czesc_b // odwiedzony 222 razy // [xtc_warp szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (11 sztuk)
18:57 / 12.01.2019
link
komentarz (1)
Cześć B!

To co mam od wczoraj we łbie jest nie do opisania. Kompletnie.
Aktualnie mam pustkę w sobie. 07.12.2018 r. wyrwałeś mi serce z klatki piersiowej. Pustka.
Z paniki wpadam w depresje, z depresji w histerię.
Jestem też zła.
Zła bo pierwszy raz myślałam poważnie o kimś i pierwszy raz poważnie potraktowałam związek. Który Ty rozjebałeś. Ty bo to Twoja decyzja - ja bym jej NIGDY nie podjęła.
Wiesz dlaczego mówiłam o dziecku? Nie dlatego, że wzbudził się we mnie instynkt macierzyński, nie dlatego, że macica mi pulsuje. Mówiłam o dziecku bo marzyłam o małej kopii Ciebie. Wiem, że byłoby kopią Ciebie a o rozwalało mnie od środka. Ty w wersji mini, bardziej niewinny - miłość pomnożona przez 2.
Brzmi pojebanie ale cząstka Ciebie i mnie rozwala mnie do tej pory.

EDIT: Fuck, za bardzo Cię kocham.

W.
21:58 / 11.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Próbuje się przyzwyczaić, że Ciebie nie ma w moim życiu. Przepraszam, że piszę ale momentami to silniejsze ode mnie.
Nadal nie rozumiem, jak mogliśmy do tego doprowadzić.
Nadal nie rozumiem, jak możesz nie tęsknić.
Nadal nie rozumiem, jak możesz nic nie czuć.
Boje się tego co będzie.
Marzę o tym, że ochłoniesz, przemyślisz i jeszcze nasze drogi się skrzyżują.

Myślałam o tym czemu ostanie pół roku "było patologią". Chyba dlatego, że tak dużo stresów, zmian miałeś w swoim życiu.
Martwi mnie fakt, że np. uważasz, że tylko po pijaku było nam dobrze.
Nie widzisz, że było w nas coś więcej? W co warto inwestować o co walczyć?

Boje się B!

W.
20:59 / 09.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Milczysz. I teraz chuj wie czy się odzywać czy nie. CO jest, czemu milczysz.
Nic nie wiem.
Skąd te milczenie i odwlekanie wszystkiego w nieskończoność?
Ja piszę. Czy dobrze? Odpisujesz? I nie wiem czy z kultury osobistej czy bo "cisnę".
Zróbmy coś proszę.

W.
23:11 / 08.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Dziś mam do Ciebie wielki żal! Za to w jaki sposób potraktowałeś mnie i te dwa lata. Zostawiając w zasadzie bez słowa (jakbym nie zapytała to byś wyszedł i nie wrócił), żegnając się listem. I za to jak mnie teraz traktujesz.
To wygląda tak jakbym ja nigdy NIC nie znaczyła, jakby te 2 lata były dla Ciebie po prostu czasem, który minął bo miał minąć.
AŁA!

W.

22:09 / 07.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Przez ten miesiąc cały czas miałam nadzieję, że jeszcze coś z tego będzie. Może w innej konstrukcji, na innych zasadach ale w oparciu o to samo uczucie.
Po tym miesiącu widzę, że odchodzisz. Czuje, że krok po kroku oddalasz się ode mnie. Zrywasz delikatnie plasterek.
Nie zrozum mnie źle, nadal mam nadzieję. Nadal trzymam za Ciebie kciuki abyś ponownie uwierzył w nas ale nie mam się już czego chwycić.
Teraz jak na to wszystko patrze to nie wiem czemu się rozstaliśmy? Przez kłótnie? Wszyscy się kłócą! Przez brak uczucia? No przecież do niedawna każde z nas twierdziło, że je ma. Rutyna nas zabiła? Przecież związek to proces na początku są motylki potem jest ich mniej ale pojawia się partnerstwo i zaufanie.
Nie wiem o co chodzi! Może o to, że każde z nas bało się otworzyć. Każde bało się, że jak tylko trochę pokaże jak kocha to dostanie po dupie.
A może Ty masz taki schemat? 2 lata i koniec? Jak się robi poważnie to spadam?
Nie wiem!
Potrzebuje szczerej rozmowy i spotkania.
Coś czuje, że się nie doczekam ;(

PS. Oddałam CI ostatnie rzeczy. Zostawiłam je w piwnicy. Oddałam je bo czuje, że nie masz ochoty mieć ze mną żadnego kontaktu, nic wspólnego.

W.
12:30 / 06.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Funkcjonuje. Tyle.
Cały weekend mam ataki paniki.
Czekam nadal.

Edit: Chce do Ciebie napisać a nie mogę. Średnio co 2 min chwytam za telefon czy nie napisałeś. Ty milczysz. Jest to nie do zniesienia.
Muszę przestać mieć nadzieję ale nie potrafię przestać Cię kochać. To uczucie w sercu nie pozwala mi porzucić tej nadziei.
Ja umieram. Uczucie nie.

Edit 2: Odezwij się proszę. Nie męcz już mnie :(

W.
17:27 / 05.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Nie kumam jak możesz nie tęsknić!

Edit: Wiesz, że słyszę jak wchodzisz? Jak możesz tu być I wyjść? Jak możesz zabrać swoje rzeczy i nie napisać czy jestem? Lekko Ci to przychodzi.

W.
18:46 / 04.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Dzisiaj mam ataki paniki.
Nic nie napiszę.

W.
23:14 / 03.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Dziś było strasznie B! Ta rozmowa o rozliczeniach...To przeświadczenie, że gdyby nie dług, to byś się nigdy nie odezwał. Zamknąć "wiszące tematy" i dziękuje do widzenia...
Ciężko to znieść.
W dodatku ten brak chęci na spotkanie, odkładanie go w jakąś nieokreśloną przyszłość.
Zdecydowanie nie rozumiem naszej sytuacji, dlatego potrzebuje tego spotkania - tak jak pisałam.
Okrutnie boje się, że będzie to ostanie spotkanie.
Ja już nic nie mogę, nic. Mam tylko ten komfort, że wiem czego chce.
Chce do B.

W.
22:20 / 02.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Zapomniałam o jednej zajebiście ważnej rzeczy, że w tym gównie jesteś też TY. Zapomniałam, że możesz cierpieć, mieć ten sam śmietnik we łbie co ja. Zapomniałam, bo dla mnie zawsze jesteś silny. Myślałam, że TO Cię nie dotyka bo jesteś silny. Silny mentalnie i fizycznie tylko lubisz "ciumkanie".
Zakładam, że czujesz to samo co ja więc współczuje Ci szczerze bo to straszne uczucia w środku są, teraz.
Chce Ci dać ten czas.
Jestem.

W.
22:30 / 01.01.2019
link
komentarz (0)
Cześć B!

Nadszedł ten czas w którym ja już nic nie mogę zrobić, w którym doszłam do ściany, której nawet młotem nie przebijesz. Kurewsko to boli. Czuje opór, ten opór który pojawia się u Ciebie z powodu... No właśnie nigdy go nie rozumiałam, nigdy nie wiedziałam jak postąpić. Czy dać czas byś ochłonął, czy rozmawiać - nic nigdy nie pomagało.
Odzywam się co jakiś czas bo tęsknie, by pokazać, że jestem i czekam - że mi zależy. Ty burczysz, jesteś oschły i tak bardzo zimny. Nie mogę tego znieść. Więc zamilknę. Mówiłeś, że potrzebujesz czasu. Dałam Ci prawie miesiąc i teraz ten jeden tydzień.
Przez ten tydzień zamilknę z nadzieją, że coś się wydarzy. Z nadzieją, że to Ty zrobisz coś co da mi nadzieję lub karze spadać.
Tak ja cały czas mam WIELKĄ nadzieję i czekam. Boje się, że ten mijający czas nas zabija. Kurewsko się boje.
Po tygodniu bez znaku zniknę z Twojego życia. NIe wiem jak bo na samą myśl chce mi się rzygać.
To uczucie w sercu zabrania mi odejść.
Nie wiem jak wytrzymam w ciszy przez tydzień więc będę pisać tu. NIe wiem czy CI to pokarze ale pisanie do Ciebie choćby w eter pomaga mi.

Kurewsko tęsknie.

PS. Nlog to pierwszy w Polce portal blogowy. Chyba tego nie wiedziałeś ale pół życia tu pisałam :)
PS 2. Lu strasznie dziś płacze :(.

W.