
. |
06:06 / 21.06.2004 link komentarz (4) | Tedy mala dziewczynka zapytała o poranku: Jose, gdy tak jak teraz, gdy w tej chwili zaczyna się dzień, czy to oznacza, czy ten moment oznacza, że kończy sie noc?
Jose przytulił dziewczynke, i smutnym wzrokiem musiał, ale musiał jej powiedzieć prawdę: - Nie. Nie kończy się. Dolores, posłuchaj. Noc jest zawsze, choć nie zawsze ją widać bezpośrednio.
. |
11:07 / 17.06.2004 link komentarz (9) | I zamiast tego dnia... w realu 2lazy2die doczekał się:
- wyłaczenia prądu przez zapomnienie,
- wyłączenia telefonu przez zapomnienie,
- wywalenia z pracy ulubionego pracownika przez pamięć.
Bo 2lazy2die pamiętał, że miesiąc temu Ulubiony pracownik po 3cim ciagu alkoholowym w pół roku, obiecał, że zaczyna od nowa. Że się zaszywa, że startuje jeszcze raz, że jest na terapii.
I Ulubiony pracownik wpadł w ciąg czwarty. I nie może 2lazy2die podjąć innej decyzji.
I przykro.
. |
06:45 / 16.06.2004 link komentarz (85) | Cztery dni milczaco przesiedział Jose na plaży. Cztery dni nie powiedział nic. Czekał. Czekał i milczał, bo wiedział, że zbliża się dzień, zbliza się powoli, ale się zbliża ten dzień, w którym czekanie i milczenie będzie nagrodzone. I wtedy powie: Dziękuję.
.
|
01:24 / 11.06.2004 link komentarz (5) |
A potem zmusił się do pisania i napisał: Pozdrowienia z plaży Kadyksu.
Zaadresował: Jose Rodriguez Montoya. Kadyks. Plaża.
Potem poczłapał zmęczony do skrzynki pocztowej i ruchem zdecydowanym wrzucił pocztówkę. Jose odwrócił się i wolno poszedł w kierunku morza.
Usiadł i czekał.
Czekał na wiadomości ze świata.
. |
12:34 / 07.06.2004 link komentarz (14) | - Co robisz? - zapytała, bo widok był raczej szokujący, choć z pewną dozą nierealnego uwielbienia świata.
- Mózg - powiedział Jose - Mózg sobie płuczę, żeby był wypłukany.
. |
01:02 / 03.06.2004 link komentarz (3) | - Za ile kupisz nowe życie? - zapytał trzymając w pięsci błyskotliwie wrażliwy na odblaski nocy podłużny przedmiot.
- Za psi chuj - odpowiedział, bo choć miał ochotę na zagrożone stare życie a szczególnie na noworysujacą się odnowę, to był lekko najebany i dogłębnie skapy.
- Dlaczego? - zapytał ten z przedmiontem błyszczącym.
- Bo - odpowiedział - Bo ja, kurwa, ja majsterkuję w domu. Samodzielnie.
. |
23:09 / 02.06.2004 link komentarz (6) | Gówno, chuj, artysta i dupa!
. |
00:47 / 31.05.2004 link komentarz (0) | - Kiedy wrócisz - zapytała?
- Nie będę wcześniej niż będę - odpowiedział.
. |
04:24 / 30.05.2004 link komentarz (2) | To było tak:
W piątek rano w samochód. 1012 km do Tallinna w Estonii w 10,5 godziny. Potem bańka na Starym tallinnskim Miescie. Pobudka, szykowanie performance. I sam performance. Po spektaklu w samochod i 1012 km do domu w 10 h, równo w 10 h.
No i 2l2d jest juz we wlasnym łóżeczku.
Hawk!
. |
03:06 / 27.05.2004 link komentarz (8) | Jose Rodriguez Montoya słuchał delikatnie Marii Callas, która w La Scala dała czadu. Piasek plaży Kadyksu ma się nijak do tego.
To obok.
A ona śpiewa.
. |
21:30 / 26.05.2004 link komentarz (0) | 2lazy2 wyladował w łóżku. Swoim. Chorobowym. Glut spod gogli ciężko kapie. Kap, kap.
. |
07:24 / 26.05.2004 link komentarz (8) | Jose odleciał.
Tak na max.
Tak właściwie potrzebuje trochę ratunku.
.
|
03:36 / 23.05.2004 link komentarz (4) | A kiedy się zmartwychwstał, to było zupełnie inaczej.
. |
03:35 / 23.05.2004 link komentarz (1) | Zakazane jest karmienie aniołów.
. |
00:45 / 23.05.2004 link komentarz (0) | Dialog:
- Nie wierzę, że samoloty moga tak sobie latać - powiedział jeden.
Drugi: - Jakbyś miał takie dwa silniki pod pachami to też byś w powietrzu zapierdalał.
Ładne.
. |
01:15 / 20.05.2004 link komentarz (0) | Łajza miała niezłą przerwę.
to zmęczenie i detox kompowy.
taka prawda.
. |
00:26 / 13.05.2004 link komentarz (1) | Short program na najbliższe dni:
2lazy2die w akcji:
Międzynarodowy Festiwal INTERAKCJE - Centrum Sztuki Farbiarnia jutro, 13.05 o godzinie 20.00
pojutrze - 14.05 w warszawskiej Galerii XX1 na Jana Pawła II noc performance pod wspólną nazwą TRYKTRAK.
Wystapi m.in Adina Bar-On i 2lazy2die ze spektaklem "Jose Rodriguez Montoya-O!"
21.05 czyli tydzien później na terenie dawnej Stoczni Gdańskiej 2lazy2die weźmie udział w Majówce Artystycznej pod tytułem "Europolskie pastwisko postindustrialne" z performance "JRM - Gdy słońce oddycha wilgotniej"
Maj tegoroczny 2lay zakonczy w Estonii, w Tallinie na festiwalu polskiej sztuki progresywnej.
Dlatego nie pisze, bo jakos trzeba te spektakle opracować :,0)
. |
01:27 / 07.05.2004 link komentarz (2) | - Przyleciała Lorena, ukochana Mexykanka 2lazy2die. Przyleciała na 2 tygle. Przyleciała wystepowac w Warszawie, Krakowie... Piekne dni będą. A i zaprosiła 2lazy2die do Mex by ponownie podbijał w październiku Ciudad de M.
Lorena, artystka i doktor Akademii Sztuk Najpiekniejszych w Barcelonie jakoś kasy nie miała na przylot do RP. Tedy powiedziała, że znalazła sponsora. Dziwne, bo raczej cnotliwa artystka. Tedy powiedziała, że sponsor zesponsoruje pod warunkiem, że przyjedzie na wystepy razem z Lorena. I przyleciał. Okazało się, ze do Senior Mendez, ojciec Loreny, przystojny siedemdziesięciolatek, którego 2l2d zna z zeszłorocznego pobytu w Mex City. Nawet spał jedna noc u Seniora Mendeza, bo się z nim zawalił zacnie. I pamiętając tę noc Senior wręczył 2l2 litrową butelczynę czarnej tequilii. Oj!
. |
00:57 / 06.05.2004 link komentarz (6) | - A jeśli, a jeśli masz tyle do opowiedzenia - szepnął Jose Rodriguez Montoya - jesli masz tyle do powiedzenia, to usiądź tu na ławce i czekaj, czekaj tak długo aż nie powiesz nic.
. |
04:54 / 03.05.2004 link komentarz (9) | - Co Ty znowu zrobiłeś? - zapytała Maria. Maria to ta sama, która zawsze się pytała, jako Marialuisa O Twarzy Dziecka Ramirez Ernst z La Paz.
- Opatrzyłem się wsszystkim - powiedział Jose.
I, niestety, miał źdźbło racji.
. |
04:48 / 03.05.2004 link komentarz (5) | Piasek jest fakultatywnym, taka prawda, fakultatywnym miejscem spania - powiedział Jose.
Wiedział, co mówi, bo przecież można spać w piasku, na piasku, a czasami można się przykryć piaskiem.
- Ale wtedy - powiedział Jose Modriguez Montoya - wtedy, gdy przykrywam się piaskiem, to wtedy jest ostateczność.
. |
03:21 / 01.05.2004 link komentarz (7) | No i jestem jednak Europejem!!!!!!
2l2d od kiedy w 1976 z rodzicami wyjechał syrenka w podróz po Europie, marzył o byciu w tym pierdolniku. I od 3 godzin i 20 minut JEST.
2lazy2die ponad strefami dziękuje wszystkim, którzy to załatwili.
. |
22:50 / 28.04.2004 link komentarz (2) | A jeśli chodzi o pewne deklaracje - powiedział 2lazy2die - To deklaruję wsparcie czynem demonstracje w Wszawa. Te altergobalne. Kamienie mam w kieszeniach.
Tym samym 2lazy2die dołączył do bardzo skromnego grona liberalnych, lewicowych, anarchistycznych kapitalistów.
. |
22:46 / 28.04.2004 link komentarz (1) | 2lazy2die wstał o 3.00. Godzinę później wsiadł w tututa i pojechał do Krakowa. Nakręcił rozmowy z redakcją HA!art, z rednaczem Tygodnika Powszechnego x.Bonieckim, z poetą Skwirowskim, z Fijałkowskim, nakręcił poetę Lipszyca, który choć z Warszawy to w Krakowie prowadzi nowy program 2łajzy o xiążkach. Spotkał się z artystą Arturem, wschodzącą gwiazdą europejskiej sztuki progresywnej i o 14.00 wsiadł do amfibii i wrócił do Twierdzy Wszawa. Która jednak spokojna. A potem napisał list do akcjonariuszy dla pewnego prezesa pewnej spółki giełdowej, uspokoił dziewczyny, bo u 2Łajzy dziś pidżama party i 3 dziewczyny w dezabilu skaczą po łóżku i wreszcie, wreszcie zaczął obchodzić imieniny.
Samotnie, bo Betsy w Chicago, a małolat gdzieś wybył bez opowiadania się.
Na zdrowie Łajza!
Na zdrowie! - odpowiedział.
. |
03:40 / 27.04.2004 link komentarz (7) | - To takie proste - powiedział.
- Znowu oszukujesz - powiedziała.
. |
03:39 / 27.04.2004 link komentarz (0) | - I co mi powiesz? - zapytała...
- ... - milczał w odpowiedzi.
- ? - domagała sie.
- Powiem, powiem - odpowiedział lekko boleśnie, odpowiedział: - Obudziłem się, gdy było już zbyt późno na budzenie. Przespałem poranek.
. |
03:33 / 27.04.2004 link komentarz (0) | W psychozie Warszawy przed szczytem europejskiej gospodarki 2lazy2die po prostu załadował kamienie do bagażnika.
Załadował , żeby mieć zapas.
W razie co. W razie, żeby przyładować kamieniem systemowi.
. |
03:31 / 27.04.2004 link komentarz (0) | -Co robisz? - zapytała.
- Wybieram - odpowiedział - Staram się rozsądnie wybierać.
. |
03:50 / 24.04.2004 link komentarz (0) | . - to jest kropka.
. - to jest kropka uświadomiona.
. - to jest kropka niżej.
Bardzo nisko.
Ale do przeżycia. Bo kropka jest niżej. Niżej w tyłówce
|
01:59 / 23.04.2004 link komentarz (1) | - Powinieneś się poddać.
- Nie mogę.
-?
- Bo rezygnacja potrafi być nieestetyczna.
. |
01:57 / 23.04.2004 link komentarz (3) | Ilan napisał kilka godzin później, że nie rozumie. Tedy 2l2d odpowiedział: - Ahi, Ze pashut hakol ba Israel. To wszystko proste w Izraelu.Jesteśmy my i oni. A w Polsce gówno się leje wszędzie, bo nie ma nas ani nie ma ich, a wkrótce nie będzie nikogo.
. |
01:51 / 23.04.2004 link komentarz (0) | - Taplałeś się kiedyś w gównie? - zapytał smsem swojego kuzyna Ilana.
- Nie - odpowiedział Ilan, kuzyn strategiczny, ważny, kuzyn z najpiekniejszego miasta Haifa.
- To przyjedź, przyjedź do Polski - powiedział 2lazy2die.
. |
01:48 / 23.04.2004 link komentarz (1) | - Dalczego się tak zdenerwowałeś? - zapytała.
- Bo zauważyłem, że przestrzeń, ta przestrzeń jest jakoś zamknięta - odpowiedział - zamknięta nie dochodząc do horyzontu.
. |
00:57 / 21.04.2004 link komentarz (1) | 2lazy nie ma siły, która pozwoliłaby mu na opisanie dzisiejszego dnia.
. |
00:54 / 21.04.2004 link komentarz (6) | 2lazy2die ma łyse piszczele. Łyse, bo mu się włosy wytarły o grube, zimowe spodnie. Wiosna! Chyba czas na zmianę.
. |
03:20 / 17.04.2004 link komentarz (2) | Jose nie myslał o otoczce swojego istnienia na plaży w Kadyksie. Żadnej literatury przetrwania. Po prostu powiedział: - Świat jest skonstruowany na naszą prośbę. Na naszą prośbę jest zrobiony. Delikatną prośbę. Skutecznie zrobiony.
.
|
03:14 / 17.04.2004 link komentarz (0) | Pukneło 60 000 odwiedzin. Kto był tym okragłym?
To jest pytanie, które musi zawrócić w głowie.
.
|
00:55 / 12.04.2004 link komentarz (4) | 2l2d jest porażony upadkiem Rzeczpospolitej. Wierzył w nią, ciepło przytulał, a ona go zawiodła. Właściwie to nie ona go zawiodła, tylko jej kochankowie. 2lazy2die widzi swoją Rzeczpospolitą, jak stoi z opuszczonymi rękoma, bo przestrzeni zabrakło na rozłożenie ramion.
. |
00:50 / 12.04.2004 link komentarz (0) | - A jeśli ci, co upadli, upadli rzeczywiście - powiedział Jose - A jeśli Ci, co upadli, leżą niżej,bo przecież upadli, to nie patrz się na nich z góry. Bo to oni, jak wstaną, bedą patrzyć z góry na upadłych później i poniżej.
Tak powiedział Jose Rodriguez Montoya.
A Marialuiza O Twarzy Dziecka Ramirez Z La Paz nie była zachwycona, bo właśnie co upadła i powstała. I miała to wszystko w sobie i w oczach było widać, że chce mówić.
. |
02:26 / 08.04.2004 link komentarz (2) | - Kochasz?
- kocham!
- to dlaczego nic nie mówisz?
- Bo jak powiem to ją zniszczę. Tę miłość.
. |
01:39 / 08.04.2004 link komentarz (1) | Przekaz jest jeden, przekaz jest wielki!
Zbierajcie złom, zbierajcie butelki!
2lazy2die zacytował przyjaciela z Wrocławia.
. |
11:32 / 06.04.2004 link komentarz (1) | 2l2d znalazł się w zawiasach pracowniczych. Znaczy nie ma czasu na nic.
. |
01:32 / 03.04.2004 link komentarz (0) | Rozpocząl nowe Millennium. Rozpoczął 2l2d.
A wczoraj bankiet w pewnej stacji obchodżcej 4 urodziny. Było miło, elegancko i bez urwańca.
. |
00:50 / 01.04.2004 link komentarz (4) | - Ale, prosze Pani, ale nie mogę za długo mówić - powiedział pod koniec cichego spotkania z psychoterapeutką Dolores del Ria, pełną i czarnokrwistą Andaluzyjka ze zmierzwionym kokieteryjnie przymruzeniem oczu i delikatnym zachłystem swojej nadwagi - Przosze Pani, ja jestem - wyszeptał - Ja jestem za stary na umieranie i zbyt młody na rewolucję.
Tak powiedział, bo rewolucja była dla dorosłych.
. |
01:24 / 31.03.2004 link komentarz (3) | Ziarno w oczodołach.
. |
00:59 / 29.03.2004 link komentarz (8) | 2 Łajza 2 die wcale wcale przetrwał. Było zajebiście pięknie, że hej. Niestety, nie wystarczyło miejsca dla wszystkich chętnych. Jeszcze w uszach szum, ale głowa cała.
. |
21:10 / 26.03.2004 link komentarz (3) | Jutro do Wrocka. Na ostatni koncert z trasy Pankregeparty Tour 2004. Jeśli ktokolwiek chce zobaczyć 2l2d w stanie zalatującym wzlotem - zapraszam, klub Madness od 18.00
Hej naprzód marsz, proletaryat!!!!!
. |
03:52 / 25.03.2004 link komentarz (11) | - Kocham Cię - powiedział finalnie.
- Wyniki przetargu - ogłosiła - będą pod koniec tygodnia.
Pedro Maria Tolstoy, potomek rosyjskiej dezynwoltury i hiszpańskiego tańca, Pedro delikatnie zasłaniając usta skrawkiem dłoni, Pedro zaznaczył : - Ja jestem przeciwko, ale leciutkie poparcie finansowe, łapówka znaczy, delikatne to poparcie ogłosi finał pod koniec tygodnia.
Jose Rodriguez Montoya przykrył się piaskiem. Bo oszalał.
. |
03:37 / 25.03.2004 link komentarz (0) | - Dlaczego TY się nigdy do niczego nie przyznajesz? - zapytała.
- Bo to nic nie zmienia - odpowiedział.
Miał pewność, że to nie była tylko wolta językowa, miał pewność, że miał rację.
. |
03:35 / 25.03.2004 link komentarz (0) | - Tylko krzyk oczodołów jest zauważalny - powiedział Jose.
- Poczekaj, już jadę - szepnęła Maria Luisa O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz, z La Paz to szeptała - Juz jadę zobaczyć krzyk oczodołów... Zauważę... Mam nadzieję - tak szepnęła.
.
|
00:05 / 24.03.2004 link komentarz (7) | Absolutna premiera już 13 kwietnia w Krakowie. W nowej przestrzeni sztuki. Premiera spektaklu:
"Marialuisa O Twarzy Dziecka z La Paz y Jose Rodriguez Montoya z Los Cabatos de la Muerte"
spektakl napisany, zrealizowany i wyperformowany będzie przez Marialuisa Ramirez Ernst (Boliwia/Chile,0) i 2lazy2die ( Kabaty/Warszawa,0).
To cudnie - powiedzial 2l2d - Marialuisa po raz pierwszy przyjedzie robić sztukę w Polsce.
W drodze z Nowojorku, przez Berlin na Łotwę Ml RE została namówiona przez 2l2d do popracowania przez kilka dni w PL. Cudnie. Bo 2l2d robił z nią spektakl w Chile i w NYC, ale na ziemi swojej jeszcze nie. Cudnie.
. |
00:05 / 23.03.2004 link komentarz (6) | - Dziś jest ładniej niż wczoraj, jutro będzie ładniej niż dziś - monologował Jose - i tak w nieskończoność. Aż się zesramy z tego piękna.
. |
00:36 / 22.03.2004 link komentarz (2) | Oczy same śpią. Niespiesznie, bezpiecznie, frywolnie.
. |
01:20 / 19.03.2004 link komentarz (3) | Jose Rodriguez Montoya cierpliwie wydłubywał, wydłubywał i liczył wszystkie ziarna swojego zmartwychwstania.
. |
01:49 / 18.03.2004 link komentarz (4) | 2lazy2die wracając do domu był w takim stanie, że mu się zgubiły dane z dowodu osobistego. Wszystkie dane. Wysliznęły się.
. |
00:55 / 18.03.2004 link komentarz (0) | Ale zastój w nlogowaniu złapał 2l2d. Ale to i dlatego, że jeszcze jak w poniedziałek wyszedł do pracy to raczej jeszcze nie wrócił. Bo mu się nie udało.
. |
04:49 / 13.03.2004 link komentarz (6) | A na pytanie ponawiane, dlaczego kropka tak nisko, odpowiedział, że kropka tak nisko, bo zawsze sobie daje przestrzeń do "jeszcze raz". Tylko, że nigdy nie udaje mu się jeszcze raz tej przesteni między niczym a kropką wypełnić.
. |
04:47 / 13.03.2004 link komentarz (3) | Na wp.kontakt napisała, że 2l2d coraz badziej hermetyczny i niezrozumiały.
- To prawda - odpowiedział - to prawda, która - jak pięknie powiedzieć tak czysto - to prawda starzenia się, to prawda stania za barierką, to prawda bycia po stronie z górki.
.
|
04:44 / 13.03.2004 link komentarz (0) | - Coraz trudniej po zmartwychwstaniu - powiedział Jose - coraz trudniej, bo po każdym zmartwychwstaniu o jedno zmartwychwstanie więcej do zrozumienia.
. |
04:42 / 13.03.2004 link komentarz (5) | - Olka! - zawołał, bo to imię mu się wcisneło w wokal.
- Olka ! - krzyczał, ale Maria Luiza inaczej rozumiała ten krzyk.
. |
04:41 / 13.03.2004 link komentarz (0) | 2lazy2die wszedł na orbitę niezrozumienia czegokolwiek. Trochę mu z tym miło, ale trochę jednak niewygodnie.
. |
04:40 / 13.03.2004 link komentarz (0) | - Zdejmij suknię, mała - poprosił.
- I co - zapaytała, gdy zdjęła..
- Zaciskam zęby z zimna, bo - odpowiedział szczękając - zaciskam, bo bronię się...
. |
02:02 / 12.03.2004 link komentarz (0) | - Czemu taka cisza? - zapytała.
- Bo mi się czajnik zaparzył - odpowiedział
. |
01:55 / 12.03.2004 link komentarz (0) | A kiedy było już po wszystkim, odetchnął.
To takie proste po wszystkim, kiedy było juz po.
. |
09:43 / 09.03.2004 link komentarz (3) | Piasek w oczach?
Piasek....
Maria Luiza o Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz woli Jose z piaskiem w oczach, bo te rysy... Te rysy są głębsze.
. |
03:18 / 06.03.2004 link komentarz (4) | - Oddychasz? - zapytała.
- Oddycham - odpowiedział.
Pytała o oczywistość i oczywiście odpowiedział.
. |
03:16 / 06.03.2004 link komentarz (3) | 2lazy2die chciałby ufundowac fundację. 2l2d Ufundowałby fundację o nazwie prostej i z przekazem bezpośrednim: FUNDACJA WSPIERANIA WIOSNY.
- Bo wiosnę trzeba wspierać - powiedział 2lazy2die - Bo wiosna jakaś taka słaba jeszcze.
. |
03:12 / 06.03.2004 link komentarz (1) | Zaraz przyjedzie milicja!!!!!!
. |
01:29 / 01.03.2004 link komentarz (17) | Kiedy Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez Z La Paz zapytała, Jose właściwie jeszcze spał. Spał to za dużo powiedziane, spanie to stan pewnego czuwania. Jose był martwy. Tuz przed zmartwychwstaniem. Więc Maria Luiza zapytała: - Gdzie Ty byłeś?
Ciało Jose poruszyło się, bo zmartwychwstawało, a jak zmartwychwstało, to ciało powiedziało: - Co?
- Gdzie Ty, kurwa, byłeś?
- A, gdzie byłem?
- Gdzie Ty, skurwysynu, byłeś?
- Latałem z motylami i przesiewałem piasek - odpowiedział szczerze, bo dopiero zmartwychwstał.
Tedy Maria Luiza z La Paz ekspresyjnie dała Jose w ryj, bo nie uwierzyła.
Bo wiedziała, że latał z motylami, ale nie uwierzyła, nikt by nie uwierzył, że można przesiewać piasek.
.
|
01:21 / 01.03.2004 link komentarz (1) | Ze dwa lata temu 2l2d wpisał ze dwa wiersze w nlog. Wpisał a teraz przypomina, bo kolory te same i współpracują.
Jeszcze Polska
Przede mną tłum
Półnagi wbijam w przedramię pięć
Wielkich igieł
Z kwiatami bibuły
W drugie przedramię następne pięć
Kwiaty białe
Ciągną krew
Ręce do góry
Ptasi łopot
Halogen w twarz
Powieki baczność
Czuję - nadciąga krew
Światło boli w dnie
W oku ślepota z bieli
Wypływa krew
Moja Japonia
Tak łatwo zostać
Japończykiem
Wystarczy poszwa biała,
Czyściutka
I burak czerwony, mięciutki,
Bo pół godziny we wrzątku ten burak
Tedy kładziesz go w płótno
Na środku, centralnie
Zawijasz, skręcasz
jak ręcznik w marchewę
Dwa ciosy, trzy
Blat zczerwieniony
Sok jak krew
I krew jak sok
Tedy rozwijasz poszewkę
Od dłoni do dłoni
Cisza!
Wrzeszczę wśród śmiechów
To moja Japonia
. |
01:11 / 01.03.2004 link komentarz (0) | 2lazy2die odsuwał myśl i czyn w przyszłość, ale już dziś nie da się czynu odsunąć.
Nie da się. Przykro będzie.
Tedy 2lazy2die zamknął oczy i przyzwyczaił się do ciemności.
. |
03:05 / 27.02.2004 link komentarz (2) | Jose Rodriguez Montoya powiedział: - No, przecież ludzie jeszcze nie zdobyli życia w mono, a już zaimplantowali życie w stereo, jeszcze sobie z tym nie poradzili, a juz wymyślili kino domowe z sub-wooferem. Wiec jak to jest?
I nie czekając na odpowiedź odpowiedział: - Jest wyprzedzająco, jest dziwnie. Jest przyszłosć.
no jest
ta przyszłosć
.
|
00:16 / 27.02.2004 link komentarz (3) | 2lazy2die był na ślubie. Na ślubie był świadkiem. Dziwny to był ślub.
Pewien kultowy aktor niezależnych filmów poślubił pewną dziewczynę. Dziewczynę, z która mieszka od 10 lat.
Świadków było dwóch: 2lazy2die i szef pewnego stołecznego festiwalu filmowego.
4 osoby. Bez obrączek, bez zdjęc, w tajemnicy, bez garniturów.
Szybki obiad w restauracji Lotos, w której ozorek w galerecie jest taki sam, jak 2l2d die pamięta z 1979 r.
A potem rozjazd. Młodzi ze świadkiem - autobusem na Pl 3 Krzyży na banieczkę, a 2l2d do roboty.
Cały ślub - znaczy uroczystość netto - trwała 4,5 minuty.
Wyprzedziliśmy czas. Ślub zaplanowany na 14.00 zaczął się o 13.51, bo nikt nie stał w kolejce. A o 13.56 facet z orłem miał wolne.
Cieszył się, że będzie wcześniej w domu.
. |
01:29 / 25.02.2004 link komentarz (2) | Więc wziął do ręki dłoń. Swoją dłoń, bo ręka nie była jego. Ale dłoń była zaiste jego.
. |
04:37 / 22.02.2004 link komentarz (10) | Jose Rodriguez Montoya krwawił.
Świat jest pełny dziwnych pęknięć.
. |
17:49 / 21.02.2004 link komentarz (1) | Kac gigant.
Drżenie obrazu w oczach.
Drżenie dłoni w kieszeniach.
Ciężki dzień ciężko znieść
. |
00:18 / 19.02.2004 link komentarz (1) | Nic dodać. Nic ująć.
Tyrka.
. |
04:31 / 15.02.2004 link komentarz (1) | Mówiła: - Są ludzie, którzy dużo czytają i nie potrafią z tego skorzystać. Ale są i ludzie, którzy nie czytają i z tego korzystają. A Ty?
Jose odpowiedział: - Nie wiem.
Dopytywała: - Co Ty robisz?
Odpowiedział: - Ja balansuję. W tym znaczeniu, że dbam o poranną plaże w Kadyksie.
. |
04:24 / 15.02.2004 link komentarz (0) | Jose Rodriguez Montoya zdarł wszystko z siebie. Całą materię zasłaniającą ciało. Nagi przykrył się piaskiem.
Starał się nie zaspać.
. |
02:36 / 15.02.2004 link komentarz (1) | - Jak to miło znowu w domu być - powiedział 2lazy2die. Powiedział tak, bo nartował tyle dni z córką swoją.
. |
23:26 / 05.02.2004 link komentarz (3) | Na jeden dzień w Wszawa, bo:
- przeprowadzkę fabryki trzeba zaplanować,
- bo największa przyjaciółka w zyciu 2lazy powiła syna.
I trzeba syna przytulić.
. |
16:04 / 03.02.2004 link komentarz (4) | 2lazy2die jest najlepszym przykładem, że na nartach można jeździć mając sztuczne kolana :,0)
. |
00:23 / 01.02.2004 link komentarz (1) | 2lazy2die oświadcza, że udaje się w góry Szczyrkowe, gdzie będzie uprawiał narciarstwo zjazdowe z córką oraz z żoną. I tak będzie to narciarskie uprawiał przez 14 dni.
. |
03:02 / 29.01.2004 link komentarz (2) | 2lazy2die określił swój stan percepcji realnosci jednym słowem: chuj!
Tedy 2lazy2die wziął i wpisał w Google słowo swego stanu istnienia. Żeby podzielić się ze światem wpisał.
I okazało się, że Chuj to jeden z języków używanych przez tubylców Gwatemali.
Skomplikowane są relacje lingwistyczne tego swiata.
. |
02:53 / 29.01.2004 link komentarz (1) | No więc przenosiny do nowego biura przeistoczyły się przestrzennie w przytułek nowej przestrzeni. Przyczynek do burdelu max.
Ale ryzyk-fizyk.
2lazy2die przysunął się do krawędzi - albo przyżre, albo przegra, przesra.
Przerażenie to miła przypadłość. Przerażenie w takiej przestrzeni.
- Przestrzeli - przepowiada mama 2lazy2die.
- Przeżyje - przygryza jej maż, który nie przyłożył się do ojcostwa 2lazy2die.
2lazy2die od ćwierćwiecza nie słucha mamy i jej męża.
2lazy2die przytula inną przestrzeń
.
|
02:44 / 29.01.2004 link komentarz (2) | A jeśli mozna umierać na raty, bo przecież możliwe jest umierać na raty... To czy jest możliwe urodzić się na raty? Tak co miesiąc, z zastawem na hipotece...
. |
02:38 / 29.01.2004 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya od pewnego czasu nie miał ochoty na zmartwychwstanie. Nie miał ochoty, po ostatniej wizycie u Gomeza, u Pablo Juana Escobara Gomeza. Bo przecież przyszedł zaproszony i zapukał i wszedł. I Pablo poprosił Jose o zdjęcie butów, bo mieszkanie miał zrobione, to nowe mieszkanie miał zrobione w stylu ledwo-japońskim. Zdjął buty i się poslizgnął. I umarł.
I od tego czasu nie miał Jose ochoty na zmartwychwstanie.
. |
02:33 / 29.01.2004 link komentarz (1) | -Nie.
-Tak.
-Ale...
-Tak! - uciął.
-?
-Tak!
-Ja...
-Tak, tak, tak, tak .....
I przegrał, źle obstawił, bo wyszło na nie.
. |
00:24 / 28.01.2004 link komentarz (0) | detox-ciąg dalszy.
. |
10:14 / 25.01.2004 link komentarz (5) | A historia jest taka, jakby 2lazy2die jeszcze w szatni, przed wyjściem na boisko, jeszcze w tej szatni wierzył w sukces. No i wychodzi na boisko, a tam już jest wynik 6:0 dla nich.
Ręce opadają.
|
03:13 / 23.01.2004 link komentarz (1) | - Czy wreszcie mogę umrzeć? - zapytał.
- Umieraj - powiedziała - Może zwolnisz miejsce?
. |
03:09 / 23.01.2004 link komentarz (0) | Czasem słońce, słońce czasem wstaje bez protokołu wschodu.
. |
03:00 / 23.01.2004 link komentarz (0) | - Nie chciałbym o tym mówić więcej - powiedział.
I tego się trzymał w Kadyksie.
. |
02:29 / 21.01.2004 link komentarz (6) | Są chwile, gdy dłonie nie dostają szansy zacisnąć się w pięści.
. |
02:28 / 21.01.2004 link komentarz (2) | Zapytano e-mailem:
- Lazy, wyczytać tak łatwo, wyłapać tak trudno. Czym się zajmujesz, jakie masz np. hobby?
Zapytano, 2lazy odpowiada:
- Moje hobby to turystyka.
- Jestem turystą.
- Tak, jestem turystą sieci.
- Jestem internetowym turystą.
- Choc, uwierz, tak rzadko mam okazję chodzić.
Zapytano - Więc Co?
- Więc jestem marzeniowym turystą internetu.
. |
02:16 / 21.01.2004 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya zapytał, a przecież to nie on zwykle pytał.
Tylko pytanie mu zwiało z ciała uderzanego wiatrem Kadyksu.
. |
02:14 / 21.01.2004 link komentarz (1) | A jednak jest inny rytm i intonacja w udźwiękowieniu zapisu:
- w ogóle
- wogle
A szczególnie, gdy zdarza nam się powiedzieć:
- i w ogóle
- i wogle
. |
05:09 / 18.01.2004 link komentarz (3) | - A może łatwiej jest inaczej?
- A może inaczej jest łatwiej?
. |
05:08 / 18.01.2004 link komentarz (2) | - Ja przyszedłem - powiedział.
- Po co przyszedłeś? - zapytała.
- Ja przyszedłem się kochać - powiedział.
Maria otworzyła drzwi. A potem zamknęła, bo Maria chciała uchwycić moment, w którym Jose przyszedł się kochać.
. |
05:05 / 18.01.2004 link komentarz (1) | Pytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz: - - Dlaczego nie śpisz?
Pytała, bo była daleko, była daleko i tak daleko od zrozumienia.
Jose Rodriguez Montoya odpowiedział, bo siedząc na plaży w Kadyksie miał prawo odpowiadać. Odpowiedział: -- Nie śpię, bo mi się nie śpieszy.
- Mam czas - odpowiedział - Mam czas, więc nie śpię.
. |
05:02 / 18.01.2004 link komentarz (1) | Odwrócił się.
I nic w tym śmiesznego, bo odwrócił się od niej z powodów wyższych.
Odwrócił się na tyle, że widział ja wciąż z boku.
. |
05:01 / 18.01.2004 link komentarz (0) | Zapytała, bo umarł jej kot, zapytała: - A kim Ty właściwie jesteś?
Jose odpowiedział szczerze, bo po śmierci jej kota zdecydował się na prawdę: - Jestem krzyżówką.
- Właściwie skrzyżowaniem.
- Właściwie jestem skrzyżownaniem, na którym wysiadły światła.
. |
04:56 / 18.01.2004 link komentarz (3) | - Co Ty zrobiłeś? - krzyczała.
- Zabiłem wróbelka - przyznał się szeptem. - Zabiłem wróbelka, bo nie chciał się przyznać...
. |
04:46 / 18.01.2004 link komentarz (1) | Skręcone ciało w korytarzu.
To ciało nie żyje.
Można powiedzieć: - Jak Ci się nie podoba, to wypierdalaj!
Ale jak masz odwagę: - Co się stało? - pytasz jak masz odwagę.
. |
05:58 / 17.01.2004 link komentarz (3) | - Coś Ci powiem. Powiem Ci, że nie ma już Merylin Monroe- tak powiedział - Nie ma jej.
- Zabiłem ją- powiedział - Zabiłem ją delikatnie.
.
|
05:54 / 17.01.2004 link komentarz (2) | Z Sodomy do Gomory mozna wziąć taxówke.
Tylko po co?
. |
05:33 / 17.01.2004 link komentarz (1) | - Widziałeś?, Wdziałeś? - zapytała, bo była uzdolniona śmiercią lokalnej śmierci.
Ale nie o to jej przecież chodziło.
Chodziło jej o to, że... Krzyczała: - Nie ma mnie, nie ma mnie w.....
Ryczała: - Nie ma mnie, nie ma mnie w ....
Krzyczała, że nie ma jej, bo nie mogło być, nie mogło być jej na kartkach tego miasta.
Tłuste kartki z najwyższego piętra miasta zajmowały się tłustymi kartkami miasta.
Nikt, ale to nikt nie przytulił bezpośrednio takiej dziewczyny z miasta.
Z tłustego miasta.
.
. |
05:07 / 17.01.2004 link komentarz (0) | Wrzask.
Wrzask, bo ona ....
Bo ona leży wzdłuz korytarza.
Lekko przekręcona wzdłuż korytarza leży.
Z nożem w gardle lezy.
Skulona.
Skromnie tak sobie leży.
Z nożem w gardle.
Chciała wyjść na ulicę, ostatnim dojechać do nocnego.
Tak leży.
. |
05:00 / 17.01.2004 link komentarz (3) | Zapukał.
I oszalał, bo z drugiej strony drzwi też zapukano.
Puk, puk.
Puk, puk.
Puk.
Puk.
- Się pytam - powiedział, bo zgłupiał.
- To ja się pytam - powiedziano z drugiej strony.
Puk- puk
Puk - puk
Szaleństwo.
Jakieś.
.
|
04:34 / 17.01.2004 link komentarz (0) | - Ja stąd wyjadę - powiedział i dodał - Bo przecież miłosierdzie należy do WaS!
- Taka prawda - Jose jednak zaniemówił, bo przecież spał źle.
- Spałem źle - powiedział, bo źle spał, bo przyśniła mu się Idea
|
02:04 / 17.01.2004 link komentarz (0) | Jaki piękny detox laptopowy przeszedł 2lazy2die.
Bez kompa w domu, bez wrzutek, bez czatowania donocnego.
Bezmyślny,
Beznamiętny,
Beztroski.
. |
19:21 / 12.01.2004 link komentarz (2) | Ufff, właśnie skończyliśmy obchody, trzydniowe obchody 10 urodzin Ulanki.
.
|
03:54 / 09.01.2004 link komentarz (0) | Zapytał 2l2d: - Czy są ładniejsze i fajniejsze babki od TrzeciejPięćdziesiatOsiemNadRanem ?
- Pewno są - odpowiedział 2l2d - Są. Tylko jeszcze czas mają niedokonany, niedoczekany, niedoprzytulony.
. |
03:49 / 09.01.2004 link komentarz (0) | Tak pięknie dotrwać wreszcie do rezygnacji z opisu.
Tak pieknie.
Że nie ma plaży, że nie ma wschodu słońca, ze wreszcie i już nie ma Kadyksu.
Tak pięknie zapisać zdanie: - Zarzygałem Twoją przestrzeń.
Musiała zapytać, bo bez-pogodzenia musiała się zapytać: - ?
- Bo - odpowiedział - To takie łatwe, bo przecież nigdy tutaj nie byłaś. Zawsze byłaś w La Paz.
. |
03:31 / 09.01.2004 link komentarz (1) | - Pytałaś, jak może być na ostro - powiedzial - to mówię.....
Wstał Jose, otrzepał się z plaży, bo plaża lgneła do niego, więc musiał otrzepać. Otrzepał.
- No wiec - powiedział Jose Rodriguez Montoya - No więc, biorę....
I wział ostry przedmiot i uciął Marię Luizę O Twarzy Dziecka Ramirez Ernst z La Paz, uciął Marię.
I dół odrzucił.
I górę przytulił.
I powiedział: - Chciałaś ostro...
Było ostro, bo Jose tulił się tylko ku górze.
.
|
03:20 / 09.01.2004 link komentarz (0) | A kiedy podniósł powieki to ktos grał, a potem zamknał powieki i wtedy latał.
Ale to przecież było inaczej. Bo jak spał. to latał. A jak się obudził to zasnął, wreszcie zasnął bezszlestnie.
.
|
09:42 / 06.01.2004 link komentarz (2) | - Łajza postanowił, że przez jakiś czas nie będzie zabieał laptoka do domu. W ramach detoksykacji.
. |
16:39 / 05.01.2004 link komentarz (3) | O, jak pi eknie i bezpiecznie wylądował.
. |
23:12 / 02.01.2004 link komentarz (3) | Leci!
. |
11:56 / 02.01.2004 link komentarz (1) | 2lazy2die zrobił jedno w nowym roku - POLECIAŁ!
. |
12:32 / 31.12.2003 link komentarz (1) | A pewnien przedsiębiorca zacny zadzwonił do 2lazy2die i powiedział:
- Łajza, żebyśmy się spotkali w przyszłym roku w tym samym czasie już jako milionerzy, ale żebyśmy nie mieli się czego wstydzić!
. |
01:15 / 30.12.2003 link komentarz (1) | Natychmiast do Nieba, natychmiast! Oszukać i do Nieba!
. |
01:11 / 30.12.2003 link komentarz (0) | Tak strasznie zimno na placówce.
. |
02:17 / 29.12.2003 link komentarz (0) | A potem zapytała, chyba to było pytanie, lekko przerażające pytającą i pytanego. Więc zapytała: - Jesteś niewidzialną armią?
Tak zapytała i bała się. Bała się odpowiedzi.
Ale Jose odpowiedział lekko, dzierżawiąc jej strach, odpowiedział pytaniem: - Skąd to pytanie?
A ona na to: - Bo oczy.
A on na to: - Co oczy?
A ona na to: - Oczy Twoje?
A on na to: - Co oczy, co moje?
A ona na to: - Bo w Twoich oczach widzę całą tajemnicę niewidzialnej armii...
A on na to: - Zamykam oczy. Nic nie widać.
I już nie rozmawiali. Bo ona była w La Paz, a on na plaży. Na plaży w Kadyksie.
. |
02:08 / 29.12.2003 link komentarz (0) | - Tak pięknie uciekałem - powiedział.
- I co ? - zapytała.
- Udało się - odpowiedział - udało się.
. |
20:04 / 28.12.2003 link komentarz (0) | A dziś taki dzień, że 2lazy2die w totalach odwiedzin wysunął się przed Dena2000. A dena przez lata, od początku nloga był na czele.
Umarł król?....... - zapytał
-Kto się ściga ten wyrzyga - odpowiedział sam sobie.
.
|
19:58 / 28.12.2003 link komentarz (0) | Ech. Taki dzień, że leżenie w łózku jest najbardziej aktywną aktywnością. Ale bo i wczoraj w nlogowym gronie dokonaliśmy zamachu na stan świadomości. Mocnego i udanego zamachu.
. |
02:09 / 27.12.2003 link komentarz (2) | - Odniesiesz sukces - przepowiedziała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz. Przepowiedziała, bo przeczuła między barkami, między nogami, miedzy ustami, między wszystkim, co podwójne w ciele człowieczym. I w sercu przeczuła.
Tedy Jose Rodriguez Montoya powstał na plaży Kadyksu i powiedział: - Żebym tylko Mario, moja Mario, wiedział, co to jest sukces. Ale jak już będę wiedział, to odniosę ten sukces na jego miejsce. Żeby się nie błąkał.
. |
04:03 / 26.12.2003 link komentarz (0) | - Taki uśmiech na Twojej twarzy - zauważyła, bo Jose był uśmiechnięty.
Maria patrzyła, a Jose się uśmiechał.
Zapytała: - Co się głupku tak śmiejesz?
- Bo - powiedział - bo tak pięknie się nudzę. Tak nudzę się wreszcie pięknie. Mój uśmiech jest stygmatem zanudzenia właściwego.
. |
03:23 / 26.12.2003 link komentarz (0) | - Mario, Mario Luizo, Mario Luizo o Twarzy Dzecka z La Paz, Mario Luizo Ramirez- Ernst - wywoływał ją rytmicznie Jose Rodriguez Montoya.
- Mario! - wzywał - Mario! Wzywam do miłości.Wzywam do rewolucji w imię miłosci! Dasz radę?
Milczała, bo była bardzo blisko. Właściwie stała za nim. Za wzywającym Jose.
. |
03:18 / 26.12.2003 link komentarz (1) | Aha.
Dziś 2lazy2die pojechał znów do Fabryki, bo tam w magazynie trzyma niepotrzebne mieszkaniowo rzeczy. Pojechał po walizę, bo żona 2l2d i córka poświątecznie udają się na tydzień zamorsko do Kanady.
Wziął 2lazy walizę. A pod nią całe wielkie pusło bombek.
Ech.
Ale rodzina powiedzieała, że nie ma co zmieniać designu chojaka. Piekny jest świetlisy, bezbombeczny.
Czym rodzina zaimponowała 2l2d, bo 2l2d jest minimalistą estetycznym z genetycznego porodzenia.
. |
03:15 / 26.12.2003 link komentarz (0) | Tylko 2łajzie mogło to się zdarzyć. 2łajza2daj zgubił bombki.
znaczy było tak. 2l2d oprawił chojaka nieprzytomnie pięknego, dosufitnego. Kupił mu, temu chojakowi, wiadro za 9 zyli i ziemię w kwiaciarni, 20 litrów tej ziemi. Pieknie i dumnie przedwigilijnie chojak się piętrzył dosufitnie.
Tedy 2łajza dał rozkaz głosem dzieciom swoim, dumnie się prężąc z odrobionej na czas lekcji stawiania chojaka, dał rozkaz: Bombki!
Dzieci się rozpełzły po mieszkaniu, po piwnicy, po swoich bałaganach, po bałaganach sąsiadów. Nie ma bombek!
Nie ma!
Zaginęły!
Nie ma!
4 godziny do wigilii, 5-ty dzień Hanukka, a bombek nie ma!
2l2d dzwoni to Pana A. Pan A. jest człowiekiem zaufanym 2l2d, kierowcą, zarządcą, remontowcem, Złotą rączką, Pan A. wielokrotnie 2lejziemu.....
- Gdzie są bombki? - pyta 2lazi.
- Nie wiem, 2l2d, nie wiem - odpowiada przerażony Pan A., przerażony, bo niewiedza o rzeczach 2l2d to tragedia dla Pana A. - W Fabryce nie widziałem, u ciebie w domu też nie.
2łajza przypomniał sobie, że na szczęście nagrywał świąteczny program z Shevach Weissem i Lechem Wałesą. I tam była choinka studyjna 5-cio metrowa. I 2l2d kupił 12 sznurów długaśnych z lampkami. Tedy 2l pojechał do faktorii i zabrał węże świetliste i przyozdobił minimalizmen, ale nowocześnie chojaka w domu. Świetliście, gęsto. Wyszło pięknie. Z oddaniem przewodu na balkon, który też teraz świeci.
.
|
02:42 / 23.12.2003 link komentarz (5) | Spotkanie następne. Pełne. Ech.
Na 2lazy2die czeka potffór. Potffór zwolnienia pracownika. Miota się ta Łajza, ale wie, że to ku chwale.
Tak musi być, więc Łajza się będzie trzymać. I wyprzedzać ruchy.
. |
23:03 / 22.12.2003 link komentarz (2) | - Ja mam - powiedział dumnie - Ja mam prawo robić to, czego nie chcę!
.
|
00:37 / 21.12.2003 link komentarz (0) | Hanuka. Pierwsza świeca.
Hag Hanuka Sameach!
. |
01:04 / 20.12.2003 link komentarz (0) | A o miłości to 2łazja może tyle powiedzieć, że miłość nazwała 2l2d gałganem i spotkała się dziś trzeci raz.
Ale Kobieta-o-Podwójnym Wzroście wzrasta.
. |
01:01 / 20.12.2003 link komentarz (0) | Uśmiechnał się, wytarł łzy, wyprostował wymiętą twarz. Pogłaskał ramiona, a włosy lekko pozostawił w napięciu.
-Taka piękna plaża - powiedział, bo widział tylko świat plaży.
- Taka piekna - powiedział jeszcze raz, a łzy mu znów skapywały do pośrodka.
- Taka piękna!
A potem zapadła cisza, bo przecież nikogo nie było, żeby go wysłuchać.
. |
22:31 / 17.12.2003 link komentarz (2) | 2łajza2die zakochał się dziś ostro i bezwarunkowo. Trachnęło go na eleganckim przyjęciu. Nawet był 2łajza w krawacie w kolorze miedzi. A ona piekna jak poranek południowoeuropejski, choć lekka blondynka, z tym że nienaturalna. Gawęda się toczyła sprężyście, przeuroczo, bo to spoziomowana kobieta. I nawet Łajza się zdołał umówić na jutro, na jutro na rozmowuy biznesowe i takie tam. Ech.... Tylko jak wstała to była wyższa od Łajzy o 2 głowy i na wysokich obcasach. Ale liczy się przeciż technika a nie wzrost :,0)
pakwa
|
03:31 / 14.12.2003 link komentarz (2) | - Oooo! - wykrzyknęła zdziwiona, bo nie widziała 2l2d ze 20 lat.
- Co robisz? - była trochę wścibska.
- Pracuję - powidział 2ld - Pracuję niskutecznie.
- Kurwa, nieskutecznie!
. |
03:25 / 14.12.2003 link komentarz (2) | - To pięknie, tak pięknie nie rozumieć innych - powiedział.
. |
23:54 / 11.12.2003 link komentarz (0) | - I poszedł.
Poszedł.
A Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez Z La Paz wcale nie czekała. Bo wiedziała, że w którąkolwiek stronę by nie poszedł i tak zawsze dojdzie do niej.
.
|
23:32 / 09.12.2003 link komentarz (1) | Są doprawdyu dni - jęknął 2lazy2die - Są takie dni, w których nic się nie dzieje. Ale tak naprawdę to dni są obiektywnie puste. To 2lazy2die wypełnia dzień.
Tak jak góry nie są niebezpieczne. Góry są obiektywnie bezpieczne. To 2lazy2die wchodząc w góry, tworzy dla siebie niebezpieczeństwo. Być może tworzy je także dla innych, którzy też weszli w bezpieczne góry.
No, więc w ostatnich dniach 2l2d nie wszedł w góry, ale i ostatnich dni 2l2d nie wypełnił.
. |
03:16 / 07.12.2003 link komentarz (6) | pisanie mnnie boli - powiedział - boli strasznie..
|
02:10 / 05.12.2003 link komentarz (0) | - Cel jest brutalny - powiedział.
- Jaki? - zapytała
- Nie znaleźć - odpowiedział.
-?- ....
- Bo jak znajdziesz, to nie ma juz po co szukać. - powiedział.
Niby banał, ale jak w ten banał Jose wierzył.
. |
02:25 / 03.12.2003 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya drżąc stał na wietrze plaży. Drobiny uderzały w ciało drapieżnym przymusem. Przymusem wiatru na plaży w Kadyksie.
To już jesień, właściwie zima. Jeszcze wczesna, poranna właściwie. Ale zima.
Jose wyprostował się świadomie. Naciskał na wiatr. On zmuszony wyprostowaniem Jose, ten wiatr skręcał i w lewo, i w prawo. Można powiedzieć, że nawet opływał Jose jesiennie. Późnojesiennie. Porannie i drobinowo. Zimowo. Jose Rodriguez Montoya po dniach lekkiego siebie niezauważenia w piachu, bo przecież spał tyle dni, po dniach niezauważenia siebie w piachu, wstał. Lekko wstał. Bez wysiłku wstał. Po co się wysilać przy wstawaniu. Leżeć. Łatwiej leżeć. Jeśli wstawanie kosztuje więcej niż leżenie... Tak myśłał, gdy wstawał. Wstał. I stał.
Drobiny wiatru atakiem ocierały pory roku. Tak właśnie jest na plaży w Kadyksie. Na zmianę jest.
Jose, jeszcze lekko nieprzytomny, Jose jeszcze lekko zdezorientowany, jeszcze lekko nie tu, Jose zobaczył dziurę w nogawce spodni. Dziura nad kolanem. Niewielka dziura. Taka normalna - z zahaczenia o gwoźdź. O gwóźdź albo o siatkę boiska szkoły podstawowej, która jest wcale niedaleko.
Jose dziurę palcami rozszerzył. Najpierw jakością dziury, najpierw mocą dziury. Potem klasycznie - dookoła uda.
Nogawka odpadła.
Drugą oderwał świadomie, bez dziury. Palcami.
Spojrzał w dół.
- Stoję na nogach - szepnął zachwycony, bo spojrzał w dól.
A po chwili ciszy, po chwili fascynacji, po chwili zachwytu dodał już świadomie:
- Przecież ja stoję gołymi nogami.
.
|
01:54 / 03.12.2003 link komentarz (0) | 2lazy2die poczuł koniec. Koniec roku poczuł jako wyzywajace pragnienie posumowania. Intensywnie było. Było tak intensywnie, że mózg 2lazy2die wypłukał się, sie tak wyprysznicował rewelacyjnie, że złożenie zdania w zdanie sprawia mu troszkę kłopotów.
Właściwie dzieje się codziennie tyle, że Stachura ze swoim Życiopisaniem by zwariował po godzinie.
A po godzinach odtworzyć się już nie da.
Z wycinków dnia. ( oooo, tak 2lazy2die powinien nazywać wrzutki codzienne zapamiętane delikatnie,0).
Z wycinków dnia: Adina Bar-On, przepiękna artystka z Tel-Aviv, której płytę wydajemy w lutym, której teatr dźwięku juz zarejestrowany, której zostało właściwie tylko zaprojektować okładkę... no więc Adina dzis w południe postanowiła, że w kazdej płycie, w każdej kopii ( ręcznie podpisanej,0) będzie skrawek dziecięcej koszuli poplamionej krwią......
- O, ja p...... - powiedział 2l2d.
Mocne.
Bo mocne.
I natychmiast 2l2d postanowił, że ta płyta wyjdzie w limitowanej serii. Ręcznie numerowanej i podpisanej przez Adinę.
A potem chciał zapytać, nawet chrząknął przed zadaniem pytania i zadał: - Meajin zot chultza? Skąd ta koszula?
- Adinaaaaaaa!!!!!!
W telefonie głusza. Znaczy,że odłożyła słuchawke, wyłaczyła się z odpowiedzi.
Pewnie nie chciała odpowiedzieć.
.
|
03:06 / 01.12.2003 link komentarz (0) | A jak nie mogę spać? - zapytał - A jak nie mogę spać, to co?
- To nie spij - odpowiedział natychmiast, bo nie spał.
. |
01:49 / 30.11.2003 link komentarz (0) | I otrzepał śluz z oczu swoich i powiedział: - Jestem, jestem najczarniejszą kartą hańby Twojej.
Tak powiedział o poranku, gdy 2SłońcaNadKadyksem wzeszły i wiedział, co mówi.
A potem, już bez śluzu w porannych oczach, bez piachu na twarzy, bez porannej mgły, bez tego wszystkiego, co -jak mu się wydawało - robi go romantycznym facetem, no więc bez tej całej złudy, bez tej opowieści.....
Szepnął: - Ja nie mam nic do dodania. Nic. Nagi jestem niemowa.
.
|
23:39 / 27.11.2003 link komentarz (2) | - A ja nie chcę - powiedział.
-Nie, to nie - powiedziała.
- To nie - powiedział, bo myślał, że powalczy, ale się poddała, więc i on się poddał.
.
|
23:33 / 27.11.2003 link komentarz (0) | No! 2lazy2die wreszcie w równowadze. A równowaga nastapiła, bo spowodowanie było brakiem sieci w mieszkaniu. Znaczy małolat złamał wtyczkę od kablowego modemu. I już. Tak po prostu.
A dzis seria spotkań. Najpiękniejsze z butik.pl
Robocze, wygodne, choć pierwsze, po sieciowych kontaktach pierwsze realne. I takie pełno-nadziejne. Że jeszcze są ludzie na świecie, którzy coś z niczego. I trwają w postanowieniu wiary, która przecież góry, ona przecież góry przenosi. A co dopiero przynosi fajne i nieskrępowane życie. Coś z tego wyjdzie. Coś.
|
21:32 / 25.11.2003 link komentarz (2) | Przecież powrót nastapił już kilkadziesiąt godzin temu. Ale sił nie było na wrzut n-logowy, sił nie było. Bo było bardzo intensywnie w Tel Aviv.
Spotkania, familia, obiadki, występy artystyczne festiwalowe, dosyć brutalne, ale czcigodnie piekne ( tak mówili obserwatorzy,0) i tłum publiczności, jakiego dawno 2l2d nie widział na spektaklach sztuki progresywnej. I przyjaciele festiwalowi z różnych stron świata.
Od czwartku 2lazy2die pospał ze 12 godzin. A to i tak w stanie wskazującym na przebogate zmęczenie.
ale powrócił i pieknie miksuje się w jesiennym słoneczku.
. |
00:10 / 20.11.2003 link komentarz (4) | No to 2lazy2die żegna na dni kilka. Wsiada już niedługo do samolotki i leci do Świętej Ziemi.
Zapakowany już, skoncentrowany na przesłuchaniach granicznych. Ale gotowy.
Leci i wraca w niedzielę.
I prosi o zyczenia powodzenia i wszelkiej szczęśliwości w czasie premierowego spektaklu w Contemporary Art Center w Tel Aviv-Jaffa.
A jeśli kto jest w pobliżu - 2lazy2die serdecznie zaprasza.
. |
08:53 / 18.11.2003 link komentarz (6) | 2lay2die jest na skraju. Na skraju powrotu do pisania. Kiedyś przez lata pisał felietony do Cosmo, do She, do CKM i do innych periodyków. Potem zarzucił, bo długopis się wypisał. A dziś znów na skraju. Długopis napełniony.
Są propozycje, ale jakoś tak 2lazy2die nie ma ochoty na regularność. Zawsze był o kilka dni spóźniony, redakcje krzyczały.
To 2łajza będzie chyba pisał felki w necie.
ale jeszcze kilka dni, kilka dni na sprężarkę poczekać musi: jeszcze tylko raz musi usłyszeć o Begerowej, o królowej kwaśniewskiej, o biopaliwach, korupcji wśród generalicji, o piłkarzach nożnych, o niezleżnym diennikarstwie Durczoka, Jeneralskiego czy komentarzo bliskim Wschodzie Waldemara Milewicza, spojrzeć w twarz Milowicza aktora i przygłupich innych aktorów.
I się spręży 2łajza
Spręży.
. |
08:46 / 18.11.2003 link komentarz (0) | Zawał na linii. Ojciec przyjacółki nie wytrzymał i strzelił sobie gola. Strzał skuteczny, jednorazowy, wieczny.
.
|
02:47 / 16.11.2003 link komentarz (1) | Są takie dni, gdy nie warto mówić TAK, są i dni, gdy nie potrzeba mówić NIE.
Są i dni, rzadkie dni, ale są takie dni, gdy milczenie jest decyzją.
Taki dzień.
. |
01:48 / 15.11.2003 link komentarz (0) | Jose wreszcie przetłumaczył: szczyty powinności matecznej i wzgórza potylności.
To trudne frazy.
Ale prztłumaczył.
- Chodzi - powiedział tłumacząc - Chodzi o cycki i dupę!
. |
23:01 / 14.11.2003 link komentarz (0) | 2lazy2die usłyszał dziś najkrótszą historię narodu, historię ponad 5700 lat. Jego przyjaciel powiedział: "To chcieli nas zajebać, ale im się nie udało. No to wypijmy!"
To wypiliśmy. Też szybciutko, w skrócie wypiliśmy
. |
20:40 / 13.11.2003 link komentarz (2) | To był jeden z tych dni. Dzień porannie tchnął. Że się chciało. Jose Rodriguez Montoya, w białej koszuli Jose Rodriguez Montoya, nawet niezbyt pogniecionej wstał. Otrzepał się z wilgotnego, jeszcze nocą pachnącego piasku. Nawet nie wygładził rys i wgniecien na twarzy, rys i wgniecień po delikatnych ziarnkach plazy Kadyksu. Wstał i prawie biegiem skierował się w stronę końca plaży - tego końca, do którego mógł biec, mając morze za plecami. Coraz mniejsze morze, coraz większy koniec plaży.
Ale im szybciej biegł, tym bardziej nie chciał dobiec do końca plaży.
- Ja jeszcze nie chcę końca - krzyknął.
I usiadł. W półkroku usiadł.
Nawet nie zadzwonił do Marii Luizy O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz, nie zadzwonił, bo co miał powiedzieć? Że nie dobiegł? Czy, że usiadł?
.
|
20:31 / 13.11.2003 link komentarz (2) | Ooooooffffff! Wreszcie 2lazy2die skonczył partyturę. Plastycznie piękna jest. Partytura na czwartkowy, za tydzień, czwartkowy premierowy spektakl 2lazy2die w Tel Aviv.
A tytuł spektaklu jaki piękny: "Jutro, bo dzisiaj słońce jest za ciasne".
Będzie Jose Rodriguez Montoya, będzie krew, będzie śmiech, będzie pot i ciasnota słońca.
|
20:19 / 13.11.2003 link komentarz (1) | Dziś w sklepie 2lazy2die usłyszał mężczyznę zacnego, jak otworzył paszczę:
- Wy, baby, nigdy nie macie racji.
Kobieta za ladą ucichła.
A przecież, pomyślał chwilę i powiedział 2lazy2die:
- Więc jeśli, jeśli kobiety nigdy nie mają racji, to jeśli wreszcie kobieta, jakaś kobieta przyzna Panu rację, to też nie ma racji? - dokończył nieśmiało, bo wiedział, że i tak zacny mężczyzna nie złapie wywodu w lot.
Tak było.
.
|
01:24 / 11.11.2003 link komentarz (0) | - Czy moge paść? - zapytał 2lazy2die po 15 godzinach w robocie.
- Możesz - odpowiedział 2l2d z najczystszym sumieniem.
Więc 2lazy2die padł, ale jeszcze chwilkę sie pokręcił, bo lubił padać spektakularnie, na oczach 2lazy2die, a trochę mało widział.
. |
01:32 / 09.11.2003 link komentarz (0) | Jose zdechł.
Jose umarł.
Jose zabił Jose.
Jose nie ma. Nie ma Jose.
- Gdzie jesteś? - zapytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz.
Cisza.
Ale odpowiedział po chwili:
- Ja jestem odpowiedź na cokolwiek. A potem, przeciez wiesz, nie ma już nic.
.
|
01:09 / 09.11.2003 link komentarz (2) | - Czy możesz mi wreszcie odpowiedzieć na to proste pytanie? - zapytała.
- Moge, pytaj! - poprosił.
- Kim jesteś? - nie mogła już dłużej wytrzymać pytania.
- Ja jestem Żyd - powiedział - Nie jestem winny.
I dodał, ale wiedział, że niewielu zrozumie.
Powiedział: - Niewinę załatwiliśmy z dużymi stratami.
. |
23:12 / 07.11.2003 link komentarz (4) | Leżąc w łóżeczku na wznak 2l2d ma fajnie. Cicho. Małolat na prywatce, małolatka zmixowana w spanie. Żona niezdecydowanie, ale skutecznie odleciała dziś do NYC. A 2l2d w ciszy korzonkuje z wygrzebaną ze stosu chaosu płytą, podwójnym albumem koncertowym REPUBLIKA.
Tak po prostu.
Że zacytuje 2l2d końcówkę: Ciałoooo, Ciałooooo, Twojeee Ciałoooo,
Twojeee Ciałooooo....
A potem następuje: Jeśli Cię spotkam w życiu przyszłym,
Możesz być pewnym, że poznam Cię,
Nawet, gdy wszystkie Twe pierprzyki
Zmienią miejsca swe
Jeśli Cię spotkam w innym świecie
Wystarczy, że przejdziesz obok mnie.......
. |
22:52 / 07.11.2003 link komentarz (2) | 2lazy2die padł na korzonki.
Atak nastapił zdecydowanie, w restauracji, w której 2lazy2die spożywał z przyjaciółką w ciąży.
Tak Go trafiło, że polał mu się sos po koszuli.
Przyjaciółka w ciąży przyzwyczajona, bo kiedyś, kiedy 2l2d nie miał chorych nóg a ona sama nie była w ciąży - grywali w squasha. I trafiły 2l2iego korzonki w czasie rozgrywki finałowej, w Sywestra.
Przyjaciółka i wtedy i teraz targała 2l2d do samochodu. Z tym, że teraz targała oczami. Bo ciężgo z wielkim brzuchalem targać 2l2d z wielkim brzuchem.
Znaczy trudno się brzuch w brzuch targać.
.
|
02:11 / 07.11.2003 link komentarz (1) | -Wszystko? - zapytała oszołomiona. - Wszystko? Znaczy wszystko, co przez lata...
-Wszystko! - powiedział.
- To co Ci zostanie? - pytanie postawiła lekko, bo znała juz odpowiedź.
- Zostanie mi wszystko - rzucił jej na pożarcie pewności, bo wiedział, że jak jednak sprzeda wszystko, to jednak trochę ubędzie.
. |
01:40 / 07.11.2003 link komentarz (1) | sugar-bejbi!!!! - oszalałeś? pozbawiłaś mnie literatury codziennej nocnej? Na priv się zdecydowałaś?????
To 2lazy2die nie będzie tego komentował.
To sobie pisz ołówkiem w kalendarzu od znajomego jakiegoś dostanego na Nowy Rok.
2lazy się wkurwił, dostał wkurwa, kurwicą się zalał. Amen!
. |
01:31 / 07.11.2003 link komentarz (0) | Jose Rodriguez Montoya zostawił przy wypożyczalni wieszaków kartke. Przyszpilił ją. Ugwoździł. Tę kartkę.
Na krtce precyzyjnie napisał ogłoszenie. Precyzyjnie zaznaczył, gdzie Go można znaleźć, bo zadzwonić na plaże wcale nie jest łatwo. W ogłoszeniu napisał: "Sprzedam!".
Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz nie miała żadnych problemów ze znalezieniem Jose na plaży. Żadnych, bo Jose siedział w swoim, opisanym przecież, miejscu. I siedział sam, bo wszyscy opuscili juz plażę Kadyksu.
- To ty sprzedajesz? - zapytała.
- Sprzedaję - odpowiedział
- A co chcesz sprzedać? - nie ustepowała.
- Sprzedam wszystko, chcę sprzedać wszystko!
.
|
00:33 / 06.11.2003 link komentarz (3) | Czasem siły brak.
Ale 2lazy2die ma genetycznie optymistyczne pesymizmy.
. |
02:31 / 04.11.2003 link komentarz (1) | Jose kleczał na plaży. Kolano w kolano na mokrym porannym piasku. Twarzą w ocean, wiatru właściwie nie było. To znaczy był, tylko Jose jakby nie... Właściwie Jose chciał poszeptać zanim zmoczą się w porannym piachu kolana. Zeznawał na wprost: - Więc... - poszeptywał - Więc, jeśli nie mam nic do powiedzenia, mówię. A jeśli mam coś do powiedzenia, to się boję. Boję się. Boże - załkał - Boże spraw, żeby nic się nie zmieniło.
. |
02:10 / 04.11.2003 link komentarz (0) | A kiedy nad plażą w Kadyksie wstało wreszcie słońce, a kiedy wstało, to i Jose Rodriguez Montoya wstał. I się pochylił.
. |
02:07 / 04.11.2003 link komentarz (0) | Widziałem płacz na For Far Street w Belfaście. Potworny płacz.
- Czy ty widziałeś kiedyś płacz? - pytała, bo nie wierzyła.
- Widziałem, widziałem taki płacz na For Far Street 69, widziałem taki płacz, w Belfaście, taki, że zatkał mój płacz - powiedział.
I po chwili przez otwarte oczy wycisnął: - Widziałem płacz.
.
|
01:05 / 04.11.2003 link komentarz (1) | Jeszcze tylko 16 dni zostało do Izraela. Na festiwal Blurr4 w Jaffa. I wykłady na Akademii w Tel Aviv. 2lazy2die zrobi premierowy spektakl, premierowy zupełnie. Miejsce zasługuje. I tyle lat 2lazy2die czekał, by nie rodzinnie jechać, tylko służbowo.
I znów 2lazy2die powie studentom, że sztuke się robi wyłącznie z jednego powodu. Z powodu sztuki. Innego nie ma, inne powody są porażająco nieskuteczne. Tak powie i znów mu studenci nie uwierzą....
. |
00:41 / 04.11.2003 link komentarz (0) | - Czy są dni, które opuściłeś? - zapytała.
- Są takie, są takie, które z wielkim trudem obszedłem dookoła, obszedłem obwodnicą, o które tak po prostu nie zahaczyłem, są dni, które opuściłem, jesli o to pytasz - odpowiedział odwracając głowę.
. |
00:40 / 04.11.2003 link komentarz (0) | Rodzice 2lazy2die rozwiedli się tyle lat temu, że 2l2d nie pamięta, jak to było. Pamięta tylko zdziwienie femistyczną myślą mamy, która (ta myśl,0) przyczyniła się do wstawienia ojca do kuchni. Dziś 2lazy2die nie pamięta dnia wyprowadzki mamy, ale rozumie ten dzien.
I dziś 2l2d patrzy jak na przygrobnych spotkaniach tak sobie pięknie patrzą w oczy....
Stoja przygrobnie z nowymi rodzinami. Tak bezpiecznie stoją, naturalni w ruchach, delikatni w gestach.
I patrzą sobie w oczy tak oczywiście.... |
00:31 / 04.11.2003 link komentarz (0) | Jose Rodriguez Montoya tuż po wschodzie słońca lekko poniósł się ze swojego zakopania. Zakopany był codziennie w piachu plaży Kadyksu. Podniósł twarz. Podniósł ręce i na twarz założył twarz Jose Rodrigueza Montoyi.
- Czego ty chcesz? - zapytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez Z La Paz. Pytała, choć nie było jej przy nim. Była daleko, ale przecież wiedziała, co zrobi Jose o wschodzie słońca.
- Czego chcesz? - zapytała. Tym razem donośniej, tak donośnie, by na plaży w Kadyksie Jose w zaspaniu usłyszał, zrozumiał beznadziejnie pytajace pytanie - Czego chcesz? - brzmiało na zgięciach pisków plazowych piasków.
- Chcę Wszystkiego.....! - powiedział Jose beznamyślnie, Jose powiedział to w nowej, właściwie przygotowanej wczoraj, ale wciąż nowej twarzy Jose. - Chcę Wszystkiego.....Wszystkiego Najlepszego......!!!!!
Można powiedzieć, że nawet krzyczał.
. |
01:45 / 02.11.2003 link komentarz (3) | Jose Rodriguez Montoya był bezgranicznie zmęczony. Siedział po całym dniu pracy na swojej plaży w Kadyksie. Trochę już było ciemno, więc niewiele było widać na jego twarzy. A twarz z narysowanym zmęczeniem, z rowkami wypełnionymi kropelkami potu. Jose cały dzień pracował. Cały dzień. Jose cały dzień siał chaos.
. |
01:18 / 31.10.2003 link komentarz (3) | Bo jak się jest kosmitą, kosmitą nawet przez przypadek, to to się źle kończy, bo z kosmosu ciężko zejść na ziemię - powiedział 2lazy2die.
I wiedział, o czym mówi, bo mówił z autopsji
, |
23:54 / 27.10.2003 link komentarz (0) | Ciężki weekend 2lazy2die, więc się 2lazy2die nie odzywał, bo miał ciężar na sobie. Ciężar psycho-fizyczny olbrzymi, bo urodziny przyjaciółki i przyjaciela. I tak to jakoś trwało.
Bez przygód, ale z ostrogami.
Żona obudziła 2l2d, jak spał oparty o wannę z gazetą, telefonem i kuflem pełnym królewskiego, które rulez
. |
01:26 / 24.10.2003 link komentarz (6) | 2lazy2die zostanie wkrótce liberalno-lewicowym kapitalistą ze zdecydowanie anarchistycznym odgięciem.
Szczerze, to 2l2d ma w doopie regulacje prawne szczególne, ale mu się rzuca na ogólne.
2l2d wstał dziś rano i w 4:45 godziny dojechał trasą Warszawa-Częstochowa-Lubliniec-Strzelce Opolskie-Wrocław-Legnica. Z domu 500 km i 400m. Dojechał, by być na godz.13.00 w Prokuraturze Okręgowej w Legnicy. Miał być przesłuchany w charakterze świadka w sprawie przeciwko Zarządowi KGHM Polska Miedź. Przeurocza pani prokurator powiedziała: - 2lejzi, ja wiem, że Pan nie ma nic do powiedzenia, ale muszę mieć Pana podpis pod zeznaniem, że nie ma Pan nic do powiedzenia.
Wizyta w Legnicy trwała 15 minut. 2l2d złożył podpis i wracał do domu.
2lazy2die wydał na tę podróż trzy tankowania po 50l benzyny po 3,50 za litr (niestety, amfibia lejziego pali jak smok, szczególnie jak jedzie ponad 180 km/h, wtedy łyka ponad 17l/100km,0) Państwo zwróciło 2l2 za podróż, za osobowy 47,50.
Na szczęście 2l2d wziął do samochodu całą płytotekę reggową i the Clash. Nie nudziło się w samochodzie, nie nudziło się.
. |
01:15 / 24.10.2003 link komentarz (0) | Jose Rodriguez Montoya nie był w stanie spać, nie był w stanie stać.
Nie był w stanie.
Szepnął: - Są dni, przy których zupełnie się nie upieram.
. |
00:25 / 22.10.2003 link komentarz (6) | Jak napisać Wielki Słownik Wschodzących Słońc?
2lazy2die wie, że słownik musi być ilustrowany.
.
|
00:08 / 21.10.2003 link komentarz (0) | Jose Rodriguez Montoya na pustej plaży w Kadyksie obserwował drobiny piasku toczące się powoli wraz z rytmem zachodzącego wiatru, toczące się w stronę otwartej przestrzeni oceanu. Obserwował. To właśnie wtedy uzmysłowił sobie, że naukowcy dzielą się na tych, którzy służą nauce i na tych, którym nauka służy.
Po dłuższej, cichutkiej chwili, chwili wielokrotnego przerażenia konstatacją postanowił już na zawsze być między ich postawami. Postanowił po prostu przeżyć pięknie do śmierci o zachodzie słońca, by rano tak pięknie zmartwychwstać na plaży Kadyksu.
. |
03:20 / 19.10.2003 link komentarz (1) | 2lazy2die postanowił spędzić nudny dzień.
Czeka na rezultat.
Teraz to dopiero początek nudnego dnia.
Ale jak fajnie nudnego.
. |
03:15 / 19.10.2003 link komentarz (3) | - Patrzę.
- Patrzę.
- Na co się patrzysz? - zapytała.
- Na Ciebie, więc na kogo się patrzysz - powiedział - Takie zadaj pytanie.
- Na kogo się patrzysz? - zadała pytanie.
- Na Ciebie - odpowiedział.
- I? - nie dała się zbyć.
- I widzę dni, które nam w ogóle nie przeszkadzają.
.
|
02:13 / 17.10.2003 link komentarz (0) | Zobaczyła Go zakopanego w piachu plaży Kadyksu. Ziarna, grube ziarna piasku oklejały mu nie tylko twarz. Zapytała, po prostu zapytała:
- Jose, Jose?
Otworzył zapiaszczone oczy i ciężkim powierzem z płuc wyświechtał:
- Trochę nie pozwalam się budzić noc.. Bo noc wygina twarze.
I potem cichutko,już tylko dla niej dodał. Dodał tak, by nie słyszała. Dodał: - Przepraszam..... |
23:36 / 16.10.2003 link komentarz (0) | Jose Rodriguez Montoya zadzwonił z automatu telfonicznego ulicznego, takiego na stojaka; zadzwonił do matki. Wrzucił monetę, wykręcił numer i zadzwonił. Kilka sekund ciszy i regularne biiiip-biiip zaczęło rozrywać słuchawke douszną. Przerywany sygnał ciagnął się w nieskończoność.
Nikt nie odbierał. Cisza.
Jose odłożył słuchawkę na widełki. Moneta wyleciała dźwięcznie z przestrzeni zwrotnej monetarnej.
- Mama nie odebrała - szepnął zawiedziony, choć wiedział, że matka umarła na wiele lat przed jego narodzeniem.
. |
20:37 / 15.10.2003 link komentarz (12) | Cisza trwała 9 długich dni. Ale też 2lazy2die musi się przyznać, że zupełnie niespodziewanie, zupełnie bezplanowo ostatnie 7 dni spędził na pustyni. Na Saharze.
Sam sobie 2l2d nie chciał wierzyć, że nagle i przedwcześnie wyladował w poprzedni wtorek na Saharze.
Jeszcze o 8smej rano jechał samochodem do pracy, by o 8.15 dowiedzieć się, że punk 10.00 musi lecieć na Saharę. Więc zawrócił samochód, zamówił taxówkę na lotnisko, na parkingu przed domem powiedział taksówkarzowi: - Chwileczkę, muszę się spakować! I taksówkarz poczekał te dziesięć minut, by odprowadzić Lejzeiego na lotnisko.
Już pięć godzin później 2lazy2die szurał stopami po piaskach. Szukał zony i dziecka na Saharze. I znalazł i zapewnił im byt dostojny po przeżyciach.
Tedy postanowił 2lazy2die zostać kilka dni na pustyni i z córką swoją popłynął Nilem w dół. Zwiedził groby faraonów, płytkonurkował w rafach koralowych Morza Czerwonego.
I dziś rano wrócił prosto do pracy, samochodem dojechał na 8.15
A żona i córka jeszcze zostały bezpiecznie. Zostały jeszcze tydzień.
Uuuuuuffffff! 2lazy2die uwielbia dziwne przydarzenia życiowe, ale takiego jeszcze nie miał. A już ma.
Acha - ktokolwiek by mówił inaczej - nie wierzcie mu! Sex z żoną na pustyni jest nie-z-tej-ziemi!
.
|
21:00 / 05.10.2003 link komentarz (2) | Znów jest ciemno. bardzo jest ciemno.
. |
20:55 / 05.10.2003 link komentarz (1) | Dziś jest Yom Kippur. Można sobie odpuścić wszystkie grzechy z zeszłego roku. I 2l2d sobie odpuszcza i w nowy rok wchodzi czysty jak łza
. |
06:20 / 05.10.2003 link komentarz (1) | - Co robisz? - zapytała.
- Kocham Cię - odpowiedział.
Odpowiedział tak, bo był chłopcem dążącym do prostoty.
|
06:18 / 05.10.2003 link komentarz (1) | - Co ty zrobiłes? - zapytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz.
- Mario, Mario, Mario - odpowiedział łagodnie - Mario, tak pięknie zniszczyłem siebie.
. |
06:17 / 05.10.2003 link komentarz (3) | Aha,
Wszystkim, którzy wierzą inaczej składam Shana tova, życzenia noworoczne. Trochę spóźnione, ale ten ciąg....
.
|
06:15 / 05.10.2003 link komentarz (0) | 2lazy2die chyba ma znów ciąg alkoholowy. Zaczął w piątek a dziś nieidziela. I wciąż trzyma. Ale 2lazy wstał godzinę temu i sie pakuje, bo za godzinę ma pociąg do Krakowa. W Krzysztoforach dokona spektaklu pt " Jutro, bo dziś słońce jest za ciasne". Premiera była w Bostonie, dwa tygodnie temu.
Tak zrobi.
. |
06:13 / 05.10.2003 link komentarz (0) | A kiedy Jose Rodriguez Montoya się obudził było ciemno.
. |
15:36 / 01.10.2003 link komentarz (1) | Po powrocie. 2lazy2die wrócił zmasakrowany, ale zadowolony. Więcej za chwilę, jak dojdzie do siebie. |
08:42 / 26.09.2003 link komentarz (8) | A co ma powiedziec teraz Jose, Jose Rodriguez Montoya?
. |
08:41 / 26.09.2003 link komentarz (0) | A przecież to najprawdziwsza prawda, że ostani raz widzieli sie na Ziemi Ognistej w Chile 1,5 roku temu. To było tak, że Maria Luiza przyjechała do domu Alexandra, w którym przebywał 2l2d. Przyjechała na rowerze. I już trzy godziny później pojechali razem na lotnisko i polecieli do Punta Arenas. Ostatniego miasta na Ziemi, nad Cieśniną Magellana. Jakieś 3 tysiące kilometrów od Santiago. I najęli tam samochód i jeździli po Ziemi Ognistej.
.
|
08:39 / 26.09.2003 link komentarz (0) | Takie rzeczy sie nie zdarzaja. 2lazy2die spotkal realna Marie Luize O Twarzy Dziecka z La Paz w Galerii PSB, gdzie spektaklował dziś. Na ulicy przed galerią ją spotkał. A nie widział już 1,5 roku. Maria Luiza - rzeczywistość.
I teraz 2lazy2die opuscił hotel na Manhatanie i siedzi sobie cichutko w mieszkaniu Marii na Manhattanie.
Tak.
. |
07:20 / 24.09.2003 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya wyjal z kieszeni zeton, zeton srebrny, blyszczacy o pewnej niezbadanej jednak warto
sci. Wyjal z kieszeni i rzucil do lozka Marii Luizy o Twarzy Dziecka Ramirez. Rzucil mowiac : Wlacz sie!
A ona, Maria, Maria Luiza sie obrazila.
Tak po prostu
. |
06:55 / 24.09.2003 link komentarz (0) | 2lazy2die dotarl do Bostonu. Od jutra zaczyna wyklady na Akademii Sztuk Pieknych tutejszych. Bostonska paranaoja polega miedzy innymi na tym, ze jest absolutny zakaz palenia w barach, pubach i restauracjach. Co akurat 2l2d robi bardzo, bo przeciez pali bardzo. A i tutejszym wlascicielom tez robi bardzo, bo teraz wszyscy jada za rzeke do
Cambridge, bo tam jeszcze do konca tygodnia mozna w barach palic :,0)
No i reszta to nuda. Bo 2lazy2die potrafi sie nudzic nawet w Bostonie..
..
|
07:48 / 18.09.2003 link komentarz (0) | Aszzzz, jak pieknie grala Pam na puzonie. 2lazy2die zakochal sie natychmiast i z wzajemnoscia. Bo 2lazy2die siedzi sobie delikatnie w ProffiDance, Rhode Island. W Providence jest pieknie, troche jak w Kielcach, i 2lazy2die ma juz za 3 dni premiere spektaklu. I juz mial proby dzisiaj i bylo sooper.
I Maria Luiza Ramirez z La Paz dzwonila, bo jest w Nowym Jorku. Jest i kreci tam film.
Tyle miesiecy.
Ale jest.
I kreci.
.
|
02:41 / 15.09.2003 link komentarz (1) | JOse Rodriguez Montoya powiedział: - Ciszej, ciszej, proszę, proszę ciszej. Bo nie mogę słuchać więcej, niż mogę.
I nie słuchał więcej, bo nie mógł.
. |
02:39 / 15.09.2003 link komentarz (2) | 2 rzeczy:
Po pierwsze - czy ktoś chce, czy nie - będzie xiążka o Jose. Będzie wypasiona, w płótnie i z ilustracjami.
Po drugie:
2lazy2die żegna wszystkich i udaje się na tournee po USA. 6 spektali w Bostonie, NYC i Providence.
To miłe, to fajne. Taka trasa to jest yesssss.
. |
19:56 / 10.09.2003 link komentarz (1) | 2lazy2die po prostu nie wyrabia się z zapisywaniem myśli. Nie dlatego, że tak szybko biegną, ale dlatego, że 2l2d biegnie za szybko.
Na szczęście doszła już koszulka z napisem dumnym na piersiach przednich: 2lazy2die. Logo nlog też tam jest.
Wszystko to można sobie zamówić ( inne t-shirty też,0) w www.butik.pl
Szczęśliwy 50 000czny wizytant czyli poli44 otrzyma w nagrodę tę koszulkę. Tylko pytanie czy ma być S, M, L, XL ?
.
|
02:23 / 07.09.2003 link komentarz (0) | A jakby założyć takie państwo, tylko gdzie, ale może mozna gdzieś załozyć państwo tylko dla obcokrajowców?
A poza tym 2lazy2die odrzuca inne problemy, zgłusza je działalnością, która tylko przy uporze intelektualnym twardym mogła, ta działalność, by mogła ona przynieśc jakiekolwiek rezultaty.
Znaczy 2lazy2die nie robi nic arcyciekawego. Choć w przypadku 2l2d można powiedzieć, że to stan arcyciekawy, stan nic-nie-robienia.
ale to stan przyjazny dla środowiska naturalnego, natyralnego 2lazy2die
. |
03:00 / 06.09.2003 link komentarz (3) | 195.136.48.162
Kto się przyzna do tego IP?
bo to jest 50 000 czytacz Jose,
Należy się przyznać, należy się odebrać spec-nagrodę.
Tako rzecze 2lazy2die
. |
02:40 / 06.09.2003 link komentarz (0) | A jak stoimy twarzą w twarz to czy mozna zapytać o vis a vis? i czy to mozna uznać za nieruchomość.....
. |
02:38 / 06.09.2003 link komentarz (0) | Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz jakaś nie była swoja w ostatnim liście.
Dlatego Jose w ostatnim liście zapytał: Mario, dlaczego, Mario z La Paz jesteś taka nie jesteś swoja, Mario z La Paz.
Czekał tydzień.
List.
Na list odpowiedział zawierając to zdanie kaligrafowane przepięknie i specjalnie. To zdanie brzmiało delikatnie: - Strasznie masz, masz niewiarygodnie , Mario, masz tak zdecydowanie nowoczesne lędźwia.
Zgoda świadomości.
.
|
02:32 / 06.09.2003 link komentarz (0) | Pablito, stary kumpel, kumpel jeszcze z podstawówki, przypadkowo spotkany kumpel Pablito zapytał: - Jose, co ty robisz, nie widziałem Cię tyle lat....
_ A ty - zapyał Jose Rodriguez Montoya - A ty co robisz? Nie widzieliśmy się tyle lat.
Pablito opowiadał, opowiadał, opowiadał historie, historie sprzed lat. I te historie, historie, które teraz, teraz.
- No, wiesz, mam żonę, kanceralrię, to znaczy nie sam ją mam, z przyjacółmi, mam żonę, dzieciaki, jeżdżę na wakacje, bo wiesz, mam wakacyjny dom, mam dom - opowiadał.
- A ja - powiedział Jose - Ja od lat jestem oparty o partyzantkę - powiedział i wiedział, ze Pablito inaczej organizuje sylaby.
- Party? - zapytał rozradowany Pablito.
- Zantkę, oparty o zantkę - powiedział Jose, bo co miał powiedzieć....
.
|
02:19 / 06.09.2003 link komentarz (0) | Trochę czuł spocone płytki paznokci. Już nie mógł ukryć, że miał wizję okoliczności z Marią Luizą Ramirez Ernst. Marią O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz.
Zapukał, bo przypadkowo znalazł się na innej półkuli.
Otworzyła.
- Rżniesz czy czekasz na okoliczność? - zapytała.
Zgłupiał.
Jose Rodriguez Montoya nie wydobył. Nic z siebie nie wydobył.
.
|
02:15 / 06.09.2003 link komentarz (0) | Czy można jeszcze coś wynaleźć w muzyce? Jakiś nowy gatunek ?
No więc można. 2lazy2die dziś zrobił nowy video-clip do kompletnie nowego działu polskiej muzyki rozrywkowej. Na własny użytek nazwał ten gatunek: - porno-pop.
W wersji soft ten teledysk będzie puszczany jako ero-pop przed 22.00.
Tylko jak zmontować soft?
.
|
01:43 / 03.09.2003 link komentarz (1) | - Haloooo!- usłyszał
-Haloo - odpowiedział, ale nie dał się zniszczyć słowu "HALO". - Halooo! - krzyczał - Umierają Anioły!
.
Cisza.
.
A one, te Anioły, po prost one .umierały.
Taka historia.
,
|
01:40 / 03.09.2003 link komentarz (0) | Natychmiast, natychmiast, natychmiast! Potrzebuję numer do pogotowia dla chorych aniołów!!!!!!
. |
22:39 / 02.09.2003 link komentarz (0) | No i stało się. 2lazy2die pożegnał się ze wspólnikami w wytwórni płytowej. Pożegnał się bez żalu. Znaczy pożegnał wspólników, a wytwórnia została z Tulejzi.
Bo to było niemoralne. Niemoralne było być ze wspólnikami, którzy lubia być wspólnikami, a jakoś w pracy ich nie widział.
To był poczatek rewolucji. A ona, ta rewolucja dopiero się rodzi.
A dziś mówili głosno o 2lejzi w RMF FM. I smiesznie było, bo zapowiadali genialny spektakl 2lejziego, że światowy artist itp, ze będzie szokujacy, że na największym festiwalu performance w w tym roku w europie. A Łajza lała ze śmiechu, bo akurat setki kilometrów od festiwalu siedziała Łajza z xięgową w papierach. I xiegowa oczy w słup!
A 2l2d przecież juz kilka dni temu powiedział, że w tym festiwalu nie weźmie udziału, ze nie może, przygotowuje spektakl za 5 dni w Minsku na Białorusi a za 10 dni 6 spektakli w USA. Coś radio nawaliło.
.
|
22:05 / 02.09.2003 link komentarz (0) | Zapytała: - A jesli stracisz głowę, to możesz jeszcze paść na pysk?
Odpowiedział: Nie wiem, chyba zawsze można dostać w ryj.
. |
00:55 / 02.09.2003 link komentarz (3) | To skandal! 2lazy2die ma załatwione następne 20 miesięcy. Jego ukochana córeczka rozpoczęła trzeci rok w szkole - codziennie na 8 rano!!!!!!
.
|
02:55 / 31.08.2003 link komentarz (0) | Zbudował.
Zbudował, by na barykadach walka trwa.
. |
02:54 / 31.08.2003 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya wszedł bezbuty na plażę, pełną ludzi plazę tuż przy porcie w Kadyksie. Ludzie się nawet do siebie przytulali, tak była pełna plaża w Kadyksie.
I Jose zapytał pierwszą przypiaszczystą parę, parę pewno kochanków, bo leżeli bliżej siebie niż inni. Zapytał: - Przepraszam, przepraszam bardzo, bo ja, proszę państewa, bo ja przyniosłem barykadę. Czy mogę ją zbudować dziś i tutaj? Moją barykadę?
A potem dodał uż od siebie i właściwie tylko do siebie: - Bo ja bym zbudował barykadę,by na barykadach walka trwa.
.
|
02:12 / 31.08.2003 link komentarz (0) | - Tylko musi być krótko - poprosiła, a właściwie wymogła, reporterka.
- Musi? - zapytał, bo zrozumiał.
- Musi! - powiedziała, bo zrozumiała, że Jose zrozumiał.
- ? - zapytała.
- ! - powiedział.
I reporterka to zarejestrowała na swoim magnetofonie podręcznym, aluminiowym. W kolorze aluminiowym.
. |
00:34 / 31.08.2003 link komentarz (0) | Na rowerze jest fajnie. W Los Cabatos de la Muerte jest fajnie. Na rowerze w Los Cabatos de la Muerte jest fajnie.
. |
04:52 / 30.08.2003 link komentarz (0) | - A czego w tym wszystkim nie rozumiesz - zapytał błagalnie - A czego nie rozumiesz? Przecież, gdy siedzę tyłem do okna, to tylko oznacza, że siedzę twarzą do wnętrza.
I po chwili dodał : - Nic więcej to nie znaczy. Nie doszukuj się, proszę.
Szkoda, że nie dała wiary.
. |
04:49 / 30.08.2003 link komentarz (0) | Przecież są dni, które szukają małych palców. Małych palców, które chcą się splatać.
. |
04:19 / 30.08.2003 link komentarz (2) | 2lazy2die oświadcza, że formacja POGODNO jest Mistrzem Świata!.
I jeszcze 2l2d oświadcza, że ma pewnosć, że akurat dziś nic się nie stanie ze światem, że on wstanie, ten świat. On wstanie, bo właściwie już wstał i 2l2d widzi słońce i wie, że nic się - mimo wszystko - nie zmieniło.
OooooFFFFfff! - zamilczał skowronka porannie.
. |
04:15 / 30.08.2003 link komentarz (0) | Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez Z La Paz zapytała delikatnie, tak delikatnie jak tylko umiała: - Jose, co zrobiłeś z tym światem, co zrobiłeś, że wciąż tego świata chcesz? No, co?
Jose nawet nie zapiął koszuli, choć to było pytanie na tyle ważne, że właściwie na takie pytania Jose Rodriguez Montoya awsze odpowiadał w zapiętej i zawsze białej koszuli. Odpowiedział błyskawicznie: - Bo ja, Mario, bo ja, Mario, ja ten świat wyperfumowałem.
. |
01:35 / 30.08.2003 link komentarz (0) | W trakcie negocjacji biznesowo-przedsiębiorczych zapytał klientkę piękna prowokacyjnie i dość klientkę nastawioną międzygwiezdnie.
Zapytał: - A dlaczego Pani tak niechętnie patrzy na naszą kulturę?
Odpowiedziała: - Bo, Panie 2l2d, powiem szczerze, bo ta kultura nie lubi puszczania, a ja uwielbiam się puszczać.
Tak powiedziała.
I 2lazy2die to zrozumiał. Choć nieiwele był jej w stanie pomóc w tym stanie.
. |
01:31 / 30.08.2003 link komentarz (0) | Po wielu, wielu tygodniach, miesiącach wręcz, 2lazy2die dojechał dziś do sklepu i kupił okragłe, okraglutkie, jednostronnie klejone, jak śnieg zimowy białe, takie tłusciutkie sfilcowane podkładki pod nogi krzeseł. I teraz sobie 2l2d szura bezszelestnie.
To oczywiście nie był największy sukces dnia, ale 2lazy2die traktuje ten zakup jako największy sukces i - co za tym idzie - najmniejszą porażkę
.
|
01:10 / 29.08.2003 link komentarz (0) | Zapytała: - O co Ci chodzi, o co?
I potem krzyknęła prawie: - Jose?????
Jose zapiął ostatni guzik porannie, porannie odpowiedział Marii Luizie: - Chodzi o to, by umrzeć godnie, ale zmartwychwstać z ciekawością.
- Acha - powiedziała.
- Tak.
. |
00:19 / 29.08.2003 link komentarz (0) | A kiedy już nad ranem Jose Rodriguez Montoya otworzył oczy, a kiedy udało mu się otworzyć po całej nocy śmiertelnej oczy, a kiedy właśnie pierwszy promień słońca wpadł w źrenice Jose - wtedy okazało się przez przypadek, przez przypadek dla Jose, bo on o tym wcześniej nie pomyslał, otóz okazało się, że na plaży w Kadyksie jest już Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz, jest na plaży w Kadyksie i kiedy Jose ma wreszcie otwarte oczy, ona, ona, Maria Luiza - ona miała właśnie oczy zamknięte.
. |
00:15 / 29.08.2003 link komentarz (0) | 2lazy2die uwielbia przyspieszenia. Uwielbia na tyle, że wyszedł z fabryki i pojechał do domu. I z żoną zaszył się w lesie na rowerach i na porno na 6 godzin.
A przyspieszeniamuszą trochę zwolnić. Bo tak ma być!
. |
00:08 / 27.08.2003 link komentarz (4) | A gdy siły brak?
A gdy oczy odmawiają otwierania się?
A gdy nie, po prostu nie?
. |
00:14 / 24.08.2003 link komentarz (3) | - Jose? - zapytał Juanito Loyola, bezręki mieszkaniec plaży Kadyksu - Jose, jak ty to robisz, że wciąż, ale to wciąż masz tę samą, czystą jednak, koszulę?
Szeptem odpowiedział Jose Rodriguez Montoya, szeptem odpowiedział, bo to było jeszcze przed wschodem słońca. Odpowiedział: - Szczerze? Odpowiem ci szczerze. No więc, Juanito, ja mam dwie koszule. Dwie białe.
.
|
00:12 / 24.08.2003 link komentarz (1) | Nagłe przyspieszenie. 2lazy podpisał 2 umowy na dwa niespodziewane filmy dokumentalne. Z jednego się cieszy bardzo, bo to rezultat nieoczekiwany jego wizyty ostatniej, czerwcowej w Izraelu. Już za 2 tygle 2lazy będzie współprodukował dokument dla izraelskiej TV. I juz za dwa tygle 2lazy będzie prdukował inny film. Na zamówinie pewnej firmy. To zupełnie niespodziewane, ale miłe. I jeszcze 2lazy podpisał 2 umowy na 2 nowe płyty: legendy polskiego punk-rocka i legendy sceny klubowej w RP. To był dobry piątek. Intensywny, bo z drugiej strony 2l2d dał max dupy z inna umową. Trochę trzymaną w tajemnicy, ale firma 2l2d robi serwis www i broszury, i płyty na zamówienie ZUS-PROKOM dotyczące prgramu płatnik. To taki xięgowy program, który wychodzi w nowej wersji, bo się zmienia prawo. Gigantyczna robota. I broszury już powinny być w drukarni, a jeszcze nie są. I przypał. Tylko nadzieja, że kar umownych nie zatosują te giganty, bo wykończą 2l2d. Na szczeście dziś rano przyleciał do Wszawa przyjaciel artysta z Canady. Przyleciał, by pojechać do Słupska na wielki festiwal Zamek Wyobraźni. 2lazi spędził z Jeffem 3 godziny między lotniskiem a pkp i było tak uroczo. Niestety zawalony robotą 2lezi nie pojedzie na ten festiwal, a szkoda. A z Jeffem zabaluje na Białorusi na festiwalu na początku września. Oby.
. |
03:34 / 22.08.2003 link komentarz (1) | Natarczywie pytała: - co robiłeś przez ostatnie dnie?.
Pytała natraczywie, bo Jose Rodriguez Montoya od dni nie wracał.
- Nie mogłem wrócic - powiedział spokojnie; powiedział tak, bo wiedział, gdzie był ostatnie dni.
- Chcesz wiedzieć prawdę?
-0 Nie - odpowiedziała, bo lepsza kulawa nierzeczywistość niż realna prawda.
- Byłem na Barbados - odpowiedział, bo to i tak nie miało już żadnego znaczenia.
- Byłem na Barbados z Tobą.
Jose Rodriguez Montoya wcale nie był przekonany, czy uwierzyła. |
00:50 / 21.08.2003 link komentarz (1) | Już dawno tak nie było, żeby papierosów było w bród, a nie było ognia. W całym mieszkaniu nie ma ognia. Nie maaaaa ooooogniaaaaaa!!!!!
. |
00:49 / 21.08.2003 link komentarz (0) | To zakrawa na szalej-total. 2lazy2die wstał o 6.00 rano. Troche sie poprzeciągał, troche popracował porannie w banku przez internet. Pojechał do pracy, poszedł na ważne spotkanie o 10.00. O 11.30 było po wszystkim, wiec 2lazy2die wsiadł w samochód i pojechał 430 km do Chałup zabrać córkę swoją z wakacji. I po 10 minutach wsiadł w samochód i wrócił te 430 km do domu. O 22.30 był już w domu.
I teraz nie wiadomo, gdzie jest 2lazy2die.
. |
21:03 / 19.08.2003 link komentarz (4) | W Manili 2lazy2die zjadł:
- jednodniowe kurczaki w polewie chilli smażone na grillu.
(kurczaczki miały jeden dzień od wyklucia się ze skorupy - przysmak filipiński serwowany jako przystawka,0)
- pieczony w głębokim tłuszczu, pokrojony w drobniutkie paseczki, zmieszany w makaronie mózg świni
(o czym się dowiedział już po obiedzie,0),
- balut - absolutny hit filipińskiej kuchni.
A było to tak, że pierwszego dnia, po tych wszystkich strefach czasowych, ponaddobowej podrózy, napięciu przed spektaklem i dosyć brutalnym performance, 2l2d udał się na prywatkę z organizatorami i jakąś ekipą malilskich frików. Nie ma co oszukiwać, dał sobie 2lazy ostro w bańke browarem San Miguel i Red Horse (wzmacniane jak Warka Strong,0). Była trzecia nad ranem lokalnie, gdy ledwo w przedśmiertnym połysku powiek przyznał się 2lejzi, że ma zamówionego na 9 rano taksówkarza na cały dzień (za całe 50 zyli,0), by ten Robert DeNiro slumsów obwiózł go po okolicach i mieście.
Uradzili przeto organizatorzy, że po pierwsze 2lazy2die nie wstanie, bo nie da rady. A po drugie, że nawet jak wstanie, to będzie miał kaca giganta związanego w szególny sposób z jet-legiem.
I dali mu balut.
Balut to zwykłe jajko. Przebili skorupkę. Wrzucili kilka kryształków soli. I kazali wypić.
2lazy2die wypił, bo dlaczego nie.
A potem kazali obrać jajko ze skorupki. Tedy 2l2d obrał jajko ze korupki i zobaczył żółtko ścięte już z jakimś czarnym obramowaniem.
I się okazało, że balut to żółtko już ścięte, bo wykorzystane, a to czarne to pisklak kurczakowy na kilka godzin przed wykluciem. Już z piórkami, gotowy do wyjścia.
Mało się 2l2d nie wyrzygał. Ale zaczęli driwć Filipińce i sami zajadać baluta. Tedy i narąbany 2lazy zamknął oczy i zjadł.
Kurna, dobre.
A potem padł.
I obudził się o 8.00: bez jet-lega, bez kaca i pełen sił. I zjeździł całą Manilę i był na chińskim cmentarzu jak osobne miasto z willami dla zmarłych, ulicami, itp. I był na starym mieście, i na wsi, i w muzeum, i w centrum sztuki tamtejszej. I wieczorem jeszcze jeden spektakl zrobił. I też prywatka. I też zakończona balutem.
Bez kaca i w pełni sił.
A potem rozmawiał 2lazy2die ze swoim właścicielem, tzn z Don Bernardingiem Paralejas o balut. Don Ding użyczył 2l2d na czas pobytu swojego mieszkania. Don Ding to artysta już prawie 70tetni. Gość max odjechany. I Don Ding powiedział, że całe studia, wszystkie egzaminy, wszystkie prywatki przejechał na balut.
I dziwił się, że dzisiejsza młodzież wali red-bulle, jak tradycja sprawdzona w balut.
Więcej przygód 2lazy2die za chwilę, bo się oczy zamykają samodzielnie.
Ale jeszcze jedna obserwacja. Obyczajowa.
Na Filipinach nie ma ani pryszniców, ani wanien.
Nawet w bogatych domach ( jak Don Dinga, bo Don oddał swoje mieszkanie, a sam mieszkał w rezydencji po drugiej stronie uliczki razem z żoną i dziećmi,0).
Zawsze obok kibla jest wyglazurowana przestrzeń do oczyszczania się z syfu klimatu i miasta. Rachityczny kranik z potwornie zimną tylko wodą na wysokości łydek (czyli kolan filipińskich, bo to naród kusy, niewysoki, drobnica raczej,0). Pod kranikiem kubeł z wodą. Obok coś w rodzaju rondelka z rączką. I tą potwornie zimną wodą trzeba się obmywać cucąć się przy okazji z paranoicznego upału i wilgoci.
Na więcej opowieści 2l2d nie ma już siły. Dziś.
.
|
20:39 / 19.08.2003 link komentarz (0) | - To szaleństwo - powiedział 2lazy2die, gdy uzmysłowił sobie wariactwo podrózy do Manili, stolicy wyspiarskich Filipin.
Jeśli wstaje się w piątek o 5 rano, by o 7.40 wylecieć z warszawskiego Okęcia a przylatuje się przez amsterdam i Hong Kong do Manili w sobotę o 10.40 po to, by jeszcze w sobotę zrobić spektakl, w niedzielę zrobić następny spektakl, a już w poniedziałek wsiąść do samolotu wieczornego i pokonać znów pół świata przez Hong Kong, Londyn do Warszawy. To wariactwo. I niech nikt się nie dziwi, że dwukrotna zmiana 7 stref czasowych, dwa wykańczające psychofizycznie spektakle z bólem, krwią i dopasowaniem intelektualnym i kulturowym do kultury filipińskiej, że wielogodzinny rajd po slumsach Manili, że wreszcie dwie serdeczne bański z organizatorami nie dadzą o sobie znać po przylocie.
Zatem 2lazy2die umiera, by jutro zmartwychwstać na tyle, by móc pojechać na wislaną mierzeję po swoją córkę, która właśnie kończy wakacje.
Amen.
|
16:24 / 19.08.2003 link komentarz (0) | 2lazy2die powrócił z filipińskiej wyprawy. Ale jeszcze nie zalogował się w rzeczywistości RP. Jak się zaloguje, to opowie, jak było, bo było.
. |
03:02 / 14.08.2003 link komentarz (2) | - Możesz przecież wszystko - powiedziała.
I on zrobił wszystko.
Wszystko z delikatną rezerwą na świat zastrzeżony tylko dla siebie.
Obydwoje, wszyscy, on i ona, wszyscy byli z rezerwą zadowoleni.
. |
23:19 / 12.08.2003 link komentarz (1) | A jednak. 2lazy2die ma króciutką szansę podłączyć się do netu.
W domu Sajgon.
2lazy2die mieszkał w różnych mieszkaniach, ale jeszcze nie zdarzyło mu się mieszkać w tak awangardowej architekturze wnętrza: z polipropylenu i papierowej taśmy klejącej.
Po remoncie 2l2d postanowił zaprojektować kolekcję mebli z przeźroczystej folii i pyłu.
W mieszkaniu nie ma żadneje pary drzwi. Do kibla zaglądają sąsiedzi z przeciwka.
.
|
20:49 / 10.08.2003 link komentarz (4) | To już ostatni wieczór z netem na następne 10 dni. 2lazy2die opuszcza mieszkanie, w którym będzie remont zdecydowany i niepraktyczny.
Do środy.
A w czwartek 2lazy o 7.40 rano wsiada do samolotu i leci:
Amsterdam
potem do Hong Kong
i po 23 godzinach osiągnie Manilę na Filipinach.
2lazy2die w sobotę ma w City Museum Of Manila premierę spektaklu pt " Downtown Streets Full Of Sleeping Angels"
2lazy2die zazdrości 2lazy2die.
. |
05:11 / 10.08.2003 link komentarz (0) | Zapytała: - Co ty, kurwa, robisz?
Pytała, bo wszystko co robił Jose Rodriguez Montoya, wydawało jej się trochę, hm, niespotykane.
Odpowiedział: - Robię, robię Mario Luizo O Twarzy Dziecka Ramirez, robię, co mogę.
. |
00:04 / 09.08.2003 link komentarz (1) | 2lazy2die leżał dziś w Los Cabatos na łące przez bite 3 godziny. W godzinach pracy.
Z moralnego punktu widzenia 2lazy2die postanowił zwolnić 2lazy2die za uchylanie się od pracy w godzinach pracy.
. |
04:22 / 08.08.2003 link komentarz (2) |
-Rzadko są dni, które kończą się nocą - powiedział.
- Ale są wyjatki? - zapytała.
. |
04:13 / 08.08.2003 link komentarz (2) | Jose Rodriguez Montoya ukłonił się. Ukłonił się wieczorną, pustą plażą. Nikogo juz nie było. Nawet nie zauważył gołębiej pary skrzydlacej się piaszczyście.
Jose Rodriguez Montoya ukłonił się i wyszedł.
. |
04:08 / 08.08.2003 link komentarz (2) | W domu cisza. Cisza trwa.
Główny zarzut, zarzut skondensowany jak mleko w tubce: słodki i nieznośny. Zarzut słodki i skondensowany: - Nie ma Cię w domu. Nigdy. Nigdy Cię nie ma!. Mówi.
Propozycja rozwodu.
Właściwie to nie propozycja, tylko eksplikacja decyzji.
Zaraz, zaraz - mówi 2l2d.
- Zaraz, zaraz - mówi 2lazy2die - To Ty jesteś stewardessą. Mówi.
Porno. Błyskotliwe.
- Wyprowadź się - mówi.
2lazy2die znalazł się między porno za brzegiem rozwodu.
. |
04:00 / 08.08.2003 link komentarz (0) | Wczoraj klasyczne porno. Z 2lazy2die w roli głównej męskiej. Porno.
Co więcej? Co więcej wczoraj?
Niewiele więcej.
. |
00:25 / 06.08.2003 link komentarz (6) | Zaczęło się. 2lazy2die odczuł dziś na własnej skórze, że to koniec wakacji. W pracy od 9 rano do 22.00 i jeszcze robotę zabrał do siebie. Do domu.
W domu cisza. Dzieci pojechały do wakacji. Olbrzymi melon w lodówce. Bet gdzieś się przypodniebia.
Cisza.
Nic specjalnego, ale jaka frajda.
. |
02:06 / 04.08.2003 link komentarz (1) | Więc na pytania, kim jest Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz odpowiem, że Maria istnieje. Nazywa się Maria Luiza Ramirez Ernst. I mieszka w La Paz.
2lazy2die kiedyś napisze więcej o Marii.
Napisze więcej, gdy się z nią znów spotka. A spotka się we wrześniu. W Nowym Jorku. Bo Maria Luiza będzie czekać na 2l2d w Nowym Jorku. Nie w La Paz.
.
|
02:03 / 04.08.2003 link komentarz (1) | - Gdzie byłeś przez tyle dni? - zapytała oburzona Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz. Pytała oburzona, bo Jose nie było od wielu dni na plaży w Kadyksie.
- Byłem, byłem przez te wszyskie dni, byłem - odpowiedział Jose - Byłem, tylko gdzie indziej.
- Gdzie? - nie dawała za wygraną, bo Maria Luiza nigdy nie dawała za wygraną.
- Ścigałem się z aniołami - odpowiedział i miał świadomość, wiedział, że nawet tak precyzyjna odpowiedź nie zatrzyma Marii przed kolejnymi pytaniami.
Zapytała: - Przez tyle dni?
- Tak - szepnął Jose Rodriguez Montoya. - Tak, bo anioły ścigają się na dużo dłuższych dystansach.
. |
01:53 / 04.08.2003 link komentarz (4) | 2łajza2die powrócił do domu. Udręczony swawolnością powrócił. 2łajza podróżował do Sopot, w którym to kapielisku odbyła się międzynarodowa impreza tenisowa Idea Prokom Open.
Straty:
- Brak portfela, znaczy skradziony.
- Rozprute wnętrze dłoni. Znaczy 2łajza tańczył na stole i go machnęło i zleciał na podłogę trzymając kurczowo szklanę. A ona, ta szklana to zrobiła, że się wbiła 2łajzie w dłoń.
- Utrata szacunku dla własnej postawy życiowej.
- utrata wielu milionów komórek nerwowych w mózgu, efekt nadmiernego spożycia chilijskiego wina.
2łajza siedział dziś na trybunie honorowej, obok zasiadały Kwachy, Giertychy i inne. I 2łajza w swoim głębokim skacowaniu miał wątpliwości:
1. Po co po korcie biegają Ci dziwni Panowie z durszlakami. Przecież jest tak gorąco.
2. Dlaczego 2łajza siedzi na trybunie honorowej choć tak nienawidzi tych z trybuny honorowej?
3. Czy to jest ta właściwia chwila, by poddać się operacji plastycznej i wyjść z kiniki z twarzą Che Guevary?
I dlaczego 2łajza dzwonił o 3.30 nad ranem do pewnej pani wiceprezes wielkiej firmy giełdowej z zamiarem propozycji pojęcia współżycia seksualnego natychmiast.
Na szczęście od tego, jak najbardziej rozsądnego kroku, powstrzymał go głos męża pani prezes, który jak raz odebrał ten nocny telefon.
Acha, i jeszcze 2łajza przypomina sobie, że był na sopockim molo na koncercie grupy Ich Troje, ale go ochroniarze wynieśli na kopach. Pewno mieli rację, bo 2łajza2die nie bardzo sobie ceni twórczość wyżej wymienionych i zdaje się, że przygotowywał w związku z tym małą, klasyczną zadymę, do której na szczęście nie doszło, bo go ochroniarze wynieśli na kopach.
Do tej zadymy chciał użyć parasolki, którą akurat miał przy sobie.
Bo miało padać.
. |
23:51 / 30.07.2003 link komentarz (3) | 2lazy2die może zdradzić tajemnicę, kim jest Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez. Może, ale nie wie czy te mejle i pytania to wystarczające zapotrzebowanie.
A kiedy 2l2d odebrał dziś lotniczy bilet do dalekiego kraju, to strach go dopadł, bo w dalekim kraju wczoraj był zamach stanu. Drobny, nieduży, delikatny. ale zawsze. 2lazy2die ma nadzieję, że za dwa tygodnie, na jego przyjazd będzie już w dalekim kraju posprzątane.
. |
00:24 / 30.07.2003 link komentarz (7) | - Teraz masz je wszystkie - powiedział Jose Rodriguez Montoya do Marii Luizy O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz - Teraz masz je wszystkie nad sobą. Wybieraj!
I Maria Luiza wybrała to Słońce po lewej stronie Kadyksu.
. |
00:21 / 30.07.2003 link komentarz (2) | 2lazy2die miał zdecydowanie najlepszą figurę ze wszystkich niemieckich matek na basenie.
. |
13:23 / 29.07.2003 link komentarz (4) | Po prowrocie! Off! Więcej za chwilkę, bo 2lazy2die musi ochłonąć. Ech!
|
00:31 / 11.07.2003 link komentarz (5) | Lekkim ukłonem 2lazy2die żegna się wakacyjnie. Jutro o tej porze będzie leciutko nawalony białym, chłodnym winem na Rodos. 2lazy2die zabiera córkę tylko i udaje się do ekskluzywnego hotelu dla samotnych matek :,0)
. |
01:10 / 10.07.2003 link komentarz (6) | Taki dzień. Dziś dzień, w którym po raz pierwszy dziecko 2lazy2die skończyło 20 lat. Pierwszy taki dzień. I ostatni.
I 2lazy2ie przygotowuje się extremalnie do swoich 40 urodzin za 5 dni.
Jeszcze wciąż mieszka 2lazy2die z dzieckiem. Ale to wybór dziecka. Jednak. Dziecka.
2lazy jest lekko napruty urodzinowo i dziecięco :,0)
|
02:23 / 07.07.2003 link komentarz (0) | - Otóż istnienie nie istnieje - powiedział.
I miał rację Jose Rodriguez Montoya, bo isnienie nie istnieje. Bo jest przypadłoscią, a nie bytem. Tak to tłumaczył Jose.
. |
14:52 / 05.07.2003 link komentarz (2) | Pytanie do rabina Zvi Shefy: - A jeśli jest właśnie środek szabatu, to czy można podróżować miedzy komputerami? Czy wolno? Czy trzeba zostać na pierwszej wyswietlonej stronie? Czy można z serwera w Polsce kliknięciem pojechać na serwer w Japonii? To - wbrew pozorom - bardzo ważne pytanie.
I choć takie pytania przychodziły 2lazy2die do głowy, to wcale to a wcale nie miał problemu z podróżami w sieci.
. |
02:30 / 05.07.2003 link komentarz (0) | Tak trudno - powiedział Jose Rodriguez Montoya - Tak trudno o dzisiaj.
A ona patrząc mu w oczy zapytała: - O co tak trudno?
I odpowidział : - Tak trudno dziś o czas, o czas, żeby zabić czas.
. |
00:16 / 04.07.2003 link komentarz (0) | Dom, dom, dom.
Cicho.
Tydzien do wakacji jakos 2lazy2die przetrwa.
. |
03:49 / 28.06.2003 link komentarz (2) | Zapytala:- Wracasz czy jedziesz do....?
- A jakie to ma znaczenie - pytajac odpowiedzial.
|
03:47 / 28.06.2003 link komentarz (0) | Tel Aviv - Jerushalaim - Jericho - Eijn Gedi.
Krotki przelot.
Ze spaniem na plazy Morza Martwego.
A teraz Adina ma pomysl, by wracac do Tel Aviv.
Powrot jest mi malo znosny.
Bo Tel Aviv boli.
Musze do Haifa. Musze.
I musze jednak do Warsha!
Natychmiast.
|
02:03 / 25.06.2003 link komentarz (0) | Za chwile pociag do Tel Aviv.
2lazy2die dlugo dzis lezal na plazy w Haifa.
Klebiace sie mysli, z ktorych nic, ale to absolutnie nic nie wynika.
Do Tel Aviv.
. |
02:47 / 24.06.2003 link komentarz (0) | - Kochales kiedys? - zapytala.
- Wciaz przeciez jestem na biezaco - odpowidzial z delikatna satysfakcja.
. |
02:46 / 24.06.2003 link komentarz (0) | 2lazy2die dorwal czcionki wreszcie.
Pieknie i cieplo.
Nawet za cieplo.
2l2d byl dzis na zakonczeniu roku szkolnego. Akademia i melorecytacje. 50 proc. hebrajskiego ucieka lejziemu, bo z podrecznikow nie mozna sie nauczyc slangu.
A potem kolacja. I klotnia z wujkiem i lzy w oczach, bo 2lazy natychmiast pogodzil sie z wujkiem.
Co mozna zrobic z tym krajem? Co?
No co?
2lazy2die znalazl sobie miedziany krawat. I polecil sprzedawcy dobranie koszuli do krawata. I skoczylo sie na butach i nowym garniturze.
A zona 2l2d szepnela: - Kurwa mac, to ty pojechales na zakupy czy do domu?????
Tedy 2lazy2die odpowiedzial: - Trzeba robic zakupy jak sie mieszka w domu.
Cokolwiek by to nie znaczylo.
Zrozumiala.
Dlatego od 20 lat prawie zona 2lazy2die jest zona 2lazy2die. Bo 2l2d trzeci raz w zyciu sobie cos kupil w sklepie.
A ta delikatna bransoletka jest dla niej.
Jak wreszcie przyjedzie do domu.
. |
15:27 / 21.06.2003 link komentarz (2) | 2lazy2die się żegna na jakiś czas. 2lazy2die udaje się samolotwo w kierunku kraju, w którym nie ma już "mapy drogowej". Na lotnisku o 2.15 w nocy będzie czekał komitet powitalny. Wraz z komitetem przejedzie 2lazy2die na plażę Tel Avivu i delikatnie, tuż przed wschodem słońca, spożyje białe, chłodne wino ze Wzgórz Golan. A potem pojedzie do Haify. A potem.....
Nie ma mapy drogowej, więc trudno przewidzieć.
Jak się uda dorwać kompa bez hebr. czcionek to 2azy2die pewno wrzuci coś wziętego z życia.
להתראות אחי ואחותי
Lechitraot achi ve-achot
Do widzenia bracie, do widzenia siostro |
01:21 / 21.06.2003 link komentarz (0) | Pobudka jeszcze przez zmartwychwstaniem. Pociąg do Bielska-Białej, zwalone drzewo na torach. Potem samochodem: Ustroń, Cieszyn, Bielsko jescze raz i powrót do Wszawa. Wszystko w 13 godzin.
2lazy2die pada na pysk, ale zdowolony, bo ksiażka się drukuje pięknie, a w Ustroniu 2lazy2die zjadł obiad z Josi Kornblumem. Josi, jeden z ostatnich pisarzy izraelskich, którzy jeszcze piszą po polsku. Josi w zeszłym roku dostał tytuł honorowego obywatela Cieszyna, choć z Cieszyna wyjechał w 1935 roku. I wczoraj przyjechał do sanatorium, po wylewie, o lasce, ale z laptopem, by pisać nową książke. 2lazy2die przeczytał pierwszy rozdział i wrócił do Wszawa.
Miły dzień.
Męczący.
Właściwie taki dzień, o którym powinno się pisac bez znaków przestankowych.
.
|
01:43 / 17.06.2003 link komentarz (3) | 2lazy2die ma gigantyczne przeświadczenie, czucie i parcie na emocje, że Miller Leszek, szef rządu kraju, w którym 2l2d zdecydował się spędzic kawał swojego życia, otóż 2lazy2die ma czucie, że ten Leszek to nie jest jego ethos intelektualny.
Wiec moze wysłac by Leszka na nauki do Hanki Bielickiej? Nauki kultury?
A przecież Hanka Bielicka też nie jest żadnym wyznacznikiem. Ale mu pomoże. Na tyle, ile może.
Cham.
. |
01:29 / 17.06.2003 link komentarz (0) | - Jestem jednorazowy - szepnął.
nie odpowiedziała, bo jego szept i tak by nie zauważył odpowiedzi.
. |
02:56 / 15.06.2003 link komentarz (1) | Polska to dobry kraj. 2lazy2die przekonał się o tym wielokrotnie. Polska do kraj bez broni w wolnej sprzedaży. Inaczej 2lazy2die już dawno by był skazany. Za wystrzelanie sąsiadów i fiutów żyjacych w tym kraju beznadziejnie za blisko, ocierających sie o powietrze, którego czasem dotytka 2lazy2die.
. |
02:23 / 15.06.2003 link komentarz (0) | 2lazy2die był lekko oszołomiony. Lato zapowiada się artystycznie niezwykle. W sierpniu 2 spektakle w City Museum of Manila, Filipiny, we wrześniu jak zwykle festiwal w Minsku na Białorusi. A dzis jeszcze to zaproszenie: Boston, Filadelfia, Njujork. Trzy spektakle w dwa tygodnie. A to oznacza, ze organizatorzy tego tour pozwola 2lazy2die przejechac się metrem w rózne miejsca.
Tylko lipiec bez sztuki, ale lipiec 2lazy2die postanowił spedzic z córka i tylko z córką na niewielkiej greckiej wyspie w hotelu z udogodnieniami dla samotnych rodziców. To tez pewnego rodzaju będzie sztuka.
. |
02:17 / 15.06.2003 link komentarz (0) | - Szczególnie rano - powiedział - Jeśli chodzi o drżenie, drgawki, to mam je szczególnie rano.
- To znaczy? - zapytała.
Odpowiedział: - To znaczy, że drżę rano, właściwie tylko rano drżę.
I prawdę mówiąc nie wiedział, co miał na mysli. Czy drżał po tym, co było czy przed tym, co będzie.
. |
04:27 / 14.06.2003 link komentarz (0) | A ona zapytała o śmierć.
I nic się dalej nie zadziało, bo 2lazy2die wiedział zbyt duzo, by sie beztrosko dzielić wiedzą.
Ale nie był komercyjny.
.
|
04:25 / 14.06.2003 link komentarz (0) | - Przecież są takie plaże, które się róznią od plaży w Kadyksie - powiedział Jose Rodriguez Montoya, choc nie był do końca przekonany, bo od lat mieszkał na plaży w Kadyksie.
. |
02:00 / 13.06.2003 link komentarz (0) | Po terapii wstrząsowej 2lazy2die podniósł się do życia. Jeszcze nieśmiało, ale zawsze to jakiś znak, że może, ale tylko może będzie lepiej.
. |
02:40 / 11.06.2003 link komentarz (1) | 2lazy2die jest uzależniony od kilku czynności.
Czynnie uprawia. ....oholik.
Uzależniony. ...oholik.
- Jestem - powiedział przed śmiercią - Jestem nakręcony na znak zapytania.
Zawsze mnie brał.
Znak.
Ten znak.
. |
02:29 / 11.06.2003 link komentarz (0) | Bo nie
. |
02:29 / 11.06.2003 link komentarz (0) | Masz czas
Mam
To daj
Nie |
02:29 / 11.06.2003 link komentarz (0) | Miałem koszmar
Koszmarny
Koszmarny
Zabrakło siły na interpunkcję.
To zawsze był koszmar.
|
02:26 / 11.06.2003 link komentarz (0) | ? - zapytała.
A Jose Rodriguez Montoya znał odpowiedź na tak dziwnie zadane pytanie.
Odpowiedział zmarszczonymi oczami: - Jestem popsuty.
Albo inaczej.
Jose się zepsuł i nikomu nie chciał o tym powiedzieć. Chyba, że musiał. Ale nie musiał.
.
|
02:23 / 11.06.2003 link komentarz (0) | -Widzę, że coś robisz - powiedziała.
- Widzisz, robię - powiedział.
I wtedy zapytała:
- Co robisz?
Bo widziała, że robi.
- Uczę się - powiedział - Uczę się powiedzieć słowo tata.
Z wysiłkiem.
Tak to widziała.
.
|
22:31 / 10.06.2003 link komentarz (3) | Acha, ale też żeby nie było niedopowiedzeń. Jestem europejczykiem. Czuję się trochę dumny z tego społeczeństwa, choc przychodzi mi to z trudnościa.
.
|
22:24 / 10.06.2003 link komentarz (0) | Każdy, ale to każdy ma genetyczne prawo spierdolić sobie własne życie.
2lazy2die nie jest wyjątkiem.
. |
03:54 / 07.06.2003 link komentarz (3) | A jeśli chodzi o ciszę referendalną dzis, to 2lazy2die ma to serdecznie w doopie i woła, woła, woła....
TAK
musimy podwieźć ciotki, doprowadzić mamy do urn. I wrzucić.
pakwa |
03:50 / 07.06.2003 link komentarz (0) | - Chciałabym wiedziedzieć, dlaczego... - nie dokończyła pytania, bo odpowiedział:
- bo tak!
Odpowiedź nie miała nic wspólnego z równouprawnieniem. A właściwe miała.
Tylko nikt nie wie, co. A jak wie, to też nic nie mówi, zeby nie podpaść na froncie.
.
|
02:13 / 06.06.2003 link komentarz (3) | Powiedziała i zdjęła ubranie: - Wybieram Cię!
Odpowiedział zdejmując ubranie: - Kłamiesz, to ja zostałem wybrany!
. |
02:12 / 06.06.2003 link komentarz (0) | Dziś jest święto shavuot. Można jeść. W Historii jest defekt. W tej Historii jest jeden defekt. Te pięć tysięcy lat Historii przerodziły się w Tradycję. I defekt tkwi w świętowaniu 5000 lat zamienionych w Tradycje. Tradycyjnie uzbierało się przez 5000 lat tyle świąt, że mozna świętować codziennie.
Kto wybrał, kto został wybrany?
. |
02:07 / 06.06.2003 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya miał świadomość, ze wstaje jedno z ostatnich wstań. Wstał wymięty, słońce już grzało, grzało już słońce nad Kadyksem. Twarz wymięta piaskiem delikatnego, spoconego koszmaru.
Jose delikatnie bez brutalności, ale z pokorą, z pokorą swiadomości, powiedział pod nosem : - Mówię wam, mówię - powiedział im - Jeśli ta plaża jest wasza, to jest tylko jedna możliwość. Jeśli ta plaża jest wasza, to ta plaża nie jest moja.
- Co? - zapytali.
- To - odpowiedział.
Bez dyskusji.
. |
01:58 / 06.06.2003 link komentarz (0) | A na argument, ze Niemiec czy Żyd kupi naszą ziemię pod Pomiechówkiem reaguję jak Białorusin, że Kowalscy się zjadą i wszyscy wykupia ziemię na weekendy pod Homlem.
To co? Wszyscy jedziemy kupować weekendowe chatki na Białorusi?
.
|
01:55 / 06.06.2003 link komentarz (0) | Błagam, odrzućmy wszystkie intelektualne strategie i argumenty. Dziś się juz zaczęła cisza przedwyborcza. Nie można agitować. Ale powiem tylko jedno. Żadne nie interesuja mnie argumenty intelektualne przeciw czy za UE. Mnie interesują tylko wspomnienia emocjonalne. W 1984 pierwszy raz wyjechałem na Zachód samodzielnie. I nie chciałbym z tego rezygnować. Po prostu bierze mnie paszport z gwiazdkami i przejscie przez bramkę z napisem UE. Nie chcę stać w kolejce przed bramką z napisem Non UE Citizens. Po prostu nie.
A reszta mnie gówno obchodzi.
|
23:46 / 04.06.2003 link komentarz (0) | Trochę lepiej, trochę gorzej. Ale lepiej niż gorzej. Idziemy ku słonecznemu zakończeniu.
. |
02:02 / 03.06.2003 link komentarz (1) | Jeśli chodzi o grype, to 2lazy2die wcale nie jest bliższy wyleczenia.
. |
05:09 / 01.06.2003 link komentarz (0) | -A gdybym wszystkie gesty objął jednym gestem? - zapytał.
- Po prostu obejmij mnie - powiedziała.
- Nie o to mi chodzi - powiedział.
- A, o co ? - zapyała.
Przeceiż nie mógł odpowiedzieć jednym zadaniem. A chciał. Chciał odpowiedzieć jednym zdaniem. Skucha.
.
|
05:00 / 01.06.2003 link komentarz (2) | A przecież wyjść wcale nie jest łatwiej niż wejść,
. |
04:59 / 01.06.2003 link komentarz (0) | - Mówię do Ciebie, do Ciebie i do Ciebie, i do Ciebie, i do Ciebie - mówił Jose. - Mówię do Ciebie!
I mówił do niego i do niej, i do niego, i do niej.
A byli oni cisi. A oni spali.
Jak przerwać zbłąkane koło?
.
|
21:44 / 31.05.2003 link komentarz (3) | Acha, i jeszcze pochwała 2lazy2die. sam sie będzie chwalił. W ostatniej Polityce zdjęcie 2lazy2die z dziećmi swoimi. W Raporcie Polityki :,0)
. |
21:42 / 31.05.2003 link komentarz (0) | Wycięcie. 2lazy2die wycięty. Dwa dni temu spektakl w Lublinie. Ostatni z serii. Więcej nie będzie. Tyuł: " Byłem jednorazowy - wspomnienie o Jose". Ostatni spektakl o Jose Rodriguezie Montoya.
A po spektaklu natychmiastowy powrót do Wszawa, do Los Cabatos de la Muere. I wycięcie. Przeziębienie z wycienczenia, przeziębienie ze stresu, przeziębienie z alergii na wiosne, przeziębienie przez klimatyzację w samochodzie.
I po tych dniach bezprzytomnych 2lazy2die właśnie wstał z opuchlizną na-nosną. Poszedł do studia, nagrał program na jutro i zdycha do poniedziałku.
. |
00:40 / 28.05.2003 link komentarz (0) | - Dlaczego nie wstajesz? - zapytała.
- Bo nie mogę, po prostu nie mogę się położyć - odpowiedział.
. |
01:45 / 26.05.2003 link komentarz (1) | Jeśli chodzi o Matrix, to są światy niekompatybilne. I ja żyję - mówi 2lazy2die - I ja żyję w świecie niekompatybilnym.
Nie wiem, nie wiem jak mozna się fascynować światem innym, oprócz swiata bezkompromisowej fizyki.
Może 2l2d jest już na tyle stary, ze mu się nie chce, po prostu nie chce zmieniać wierzeń
. |
00:50 / 23.05.2003 link komentarz (7) | Po dwudziestu latach współmieszkania 2lazy2die obchodził dziś 10 rocznicę ślubu.
|
01:23 / 22.05.2003 link komentarz (2) | - Latasz? - zapytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz
- Latam - odpowiedział Jose Rodriguez Montoya na plaży w Kadyksie. Odpowiedział, choc doprawdy nie wiedział, nie wiedział, o co pytała.
Bo Jose nie wiedział, ale się domyslał. Jose miał od lat lęk przestrzeni i dlatego odpowiedział, że lata. Bo rzeczywiście latał. Ale o tym nie mogła wiedzieć nic Maria Luiza, Maria, która z Twarzą Dziecka mieszkała w La Paz
. |
01:18 / 22.05.2003 link komentarz (2) | 2lazy2die cieszy się, bo właśnie kupił sobie za zarobione pieniądze myszkę na światło i na radio. Taka mkyszka genialnie wpółpracuje z laptokiem 2l2d. 2lazy2die zrobił sobie prezent bezokazyjny, bezokazyjny prezent.
. |
01:16 / 22.05.2003 link komentarz (4) | Dzieje się. Dziś Biuro Ochrony Rządu dało nam popalić. Ale fakt, że prezydent po raz pierwszy w swojej historii przychodzi do studia telewizji komercyjnej i to do programu typu talk-show.....
Zawsze można było do niego jeżździć z kamerą, ale Kwa nigdy nie jeździł do studia.
Udało się go namówić.
Będzie w piątek, pojutrze, o 19.30
Juz sobie wyobrażam powitanie.
- aleksander kwaśniewski - powie i powita dłonią.
- paweł kwaśniewski - powiem i powiatam z dłonią.
- prezydent RP - powie
- producent TV - powiem.
Uwaga! emisja w niedzielę, godzina 14.00 w Polsacie, program się nazywa " Czarny pies czy biały kot"
.
|
00:43 / 21.05.2003 link komentarz (0) | Była w Wszawa Adina Bar-On, artystka niezwykła. Jedna z największych artystek ostatnich lat. 2lazy2die ma na mysli wyłącznie sztukę niekompatybilną z czasopismami kolorowymi. Prawdę mówiąc, Adina jest artystką następnego wieku.
No więc, 2lazy2die nagrał jej płytę, płytę awangardową, płytę, przy której rejestracji realizator dostał drgawek, miał ciarki, lekkie łzy w oczach. Krótko mówiąc, jak Adina weszła w górne rejestry, to były rejestry takie, że komputer wyświetlił napis: DATA ERROR.
Tytuł płyty: Akeda
to po hebr: Poświęcenie
Za dużo, za dużo na głowie 2lazy2die. Za dużo o poświęcenie.
.
|
09:43 / 20.05.2003 link komentarz (0) | -Coś nie mogę wystartować - jęknął Jose Rodriguez Montoya. Jęknął nieznacznie, bo miał świadomość, że do startu trzeba choć ręce rozłożyć.
. |
01:38 / 19.05.2003 link komentarz (3) | Chyba wróciło. A już 2lazy2die chciał regularnie pozbawić życia Jose Rodrigueza Montoyę |
00:13 / 14.01.2003 link komentarz (1) | Wracamy? Wracamy!
Więc wracajmy!
. |
03:40 / 14.12.2002 link komentarz (7) | - I widzi Pani, niech Pani zaobserwuje - mówił Jose Rodriguez Montoya z lekkim napięciem, które delikatnie próbował zamienić na rys intelektu - Przoszę Pani, rysując dwie proste na płaszczyźnie to możemy się kiedyś spotkać, nasze proste się przetną, proszę Pani. Prędzej czy później. Tyle, że my, proszę Pani, my działamy nie na płaszczyźnie, tylko w przestrzeniach. A tam możemy się minąć. Prawda?
. |
03:33 / 14.12.2002 link komentarz (6) | Pisze anka w komentarzu, że jest po stronie słabszego. To takie chrześcijańskie. Bo jak kradł, to znaczy, że mu mało płaciłem. I szkoda jej złodzieja. To takie chrześcijańskie. 2lazy2die jest też po stronie słabszego. I tyle.
A ugody w sądzie nie było. Adwokat barmana (a zarazem tato barmana,0) widząc jak kruche są argumenty syna, prosił o ugodę za cenę o 2/3 mniejszą od początkowej. A 2l2d nie godzi się na nagrodę dla złodziejstwa, mimo kulturowych westchnień chrześcijańskiej opieki i słabości do słabszych.
I koniec.
|
01:14 / 11.12.2002 link komentarz (5) | wiec 2lazy2die wyjeżdża. Nie na West tylko na Południe. Do Bielska, gdzie o poranku ma sprawę w Sądzie Wysokim. Były barman Farbiarni pozwał 2lazy2die do Sądu o odszkodowanie za zwolnienie. Głupek jeden, bo jak nie będzie ugody to 2l2d odda sprawę do Prokuratury, że mu kasa ginęła z kasy i dlatego został zwolniony.
Garnitur, powaga, dyscyplina myślowa.
. |
02:52 / 09.12.2002 link komentarz (7) | Przez skórę 2lazy2die czuje, że trzeba wyjeżdżać na Zachód, póki Zachód znów wiz nie wprowadził.
. |
02:06 / 09.12.2002 link komentarz (6) | 2lazy2die przejrzał jak nigdy wiele nlogów. Przejrzał, choć właściwie rzadko przegląda. I w opozycji do 98 proc wpisów w nlog.pl 2lazy2die napisze:
1. Nie jestem wkurwiony
2. Jest mi dobrze
3. kocham i jestem kochany
4. Rodzice starają się mnie zrozumieć
5. Ja staram się rozumieć rodziców i dzieci moich rodziców
6. Nie zaparzam ziółek
7. Ona na mnie zwróciła uwagę i tak jest od prawie 20 lat
8. Nie jestem dziewicą i tego raczej nie żałuję
9. Siedzę sobie w domu i jest mi z tym OK
10. Nie zmarzłem w oczekiwaniu na autobus, bo nie jeżdżę autobusami.
Z resztą wpisów raczej się zgadzam.
.
|
01:58 / 09.12.2002 link komentarz (5) | 2lazy2die miał chwilkę myślówki. Myślówki nad językiem polskim. I 2lazy2die oświadcza, że najbardziej znienawidzonym słowem w języku polskim jeeeeeest:
ŁOJOTOK
Nie ma brzydszego słowa.
a może jest?
. |
01:11 / 09.12.2002 link komentarz (0) | - Co ty, kurwa, Jose, umiesz? - pytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz - Co ty umiesz?
Pytała, bo po tylu dniach, tygodniach, bo po tylu świtach wciąż nie bardzo wiedziała, co Jose Ramirez potrafi. Oprócz oczywiście tego, co każdy potrafi instynktownie, ale nie wszystkim wychodzi tak samo.
- Jose.... - wymawiała jego imię z pewną rezygnacją, ale z rezygnacją o zabarwieniu pytającym.
- Mario - odpowiedział Jose Rodriguez Montoya - Mario, otóz potrafię bezbłędnie, jeszcze się nie pomyliłem, potrafię bezbłędnie umrzeć i zmartwychwstać następnego dnia. A przecież codziennie tysiacom to się nie udaje.
. |
02:23 / 07.12.2002 link komentarz (5) | Niby nic specjalnego. 2lazy2die zawitał dziś do Kantoru Wymiany Walut. Zawitał, bo jego małolat jutro leci do Londynu i w tym Lądku Zdroju zamierza sobie weekendowo poszalec. Przeto zaprosił 2l2d do wymiany walut, by w tym Brit-Lądku mieć za co poszalec. Otóz i 2l2d zawitał do punktu wymiany walut i zastał scenę niezwykła, a przecież jakże normalna, jakże przewidywalna.
Otóż tuz przed okienkiem wymiany walut Cezary Pazura, aktor, ściskał się umiłowanie z jakimś kompletnie czarnym mężczyzną. Znaczy z Murzynem. Się ściskali.
Niby nic, a jednak estetycznie przepięknie.....
. |
01:33 / 07.12.2002 link komentarz (2) | Wszystko potwierdzone. Muzeum El Chopo i ExTeresa Art Centre w Mexico City. 2lazy2die zachwycony, że juz w styczniu da tam dwa spektakle. Da, bo chce, bo nigdy nie był jeszcze w Mexico City. Jes, Jes, Jes.
Radośnie na froncie art. Gorzej na froncie biz.
Właściciel firmy, którą 2l2d ostatnie pół roku zarządzał, którą miał wyczyścić, którą miał prawnie i ekonomicznie wyprostowac, otóż ten holenderski własciciel zaniknął, zaszył sie gdzieś, uciekł. A Ostatnie spotkanie wskazywało na jakąś gigantyczną nierównowagę między światem zewnętrznym i wewnętrznym właściciela.
Tedy 2lazy2die ma dwie opcje:
1. Złożyć rezygnację i wycofać się do swoich firm. I niech wszystko spadnie na głowę właściciela.
2. Sprzedać to wszystko za marne pieniądze, dokończyć cleaning i wrócić do własnych firm.
A jest co sprzedawać: czyściutka firma bez zobowiązań do sprzedania. 10 milionów umoczonych złotych. znaczy sprzedam stratę 10 milionów za 10 proc.
Nawet 2lazy znalazł jednego chętnego od ręki. Ale ten chętny od ręki chciał kupić 50 milionów strat. Też za 10 procent. Tylko jak ja mu w kilka dni zrobię stratę na 40 mln?
hihi.
Może coś wspólnie nlogowo wymyślimy? Te straty...
. |
01:21 / 07.12.2002 link komentarz (0) | A jeśli ktoś chciałby dostać zdjęcie 2lazy2die z żoną w przebraniu muchomorów to prośby proszę kierować na 2lazy2die@wp.pl
:,0)
|
23:36 / 05.12.2002 link komentarz (1) | Nikt już chyba nie wierzy, że Beata przeżyła wybuch na Bali. Nikt. Nawet 2lazy2die, który jest gigantycznym optymistą. Beata się rozpłyneła, a w magazynie Gazety piękna okładka. Czysta, bialutka, jak śmierć hinduska i jak strona wciąż niezapisana.
I piszą we wstępniaku magazynu, że Beat było jakby dwie. Jedna mądra, doświadczona, przyszłość jakoś tak zgrabnie przewidująca. Pamiętam, że mówiła mi zawsze: - 2l2d, ty jakiekolwiek pieniądze zarobisz to i tak biedakiem będziesz, bo ty nie jesteś stworzony do pieniędzy posiadania tylko do pieniędzy nieposiadania.
Ale i wiem, że była trzecia Beata. 2lazy wie, bo 2lazy doświadczył zażyłej znajomości z Beatą. Nie tej redakcyjnej, w tym samym pokoju, przy tym samym biurku. Ta trzecia B. to furia nieokiełznana. To furia taka, że kiedyś przerzuciła na prywatce w mieszkaniu 2l2d pewną znana, ale obfitą aktorkę przez szybę w drzwiach. I przez tę dziurę przeszła w pogoni za aktorką łomocąc aktorkę skutecznie. Tak było. Ech!
.
|
00:15 / 04.12.2002 link komentarz (2) | W tej ciszy stały się dwie historie.
1. 2lazy2die wypił prawie duszkiem pół litra wódki brazylijskiej doprawianej colą light. Mikstura, kurwa, że głos odejmuje. Dlatego 2lazy2die milczał.
2. 2l2d chrzan starł w miazgę świeżą, tak. I tak go zatkało, że ni mówił. Tak.
Trzeciego wytłumaczenia nie będzie, a te dwa, to 2lazy2die zdaje sobie sprawę, że te dwa to tqakie sobie wytłumaczenia.
. |
00:08 / 04.12.2002 link komentarz (0) | 2lazy2die siedział cicho przez 4 dni. siedział cicho, bo go życie zmusiło do ciszy. Tak cichych dni 2l2d nie miał od dawna. Więc się nie odzywał.
. |
02:43 / 29.11.2002 link komentarz (7) | Kasa dogania tylko tych, którzy przed nią uciekają. Przed tymi, którzy idą jej na wprost, którzy biegną jej w twarz, ta kasa się przed nimi wstydzi.
Tak jest.
- Tak jest - powiedział Jose.
.
|
00:30 / 28.11.2002 link komentarz (7) | Piszą o Farbiarni w Polityce. Fajnie. A 2l2d zakończył trzydniowe, kompletnie bezowocne rozmowy z holenderskim inwestorem. Ciężkie rozmowy, bo facet spłukany maks. Jak założył tę firmę, to sypiał w Bristolu. Teraz w sportowym hotelu na Agrykoli. Ale tuż przed wylotem, już na Okęciu, 2lazy tchnął w inwestora nadzieję, bo to akurat potrafi bezbłędnie.
. |
01:21 / 26.11.2002 link komentarz (4) | - A kto umarł? - zapytał niewidzący śmierci, zapytał Jose Rodriguez Montoya, który sam przecież umierał i zmartwychwstawał co jakiś czas.
Cisza mu odpowiedziała tak, że nie doczekał się odpowiedzi.
. |
14:21 / 25.11.2002 link komentarz (1) | Uff, trasa performerska Warszawa, Kraków, Bielsko zakończona. Trasa meksykańska: Lorena Mendez i Fernando Fuentes. Jeszcze im została tylko Zielona Góra. Ale już pojadą sami. 2l2d nie ma już siły na podróże.
. |
22:29 / 18.11.2002 link komentarz (5) | Pierwsze spotkanie z rehabilitacją. To był Pan Rehabilitacja, który macał po kolanach 2lazy2die. 2l2d wolałby Panią Rehabilitację. ale nie mozna mieć wszystkiego. Były lasery, była krioterapia i było wyginanie kolana. Nawet miłe. Pan Rehabilitacja powiedział: 2lazy, ale masz ładnie zrobione nowe kolano. Jak rzadko kiedy masz zrobione. I tak ładnie trzyma!
2l2d miał zachwyt namalowany na buźce.
A dzień poniedziałkowo potworny.
Ostatki kaca gigant po przedwczorajszej parapetówce u wspólnika dawnego i wciąż przyjaciela, co się zdarza nieczęsto.
2lazy nie bardzo wie, jak się znalazł w domu. Znaczy - dziś już wie, ale nie powie.
. |
04:55 / 16.11.2002 link komentarz (2) | Jose zmartwychwstał tuz przed świtem.
-!- zauważyła - Zmartychwstałeś tuż przed świtem!
Było tuz przed świtem.
Powiedział: - Świtu nie ma a zmartwychwstałem, zmartwychwstałem tuż przed świtem.
Świtało.
- Umyj zęby - powiedziała - rano myje się zęby.
Rano myje się zęby.
Powiedział: - Umyję zęby, bo rano myje się zęby.
Umył zęby.
Świtało.
Świtało miłym świtem, lekko ziołowym świtem świtało.
- Jose? - zapytała.
- Tak, Mario, tak - odpowiedział Jose Rodriguez Montoya - Tak, Mario, tak. Wiem, świta.
I jeszcze powiedział cichutko: - Wiem, Mario, wiem, że świta.
.
|
03:32 / 15.11.2002 link komentarz (3) | I? - zapytała.
Nie odpowiedział.
Bo miał świadomość, że czasem lepiej pustką niż tylko formą. A był zdecydowanym fanem formy. Jakiejkolwiek formy.
A jednak nie odpowiedział.
. |
03:29 / 15.11.2002 link komentarz (1) | I Jose przetarł oczy, oczy zaropiałe zmartwychwstaniem, oczy nieprzyzwyczajone do zmartwychwstania, oczy błękitne jak nigdy, oczy na dziś. Jose Rodriguez Montoya zmartwychwstał nieopodal i niepytany odpowidział z bólem, ze świadomością pogniecionego ciała i przyobleczenia: - Tak, tak - mówił- Tak, tak, obierałem je, obierałem mandarynki dwuznacznie.
Obierałem codzień.
. |
13:09 / 13.11.2002 link komentarz (3) | Powrót uroczy.
2lazy2die jest zadowolony z powrotu na łono ojczyzny.
. |
01:05 / 05.11.2002 link komentarz (9) | 2lazy2die poddał się zdecydowanym postrzyżynom. Znaczy odjęli mu źli ludzie całe owłosienie głowowe. Ale inaczej nie można było pozbawić 2l2 dreadów.
I łysy 2l2 leci z żoną za 3 godziny na romantyczny tydzień do Marrakech i Casablanca.
Jes, jes, jes!
. |
00:58 / 04.11.2002 link komentarz (6) | - Dziwne - powiedział 2l2d patrząc na swoje białe T-shirty, które po praniu były lekko zmieszane z zielenią. - Czyżby - dopytywał się, dopytywał się pewno chemików korporacyjnych, ale chyba dopytywał się siebie - Czyżby te zielone granulki w białych granulkach.....?
. |
02:04 / 02.11.2002 link komentarz (7) | Są dni, gdy czuję - mówi 2lazy2die - Są takie dni, gdy wiem, że to wszystko ch.....
Jeszcze w Barcelonie 2lazy2die dowiedzial się, że B.P., reporterka Gazety Wyborczej, zaginęła na Bali. Dzwonili reporterzy GW, że przecież B.P. słała mejle do 2lazy2die. Słała. Bo B.P. i 2l2d pracowali przy jednym biurku tyle lat w GW. Praca, prywatki, nie tylko. 2l2d nie pracuje już w GW z lat 5 a BP ze dwa. Ale jeszcze przecież przed chwilą umawiali się, że po powrocie z Azji wydamy xiążkę BP.
Cud to by był, gdyby Cię nie zdmuchnęło tam, tam pod hotelem. Przecież do dziś nie odebrałaś plecaka. Przez tyle dni. I pewno byś coś napisała.
. |
01:38 / 02.11.2002 link komentarz (3) | - Opuściłem Kadyks - powiedział Jose Rodriguez Montoya. Bo rzeczywiście opuścił. Opuścił piechotą, lekko pod wiatr, bo wiatr wiał wschodni, a właśnie na wschód opuścił Jose Kadyks. Wiatr wiał delikatnie rozrywając drobiny śliny. Śliny, która z wysiłku odlatywała gdzieś.
Szedł Jose.
I szedł.
Nie słyszał, że Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz powiedziała: - Jose, opuściłam już La Paz.
I szedł Jose i nie słyszał, bo przecież nie był w La Paz i opuścił już Kadyks.
Na chwilę.
Tylko na chwilę.
.
|
01:31 / 02.11.2002 link komentarz (3) | 2lazy2die ogłasza wiersz genialny, wiersz Darka Foksa, wiersz, który już niedługo zostanie opublikowany w nowym zbiorze wierszy Darka Foksa:
Darek Foks
Wiersz polski średniej długości
Zamknięty w sobie, chodzę
ze spuszczoną głową. Skacowane
siedemnastki rozglądają się
za czymś do picia. I mówią:
„Zamknięty w sobie, chodzisz
ze spuszczoną głową, a my,
skacowane siedemnastki,
rozglądamy się za czymś do picia”.
Ze spuszczoną głową, powoli
podchodzę do lodówki. Skacowana
siedemnastka, co ma na imię Ewa,
mówi, że ze spuszczoną głową,
powoli do lodówki podchodzę
za wolno. Powoli? Za wolno? Więc
chcesz tego niemca, czy go nie chcesz?
Pytam po cichu, bo raczej
wcześnie jest. Niemiec o świcie,
blaskiem żarówki wyrwany z resztek
mroku, wygląda z grubsza
jak dorodna kiełbasa z wąsami,
bo okolica obfituje w kucharzy,
którzy skacowane siedemnastki
mają za nic. Niemiec
w butelce nazywa się Browar
Tutejszy. Wąsy ma, bo nać. Kapsel
zdejmuję. Już bez hełmu
podaję skacowanej siedemnastce
i kończę opowieść o sprzedawczyni,
która przestała mnie kochać,
bo wszedłem do sklepu z synem,
a nigdy wcześniej nie widziała mnie
z synem, co chodzi do drugiej klasy.
Skacowana siedemnastka niemcem
pokrzepiona mówi, że ona nigdy
nie przestanie mnie kochać
(chyba jednak ma na imię Małgorzata,0),
nawet gdybym wszedł do jej sklepu
z synem syna i bratem żony.
Amerykanem się zaciąga, niemca
podając bezimiennej koleżance.
Rusek tymczasem niszczy tapicerkę
w taksówce, bo się wylał. Nasz
menedżer ds. ruska przeprasza
tymczasowego kolegę taksówkarza
i prosi, żeby jak najprędzej zawrócił
do tymczasowego sklepu z ruskami,
w którym po godzinach sprzedaje
ta, co tymczasowo mnie nie kocha.
Skacowane siedemnastki
zawijają się w koc z tymczasowym
kolegą gitarzystą. Tymczasowy
kolega perkusista wciąż w taksówce.
Niemca dopijam, amerykana dopalam
i lodówkę, co po oczach wali,
delikatnie zamykam. Zamknięty w sobie,
chodzę ze spuszczoną głową.
17 września 2002
|
18:29 / 31.10.2002 link komentarz (4) | 2lazy2die ukradł popielniczkę Palomy Picasso.
Barcelona sooper.
Wawa właściwie też.
. |
09:26 / 27.10.2002 link komentarz (2) | Barcelona ciepło wita. Ciepłem wita. Barcelona.
. |
02:48 / 27.10.2002 link komentarz (0) | Jose Rodriguez Montoya nie przestawił zegara. Nie przestawił zegara na czas zimowy. Po pierwsze, bo nie wiedział, że to już zima. Po drugie, bo nawet jeśli wiedziałby, to wciąż było ciepło. Po trzecie - zawsze chciał być trochę przed innymi.
- Ale to strach - mówiła Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez z La Paz. - To strach być aż o godzinę przed innymi.
Jose miał przygotowaną odpowiedź: - Strach, strach, strach. Prawda. Strach. Mario, to zwykły strach przed tropiącym ślady moje peletonem! Ale to takie miłe pędzić w peletonie samemu, pędzić w samotności ze świadomością godziny obok.
.
|
02:33 / 27.10.2002 link komentarz (2) | Miesięcznik ":" czyli Dwukropek od 4 listopada już w kioskach.
. |
02:32 / 27.10.2002 link komentarz (1) | -Co robisz? - zapytała.
- Redukuję Freuda - odpowiedział - Redukuję Freuda w sobie.
. |
03:34 / 26.10.2002 link komentarz (0) | 2lazy2die odzwyczaił się trochę od nlog. Trochę też performował na Festiwalu Gomrowiczowskim w Teatrze Powszechnym w Radomiu. Na tyle performował, że jedna kobieta, kobieta-widz, więc ta kobieta nie wytrzymała i zemdlała. Osunęła się na podłogę.
A jutro, już jutro 2l2d leci performować do Barcelony. Ładne miasto, ładne, że hej. Choć 2lazy2die był tam ostatnio jakies 18 lat temu.
. |
16:20 / 21.10.2002 link komentarz (0) | A na pytanie Jose Rodriguez Montoya odpowiedział:
- Nie jestem człowiekiem z renesansu, jestem człowiekiem z konieczności.
. |
16:18 / 21.10.2002 link komentarz (1) | O! |
13:37 / 04.10.2002 link komentarz (1) | - Mam wrażenie, mam nieodparte wrażenie, że jeśli coś istnieje w pojedynkę, to napewno istnieje powtarzalnie - powiedział.
Maria Luiza nie zrozumiała. Nie zzrozumiała, bo przez ocean usłyszała tylko końcówkę zdania. Przecież była w La Paz.
Jose powtórzył trochę inaczej: - Że jeśli już coś jest to nie jest pojedyncze. Ze jesli już coś w przyrodzie zaistnieje to nie istnieje w ilości jeden.
- Mówisz także o... - nie dokończyła pytania, bo już wiedziała o co chodzi Jose.
- Tak, mówię także o wszechświecie - powiedział Jose - Jeśli już istnieje jeden wszechświat to prawdopodobnie istnieje także i drugi, i trzeci, i czwarty.
|
13:29 / 04.10.2002 link komentarz (1) | - Dzis zdjęcie szwów - powiedział 2lazy2die zachwycony, że kilkunastoszwowy suwak na froncie kolana przestanie się mienić tęczą chirurgicznej nitki.
- A poza ty - dodał 2l2d - A poza tym noga osiąnęła 25% kąt zgięcia.
Małe sukcesy też cieszą.
A nuda panuje potworna. 2l2d nie przypuszczał, od dawna nie przypuszczał, że ma tak nieskomplikowane wnętrze. Na tyle proste i nieskomplikowane, że po tygodniu w łóżku zapanowała nuda.
. |
19:14 / 02.10.2002 link komentarz (5) | Jose Rodriguez Montoya jadł winogrona.
Powoli jadł winogrona, grono po gronie, jadł winogrona.
Nigdzie mu się przecież nie śpieszyło.
- Dlaczego winogrona, które jesz, jesz tak powoli? - zapytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka z La Paz.
A Jose nie odpowiedział. Bo Maria była w La Paz i nie słyszał pytania, choć Maria słyszała brak odpowiedzi.
. |
21:46 / 01.10.2002 link komentarz (5) | - Lepiej, coraz lepiej - powiedział 2l2d.
Wyciągnęli już plastikowe rurki, już tak nie napierdala, a 2lazy2die z zachwytem patrzy na swoje pozszywane, ale nowe kolana.
Czasem się tylko wkurwia, tak jak teraz, gdy wszyscy z domu wyszli na sekundkę i nie zostawili zapalonego światła.
Więc 2l2d leży sobie w ciszy, w ciemności, bez ruchu...
. |
00:14 / 30.09.2002 link komentarz (9) | - Po trzech i pół godzinach operacji - powiedział 2lazy2die - po tych godzinach wiercenia, pobierania i przeszczepiania, śrubowania i szycia 2l2d otrzymał zupełnie nowe kolano.
Teraz we własnym łóżku, z sączkami i rurkami wystającymi z nogi 2l2d wyje z bólu. Wyje, ale radośnie, że już za 7 dni. o kulach, ale i o własnych nogach bedzie mógł jeszcze raz się uczyć chodzić.
. |
16:21 / 26.09.2002 link komentarz (1) | Znowu na powierzchni - powiedział 2l2d, gdy zobaczył, ze nlog znów na powierzchni.
. |
03:05 / 23.09.2002 link komentarz (2) | - Nie muszę spać dłużej niż 5 godzin - powiedział 2lazy2die. - Ale lubię. Oj, lubię!
. |
03:01 / 23.09.2002 link komentarz (0) | Jose Rodriguez Montoya spotkał kolegę w poczekalni. Czekali jak wszyscy, gdy kolega powiedział: - Jose, pamiętasz moją matkę?
- Pamiętam - powiedział Jose Rodriguez Montoya, choć szeczerze, to pamiętał jak przez mgłe.
- Umarła - powiedział kolega, którego Jose pamiętał jak przez mgłe, ale przecież byli w poczekalni i czekali, więc miał czas Jose by mgłę rozwiać. I rozwiał delikatnie, na tyle delikatnie, że pamiętał, że kolega to Pedro Ochoya de Lawrence, zwany w młodości Klawiaturą, bo lubił dziewczyny. Pedro - skrzyżowanie lędźwi Andaluzyjki i brytyjskiego oficera.
- Umarła - powtórzył Klawiatura.
- Tak - odpowiedział zamyślony i oczekujący Jose - Tak, wszyscy jesteśmy nieśmiertelni, wieczni. Tylko czasem niektórzy o tym zapominają. I wtedy umierają. Ale to nie jest reguła. A jak u mamy było z pamięcią?
.
|
23:25 / 20.09.2002 link komentarz (6) | Ostatni raz do Farbiarni, do Bielska. Jutro. 2lazy2die pojedzie postać za barem. A potem 2 miesiące przerwy. A bo czas niesprzyjający i poganiający. W przyszłym tygodniu operacja nogi, odtwarzanie więzadeł i innych ważnych części stawu. Ale mają dać śruby biowchłanialne a nie tytanowe. Ostatnia już oper, tak mówią. Potem bez ruchu w wyrku przez 2 tygodnie, potem cykl performance w Hiszpanii i wakacje z żoną. Przewidywany termin pojawienia się w B-B - koniec listopada.
A w drodze powrotnej z B-B 2lazy2die odwiedzi Teatr Powszechny w Radomiu, bo Teatr zaprosił 2lazy na Festiwal Gombrowiczowski. I to nie po to, żeby patrzeć, bo to dopiero za miesiąc, ale żeby obejrzeć przestrzenie, bo 2lazy2die będzie performował 24 października. Miłe to.
No! to 2l2d się pochwalił.
.
|
23:12 / 20.09.2002 link komentarz (1) | - Zacier czasu - powiedział Jose.
-Że co? - zapytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez.
- Zacier - odpowiedział - Zacier czasu. Znaczy zatarłem się w czasie. Zawirowałem, zakręciłem, zaniedbałem. Czas zaniedbałem. Zatarłem.
. |
03:25 / 18.09.2002 link komentarz (2) | - Idę się zachłystnąć snem niedługim - powiedział 2lazy2die i się zachłystnął po powrocie z Amsterdamu delikatnym.
. |
04:20 / 15.09.2002 link komentarz (8) | Pan Sławek ma ściśniętą pupę, jest szczuplutki i ma wiele pierscionków na paluszkach. Ale moja żona twierdzi, że jest najlepszym fryz w Wawa. Więc raniutko pojechałem do pana Sławka.
2lazy mówi: - Biznes, spotkanie, inwestorzy, a ja dready na głowie i garnitur musze chyba założyć.
I Pan S. myślał 25 minut. Dready podnosił, czochrał, przypatrywał, brzytwą kosił. A potem powiedział: - 2l2d, do Amsterdamu pan leci?
2l2d: - No, tak!
Sławek: - Oni już tam wszystko widzieli. Mogę?
- Możesz!
I opierdolił 2l2d awangardowo z dreadami do garnituru.
Mistrz. Mistrz. Mistrz.
Są dready i garnitur, i pasuje.
Tylko Bet twierdzi, że 2l2d wygląda jak skrzyżowanie Misia Puchatka z Palmą na Kanarach.
. |
03:46 / 15.09.2002 link komentarz (1) | I znowu dopadła go dziennikarka lokalengo radia. Dopadła go na skrzyżowaniu, ale nie na tym samym, co rok temu. Dopadła go inna dziennikarka niż rok temu, na innym skrzyżowaniu i z innego radia. Ale dopadła.
Sondowała: - Co w Pańskim życiu jest największym sukcesem?
I Jose Rodriguez Montoya odpowiedział tymi samymi słowami, co w ubiegłym roku: - Mój sukces to... - trochę się zaciął, żeby sobie przypomnnieć frazę - Mój sukces to wywalczenie sobie prawa, prawa do samotności.
A potem dodał coś, czego w zeszłym roku nikomu nie powiedział. Spojrzał na dziennikarkę i niemymi wargami poruszył w rytm słów: - Prawa do samotności bezwzględnej.
Bo o to walczył i to osiągnął, i chciał tego bronić póki co. Bezwzględnie.
.
|
04:02 / 14.09.2002 link komentarz (4) | Sorry - znów 2lazy2die zapomniał, jak się robi linki.
W niedziele do Amsterdamu. Tak na chwile - do poniedziałku. Spacerkiem po Herrengracht, gdzie 2lazy2die mieszkał wiele, wiele lat temu. W niedzielę dzień techniczny, w poniedziałek trzeba się ogolić i biz robić. Spotkanie z inwestorem. Śmieszne - od 4 miesięcy 2l2die zarządza prezesowo spółka akcyjną inwestora a inwestora na oczy nie widział. 2lazy2die może się nawet ubarać w garnitur, ale jak ukryć dredy, które się właśnie zapuściły?
. |
03:51 / 14.09.2002 link komentarz (4) | Nio!!!! wreszcie wystartowało www.totamto.pl
Jeszcze wersja beta, jeszcze brak wielu wypełnień, jeszcze trochę logiki by się przydało, ale juz w sieci.
2lazy2die tyskie sobie otworzył.
.
|
01:57 / 13.09.2002 link komentarz (6) | Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez była zaniepokojona w La Paz. Była zaniepokojona, bo wielokrotnie wpadała do Kadyksu, wpadała zobaczyć przyobiecane DwaSłońcaNad, ale nigdy nie mogła zastać Jose. Pukała, dzwoniła, odjeżdżała, wracała, pukała. Po Jose ani śladu. Nawet wstąpiła piętro wyżej, do Starej Marii. Maria też nie wiedziała, gdzie jest Jose, ale nie zaprzątało jej to głowy, bo Maria wiedziała, bo Marii Jose powiedział i Maria powiedziała dziuewczynie z La Paz, że Jose Rodriguez Montoya dostał robotę. Jose Rodriguez Montoya poszedł do roboty. Jose pracował nad Wielkim Milczeniem.
- Dlatego go ciężko zastać - mówiła sąsiadka - Cięzko go zastać, bo jest w pracy.
. |
02:54 / 11.09.2002 link komentarz (4) | Dwukropek, miesięcznik, będzie miał poślizg dwutygodniowy. Będzie miał, bo 2lazy2die miał poślizg formalny. I wcale nie chodzi tu o dzień techniczny, dzień wczorajszy, ale chodzi tu o wymogi formalno-sądowe z rejestracją tytułu. A tego nie przewidział.
- Biada, biada, biadaaaaaaaaaa!!!!!! Babilon upadaaaa!!! Zanucił.
I nawet wiedział, czyja to piosenka.
. |
02:47 / 11.09.2002 link komentarz (5) | - Kogo ty nie masz w dupie? Jose, no kogo? - pytała Kobieta Której Nie Znał.
Jose długo patrzył się na Kobietę Której Nie Znał, patrzył, ale nie odpowiedział, bo przecież jej nie znał.
To znaczy chciał ją poznać, ale się trochę wstydził, bo przecież zachwyciła go natychmiast, ale nie mógł odpowiedzieć, bo nie mógł wyczytać nic z jej cichych, ruchomych warg.
. |
17:36 / 09.09.2002 link komentarz (6) | A kiedy 2lazy dotarł do domu po festivalu w białoruskim Mińsku jego żona postanowiła, że 2lazy otrzymuje żółtą kartkę, a właściwie decyzja była, że czerwoną, ale udało się załagodzić trochę sytuację. Oczywiście sztuka tak, mówiła żona 2l2d, sztuka tak ale nie w takim stanie.
A żona 2lazy2die zawsze ma rację.
. |
02:28 / 05.09.2002 link komentarz (7) | Jose Rodriguez Montoya przez przypadek kupił nad ranem w sklepie tuż przy portowym nasypie, kupił nad ranem przez przypadek trzy białe krzesła. Krzesła były wystawione na ulicę. Kupił te krzesła, bo przecież poranek i samotność w te krzesła bolała. A Jose miał przy sobie gotówkę. Niedużo, dziwne, że w ogóle miał. Niewystarczająca gotówkę, ale dogadał się z właścicielem Garcią Jimenezem, dogadał się, że wprawdzie stać go tylko na jedno białe krzesło, ale przecież stać go!
- Wezmę trzy - mówił schłodzonym, porannym głosem Jose - Wezmę trzy, choć mam na jedno. Znaczy na jedno mam pieniądze, ale na trzy mam w sercu miejsce. Resztę adoptuję.
I Garcia dał mu trzy za jedno, bo i tak od lat nikt nie chciał nawet pół.
Jose dźwigał swoje krzesła aż do siebie, a przecież z nasypu wcale nie jest blisko. I nawet nie wszedł do swego mieszkania. Poszedł na górę do Starej Marii.
Ustawił krzesła w rzędzie. Bez słowa rozstawił krzesła w rzędzie w przedpokoju. Usiadł na środkowym i bezgłośnie, bez ruchu żadnego dał Marii znak.
Maria jeszcze przez długi czas nie wiedziała, czy to właśnie o taki znak chodziło, ale nie zastanawiała się długo tylko rozpruła poduszkę i całe pierze wysypała na Jose. Siedział Jose w przedpokoju, na środkowym krześle, krześle białym. Jednym z trzech. Siedział i opływał w pierzu, w puchu, w bieli.
A Maria mruczała: - Jose, serce masz wielkie jak anioł.
. |
02:17 / 05.09.2002 link komentarz (2) | Po chwilowej zapaści 2lazy2die się otrząsnął spakował i właśnie wyrusza w podróż do Minska na Białorusi, gdzie znów będzie odczyniał i uprawiał sztukę i picie wódki. Picie wódki znacznie jakościowo gorszej lecz znacznie tańszej.
. |
00:33 / 03.09.2002 link komentarz (6) | 2lazy2die nie może nic powiedzieć o imprezie, nie może nic opowiedzieć o imprezie, bo mu siadł vocal. Kompletnie mu usiadł vocal, bo darł japę koncertowo.
. |
20:36 / 29.08.2002 link komentarz (2) | - A jutro skoro świt - powiedział 2l2d - Jutro trzeba wstać raniutko i udać się na występy artystyczne do Słupska, do Ustki. Na coroczny światowy zjazd performance The Castle OF Imagination.
A się nie chce, ale się nie chce. To za duże tempo. Tydzień temu Bielsko, teraz Słupsk za tydzień kolejne Navinki w Minsku na Białorusi.
.
|
20:12 / 29.08.2002 link komentarz (6) | Stuknęło 40 000 wizyt, a 2lazy2die nie moze wręczyć nagrody, bo nie wyświetlają mu się statystyki :(
. |
02:08 / 29.08.2002 link komentarz (5) | - Jakoś, kurwa, zawsze zmartwychwstaję - powiedział do siebie Jose Rodriguez Montoya. Powiedział do siebie bez cienia zachwytu, niecierpliwości, powiedział to zupełnie obojętnie.
. |
02:07 / 29.08.2002 link komentarz (2) | 2lazy2die czytał wierze, nowiutkie wiersze Noblistki. A taki jeden szczególnie. Szczególnie czytał, bo 2lazy2die czekał w nim na pointe. Czekał, bo Przyczynek był to Do Statystyki.
Przeto Noblistka kończy:
"...
śmiertelnych
-stu na stu
Liczba, która jak dotąd nie ulega zmianie."
Przy całym szacunku, itp i te sre. Chciałbym..., a właściwie nie mogę się zgodzić.Czyli chciałbym się nie zgodzić.
Z obserwacji 2l2d na świecie istnieje dziś prawie 5 miliardów nieśmiertelnych. To, że co minutę kilka tysięcy z nich nie wytrzymuje napięcia i zamienia swoją nieśmiertelność na śmiertelność nie może oznaczać, że stu na stu umiera. Bo to nieprawda. Prawdą natomiast jest, że tylko ułamek promille ludzkości jest dziś śmiertelna.
Najlepszym przykładem jest tu 2lazy2die, który jak głupi wykorzystuje swą cechę nieśmiertelności juz od tylu, tylu lat.
. |
04:29 / 27.08.2002 link komentarz (10) | -Wlozylem sobie palec w oko -powiedzial 2l2d - Wlozylem sobie.
Oko nie widzi.
- Wlozylem sobie palec w oko przez przypadek.
. |
03:20 / 27.08.2002 link komentarz (1) | To juz chyba jutro zegnamy Kotana.
Roznie o Nim pisza w gazeciorach. Ale Ci, ktorym uratowal, maja to w dupie. Ci, ktorym nie uratowal, czekaja na niego TAM z opierdolem, ze nie uratowal.
Na szczescie 2l2d zalicza sie do tych, na ktorych Kotan bedzie czekal TAM, a nie di tych, ktorzy TAM czekaja na Niego.
. |
03:10 / 27.08.2002 link komentarz (3) | - Boje sie - powiedzial Jose Rodriguez Montoya.
- Boisz sie? Ty? - pytala nieprzytomnie, bo tego sie nie spodziewala, nie spodziewala sie strachu po Jose. - Boisz sie, jak juz Cie nie bedzie....?
- Boje sie - przerwal jej i odpowiedzial. - Boje sie, ze jak wciaz bede, to nie bedzie. Nie bedzie tego, co jest.
. |
12:40 / 24.08.2002 link komentarz (8) | Głupia sprawa. 2lazy2die wywalił z roboty swojego syna i jego dwóch kumpli. Ale też nie dali mu żadnych szans. W nocy, po zamknięciu Farbiarni, zaprosili jakieś dupy, schlali się na amen, spali, gdzie im akurat się zachciało. Rano, o poranku, o 8 rano Wspólnik 2l2d wszedł do knajpy: brama otwarta, drzwi do pubu otwarte, okna wielkie, okna fabryczne pootwierane. I trzech młodzienców wsród szklanek i kufli, wśród opróżnionego z koholu baru. Ani drgnęli, ani zaskoczyli, ani nogą nie ruszyli. Jedynie jakaś goła babeczka drgnęła i refleksyjnie powitała Wspólnika szczebiocącym: Dzień Dobry.
Utrata kontroli nad wykonywaną pracą musi się skończyć zwolnieniem dyscyplinarnym.
Mały wczoraj wrócił. Student filozofii jedyne co miał do powiedzenia to: No, przecież nic się nie stało.
Ech.
. |
02:38 / 21.08.2002 link komentarz (5) |
2lazy2die pobil swoj rekord nieprzytomnosci. Pobil ten rekord blyskotliwie i ulomnie.
2lazy2die mieszka w swoim domku od 8 lat. W tej samej schodowej klatce mieszka 8 rodzin. I 2l2d poznaje tylko jednego sasiada. Tego z gory, siwego, z ministerstwa jakiegos. Ale jest grzeczny, klania sie wszystkim, mowi wszystkim Dzien Dobry.
Tedy 2lazy2die wchodzi z bagazami corki wakacyjnymi po schodach, targa kufer po schodach i slyszy z gory tup-tup-tup. Ministerialnego sasiada widzi na polpietrze.
- Zapraszam w dol - mowi.
- Zapraszam do gory, wszak Pan z bagazem - nadaje ministerialny.
2lazy ciagnie do gory.
Nagle - tup-tup-tup w dol spada po schodach kobieta. Blond. Mowi: - Panie 2l2d, pomoge, pomoge ten bagaz wniesc.
- Zona ministerialnego - mysli 2l2d i odpowiada:
- Alez dziekuje, dziekuje Panstwu za pomoc. Poradze sobie sam.
Nalegala.
2l2d odmawial.
- Dziekuje Panstwu za pomoc - mowil - Dziekuje.
I wniosl bagaz na pietro, gdzie czekala zona 2l2d z zazenowaniem.
Okazalo sie, ze zona Ministerialnego, to ukrainska sprzataczka 2l2d, sprzataczka od 8 miesiecy.
Fakt, troche sie dziwnie patrzyli na 2lazy2die.
.
|
04:39 / 20.08.2002 link komentarz (4) | Jose Rodriguez Montoya obudził się na trawniku niedaleko, bardzo niedaleko swojego domu. Wciąż w koszuli, która miał wczoraj, wciąż napięty na zrozumienie, gdzie jest. Na szczęście Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez siedziała obok, siedziała jak jedyna matka świata, która nie wypuści Jose z rak, nie wypuści Jose z brakiem. Maria Luiza nie dawała za wygrana. Pytała prostymi słowami : - Jose, Jose, gdzie jesteś?
Jose odpowiadał prostymi słowami, odpowiadał jak mógł. Świt nad Kadyksem: - Mario, Mario Luizo, nie wiem czy od domu tak niedaleko odszedłem, czy tak do domu niedaleko doszedłem. Ale jest bezpiecznie, Mario.
.
|
13:47 / 19.08.2002 link komentarz (5) | Marek Kotanski nie zyje. 2lazy2die byl z nim zwiazany od 17 roku zycia. Od 18 roku zycia byl jego zastepca w Zarzadzie Glownym Monaru. Tak przez dwa lata. A potem kłotnia i lata niewidzenia. Kilka spotkan po drodze, kilka pozdrowien nieznacznych, bo z drzazga w mozgu. A teraz nie zyje i jest przykro, bardzo przykro, bo jednak to kim dzisiaj 2lazy2die jest... A w ogole, że 2lazy2die wciaż jest - to jednak zawdzecza w znaczącej mierze Kotanowi.
.
|
03:06 / 19.08.2002 link komentarz (3) | "Rano jest trudniej, bo rano slonce boli w plaze"
to tytul spektaklu, ktory 2lazy2die odczyni w Farbiarni w najblizsza sobote w Bielsku-Bialej.
A do tego swoj spektakl zaprezentuje Angel Pastor z Barcelony, z ktorym 2lazy2die tak pieknie podrozowal ulicami Valparaiso. Tytul "no-think".
Dzis sie skonczylo. Wlasnie sie skonczylo dzis, po jezdzie non-stop 1100 km po Ulanke i powrot, 2lazy2die dzis zakonczyl wlasnie dzis.
.
|
06:49 / 16.08.2002 link komentarz (7) | A potem swit dal w twarz 2lazy2die. Dal mu w ryj. Ten swit.
. |
06:45 / 16.08.2002 link komentarz (10) | Sex.
. |
05:29 / 15.08.2002 link komentarz (3) | A jesli mam pasc - powidzial Jose - A jesli mam pasc za chwile, to chcialbym umrzec z dyskretnym urokiem nieznajomosci tematu.
. |
03:14 / 15.08.2002 link komentarz (7) | Wczoraj 2lazy2die dostal, otrzymal, przeczytal mejla od. No wlasnie, od kogo? Z charakteru i gramatyki wynika, ze to facet. Pisze: ... Lejzy, ty cos caly czas ukrywasz, ukrywasz ...
Na pytanie corki w podrozy 2lazy2die zwykl odpowiadac: - Ulanko, nie dojedziemy szybciej niz dojedziemy. Nawet jakbym gnal jak swiatlo, to i tak nie dojedziemy szybciej niz dojedziemy.
Na pytanie czytajacego 2l2d odpowiada: - Nie da sie napisac wiecej, niz da sie napisac.
A po chwili zastanowienia juz do siebie dodal: - Granice jednak sa jak Donald, z gumy.
. |
02:53 / 15.08.2002 link komentarz (1) | To szczera prawda, ze dzwonila Lorena Mendez z City Mexico, dalekiego miasta, miasta Meksyk. Dzwonila i mowila: - Wpadnij Jose, wlasnie wrocilam do Mexico, wlasnie wrocilam z Kadyksu. Nie bylo Cie na bulwarze, nie bylo Cie. Przyjedz.
Jose Rodriguez Montoya z trudem sobie przypomial wspomnienie po Lorenie Mendez. Z trudem, bo to bylo tak niedawno, ze jak kazdy nowy dzien scieral sie z pamieci. Z trudem, bo to bylo tak szybko, ze trudno bylo zapamietac Lorene Mendez.
Jose przy telefonie, stojac przy telefonie podrapal sie po brzuchu, podrapal sie delikatnie wjezdzajac paznokciami pod pasek porannie rozpietych jeszcze spodni. Przeciez pamietal ja doskonale. Jose Rodriguez Montoya szczerze wyszczerzyl i wyszeptal: - Lorena, moja ty Meksykanska Kaktusowa Ulomnosci, Lorena, nie moge. Przyjechac nie moge.
Chwila ciszy. Dodal.
- Przeciez sie zaczal sezon na sliwki.
Rzeczywiscie, w Kadyksie pierwsze sliwki. Wlasciwie dwie pierwsze sliwki byly robaczywe, ale na nastepne Jose patrzyl z nadzieja.
.
|
02:43 / 15.08.2002 link komentarz (1) | 2lazy2die mial nieodparte wrazenie, ze gdzies jebnie. Jebnie gdzies w zyciu, w biznesie, we wszechswiecie. 2lazy2die mial nieodparte wrazenie, ze to wrazenie bylo tylko czkawka, czkawka poweekendowa.
Albo i nie. Chyba jednak nie, bo wciaz nieodparte wrazenie nie wypiera wrazenia, ze cos jebnie
. |
03:17 / 12.08.2002 link komentarz (9) | Taki niesprawiedliwy dzien. Niesprawiedliwa psycho-palpita, ktora nie pozwolila na zgrabne wstanie z wyra.
. |
03:10 / 09.08.2002 link komentarz (1) | Maria szeptala, szeptala nawet czule, ale szeptala zdecydowanie: - Jose, przejebales zycie. Jose, przejebales.
Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez szeptala.
Szeptala w La Paz.
Jose Rodriguez Montoya po blyskotliwej prywatce, juz obudzony, ale jeszcze zmarzniety porankiem, drzacy poznym latem, Jose patrzyl w oczy, w zamkniete wciaz oczy pod sterta zakreconych wlosow.
Stercie Zakreconych Wlosow szeptal, szeptal nawet czule: - Nie, nie, nie stracilem zycia, nie stracilem nic, bo nie mozna przeciez stracic tego, czego brakuje, czego nie ma. Slyszysz?
.
|
03:02 / 09.08.2002 link komentarz (1) | - Dlaczego robisz tlok? - zapytala.
- Tlocze sie - powiedzial - Tlocze sie, bo tlok jednak hamuje przeciag.
. |
02:37 / 09.08.2002 link komentarz (0) | A samolot do Izraela polecial bez 2lazy2die, bo 2lazy2die nie mogl tego samolotu wstrzymac, czasu nie mogl wstrzymac. Nastepana proba w nastepny weekend.
. |
03:42 / 08.08.2002 link komentarz (1) | - Jedyne, co moglam dla Ciebie zrobic, zrobilam - powiedziala Maria Luiza O Twarzy Dziecka. Powiedziala z La Paz - Zabralam Ci sen, zabralam, Jose.
Jose Rodriguez Montoya nie mogl tego slyszec w starych dokach Kadyksu, nie mogl choc nie spal.
. |
03:12 / 07.08.2002 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya zmartwychwstal i przekonal sie naocznie, przekonal sie natychmiast, ze zmartwychwstanie nie bylo potrzebne. Zupelnie bylo niepotrzebne.
. |
00:26 / 06.08.2002 link komentarz (10) | Niedzielna pobudka niezwykła. 2lazy2die otworzyl oczy na zapleczu, wstał, wiedziony instynktem doszedł do baru. Pierwszy raz w życiu bezpośrednio podszedł do baru od strony zaplecza. Usiadl 2l2d na stołeczku i miedzy kranami, miedzy rurami spojrzał na salę. Sala metafizycznie okrutna, pusta, pety na podlodze, krzesła rozrzucone. W powietrzu nocnej uciechy zapach koholu i szlugów. Tak spędził 2l2d pierwsze 2 godziny niedzieli w wlasnym barze zamknięty od zewnątrz. A potem długa, owocna narada programowa z redaktorami nowopowstajacego pisma miesiecznikowego. Pierwszy numer juz zaplanowany detalicznie, pierwszy numer już skonstruowany merytorycznie, logicznie i taktycznie.
I nawet nazwę znaleźliśmy na kacu wreszcie. Miesiecznik będzie się nazwywał graficznie - :
Wymawia się to - Dwukropek.
A dzis 2l2d do domu właściwego.
I policja złapała 2l2d na przekroczeniu prędkości, złapała za Częstochową. I wysiadł 2l2d z tututa i podniósł ręce do góry i poddał się policji bez oporu. I policjant wymierzył karę 8 pkt i 350 zet. A 2lazy błagał policjanta o wyższy, skuteczniejszy niejako wymiar kary. Prosił o 10 pkt i 500 zet mandatu. Z rękoma w geście poddania prosił, z płaczem prawie prosił o surowsze potraktowanie. I policjant oddał dokumenty i powiedział: - Spierdalaj pan, nie rób mi tu cyrku. Za karę nic pan nie płacisz, tylko za karę otrzymujesz Pan pouczenie.
Ukarany wolnością od kary 2l2d bezpiecznie zakotwiczył w Los Cabbatos de la Muerte.
. |
02:26 / 02.08.2002 link komentarz (0) | Jutro, właściwie już dzis trasa Wawa-Nad Morzem Niechorze i potem w dól do Bielska-Białej. Jej-Jej! A w radioodbiorniku Oddział Zamknięty, z którym 2lazy2die dzielił osiedlową piskownicę za młodu.
. |
02:23 / 02.08.2002 link komentarz (0) | A kiedy wstało DrugieSłońceNadKadyksem, a kiedy wstało. Na miejscu rozgrzebanego ciałem piasku zostały tylko ścinki ust Jose. Ust Jose wyłącznie, bo Maria Luiza od dawna była w La Paz.
. |
20:06 / 31.07.2002 link komentarz (5) | 2lazy2die z trudem sobie przypomnial, jak nazywa sie 2lazy2die. Ale w dzisiejszej Polityce znalazl swoje zdjecie z corka. Przeczytal podpis i wszystko z pamiecia wrocilo do normy.
. |
04:39 / 29.07.2002 link komentarz (5) | A nad ranem Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez szczesliwa nie miala watpliwosci - Jose Rodriguez Montoya nie dbal o palce. Nie dbal i byl w stanie zrobic z nimi wszystko to, czego nie moglby zrobic zaden facet, ktory wiaze swoja przyszlosc z gitara. Albo fortepianem.
. |
04:32 / 29.07.2002 link komentarz (0) | 2lazy2die jest przerazony, ze za chwile musi wstac i sprostac realnosci powakacyjnej.
.b |
04:15 / 29.07.2002 link komentarz (0) | -2lazy2die, dlaczego pusciles tak pieknego, tak wysmakowanego, tak rozpostartego pawia? - zapytala, bo byla zafascynowana zdecydowaniem i fantazja rzygania.
- Bo, moja droga, bo wlasnie zauczestniczylem - poczatkowo czynie a potem biernie, jednak zdecydowanie biernie - powiedzial miedzy jednym pawim piorem a drugim - zauczestniczylem w szolbiznesie. Warszawskim, poskim, europejskim, swiatowym, miedzygalaktycznym szolbiznesie.
- Ale dlaczego rzygales?
- Bo nie moglem sie powstrzymac.
.
|
05:14 / 28.07.2002 link komentarz (5) | Czy ktos wie, gdzie sie zgubil mumik?
. |
05:11 / 28.07.2002 link komentarz (0) | 2lazy2die sprawdzil mejle. Premiera spektaklu w Sevilli ustalona na pazdziernik, 3 dni pozniej po spektaklu w Barcelonie. A przeciez z Sevilli do Kadyksu jak z Warszawy do Lodzi.
2lazy2die na Calle Campo Del Sur?
Przejdzie sie, przejdzie. Kupi sobie nawet lody.
. |
05:04 / 28.07.2002 link komentarz (5) | 2lazy2die wydlubal ostatnie ziarna czarnego piasku Santorini. Od dzis do roboty. Najdluzszy urlop od 5 lat czas zakonczyc. A za 2 tygodnie do Haifa, do Ilana, do Yafit. Na weekend, wypoczac wreszcie po wakacjach :,0)Na Yom Kippur.
.
|
02:00 / 28.07.2002 link komentarz (1) | Rowno dwa tygodnie pozniej Jose Rodriguez Montoya zmartwychwstal. Bezbolesnie choc ze zmaltretowana smiercia twarza, pelna bruzd i odgniecien, pelna zaschnietej ropy w oczodolach. Wstal. Delikatne kroki w martwym miescie. Pusto. Szepnal: - Wywialo, wywialo wszystkie slowa z Kadyksu.
. |
10:38 / 13.07.2002 link komentarz (3) | Debiut Farbiarni zadebiutowal wczoraj w nocy. Z sukcesem. Tedy 2lazy2die robi dwutygodnoiwy wycof na Santorini.
. |
06:10 / 12.07.2002 link komentarz (1) | Były tylko dwa powody, dla których Jose Rodriguez Montoya nie wetknął sobie pawiego pióra w dupę. Po pierwsze pawie pióro było piórem zwyczajnym, gołębim, mimo znalezienia go w niecodziennych okolicznościach. Po drugie dupa Jose była zdecydowanie zalepiona na wieczne atrakcje show-biznesu.
. |
05:44 / 12.07.2002 link komentarz (0) | Ostatnie słowa zniknęły. Nie było ich słychać. Jose Rodriguez Montoya zerżnął Marię Luizę genetycznie. Genetycznie i dźwięcznie.
. |
05:28 / 12.07.2002 link komentarz (0) | - Mój idealizm - powiedział Jose - Mój idealizm graniczy z obsesją przeżycia.
-Ale co to znaczy ? - zapytała Maria Luiza O Twarzy Dziecka Ramirez.
- Z luksusową obsesją życia - powiedział - Z obsesją luksusowego życia.
.
|
02:26 / 12.07.2002 link komentarz (5) | No, dobra! - pod wpływem pewnych kręgów nacisku 2Lazy2die przyzna się do pewnego hedonistycznego rysu swojego charakteru - Otóż 2l2d wiedziony hedo-instynktem wszedł w legalne posiadanie nowej bryki. Bryka jest zajebista.Kolor: czarny, Pojemność silnika: 2,7 l, Moc 204 KM, Prędkość max - 220 km/h ( można zdjąć elektroniczną blokadę,0). Poza tym ma drewniana deskę rozdzielczą, czarne, skórzane i podgrzewane fotele i wszystko to, co jest potrzebne do hedo-egzystencji. Nawet system namierzania GPS. Jedyną dodatkową opcją, która jest przewidziana w tej furze był szyber-dach. Ale akurat z tej opcji 2l2d nie skorzystał. Na to auto są robione zamówienia 2 razy w roku. Jak się uzbiera frajerów - wtedy produkują.
Acha, wóz jest rodem z USA. Jak wszystkie wozy 2l2d.
I 2l2d ma świadomość przegięcia, szczególnie jak o poranku nieogolony, w zużytym t-shircie popierdala ulicami stolicy. A powinien sobie wyfasować garnitur, krawat jakiś, białe skarpety i czarne mokasyny frędzelkami zdobione.
A z dobrych wieści to małolat 2l2d właśnie się dostał na filozofię. Kurna, ma 10 wynik na 90 przyjętych. Kurna, 20 lat po debiucie 2lazy2die na Wydz.Filoz. jego progenitura, niepomna ojcowych problemów, zawita w tych samych korytarzach.
- I co? - zapytał z pawim piórem w pytaniu.
- Boję się się pewnego rodzaju błyskotliwej demoralizacji - odpowiedział, bo wiedział, co odpowiedzieć.
. |
11:53 / 10.07.2002 link komentarz (2) | - Panie Prezesie - powiedzial Jose Rodriguez Montoya, gdy na deptaku, gdy na nadmorskiej ulicy Kadyksu spotkal Pablo Hernandeza Riva, prezesa miejscowej drukarni i niewielkiej spolki wydajacej niewielkie ksiazki lokalnych pisarzy.
-Panie Prezesie! - zaczal jeszcze raz Jose i dokonczyl - Panie Prezesie, PAn to jest kutas nieskazitelny!
- Tak, Jose - powiedzial prezes - Tak, Jose, ja czesto sie myje, czesto sie myje wykonujac ten chujowy zawod.
... |
11:42 / 10.07.2002 link komentarz (8) | A jednak. A jednak otwiera sie. Juz nie wierzyl 2lazy2die, ze Farbiarnia TOtamTO kiedykolwiek otworzy swoje wrota. A tu jak grom z jasnego nieba info z Urzedu Gminy, ze koncesja na kohol przyznana na 4 lata i to .....(tadadam!,0) do 4 rano. Jak zadna knajpa w Bielsku!!!!!.
To i pierwsze party pt TOtamTO PARTY juz w piatek od 20.00. Ale to proba genralna!
Prawdziwe otwarcie, otwarcie ogolnopolskie, w sobote 3 sierpnia.Beda kapele rockowe, kapela bebniarzy, kapela gorali zywieckich, bedzie filmy pokazywal Lechtanski i Zebrowska, performowac bedzie Tajber i Kazmierczak, wiersze beda czytac Sosnowski, Tadek Pioro i pewnie Lipszyc!.
ul. Stojalowskiego 14b.!!!!!!!!
..... |
12:22 / 09.07.2002 link komentarz (4) | Awaria była i się zmyła. A 2lazy2die ostatnim ciągiem ciągnie ku wakacji radosnej na czarnej wyspie Santorini.
Wakacja zapowiada się erotycznie: z żoną samotnie w pokoju, bo dzieci w zupełnie innym pokoju w zupełnie innej części hotelu.
Ale jeszcze trzeba pociągnąć do soboty.
. |
05:49 / 27.06.2002 link komentarz (1) | - Jak zmartwychwstaniesz i jest do dupy - powiedzial - a jak zmartwychwstaniesz i nic, to zasnij jeszcze raz i jeszcze raz zmartwychwstan i moze bedzie lepiej.
- Bedzie lepiej - odpowiedzial, bo wiedzial, ze bedzie.
. |
04:11 / 25.06.2002 link komentarz (7) | Zgasili swiatla nad Centrum Kultury i Rozrywki Ursynowskiej HIT, zgasili swiatla, gdy A. i 2lazy2die usiedli za ogrodzeniem, na trawniku, usiedli na plastikowych krzeslach kupionych w HIT, usiedli do rozmowy. I A., i 2lazy2die sobie gadali, gadali, gadali na trawniku. A. z wermuthem, 2l2d z brow. Gadali i bylo cieplo, coraz cieplej mimo chlodu pelni.
. |
01:41 / 24.06.2002 link komentarz (5) | Jose Rodriguez Montoya
Zapiski Z Zeszytu
Spojrzalem na ten gruz i miotnelo mna bezdyskusyjnie. Miotnelo mna na gruzach. Zabierz mnie, zbierz mnie Mario Luizo O Twarzy Dziecka Ramirez, zabierz mnie do La Paz.
. |
01:26 / 24.06.2002 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya bezpretensjonalnie obrzygal gruzy Kadyksu.
. |
01:37 / 22.06.2002 link komentarz (5) | Strzez sie e-maili, ktore niosa zle wiesci - powiedzial 2lazy2die i skasowal bez czytania.
. |
01:40 / 21.06.2002 link komentarz (5) | 2lazy2die przesadzil troche wczoraj z iloscia alkoholu spozytego w towarzystwie poety Marcina S, poety i spiewaka i telewizorowego konferansjera. Ale wieczorek mily, inteligentny, choc troche problemy z dotarciem do bazy.
. |
01:36 / 21.06.2002 link komentarz (0) | - A na pytanie, czy chcialbym znac przeszlosc ludzi, ktorzy nami rzadza odpowiem - odpowiedzial Jose Rodriguez Montoya - odpowiem, ze oczywiscie, oczywiscie chcialbym znac ich przede wszystkim przyszlosc.
. |
12:04 / 18.06.2002 link komentarz (0) | Jose Rodriguez Montoya wyszeptal Litanie Do Zamknietych Oczu. Wyszeptal na glos choc bezdzwiecznie.
. |
04:21 / 17.06.2002 link komentarz (0) | 2lazy2die wlasnie wlaczyl telewizor, ktory normalnie jest zamkniety. No wiec, wlaczyl i uslyszal z ust Greka Zorby: - Szefie, szefie, czy widziales kiedys piekniejsza katastrofe?
I film sie skonczyl. I polecialy napisy i 2l2d wylaczyl tv, bo juz bylo dosc.
. |
04:11 / 17.06.2002 link komentarz (0) | A potem wyslal telegram do La Paz: - Co zrobisz? Co zrobisz jak wstanie nowy, nieprzymuszony dzien?
I czekal na odpowiedz, choc poczty nie bylo juz w Kadyksie.
. |
03:32 / 17.06.2002 link komentarz (0) | Na gruzach, miedzy zbrojonym drutem a kawalwkiem cegly palonej sloncem, miedzy drzazgami framugi a brzegiem historycznego chodnika, Jose Rogriguez Montoya otworzyl przerazone, wciaz zywe oczy, jednak zywe, jednak oczy. Otworzyl i wiedzial, ze nikogo, ale to nikogo juz nie moze zapytac o nic w Kadyksie. Tedy Jose podswiadomie przetarl spalonymi dlonmi spalone wlosy, tedy Jose bolesnie otworzyl usta i szeptem, znowu wyczekanym szeptem zapytal odleglej o mile Marii Luizy O Twarzy Dziecka Ramirez, Marii Luizy z La PAz.
- Mario, powiedz Mario, powiedz jak daleko jest stad do JeszczeRaz.
. |
03:23 / 17.06.2002 link komentarz (2) | Szukal tego 2lazy2die od lat, szukal a nie mogl wyartykulowac. I wreszcie, wreszcie Czeslaw Niemen - piosenkarz bezbrzezny - powiedzial, czego 2lazy2die nie mogl znalezc; powiedzial: Sa wykrzykniki, sa zapytajniki,a ja, ja potrzebuje zamilcznika!
A teraz, teraz natychmiastowy konkurs anty-popowy: kto zaprojektuje ZAMILCZNIK?
. |
04:01 / 15.06.2002 link komentarz (1) | A kiedy wstal i przetrl oczy, a kiedy wreszcie mogl cos zobaczyc, to szepnal: - I nie ma juz Kadyksu.
. |
00:52 / 14.06.2002 link komentarz (2) | - Zaprawde powiadam - powiedzial Jose i powtorzyl - Zaprawde powiadam, nikt, nawet jak sie bedzie spieszyl najbardziej, nikt nie dojdzie wczesniej niz dojdzie.
. |
02:44 / 13.06.2002 link komentarz (2) | Od wielu, wielu dni nikt nie wiedzial, gdzie jest Jose Rodriguez Montoya. Nawet Jose nie bardzo wiedzial, gdzie jest. Jedyne, co mial, mial ze soba, to byly trzy jajka przepiorek. Trzy jajka bez soli.
. |
00:50 / 12.06.2002 link komentarz (4) | kompowstret total.
Jedyny positiff ostatnich dni to zaproszenie na Cypr na Konferencje Producentow TV i Filmowych.
Na zaproszeniu zaznaczono tlustym drukiem, ze obowiazuja business suits.
. |
03:03 / 10.06.2002 link komentarz (5) | W ramach zwalczania 2lazy2die pojechal na rowerku z Los Cabatos de la Muerte na Foksal, gdzie zostawil samochod, a wieczorem, wieczorem to sobie otworzyl Guinessa.
. |
03:00 / 10.06.2002 link komentarz (1) | 2lazy2die przezyl slub radosnie a wesele znosnie. Zona 2lazy2die wycofala 2lazy2die zaraz po polnocy. Zamowila mu taksowke, wsadzila na tylna kanape, zaplacila z gory i podala adres. Sama bankietowala do 6 rano.
Jedyny zysk, ze 2lazy2die wstal o 9.00 jak nowonarodzony bez zbednego w takim stanie niewyspania. Ale czaszka dymila, ale jak sie uklonil to mu z oczodolow czysty spirytus polecial.
. |
01:30 / 08.06.2002 link komentarz (5) | 2lazy2die jest pod gigantycznym wrazeniem showmana Gmocha Jacka komentujacego taktyki roznych druzyn pilki noznej. Pod wrazeniem to nawet zbyt kuso powiedziane.
Proponuje telewizyjnego Wiktora za 2002 r.
. |
01:14 / 08.06.2002 link komentarz (2) | 2lazy2die jest gotowy. Jutro, juz za 16 godzin wydaje swoja siostre, siostre o 10 lat mlodsza, wydaje ja za maz. Siostra jest polsiostra, ale wlasna, swiadkiem jest Bet, a Ulaneczka niesie obraczki przed mloda para. Chyba najbardziej to wlasnie Ulanka przezywa to wydarzenie.
. |
04:42 / 06.06.2002 link komentarz (2) | - Jose... - nawet nie zapytala, wlasciwie z pewna beznadzieja wydarla z siebie glos - Jose... - Maria Luisa Z Twarza Dziecka Ramirez probowala dalej - Jose, co robiles od wczoraj?
-Bronilem sie - powiedzial cicho Jose Rodriguez Montoya - Bronilem sie przed definicjami.
- To znaczy? - twarz Marii Luisy byla; Maria Luisa odpuscila sobie stezenie; Maria Luisa czekala na jakakolwiek odpowiedz do uwierzenia.
-Mario.. -zaczal Jose pewnie i dokonczyl pewnie - Mario, to znaczy, ze nie odpowiedzialem na zadne, zadne zadane pytanie.
.
|
01:15 / 06.06.2002 link komentarz (2) | A drugie Malenstwo, to rzeczywiscie niewielkie, Ulanka zapytala 2lazy2die: - A co znaczy moc?
Tedy 2lazy2die wysila sie, tlumaczy zawilosci semantyczne, definicje fizyczne.
Ulanka sie patrzy jak na glupka i pyta: - Ale co to znaczy moc magiczna?
. |
01:13 / 06.06.2002 link komentarz (2) | 2lazy2die jest dumny. Malenstwo 2lazy2die zdalo mature na 4-4-5-5-5. I teraz kompletnie narabane Malenstwo dzwonilo do domu, ze wlasciwie, to nie wie, o ktorej zawinie na domowy parkiet. Baw sie, maly, baw. Ja w twoim wieku tez sie bawilem:,0)
. |
01:47 / 04.06.2002 link komentarz (5) | 2lazy2die dokonal rytualnego sciecia wlosow.
To zawsze kosztuje kupe wysilku, bo 2lazy2die ostatni raz uczesal sie w na jesieni 1979 r.
.
|
02:10 / 03.06.2002 link komentarz (1) | Powoli, bardzo powoli 2lazy2die wciaga sie w pilkarskie zmagania w Korei. I tak obudzil sie raniutko zobaczyl jak Argentyna strzela bramke Nigerii i zasnal, otworzyl oczy przy stanie 2:0 dla PAragwaju i zasnal, mecz Anglia - Szwecja ogladal ok 5 minut i zasnal. Zobaczyl karniaka Hiszpanow, nieslusznego, przeciw Slowenii i padl. O 16.00 wstal wreszcie i mial swiadomosc, ze obejrzal wszystkie mecze, ale wyniki mu umknely.
. |
04:24 / 01.06.2002 link komentarz (14) | A kiedy 2lazy2die wrócił do domu, wrócił po spektaklu, kiedy ze zranionym czołem, pękniętymi palcami, o kuli próbował wnieść na pierwsze piętro telewizor, to ten telewizor nie wytrzymał napięcia i opuścił ręce 2lazy2die. I pierdolnął z wysokości na beton. I obudził Bet. Obudził, bo huk był taki, że sąsiedzi także wyjrzeli przez nocne okna. I telewizor stracił obudowę, stracił nieskazitelną powierzchnię ekranu. Bet się wkurwiła, że 2lazy2die nie szanuje rzeczy. I mówi: - Bo ty masz coś genetycznie popierdolonego, że nie potrafisz mieć nowych rzeczy, wszystko zniszczysz. I nie mów mi, że kupisz nowy telewizor, bo to jest niemoralne. Owszem, kupisz nowy telewizor, taki ładny nowy i drogi telewizor i zaniesiesz go do Domu Dziecka. Masz na to tydzien. A my będziemy oglać tv w tym rozpieprzonym.
I to jest wyrok bezapelacyjny; nie ma instancji odwoławczej.
Na szczęście telewizor działa, choć bez obudowy, trochę awangardowy.
.
|
04:04 / 01.06.2002 link komentarz (1) | Pelen bezbrzeznych przezyc, bólu w konczynach, świadomści przekrwionej porannym zmartwychwstaniem Jose Rodriguez Montoya powlókł się na granice Kadyksu, na granice parujące porannym słońcem, porannym wstaniem dnia. tuz przy rogatkach, tuż przy plaży, tuż przy sobie, Jose Rodriguez Montoya z zafascynowaniem odkrył, że już tam jest. Że czeka tam od wczoraj.
. |
21:29 / 28.05.2002 link komentarz (9) | Patrzylem w oczy - powiedzial 2lazy2die - patrzylem w oczy kazdemu ze zwolnionych pracownikow.
Dwanascie razy patrzylem.
. |
04:09 / 26.05.2002 link komentarz (7) | Faraoniczne mrowki popierdalaja po stole.
zdanie jak kazde inne tyle, ze prawdziwe
. |
03:54 / 26.05.2002 link komentarz (1) | Wtenczas, ten czas, na ten czas - uwielbiam band Banda Idiotow - sciagnijcie sobie http://www.tajniak.nsbi.pl/banda/index3.htm
. |
03:19 / 26.05.2002 link komentarz (0) | Dzien Matki.
Dzien przytulania bezwarunkowego toksycznych dzieci, ktore ostatnim rzutem na tasme zapamietaly, ze dzis Dzien Matki.
.
|
02:16 / 26.05.2002 link komentarz (0) | - Sa dni - powiedzial 2lazy2die - Sa dni, kiedy nie ma sie w co bawic.
Ale 2lazy2die nie plakal.
. |
03:46 / 25.05.2002 link komentarz (0) | 2lazy2die zasnal serdecznie w miejscu do tego nieodpowiednim, zasnal i spal, az zaspal. Przespal. Ale sie wyspal.
Ech, jutro, dzis wlasciwie, przeprowadzka biura. Przenosimy biura przejetych holenderskich spolek w poblize biura 2l2d. Zeby nie trzeba bylo sie krecic po Wszawa. I teraz prezes (hi,hi,0) 2lazy2die uruchomi rowerowy most miedzy swoimi biurami. Bedzie sobie miedzy nimi kursowal na bicyklu.
|
01:00 / 23.05.2002 link komentarz (7) | 2lazy2die obchodzi kolejna rocznice współpracy oficjalnej z Bet. Tylko, że ta rocznica mniej ważna, bo w rzeczywistości współpraca układała się owocnie wiele, wiele lat dłużej.
. |
00:58 / 23.05.2002 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya
Zapiski Z Zeszytu.
Są dni, które krwawią bezpośrednio.
. |
02:52 / 21.05.2002 link komentarz (8) | Jose Rodriguez Montoya stal na bacznosc. Stal na bacznosc twarza do sciany. Stal przez chwile. A potem zdecydowanie, sztywny cialem, zaczal uderzac glowa, czolem, zaczal bic glowa w mur. Obok lezala mokra, papierowa, zlota jednak, rybka. Do utraty przytomnosci, do utraty wladzy w kolanach, do osuniecia sie na ziemie.
A gdy przytomnosc odzyskal, powiedzial: - I to juz koniec bajki. Koniec. Potem Jose musial pojsc do nieba!
I Jose poszedl do nieba, poszedl do nieba przy dzwiekach petard gluszacych, przy dzwiekach petard rzuconych pod nogi tym, co patrzyli, jak szedl do nieba.
. |
02:47 / 21.05.2002 link komentarz (2) | Spektakl na festivalu w Lublinie odwolany. Niestety, nogi 2lazy2die nie bardzo wytrzymaly podrozniczy tryb zycia i doktor Oj-Boli powiedzial dzis: - Stop, 2l2d, stop! Albo-albo. Wybieraj!
I 2l2d sie troche znowu przestraszyl, bo Oj-Boli pokazal mu na USG, ze lekkozwloknione juz nawierty w kosciach znow sie wytarly.
- Pan, panie 2l2d, pan zniszczyl moja koronkowa robote - powiedzial. I dodal po chwili: - Kurwa!
. |
02:42 / 21.05.2002 link komentarz (1) | - Jak bylo? - zapytal znajomy.
-Tytul chyba mowi wszystko - rzekl 2lazy2die - Tytul brzmial: "Jose Rodriguez Montoya - Bajka o zlotej rybce, ostatnie zyczenie". Tytul zmienilem, spektakl sie zmienil w stosunku do partytury. Wszystko sie zmienilo.
A chwile potem 2lazy2die rzekl lekko rozczarowany: - Widzisz, wiele, wiele, wiele lat temu 2l2d mial okolicznosc z pewna sliczna Finka. Okolicznosc nawet zarejestrowana panstwowo. Zarejestrowana i rozwiazana po jakmins czasie panstwowo. Ale do dzis zostal mu sentyment do Karelii, do Polnocy i do dziewczat okolopolarnych. I teraz 2l2d przyjechal, przyjechal spragniony estetyki, spragniony pamieci i nie spotkal ani jednej, ani jednej dziewczyny do oka zawieszenia.
Bo przeciez zupelnie inaczej sie robi spektakl, gdy na sali mozna wypatrzyc cud-zjawisko, gdy w jednostke publicznosci mozna uderzyc i sztuka i kokietem samczym. Inaczej sie robi spektakl, gdy na sali panuje dolna strefa trzeciej ligi.
- No, inaczej - powiedzial znajomy.
- No, inaczej - potwierdzil 2lazy2die.
.
|
11:53 / 20.05.2002 link komentarz (1) | W Vaasa juz biale noce. Doslownie i w przenosni. Reszta opowiesci, jak 2lazy2die odespi delikatnie.
. |
13:17 / 16.05.2002 link komentarz (2) | Vaasa je fajnisto. 2lazy2die da glos po powrocie.
. |
22:47 / 15.05.2002 link komentarz (5) | 2lazy2die rzyga kompem, dlatego postanowil zawiesic 2lazy2die i Jose Rodrigueza Montoye do czasu wyrzygania kompem.
Amen.
|
10:26 / 14.05.2002 link komentarz (13) | 2lazy2die po raz pierwszy od ponad miesiaca znow na 3 nogach. Z tym, że teraz na dwoch własnych i jednej stalowej.
A z informacji kulturalnej to się ogłasza:
2lazy2die w Finlandii
Festival MOPE, Platform Keskus, Vaasa, w najblizszy piatek, sobote i niedziele.
2lazy2die w Lublinie:
KontrPerformance, Galeria Kont, ul. Zana 11, Lublin
22 maja 2002
2lazy2die w Warszawie po 5 latach.
W rodzinnym miescie, 29 maja, o godz 19, w klubie Aurora, ul Dobra 33/35
Razem ze swoja kolezusia skandaliczna Alicja Zebrowska pojkaza 3 performance plus kilka filmow experymentalnych.
2lazy2die niesmialo przypomina, ze kiedys, dawno temu, gdy z Ala wlaśnie wystepowal w TOK SZOKU, to emisje wstrzymano, przeniesiono na inny dzien i pokazano po 23.00. A i tak jeden widz w studio zemdlal, a kilku chcialo sie rzygac, jak zobaczyli Ale rodzaca lalkę Barbie.
.
|
01:48 / 13.05.2002 link komentarz (1) | Bal rytualny Gazety Wyborczej skończył się urwańcem. Ale urwaniec nastąpił już bezpiecznie, w domu, tuż przed padnięciem w wyro.
Niedziela rozedrgana. Troche wspomnień ponocnych.
. |
02:00 / 11.05.2002 link komentarz (6) | 2lazy2die jezdzil dzis na prawdziwym rowerze. Najgorzej bylo wsiasc i zsiasc. Ale pedalowal dziarsko.
A na pytanie elektronicznie: - Jak zyć?
2lazy2die odpowiedział: - Żyć trzeba obok, ale w napięciu, ale skutecznie. |
01:52 / 11.05.2002 link komentarz (3) | Jose Rodriguez Montoya
Zapiski Z Zeszytu
To fascynujace, gdy nieznajoma zmienia sie w zanjoma. W zajoma bardziej lub znajoma najbardziej. Procesowi zamiany nieznajomej w znajoma towarzyszy krzyk. Krzyk, ktory nie jest bolem /ostatnie slowo niewyraznie - przyp.red./.
. |
21:38 / 09.05.2002 link komentarz (3) | Mlody napisal 10 stron maturalnej walki i wyszedl godzine przed czasem, z czego moga plynac dowolne wnioski:,0)
A 2l2d pada na pysk po kolejnej walce z radiowa fala.
I znow 2l2d doprowadzil do patowej sytuacji, bo nie mogl wygrac od razu, bo wygra za kilka dni.
Optymizmu moc, choc warunki srednie.
|
21:38 / 08.05.2002 link komentarz (6) | Doktor Oj-boli powiedzial, ze powoli, powolutku 2lazy2die moze stawiac noge na ziemi. I ze w ciagu tygodnia powoli, powolutku moze dojsc do odrzucenia jednej kuli. Moze, a nawet powinno.
A jutro raniutko malolat domowy, dziecko 2lazy2die, zdaje mature. Ech, w 20sta rocznice matury 2lazy2die, jego dziecko robi mature. Lza sie kreci w oku, sie kreci, sie kreci...
. |
18:08 / 08.05.2002 link komentarz (1) | To wyglada tak:
Synalek wzial woz od ojca i rozwalil cacko na pierwszym zakrecie. Teraz stoi i placze, a do ojca boi sie zadzwonic.
Blaga o pomoc.
Ojciec i tak sie dowiaduje. I tez blaga o pomoc, bo samochod to pryszcz. Nie chce skandalu.
Tylko, ze nie o samochod chodzi. Otoz syn pewnego fabrykanta holenderskiego, jednego z 5 najbogatszych rodzin w tym kraju, wlasciciela m.in. sieci wielkich domow towarowych w Europie, wzial od taty poltora miliona dolcow i zainwestowal w biznes IT w RP. I sie wywrocil po roku. Cos nie wyszlo.
I ojciec prosi O.H., zeby pomoc, bo nie moze stracic twarzy wsrod miedzynarodowej finansjery, a syn prosi O.H., zeby pomoc, bo jakos te kase musi tacie oddac.
O.H. jest amsterdamczykiem, prawnikiem, jest takze przyjacielem 2lazy2die od 19 lat.
I teraz O.H. prosi o pomoc 2l2d.
I razem koncypuja, jak tu uratowac rodzinna dupe.
Ostatnie dni spedzili w papierach firmy bankrutujacej i szanse na uratowanie dupy widza na 2 proc.
I rodzinna dupa prosi, zeby sie zlapac tej szansy, a moze sie uda.
O.H., zlapiemy sie?
Tej szansy?
Z ciekawostek - prezes zarabia w tej firmie 40 tys zet netto, firma przesrala w rok 6 milionow zlotych, a dochodu miala ( sic!,0) 200 000 zet.
Znaczy prezes nawet na pol swojej pensji nie zarobil.
. |
12:15 / 07.05.2002 link komentarz (3) | Jose Rodriguez Montoya ogladal jej zdjecia przez jej wlosy. Ogladal w ciszy. To ona powiedziala: - Jose, badz w ciszy, w ciszy idz na plaze.
I poszedl.
A ona, ona byla tam od dawna. Od dawna piachem przesypywala czas. Byla tam od zawsze.
.
|
11:08 / 07.05.2002 link komentarz (3) | 2lazy2die rozpisal blyskawiczny konkurs na kompleksowa i blyskawiczna dezintegracje funkcjonowania w realnosci.
Konkurs wygral 2lazy2die. A to dlatego, ze przede wszystkim jego praca byla praca jedyna, byl takze jurorem i fundatorem glownej nagrody i nie chcial, by ta nagroda trafila w obce rece.
Zwycieska praca konkursowa jest krotka, przejrzysta, opisuje idealnie proces i to takze bylo powodem jej wyboru:
2lazy2die-->2lazy2fly-->2lazy2cry-->2lazy2sayI
. |
04:08 / 06.05.2002 link komentarz (1) | Jose Rodriguez Montoya
Zapiski z zeszytu
I dlatego nie robie rachunku sumienia(...,0)/wymazane, pokreslone/ Nie robie rachunku sumienia, bo nie planuje przyszlosci.
. |
03:46 / 06.05.2002 link komentarz (1) | A kiedy 2SloncaNadKadyksem zaczely na siebie nieznacznie zachodzic, Jose Rodriguez Montoya byl przygotowany. Przygotowywal sie na to juz jakis czas, czas potrzebny na przygotowania wykorzystal co do chwili. Byl przygotowany, wiec nawet on sam, sam o sobie nie byl w stanie powiedziec - Zaskoczylo mnie, wybacz, zaskoczylo mnie.
Jose Rodriguez Montoya stal przygotowany na srodku swojego jedynego pokoju, jedynego pokoju w mieszkaniu jeszcze po dziadkach, ale zawsze w Kadyksie.
Stal.
Czekal.
Przyszla.
Czarna, jak zwykle rozesmiana, piekna.
I zanim cos powiedziala Jose rzekl:
- Jestem gotowy, jestem. Sluchaj, nie moge umrzec. Jest za glosno. Nie moge umrzec, bo w umieraniu przeszkadza mi nawet szept.
. |
03:27 / 06.05.2002 link komentarz (6) | 2lazy2die umarl znakomicie. Umarl na balkonie z nieswoim psem w objeciach. Pies - husky siberian, 2lazy2die - krajowy, jak chleb baltonowski.
. |
14:27 / 04.05.2002 link komentarz (5) | 2lazy2die ze swoja asystentka udaja sie w dluga podroz do Bielska-bialej w celu nawiedzenia Farbiarni, pubu tuz przed otwarciem.
I pogoda sooper, i asystentka, i Farbiarnia.
W na pace dwanascie stolkow barowych i inne zelastwo w celu upiekszenia pubu.
. |
05:20 / 04.05.2002 link komentarz (3) | ? - podniosla oczy.
- . - nawet nie spojrzal na siebie.
.
|
04:27 / 03.05.2002 link komentarz (3) | - Mam nadzieje, ze się nigdy nie spotkamy - powiedział Jose Rodriguez Montoya.
- Przecież, przecież właśnie jesteśmy razem - szepnęła Blanka, kobieta.
- Mam nadzieję, że się nigdy nie spotkamy - powtórzył Jose nieznacznie.
. |
06:39 / 01.05.2002 link komentarz (1) | - Wiesz co - ni to zapytala, ni to cokolwiek Maria Luisa O Twarzy Dziecka Ramirez - Zawsze facynowalo mnie to, ze masz wolne rece...
Jose Rodriguez Montoya, ktory mial wolne rece szepnal: - Mario, mam wolne rece, b |