ehryk // odwiedzony 88612 razy // [czuje|sie|wymiety nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (596 sztuk)
04:38 / 31.08.2009
link
komentarz (1)
Prawie trzy lata... Aż szkoda tykać nowymi wpisami...
Export do PDF mi nie śmiga ;|
04:53 / 30.08.2009
link
komentarz (1)
Wow! To mój nlog jeszcze żyje?!
23:46 / 14.12.2006
link
komentarz (2)

Dawno nie skrobałem...

Świeżo po "Co z ta Polską"... Lis zaczyna mnie irytować coraz mocniej...
Jeszcze tydzień temu, goszcząc Leppera, zdawał się być wyważony w rozmowie... Dzisiaj w towarzystwie dziennikarzy z "Wyborczej" i "Dziennika" nagle zadał pytanie... Pytanie, które powinien zadać tydzień temu... Czyli: (moimi słowami) "kiedy sztucznie ryczał i bełkotał o swojej rodzinie - nie pomyślał o molestowanych kobietach i ich rodzinach"...
To jest robienie programu pod publiczke...Tu Lis sam z Lepperem, kiedy to czekasz aż się znowu poryczy... Później w asyście dziennikarzy anty-Lepper, 180 stopni Lisa...
Wiem, że prowadzący na żywo ma podgrzewać rozmowę i cały program... Jednak problemy tożsamości prowadzącego sa inną bajką...
Poza tym, dlaczego do rozmowy nie zaproszono przedstawiciela Rzeczpospolitej? ... Podobno broniła Leppera...
Wyborcza w drużynie z Dziennikiem jakoś mi się śmiać chciało... No i jak show, to show... Panie Lisie... Dać możliwość Lepperowi dania w "pape" Wyborczej...

Zastanawiam się co za debil... Sorry, który debil z LPR wpadł na pomysł, że izolacja od MW podniesie poparcie hyhy...

Poza tym... Kupa o!

...



01:02 / 12.11.2006
link
komentarz (2)

Mamy już w sumie datę wyborów...
Przeszło rok temu bylem głupcem, bo głosując w drugiej turze na Tuska byłem przekonany, że zasrany PIS przegra...
Dzisiaj wiem, że głos zgodny z moim sumieniem i przekonaniami, może nie będzie gwoździem... Będzie za to spokojem,bo słynny PO-PIS jest niczym...
Głosy lądują na Lewice... Chciałbym, żeby nieudacznicy typu Kaczory i cała reszta gówna rządzącego skumała, że "komuchów" mogą szukać w swoich pamiętnikach... Przepraszam, bo ja się urodziłem w '83 i ja widze insze problemy niż "dwóch takich jak ja (wzrost)"...
Pozwijcie mnie jak Huberta... Jeden z was to odpowiednik naszego "Tabenckiego", a drugiego ciężko określić, bo Maciek G. wyszydził ewolucję. Co za tym idzie, sie karakony niedoroby uchodują. Tylko w Polsce kaliruchy maja głos - protest mądrzejszych ryb...
Głosujesz - narzekasz... Inaczej zamknij ryja...

Na koniec... Jeśli ludzie "wygłosują" pis... To ja wybywam z kraju...
Plus to Ferenc na swoim stołku na (?) 100%...

Be Smart...

...

21:39 / 24.10.2006
link
komentarz (1)
To dziewcze zaczynalo od netu : CASSIE

Prtzyszlosc w necie...

PS.
Znikam z nloga na jakis czas... Jakby co - GG: 2064465


...


19:06 / 24.10.2006
link
komentarz (2)

Ostatnio wysyp panienek w RnB... Moze fajnie machaja tylkami, ale glosem i stylem ciezko pozostaja w pamieci...
Nie wszystkie na szczescie... Glos ' Cassie ' mnie w skrocie rozbija od srodka... Nie podam konkretow, bo poprostu... A uroda... Ehhh te oczy :]
Zdarlem plyte szybciorem i plyne razem z jej glosem theh...
Za to jak widze Game na nowym klipie, to mnie ten typ przeraza... Jak mozna jebnac sobie dziare na policzku?!
Staram sie zobrazowac Game w wieku dziadka z czyms takim na ryju... Z drugiej strony, jak za mocno bedzie gangsterzyl to mu takowy wiek nie grozi na West Coast...

Stwierdzenie roku (wieku?) by Maciej Giertych:
"Dinozaury zyly razem z ludzmi, bo Polacy zapamietali Smoka Wawelskiego"

Balkon robia mi juz chyba z miesiac... Robole obijaja sie ile wlezie... Z rana budza mnie przyspiewki: "Miala matka syna, syna skurwysyna lalalala...".
Na szczescie Teq olewa burakow smigajacych po balkonach etc.

...


00:40 / 17.09.2006
link
komentarz (1)
Czytajac blog Wierzejskiego utwierdzilem sie w przekonaniu, ze... Dzizes, przeciez nasze slowniki nigdy nie przewidywaly potrzeby okreslen dla ludzi ponizej inteligencji merdania ogona jamnika...

Z wielka checia ogladam przerozne kabarety w tv... Tylko, ze nie sa juz tak smieszne, jak te wczesniejsze...
Why? Ciezko pobic glowny kabaret, ktory podPISuje sie skrotem LPR... Na czele ma Romka (imie powszechnie kumate z gejem) oraz wspomnianego Wierzejskiego,ktory w tv wyglada jak wydupczony przez stado orangutanow (ktorzy sa Wszech i wobec Polakami)...
Komentarze na blogu ow siuraka musi pisac sam autor... No, ok... Pare Wszech Polaczkow, ktorzy 'opanowali' obsluge kompiuteria...
Napisze, ale z wlasnej potrzeby... Glosowanie na PO gowno da... Kto pamieta historyjki z gum? To jest jak jakbys wymienil dwie kaczki dziwaczki na kaczora donalda i typa w kapeluszu(i to nie Zorro)...
Szkoda, ze bede w 6% za lewica... Watpliwosci? Wejdz na Onet...

Nigdy nie myslalem, ze tak bede sledzil polityke... Wkurwial siee itd... Ok... Chyba trzeba wyemigrowac, zeby miec to w dupie...

...


22:49 / 10.09.2006
link
komentarz (0)

W glowie sie nie miesci, ze w polskim internecie ot tak istnieje pewna strona... Strona, ktorej zywot powinien zakonczyc sie momentalnie i to mocnymi wyrokami...
O co biega? Pewnego dnia jakies maloletnie dziewcze szukalo w Google info na temat ksiazki 'Mały Książę'...
Poszukiwania zakonczyly sie dla niej szokiem (dla rodzicow pewnie zawalem)... Trafila na strone internetowa majaca na celu uswiadomic zarowno drosolych jak i dzieci, ze pedofilia to w zadnym wypadku nie zboczenie czy choroba...
Ot, wszyscy zyjemy jeszcze w starych czasach i nie pojmujemy, ze 'dziewczynka/chlopiec z sexu z osoba dorosla moze czerpac jedynie przyjemnosc'...
Nie da sie opisac... Nawet nie chce, bo sie wywracam na lewa strone...
Musialem sie przekonac na wlasne oczy... Nie wierzylem, ze taka strona moze sobie istniec, notowac pare tysiecy wizyt dziennie i niesc takie 'oswiecenie' (w szczegolnosci dla dzieciakow)...
Niestety... Istnieje i ma sie dobrze... Porady, historie z 'zycia wziete', galeria, linki do for pedofilow...
Dlaczego dowiaduje sie o tej stronie z tygodnika uwazanego przez wiekszosc ludzi za brukowiec majacy na celu przesadne gnojenie kosciola? Jakim cudem taka strona jest w pierwszych wynikach Google?
Co ty na to Giertych... Czy ten twoj do gowna podobny program 'Benjamin' zablokuje taka strone?
Sam juz nie kumam... Moze ja jestem przyszlym odpowiednikiem Moherowego Bereta... Skoro istnieja ludzie, ktorzy maja za cel uswiadamianie spoleczenstwa, ze pedofile sa ok... Przeciez ja dzisiaj majac lat 23 nie mam nic do homoseksualistow, a za czasow mojej babki, dziadka... Brrrr... Chyba sa granice? Musza byc...
Wspomniana gazeta zglosila sprawe policji... Ja na wszelki wypadek dalem namiary znajomym informatykom z kryminalnej...
Na nlogu namiarow nie podam... Przyczyny chyba wyjasniac nie musze...

Stwierdzilem, ze w LPR sa szkolenia udzielania krotkich i szokujacych/dolujacych/wkurwiajacych/idiotycznych wypowiedzi... Wszystko bierze w leb, kiedy posadzisz takiego Wierzejskiego czy Romka przed kamerami na zywca...
Wierzejski w starciu z synem Kuronia pod koniec wygladal jak ojciec Romka, ktory zacial paluszka Wyborcza... "Polityk" vs. Kucharz - 0:10...
Jak mozna zrozumiec Giertycha Edukatora, chyba tylko Wszechpolacy "mysla", ze kumaja... No, bo jak mozna ciagle miec mine 'yntelygenta' kiedy wszyscy w okolo padaja ze smiechu...

Wspolczuje swoim dzieciakom, wnukom... Czasy, w ktorych dano mi zyc... Czyli w sumie czarny kabaret (czarny nie znaczy takowego humoru, a taka wazna mafie)...
O ile LPR nie napisze historii od poczatku, czyli w sumie polska adaptacje Monthy Pythona...
Dzieciaki beda mialy wiecej tomow na temat IV Rzeczpospolitej niz calej encyklopedii...
Jezeli (jakims cudem) w podrecznikach zachowa sie prawda terazniejszych czasow... Bede starym dziadem, a bede w stanie rozbawic faktami kazdego... Szkoda, bo dzisiaj mlodym i zalamanym...

...



14:58 / 28.08.2006
link
komentarz (0)

Today was... a bad day.

Kurde wizyta dziadka o malo nie skonczyla sie... Cholera nie wiem nawet czym, bo nie wiem co to bylo...
Ogolnie jestem wyznawca szatana, nie chodze do kosciola, nie szanuje rodziny, nocami robie 'zle' rzeczy ze 'zlym' towarzystwem, niepokojaco dziwnie sie zachowuje...
Spoko... Tak rodzinnie...

Poza tym kasy brak... Co za tym idzie - jaram stare papierosy 'naczarnogodzinowki', a przerazony miesien piwny motywuje mnie do szukania po szufladach drobniakow...

Efff...

...

01:50 / 18.08.2006
link
komentarz (2)

Goraczki od wczoraj... Cholera wie skad... Teq tez choruje i przez to sie wkurwiam i mam dola...

...

20:51 / 29.07.2006
link
komentarz (0)

When I say " DM " You say " X "... Nowa plyta X'a 'Year of the Dog again'... Wiedzialem, ze wyjdzie...
Jak na teraz malo moge powiedziec... Drugi raz leci w glosnikach... Bitowo mocno podobna do Grand Champ - wczesniej kazda plyta mocno roznila sie od poprzedniej...
Kawalek z Big Stan'em powinien miec w tytule 'part 2', bo spokojnie skleilbym go z tym wczesniejszym...
Sam Earl w formie jak zawsze... W sumie taki glos musi miec swoje franice we flow, technice... Nie spodziewalem sie zmiany stylu i to plus...
Brakowalo mi nowych plycin z moich 'guscin'... DMX mogl sciemniac, ze Grand Champ jest ostatnia plyta, ale... To tytul znany wsrod milosnikow psow bojowych... Oznacza mocne osiagi, ale nie jest ostatni... Cos jak srebrny medal, powiedzmy...
Dog Love...Hell Yeah, powinnismy sie uczyc milosci od psow...

Upaly masakryczne... Na deszcz sie nie zapowiada u nas raczej... Ciekawe jak tam zyja solaria w Rzeszowie...
W sklepach zero mineralek...Kierowcy z klima sa lordami... Zimny browar jest jak zloto...
Z jednej strony wole to od bylych gownianych pogodowo wakacji... Z drugiej... Ledwo zyje, nie nadaje sie... Slonce zabiera mi sily i zalewa oczeta potem... Poza tym jestem i tak ciagle bialas...
Oby tylko Wislok dal rade... Jak tu zimna wode oszczedzac, jak ja leb mam pod kranem co 30min...

Gorace dni przynosza jeszcze rozne mysli... Jak: Just Me and My Dog... Potrzebuje niuni, ktora kuma co to dog love ;]

...

21:54 / 12.07.2006
link
komentarz (0)

Na poczatek wazna sprawa... Poszukuje osoby, ktora posiada plyte KC DA Rookee 'Neccalibur' ... Baran Eryk gdzies ja zgubil i teskni...

Nie wiem czy to te upaly, czy po prostu upierdliwe dni... Trzeci dzien pod rzad wstaje z wyra i mnie wszystko irytuje, wkurwia etc.
Dzisiaj padl moj respirator... Czyli wiatrak-wentylator (jak tam zwal)... Gdyby nie ten ziom ruszajacy geste powietrze w moim pokoju oraz dostarczajacy powietrze kiedy spalem, to bym zesmirowal...
Dzisiaj jakies tam piski i inne odglosy godow elektroniki i cyk zjebawszy sie... Zamordowalem wiatraka...
Nigy wiecej shitow z supermarketow... Zbieram na wiatraka, ktorym steruje sie pilotem :]
Chlodniej sie robi i dobrze... Dwa prysznice dziennie nie pomagaly w zwalczaniu efektu 'spidermana' - czyli klejenia sie potem do scian...

Film "Francuski Numer" polecam... Dobra polska komedyja...

19:36 / 10.07.2006
link
komentarz (2)

Zalamac sie mozna chora miloscia nastolatek do 'ukochanych z plakatow'...
Starsza cos tam pracuje nad pewna sprawa, o ktorej na razie cisza w eterze... Dostalem adres bloga dziewczyny, ktora moze cos wiedziec (ogolnie to zaginela)... Mialem poczytac i poszukac czegos waznego...
Myslalem, ze widzialem juz duzo... Jednak po przeczytaniu dwoch notek ciagle mialem mimowolny odruch stukania sie w glowe...
Nikt mi nie wytlumaczy jak mozna zakochac sie w kolesiu z 'Tokio Hotel' - bo to przeciez jest panienka udajaca brzdaca plci chlopiecej... W sumie moze ja z innej epoki juz... Piszac to drapie sie po 3 dniowym zaroscie na twarzy... A wyglada na to, ze powinienem regularnie depilowac sobie twarz na pupcie niemowlaka... Wiec sorry za zgryzliwego tetryka theheh...
Najgorsze bylo to, ze panna sie tnie po rekach i nogach z (jak twierdzi) milosci do Bill'a... Planuje samobojstwo, bo tak chce udowodnic swa milosc do... Plakatu...
Nie wiem, pewnie w cholere podobnych blogow na necie... Jednak tutaj mam zle przeczucia i nie chodzi o samobojstwo... Z tym wszystkim o czym wiem, raczej cos innego...
Dziwna ta mentalnosc malych wiosek... Tam sie na prawde dzieja cuda...

...

23:51 / 09.06.2006
link
komentarz (5)

Mialem dzisiaj pojebac kompletnie mecz pilki kopanej i ogladac sobie (z wiekszymi emocjami) mecz NBA Miami vs. Dallas...
Swedzialo mnie jednak przy okazji kazdej przerwy meczu NBA, zeby looknac na blazenade...
Ogolnie, ups i widze 1sza bramke sprzelona Polsce... Ja marny kibic pilki niznej, ale jak na moj gust, to malo ktora druzyna pozwala na gola z out'u...
Druga bramka wywolala u mnie atak szydery... Reprezentacja miala byc lepsza niz ostatnio... Spoko, ze czlowiek zalamuje rece ta sama technika, co w 2002...
Ciagle sie ma wrazenie - 'patrz jak oni sa zgrani i sie nie boja, dlaczego my tak nie potrafimy?!'...
Podanie, podanie...okazja...i gowno, bo zachowuja sie jak cioty, kiedy stres naciska zamiast motywowac...
Nie moge sobie wtloczyc do lba i zrozumiec tragicznie chory optymizm i wiare w Polske w pilce noznej...
Widac musimy zyc przeszloscia, aby sie czuc lepiej... Terazniejszosc w kraju troche to usprawiedliwia...
Tylko dlaczego nie mozna sie cieszyc, ze mamy Pudziana jako najsilniejszego kolesia swiata-przykladowo...

Powiedz Polakowi: "Ten mecz nic nie znaczy, graj dla zabawy" - wygra w 100%... Rzuc typa na srodek murawy, gdzie wszystko sie liczy, dodaj mu stres i zapomnij o czymkolwiek...

Wystarczy looknac na statusy przed meczem i po nim... Jakos nagle Ci 'optymisci i patryjoci' jada po reprezentacji ile wlezie...

"Jelen, Jelen, Jelen..." A bylo jeleni 11 thahah...

Bez urazy zatwardziali kibice i Ci, dla ktorych ja nie jestem za krajem... Klapki z oczu poprostu...


Miami przejebalo z Dallas... To dla mnie tragedia... O!

...

01:17 / 09.06.2006
link
komentarz (1)

Pare slow o tej goraczce Mundialu w Polsce...
Nie potrafie pojac - jak my polacy mozemy przy kazdej okazji 'kopaniny' marzyc o jakimkolwiek sukcesie...
Wszedzie tylko pilka nozna... Spoko, jak ktos sie jara, ale chyba z zasady nasza reprezentacja... Ludzie prezentuja chory optymizm...
Moje zdanie - bedzie plus jak sie nie zblaznimy... Szkoda, ze u nas w kraju takie zdanie (anty-Polska-w pilce noznej) jest odbierane jako - brak szacunku dla kraju... Jakiego kraju?! Kiedys bylo kiedys...
Ja sie pytam - gdzie promocja koszykowki?!
Tyle kasy, tyle szumu... Ja jednak wiem, ze kupa to dobre slowo ;)

...

21:26 / 03.06.2006
link
komentarz (2)

Mamy czerwiec... Tzn. blad w matrixie, bo ktos nas uspil na czas lata i teraz wmawia, ze to nie jesien...
Wiec, mam cos jak mowil Chino XL - "Me goin' coo coo" ...

Staralem sie wczoraj dotrzymac do 2 w nocy, bo wazny mecz Miami z Detroit... Poszedlem nawet po 2 na Shella po browara... Wrocilem, zjadlem i... poszedlem spac...
W sumie dzisiaj ogladalem powtorke... Znajac wynik,ale 'Zarki' wygrali w sumie na spokojnie...
Niewiarygodna skutecznosc Williams'a, az dziw bral... Wade'a nie trzeba komentowac, chlopak sie rozwija z roku na rok (gra, a nie miesniami jak pewien 'Krol')...
Ciesze sie cholernie... Z drugiej strony szkoda, ze Jones nie siedzi tam, chociaz na lawce...
Najmocniej zycze mistrzostwa Alonzo, bo Heat to ZO...Dal rade chorobie nerek, wrocil daje rade i zasluguje...
Ok, Gary tez sni o pierscieniu i jak beda tak grac, to bedzie sie lansowal...
Mi pozostaje kibicowanie Davis'owi i czapka z glowy dla Wade'a theheh...

...




22:53 / 29.05.2006
link
komentarz (1)

Fajny to widok, kiedy moj dorosly Pit Bull smiga i bawi sie z malym szczeniakiem... Maluch ucieka i robi w konia Teq na zakretach, a od czasu do czasu ona go zmaltretuje... Sweet...

...


21:33 / 24.05.2006
link
komentarz (1)

Wczorajszy wieczor (dla innych pewnie noc), ehh... Przypomnialy mi sie akcje za gowniarza... Egipskie ciemnosci, zero pradu i siedzenie przy swieczkach...
Kiedys sie jaralem mocno, bo jakos moja natura od dzieciaka byla raczej w strone wampira - dziwne uwielbienie ciemnosci i wstret do slonca... Zostalo nadal (patrz: moj pokoj), ale teraz to bez pradu sie zyc nie da... No nie da!

Co to ogolnie ma byc... Rozbebeszyli nam przed blokiem wszystko, ze czlowiek chcac isc do kiosku czuje sie jak w labirynce... Miedzy 21 a 22 majstruja przy pradzie...
Ok, niech bedzie... Pytam tylko, gdzie pierdolona zwykla kartka na klatce, ze wtedy i wtedy wylaczaja prad?!
Gdyby mi sie wczoraj przez to zjebal np. dysk w kompie?
Druga sprawa to parking... Tez ciezka sprawa rzucic za wycieraczke nawet kawalek srajtasmy z info, ze tam koparami wjada i zasypia wyjazd z parkingu na amen...
Zrobili chodnik z boku bloku... Tyle, ze po cholere... Skoro wszedzie rowy i bloto...

Przy okazji... Chcialem wyrazic wspolczucie dla Skubiego theheh... Wata w uszy juz za chwile ziom...
Obserwuj... Nauczysz sie techniki budowania wierzowcow :)
Ja bym sie chyba wyprowadzil, gdym mieszkal w pierwszej klatce...





W sumie to tylko graficzne przedstawienie, ale pasuje jak Kaczynska do sesji zdjeciowej w Playboy'u...

...

22:23 / 22.05.2006
link
komentarz (0)

Wczoraj w nocy nowa zabawa - 'Pij browara i dmuchaj w alkomat'...
Zabawa edukacyjna w sumie... Po pierwsze mozna obczaic jak wlasny organizm reaguje na alkohol (moj to nie wiem co z nim robi,chyba wiekszosc z moczem wydalam theh)...
Po drugie jak szybko (a raczej powoli) pic, zeby bylo jak najmniej na alku... No i, po trzecie - w jakim czasie i jak mocno spada alkohol w organizmie...
Pouczajace i zabawne theheh...
Ja mialem chyba cos okolo poltora promilca max...

Jak to uslyszalem dzisiaj: "Siedza stare chlopy i jaraja sie alkomatem jak dzieci"...
Nauczylem sie dmuchac w policyjny alkomat przynajmniej, bo to nie takie proste, serio...
Mam jednak nadzieje, ze ta technika mi sie nie przyda nigdy...

...


21:38 / 19.05.2006
link
komentarz (0)

Deszczowy Rzeszow... Zbyt deszczowy... Konkretnej burzy prtzy okazji doczekac sie nie moge...
Podobno byla dzisiaj sliczna (?) tecza... Pfff, ja tam nigdy w teczach nie widzialem niczego i trudno bylo u mnie o 'uh i ah'...

'Kod Da Vinci' na ekranach... Ksiezulki i caly ten Watykan niech sobie zeby pozjada, a najlepiej siebie nawzajem :]
Poszedlbym do kina z checia, ale... Nie lubie kin... No chyba, ze seans tylko dla mnie - z piwem i mozliwoscia jarania papierosow, spokojnie i bez zracych chipsy przeszkadzajkow... Dzikim?:)

...

21:28 / 18.05.2006
link
komentarz (0)
Na B3 unikaj cieni... Eryk sie tam moze czaic... ŁUUuuu! :p






...

14:11 / 17.05.2006
link
komentarz (0)

Tequila kontra Drzewo... And the winner is... ;]






...

21:03 / 12.05.2006
link
komentarz (0)

Przed chwila zakupilem kumplowi starszej calkiem dobry sprzet... Aparat cyfrowy Panasonic Lumix FZ7...
W nast. tygodniu dotrze poczatkowo w moje lapska, ktore go zamecza przez pare dni...
Eryk sie pobawi i postrzela mase fotek (gratis jest karta pamieci 1GB)... A za jakies dwa miechy dostanie (dla siebie) jeszcze lustrzanke cyfrowa ze Stanow - czyli duzo, duzo taniej niz u nas...
Sprzedam swojego Canona i bedzie na statyw and bla bla...

Pogoda zajebioza, a jak narazie nie ma gdzie wyjsc...

...


22:54 / 02.05.2006
link
komentarz (0)

Serw na rok mam... Najlepszy w sumie za taka kase minimalna... Jak nie reanimacja strony o B3 to na pewno strona Tequili...
Poza tym, dobrze miec miejsce na foty czy pliki,ktore nie da rady slac zalacznikami...
Tak na serio jest tylko jedna firma hostingowa na Allehro, ktora ma szybkie serwy, ktore nie padaja... Reszta to sciemy stawiane w domach na gratach... Niby masz miec powiedzmy ponad giga za parenascie zl na rok, a faktem jest pare miesiecy padaki serwera...

...


22:16 / 01.05.2006
link
komentarz (0)

Placzac z zalu co sie dzieje... Zacieram rece i kciuki trzymam, zeby Rydzyka wyjebali na misje... POzniej usiade z popcornem i bede sie delektowal jak sie Kosciol dzieli, jak Rydzyk staje sie nowym Papa...
Dyktator jest narzedziem w reku takich jak ja... Rozjebie kosciol, ktory przez wstrzas stanie sie znowu 'normalny' i Apolityczny...

...

22:21 / 30.04.2006
link
komentarz (0)

Czkawka pijacka jest chyba najgorsza... Dus cholere, a predzej sam sie udusisz... Straszenie siebie samego krzykiem: "BU!!!" nie daje rady...
I tak to wczoraj walczylem dzielnie, a matka mnie slyszala juz na klatce...
Co pomoglo? Starsza wsciekla w drzwiach pokoju theh... Przeszlo w ulamku sekundy...

Ciezko wytlumaczyc mi dzisiejszy stan Nocnego sklepu u nas... Kolejki jak za PRL, prawie puste polki i lodowka z piwem, wpieprzanie sie w kolejki etc.
Ok, tlumacze: Baranowka na kacu...

...

23:02 / 29.04.2006
link
komentarz (0)

Tam sie kiedys naukowo utarlo, ze psychole na wiosne szaleja... Zyjac na B3 mozna spokojnie to potwierdzac z roku na rok...
Ostatnio nasza orginalna gwiazda byla wyciagana z domu przez policje i strazakow...
Pozostaje czekac jeszcze na 'Malyszow jednego skoku'... Dzizzz...

Za kazdym razem kiedy widze fotke Rydzyka - czuje potrzebe uwolnienia kraju i ludzi myslacych SWOIM mozgiem... Tak wiec, czesto wyobrazam sobie celownik snajperki na czole Dyktatora... Samo uczucie 'pociagnij za ogonek' jest w tym przypadku prawie jak 6 w Totka...
Moze mnie berety nie dojda... Jak Rydzyk zniknie, a wraz z nim cale gowno-ja puszczam baloniki i pije szampana przez rok...
Nie lubie szampana, nie chce mi sie dmuchac balonow... Czyli wiem, ze jakby co, to ciemnota wybierze szefa Radia jako Papierza...
Ja, jako niewierzacy wale szczere rotfle z tym wszystkim i wspolczuje :)

...

21:54 / 27.04.2006
link
komentarz (1)

Nie ma to jak przebudzic sie z ranca i miec mega goraczke... Czulem sie jakby mnie paru kiboli skopalo, a po zamknieciu oczet wirowaly mi ostre, kanciaste bryly, ktore bolaly theh...
Takie ot cudo na przywitanie cieplych dni... D'OH !!!

...

21:05 / 24.04.2006
link
komentarz (0)

Niedoceniani polscy geniusze wydumali ostatnio szczepionke na te wszystkie latajace pylki wiosenne... Nie chce mi sie badan robic, bo mam 3 rok pod rzad problemy z katarem na wiosne...
Ok, gardlo nawala przez darcie ryja w nocy i slowotok poalkoholowy (aka. zamknij mi ryja)... Za to caly dzien topie sie w katarze, a wieczorem null...
Swoja droga... Jaki jest koniec swiata dla mnie? Prohibicja, a olac... Uczulenie np. na chmiel theheh...
Jest mozliwosc inernetowego 'odstukania' ? Zatrzegam prawo do takiej strony - jakby nie bylo ;)

Ogoladalem ostatnio film 'Czterdziestoletni Prawiczek'... Sam tytul to juz bajka (przemknal moze ksiadz przez glowke? Daj spokoj - pedofil tez na swoj sposob traci dziewictwo)...
Zawsze uwazalem, ze komedia, ktora trwa 2 godziny jest do niczego... Nadal tak sadze... Respekt za akcje z nakladaniem prezerwatyw, bo nie bylo chyba jeszcze...
Jak ktos jeszcze cycow w lapach nie mial - nie mow: 'to jak worki z piaskiem' thahah...

Wczoraj jeden typ chcial sie pochalic filmikiem na komorce jakie to nie ma miesnie na plerach jak sie podciaga na drazku... Pech chcial, ze komus sie wcisnelo nie ten przycisk i ... Byl filmik jego 'kumpla' jak wali konia... Tragedia, dlaczego ja tam musialem byc...
Mam mdlosci od wczoraj...

Zdarlem nowa plytke MC Eight... I dzieki, dzieki... Plyta w starym jego dobrym stylu...

...


21:11 / 22.04.2006
link
komentarz (0)

Chyba sie wczoraj wieczorem z deka przeziebilem... Rano katar i bol gardla... Teraz czerwonym i chyba mam goraczke, a gardlo nadal nawala...
Szlag by to trafil... Zawsze jak zaczyna byc to cholernie oczekiwane ciepelo - Eryk choroby lapie, o ktorych zapomnial w zimowych mrozach, efff...

Jestem w trakcie zalatwiania aparatu cyfrowego dla kumpla starszej... Bede mial cos ponad miesiac na zabawe Panasonic'em z 12x zoomem opt. i 8mln matryca (prawdopodobnie)...
Przed wakacjami przyleci ze Stanow lustrzanka cyfrowa, ktora prawie na pewniaka zagarne dla siebie :] (moje marzenie na marginesie)...

Wczoraj tez przyszedl bajerek dla kogos tam z pracy matki... Transmiter mp3 do samochodu... Kurde, tylko wyjebac odtw. kaset z auta, bo zbedny...
Wtykasz male gowno do gniazda zapalniczki, podpinasz tam najlepiej odtw. mp3 przez port usb... Ustawiasz jakies tam pasmo, wduszasz 'play' - to samo pasmo w radiu samochodowym i dawaj z muza...
Kocham postep techniki :)
[ale ten bajer i tak nie moj theheh]

Zdarly mi sie dwa kabarety zgrane z dvd... Ani Mru Mru i oczywiscie Mumio...
To sie moze pousmiecham, bo podobno minuta smiechu to rok zycia... Majac na wzgledzie ile pale, to moze cos wywalcze od szanownej Kostuchy thehe...

...

20:40 / 20.04.2006
link
komentarz (2)

Kazdy kolejny dzien przynosi mi coraz to wieksza niechec do zycia w tym popieprzonym kraju...
Dzisiaj czytam, ze do Polski ma przybyc dwoch super-waznych bobkow amerykanskich... Po co?
Polska znowu ma byc dymana w dupe i z jezorem pierdolonego Marcinkiewicza na czele chce lizac dupe USA...
Chca wykorzystac nasz kraj do ochrony swoich wpomnianych juz tylkow... 'Tarcza antyrakietowa' - zajebiscie brzmi i ogolnie tylko sie chlastac szarym mydlem...
Super jest tez planowana lokalizacja tej ich ochrony... Nowa Dęba, ta rzut beretem od Rzeszowa (w skali kraju)...
Bardzo chcialbym sie tu wpieniac przez blachostke z brukowca, ale tak nie jest...
Z naszym rzadem to moge byc juz pewien zgody na taka szydere... Wojskowi ostrzegaja, ze USA bedzie spokojnie spac, a my sobie jeszcze mocniej zjebiemy z Moskwa... Czyli i tak po mysli krasnoluda Kaczora...
A w zamian za zmienianie pieluch tym z 'najsilniejszego kraju' nie dostane wizy, za skarpetki mnie wyjebia z lotniska i Polak tam bedzie gnojem jak byl...

Plakac sie chce... Bedzie co wnukom opowiadac - o ile beda zyly w Polsce i bedzie wtedy jakis sens opowiadac...
Moglem byc 'zlotym dzieckiem' urodzonym w sumie po PRL'u i zyjacym w wolnym kraju... Pozdrawiam tych, ktorzy glosowali na PiS oraz Kaczora - dzieki wam paplam sie w szambie glupoty i trace szacunek do swojego kraju (ktory przestaje miec cokolwiek wspolnego ze mna - Polakiem) ....

A kiedys tak szczesliwie lalem na polityke...

...

19:06 / 17.04.2006
link
komentarz (0)

Kolejny raz swieta przezylem, a raczej przemeczylem i odwalilem...
Tego roku podczas cholernych modlow babcino-dziadkowych, stalem z wujkiem z boku sluchalem jego kawalow...
Zamiast gadac o slimakach, pomidorach i innych usypiaczach - napieprzalem z kuzynem w cos tam...
Nie musialem jesc zadnych swieconych pierdol...
Pozniej ucieklem i tyle mnie widzieli... Bylo lepiej sumujac...
Pozniej sie dwa rody malo nie pozabijaly i szkoda, ze mnie ominelo...

W maju komun(i)a kuzyna... Zajebie sie z wujkiem piwami najwyzej... Pobawie sie prezentami i pozycze kase theheh...
Swoja komunie wspominam dziwnie... Wyjebali mnie gdzies w tyly, bo bylem gowniarz w innym gajerze...
Ma sie babke krawcowa, byla nauczycielke zawodu i czesto z wizjami mody... To Pimpa chcieli schowac...

Wczoraj widzialem gdzies na stronce "Dzisiaj pijemy u: ... Benedykta" - i nie zaprosil...

Zbieram ostro kase na PS2... W sumie juz uzbieralem na dobry odtw. dvd i dvx... Jednak need somethin' more... Karta graf. w kompie zaczyna miec zylaki, astme i blisko jej do zawalow...
Ja chce jeszcze chwilke sie nie nerowac, ze mi cos nie pojdzie... Kurwa, no dobra... Odkad sie pojawila ta konsola to ja chcialem theheh...

" Doc's Da Name 2000 " Redman'a ostatnio mi rzadzi znowu w glosnikach...
A dzisiaj znowu film "Nigdy w zyciu" poprawil humor... No, nawet Erykowi poprawi...

...

22:22 / 14.04.2006
link
komentarz (2)

Szydera na osiedlu sie dzieje thah... Od lat swedziala mnie reka, zeby przy... przywolac do porzadku dwoch braci z mojego bloku... Najmocniej to mlodszego twardziela...
No i co... Dzisiaj wieczorem wracam sobie do domu i zaczepia mnie ow 'twardy' i malo nie lizac mi butow blaga o pomoc... Biedactwo dostalo po ryjku, ojej...
Olawszym z usmiechem wielkim...
Pozniej dowiedzialem sie, ze gowniarz z kumplem chcieli napasc na Małego... Pecha mieli, bo wypadl miedzy innymi nasz MVP z kosza thaha ;)
I dobrze, prac po ryjach cwaniakow... Dzisiaj zobaczylem, ze jak taki dostanie po ryju to nie wie nawet gdzie jest i jak sie zwie...

Wazylem sie dzisiaj... Jako zem facet, to ost. raz byl chyba ze 2 lata temu...
Wole zapomniec ile wtedy wazylem... Teraz jest dobrze :)
Przy okazji podnioslem Teq i jej waga tez norma... No, ok cieplej sie zrobi to on ma do zbicia te 2 kg thehe (to proste w porownaniu z nabieraniem masy u mnie)...

Wczoraj seansik filmu "Doom"... Kurde polecialem na tytul jak blachara rozowe BMW...
'Doom' gra, na ktorej sie w sumie wychowalem... FPS, ktory zarazil mnie swoim gatunkiem po dzien dzisiejszy... Te noce zarwane, ahhh...
Najpierw trzecia czesc Doom'a mnie zawiodla (ok, grajac po ciemku na sluchawkach mozna bylo poczuc ciary,ale to nie bylo to samo)...
Wczoraj ogladalem film, ktory byl calkiem horrorowaty... A z gra wspolnego mial cos ok. zera... Trudno polecac film z argumentem - pod koniec fajnie sfilmowali akcje z perspektywy pierwszej osoby...
Na szczescie gra od dawna jest klasyka i film jej nie zaszkodzi... Z tego co widzialem w wypozyczalni, to ludzie nie kumaja nawet gry...
Zawsze gry na podst. filmu wychodzily o niebo lepiej (nawet od filmow czasami) niz filmy na podst. gier...

Wszedzie czytam pochwaly dla nowej plyty Prince'a... Sluchalem dzisiaj kawalkami i... Nie wiem no... Mnie jego glos zawsze wkurwial i przez to ciezko mi sie nawet w muzyke wsluchac...
Ok, wkladam w 'trudniejsze plyty' i zobacze czy po paru razach cos tam mi sie spodoba...
BTW. Na plycie mialo byc tyyyle rytmow HH... Errm, no nie wiem...

Prawie codziennie wlepiam sie w odcinek 'Zmiennikow'... Poprawia mi humor i ostatni raz w calosci ogladalem chyba za dzieciaka (no bo to wtedy byl serial jak dzisiaj M jak Milosc thahah)...
Niech mi ktos poda konkretne powody dlaczego ten serial jest tak ignorowany dzisiaj...
Ogolnie procz humoru... Ja Polak zyjacy w tych czasach (pominmy akurat TE czasy z Kaczorem etc.) w genach mam zabawe w ogladaniu jak to innym rodakom bylo kiedys gorzej ;]
Z drugiej strony stracilismy duzo... Te przekrety i kombinowanie... Dziw sie dzisiaj, jak wychodza ciagle afery... Jakby w tamtych czasach byla taka np. "Uwaga"... To by trwala 24/h ;)

Pamietam jak nosilem makulature i dostawalem za nia srajtasme... A na niej wtedy jeszcze byly momentami calkiem duze urywki z gazet... Zawsze szukalem te, ktore zanosilem...
Masz teraz - dupa pachnie rumiankiem i gratis rolka... A kiedys, to sie rolke w premii dostawalo !

Jakbym mial pisac co ja pamietam z przeszlosci... Matka sie na mnie patrzy jak na kosmite, bo pamietam wiecej od niej... Normalnie, to ja wczoraj nie kumam teraz...
Rekordy bije: "niesliscie mnie na rekach, drzwi byly czarno-biale, lysy facet na bialo"... Odpowiedz: "tak miales goraczke 40 stopni i szlismy do sasiada u babki, ktory wtedy mial takie drzwi, miales 4 lata"...
Nie wazne.. Dlugo by pisac... Nie wiem skad to etc. Mile - jednym slowem;)

Ołłł... Akcja w wypozyczalni dzisiaj mnie zabila... Pozycza cos panna, taka pod moja pache... Nie no ogolnie gowniara bez gadania - nawet jakby sobie 10 operacji plastycznych zrobila...
Babka prosi o dowod czy cos... Panna wydziera legitke z Podstawowki mowiac: "dowod zostal w samochodzie"...
Nie pytaj o moja reakcje (Rotfl by z zazdrosci sie powiesil)...

...




22:54 / 11.04.2006
link
komentarz (0)

W sumie D12 dostarczalo mi zawsze humoru... Textami, a tym bardziej klipami... Jednak od poczatku wyroznialem z tego skladu jednego typa - Proof... To nie durne pieprzenie, zapytaj pare osob, ktory to pokazywalem na typa i mowilem, ze... "Zajdzie daleko"...
Pozniej cholernie zawiodla mnie jego solowka... Nie wiem kto mu to nagrywal i ogolnie co to bylo...
A dzisiaj zlapalem dola, bo kolejny (moim zdaniem) utalentowany raper dostal kulke...
Wiele gatunkow muzycznych wyginelo... Hip-Hop moze byc ewenementem, bo wyginie przez zgony uzdolnionych artystow...
Jasne, ze plyty Pac'a wychodza i pamiec jest i bedzie... Ale ilu bylo takich pracoholikow? I czy w przyszlosci na slowo 2Pac czy Notorius BIG - bedzie reakcja jak na Elvisa? :)

No i na koniec... Czemu to mordercy gwiazd HH zawsze zapadaja sie pod ziemie...
No, bo kto zabil Pac'a, BIG'a, kolesia z Lost Boyz i by troche wymieniac dalej... I zaloze sie, ze po jakims czasie winnego za Proof'a tez nie znajda...





...




23:17 / 10.04.2006
link
komentarz (0)

Pol godziny temu poszedlem sobie po browara do Nocnego... Krzywo sie na mnie tam patrza jak wpadam z Teq (ost. lape miala rozcieta i zakrwawila podloge)...
Idziesz czlowieku po 22 i slyszysz z daleka wyzywanie sie i ogolnie 'zabije Cie'...
Jako, ze nadal siedzi we mnie akcja z debilem pod tym wlasnie monopolem - sa mysli, jak: olac piwo, albo wracam po psa...
Okazlo sie, ze... Jedna z naszych gwiazd osiedlowych szalala dzisiaj z mlotkiem...
Kupujesz piwo w Nocym, a za chwile 4 typow z monopolowego slizga sie dupami po ladzie, bo tam jakis typ sciagnal koszulke(gołe klaty?) i ogolnie szydera...
Wracam, a 'gwiaza wieczoru' leci za mna i mam czegos szukac... Po pytaniu 'młotka mam szukać?' dal spokoj...
Nie no szyd... Ja po 20 biore ze soba Tequile teraz...
Dzisiaj znalem typa z mlotkiem thah... Ogolnie co lepsze... Caly wpomniany Nocny-Team go bronil, a dokladniej widac bylo, ze znaja i wiedza kogo uspokajac...
Jak ktos od nas z B3 znajdzie mlotek w okolicach mostu... To raczej nie zwracac wlascicielowi...

Juz nie czuje sie bezpieczny na swoim osiedlu... Takie uczucie moge porownac z bezradnoscia aka. strata portfela...
Wez to rownaj do siebie i wlasnych znajomych - do gowniarzy bez pojecia, wiesniakow po przeprowadzce, czy po lini prostej ciot w dresach...
Wycieczka do bankomatu boli mnie podwojnie... Uno: biore psa ze soba (na wszelki wypadek), duo: nie mam Teq do takich celow...

Poza tym... Zakwasy w nogach zero (bieganie z psem)... Za to mam druty w plecach i w karku... Plaszcz dupe cala zime, a pozniej graj w kosza, thah....

A teraz znik, myk z Córeczką na szkole demolowac :]

...

21:16 / 06.04.2006
link
komentarz (0)

Gdybym byl z Wawy, to bym poszedl z mila checia...








W niedalekiej (mam nadz.) przyszlosci pewnie zawitam na spotkani 'Racji', bo juz mnie wywraca na druga strone...

Jutro ma byc u nas najcieplej i bez deszczu... Przydably sie jakis basket...

...

20:33 / 04.04.2006
link
komentarz (0)

Jaram sie... Jaram, oj jaram sie... Tzn. nie jeszcze...
Znalazlem przypadkiem typa, ktory ma wszystkie odcinki polskiego serialu, przy ktorym od gowniarza darlem ryja na 'soundtrack'owym' numerze thehe... Nigdy nie opuscilem zadnego odc. i nadal pamietam moja zlosc, kiedy to po ost. nieoczekiwanym odc. zapuscili '07 zglos sie' (tez ogladalem, ale spac nie moglem z tesknoty)...
A mowa o... "Zmniennicy" :]
Gdyby nie problemy lekkie z mBankiem to moze i juz dzisiaj bym ogladal... Problemem jest dla mnie dzwonic, zeby zalatwic glupote jak numer mojej komorki... Pozniej jak debil wyjebalem liste hasel i znowu musialem dzwonic... A dzisiaj sie oszydzilem...

Loguje sie i wyskakuje mi ostrzezenie od Firefox, ze cos jest nie tak z certyfikatem banku... No przepraszam, ale bank nie powinien takich akcji odwalac...
Dzownie, wyjasniam w czym problem i... Skladam sie jak origami po odpowiedzi jaka slysze...
"Uzywa Pan innej przegladarki niz Internet Explorer i nie mam zadnych informacji na temat Pana przegladarki"...
No szyd... Pytam sie jak to mozliwe, ze Firefox-najwiekszy konkurent IE, sciagany i uzytkowany w milionach - nie jest uznawany przez mBank?
Co mi po odpowiedzi, ze bank testuje na wszystkich przegladarkach... Skoro brak supportu dla Firefox'a jest totalnym zacofaniem (no chyba, ze maja umowe z Microsoftem)...
I co mi przyszlo z rozmowy? "Prosze zalogowac sie przez IE" ... Parodia, bo kurwa nie chce swojej kasy powierzac przegladarce, ktora ma wiekszy problem z dziura niz nasza planeta thah...
Jesli Fox informuje, ze cos jest nie tak z certyfikatem, ogolnie z logowaniem sie do banku (a lama nie jestem, by to olac - tym lepiej, ze 1szy raz taka akcja) to bank powinien sie tym zainteresowac, a nie odsylac do kaleki jak IE...
Nie narzekalem na mBank nigdy... Spodobala mi sie akcja z haslami do przelewow na sms... Ale kurde od dzisiaj juz nie wiem co mam powiedziec...

Wczoraj wracajac do domu zlapala mnie czkawka-masakrator... I stary sie patrzyl na mnie jak na najebanego... Pfff...

...



21:38 / 02.04.2006
link
komentarz (0)

Wczoraj w nocy Teq znowu zaprezentowala na szkole swoje zdolnosci destrukcyjne... Biedne te drzewa, oj biedne...
Dramatu na pewno doda zakrwawiona galazka, ktorej to Tequila odpuscic nie chciala...
Ogolnie pokazy kaskaderskie and jump around like Pit Bull ;)
A w nocy stary: "co ten pies tak smierdzi bagnami?'...
Co poradze, ze na sobie przyniosla kilo blota i trawy i to wszystko wytarla w jego lozko ;]

No i podobno buraki-gowniarze spod naszego bloku aka. 'Czuj i banda w dresach-i uciekaj' byli git, bo trzode robili i uciekali przed Policja - Elo!
Ja to bym sobie na Allegro kupil kij metalowy i zmienil przeznaczenie: z ladowania w pilki - na po ryjach i kosciach... Bo po cholere mam miec nowe blizny na rece theheh...
Ogolnie to ja mam w dupie burakow, ktorzy mocni sa tylko w tej swojej zalosnej grupce i na terytorium - nasz przeswit w bloku...
Bo nie zapomne i szydze do tej pory, jak na jaja pokazywalem tych 'twardzieli' Murzynowi w Lewiatanie... To kurde reszty by biedactwa zapomnialy, a drzwi jak sie otwiera tez - sie zapomnialo...
Ale wczoraj w nocy mi jeden sik podpadl... Zapamietam sobie...
Wstyd dla samego siebie, bylo mi odwrocic sie do jakiegos gnoja i ot przyjebac, wbijajac seki w ryja...

Ja jestem stary i zniesmaczony no...

Ogolnie to pogoda mnie meczy... Moze jutro sie uda wyskoczyc na basketa...

...

21:49 / 01.04.2006
link
komentarz (0)

Ogolnie to ja wole nie poruszac tematow religijnych, wiary etc. Sam kosciol i 'czarni' maja za to u mnie soczysta krytyke o kazdej porze, ale nie o tym...
Nie wiem czy ktos otrzymal tak pierdolniety lancuszek na gg...
W skrocie minelo tyle i tyle od drogi Jana Pawla II do nieba... Wiec wyslij ta wiadomosc do 8 ludzi... No i to ma byc 'hold' ku niemu... Zrobisz tak-to aniolki Ci CUD zesla za 80 dni, a jak nie to same nieszczescia... Oferta godna MM...
Pisze pannie, od ktorej to otrzymalem, zeby mi takich tragedi oszczedzila... I co czytam? - "Przeciez Ty jestes niewierzacy!"...
I czuje sie jakbym spadal w przepasc glupoty... Ratujac moge zlapac sie za ostra czesc noza glupoty, albo poprostu za swoja glowe i...

Dzisiaj widzialem powtorke na MTV w programie dwoch najgorszych prowadzacych...
Chowam w kieszen 'zaprogramowane ucho na sukces' dla Lilu, ale w zestawieniu z WdoWa i tym mocniej z (dla mnie) Sool - inna liga, zachowanie etc.
Mialem rogala na ryju widzac Lilu... Troche mi ten bit przy jej wystepie nie pasowal, ale i tak bylo najlepiej... Ogolnie sympatyczna baba :)

W glosnikach dwie czesci DJ Clue - The Professional ...

...

20:08 / 31.03.2006
link
komentarz (1)

Na chwile obecna powiem jedno : BURZA !
Jak ja kurewsko kocham burze... Dobra nie wyjde dzisiaj na browara na lawke, dobra ogolnie pognije w domu, bo nawet z psem to na chwile... Kurde, ale ja slysze calkiem konkretna burze i jaram sie jak dziecko :)
Podobno juz jako bobasek slyszac burze bylem w 7 niebie thah ...
A najcieplej wpominam adrenaline bedac pod namiotem (pod drzewem) w centrum laczacych sie ze soba dwoch kurewskich burzakow ;)

PS.

Kto z Baranowki pamieta giganta burze, co dachy smigaly i ciuchy ze sklepow po calym osiedlu :)

...

22:32 / 27.03.2006
link
komentarz (5)

Play Ball Sucka ! Yep, nastepny sezon klepania pilki na boisku, ktore jest w sumie moja 'kolebka' Streetballer'a thah ;)
Lata leca, a my wciaz zdzieramy buty na naszym bruku... Gre juz ciezko zwac 'pokazowa', ale jako weterany to zawsze z glowa theheh...
Wszystko sie zmienia z biegiem lat, a ja bedac jak dzisiaj na boisku czasami mam wrazenie, ze tam czas wolniej plynie (oprocz mojej kondycji i koszuli Oskara)...

Moj pesymizm znika w promieniach slonca i ogolnie ginie w wyzszych temperaturach jak bakteria...
Spacerujesz z psem, wachasz zapachy wiosny, pocisz sie jak swinia w samej bluzie... Ahhh...
Ale... Po cholere ten deszcz na wieczor ;
Juz myslalem, ze sie jakos wypije browara na lawce, a tu kupa...

Jak sie patrze na tych pierdolonych pionkow stojacych mi pod blokiem z super zlymi minami i agresywnymi dresami... Dzizes, az bym sobie nowe blizny dodal na piastke theheh...
Juz taki 'Chuj' (Ci co wiedza wstawia Z zamiast H) z mlodszym bratem ciolka z mojej podst. szaleja juz nawet pod Nocnym...
I ja sie kurwa pytam... Co te siuski wiedza o Baranowce... Mieszkaja to luz, ale brak slow dla wsi jaka robia, nawet pod blokiem...
Mamy dresy, grozne miny, a co wazne jestesmy w grupie i gangsta...
Mam sentyment do B3 i zawsze bede pamietal, ze latwo nie bylo, ale dawalo sie rade i wyszlo na 'ludzi'... Pewnie nigy nie skumam 'dumy', ze jestem z Baranowki...
A ona tam gdzies w srodku tkwi poprostu...
Zamiast dumy wole odcisk swojej dupy na schodach, pare ton wspomnien najlepszych, bo tak w 100% juz nie bedzie i kumam...
Ale moj dzieciak nie bedzie sie tu 'chowal'... Po gowniarzach widze jedynie wioche i syf...
Mam 23 lata i powiedz mi dlaczego juz razi mnie brak szacunku dla starszych?
Ja w sumie zawsze bylem najmlodszy w towarzystwie i kiedy mialem 12 czy 14 lat to nie robilem z siebie kurwa gita... Wyskoczenie do -nie wiem- 'Dzikiego' na przyklad z haslem typu cwaniak nie do pomyslenia... Nie, bo sie balem... Nie bylo sensu... Inna sprawa, ze nie przepadalem...
Bije do tego, ze dzisiaj kazdy 'gangsta' gowniarz nie ma pojecia co sie kiedys dzialo na osiedlu...
Moja akcja po Nocnym sni mi sie po nocach, a rano widze blizny na piesci... A twardziele w przeswitach bedac samemu w tej sytuacji prawdopodobnie by obciagneli 'nozownikowi' w tej sytuacji thah...
B3 schodzi na psy... Niestety...

Na warsztacie plyta T.I - "King"...

...



23:06 / 26.03.2006
link
komentarz (0)

"Kurczak Mały" jak dla mnie konkretna 'bajka'... Shrek to moze i nie jest... Ale jak ktos ogladal film Spielberga (or whateva) o inwazji obcych ala. pajeczaki, to skuma lekka szydere...
Mlody Sztur daje konkretnie rade w dubblingu, a Pazura znowu udowadnia, ze jego miejsce jest wlasnie w dubblingu bajek (Epoka Lodowcowa - mistrz, Rybki z ferajny - uszlo, Kurak- forma)...

Jako czlek, ktory uznaje, ze nalezy mu sie cos wiecej niz wypozyczona plyta dvd na jeden dzien... Coz kryc, sie 'kopie zapasowe dla pamieci' robi ;)
Mialem horrory, thillery i cala reszte od 18, a zaden film nie mial tylu zabezpieczen co bajka... Nie komentuje...
Czekam na to fantastyczne zabezpieczenie, ktore restartuje kompa nawet po wykryciu Nero!
Na marginesie sik prosty na zabezp. 'Kuraka'... Kopia bez niczego jutro bedzie ;)

Pare dlugich spacerow z Teq dzsiaj i wdychanie zapachu wiosny... Ahhh :)
Deszcz zjebawszy wieczor, ale juz blizej ciepela, niz dalej :]

...

21:12 / 25.03.2006
link
komentarz (3)

Czytalem kiedys o typach, ktorzy pracuja nad niezbitymi dowodami na temat raczej kontrowersyjny...
Niby to przy nieslychanej cierpliwosci mozna nagrac z ogolnodostepnego zrodla (radio,tv...)- uwaga - kontaktujacych sie z nami zmarlych...
Bylem wczoraj na oficjalnej stronie, ale szczerze nie widzialem sensu w czytaniu tego wszystkiego...
Jak dla mnie to taki typ, ktory wschluchuje sie w syczenie radia (bo jakos na Radio Zet umarlaki pasma nie maja) czy gapiac sie w snieg w tv, po jakims czasie dostanie zajoba i zagra nawet Szopena z Elvisem...
Nie wazne... Dobre, bo dzieki temu powstal konkretny film 'Głosy '...
Poza tym, ze niezly thiller, to moze dla ciekawosci zagnac wlasnie na strone tych realnych zajobow... Nawet mnie...

Kiedys dla jajec dodalem sobie Wałęsę na GG...
Wczoraj typ status z samolotu... Dzisiaj z USA, ze Doktorat odbieral i jakis tam wystep...

Jakby jutro bylo tak samo jak dzisiaj.. To mozna by dumac nad jakas opcja kosza... Bardziej rzutow, niz gry... No, ale mnie sluchy dochodza, ze jutro deszcz u nas...

Zapuszczam klasyki... Jak: Mobb Deep - 'Shook Ones', 'Sceniario' Tribe'ow, Eric B z Rakimem i nawet pare numerow B.I.G .. Ogolnie zawsze cholernie milo sluchac kawalkow (i tu wejde na cienki lod) ze swoich czasow thehe ;]

Dzisiaj wieczor z 'Kurczak Mały'... I tak czekam na 'Czerwonego Kapturka' (ten nowy, nie dla dzieci jak shrek)...
Moze bede mial mniejsze schizy w nocy dzieki bajce thah...

...



21:54 / 24.03.2006
link
komentarz (3)

Jest tak... Wiosny w sumie nie ma, a ja borykam sie z objawami jej nadejscia... Czyli niskie cienienie, ktore mnie usypia i przyprawia o zawroty lba...
Czym Ci ludzie na GG sie jaraja na statusach z ta wiosna?! Co mi po jebiacym sloncu, skoro jest mroz... Pfff...
Czuje sie, jakbym nie mial pilki w lapach wieki...
Ale to lepiej niz z rowerem... Toto sie odbija, a lapa sama (jak ta z rodziny adamsow) odbija, right? ;)

Ogolnie to spoko, ze praw dzieciakow bedzie bronila babka zaawansowana w jakies cholerne sekty Radia Maryja... Nie wiem, nie znam babki, ale sama przynaleznosc do tego gowna mnie dobija...
A Lepper i jego uszanowanie dla scierki, jako wychowywanie dzieci... On cale zycie chyba dostawal sciera, jak to bylo powiedziane - 'a co jak w scierce bedzie lom?'... To by tlumaczylo ciagle czerwony ryj Andreja...

I kurwa fikam nozkami z szydery i pozalowania... Kiedy widze jak przykladowo TVN musi pokazywac wywiad z Kaczorem i korzystac z Trwam...
Niech ogolnie zasrany PiS sie ograniczy do Trwam i przynajmniej nie bede sie codziennie lapal za leb...
Biedna ta biedna Polska...

Jutro bede mial 'Kurczak Mały' na dvd... Odstresuje sie...

...



22:43 / 23.03.2006
link
komentarz (0)

Uslyszalem dzisiaj o zboczeniu, ktore przebija wszystkie znane do tej pory... Gwarantuje... Zaluje, ze uslyszalem szczegoly... Nawet prawo nie ma polowy paragrafu na cos takiego...
Poprostu wyobraz sobie najgorsze gowno jakie przychodzi do glowy, pomnoz przez pare zer, a i tak jestes daleko... Z reszta, na pewno za jakis czas bedzie pewnie w 'Uwadze'...
W glowie sie nie miesci jakie zboczenia moga miec ludzie... Ogolnie dla mnie nowa rasa, nie czlowiek, nie zwierze, nawet nie karaluch...
Tlumaczyl nie bede... Raz, ze nie moge... Dwa to ja pewnie bede mial teraz zjebana noc... Oszczedzam...
Afera bedzie za jakis czas... I nie krajowa tylko...
Kurwa, najodwazniejszemu typowi od filmow typu: horror mocny, by nigdy nie przyszedl taki pomysl... To przekracza wyobraznie ludzka co do zboczenia...
Nie spinaj sie z braku informacji... Spij dobrze...
Ja napisalem, bo tego sie zapomniec nie da... I gdzies wyjebac musialem, skoro siedze sam ze soba w pokoju...
Sa raczej wielkie minusy majac matke w kryminalnej... Sam i tak chcialem...

Skupiam sie na klasykach (jednych z wielu) HH...
Typ puscil torrenta z najwieksza setka hitow HH (jego zdaniem)...
W sumie ja czasami sie zgadzam, ale osobiscie pozmienialbym tu i tam...
Ale dziekowa, bo jest duzo numerow, za ktorymi tesknilem...

No i na koniec moja rozterka...
Znajomy wali mi wiadomosc, ze mu sie odezwali z 'Rozmowy w Toku' w sprawie programu o Pit Bullach i wlascicielach...
Pisalem chyba jeszcze na tym nlogu wieki temu o takim pomysle...
Facet jest z... Nawet nie pamietam... Jak pisal maila do nich byl w Polsce... Teraz mi pisze, ze mam jechac do studia 'Rozmow...'
NIGDY... Wiem jak to bedzie wygladalo... Pasuja hodowcy itd, a nie typ, ktory ma psa z pasji i milosci, ktorych to wiekszosc publicznosci w studiu i przed tv nie skuma...
A moglbym byc gwiazda thaha...
Nie no szczerze olewam juz prymitywne przedestawianie Pit Bulli i tlumaczenie do sciany, ze to nie sa potwory ...Ja juz z boku...
Z checia czekam, bo mam nadzieje, ze jesli bedzie taki temat zobacze swoich znajomych (znanych tylko z netu i legendarnego juz forum)...
Leave Me Alone...

...












21:53 / 22.03.2006
link
komentarz (1)

Bez checi do tworzenia strony o B3? W sumie sie nie dziwie... Zrobie sam i juz... Tyle, ze strona, gdzie znajomi moga np. dodawac newsy i ogolnie tworzona przez osobnikow wielu, jest na pewno atrakcyjniejsza niz ta, ktora sklada jedna osoba...
Dla mnie domena np. : baranowka3.rzeszow.pl za poznizej 10zl na rok z serwem darmowym (25mb, ale to styka na strone i forum) to dobra opcja...
Dam tylko cyfrowke do wyczyszczenia (to konieczne) i cos tam zaczne, a czy sie rozwinie... Rok moze dawac dupy na free-swerwie...
Najwyzej zmienie domene i zrobie strone o Teq ;)

Teraz Zielony (Calsberg) i film...

...





22:17 / 21.03.2006
link
komentarz (2)

Majac psa ponad 3 lata on nadal cie zaskakuje...
Swiadka mam, ze Teq ala. bóbr tak podryzla drzewo (nie jakiegos tam patyczka), ze ja pozniej lekkim ruchem reki polozylem je na ziemie...
Bez propsow wielkich, bo mam psa tej rasy... Ale czlowiek to nigdy nie pojmie woli walki (nawet z drzewem) i sily szczek Pit Bull'a...
Nie musze swojej szczuc na inne psy, nie musze szpanowac, ze Ci amputuje noge, nie blaznie sie haslami, ze nic jej nie zrobisz... Czemu? Prosto - glupota i cecha cieniakow, ktorzy nie potrafia sie sami bronic...
Ja poprostu po wypicu piwa w puszcze - dam Teq przy tobie ta puszke i zobaczysz jak jednym ruchem odrywa sie gorna czesc, ot tak... Ja ci pokaze co moze zrobic z drzewem czy deska od lawki...
A co najwazniejsze... Pokaze ci jak ten pies potrafi kochac i jakim jest ciapkiem, kumplem i jak potrafi dbac i pilnowac nawet znajomych...
Wszystko co robie i jest ze mna moj pies... ZAWSZE jest czyms wyjatkowym...
Obym w przyszlosci mial kogos, kto mi tam w zyciu pomogl i byl najwiekszym szczesciem jakie posiadam, jak teraz majac Teq ;]

Dwa filmy czekaja... 'Polowanie na druhny' oraz 'Gnijaca panna mloda'... Repertuar jak na wieczor kawalerski thah...

Oł, one more thing... Mozliwe, MOZLIWE, ze pojawi sie stronka Baranowki 3... Pod fajnym adresem, z dobrym forum i innymi...
Prosciej bedzie jak znajde ludzi do pomocy... Od strony technicznej, newsy etc.
A koszt jak narazie (wylaczajac opcje jakis plikow do sciagania) to koszt domenty rzeszow.pl ... Serw za free na rok... Maly, ale styka na same strony...
Sie zobaczy...

...

21:54 / 20.03.2006
link
komentarz (1)

Eryk ma Canal + i sie juz dzisiaj jaral... Podpiecie dekodera i na dzien dobry pocatek mecz NBA :]
Troche to ciezko smiga na moim 'antyku' Hitachi kupionego jeszcze za dolce, jak chyba bylem w zerowce ... Z drigiej strony kup Pan dzisiaj taki TV, ktory jakoscia obrazu niszczy te nowe i jest bezawaryjny...
No, ale LG Flatron upatrzony juz... Moj stary tv wyladuje u dziadka (czyli in my home, propably - soon)...
Kombinacje, zeby sygnal z jednego dekodera puscic na dwa tv w toku z Jerzym...
Za jakis czas dorzuce do tego PS2 i kurde szkoda, ze to wszystko na koniec zimy...

Podobno ma byc pod weekend 15 stopni na plusie... Wysycha do scierwo posniegnowe i zadzietram gacie z bluza... Pump pump my Spalding... Pare wstrzasow dla zgnilych po zimie miesni... I jak to z rowerem, tak z koszem... Po pierwszym rzucie - "Ja pamietam!"...
Szkoda, ze mam w glowie blokade co do spodni dresowowych... Wez tu sie poc w sztruksach...
Kurwa, ja juz chce klepac balona !

Mimo, ze z koszem to juz przynajmniej rok temu bylo u mnie ciezko... Ale z przyzwyczajenia i wygody trza kupic nowe basket shoes... Ostatnie (dzieki,ze Adasie) rozawlilem juz raczej konkret (daly rade dwa lata u nas na bruku)...
Tak wiec... Eska-du-bi-bej oraz zawracajaca Zwrotnica, oraz Orginal Gangsta... Walczmy ze staroscia (przed tym ost. wszystko jeszcze przed) theheh ...
Nie no, uzyje slowa fajnego - frajda... Frajda pograc sobie do setki i wieczorem idac na lawke na browara czuc mily bolek miesni... Czyli czuc, ze sie zyje ;)

A w zimie to co... Przebiegne z Teq kawalek, zadyszka i pikawa... Plus zeby bola od zimna... No i z Teq na smyczy to ja przebieram tylko nogami... Zaliczam gleby kaskaderskie i dobijam sie, ze dzieciu takich Erykow nie dorowna kondycha do psa...

Ogolnie to super, ze studentki od 'osełki' obok mnie maja dobry wech i spotrzegawczosc...
Dzisiaj sie okazalo, ze ulatnial sie tam gaz i wlaczniki do swiatla dawaly iskry... Kurde, no zabawnie by bylo...
Taki sasiad... Nic do niego nie mam, ale pare lat temu zalozyl sobie ruski zamek, ktorego do tej pory on sam nie kuma...
Wybudowal sobie typ domek zajebisty (w drodze na dzialki) i jak sam mowi leje na wszystko, w ogrodku za domem przy grillu...
Swoja droga mnie dobija pytaniami do mnie : 'Jak sie mieszka?'...

Trzeba brac wredna bestie na szkole... Znowu trzymac ksiuki, zeby sie bohjatery ze stazy miejskiej nie nawineli... No i kolejna rozpizdowa bedzie na szkole...
Swoja droga to chcialbym spotkac sie z Białym, bo smiga tutaj gdzies z Amstaffem niby... Ja juz nie chce omijania sie, jak to bylo z Murzynem...

...








19:50 / 19.03.2006
link
komentarz (2)

Nie myslalem, ze chcec zrobienia forum (a raczej reaktywacja bylego) o Pit Bull'ach moze wizac sie z komicznie chorymi akcjami...
Postawilismy ze znajoma na jej serwie forum... Popocilismy sie troche nad wygladem i ogolnie funkcjonowaniu...
No i zostalo tylko zaczekac na odzew kobiety, ktora to pare lat temu stworzyla najwieksza skrabnice wiedzy o rasach bojowych (tworzona przez wlscicieli psow)...
To co sie zaczelo dziac pozniej mozna spokojnie porownac do obecnych akcji naszych politykow...
W skrocie podwazanie bezstronnosci administratorow co do hodowli w Polsce... Ja na serio nie bylem w temacie, poki znajoma mnie nie uswiadomila co sie dzieje na wystawach czy zawodach... To wszystko chore konkretnie... Jeden drugiego by pogryzl, ze jego hodowla lepsza...
Forum zamkniete... Moja idea byla : stworzyc miejsce, gdzie mozna podyskutowac, doszkolic sie... No i pomoc mlodym czy przyszlym wlascicielom psow...
Dej pokoj z tym netem...

Wkurwia mnie, ze z kims sie przyjaznisz od dluzszego czasu... Pozniej nastepuje pomylka sprobowania czegos wiecej... I tak to sie rozwala przyjazn miedzy facetem i kobieta...
Teraz to juz do dupy odezwac sie, pogadac...
Na pewno to ja jestem za stary juz na jakies 'luzy' w zwiazkach, ktore traktuje powaznie... Nawet te omylkowe...
Moje zdanie jest takie, ze przyjaznic to sie moze gej z kobieta... Ale do chwili poki nie odbije jej faceta thaha ;]
(Slowo 'przyjazn' tez oddzielam od kumplowania sie, czy znajomosci)

Z filmow widzialem ostatnio "Trzeci"... Polski film, ktory ciezko mi dopasowac do kategorii...
Kondrat pasuje gra (a to nie dzien swira)... Ogole przysysa i nie wie sie czym... Nasze kino idzie w dobra strone...
Pomijam tu "Presona non Grata", bo to film Zanussiego, a ja jego filmow nie moge strawic...
Po "Komorniku" spodziewalem sie wiecej, ale jest i tak bardzo dobrze...
Wypada czekac na dobra komedie w stylu 'Poranka kojota' , bo to nam wychodzi najlepiej...

No i czekam na ta zasrana wiosne... Pilka mi sie flaczeje rowno ze mna... Tesknie za brukiem, jak nigdy chyba thah...

...

00:22 / 17.03.2006
link
komentarz (0)
Specjalnie dla Pani Bielickiej - " Odwal się ! " ...

...

22:09 / 14.03.2006
link
komentarz (0)

Leb nawala nadal po 'uklonie powierzchni lodowej'... Znajoma wlascicielka dwoch Pit'ow wczoraj tez wyryzala... Wspolna cecha - oboje nie puscilismy smyczy :)

Od dzisiaj stawianie nowego forum o Pit Bullach... Jako pesymista widze z tym klape... Kiedys bylo najwieksze forum i najwieksza skarbnica wiedzy o psach bojowych... Az duma zawiewalo bycie tam moderatorem...
Teraz czuje brak doswiadczonych znajomych wlascicieli/hodowcow, a wysyp gowniarzy zajaranych 'tonowym sciskiem szczek'... Zobaczy sie...

Znowu Royce 59 rzadzi na glosnikach... Z mojej strony szacunek dla typa za technike, swoisty flow i przewaznie dobre bity...

Oł, dzisiaj pochwalilem sie brakiem kumania... Studentki po sasiedzku pukaja i chca pozyczyc mlotek i osełkę... Eryk 'spoko', bierze mlotek i... 'Kurwa co to jest oselka?'...
Po ich tmumaczeniu w stylu tarcie palcami po sobie (hyhy) zakumalem z siekiera... Jerzy dorzucil 'u nas noze ostre'...
Kurde sorry... W miescie, mieszczuch aka. 'szczur blokowy' moze chyba puscic w niepamiec osełke ;)

Na koniec... Sprawdzily sie moje prognozy jeszcze w minionym lecie... Otoz powiedzialem, ze w zimie bede zgnil w domu i przytyje...
Damn! Przytylem i trzeba mi nowe spodnie szersze w pasie :]
Bebech powoli sie produkuje, rece wracaja do stanu wczesniejszego i z tym sila...
Swoja droga ciekawe... Ile by wytrzymal Pudzian trzymajac mojego psa na smyczy (w stanie biegu non-stop)... Moze nowa dyscyplina Stron Man?
Przy okazji mam kalendarz z Dudkiem... Opchne za browara :)

...



21:43 / 13.03.2006
link
komentarz (0)

Czuje ciezar odpowiedzialnosci za spokoj na osiedlu... Mow mi Chuck Norris (nowe odcinki - z psem, ktory tez napierdala z pol obrotu)...
Zartuje... Do gowniarzy grajacych twardzieli w grupce po 20 osob... To potrzebuje jeszcze ze dwie takie Tequile...
Fakt masz taki... Doslownie zajebie kazdego, ktory zechce skrzywdzic mojego psa, a moja psina odwdzieczy sie brutalniej...
I to nie ma nic wspolnego z 'patrolowaniem osiedla' thah... Od tego powinni byc 'Czarni' - specjalnie wyszkoleni policjanci, ktorzy swoja droga sa na Nowym Miescie... 'Krawezniki' na Baranowke nie pasuja... Tym lepiej, ze ladowanie na B4 jest kara, a nie wyroznieniem :]
Swoje poglady o 'kraweznikach' popieraja moje tomy spisan na osiedlu, aka. 'krotkie randki z ow panami' (czasami w moim wieku czy tam 2 plus...)

Przykladowo spisywanie za picie piwa w przeswicie, rok temu... Eryk jak zwykle bez dowodu (ale zapewniam tym rozrywke dyzurnemu, bo czasami przy weryfikacji danych sie usmieje)...
Bylem z Teq... Typ do mnie 'gdzie kaganiec, to niebezpieczny pies'... Dostal odpowiedz, ze 'to wyrosniety jamnik' i na tym sie zakonczylo ;)

Niedawno zobaczylem 'Klepsydre' na drzwiach klatki... Umarl sasiad obok mnie... Ogolnie to nie do konca wiadomo czy umarl, ale nie ma sensu rozmyslac o tym po strzepkach wiaodomosci (bynajmniej nie tych dewockich)..
Smutno, bo szczerze lubialem typa... Jak wracalem pozno do domu to czesto spotykalismy sie na schodach, razem uwaleni i spiacy :) I tam te no 'eee, bla bla...' ...

Pisanie notki przerwalem na spacer z psem... Ogolnie to czuje sie jak po wyryzaniu lbem w mur, pedzac na maxa...
Wycielo sie orla na lodzie konkretnie...
Ja bym to nazwal 'na sztywniaka'... Otoz, nogi tak podjezdzaja na lodzie, ze przez chwile jest sie prawie poziomo w powietrzu... Po czym (szczesliwie) laduje sie na plerach, a jako bonus wypieprzenie lbem we wspomniany lod... Auć? Nie zartuj!

...




21:40 / 12.03.2006
link
komentarz (2)

Od 'takiego' gowniarza zle sie czuje w dniu - Niedziela...
Kiedys byly to przymusowe obiady u babki...
Z drugiej strony... Pamieta ktos 'kosciol' na przedszkolu z typami PKP? Obstaw, pojaraj... Ogolnie, jak juz ostatni dzien tygodnia, to dzieki pamieci mam usmiech ze wspomnien...
Ciekawe czy dalej tak jest theheh...

Wczoraj klade sie spac o polnocy... Wstaje nagle i ide z psem na szał baj najt... I wracam kolo 3 w nocy do domu...
Zimo odejdz... Inaczej jedyna zabawa po dniu bedzie moj pies goniacy sniezki...

Aha, po raz rugi uslyszalem, ze nalezy mi sie odznaczenie... Za to, ze spacerujac z psem 'patroluje osiedle'... Theheh... (To slowa starego naszego 'kolegi z kosza') ...

...

21:35 / 10.03.2006
link
komentarz (1)

Nowy rok... Wpadam szukac nowych plyciw... Podjarany zadzieram Bone Thugs, Bubba Sparx i Outlawz...
Na sciaganiu nowych albumow sie skonczylo, bo odpalenie Bone mnie zdolowalo... Po Outlawz bylem smutny... Bubba poprostu dobil mnie konkretnie-plastik i zero oddechu jak z reklamowka na glowie...
Przewaznie, zanim cos pomysle o plycie to slucham ja pare razy dokladnie... Sorry, ale 'Country Boy' nie dam rady... Bone to moge na cholernie bezsensowna i bezsenna noc... Outlawz sie w tym jakos trzyma (drugi raz slycham)...
Ogolnie jest zle z plytami... Jest bardzo zle z West Coast... Gdzie do cholery jest np. Ras Kass ?!
Sluchajac Snoop'a juz nie mam wrazenia, ze odwala rymy z zerowym zaangazowaniem... Ja juz jestem tego pewien...
Kurwa, Dre - gdzie twoja plyta, bity, ktore zawsze rozpoznawalem... Fejki jako 'Chronic 2002,5,6' daj spokoj...
Nadzieje mam w Warren G... Slyszac go nawet w tym dupnym numerze z ta nasza 'De Lux' uslyszalem, ze Warren podniosl sie w technice... Klip, ktory zdarlem z Kobry tylko to potwierdza - "Get U Down" z Ice Cube i Snoop'em...

Ogolnie jest cos zlego u dobrych rapperow zza granicy... Potrafia olewac muzyke, a pchac sie do aktorstwa... Mam szacunek dla DMX'a... Jego plyty sa i beda dla mnie chyba zawsze mocna pozycja w moich gustach, a do tego gra dobrze w filmach (moze i cienkich,ale gra sie liczy)...
Snoop nie daje rady... Nie wiem, trzeba cos wiecej z siebie niz na klipach... A w 'Stursky i Hutch' mialem wrazenie, ze ogladam przerywnik klipu ze Snoop'em kiedy tylko sie pojawil...
Teraz juz nie o dobrych rapperach... Ogolnie nie o rapperach...
Ja Rule pojawia mi sie w filmach... Olewam ogolnie...
Taki Nelly w filmie spowodowal u mnie atak szydery (a tworcy nie przeiwdywali wtedy szydery publiki)...

Jesli tak bedzie nadal z rapperami, tooo... Pozostana tylko stare, dobre plyty i cholerny zal ...
DMX robi wszystko z glowa... Niby 'Grand Champ' ostatnia plyta, ale nie wierze... Mam pojecie o tytulach Pit'ow... Grand Champ to nie ostatni tytul dla psa... Furtke sobie zostawil... I ja czekam na plyte, bo ciezko zyc rapem i odejsc do filmow i zostawic to za soba...
Kasa i bling bling byly kiedys zabawne... Teraz ja sie pytam... Do cholery gdzie dobre plyty dla mnie?
Slucham i... Nic nie slysze...

...


22:38 / 05.03.2006
link
komentarz (1)

Pare dni temu znalazlem bajer... Pies - Robot, ale nie byle gowno, jakie sprzedaje sie po marketach...
Ten dog zywi sie muzyka, na kazda inna reaguje inaczej... Od szczeniaka zre ten music i sie zmienia...
Do tego mozna podlaczyc do niego odtw. mp3 i bedzie pelnil funkcje glosniczka...
Podobno kupa zabawy... Podobno przy Mandarynie wiedna mu uszy ;]
Fajnie by miec takiego typa na biurku... Puszczasz sobie plytke, a koles Ci sie bawi i kiwa sie w rytmie ;)
Miec mozna, jak sie ma ok. 200 zl na 'kompana do muzyki'...

Byly tez stroje sumo (konkret) i ogolnie sterta wyjebanych rzeczy... Wystarczy miec kase na takowe pierdoly i na pewno dom czy pokoj nudny nie bedzie...
Jak sie nie jest daltonista, to styknie zegarek, ktory swieci np. na czerwono o 15...
Mi tam sie spodobala mala pierdolka... Dla mnie jednak jak 6 palec ;)
Otoz, sygnet na kciuka, ktorym otwiera sie jedyn ruchem butelke :D
Ogolnie sklep mistrz... Tylko te ceny ;

Jak narazie powoli mam na koszulke, upatrzona juz dawno... "Infected by Pit Bull"...
Kole w serce, ze wlasciciel i milosnik tej rasy musi rownac sie taka nawet koszulka z jakimis kibolami...
Ogolnie, skad to sie wzielo z tym hooligans i Pit Bull?! Niby, ze oni sa jak Pit'y ? Tak? To znaczy, ze jak puszcze Teq na kibola, to on bedzie walczyl z nia wiecej niz pare minut? Thahah...
Taka firma jak Everlast sie zwiesniaczyla przez tych 'zombie'...
Patrzac sie na Punk'ow i Skin'ow za moich czasow (bo, w sumie te dwie subkultury wtedy dzielily sie na kluby pilkarskie) to wiekszosc z nich stanowili ludzie, ktorzy potrafili wymienic chociaz jednego zwodnika z druzyny, ktora maja na szaliku... Co wiecej, rozruch mozgu u nich sie odbywal w sumie czesto...

Dzisiaj nie boje sie Ptasiej Grypy... Boje sie plagi putych czaszek, ktorzy nigdy na W-F'ie nie zdolali trafic w pilke, a mianuja sie kibicami... Plus, zakupia na stadionie mieszanke jamnika z pudlem z tuningiem na wyglad Amstaff'a i rzadza...

Ponad rok temu zalozylem temat na upadlym juz forum o psach bojowych... Byl o ciuchach Pit Bull... Duzo wlascicieli, hodowcow od nas z kraju chcialoby zalozyc takiego np. T-Shirt'a, ale glupio...
Z jednej strony wspomniany temat dla mnie niezrozumialego uczepienia sie kiboli znaku Pit Bull'a... Z drugiej strony majace spaczona wiedze spoleczenstwo na temat rasy...
Nie wiem... Dla 'normalnych' pasjonatow rasa Pit Bull kojarzy sie z duma i tak by sie nosilo nawet koszulke... I zero w tym agresji czy mitycznego uscisku tonowego szczek... To poprostu milosc razem z podziwem dla inteligencji i mozliwosci fizycznych...
Kto jest ziom z moja Teq chyba nie powie zlego zdania o niej ;)
Aha, napisalem wyzej 'od nas z kraju'... Mialem znajomych ze swiata i tam ktos np. w koszulce Tosa-Inu byl poprostu zaczepiany z pytaniami czy z milymi haslami... To samo z Pit'ami... Szczerze gdybym ja mial Tose, tooo... Kiedys zapodam fote i charakterystyke ;)
Nie trzeba bac sie psow, a ludzi - wlascicieli...

Ogolnie to jakas panika z ptasia grypa... No, najwyzej Teq nie bedzie scigac golabkow... A jak nie tulisz sie do ptakow, to olej i nie panikuj... Proste...

...



22:39 / 04.03.2006
link
komentarz (0)

Ludzka glupota nie zna granic... Powaznie !
Po tym co uslyszlem od matki o przebiegu 'napadu na bank' w Tarnobrzegu... Takiej komedii nie bylo jeszcze nakreconej...
Moze ziom z kryminalnej zgra przebieg tego czegos z kamer, a najlepiej wizje lokalna...
No, a ja niestety opisac nie moge... Jak na dzisiaj...
To chyba Einstein powiedzial : "Nieskonczony jest wszechswiat i ludzka glupota. Co do tego pierwszego nie jestem pewny"... (jakos tak no)...


Z filmow znowu respekt dla kina japonskiego...
O ile "Dark Water" byl kiczowaty i nudny, to "Wizje" jest sytym thillerem ;)
Szkoda, ze nasze kino kuleje... Zaraz, wroc... W ogole nie istnieje w gatunku horror czy thiller...

Dostaje juz zgagi przez ta zime... Ilez mozna ?!
U nas w lecie najmocniej goraco... Zima przewaznie wielkie minusy... Czuje sie jak w sezonie na murzyna i eskimosa...
Dla poprawienia humoru moglbym sobie myslec o wakacjach... Moglbym i na tym tyle...
Codzienna wizyte na koszu planuje... Nawet ta samotna przenudna...

Oł i dzisiaj kuzyn byl podobno ping-pong jak dostal gre odemnie... Nie widzialem, ale efekt przewidziany...
Przekopalem net za gra, ktora nawet kupic to byl efekt porazki... But... Damn, I'm good :]

...



20:13 / 01.03.2006
link
komentarz (1)

Film "The Last Yard" rzadzi... Od dawna nie mialem akcji, ze ogladajac film samemu szydzilem w wielu momentach...
Tylko.. Co ze debile z poziomem angielskiego poznizej przedszkola tlumacza te tytuly filmow... "The Last Yard" to - "Wykiwać Klawisza"...
To juz w sumie podchodzi do gorszej sytuacji niz niemiecki dubbling we wszystkich filmach u nich... Oni zmieniaja nawet tytul na 'po swojemu', ale jest do cholerny wiernym tlumaczeniem orginalu...

Od dawna dumalem nad odtwarzaczem DVD plus oczywiscie DivX i Xvid... Pozniej przyszla mysl insza...
Czekac na takowe odtwarzacze, ale z dyskiem twardym i mozliwoscia nagrywania na plytki dvd... Pomysl, dysk 80GB z programowaniem nagrywania programow...
Czekac nie rzeba... Sa od dawna, ale (pomijajac firmy 'ki chuj') nie ma sensu i skad dawac ponad tysiaka...
Ogolnie najlepsza opcja to chyba konsola PS2... Zmodyfikowana, ze odtwarza wszystko co sie jej wepchnie... No i masz fuckin' fun z grami;)
Sam sie szczerze nie znam na przerobkach konsol, bo niby skad... Gotowiec ze wszystkim na Allegro stoi jakies 700 zeta...
Juz same pozycje gier z koszykowka sprawia wywalenie jezora na brode... Nie wiem... Ochajtalbym sie, zeby ktos mi to na slubny dal, a pozniej przerwa w graniu na rozwod :]

Ogolnie, gdyby nie warunki mojego mieszkania... Mam meza dla Teq... Pieprzony kolos, sliczny pies - Ramzes... Patrzac na budowe mojej coreczki i na tego typa to szczeniaki pewnie na czolgi wyrosna :)
Za jednego szczeniaka bym w sumie pewnie mial konsole... Z drugiej strony kasa nie jest wazna... Swiadomosc osoby, ktora by brala jest duzo wazniejsza...
Ej, ktos by dawal gruba kase za malucha, a mialbym watpliwosci co do stanu psychy tego czlowieka... To ciał, albo wypuszcze Teq i wytlumacze, ze ktos przyszedl zabrac dziecie...
Nie ma co dumac narazie... Pare metrow kwadratowych wiecej i null problemo...

Na marginesie... Ja juz chyba zgnilem w tym domu przez ta zime... Zeby zabic domatora trzeba by jakies opcje, albo.... Albo czekac na ciepelo...

...


22:49 / 28.02.2006
link
komentarz (1)

W sumie za dwie godzinki marzec... Moge chyba juz rozpoczac swoje zrzedzenie tesknoty za wiosna i ciepelkiem...
Gdzies tam niby to jakis ekspert bredzil, ze wiosny nie bedzie... A ja mu... Czlowiek, wiosna to nie tylko cholerne chmurki i sloneczko... Wiosna to odhibernowanie sie z tego zimnego snu...

Zapozyczylem dzisiaj filma... " The Longest Yard " z Sandlerem i Rockiem na plus - minus to siurak Nelly ...
Ogolnie to daj spokoj z tymi raperzynami w filmach... Takiego Puff'a (ktory juz tam zagral we 2 czy 3 filmach) o kant dupy rozbic z aktorstwem...
Nelly? A co to ogolnie jest poza masowka takiej Vivy...Pff... W numerze BIG z Puff'em jest... Jest Nelly'm...
Ja Rule... Kurde kolejny anty-talent aktorski... Tyle, ze on chociaz 'chowa sie za krzakami' (czytaj - gra w calkiem dobrych filmach z dobrymi aktorami)... Scary Movie 3 z Nielsenem, W pol do Smierci z Segalem czy Atak na posterunek 13...
Taki Luda potrafi przynajmniej sympatycznie zagrac jakas tam rolke (Za szybcy za wscielki)...
Coolio wpadl w gowno wyobrazni... Rzucil rap dla aktorstwa i cos tam kumam typa, ale daj spokoj...
Calkiem nie zle poszlo Wu-Tang'owcom w takim - zapomnalem tytulu, cos z czarnymi i bialymi... Dodaj 'Ghost Dog'...
Na koniec moje dwie perelki ... Ice Cube i DMX... Tam talent i cos wlasnego w actin' jest i na poziomie...
Kogos brakuje? NO tak... Sadze, ze gdyby Pac zyl i zmienil swoje podejscie do zycia (odsylam do ksiazki 'W poszukiwaniu Tupaca Shakura') ogladalibysmy typa w dobrych filmach i tez dlatwego, ze z nim...
Mial w koncu w sobie wiecej z aktora niz rappera... Nie mysl nad tym zdaniem negatywnie, pomysl tylko, ze jesli tak... To jakim mogl byc aktorem :)

No i powyzej chcialem tylko zaznaczyc gorycz Nelly'ego w filmie z aktorami jak Adam Sandler,Burt Reynolds i Chris Rock...

Szukajac w naszych raperach, to po jednym odcinku 'Kryminalnych' mozna sie dopatrywac w Tede... Ale u nas to raczej nie ma sie czym martwic.. Malo dobrych aktorow, wiec nie wysypia gwiazd HH... Poza tym to wstyd zagrac nawet w serialu, nie? Komercja :)

Ej Skub... Mialem Ci juz chwile temu zapodac opinie o 'Kocie'... Moze styknie, ze od 1-szego zarzucenia na glosniki jakos mi codziennie leci po pare razy i blokuje inne plyty ;)
Jak bedzie oficjal na net, to rozesle po kraju :)

Ogolnie odradzam znajomosci w towarzystwie hodowcow i wlascicieli psow bojowych...
Forum nam padlo i zero kontaktu, juz chyba kolo roku...
Znowu te foty kochanych ciapkow malych Pit Bulli...
Brakuje mi mojej wirtualnej organizjacji - przeciwko kopiowaniu ucholow u psow... Radzenia 'mlodym wlascicielom' szczeniakow etc.
Ogolnie forum i ludzie to byla walka o uswiadomienie ludu, ze Pit to nie potwor...
'Rozmowy w Toku' ze dwa lata temu chyba, dostali maila z prtopozycja programu... Mial przyjechac typ z Anglii - hodowca Tosa-Inu i ogolnie duzo osob z Polski... Cisza ogolnie ;)

...

23:56 / 26.02.2006
link
komentarz (2)

Dziela minuty do uszczesliwienia mojego kuzyna... Pare dni czekam na koniec zasranej aukcji gry, o ktora dzieciak mnie meczy od dawna...
Jak mi ktos przelicytuje, pojade i zniszcze... Mlody juz podskakuje i czeka...
EDIT - Wygralem... Znowu szal biegania z radosci kuzyna poprawi mi humor...

Ty no zrozum... Dawac i widziec z tego powodu szczescie, to o niebo lepiej, jak zgarnac tone prezentow na weselu...

Ogolnie Eryk... Cos nie tak jest... Pamietasz czasy beztroski?
Byles w Podst. czy LO... Duzo tych panienek bylo...
Co jest, ledwo dychasz w tym suchym powietrzu samotnosci teraz... Nigdy wczesniej nie skumalbys, ze kobieta potrafi nokautowac... A polizalo sie dechy, co?:]
To lekcje, na ktorych musiales byc i wagary niemozliwe...

Wymagan nie mam Kobieto... A kumasz, ze cecha jak 'szczerosc' czy 'wiernosc' tnie ta wasza plec - czesto jak pietruszke... (celowo zero pytajnika)...

...




21:13 / 25.02.2006
link
komentarz (3)

Od rana menopauza, prostata oraz zylaki na nogach... Postarzalem sie dzisiaj... Toz to juz 'Jordan' na karku...
Zamiast w tym wieku dzieci przewijac, sadzic drzewko i sypac cyjanek do herbaty tesciowej... Ja caluje sie namietnie z ta zielona butelka Caslberga i leje ja w pysk...
Jedyne oczy, w ktore moge sie zapatrzec naleza do mojej Teq... Ogolnie czuje sie czesto 'zbytnio psi'... DMX wymieka przy mnie... Az bym zarzucil koszuline z 'Infected by Pit Bull'...

Ciagle przychodza te zabawne mysli... Wydaje mi sie, ze slowa: "Ej, jeszcze dwa lata i tez bede mial 18, niah niah niah!' - padly rok temu... W sumie to moglbym temu na swoim dowodzie pukac po lbie bez konca...

Jutro ktos mnie strzeli po plecach i uslysze... "Stary, zycie zaczyna sie po 30-tce"... Za tydzien dostane telefon, ze moj dzieciak spi na izbie wytrzezwien... Za miesiac dostane kurwa laurke od wnuka... A za rok nie bede mogl protestowac, ze nienawidze tych pierdolonych Hryzantem i ksiezy :]

Ogolnie to zawsze lekkie wkurwienie... Jakas okazja, a ja w tym swoim 35-kwadrat nie mam zadnej opcji bycia gospodarzem czegokolwiek...Moze i pierdolka, ale by cieszyla raczej...

Jak juz zrzedze, bo mi wolno oraz jestem z tego znany...
Kto wydumal do cholery narodziny w zimie?! Ze moi starzy? Usprawiedliwiam, ze nie mogli wiedziec jak mocno bede plul na zime...
Powinno byc cos takiego, ze... Wydawaj na ten gowniany swiat dzieciaka w lecie do cholery... Maly plus, ale plus, bo moze zrobi urodziny nawet na lawce, nie?
A nie, ze szuka na necie konstrukcji iglo...

Z roku na rok coraz gorzej w mojej glowie, jesli chodzi o wnioski i balagan - zwany dalej - marszczeniem sie i zrzedzeniem...

Zycie kiesys bylo takie proste...
Przyklad... Znak, ze czas wyjsc z wanny to...? No, zmarszczone paluchy oczywiscie ;)
Wiadomo bylo tez, ze strupek na kolanie boli, ale pozniej fajnie sie go zdziera... Co nic nie ma do ran i blizn jesli chodzi o zawody milosne czy inne tragedie...
Pierwsza wizyta w przedszkolu wcale nie jest najgorsza... Gorsza jest pierwsza wizyta u psychiatry...
Ze tran byl be? Ciezej, bo nie pamietam kiedy piwo mi nie smakowalo i nie moglem pic go litrami...

Czasy 'zioma' w piaskownicy, czyli 'ej pobaw sie moim resorakiem, a ja Ci kurwa zrobie babke z piasku' zastapilo - 'polej mi, ja Ci pozniej poleje i w sumie to kupilem przepite'...
Czy 'wyjdziesz na pole?' - to teraz 'zbieramy ekipe na browara'...
Jednak nie jest zle... Zamiast zjezdzalni masz zjazd po alku... A wspomniana 'babka z piasku' to postawione piwo ;)

Ogolnie... Chore przemyslania... Czyli moje ;)

...

19:46 / 14.02.2006
link
komentarz (2)

Jak bylem mlody i piekny... Dostawalo sie te walentynki (przewaznie cholera wie od kogo - ten denny podpis 'od walentynki - pff) ... Jakies tam, te no, rysuneczki serduszkowe... Cmoki mlodymi ustami w czerwonej szmince odbite, riiight thah ;)
Teraz jestem juz tylko stary :) ... Oj, wyslalem kwiaty, w sumie to (for now) neutralnej osobie...
Nie ma magii, gdy nie ma uczucia...
Nie ma jarania sie, bez mlodzienczej glupoty, bo sie juz ma to " DD " - Doswiadczenie i Dystans...
Poza tym, to ja i tak nigdy nie bardzo kumalem 14-tego Lutego... Poczulem ten dzien jako mily, ale takze jako 'przesypiany'...
Nigdy nie lubialem tych zasranych serduszek, czerwonego koloru i bylem przeciw wrzucania wielkich uczuc do szuflady z konkretna data...

Ogladalem wczoraj film.. Jak mu tam bylo, errrm... "Are We There Yet?" z Ice Cube...
Szczerze, nie czytalem nawet o czym... Cube dziala na mnie jak magnes... W sumie to dzialal jako aktor...
Ok, Ice zrobil komedie dla dzieciakow... Zmuszajac sie, kumam no...
Wzor kolesia z NWA, jarajacego trawe w 'Piatkach', kiedys sie mozna zmienic... Jesli chodzi o sam film, to bylem poprostu za starym widzem, ktory zna od poczatku Ice'a nie jako aktora...
Jednak jednej akcji w filmie mu nie wybacze... Noz kurwa, moze przesadzam...
Jedzie typ samochodem, zapuszcza sprzeta audio - czekasz na jakis dobry bit... Zgadnij co leci ?
50 Cent... Wole zapomniec, ze niby to Ice go slucha w samochodzie i skupic sie na hasle mlodej panienki
- " 50 Cent? Dam mu dolara, zeby sie zamknal" :]

Zjadlem sporo filmow... Tych dobrych i zlych... Od gowniarza milem apetyt na filmy... Od poczatkow naszej wypozyczalni "MAX" bylem stalym klientem V.I.P ;)
Kiedys VHS, a teraz DVD... Ogolnie jak widze bezradnosc pracownikow wypozyczalni w doradzaniu klientom filmow to...
Jak panna w wypozyczalni moze traktowac jako kawal - "chcialbym komedie wojenna" ?! Malo takich? Dzizes...
Nie mam bazy danych z nazwiskami aktorow (jak Pan Oskar thehe), ale faktem jest, ze nawet ok. 10 lat temu moglem ogladac dobry film i moge regowac dzisiaj na jego tytul jak po zapachu amoniaku...
Wkopalbym sie do "Max'a" nawet na chwile... Byle bez obslugi Totka thah...

...


20:27 / 12.02.2006
link
komentarz (0)
Na poczatek sukces... Przytylem prosze Panstwa ;] Jeszcze nie tak, jakbym chcial... Jednak zima mi sluzy i optymistycznie patrzac sie - dzieki gniciu w domu nie wygladam jak kosciotrup...

Tak sie ciagle zastanawiam... Ile to kobiet przyjdzie mi poznac, poki znajde 'ta' - tak zwana... Kazda insza z innym charakterem etc. Ostatnio szalony wieczor z 'bad girl' powaga, swir ;)

A wczoraj po meczacych goraczkach zawitalem na urodzinach... Karaoke to cos, czego ja zbytnio nie kumam i nie lapie sie za to, nawet jak juz wstac nie moge...
No co... Eryk to facet, ktory nienawidzi tanczyc i spiewac... Taki kurde pierdnik nudny i malo rozrywkowy, ktory woli obserwowac imprezy zza denka browaru...
" Bo zycie na trzezwo jest nie do przyjecia ! "

Dzieki 'Nowiny' za Monty Python'a na dvd... Luv it ;)
Swoja droga, to na B3 rzadzi gang Ponczoch Przeciwzylakowych ;]

...

19:44 / 02.02.2006
link
komentarz (0)
Tyle mnie tu nie bylo... Po Nowym Roku tradycja juz bywa, ze sie duzo jebie na necie...

A New Year przywitalem - ledwo... Ogolnie rok z piatka na koncu byl kompletnie obojetny... Wiecej pomylek, ktorych nie powinno byc, niz 'dziesiatek'...
Prawie, ze zgon o polnocy oraz wejscie w 2006 ze zgaga - gdybym byl przesadny, to...

Moze i dobrze, ze Nlog padl... Oszczedzilem sobie zrzedzenia o zimnie i nienawisci do sniegu w wersji pisanej...
Tesnie za ciepelem, jak cholera... W te mrozy gdybm nadal mial PRL'owskie okna i dziure pod parapetem... Pewnie nadal bym sie hibernowal...

Poza tym mam wrazenie, ze zlapalem koncowke ogona szczescia... Wczoraj puszczony Totek Duzy od niechcenia... Pierwszy raz zapuscilem przy okazji pozyczania dvd i... 4-ka strafiona... Z tego co krobia na stronie Lotto mam 70zl w kieszeni theh...
Milo, bo tylko tyle... Kasa to kasa... Wazne, ze poznalem nice lady... Nadzieja jest, nawet u pesymisty-realisty-akrobaty-piwoholika :]



" ... żyć bez miłości to jak żyć bez powietrza ...
... jest tylu ludzi, którzy żyją Nadzieją,
bo Miłość ich nie odnalazła
a oni nie chcą umrzeć ...
"


...

19:22 / 23.12.2005
link
komentarz (2)

Przeczytawszy ksiazke o Pac'u nauczylem sie wiele o historii czarnych, slow jak "nigga" czy "bitch", szersze spojrzenie na zycie w gettach konczac na autodestrukcji zaszytej gdzies gleboko w ciele gangstera (nie tylko Pac'a)...
Ksiazka porusza wszystko- i co wazne- czesto 2Pac jest tam tylko glosnym przykladem, zywym dowodem, ofiara problemow...
Szczerze to czasami sie buntowalem w myslach, podczas lektury... Rozumiem tragedie w czarnych gettach, ktore ulepily swoim krzykiem rozpaczy takiego Shakura... Jednak, kurwa, przeciez biali na kazdym koncu swiata nie zyja jak pieprzeni krolowie... Maja podobne problemy, zyja w takiej samej nedzy, zabijaja i gina...
Popatrz na bialy procent fanow Pac'a -tych, ktorych urzekly texty, skumali je i zyli nimi... Jak mogliby to czuc, jesli nie byl w nich ten sam bol...
Ciagle przywolywanie historii i gnojenie mnie - bialego - za krzywdy sprzed lat... Czy tak sie mozna pozbyc rasizmu, ktory jest teraz jak superczolg wymierzony w bialych... Bo co, bo pokochalismy ich kulture, jednoczymy sie w rapie, jaramy sie Jordanem... Idzie na lepiej, ale jesli tak jest, to czemu sie nie zemscic... Tyle, ze za co - historie? Ja od dzisiaj jako Polak bede mordowal Niemcow...
Moze za bardzo cisnienia mialem momentami... Wkoncu pisal ksiazke typ, ktory wczesniejsze mial o King'u etc. Jednak ja w tym widze mocny problem...

Inna sprawa, ktorej poswiecono obszerny rozdzial, to traktowanie kobiet... Kobiet jako "bitches" w rapie...
Tak jak probowano sobie od dawnych czasow radzic z okresleniem "niggas" - wymyslonym przez bialych dla nasmiewania sie... Dzisiejsze 'niggaz' to przyjecie slowa przez czarnych i zbagatelizowanie go, osmieszenie...
Inaczej to jest z "bitch", nasza 'suka' itp. Jak pisza, takie traktowanie kobiet w czarnej spolecznosci bylo od dawna utarte...
Mnie tylko masakruje cos innego... Dotarlo do Polski jak HH... Tylko, ze u nas 'suka' zawsze bedzie razilo i bedzie sprzeczne z traktowaniem kobiet...
Lil' Kim czy Foxy Brown moga sie nazywac sukami... Ja nigdy w zyciu nie skumam moich znajomych czy tez nieznajomych (w tym przypadku) polek, ktore jaraja sie nazywajac siebie 'suka' czy 'zdzira' etc. Trendy, bo w amerykanskim rapie to fajnie brzmi?...

Na szczescie (jeszcze) nie powstaja u nas hip-hopowe gangi, ktore slowa przenosza na fizyczne czyny...
Czemu to gowniarz, jakim jest polski HH nie moze ssac z suta te najlepsze rzeczy, a lapie sie za bezsensy, ktorych czesto nie kumamy - jak Halloween...

No nic... Ksiazka przeczytana... Zbieram teraz kase na nastepna: "Tupac Zmartwychwstanie"... A na wierzy nowa plyta B.I.G " Duets " ...

BTW.

Xmas Sux !!! ;}

...

21:18 / 13.12.2005
link
komentarz (2)

Przyszla mi dzisiaj wkoncu ksiazka "Krzyczcie, jeśli mnie slyszycie" - "W poszukiwaniu Tupaca Shakura"...
Mialem ja kiedys zamawiac w orginale z Amazon... W sumie dopiero nadgryzlem i dziwnie wyglada przelozenie na Polski z haslami "prawdziwy nigga"... Tlumacz widac znal sie na slangu i nie chcial isc na latwizne tlumaczac 'nigga' na pospolite i modne 'czarnuch'...
Ksiazke napisal znany i powazany pisarz w Ameryce...To widac od poczatku... Przemyslenia w glowie, rozmowy z artystami etc...
Zdaniem takich osob jak Russell Simons czy Mos Def, to najlepsza ksiazka o Pac'u...
Nie tylko o samym artyscie, a o srodowisku gdzie zyl... Dwoch osobowosciach, jakie mial w sobie - rewolucjonisty i gangstera... Sam od dawna lubowalem w analizowaniu w glowie wszystkiego... Ksiazka ta jest analiza jedynego czlowieka, ktorego nigdy nie znalem, a szanuje... Legende, ktora zawsze bedzie obok mnie cale cholerne zycie... Pieprzony autorytet... Czarny Elvis, bez ktorego prawdopodobnie nie czul bym tak mocno HH i calej kultury... Odlegle zycie - tu w Polsce,, na Baranowce - tam w Stanach i Gettcie... A jednak, jako bialas z innego srodowiska rozumiem i przezywam teksty Pac'a...
Rozczulal sie nie bede... Jednak nic dziwnego w tym, skoro wiekszosc artystow, z ktorymi przeprowadzal koles wywiady plakalo...
Ksiazka ogolnie juz od poczatku mistrz... Na cos takiego czekalem...

POza tym ide dzisiaj obadac Tarota... Mam nadzieje, ze wies sie tam nie zalegla i mozna jakos piwo wypic w spokoju...

...

15:04 / 10.12.2005
link
komentarz (3)

Wczoraj wielkie wydarzenie w domu... Wymiana okien, z tych PRL'owskich na nowki... Zawsze lepiej pozno niz wcale...
Tak wiec trzeba bylo zrobic emigracje psa z domu, bo by facetow poprostu zjadla na wejsciu... Jak wykopac Teq z domu, to oczywiscie, ze razem z Erykiem...
7 rano z zaklejonymi oczetami, gdzies tam nadal w snach staralem sie nie zapomniec zalozyc spodni itd. Pies tak samo zaspany i nie kumaty...
Jade kurde gdzies na druga strone miasta koczowac razem z psem w jakims mieszkaniu...
Teq nie przepada za jazda samochodem, wiec po paru minutach bylem zmietolony i obsliniony, podkurwiony tez...
Teq wkurwiona i ja tez, a tam trzeba sypiaca sie winda jechac na 10 pietro... Pies winde 1szy raz na oczy i musialem nim tam 'wjechac'...
Otwieram drzwi, puszczam smycz, a tam kolezanka matki...
Psa wyhamowalem w ost. chwili theehe...
Ogolnie chata przedziwna... Po zmarlym, podobno bardzo znanym aktorze Adamie Fornalu... Ja tak patrzac na wystroj mieszkania stwierdzilem, ze konkretny dziwak musial byc z tego typa...
Okragly stol, nad nim jakas dzwina lampa, jak z wywolywania duchow...
Tona swiec, meble chyba z p.n.e... Nawet taka figura labedzia jak z ogrodka byla... Drzwi od balkonku otwieraly sie do siebie... Stal stolik, 10 pietro i piekny widok na planty i muszle koncertowa...
Klimat jak cholera...
W kuchni pod oknem byla zapchana dziura... Dziura ta kiedys sluzyla za lodowke... Nie bylo takich wynalazkow, wiec tam ludzie pchali zarcie, bo dziura w sumie na wylot... Oł, i spizarka byla w scianie theheh
Chyba jeden z 1szych wierzowcow w Rzeszowie...
Winda nie chcialo mi sie jezdzic, wiec Teq zaznaczyla teren jedynka oraz dwojka...

W domu normalnie cieplej az... Kawalek komuny zniknal...

Poza tym... Chyba znowu w zyciu mi nie wyszlo...

...

15:31 / 03.12.2005
link
komentarz (3)

Masakra, kiedy masz zjebane klawisze na klawiaturze... Ba! Nie byle jakie klawiory, a "A", "Z" oraz "S"... Wez cos pisz w ojczystym jezorze bez tych liter...
Z pomoca przyszla klawiatura ekranowa, ale czulem sie jak niedorob piszac w tym stylu theh...
Kto jest winny martwych klawiorow? Nie ja! To jedzenie, ktore samo tam wlazlo... Zeby nie bylo, ze zre jak swinia... Podobno kazdy facet to swinia, wiec wychodzi na jedno...

Ostatnio czekajac sobie w pewnej poczekalni (wiedzieli jak to nazwac) bylem swiadkiem co wyrabia nauczycielka pewna z mojej starej szkoly... Szkoda gadac ogolnie, smich na sali, doslownie...

Jestem men normalnie... Eryk pachnie by Chanel theheh...

...

23:28 / 29.11.2005
link
komentarz (1)

Czuje sie jak wycieraczka... Leb nawala i ogolnie null sil... Tylko spac, spac i spac... Cala ta zjebana suke - zime...

...

21:33 / 20.11.2005
link
komentarz (1)

wez napisz cos po polskiemu,kiedy masz zjebane klawiory 'z' oraz 'a' plus 's'...
23:15 / 11.11.2005
link
komentarz (6)

Mi tam normalnie za oknem o parapet, stuk i puk... Tylko sie spac chce...
Nie narzekam, w sumie... Im dluzej sniegu nie ma, tym lepiej...
Staje sie niedzwiedzem... Przespac cala zime, do lata... Zima jest zjebana, nie?
Zima jest do jakiegos tam wieku... Sa sanki, wyglupy, biala zabawa... Pozniej snieg to cos, co lezy niby biale... Zimno jak cholera i oczekiwnie na lato, na ktore sie narzekac i tak bedzie... Zrzedliwosc, czy cos...

W zimie mam gdzie swoj tylek przekoczowac, na szczescie... Ogolnie mam zamiar sie spasc, ile tylko bede mogl...
Sylwka tez bym spedzil jakos inaczej... Znajac mnie, to gowno z tego wyjdzie...

...


21:33 / 03.11.2005
link
komentarz (2)

Widzialem ostatnio 'Uwage' z 'czerwonym kapturkiem' - mam na mysli Wisniewskiego z Ich Trzech Bylo... Ogolnie parodia z ta cala Mandarynka aka. no-talent... Maz mowi zonie 'nie wyspetuj w Sopocie', ona to robi, kompromituje sie ku memu zadowoleniu i ich zwiazek pelznie w nicosc... Gwiazdy to chyba tak maja... Zamiast zupa byla za slona, to wyjesz jak facet z imadlem na jajach... Ani ten, ani ta spiewac nie potrafia, a jednak ich to dzieli... Ogolnie robi sie tzw. sic! i jak zwykle u nas w Polsce to kopia USA i Hollywood...

Haczac jeszcze o temat Hameryki... Film ogladalem, nie pamietam tytulu za mocno... Bylo to o dwoch typach z tego kraju, ktorzy robia sobie swinstwa przez glupi wypadek... No, u nas w Polsce jeszcze tak latwo nie jest isc do goscia i zrobic z kogos bankruta w 5min. Wszystko przed nami... Jak tak u nas bedzie to w Stanach bedzie mozna pilotem od tv zabijac ludzi...

Poza tym, nie bedzie mnie dzisiaj tam gdzie chcialbym byc, z osoba z ktora chcialbym byc, kurwa ogolnie chcialbym byc...

...

21:01 / 24.10.2005
link
komentarz (0)

Nie mam nawet ochoty komentowac Wyborow...
Mialem przez chwile wrazenie, ze Polska zaczyna lapac wiaterek w zagle... Zdawalo mi sie... Wczoraj to wiekszosc Polakow napierdziala sobie w te zagle, co najwyzej...
Sluchajac Kaczke w radio czy tv slysze jakby glos ze starych przemowien za PRL'u...
Mamy najwiekszego kurdupla ze wszystkich prezydenciakow, mamy 'pierwsza dame', ktora chyba dostala lopata po ryju... IV Rzeczpospolita i chce mi sie uciekac stad... IV Rzesza chyba...
Co zrobic, skoro Tusk zajebal po calej lini, dal dupy i zostal wyruchany przez blizniakow, ktorzy dokonali celu podstepem 'taboretem'...

Czuje sie chory... Chyba...

...

21:44 / 20.10.2005
link
komentarz (0)

Znajac mnie dobrze, czy znajac mnie malo - w obu sytuacjach skumac Eryka mozna z browarem, right?
Otoz, od poniedzialku nie mialem ani polowy kropelki alkoholu/piwa w mordziaku... Jak mi z tym? Obojetnie, nie brakuje mi jakos tam mocno, ogolnie wisi mi tam jakis chmiel...
Nie moge, nie chce, nie mam ochoty - bo nie moge, theh...
Piwa na pewno nie pozbywam sie na zawsze... Tyle ile trzeba... Palenie bym rzucil, ale to juz wyzsza szkola jazdy i na dzisiaj leave it alone...

Eddie w Grizzlies... Narazie 12 punktow, astysciaki i przechwyty po 3... Moze sie jeszcze chlopak rozkreci na stare lata...







...


21:56 / 18.10.2005
link
komentarz (0)

Zima, normalnie pierdzielona zima za oknem... Chlip, chlip...

Zamiast litrow piwa (i tu znowu chlipanie) hektolitry wody mineralnej... Jakas wiesz, herbatka i takie tam... Ehhh...


...

22:03 / 15.10.2005
link
komentarz (0)

Nie ma to jak zjesc w cholere godzin temu sam ryz z soczewica i po teraz czuc sie jak po pozarciu tony kamieni...

Moze to sie wyda zartem dla osob, ktore znaja mnie od dawna... W sumie to i tak nie trzeba mnie znac az tyle, zeby nie kumac mnie z browarem w lapie...
Wiec, od poniedzialku zero alkoholu... Przez pol roku... Kurwa, szczerze moje uwielbienie do piwa (ktore dla kogos moze byc nalogiem) poswiecam cholernemu zdrowiu... By zyc jak chce, robic co chce, w przyszlosci odbijac sobie pare lat straconych i... Wrocic do piwa :)
Czuje sie jak dziecko przed 1sza wizyta w przedszkolu, ale zdrowie jest najwazniejsze, right!
Pety bym jeszcze rzucil, przy okazji... Jaram w sumie przy piwie...

Dzisiaj Happy Birthday to Karol... Znowu chyba nie wroce do domu spac...
Mam nadzieje, ze akcji z Ukraina nie bedzie...

...


21:42 / 13.10.2005
link
komentarz (0)

Czy mozliwa jest az taka przepasc w zachowywaniu sie, jaka widze miedzy 'nami', a ludzmi z Ukrainy?
Z buractwem na kazdym poziomie mialem do czynienia w zyciu... Przewaznie wiazalo sie to z paroma osobami w stadzie zwanym dalej 'barszczowym'...
To co ja od pewnego czasu widze raczej zalamuje... Wchodzenie komus z butami do mieszkania, zagladanie do lodowki i pieprzenie glupot poza granicami debilizmu... Jakies grozby przez drzwi i to do panienki... Stado polglowkow, ktorzy chca chyba nam tu na osiedlu za mafie robic... Szkoda, ze ich teren ogranicza sie do ich pokoi i klatki schowodej, gdzie jesli obca osoba wejdzie ma juz zle ze wzgledow policyjnych...
Kurwa nerwy mam spierdolone, duzo me oczeta widzialy, mieszkam od zawsze na tym padole... Nigdy nie bylem typem, ktory lubowal w silowym rozwiazywaniu problemow... Stary nie jestem moze, ale w takich sytuacjach kiedy stoi mi za drzwiami iles tam nagrzanych zawodnikow z 'barszczu ukrainskiego' zamiast sie wkurwic czy cos... Ja sie lapie za glowe, chce mi sie smiac, baniuje sie jak to mozliwe, ze po tylu latach nadal musze znalesc sie w tak prymitywnej sytuacji...
Wszystko to przeciez ma swoj powod, ktory lezy we mnie... Kiedy zaczyna Ci cholernie zalezec, to ze swojego cieplego zobojetnienia na wiekszosc spraw pakujesz sie w akcje, o ktorych dawno chcialbys zapomniec...
Moja irytacja siega rekordow Guiness'a, wkurwienie przynosi goraczki, a chec zmienienia wszystkiego jest chyba najwieksza determinacja, jaka kiedykolwiek mialem...

Poza tym... Smutek, bo kiedy konczy sie trzecia i ostatnia czesc "Ojca Chrzestnego" ma sie dola, ze 4 nie ma ;)

...

21:28 / 12.10.2005
link
komentarz (0)

Szydera, za chwile wymysly wlasciciela "Przyladku nad Lewiatanem" beda nadawac sie do 'Uwagi', albo w tym stylu...
Zakaz osob trzecich - nie na umowie, a slowny mozna olac... Ciezej z podpisywaniem szyderczej umowy, ktora mocy prawnej nie ma zadnej, a sluzyc ma chyba ponowieniu przysiegi z komuni...
Chodzi o podpisanie oswiadczenia, ze nie bedzie sie pilo tam alkoholu... Klasztor to, to nie jest na pewno... Ludzie dorosli, na papierze na pewno... Wlasciciel w sumie wygladem nadawalby sie na ksiedza (brzuch itd.), ale ja stawiam na starego psa, ktory teskni za bieganiem z palka za studentami theh...
Ogolnie chlopcy maja podpisac pierwsi, a pozniej dziewczynki...
Na przyszlosc przewiduje zakaz uzywania podpasek oraz nakaz przebywania tam w mundurkach...

...
00:56 / 11.10.2005
link
komentarz (1)

Nadal spedzanie nocy poza domem... Fakt cholerny, ze nie jestem w stanie wyspac sie w innym, niz moje kochane wyro...
Jakies gadki wczoraj o 4 w nocy z typem z Lublina, ktory placze z powodu B3... Coz mu poradze... Boxer niby jakis, ktory sie odgraza kumplami... Co za bezsens... Odkad to Baranowka jest wsia, gdzie kazdy sie zna i obcego sie widzi momentalnie... Wyplakal sie 'twardziel' i chyba mu sie poziej lepiej spalo...

Jesli chcesz nauczyc sie prawdziwego znaczenia slowa 'szacunek', to powaznie odsylam do trylogii "Ojca Chrzestnego"... Gdyby tak wiecej osob ogladalo ten film z kumatowoscia... Slowo 'mafia'... Z reszta, odsylam do filmu ;)
Pomijajac, ze w naszych czasach to wszystko jest poprostu filmem... Nie trzeba nawet ogladac filmow, zeby widziec jak wszystko idzie w strone... Wiadomo...

Ołł, a nasz"Nocny" sie rozbudowal... Wyzarl sklep obok i wykupil... Potega alkoholu :]

...

19:42 / 05.10.2005
link
komentarz (0)

Studenciaki to mogą mieć całkiem wypasione meliny. Ciężko uwierzyć, ale nawet na B3 i można się czuć jak w domku wczasowym. W domu ostatnio sypiałem co drugi dzień theh.
Minusy, bo są... Totalne buractwo z Ukrainy. Cwaniak na cwaniaku, 'podkładanie nogi' od pierwszych dni mieszkania obok siebie. Stoi takich paru twardych i biedactwa się chyba nie orientują gdzie są i jak się tutaj łatwo skaleczyć...
Nie brakuję oczywiście właściciela, ktory drzwi otwiera brzuchem. Jego umowy wynajmu w pewnych momentach nadają się na Joe Monster'a. Żona pewnie go w domu pierze, a w dzieciństwie kazali mu chodzić w sukienkach. Wpada jak w wojsku, budzi i stara się coś rozkazywać.
Ja (aka. trzecia osoba) już zakaz przebywania po 22, pff... Grzeczny byłem i w odróżnieniu od większości mieszkających tam potrafiłem się zachowywać.

Powrót do DMX " Grand Champ " płyciwa mistrz!

...

19:25 / 30.09.2005
link
komentarz (4)

Na problemach z netem i modemem się nie skończyło.
Na drugi dzień z samego rana komp dostał zawału i zgasło jego swiatełko. Podobno padnięty zasilacz po ponad trzech latach to normalka. Tylko nie wiem dlaczego jak narazie znam tylko dwa takie przypadki.
Przed wkładaniem nowego bebecha do kompa podłamałem troche klawiature, przez co terepałem łapami później. Mogłem w zły dzień jeszcze zjebać to i tamto. Przecież tak mi to ostatnio ładnie wychodziło.
Mam zasilacz i 2 lata gwaracji na niego. Nie chce już nic grzebać przez jakiś czas. Chyba, że montować dyska nowego (200GB) :]
Noo, mam 'mały' nalóg komputerowo-netowy. Jeden w przód czy w tył, whateva...

NBA Live 2006 się ściąga. Oh oh yeah ;]
Mały myk, że to wersja Chinese. Co tam, język znam perfekto (jak byłem gówniarz rzucałem się po 'krzakach').
Jak się chce mieć już-teraz-najszybciej to wyjścia nie ma.
Nie, świrem nie jestem. Zmienia się dwie nazwy plików po zainst. i ma się english version, dog!
Gdyby nie te pierdoły z netem i zasilaczem, to już bym pewnie mykał w ulubiona giere od ...? Dawna.
Dwane Wade na okładce.
Ściema pewnie, ale podobno w styczniu '06 planują wydać ją po polsku. Z jakiego powodu niby? Jaka ilość polaków kupuje gre NBA za grubą kasę?
Mając na uwadze małą popularność koszykówki w kraju, zerową w TV i takich jak ja, którzy drą z netu - polskim menu w grze nic nie zdziałają.
Jakbym tam jeszcze Noculaka usłyszał, to bym na NHL przeszedł chyba.
Z tego co czytałem w komentach osob, którzy już grali to skoczek w przód znowu (dobry skoczek jak w '05). We'll see...

Pogoda płaczliwa. Dołków nie łapie, się zwalczać nauczyłem. W niedziele podobno ponad 20 stopni. Więc może ostatnia okazja na porzucanie starym cielskiem na koszykówce, huh.

...

21:54 / 26.09.2005
link
komentarz (1)

Format dysku twardego oraz instalacja XP z SP2 prowadzi do... Odkręcenia się kabla net-modem. Zapamiętać!
Tak sie u mnie złożyło, że po wymękolonym postawieniu systemu net "leciał" jak mocz w zaawansowanej prostacie.
"Informatycy" z Vectra zasmrodzili mi pokój potem, a potem poszli. Taka "firma", a pracowników nie myją.
Net jest. Jest radość!

Jakiś czas temu znowu kogoś zabili na naszym osiedlu. W biały dzień, ludzi jak na niedzielnej mszy. Ot, normalka. Jakoś to przeszło bez echa. Gdyby facet pędził na motorze i przypadkiem znaleźli się tam kibole - oł, to co innego.
Nie ma jak osiedle, gdzie ludzie mogą się przyzwyczajać do takich akcji.

...

00:01 / 18.09.2005
link
komentarz (1)

Czuje sie jakbym to ja jutro wyjezdzal gdzies... Ojciec wybywa jutro na tydzien z domu, ja zostaje... Wakacje, oł jeaa...

Pogoda dzisiaj, na ktora nie ma okreslenia... Zadna skala typu 'najgorzej' takowej nie obejmuje... Coz poradzic...
Za to wyjebana bajka "Dinozaur" i lektura przeszyderczej ksiazki "Kobiety są z Cycus, Mężczyźni z Peniasa" - czyli jak nie dojsc do porozumienia i dac parnterowi popalic ;]
Jak kogos nudzil orginal John'a Gray'a to polecam ta parodie - przeslanie maja identyczne... Wymagania systemowe to poczucie humoru... Inaczej ksiazka obraza ;]


" Oczywiście największą satysfakcję osiąga się wtedy, kiedy wszystko robi się samemu. Jeśli kogoś nie pociąga taka perspektywa, powinien przez dłuższy czas patrzeć na fotografię swojej prawej ręki, a wkrótce poczuje podniecenie.
Gdyby nic z tego nie wyszło, zawsze można się oskarżyć o molestowanie seksualne. "

" Mężczyzna nigdy nie zrozumie kobiety, a kobieta nigdy nie zrozumie mężczyzny - i tego właśnie ani mężczyźni, ani kobiety nie mogą zrozumieć "


Ja szczerze polecam ta ksiazkowe ;]

...

00:30 / 12.09.2005
link
komentarz (1)

Bede troche monotematyczny, ale niedziela jest najgorszym dniem w tygodniu... Pomijajac sprawe drugiego dnia weekendu to od zawsze czulem ten dzien inaczej, jako najgorszy... Bla bla...
Dzisiaj od przebudzenia nie bylem w stanie robic prymitywnych czynnosci...
Wylalem kawe - wiec sie zdegustowalem i drugiej nie zrobilem...
Owkurwialem sie wkladajac spowrotem nagrywarke do kompa... Dzizes, dziecinnie proste, a dzisiaj poprostu wszystko wylatywalo z lap... Tak wiec szukalem srubki w bebechach kompa z 10min. Pozniej zalozylem obudowe prawo na lewo (da sie)...
Zapomnialem podlaczyc kabel od netu i sie wkurwialem, ze net nie chodzi... Zajelo mi ok. 20min. skapowanie sie co ja baran robie...
Coz jeszcze... Dalej z kompem akurat dzisiaj wlaczal mi sie dekiel jakby karty graficzniej nie wykrywal... Ołł jeah, rzucalem dzisiaj miesem ile sie dalo...
Oczywiscie znowu grzebanie w bebechach kompa i sprawdzanie karty... Chodzi, cholera jedna...
Format... Jaki format? Sciagam dwa filmy, oba po ponad 90%, czekam... Jeden mam, drugi padl... Zaczne zabijac...
Deszcz doliczmy... Mamy wymarzony dzien dla pesymisty...
Cholera, narzekanie i zrzedzenie ladnie - polsko brzmia i wciagaja...

Co do kompa... Pamietam, ze jak kiedys padl mi totalnie i musialem czekac ok. tydzien na niego to... Pisalem stronki www w zeszycie... Coz poradzic... Nalog szkodliwy, ale jakze pozyteczny...

Mamy juz poniedzialek... W piatek powinienem byc juz fuckin' happy... I tak minimum tydzien - oby...

Ogladalem dzisiaj "Bullet" ... Szyd, bo drugi raz... Nie kumam, dlaczego na samym poczatku pisze Tupac Shakur, skoro on tam gra prawie nic... Oh, zawsze one love dla Pac'a, ale to przegiecie i zarazem najgorszy film w jakim sie pokazal... Za kazdym razem kiedy widze typa w filmie i porownuje do wywiadow etc. sadze, ze malo musial grac, a byl soba...
Za stary jestem, mieszam w Polsce, jestem bialasem, ktory w lecie sie opalic nie zdola... A jednak, zawsze widzac Pac'a zywego cos scisa w gardle...

No i nie zapomne o Simpson'ach... Nie ma i nigdy nie bedzie ta spranej 'bajki' ja ta... Klasyk, Homer to lasyczny moj idol... Zolty nie jestem, ale to piwo ;]

...

22:26 / 10.09.2005
link
komentarz (1)








...

19:20 / 08.09.2005
link
komentarz (1)

Zdecydowanie humor mi sie polepszyl dzisiaj... Taa niby glupotke uslyszalem, ze ojciec sie niedlugo wybiera w podroz do rodziny...
Dla mnie to "ołłł, otwierac szampana, puszczac baloniki, dawac kobiete z broda i kolejka dla wszystkich"
Wakacje bede jeszcze mial jednak - i to minimum tydzien, ahhh... Pokoj wyremontuje (czytaj zedre tapete w gustownym stylu prl, wymaluje krzywe sciany i... przecie zja tu nie chce mieszkac?!)...
Ponad tydzien pod haslem 'nie nerwujacy sie Eryk'... Pomijam, ze ciesze sie o jakies 2 tyg. za wczesnie - co do pesymisty jaos nie pasuje...

W nocy spalem... No, rano w sumie i to 2 godz. Troche mi sie w czapce ten tego, normalka...

...

01:41 / 08.09.2005
link
komentarz (3)

Polityka seksualna III Rzeszy thah

Can't sleep no more... Powaga, od dwoch nocy (jest trzecia) nie spie... Wampir, coz poradzic... Do tego mi odbija, lapie agresory w kratke z dolami... Powiedzmy, ze jesien, co...

" Carlito's Way " az mam banie jakim cudem nie widzialem tego filmu wczesniej... Mistrzowska gra Al Pacino i nawet ten konkretny akcent ze "Scarface" ...

Let me sleep ...

...

22:56 / 06.09.2005
link
komentarz (1)

Pamieta tos film "Złote Dziecko" z Eddie Murphy'm ? That's right... Murphy od moich gowniarskich czasow byl numba one w komediach, komikach w szczegolnosci... Teraz, eh teraz sie zjebal jak nie jeden... Ten film to tez back in the days... Za czesto i za mocno sprawiaja mi przyjemnosc powroty 'w przeszlosc' (filmu, muzyki)...

Nie ma to jak pierwsza czesc 'za szybcy za wsciekli' po raz 1szy dzisiaj, po 3 seansach czesci 2giej thah...
Dwie czesci sa przesadzone, ale marze o takie furze, wiedzy i umiejetnosciach... Prawka nie mam, ale geny kierowcow jakies tam mam od dawna ze strony matki... Podobno trzeba je tylko rozwinac, jak powiada wujek thah ;)

Teq chciala dzisiaj zrobic 'kuku' typowi z TP... Coz, umowa byla jasna - chca wejsc do domu i cos sprawdzac to dzwonia przed tym na komorke... Co to za akcja ogolnie, ze otwieram drzwi na wielkosc nosa psa z dobrej woli... Koles, burak nie nauczony z butem mi wchodzi momentalnie... Co napotyka - wkurwiona Teq, ktora cofa go prawie na polpietro... Pomijajac psa, sam bym uszkodzil za takie akcje... Dzizzz...
A jak dorwe tego zasranca, ktory majstruje nam po piwnicach w skrzynkach od tel. to bedzie zarl cala trutke na szczury z minimum 3 klatek...

" Carlito's Way " - jutro mam zdarte...
" Bullet " - pojutrze, chyba...
" Donnie Brasco " - sie wlecze...

Keep it gangsta ;]

...

20:16 / 06.09.2005
link
komentarz (1)

Doly spowodowane zbyt dlugim przesiadywaniem w swoim cholernym domu... Calkiem normalne, chyba...

Po calym zyciu, 20-pare lat spedzonych w bloku - to da sie przyzwyczaic do mieszkania w domku ? Baniuje sie, bo moze sie uda wkoncu... Pewnie zglupieje i sie bede czul jak na wczasach theh... Zobaczy sie, ale oby sie zobaczylo...

Kurupt - " Bullshit & Nonsense " ... Pasuje do nastroju...

...

20:09 / 04.09.2005
link
komentarz (2)

Przedstawienie fotek z wakacji itp. w formie slideshow na plytce dvd, ktora da sie odtworzyc pomijajac pc na normalnym odtwarzaczu - fajna sprawa...
Robilem dzisiaj starszej takowa 'prezentacje' i wyszlo calkiem w porzasiu... Jak na program wyrwany z wielu i ze wzgledu na duza ilosc fotek ustawienia typu 'default'...
Jak to ogolnie fajnie-smiesznie wyglada kiedy to ktos pozniej oglada... Okrzyki 'o jaa' etc. thehe

Kurde no akcja w New Orleans to tragedia... Z drugiej strony nie sa jedynym takim przypadkiem i takie akcje zdazaja sie od dawna w innych zakatkach swiata... Natura msci sie za brak szanowania jej, right?
Doluja mnie tylko skutki tego co sie stalo w usa... Problem rasizmu powrocil (zawsze tam akurat bedzie), Kanye West na czele...
Nie widzieli chyba sami siebie jak sie zachowywali, kto kogo pral i gwalcil tam jeszcze wczoraj... Pomoc? Jaka do cholery skoro ostrzeliwali nawet helikoptery...
Pisalem juz kiedys cos o rasizmie, sie powtarzal nie bede... Szlag i tak trafia...
Pempek Swiata dostaje bolow, a przepukline ma miec cala reszta...

Jest konkurs w Cyfrografii... Nigdy nic nie wygralem... jako pesymista co zrobie ? Oleje ? ... Nope, wysle cos i popracuje nad tym... Po co ? Zeby znowu nie wygrac :]

Spotkalem dzisiaj dziewcze, ktore z wygladu buzki i calej reszty pasuje na moja zone i matke moich boskich dzieci thah...
Tylko, ze... Ona cos sie pytala po niemiecku mnie... Jakies 7 lat nauki tego jezyka, a moja odpowiedz brzmiala : "sorry, niszt fersztejen... maybe in english ? "
No piwoholik z B3 widocznie jest lepiej przystosowany do UE, bo speeka cokolwiek po ang. a dziewcze chyba tylko migowy ramionami...
Poza tym to co robi panna 'niepojeta' na osiedlu gdzies tam rzeszowskim... Do tego to nie mogla byc niemka - niemki sa brzydkie :]
Coz... NIe moge miec przeciez tak niekumatej zony... W sensie wypada jeszcze przed slubem miec ze soba jakis tam jezyk thah :]

Jesien... Wieczorem chlodno juz... Dniem nie tak zle... Wolalbym jednak odwrotnie ze swoim trybem zycia...

...



19:42 / 01.09.2005
link
komentarz (1)

Zdarlem plytke Jim Jones - ' Harlem Diary Of A Summer '...
W sumie to z ciekawosci, bo jakos nie kojarze typa (chociaz ta moja skleroza do nazw czy nazwisk)...
Powiem tak... Nie sluchalem jeszcze plyty z takim balaganem w podkladach - balaganem niepasujacych do reszty bitow... Nie wszystkie, ale bit to nie wszystko...
Koles ma nudny flow, glos, na technice slabej konczac, ze by uniknac snu przewija sie do nast. - podobnego...
Numer ' Tupac Joint ' to juz szydera, ba! to skopanie dobrego numeru Scarface - 'My Homies'... Bit ten sam identyko, a (cholerny!) pewnie to kower na poziomie rozpaczy...
Jasne jest chyba, ze glos Scarface jest patrzac na bas raczej ciezki do podrobienia (i tu chyba wiecej slysze niz Jimmy)... WTF ogolnie z tym tutulem ? Przeciez tam nie ma Pac'a nawet... Ja bym to nazwal ' I'ma fuckin' shithead n stealin' muthafucker'...
Badz tu dobrym i sprawdzaj co nowego wychodzi... Scaiagaj pomimo, ze nie mas zpojecia czym to cholerstwo jest... Do tej pory wychodzilo calkiem ok, ale ten typ... Kosz zapewne...

Co innego dwie czesci Ice Cube - 'War and Peace' ... Oł stesknilem sie za tym... Komentarz z mojej strony zbedny co do tej plyciwy...

Kurupt - ' Against The Grain ' ...
Zawsze milo bylo mi sluchac Kurupciaka... Chociaz dal tam pare razy dupy z numerami etc. Wspomniana plytka (jakim cudem mam ja teraz ?!) pozwala zapomniec o przeszlych shitach... W calym zestawieniu tworczosci dorzucajac Dogg Pound - czego wiecej chciec niz Kurupta w formie :]
Nie wiem czy kiedykolwiek DMX w jakikolwiek sposob porownywal sie do 2pac'a, ale juz w 1szym numerze Kurupt jedzie po nim i Ja Rule (pfff), ze nie sa nim...
" Throw back music '86 " - zgadzam sie, chociaz ja jako swoje back in tha days dorzucilbym w przod do 9 z koncowka...
Bity West Coast Damn! Damn!... Czego mi brakowalo, czym sie mekolilem w stylu : ' co z tym west'em... ?'
Kurupt brzmi nawet agresywnie (Deep Dishes)...
Nie przesluchalem nawet dokladnie... Brakowalo mi czegos takiego w uszach :]

Co poza muzyka... Nic co by bylo interesujace, ale kazda malutka pierdola cos znaczy, kazde dziwactwo i kazda insza chwila... Right...

...


21:39 / 30.08.2005
link
komentarz (1)

Fotoblog to calkiem fajna sprawa... Fotka mozna sie wypowiedziec lepiej niz paroma stronami textu... Tyle, ze poki co moj aparat nie robi glebi ostrosci i barw jak powinien... Powod wykryty - kilo odciskow palcow (bynajmniej nie moich) na obiektywie, plus tlusty jakby w rosole plywal... Potrzebuje somethin' professional do wyczyszczenia... Robi sie...
Podobno kazdy kto cos tam modzi w fotografi czy grafice (laczac to wychodzi prawie, ze cyfrografia) posiada portfolio... Oł, zebym to ja jeszcze checi i sile mial zeby zrobic back in tha days ze stronkami i html'em...

Poza tym sciagam dwa brakujace klasyki kina gangsterskiego : " Carlitos Way " oraz " Donnie Brasco "...
Ooh wee ;]

...

18:57 / 27.08.2005
link
komentarz (3)

Jaram te papierosy ostatnio jak cholerna lokomotywa... Jeszcze nie tak dawno bylo calkiem ciekawie - cos ponad polowe ramki dziennie... Po wczasowaniu sie in da Pruchnik Wylydż pale juz kawalek ponad ramke... Ciagle super-lights (oł, sorry nie mozna podobno juz tak mowic) czyli 'biale' no... Logicznie przesiadlbym sie na l..., yyy 'niebieskie', ale ich znowu juz moje pluca nie przyjmuja... Sie czlek meczy z tym gownem i nie ma nawet tyciej motywacji zeby to scierwo rzucic... Po 10 latach palenia powod raczej jakis mocny by sie zdal... Na chwile obecna - gdzie ja... ta zapalniczke... ?

Zbuntowalem sie, bo uznalem 'turpizm' za cos niesmacznego, a nawet malo kolezenskiego thah...
Turpizm czyli poprzez prace w Photoshop'ie usmiercanie ludzi... W sensie na fotografiach oczywiscie... Jakos nie moge, nerwow juz nie mam, albo kiedy bylem maly nie chcialem zostac satanista...

Jak mozna sie jarac i hodowac w domu pajaka... Staram sie nie byc ograniczony (to by oznaczalo juz na pewno starosc), ale trzymanie Ptasznika ciezko mi sie filtruje w glowie... Ani to kurde przytulic, smyczy na pajaki tez jeszcze nie wymyslili... Swoja droga, kogo by bardziej omijali - kolesia z Ptasznikiem czy kolesia z Pit Bull'em...
Zdecydowanie popieram poczciwe zwierzaki, a zamiast pajaka wolalbym miec juz wsciekla kure w terrarium... Cos orginalnego, bo ochyda na krzaczastych lapach czyms orginalnym mi nie zalatuje... Nie lepiej isc pobyc z pajeczakami do drewnianego dub C na wsi ? teheh

Na marginesie, przypomnialo mi sie jak to znajomy w podst. mial w domu konika polnego... Zrobil mu smycz z nitki i chodzil z nim przed blokiem na spacery... Co sie dzieje z dzieciakami, ktore chca, a nie moga miec psiaka :]

KC Da Rookee - " RookeeStizza " Moja perelka...

21:48 / 25.08.2005
link
komentarz (3)

Moja supa-dupa zdrowa dieta trwa juz pare lat... W tym czasie cholernie sporadycznie udalo mi sie zjesc cos inszego - jak kawalek pizzy... Wczoraj w nocy zezarlem dwa cheessburgery z McDonalda... Olac zdrowe zarcie, mialem w ryju cheessburgera, ktorego tam nie bylo wieki i nawet kubki smakowe zapomnialy... Pomijajac debilskie ogorki kiszone to ja tesknie za 'normalnym' nie zdrowym zarciem...

Ostatnio nie mam na nic sily... Fizycznej sily, bo ze scieraniem zebow i poceniem sie przed Photoshopem nie jest tak zle...
Poszedl by se czlowiek na kosza, a sil i co za tym checi nie ma... Do tego siwieje... Noo, powaznie mam sporo siwych polowek wlosow na glowie thah...
Byl taki film o typie, ktory sie za szybko starzal... Ze mna chyba wychodzi 2ga czesc ?...

Jako pesymista stwierdze, ze lato sie konczy... Idzie jesien, a po niej czeka nas zima pokroju tej ostatniej... Ołłł jeaaah...

...

20:32 / 17.08.2005
link
komentarz (1)
Fajnie sie ogolic po ponad tygodniu przerwy w goleniu... Normalnie talib... Balem sie, ze mnie zastrzela jak w Anglii thah... I'm so fuckin' young now...

Dzisiaj pozbylem sie katurgi telefoni komorkowej zwanej SE T610... Miesiac dluzej z tym telefonem i nadawala by sie na zlom, a tak sprzedam za 4 banie thihi...
Naprawde nigdy nie zmienialem komorek co chwila, nawet ta 610 mialem ponad rok... Teraz Nokia 6260 jako tel. przejsciowy w oczekiwaniu na, na, na... Yyy 6630...
Nie mialem jeszcze opcji, ze biore komorke do lapy i przez pol godziny nie wiem ocb... Kurde jakas klapka, jak sie tu ten tego, a gdzie by to moglo byc... Drugi raz w zyciu czytalem instrukcje przez to...

Przedwczoraj chyba osluchalem sie przez dlugi czas o akcjach typow od nas z osiedla... Fakt, baniujaca mysl co chwila - co ja tu kurwa robie ?

BTW.

500 wpis... Bez fajerwerkow thah...

...

15:22 / 13.08.2005
link
komentarz (1)

W sumie to jakby Rest in Peace for Eddie...



Jones, 6-6, 200 pounds, started all 80 games played with Miami last season, averaging 12.7 points, a career-high 5.1 rebounds, 2.7 assists and 35.5 minutes. He finished last season ranked fifth among active players, 10 th all-time, in three-point field goals made (1,301) and fourth among active players in three-point field goals attempted (3,435). The 11-year veteran has appeared in 768 regular season games with Miami (2000-01 – 2004-05), Charlotte (1998-99 – 1999-00) and the Los Angeles Lakers (1994-95 – 1998-99), averaging 16.4 points, 4.2 rebounds, 3.2 assists and 1.82 steals, while shooting 44.1 % from the field and 37.9% from three-point range. A three-time All-Star, NBA All-Defensive Second Team selection and a one-time Eastern Conference Player of the Week, Jones has appeared in 71 postseason games, averaging 13.8 points, 4.3 rebounds, 2.5 assists and 36.0 minutes.

“Eddie Jones is an All-Star caliber player who has had a terrific NBA career,” said West. “He is a great three-point shooter who will make an immediate impact on our offense, while also serving as a solid defender in the backcourt. We look forward to Eddie finishing his NBA career in Memphis.”



Moze cos tam Gryzlaki powalcza, ale to juz nie taka szansa na mistrzostwo jak w Miami... Szkoda Edek... Serfowac lubisz, a Memphis to nie Miami i wpadniesz pewnie w depresje theheh...
Dobrze, ze Pan Baron Davis mlodziak jeszcze i wymiata z Richardsonem, bedzie sie gdzie przesiasc po emeryturze Jonsa...

...

12:51 / 13.08.2005
link
komentarz (1)

NIe mialem wczoraj sil skonczyc notke nawet... Popoludniowy ' basket dla weteranow ' dal mi w kosc wieczorem... Wszystko mnie napierdzielalo jakbym mial zdezenie z kibolami czy czyms takim... Jak sie polozylem to mocno watpilem, ze wstane... Jak wstalem to sie kladlem thehe...
Lekarstwo ? Moje najlepsze lekarstwo, ktore pomaga na wszystko ?
Piwo ;] Po jednym juz myslacy, po drugim zwarty i gotowy do akcji, a pozniej w nocy tylko myslacy thehe...

Kondycja... Eee, wroc... Brak kondycji daje w dupe najbardziej... Pare lat wstecz nawet nie czulo sie skutkow palenia papierosow, czy picia alkoholu... Teraz ognisko w plucach i bol porodowy w brzuchu obecne non stop...
10 minut grania i mam wrazenie, ze minela godzina... Wynik 10-6 i sie baniuje dlaczego nie np. 80-90... Jezyk na brodzie, dysze jak stary pryk i trzymam sie za brzuch... Oł jeee, ale mija pierwsza zadyszka aka. morderca i daje sie rade z wygibasami do setki i to po dwoch...
Czuje sie staro... Naprawde ;] ...

Z zycia Allegro :
" Mam do sprzedania gume którą wypluł sam PREZYDENT KWAŚNIEWSKI gdy przeczhodził nie daleko odemnie wypluł gume a ja ją podniosłem wziełem do woreczkai jest w nie naruszonym stanie "

...



22:19 / 11.08.2005
link
komentarz (1)
Mozliwe, ze jestem przewraziowiony na punkcie programow w tv na temat Pit Bull'i ... Wystarczy przeczytac pare postow na forum o Pit'ach, zeby stwierdzic chorobe na tym punkcie u wlascicieli...
Jakie byly wszystkie reportaze na temat ostatniego 'morderstwa' Amstaff'a nie wiem... Styknie mi dzisiejsza akcja, kiedy zaczepily mnie dwie lekko wstawione baby z owczarkiem...
Hasla typu : "Jak wy mozecie zyc z takim psem w domu, on patrzy przeciez kogo by tu zabic?" - wywracaja mnie na lewa strone... Mimo, ze moze nie gadka typu z dewotami, a bardziej spokojna to cigle napominanie o reportazu w tv jak najbardziej obecne...
"Taki sliczny pies, a podobno te Pit Bulle sa okropnie brzydkie" - gdyby puscic info, ze pudel ma w szczekach 2 tony i w nocy zamienia sie w wampira, to tez by ludzie omijali bokiem i brzydzili sie thehe...
Piszac jak na ulotce do psa bojowego - nabywasz przekurewska milosc i pasje, a jako gratis irytacje ludzmi etc...
Eeee, olac w sumie...

Ogladalem wczoraj naprawde dobry film - "Noc na ziemi"... 5 historii w pieciu roznych miejscach na swiecie, w jedna noc... W kazdej miedzy pasazerem, a taksowkarzem rodzi sie swoista wiez... Momentami ryczalem ze smiechu jak dawno nie bylo mi dane... A to nie komedia w sumie... Zdecydowanie brakuje tam Polski jako miejsca historyjki czy choc Polaczka w roli...

Akcja z wczoraj, ktora mnie lekko szokiem terepnela wraz z reakcja szydu... Pytam sie swojego rowiesnika o godz. ok. 22 czy idzie na browara...
Odpowiedz : "Eryk Ty cos juz piles? O tej porze chcesz isc na piwo???" ... Oh, dzizes yyy eee ... No, chcialem :|



Teq as 2 fast 4 U





...

19:52 / 09.08.2005
link
komentarz (2)

Cos mi sie ten tego z tym Nlogiem... Przy wchodzeniu na strone glowna wola mi plyte w cd-romie theh...

Wczorajszy dzien byl totalnym wybrykiem pogody... Takie tropiki wczesniej, a tu nagle pogoda jak na koniec jesieni... 12 czy 11 stopni w Sierpniu, szyd i rozpacz...

Bylo chwile spokoju z Pit'ami czy Astami w mediach... Dzisiaj widze, ze Ast zagryzl dziewczynke...
Moim okiem po pierwsze pies nie byl byl raczej zdrowy na psychice - warunki mieszkania, najebani sasiedzi w tv, ogolna patologia... Nikt nie wie jeszcze jak bylo, a znowu linczuja cala rase...
" Gdy zaatakował 15-latkę, jej koleżanka zaalarmowała krzykami sąsiadów. Jeden z nich wbiegł do mieszkania, odgonił psa i zamknął go w jednym z pokoi ... " - Brawo dla sasiada, bo musial byc nim sam Rambo... Jak to jest, ze pies rzuca sie na osobe ze swojego 'stada', a ustepuje obcej osobie... Niemozliwe znajac nieustepliwosc i charakter rasy... No wlasnie - rasy - znowu czuje zwyklego mieszanca, gdzie nikt sie nie zastanawial nad jego psychika...
Nie moglo oczywiscie zabraknac : " Takie psy to mordercy, po co trzymać takie bestie w domu " ... Niewiedza i zastraszenie, coz innego...

Dla polepszenia humoru... 19-letnia Bulgarka chciala zajebac ' Pisuardese ', bo ta nie chciala za free wpuscic ja do kibla na dworcu w Wawie... Malo nie zginela za cholerne 2zl i to jeszcze w jak ustronnym miejscu...

Znowu akcja z dziennika spacerujacego Ehryka...
Widzialem z daleka zajebanego typa, pozniej nacpanego, a kiedy sie zadarl 'Era !' widzialem 2 w 1 czyli Rudego... W jednej lapie browar, a w drugiej male radyjko z antenka ustawione na fulla...
Imprezowym krokiem sie zblizyl z pokaznym balaganem w oczach i zaczal nawijac mi o okularach... A zajebal seki za 90zl i jak dla mnie spoko typa to 20 ALBO 25zl... Pomeczylem sie z nim chwile... Po czym zegnajac sie ze mna z dziesiec razy poszedl dalej spiewajac chyba Brodke, bo akurat leciala w tym jego radyjku...

Zdarlem dzisiaj plytke, ktora mi gdzies zaginela... Stesknilem sie za nia - MOP - ' Warriorz ' ...
Co jeszcze... Wujka zdarlem normalnie no thehe... Tadzio Nalepa - ' Sumienie ' thaha :]

...




20:38 / 06.08.2005
link
komentarz (1)

Panorama zaliczona i to mnie powaznie ucieszylo dzisiaj... Nadprogramowo w kursie dla extra punktow, ktore wyrownaja mi braki w tyle i w przodzie pewnie ...
Nie ma jak latac co chwila z aparatem i robic panoramy skladajace sie z minimum 15 ujec, skladac i widziec jak lapa sie trzesla... Z wielu wyszla tak na serio tylko jedna, ale sie udalo... And I'm so damn proud ...
Pod choinke chce statyw, albo lustrzanke cyfrowa - przestane pic, serio thaha...

Zamulam sie pogoda... Mocze ryja w Tyskim... Pale oczy w Photoshopie... Przetykam uszy West Coast'em... Mysli klade spac...

...

13:44 / 05.08.2005
link
komentarz (2)
Chwilke nie pisalem...
Byl maly wypad i wczasowanie sie... Najbardziej wywczasowala sie chyba Teq, bo po powrocie spala dwa dni...
Dokladniej to ja sam nie wiem gdzie bylismy... Pruchnik, pod Pruchnikiem jakos... Oaza spokoju i odpoczynku w skrocie mowiac... W takim miejscu mnie jeszcze nie bylo, zeby lezec brzuchem do gory caly dzien i miec wszystko w dupie...
Cywilizacji to tam raczej nie bylo... Sms'a nie dalo rady wyslac czy sie czasami dodzwonic i pogadac, a moj laptop chyba byl tam szczytem technologii thaha...
W szoku ogolnie co moze miec zwykly burak z drogowki... Gdzie sie nie obrocilo byly widoczne liczne lapowki :] Sam domek wypasiony. Dzialka tak duza, ze mialo sie lek przestrzeni... A domek to podobno byl wylacznie na policyjne imprezy, szok...
Najgorsze upaly sie trafily, wiec calymi dniami bez koszulki i butow nawet - natura, sie wie thehe...
Tequila okazala sie maskotka wyjazdu. Takiego psa to ja jeszcze nie znalem, powaga... Drewno na ognisko nawet czasami nosila thah...
Super miejsce na totalny odpoczynek, ale wytrzymac tam dluzej niz tydzien juz ciezko... Spokoj i przestrzen, ktore na poczatku lecza pozniej zaczynaja juz meczyc i teskni sie za cywilizacja...








Dzisiaj piatek, wiec trzeba zarzucic " Friday " ... Oh yeah cuz it's friday and Chris Tucker huh...


...
19:13 / 23.07.2005
link
komentarz (2)

Obudzilem sie dzisiaj z meczacym mnie pytaniem, ktorego za bardzo nie kumalem... "Gdzie ja mam jej numer ? - I kogo na marginesie do cholery ?!" ...
Pamietalem, ze poznalem panne, ktora mieszkala na 12 pietrze wierzowca (?)...
Winda nie dzialala wiec zapierdzielalem po schodach, ktorych wystarczyloby na WTC... Juz prawie na miejscu, juz ledwo dysze iii telefon... Spadam po schodach napierdalajac lbem o kazdy stopien - nie bolalo, ale kurwa tak dzielnie je pokonywalem...
Takie sny rano maja wiadoma przyczyne... Jak ta, dlaczego rano smierdzi mi cebula z ryja, albo boli gardlo, albo kreci sie we lbie, albo jestem wyobijany, albo moj pies jest caly w slimakach... Sie mowi na wlasne zyczenie, raczej...
Patrzac po textach niektorych numerow to modny staje sie temat loneliness... Obilo mi sie nawet o uszy stekanie w stylu " I'm so lonely, Mr. Loneliness " ... Troche godnosci ! Dumne single, co chlipia w poduszke w nocy ! :]


Ogolnie stwierdzilem, ze jestem przeciwko ubieraniu psow w sweterki i inne pierdoly... Wiazaniu zasranych kokardek etc... Skutek moze byc jak u ludzi, zaczna sie stresy jak wygladam i jak on wyglada...
My to niby tacy wielcy jestesmy, noo... Widzial ktos psa co ma wrzody ? No wlasnie...
Im dluzej sie przebywa z psem tym bardziej sie mu zazdrosci prostoty zycia thah...

Zyc mi sie odechcialo... Deszcz & burza... Wytszedlem sobie...

...

20:39 / 22.07.2005
link
komentarz (1)

Errrm, staram sie nauczyc tzw. 'trupiozy'... Moze malo romantyczne i slodkie, ale to przerabianie normalnych fotek ludzi na trupy :] Chcesz wiedziec jak bedziesz wygladal jako trup (zywy tez) call me now thaha... Nie no szczerze w ogole nie lubuje w ogladaniu takowych rzeczy, ale to poprostu taki kolejny etap w Photoshopingu, ktory mi samemu narazie nie wychodzi... Pozniej zamiast trupa mozna dzieki temu zrobic cos bardziej milego dla oka, jak np. przerobic fote na stare malowidlo...

Pogoda sie zjebawszy... Ogolnie wszystko idzie narazie w strone dziwactwa... Zarzucic trzeba sciagniety ' Next Friday '

I kto mi do cholery sprzeda Motorole V3 - czarna ? :]

...

22:41 / 20.07.2005
link
komentarz (4)
Po co sciagam filmy i to czesto dluugi czas... Na czarna godzine jak ostatnie dni, kiedy gnije w domu i jestem nastawiony anty do wszystkiego... Wrzucam film i sie 'odmóżdżam' ...
I tak udalo mi sie obejzec dwa calkiem przyzwoite polskie fimy... Jak na polskie, jak na dzisiejsze czasy...
Pierwszy to "Nigdy w Zyciu"... Ot, lekka komedia ramantyczna... Wlasnie - romantyczna eh... Sceny, w ktorych co poniektorzy ah lapia sie za serce - przewijalem bezlitosnie klnac pod nosem... Raczej nie to, ze nie czuly sie zrobilem, ale czasami chyba za mocno czegos btakuje, no... Tak czy siak, film jak znalazl do ogladania wraz z panienka...
Drugi mnie zaskoczyl, naprawde... Lubie jechac po filmach, tym lepiej majac zly humor... Ale "RH Plus" (zszedl z kin jakis czas temu) to w sumie dobry film... Nazwalbym go nawet i 'polskim thillerem' ... Czasami moze i banal sie peleta przed oczami, czy Anna Przybylska swiecaca tym i tamtym (a i wiecej)... Calkiem nie zle, jak na polska ambicje w tym gatunku... Swoja droga, kto nazwal gdzies ten film komedia ?

Dajta mi rubryke krytyka filmowego w gazecie, dam tutaj spokoj... :]

Sa ludzie normalni i przechodza tuz obok... Coz, no bez opisow... Znowu irytacja glupia baba, ktora zapomniala, ze juz na wsi nie mieszka... Idz pan z tym psem do siebie... Dzizes, a gdzie ja bylem jak nie na swoim osiedlu... No more mr nice guy like jacky chan, feel me ? thehe
Puscilem wiazke, po czym starsza babka przechodzaca obok przynala racje i dorzucila cos mocnego od siebie... W szoku thah...

Poza tym... Afro Kolektyw... Kill me, just kill me again... Kolektyw i Łona to jest to, czego brakuje jeszcze w polskim HH... Inteligentne i z dobrym humorem texty, do tego dobre technicznie... Dorzuc naprawde dobry podklad jak w nowym numerze Afro i slucham tego over and overrr...
Sluchajcie Ras Kass'a i wiecej takich atrakcji u nas...

...



00:25 / 20.07.2005
link
komentarz (3)

Wczesnie rano znowu budzi mnie stary, ktory unieruchamia moj kochany wentylator... Moja irytacja siega zenitu chwile pozniej i nie moge dalej spac...
Po chwili typ 'pierdzi' ketchupem w kuchni na caly dom, chce go zamordowac... Pozniej juz nie tylko ketchupem pierdzi, chce go pocwiartowac...
Kiedy zaczynam po ponad godzinie spadac w dol w sen - odzywaja sie kosiarki do trawy za oknem... Zyc nie umierac...
Zamykam okno dla wiekszej ciszy i odpalam wiatraka, klade sie spac tak wkurwiony, ze tylko czekam na probe wylaczenia wentylatora... Spie...
Budze sie totalnie do dupy, za pozno, za mocno wkurwiony z jedyna motywacja do wstania - spacer Teq...
Widze starego plasajacego w samych majtach po domu i mam ochote wrocic do lozka, zapasc w wieczny sen...
Wychodze na zewnatrz i... Kurwa pada deszcz, przez to wszystko nie otworzylem okna i nie wiedzialem...
Wracam po klatce caly mokry i slysze pytanie sasiadki 'pada?'... Ja tez mam ochote skrzywdzic...
Caly dzien w podobnym natsroju, szkoda gadac... Przychodzi wieczor, deszczowy i bez opcji...
Olewam, niech bedzie... I tak stad wypierdalam za pare dni... Jak mawia babka : " żeby skały srały ! " ...
Ot taki dzien, jak codzien...

Trzeba dac rade... zaczekac na cos, co jest samo w sobie wstydem, jesli chodzi o czekanie... Takie zycie... Wstyd zamieni sie pozniej w cos lepszego...

...


23:37 / 17.07.2005
link
komentarz (5)

Swierzo po obejrzeniu "War of the worlds"... W sumie mocniej zawiedziony po filmie, niz cokolwiek innego...
Spielberg byl zawsze dla mnie guru w filmach, ale tym razem sie raczej nie popisal...
Fakt, ogladalem kinowke (dobrej jakosci) bez napisow (po cholere mi one w sumie)... Efekty, efekty, dajcie spokoj dla mnie jakos nadal liczy sie cos wiecej w filmie niz figo-fago z fajerwerkami...
ogladajac ten film ma sie wrazenie, ze powstal by podtrzymac na duchu amerykanow po atakach terrorystycznych... Obrazal sie nie bede za hasla w stylu ' to terrorysci, skad sa? - z nikad - z Europy? ' bo tym kino usa az kipi... Poprostu nie ogladalem jeszcze filmu, gdzie co chwila podnosilem rece w stylu 'przeciez to nie ma sensu'...
Dobra, kosmici atakuja (po raz dwusetny w filmach) paralizuja wszystko - nie dzialaja swiatla, samochody, bla bla nawet zegarki...
Jednak w tlumie znajduje sie typ z kamera cyfrowa, ktory wszystko filmuje... Nie przygladalem sie czy firme kamery widac, ale jesli tak to kupujcie tylko te - jak nas kosmici beda kosic to jako jedyni to nagracie...
Druga sprawa... Zaczyna pekac ziemia, rozpierdalaja sie budynki i razem z nimi jakis samochod spada wraz z ludzmi... W tle slychac ' no! my fuckin' car! ' mentalnosc ludzi... To akurat sie udalo, sekundowa scena, a jak rzeczywista...
Szkoda z reszta pisac... ITI przykladowo byl bardziej w strone realizmu, a to denna bajka i cienka bardzo...
Efekty, efekty... Mialem film w 2 czesciach... Po 1 polecalbym go... Po koncowce, mam dola... Chyba jeszcze nigdy nie widzialem tak dennej i nie pasujacej koncowki jak w tym filmie... Wiekszosc filmu ok, ogladam i sie 'bawie'... Koncowka powoduje wstrzasy przez irytacje i szok.... Szok, bo ciagle mam w glowie, ze ogladam 'dzielo' Spielberga...

Poza tym, mam nadal humor z polki 'najgorzej niz gorzej byc nie moze'... Pies dotsal dzisiaj opierdol i wpierdol nawet... Nie mam nerwow do niczego ostatnio, chce odpoczac od gowna, ktore musze wachac codziennie...
That's all folks...

...

22:32 / 16.07.2005
link
komentarz (1)

Kazdego dnia budze sie z coraz wieksza niechecia do tego osiedla, ba - miasta... Nie, to nie jest tak, ze ja malo co zagladam do centrum... Poprostu czuje od dawna, ze musze sie wyniesc stad... Daleko...
Nie mam nic do Rzeszowa... Nie czuje potrzeby wybycia do wiekszego miasta jak wies Wawa (pomijajac prace), nie czuje sie kims z niewiadomo jakiego miejsca...
Miec szkole zycia na B3 i zyc 22 lata tutaj, przeciez tego nie wykasuje... To wszystko i tak nie zmienia faktu, ze potrzebuje wybyc, zmienic srodowisko i zaczac cos od nowa... Czy na lepiej, hmm... Lepiej od nowa sie starac na plus, niz cos starego prasowac...

Nie wiem cholera... czasami mam wrazenie, ze cos co uznaje za debilizm i prymitywnosc jest tutaj na miejscu... Potrzebuje wakacji, odpoczynku od ojca, tego calego gowna... O ile rok temu jakos tak wyszlo,ze z wakacjami wyszla kupa... To teraz tak nie bedzie... I tak, nadal wole kombinowanie, zeby jechac z psem niz jakies wczasy na zasranych Hawajach... Priorytety bywaja...

Mam chyba zjebany humor...

...

21:11 / 14.07.2005
link
komentarz (1)

Czas leczy rany... Belive it... Leczy i wyrzuca niepotrzebne i zle mysli, uczucia... Tak jakby czlowiek byl zaprogramowany w obronie z autodestrukcja...
Nigdy nie myslalem, ze dam rade sie tak mocno wyleczyc ze zla w samym sobie... Jesli dalem rade z tym, dam ze wszystkim...

Notka straight 2 - 4 Me...

...

13:11 / 12.07.2005
link
komentarz (4)

Malo ogladam tv, a jeszcze mniej slucham radia... Wiec w szoku bylem czytajac felieton Pani zwanej Novika...
Nie dane mi bylo slyszec nowego hitu w zestawieniu Kaja Paschalska oraz Funky Filon o poczatkowo dziwnej nazwie "Chinka Czikulinka"...
NIe wiem co sie dzieje z tymi ludzmi... Odbija niektorym po tym wejsciu do UE chyba... Wydaje sie, ze Polska stala sie krolestwem (kurestwem powinno byc)...
Ponizej az poswiece sie i przepisze text z tego kawalka i podkresle te 'glebokie' slowa jak to bylo w felietonie...


Znam Chinkę Cziku - cziku - linkę i jej matkę Cziku - cziku - lotkę
W Polsce żyją nie jest to przypadkiem / za chlebem przypłynęły kiedyś statkiem
Albo może samolotem, ale chyba miałem nie o tym
Tak w ogóle to są z Wietnamu / zahaczyły się do sajgon baru
Szybko utraciły tę robotę / bo szef na małą miał ochotę
Polacy wcale ich nie pokochali / teraz mała handluje tekstyliami
Nie ma przebacz 5 rano na stadionie / może kupie od niej podrabianą odzież
Jej braciszek gdzieś na Dalekim Wschodzie / w fabryce przykręca śrubki co dzień

Nie martw się Chinko Cziku - cziku - linko / może kiedyś nadejdzie dzień
Zbijesz fortunę, ciężko pracując, i twego życia zniknie zły dzień
Zaciśnij zęby, stojąc tu na mrozie, bo od dawien dawna prawda jest taka
Ty jesteś Chinka zwykła Cziku - cziku - linka / w oczach każdego Polaka


Polski chłopczyku, polska dziewczynko / przyjmij pozdrowienia z dalekich stron
Od małej Chinki Cziku-cziku-linki, której komornik wszedł na dom



Nie wiem czy jest sens komentowac... W zyciu chyba nie widzialem tak prymitywnego textu, ktoremu nie mozna nawet przypisac zadnej epoki... Malpa padnie ze smiechu jak to uslyszy...
W klipie do tego dziela oboje zdolnych inaczej, czyli Kaja i Filon plasaja radoscnie... Filon robi czasami skosne oczy, a Kaja egipskie ruchy (?)... Za nimi spaceruje smutna chinka...
Zastanawia mnie ile znajdzie sie umyslowych inwalidow jak ta dwojka, ktorzy po przesluchaniu beda wycierac oczka z zalem myslac 'jakie to piekne, ze mlodzi tak ukazuja tragedie'... Tymczasem to jak na dloni soczysta szydera, patrzenie z gory... Oczy krwawia, uszy na pewno tez... Wszystko osadzone w konwencji przeboju na lato - rasiostowskiego przeboju...
O ile Filon podobno ma sposob na promowanie sie, wlasnie takimi textami - prowokujacymi (co nie usprawiedliwia) to ta Paschalska jest najdurniejsza baba i nie tylko w przemysle muzycznym...
Az z rozpaczy poszukam na Vivie czy gdzies tego klipu i zaczekam co sie stanie, co na to ludzie... Pewnie nic, beda sie dobrze bawic przy hicie... Dzizes...

...

19:29 / 11.07.2005
link
komentarz (4)

" Dziecko wrzeszczy gdy sie rodzi - czyzby wiedzialo co je czeka ? " - Think about it ;]

Dzisiaj w radiu uslyszalem extra nazwe... Fabryka Koksu "Przyjazń" thahah...

Czasami nie wiem drogi Internecie czy miec cie jest dobrze... Tutaj latwiej o 'jaki ten swiat maly' niz w rzeczywistosci... Nie wiem tez czy to dobrze, czy to zle... Panie Necie jestes przeciez pajeczyna, a ja pajakiem... Kiedy szukam czegos to poluje na muche... To dziwne, kiedy po drodze znajduje mnie ta juz strawiona... Nie ja ją, a ona mnie... Wtedy sie zastanawiam kogo w takim razie strawilem i jakie slady zostawiam za soba...
Internecie drogi, czas brac za pas swoje nogi... thehe :)

...

19:27 / 09.07.2005
link
komentarz (1)

Z zycia debili na Allegro...
Zaczelo sie tak smiesznie i durnie : Fajny Pociąg, bardzo tanio! ...
Skonczylo sie juz o wiele zabawniej i jeszcze durniej... Za wystawienie aukcji na 'Alledrogo' placi sie prowizje od ceny wywolawczej... O ile sprzedajac majtki za 20zl to male piwo, to prowizja z sumy 999 999 999,99 zł jest rozlewnia browaru :]
Wiec pojawia sie druga aukcja, tym razem zrozpaczonego niby starszego brata, ktory jeszcze nie uciekl za granice... Minusowe saldo do zaplaty Allegro to : Screenshot ...
Pozostaje sie cieszyc, ze nie znalazl sie drugi idiota, ktory zalicytowal... Wtedy procz prowizji za wyst. aukcji byla by ta od ceny zakupu...
Szczerze akurat ten przypadek uznalbym za scieme (napis z kwota na czerwono ma dziwny cien, jakby rownie dupne wymazywanie i wpisywanie w programie)... Pamietam jednak nie jedna taka aukcje, moze nie z taka kwota jak tu, ale Ci ludzie lapia sie do rekordow idiotyzmu... Allegro jest nieugiete, mnie za 11zl straszylo komornikiem, mowiac o takich sumach, noo wiadomo...

Ja za to na Allegro zlapalem typa, ktory mi zalatwi koszulke Jones'a... Nie stac mnie, zeby wziasc na raz jeszcze Davis'a, ale on jeszcze bedzie gral i gral...

Pogoda z dupy raczej... Leb mnie znowu nawalal wiekszosc dnia przez te pseudo-burze i deszcze...
Psa mi wczoraj podjebali i dzisiaj zachowywala sie jakby na kacu, a moze zmeczona... Przeciez moj pies nie moze miec slabego lba do piwa :]

...

21:13 / 08.07.2005
link
komentarz (2)

Ostatnio mam pecha do ogladania zjawiska agresora... Wczoraj jakis dekiel podbil do mnie z tulipankiem w rece... Zabawnie poprostu, mialem w glowie burze kombinowania - gadac, przyjebac zeby spadl ze schodow i sie w tym czasie zawijac... Coz bym wybral jak nie gadanie... Piwo mnie w 90% przypadkow uspokaja, a nie nakreca do napierdalania sie, dzizes... Pomimo, ze ten zjeb byl mlodszy odemnie, no co ja jestem fuckin' Hulk, zeby sie z dobrego humoru zmienic w agresora wiekszego niz on... Gdzie ten szacunek dla starszych, ktory ja mialem...
No nic, przeszkodzilem typowi w... Rytuale chyba, jak skumalem... Wytatuowal sobie 'Natalia' na klacie, a ona kazala mu sie pochlastac w tym miejscu... Biedak chcial to zrobic w samotnosci i ciszy, a ja go opierdolilem za rozbicie butelki, na ktorej pewnie moj pies sie znowu skaleczy... Fakt, zasluzylem sobie na wycieczke do mnie z pieknym kwiatkiem w rece... Takie to kurwa romantyczne...
Mam coraz mocniej dosc tego osiedla, wielkiego B3... Angielskie brzmienie tego skrotu nie ma nic wspolnego z tym co sie tutaj dzieje, a zaczyna byc tylko gorzej...
Po cholere bylo sie napieprzac kiedys z innymi osiedlami, skoro mozna bylo zaczekac na dzisiaj i powybijac sie 'u siebie'... Gowniarze nic nie kumaja, w sumie bo po co...
Bede chodzil z petycja 'oddzielic murem B2 od reszty swiata' i pozycze Glock'a od matki, albo wyrzuce smycz Tequili... Agresja rodzi agresje, nie ? (No nie zawsze,ale...)

Poza tym, mamy na osiedlu magistra inzyniera... Az wstyd sie pokazywac na przyszlosc z taka osoba thah ...

...

18:46 / 07.07.2005
link
komentarz (2)

Masz ochote pic alkohol, rob to z glowa...
Pomimo, ze to brzmi glupio - pic trzeba potrafic - to jest to prawda...
Pomijajac pospolite glupoty jakie sie wyczynia i na drugi dzien ma sie przez to kaca moralniaka, to agresor jest juz chyba powazniejszymi zmianami w mozgu...
" Dzis jestem ok, ale wieczorem moge Cie zwyzywac i porwac sie z lapami na Ciebie... Bo ? Bo zrobilem to co robia wszyscy - wypilem, ale to ja zareaguje prymitywnie na alk we krwi, dlatego pewnie pije " ...
Tak niektorzy maja, coz poradzic... Pijany narod to jeden narod, gdzie bys sie nie znalazl... Pijany agresor to cos odwrotnego... Feel me ? If ain't go listen to Tha Licks and U gonna know :]

Zadrlem dzisiaj znowu klasyk... Warren G - G Funk Era :>
TO jest to...

Zakochalem sie w telefonie (?), noo... Motorola V3 give me give meee !

Cos sie stalo u mnie w klatce chyba, ale nic nie wiem... Jakos nie potrafie byc jak dewota i weszyc...
Pare dni temu jak wracalem z psem w nocy ze szkoly, to byla policja pod moja klatka i szukala typa z parteru... Dzisiaj wisi klepsydra na klatce, ze zmarl nagle... Dziwak byl i tyle wiem...

...


19:23 / 04.07.2005
link
komentarz (1)

Dzisiaj mila niespodziewanka w skrzynce... Koperta, a w niej cd ze wszystkimi fotkami z Pit Bull Show 2005 i paroma filmikami... Jak dla mnie tha bomb ;]
W sumie bez pychy powiem, ze malo bylo tam psow, ktore mogly by konkyrowac w wygladzie z moja Teq... Jednej wychudzone i za dlugie, za grube i za szerokie, inne z pyskiem jak u boxera czy przypominajacym sarne... Jednak nie wyglad sie tam liczyl, tylko zdolnosci sportowe... Gdyby ktos zobaczyl jak wygladal zwyciezca ciagniecia za soba wozka 900kg nie uwiezylby...
Fajnie sie oglada foty, ale tez jest niedosyt, ze nie bylem tam nawet bez psa... Znajomy z Nowego Sacza byl, ale kurde to bylo w Bialymstoku dziz ...
Ogolnie to zajebiscie wygladalo jak duza grupa ludzi chodzila z Pit'ami czy siedziala sobie z nimi pod parasolkami przy piwie... Pit na Picie, czegos takiego jeszcze nie widzialem... Dresa poza paroma wyjatkami w tyle, tam nie zobaczysz theh...

Arf ! for life thehe ...

...



21:46 / 01.07.2005
link
komentarz (6)

Pamietam dawne czasy przesiadywania na IRC na kanale miedzynarodowym... Kupe znajomych ze swiata, dwie znajome Filipinki (oł szyt) czy panna z Korei, do ktorej dostawalem mase maili... Angielski sie szlifowal i taki odskok w pisaniu pierdol w jezyku ojczystym...
Dzisiaj poznalem panne z... Dacca in Bangladesh... Dziewcze jedzie slangiem jak jeszcze nikt, kogo znalem... Od paru dni moj angielski powraca do kondycji powolutku... Zaniedbalem, ale teraz zeby sie dogadac trzeba bedzie potrzasnac glowa... Wszystko co wystaje poza codziennosc jest dobre...


Poza tym nigdy nie pijcie piwa 'Dog in the fog'... Chyba, ze jestes baba i lubisz Warke Strong (i tak sie mozesz zawiesc)... Taka fajna nazwa no...

Siekam w Blood Rayne... Dobra sieczka, a ja jak zwykle spozniony w graniu w gry, bo wyszla juz druga czesc tego theh...

...

18:53 / 28.06.2005
link
komentarz (3)

Sciagalem chyba ponad miesiac film ' Coach Carter '... Finally, dzisiaj sie zdarl... Dzizes jak ja to sie cierpliwosci nauczylem przez ten net cholerny...
Ogolnie to sie z deka na poczatku wkurwilem, bo kolejny film skompresowany xvid gdzie jakos dziwnie jest z dzwiekiem... Muzyka potrafi kompletnie zagluszyc glosy aktorow... Ale jaka muzyka, oł men... Rozplywalem sie przy soundtracku ogladajac film i juz go zdzieram...
Jesli chodzi o sam film to sie rozpisywal nie bede... Poprostu bardzo dawno nie widzialem tak dobrego filmu... Nie tylko filmu o koszykowce, o tym co w niej wazne i trenerze czyniacym cuda z outsider'ami... Takich filmow byla masa (chociazby stara dobra czarodziejka-sunset park)...
Jako film w calosci... Trzeba zobaczyc obowiazkowo ;)

Co mnie milo zaskoczylo dzisiaj... Patrze sie, a tam Bunddy na polsacie, drugi odcinek i taki mlodzieniaszek...
Pozniej szok... ' Na wariackich papierach'... Ile to ja lat mialem ogladajac wszystkie odcinki tego... Za cholere nie wiem, ale kurde orylem sie z Bruce Willis'a niedosc, ze w serialu to jeszcze w porownaniu z teraz - gowniarza thah...

Oczy mnie nie bola, bo widzialy dzisiaj same dobre rzeczy... Filmy, bo filmy.. Zawsze cos... Uszy maja niedosyt i oczekuja na OST z Coach Carter...

...

23:48 / 27.06.2005
link
komentarz (1)

Znowu notka o Teq... Tym razem jednak narobila trzody mocnej...
Caly dzien szalala, tym gorzej jak przed wyjsciem po 22 matka powiedziala jej 'idziesz poszalec'... Kurde pod nocnym i w srodku w cholere ludzi, a ja chcialem browara i cygary w drodze na szkole...
Z psem wolno mi tam wchodzic, ale jak nie ma klientow, a dzisiaj to szał baj najt normalnie...
Mysle sobie, kurde pykne smycz na kratke od sklepu obok, wejde i wyjde...
Jestem kolo drzwi, Teq ladnie siada na komende... Robie krok w przod i slysze kurewski halas... Jednym ruchem wydarla kratke po czym siada kolo mojej nogi... No bania totalna jakim cudem taka kratke itd...
Poprosilem jakiegos typa z panna zeby mi kupil co trzeba pokazujac na ta nieszczesna kratke, dalem wyliczona kase... To typ mi dal reklamowke z tym co chcialem plus swoja reszte i nie chcial jej spowrotem...
Noo, nie wiem co powiedziec... Chyba mi glupio theheh...

...

20:34 / 27.06.2005
link
komentarz (2)

Ty no, odkad pamietam moj pies mial szacunek do rapu thehe... Jako maly szczeniak kiwala lbem do bitu siedzac na moich kolanach... Do dzisiaj przesiaduje w moim pokoju zawsze kiedy leci DMX... Pewnie tonacja glosu do tych 13-tu Pit Bulli, ktore ma/mial przechodzi do textow...
Dzisiaj za to odszczeknela na jego 'arf' w podobnej tonacji, innej niz zwykle thah... Moze plyty Dark Man'a sa tez dla psow ? :]

Jakis dziwny dzien dzisiaj... Otwieram oczy z dobrym humorem, wstaje z lozka juz ze zlym... Dwa napedy w kompie mi poprostu zaginely na pol godz...
Spacerujac z Teq jakies dzieciaki z lawki darly sie za mna czy to Pit czy Ast... Pale te cholerne wieki, wiec moja odpowiedz miala byc poprzedzona odchrzaknieciem... Zanim zdazylem po tym cos powiedziec byla wszechobecna szydera za orginalna odpowiedz - rodzicow etc... Do tej pory nie kumam theh...

...

21:03 / 25.06.2005
link
komentarz (1)

Zasrane babska pod blokiem podnosza mi tak cholernie cisnienie, ze nastepnym razem jak bedzie mi sie krecilo we lbie z niskiego cisnienia to chyba skorzystam...
Wywlekanie spraw, ktore ledwo co pamietam, bo bylem wtedy gowniarzem... Niektorzy ludzie widac swoje kopy w tylek nie potrafia zapomniec do zasranej smierci... Plus wypominaja je w najmocniej prymitywny i chamski sposob...
Znowu jestem zly i gbur pod blokiem od dzisiaj... Sram na to, a w sumie chyba nawet lubie...
Wszystko co zle to moj pies do cholery... Osoba, ktora obraza mi dwie najwazniejsze dla mnie osoby trafia w dziesiatke jesli chodzi o wyprowadzenie mnie z rownowagi i co za tym idzie biala goraczke...
Srac na dewoty i babska, ktore sa na tyle znudzone juz swoim marnym zyciem, ze lubuja w bycia wirusami dla innych... Whateva, pozniej przejdzie...

Film '13 dzielnica' w sumie zrobil na mnie wrazenie... Jako film akcji, plus francuski... Francuskie kino akurat dla mnie bywa ciezkie czasami do ogladania...
Film dobry, a numery z soundtrack'u jeszcze lepsze... Kurde jaram sie od dawna jezykiem francuskiem, ale nie bardzo mam dryg do niego... Pare HH numerow naprawde jest mocnych... Nawet same instrumentale juz nie w mocnym stylu HH daja rade i sa zywe...

Poza tym Coach Carter wkoncu pod koniec zaczyna smigac... Nie chce myslec ile to juz sciagam ten film, ale dzisiaj podskoczyl mi o 15% mocnych... Doczekac sie nie moge ogolnie i mam nadz. ze nie bedzie kupa z tego...

Iron Sy - " Resistant "

Singuila - " En Bas De Ma Fentere "

Iam - " Mental De Vietcong "

Kayliah - " Ladies "

...

21:03 / 20.06.2005
link
komentarz (1)

Jakos tak w ost. tygodniu wracalem z deka pozno do domu. 3 w nocy srednio chyba... Przez to kimalem coraz dluzej w dzien, az doszlo do 13-tej... Plus czulem sie jak wycieraczka totalnie...

Ma ktos film " Coach Carter " z polskimi napisami ? W sensie dvd-rip, a nie jakies tam kinowki etc. Ja nie chce wiedziec ile to juz sciagam i mam ponad 50% :|
Co do filmow to ogladalem ostatnio bajke na kandydata do serii Shrekow i takim podobnych - Madagaskar... Nie wiem jak to bedzie wyugladalo z polskim dubblingiem, ale Chris Rock w orginale dawal nie zle... Poza tym mialem chyba wersje dla doroslych z haslami typu : " You fuckin' monkey " czy " ow shit " ... Chyba, ze to w usa juz nie przeklenstwa ;)
A ulubiony Riddick czyli Vin Diesel zblaznil sie w filmie ' The Pacifer ' jeszcze gorzej niz Arnold Szwajcerplajster w gliniarzu z przedszkola... Wstyd, chociaz moze kolesiowi sie dzieciak urodziul czy cos.. Wiadomo, ze wtedy faceci swiruja jakos, a moze nie...
Kto widzial 'Pitch Black' albo 'kroniki riddicka' niech sobie wyobrazi typa w roli nianki do dzieci :|
Na koniec dodam, ze z nudow w niedziele bylem swiadkiem postrzelenia 'polskiego agenta 007' czyli Zawady thaha... Az zagladne na forum serialu i poczytam placzki...

Na Allegro wpadlem na pare aukcji typu 'mam wiele filmow ciezko dostepnych w Polsce'... Jak napisalem czego szukam, bylo tylko sorry nie mam... Inna to sprowadzanie plyt z usa... No kurcze jakos Yukmouth czy nowy RBX jest sprawa ciezka thehe...

Dzisiaj to nawet na kosza ochoty nie mialem... Na nic raczej... W domu sie siedziec nie chce, ale jak nie bedzie jak wyjsc to pewnie nocne przygody z psem...

...

13:45 / 13.06.2005
link
komentarz (4)

Dzielnie kroczac poznym wieczorem ja i kompan zostalismy napadnieci przez zamaskowanego stwora... Szedl dziko i agresywnie w nasza strone, czasami zataczajac sie... Budzil niepokoj i trwoge innych ludzi...
Zapomnialem o leku i naladowany adrenalina pobieglem co sil w nogach po aparat i udalo sie uwiecznic tego super tajnego, zamaskowanego bohatera...
Fota pozniej ;]

Zamaskowany Stwór

:)

...

13:26 / 09.06.2005
link
komentarz (2)

Kiedy pies mnie zwleka na sile z wyra (bo juz wpol do 12 huh) to ja poprostu dalej sobie smacznie spiac myje ryja, staram niezapomniec sie ubrac i ide na spacer.
W takim stanie swiat i ludzie wydaja sie jeszcze mocniej dziwaczni. To zawsze wtedy spotkam jakiegos dekla, babe pchajaca lapy do pyska Teq czy znudzonych emerytow, ktorzy chca zebym 'pozbieral' 'to' co moj pies zrobil - czytaj mocz.
A dzisiaj pod mostem zanim przeszedlem obok mafii truskawkowej, to juz slyszalem 'Panie jak pies ruszy truskawki to trzeba bedzie kupic! ' ... Az mi sie cisnelo cos w stylu 'to wyp... mi z tym na bok' czy 'zmus mnie'...
Pozniej krecila mi tylkiem jakas panna, co odstawila sie jak na jakas impre ta z wyzszych sfer. Gdzie zmierzala ? do 9 LO thah... Jeszcze jakich miala adoratorow Ochendy itd. Jakie hasla 'ej mamuska ej ej'. Stary jestem thehe.
Jak sie odwrocila i zawolala ich do siebie to bylo red light od nich, ogon pod siebie goodbye...

Wczoraj przez telefon dostalem oferte nie do odrzucenia. Trener koszykowki, a co weteran w sumie jestem nie.
Tak na serio to mocno zmartwiony kuzyn, ktory jest w 1 klasie podst. i jest najgorszy w kosza ze wszystkich.
Cos mi to przypomnialo, kogos, kiedys, mnie? :)
Wraca biedak z placzem do domu. Trzeba cos z tym zrobic...
Jak zawsze zrzedzilem, ze moj syn bedzie spal z pilka do kosza i rzucal majac rok hyhy. To teraz szybciej sprawie, ze ktos z mojej rodziny wyladuje w NBA. :]
Tak na serio to on wyglada jak ta pilka. Nie duzo wiekszy, a okragly jak ona.

Wczoraj sie sciagnal ' The Daltons ' czyli Lucky Luke z 2004. Z polskim dubblingiem. Obaczy sie co to ma byc, czuje kiszke.

...

15:23 / 08.06.2005
link
komentarz (4)

Zamulenia ciag dalszy... Nie moge znalesc sposobu, zeby wpasc znowu w tok pracy nad, hm soba... W sensie umiejetnosci... Aparatowi mam ochote cos zrobic, cholera moze sie w nim cos zjebalo ?! Fotki jakos wyjsc nie chca :|

Mam ochote na Epoke Lodowcowa na dvd, trzeba bedzie skombinowac... Ochote mam codziennie robic po pare sesji erotycznych fajnym niuniom (po to sie ucze wkoncu buheh). Mam tez ochote sie stad wyniesc, gdziekolwiek and don't come back untill the end of time ...

Wszystko jest jak pogoda... Y'all mean ?


Mr. Capone-E ft. Nate Dogg - ' I Like It '

213 - ' I'm Fly '

Dj Quik & Tony Toni Tone - ' Let's Get Down '

Nate Dogg - ' Never Leave Me Alone '

ahhh...

...

23:17 / 03.06.2005
link
komentarz (2)

Nobody does it better than me ... Czyli funckjonowanie z totalna pustka w glowie... Nic nie kumam, nic nie wiem...
Wirusa zalapalem, czy tam cholera wie...
Dusze sie w tym pokoju, ktory wyglada jak terrarium dla chomika... Powietrze sie tu rusza wylacznie z powodu wiatraka...
Wyjscie wieczorem czy tam nawet pod noc na swierze powietrze, to ogolnie marzenie w tym pokoju...

Mialem dzisiaj do zrobienia pare wazniejszych rzeczy, nizogladanie meczu Miami vs. Detroit... Jednak z powodu zaciemnienia lba jaralem sie tylko tym...

Pusta glowa ze swojej pustki skonczy pusta notke...

...

20:33 / 02.06.2005
link
komentarz (2)

W sumie to o aukcjach na Allegro moglbym duzo opowiadac... Jednak nigdy mi do lba nie przyszlo kopiowac je w orginale, a pozniej skladac w jedno miejsce - strone www...
Ludzie to maja nasrane w czapkach konkretnie...

Przyklady :

☻ Nazwa aukcji "Bardzo fajna gra! " - Opis : " gra jest super extra odjazdowa wybuhowa.polecam tę przygodowke. pieniędzy oczekoje przez przekaz " ...

☻ Nazwa aukcji : " Super telefon NOIKIO 6610 i chuj"

☻ " Kody do GTA na KARTCE ! "

☻ " Smierc na sprzedaz " (papierek po serku) (?!!!)

☻ " sl45i tandeta na maxa" - " tten telefon jest poprostu do dupy ale kupcie go!! " - 200 zl

☻ " spodnie prawie nowe player one(mass,clinic)" - " bierz ktos kurwa te spodnie bo nie bede wystawial 100 razy juz pokryje t koszty transportu "

☻ " Uprzedzam pytanie: aukcja nie jest dla komentarza, zbieram na umeblowanie domu, którego jeszcze nie mam. "

☻ " 1 kg sniegu za 1 zl "

☻ " Sądzę, że tej firmy nikomu przedstawiać nie trzeba - wyróżnia się wysoką jakością materiału, wieloletnią tradycją i niestety dość wysokimi cenami. Ale na ten ostatni czynnik zawsze można zaradzić - kradnąc ubrania ze sklepu " - Wszystki ziomalom życzę udanej licytacji. West coast. west coast

☻ " OSZALAŁAM!!! WYCZŁAPY OD KORBORATORA, OD 1ZŁ "

☻ " poradnik jak wlaczac i wylaczac komputer ! "

☻ " Pierdolic Allegro ! Chccesz nasiona ??? Zapytaj na GG to sie dogadamy ! "

☻ " Wydzierżawie me pośladki w celach reklamowych. To znaczy: do zdjęcia na bilbord, plakat lub inne formy reklamy (telewizyjna także) "

☻ " 5-cio letni kiep - wartosc sentymentalna "

☻ " Hip- Hop mojego dziecka "

☻ " WYŚLIJ KOMUŚ CEGŁĘ !!! " - Ty nie ponosisz kosztow, jej waga to 4kg ...

☻ " Sprzedam grzyba - bez sciany ! "

Oprocz tego z 10 pierdow w workach i butelkach (o gownie nie wspone), sparpetki studentow, czy sprzedawanie od rodziny po siebie samego...
Na marginesie wiekszosc tych aukcji jest na jaja, ale czesc z nich przeraza glupota i powaga thah...

...

20:54 / 30.05.2005
link
komentarz (2)

No to mam... Za portret Tequili dostalem (uwaga!) 1- ... POczatkowa podlamka totalna... Z drugiej strony jestem przeciez zasranym amatorem i chyba juz znalazlem przyczyne klapy... A tak to cholera reklamujecie w Canon'ach... Whateva, sram na automatyke (poza noca)...
Wiec, rowerek jak sie zrobi chlodniej i szukanie czegos ciekawego (?) ...

Poza tym, nie trzeba Miami, zeby w kraju miec 'Heat'... Ciezko sie np. spaceruje z psem pare razy w dniu po tym piekle... Z drugiej strony kocham widok mojej Teq ziejacej, bo wtedy ma przewielki usmiech aka. Joker ;)
Moze zaloze dostawe sadzonych jajek, czy tam jajecznic... W drodze do klienta rozbijam sobie na glacy jajka i podaje jeszcze gorace... To jest zloty interes...

Moj nowy wynalazek - piwo z lodem... Wiem, wiem, rozciencza.. Jednak jak sie pije w takim goracu to kostki lodu pelnia tylko funkcje chlodzaca napoj przy ustach...
Nie ma nic lepszego niz cold brew ;)

...

19:49 / 28.05.2005
link
komentarz (1)
Mamy madafuckin' Egipt w kraju normalnie... To sie nazywa lato dziz luiz ...
Musze sobie zakupic jeszcze ze cztery wielkie wentylatory i bedzie znosnie w tym moim pokoju przedusznym, gdzie role grzejnika pelni wlaczony komp...
Wszystko super z taka pogoda, jednak chyba tylko desperat poszedlby na kosza dzisiaj czy tam wczoraj... Poszedlby i nie wrocil... Poza tym widok starego w majtach chodzacego po domu nie napawa mnie radoscia thah...

Moj Sensej od fotek i Photoshopa cos sobie w kulki leci... Zaginal w akcji czy co... W sumie mial pare fotek z zadym kibicow na meczach, moze tym razem zoom byl w jego strone hyhy...

Myslalem, ze dzisiaj niedziela... Sobota, jak w morde strzelil... Zycia mi przybywa ?

Chcialbym boisko do kosza przed blokiem (zeby nie bylo daleko jak ktos by mnie martwego niosl) i basen... Eee, jak juz fantazje to do basenu z 10 niuniek topless na wylacznosc (all mine, miiine)...
Chyba mi slonce cos zrobilo z czaszka...





...



21:56 / 27.05.2005
link
komentarz (1)

Tequila to pies w stylu Rambo... Lapa rozjebana, rozciecia takie, ze przykladowo filtr papierosa mozna zmiescic... Kuleje, ale ma to w dupie... Olewa ogolnie bol, brzmi sucho poki sie nie widzi tego, bo robi wrazenie...
Dostala dzisiaj nawet poczta prezenta... Od Pedigree dwie saszetki zarla i takie pierdolki do czyszczenia zebow (jak na zbawienie, bo kopie jej w lecie z pyska)...
Z ulotek skumalem, ze wystawy psow tez... Z ciekawosci wlazlem na ich strone i wpisalem Pit Bull... Yyy, no nie ma i to 100% normalka...
Do tego po rozmowie ze znajomym hodowca Amstaff'ow mam dola... Te zjebane ustawy, badania psychiatryczne dla wlascicieli psow 'groznych' to nabijanie kasy, a nie jak ja bym chcial - przeciwdzialanie kupowaniem mieszanca cholera wie skad za 100zl dla szpanu...
Same badania 200zl i co jeszcze zabawne, moja matka policjantka jak na dzisiaj ma przejsc takie badanie... Pomimo, ze od kupy lat ma pozwolenie na bron...
Szkoda gadac... Will be continued...

...


22:04 / 26.05.2005
link
komentarz (1)

Wczoraj Tequila miala wieczor i noc zabaw... B4 i spowrotem, po drodze jakies dekle napotykane...
Na szkole szał baj najt... Trzy osoby bawiace sie z nia, kupa galezi do rozpieprzenia etc...
Przez to wszystko wpadla w taki szal zabawy, ze ciezko bylo w jakikolwiek sposob zapiac psa na smycz... Przez co podkurwila mnie masakrycznie huh...
Rano co, lapa rozjebana oczywiscie na szkle, ktorego tam pelno... Skopie dupe kazdemu gowniarzowi, ktory cos rozbije na schodach... Caly dzien mam psa kulejacego jak weteran, ale dzielna i silna jest no ;)

Blah blah... Trzeba stad isc...

...

19:33 / 25.05.2005
link
komentarz (2)
Shit... Szukalem tego filmu od dawna... Chyba odkad zdarlem swoj pierwszy film z netu... Z biegiem czasu, kiedy odnalezienie go wygladalo na niemozliwe zapomnialem, szukalem juz tylko 'Rozrabiaki w Waszyngtonie'...
Znalazlem, zdzieralem prawie tydzien z pierdolonego polskiego trackera, dogladalem jak idzie i czy bez bledow ... Mam, a mowa o "Rebound" - Legenda 'The Goat' (Kozicy)...
Ogolnie film jest wypasiony zajebista koszykowka uliczna dawnych lat Harlemu czy Brooklynu, kiedy to nie bylo wypasionych butow czy ciuchow... Grali w mokasynach, zwyklych koszulach i dlugich gaciach, a przerwa w grze byla albo przez polamanie, albo na alkohol...
Jednak tak naprawde oglada sie historie kolejnego, jesli nie najlepszego gracza, ktory swoj ogromny talent zmarnowal dragami...

Swoja legende zaczal budowac juz jako siedemnastolatek...
NIe wiem dokladnie ile to, ale wzrost ponizej 6 stop (?) w porownani z tym co ten typ wyczynial... W dzisiejszych czasach zajmowaloby sie tym pewnie Archiwum X...
Chyba najbardziej pamieta sie pake, ktora watpie by ktokolwiek mogl powtorzyc... Chodzi o pake podwojna - paka prawa reka, zlapanie pilki lewa i zapakowanie jeszcze raz, ciagle bedac w powietrzu...
Do tego typ sciagal kase polozona na gorze tablicy, shit facet mial kupe lapy nad tablica !

Film i tak musze dokonczyc, bo Teq nie pozwala na dluzsze filmy... Do tego nigdzie na necie nie ma polskich napisow, chociaz mnie to w suta raczej, wazny film...





To tyla...

...

13:40 / 25.05.2005
link
komentarz (1)

No przyznaje, ze numer Stevie Wonder'a z Tipem jest mocny... Shame shame on me, huh...
Przekonalem sie wczoraj do programu Bear Share... Jesli chodzi o darcie mp3 to nic lepszego nie widze... Jak narazie zero sciem - 'riaa fake mp3s' ... I ten transfer, ktorego poprostu nie pojmuje... Numer Wonder'a zajmujacy 6,8mb darl sie minute i 9 sek. Mialem wczoraj dowod, poki nie wylaczylem programu... So what's the fuss ? ;)

Pasowaloby ruszyc sie kiedys na rowerku, zabrac cyfrzaka i poszukac czegos interesujacego... W sensie panoramy to zajebista sprawa przy fotografowaniu i sklejaniu pozniej tego w domu...
Jeszcze lepiej uderzyc w nocy na punkt widokowy na Rzeszowca i tam sieknac panorame, wydrukowac i strzelic sobie na scianie...

DJ Kay Slay - Addicted To Beef - 15 - Rza feat. E-40 Crooked I Method Man Wc - We Pop (Remix)

...

20:51 / 23.05.2005
link
komentarz (1)

Zrzedzilem o pogodzie kazdemu i wszedzie, tutaj tez... Moje lamenty zostaly wysluchane i jest piekielnie sliczna pogoda... Jak narazie nie smiem nawet jeknac chociaz o goracu i po zeszlorocznym lecie chyba sie nawet nie odezwe przy 50 stopiach w cieniu...
Komar mnie nawet ugryzl, chociaz nie wiem czy akurat to kojarzy sie mile z latem...

Poczulem sie dzisiaj staro... Jak wracalem z psem pod blokiem zatrzymal mnie gadka taki typ... Swoja droga ten 'byly boxer' scigal mnie za gowniarza, a teraz nawijamy o psach thahah...
Wiec, tak stoje i gadam z typem, a za chwile wpada jakas baba z dziecmi malymi i psem... Ogolnie stoje z ta cholota zajmujaca caly chodnik i sobie mysle 'co ja tu kurwa robie?' ... Odpowiedz chyba tylko jedna... Killa potrzebowala wywachac sie z psami etc.
O i wpadla mi jeszcze jedna mysl po raz kolejny... Jesli dwie obwachujace sie suki robia cos nienormalnego dla niektorych wlascicieli, to po cholere te pierdoly z tolerancja u ludzi ? Feel me ?

Od rana zamiast goracej kawy, mrozona kawa (do dupy, nienawidze mleka), mineralka z kostkami lodu, a teraz browar z zamrazarki...
Biore lodowke turystyczna, taka na min. 1000 browcow, plus na baterie sloczene i wypieprzam do Afryki thah...

Zdarlem kogos, kto sie zwie Capleton ... Nazwa kojarzy mi sie roznie... Konkretnie to zobaczylem featuring z Q-Tip i stwierdzilem, ze moze akurat cos ciekawego...
Jakby to okreslic... Reggae z bitami HH lat 98' przewaznie...
Sam numer niby z Q "Orginal Man" to raczej zapozyczony bit z "Can I Kick It" ... Sam Tip tam tylko cos gada, a tak ogolnie ma sie znany i dobry bit z wokalna wersja reggae...
W sumie nigdy nie przepadalem mocno za takimi 'wkurwionymi i niepojetymi czesto czarnuchami', od ktorych uczyl sie chyba Mistykal, ale powiem na spokojnie - slucha sie milo, szczegolnie dzieki bitom... Chetnie bym obczail kto te bity robil...
Nawet kawalek "East Coast to The West Coast" huh... Nazwe mozna wybaczyc, bo plyta z 98' ...

No tyla... Teraz kursowanie chwilke... Wyjsc by trzeba gdzies na osiedle, albo/i z psem jak wczoraj o polnocy...

...

Cytat z wczoraj : "Gra tu ktos w szachy?" ...

...


20:41 / 22.05.2005
link
komentarz (1)

Taki zestaw weekenowy staje sie norma : sobota - pije za duzo, niedziela - mam ochote dac sobie po ryju i zdycham... W sobote kto by tam myslal o jutrze, wazne sie bawic, a piwo to tak samo wpelza do gardla... W niedziele mysli sie o wczoraj i wybiega sie w przod - kiedy skonczy mnie meczyc...
Do tego wszystkiego od zawsze jak pamietam nienawidze niedziel ... Aha, w niedziele nie pamietam ok. polowy sobotniej nocy...

Wczoraj pozna noca bladzac po ciemnosciach KRN'u mialem w dupie, ze nie jestem u siebie... Z drugiej strony bylem tak zmeczony, ze mialem momentami cholerna ochote sie polozyc, na chwilke, gdziekolwiek...
Do tego w polowie drogi, gdy moje pluca domagaly sie 'dotlenienia' z szokiem stwierdzilem, ze pety zaginely w akcji... Wiec sie zatoczylem na schody i znalazlem cholerki jedne...
W domu chcialo mi sie smiac z salatki (?) przez co czkawki znowu dostalem...

Dlaczego te soboty sa zawsze takie dziwne i niezrozumiale ? Bo leci na TVN 'Nie do wiary' ?

...



14:53 / 19.05.2005
link
komentarz (3)

Jednak najlepiej to sie ogolic mozna ta zasrana Mach 3... Kiedys wkurwiony na ceny zyletek przeszedlem na Wilkinson'a ... Troche sie cialem i rysowalem, ale co tam ...
Ciezki los, kiedy goli sie 'artystycznie' czyli omija brode thaha... KIedys zgole ta cholere, juz jej groze od wielu lat... Pewnie wszyscy by sie cieszyli co ? ;)
Odmlodnialbym o pare lat i nikt by mnie nie poznawal, hmm... Napadlbym na kogos, czy jakis sklep...hmmm...

Skonczylem niedawno przegrywac 'Dzien Swira" i 'Nic Smiesznego' ... Tego drugiego wieki nie ogladalem, ale czy mi sie chce, sam nie wiem...

Cos dzisiaj ten Maj przestal plakac... Moze da juz spokoj, bo nam to biedne podkarpacie znowu zaleje hyhy...
Poza tym przez to cholerstwo gnije w domu od paru dni i mam totalnie dosyc tego...

...

22:01 / 16.05.2005
link
komentarz (1)

Ostatnia noc spedzona z otwartymi oczami patrzacymi gdzies tam za okno i na sufit... Tragedia, zmeczony jeszcze po wczesniejszej sobotniej nocy, a tu z kimania nici...
W telewizjadzie wielka krowia kupa, sufit jest nudny, za bardzo wkurwiony i zmeczony na sluchanie muzyki plus te tony mysli na kazdy temat... Nienawidze...
Wiec wstac mialem kolo 5 i nie wiem, gapic sie w monitor chyba... Nagle stwierdzilem, ze sen idzie... Tak lezalem gapiac sie dalej w okno do 9 rano...
Przez to caly dzien chodzilem maksymalnie wkurwiony, az pies mnie unikal...
Jak dzisiejszej nocy bedzie powtorka to... Szkoda gadac...

Zeby zaliczyc musze wykonac portret... I co ja poradze, Teq modelka thah...

...



19:33 / 15.05.2005
link
komentarz (2)

Dzizes.. Wczoraj wieczorem / w nocy ogolnie tragedia... Czopka opadla mi konkretnie... Ogolnie mam problemy z pamiecia co do wczoraj...
Przypomnialo mi sie, ze darlem sie do Bloba 'spierdalaj' czy jakos tak... Jak to czlowiek nie mysli po pijaku thah...
Dlaczego wczoraj jak sie zegnalismy to podwojnie bylo przytulanie sie z dwoma siostrami thaha ?
Ogolnie dnia dzisiaj nie bylo... Przespalem, przelezalem odmozdzony kompletnie...

Teraz trzeba drukowac 40 stron dla starszej i sieknac kurs... Chociaz watpie w mozliwosc myslenia dzisiaj...

...

21:06 / 14.05.2005
link
komentarz (2)

Dzisiaj wkoncu ciepelko zagoscilo i to mocne... Wykorzystac trzeba bylo obowiazkowo i dziadki wyskoczyly na koszykowkowanie...
To nic, ze po 10min. raczej wszyscy sie dusili i mieli dosc, liczy sie duch sportu nie (aka. intencje)...
Tak wiec, osignelismy to, co na poczatku zdawalo sie niemozliwe czyli gierke do 100 hyhy...
Do tego wszystkiego sesja fotograficzna, czyli old boye w akcji udokumentowani... Zrobi sie fotomontarz i pokaze babci, ze jej wnuk lata 2m nad obrecza (bo tylko ona w to uwierzy)...
Wszystko to i tak bylo w cieniu goracego klipu Skubiego thahah...

Teraz trzeba skonczyc test i cwiczenie z lekcji nr 5... Jeszcze tylko 20 przedemna, o dzizes...

Tak wiec... Elo Grono !

...

19:49 / 13.05.2005
link
komentarz (2)

Widzial ktos moze ostatnio moj mozg ? Taki o, srednio-europejski, w srodu piwo bulgocze i pewnie jest czarny, bo ja lubie kolor czarny...
Uciekl mi ostatnimi dniami, bo nie moge zebrac ani jednej konkretnej mysli... Test z ursu czeka pare dobrych dni, pytania i odpowiedzi znam na pamiec... Jak przychodzi do pisania wymiekam... Jak dzisiaj nie uda sie, to uzyje szarego mydla...

Zaroslem na ryju totalnie... Ogrod zoologiczny mozna zalozyc w tych krzakach... Zyletki sie skonczyly i hmm, bede sie golil nie wiem, nozem czy np. podpale sie...

O wlasnie... Tak poza tokiem kursu nauczylem sie operacji plastycznych... W sensie powiekszanie piersi, zmniejszanie nosa etc. Na zdjeciach oczywiscie... Wiec jakby co mozna zamawiac (byle nie jakis facet z kompleksem thaha)...

Sloneczko dzisiaj swiecilo i ogolnie ma byc ciepelo, oby...

...
22:23 / 12.05.2005
link
komentarz (1)

Badz tu zdrowy czlowieku... Maj mamy (mamy?!) i ciezko miec inne niz pesymistyczne mysli od zasranego rana po wieczor, noc...
Naprawde wyniose sie z tego kraju, bo za pare lat bedzie 10 miesiecy zimy, a pozostale dwa jesien, co najwyzej...

...



13:22 / 10.05.2005
link
komentarz (1)

Ostatnie trzy dni wypelnione w sumie kursowaniem sie... Jak cos mnie jara i sprawia mi przyjemnosc to odrazu chce mi sie i potrafie (gdyby kiedys szkola taka mogla byc hah)...
Ogolnie do przodu... Jak narazie full points ;] Dostane chyba z tego jakiegos zboczenia, np. rozkladanie fotki na piksele thaha...

Poza tym jestem przeniezdecydowany... Dalem rade zalatwic sobie nowe spodenki Jordana do kosza, za ponad banie taniej... Podobaly mi sie przez moze godzine i oddalem... Jak baba, czyz nie ?

Ciagle nie ma jak isc na kosza, DOH !

Trzeba zarzucic seryjke 'Czarna Zmija' z Jaskiem Fasola... Kultowe odcinki, ktore nie wiem czy lecialy u nas w tv... Angielski humor jest tha best :)

Powrot do ' R U Still Down ' ... That's right...

...

12:21 / 05.05.2005
link
komentarz (2)

Chyba poszukam na necie jakiegos dobrego sennika, bo sny zaczynaja mnie juz dobijac...
Kiedys jak w nich uciekalem to mialem nogi jak w bagnie, czy jakbym na bierzni biegal... Teraz kiedy zaczynam biec trace grawitacje i zaczynam sie unosic cholernie wysoko, nad drzewa, czasami nad wierzowce...
To nic milego, bo nawet tam odzywa sie moj lek wysokosci i to panicznie...
Wiec latac potrafie w snach, tyle ze po tym unoszeniu jest spadanie hyhy... A spierdalac to ja potrafilem mistrzowsko przeciez (policja, amstaff) thaha :)

Jak dostalem wkoncu te cholerne gry po dlugim oczekiwaniu i okazalo sie, ze jedna nie chodzi... Ehm, no wyslalem nieprzyjemnego raczej maila... Powytykalem to i tamto, podziekowalem za wspolprace na zawsze... Efekt taki, ze wyslali mi nowa i nie musze zwracac tej co mam :]
Laski (łaski, nie laski) nie robia w sumie...

Mocno mysle nad potomstwem Tequili... Narazie to musialbym sie na ten czas wyniesc na Wicka Pola do mojej chaty i wykopac z niej dziadka tutaj...
Takie malutkie swinkomordki ahhh :)
Sie zobaczy...

Poza tym Teq rano narobila na klatce totalna trzode... Chciala sponiewierac Józka aka. Pan Zielony Pryszcz...
Ja tez jak go widze to chce mi sie szczekac i wyc thahah ...

...
23:00 / 04.05.2005
link
komentarz (1)
Mocno zaluje, ze nie mialem jak byc w Bialymstoku na imprezie " Pit Bull Show '05 "...
POmijam juz poznanie ludzi z forum, z ktorymi dyskutuje od paru lat... Czy tam na przyszlosc znajomosc z najlepszymi hodowcami bojowcow...
Impreza sportowa z udzialem jedynych psow, ktore moga tyle i przy tym taki 'showtime ' nawet dla ludzi 'z boku'...
Moze kiedys zrobia to blizej niz na drugim cholernym koncu Polski...


13:33 / 29.04.2005
link
komentarz (2)

Szlag normalnie mnie trafia... Tydzien temu zamowilem sobie giere 'Chlopaki nie placza' plus do tego film na dvd... Cena super, do tego przyzwyczajony do wygody netu siup na strone 'Dobra Gra'... Mieli wyslac jeszcze w piatek, wyslali (niby) we wtorek i to piorytetem... Mija jebany tydzien i nic...
Moze pobije rekord matki, ktora czekala na ksiazki prawie miesiac...
Pewnie czekaja az im sie ze sto zamowien usklada wypierdy jedne... I jeszcze klamia w zywe monitory...

mBank tez lubi zapominac o tym co ma byc za darmo... Karte Visa sie dostanie, ale jak sie po nia zadzwoni i im przypomni, ze nie wyslali jeszcze... Ciekawe jak u nich bedzie wygladalo to dostarczenie w ciagu 3 dni...

Pechowy ostatnio jestem do tego kompa, netu itd.
Zwalam wszystko na pogode...

...
21:14 / 28.04.2005
link
komentarz (1)

Ja chyba powaznie sie starzeje i sie rozlatuje... Wczorajsza giera w kosza oprocz milego zamekolenia sie przyiosla cholerny bol plecow (korzonki czy cos tam)... Sram w sumie na to, ale podnoszenie czegos noga nie nalezy do moich super zdolnosci...

Dzisiaj akcja 'zrob ten papier' poszla w pelni... Nie mozna sie wycofac, a jedynie starac sie i dzieki zajawce i zabawie zrobic 'pejpa' ;)

Jutro chyba starsza jedzie na slub ciotki do Czestochowy... Pojechalbym, ale nie ma jak...
Pojutrze w Bialymstoku ' Pit Bull Show '... W sumie prawie wszyscy znajomi wlasciciele sie spotkaja, ja nie theh... Moze kiedys zrobia blizej... Szkoda, bo weekend nad jeziorkiem, bajerami plus wjazd na zawody Pit'ow...

Dzisiaj pewnie znowu gnije w domu... Dzizzz...

...

22:36 / 26.04.2005
link
komentarz (1)

Ogladalem 'Sky Captain' dalszy tytul, nie wazne... Cienkawy, ale najlepsza ekranizacja komiksu, spider'y bla bla sie chowaja...

Nienawidze poczty polskiej po raz kolejny...
Mam pecha do debilek w mlini mBanku... Formularz do eKonta wypelnialem pod koniec wrzesnia, teraz maja mi przysac karte do bankomatu, chyba dlatego sciemniaja, ze za darmo...
Od rana napierdzielaja mnie korzonki... Schylac sie nie moge (moze i dobrze przy niektorych thah)... Starosc...

Haslo ze statusu poprostu przegiganta mc z mojej listy GG :
' Która Miałczy Która Chciała Pomarańczy ??? !!! '

Yeah :]

...


23:13 / 25.04.2005
link
komentarz (1)

Deszcz... Cholerny deszcz od przebudzenia sie po noc... Tragedia...

Ogolnie sprzedaje swojego telefona Erica :) I biore cos nowej generacji, moze wyjdzie...

Poznalem panne z Rzeszowa, ktora bytuje jak narazie w Californi hyhy... Piwnic wolnych nie maja, ale dach tak ... Nie znaja polskiego slowika na dachu, poznaja thaha... Cos Cio sie w tej glowie chyba, nie?

Ogladalem 'Deep Blue' gdzie znowu pojawil sie Kurupt... On to chyba jak Memph Bleek z tym nakryciem lba (w jego przypadku husta) over and overrrr... Plus to 'I don't give a fuck'...

Poza tym.... Spac i nic innego...

...

21:43 / 23.04.2005
link
komentarz (3)

Dzizes, wczoraj po powrocie do domu dostalem czkawki mordercy... Takowej nie doswiadczylem jeszcze... Na nic duszenie sie wstrzymywaniem oddechu, picie wody, a wystrachany i tak bylem, ze nie usne tej nocy przez nia...
Nie pamietam czy udusilem czy moze zemdlalem przez brak powietrza hyhy...
Poza tym wczoraj sie nagle i przypadkowo z deka utytklalem... Tak to nagle przyszlo, ze uskutecznilem akcje 'dom i wyro' ...

Oł, dzisiaj tyrkal wujaszek z Toronto... Jak skumal moj mail to kontakt nawiaze z kuzynka, ktorej nie znam theheh... Moze sie uda zalatwic koszulke Jones'a (bo nie wazne co sie z typem dzieje i co bedzie koszulka kiedys wkoncu bedzie) i moze Davis'a z Golden State Warriors :)
Dorzucic do tego Jordany XII i raczej sie bede radowal...

Poza tym nie wiem co ze soba zrobic dzisiaj...

...
20:35 / 22.04.2005
link
komentarz (1)

Polskie eBay ruszylo... Mialo niby dzisiaj oficjalnie, ale wczoraj juz po 22 je wyczailem... Jak w innych drazni mnie ten caly wyglad, ale sie rozkreci powoli... Wszystko lepsze niz Allegro, ktore dobija...
Co mnie zagielo, nick Ehryk byl juz zajety na eBay szyd...

Jak dzisiaj znowu bede skazany na siedzenie wieczorem w domu to zgnije do konca...
Chociaz jak zobaczylem jednego typa z osiedla jestem w szoku jak bardzo mozna tropic weza... Ten waz chyba byl tez najebany... Chyba nie widzialem jeszcze takiego chodu, a raczej to bylo cos jak breakdance...
Ekstra wykonanie najebanego chodu pewnie po ekstra dodatkach do alku, czy tez bez niego...

W tym cholernym Rzeszowie nie idzie kupic kaganca dla Pit Bull'a (czytaj kaganca DLA, a nie cholera wie co)...
Na necie nie usmiecha mi sie brac sprowadzanego ze Stanow za kupe kasy, pozostaje wyslac kogos znajomego z Wawy po sklepach... Czlowiek chce dobrze, a tu problemy theh...
Dzisiaj Teq o malo nie ujebala Bloba... Oj, jak milo bylo i zabawnie... Z checia bym pozwolil nawet i na ogryzienie mu lba, gdyby nie bylo pozniej odpowoedzialnosci ;> (np. za ta akcje na lawce kiedys)

Bone Thus N Harmony - ' Get Up & Get It '
same shit - ' Money, MOney '

...

12:57 / 21.04.2005
link
komentarz (2)

Sny znowu przedziwne... W sensie, ze miesza mi sie rano rzeczywistosc ze snami...
Bylem przekonany, ze wczoraj w nocy dzwonil mi telefon i to byla pomylka, a ta pomylka miala taki kobiecy glos hyhy... Wstaje rano i sobie mysle, ze dzisiaj to ja sie pomyle moze itd. No sciemy sa ok czasami ;) A tu dzizes na telefonie ostatnie odebrane polaczenie od kumpla, watpie zeby mial kobiecy glos haha...
Wiosna, coz poradzic...

A w np. Wawie Pit Bull'e maja fajne babki, a u nas jak nie ma Pit'ow tak i fajnych babek o ;]

Wczoraj jeden Bro cos po 23 na szkole... Teq poszalala, jej bieg slychac z daleka jak tupot konia huh...
Ubabrala lapy i wyczyscila w posciel matki... Mnie dzisiaj gardlo nawala...
O i spotkalem Nikima ;] Czyli Irish Shit Dj haha :P

...





21:24 / 20.04.2005
link
komentarz (1)

Znowu zimno, deszcz caly cholerny dzien plus wieczor... Dzizes ilez mozna czekac na prawdziwe i pewne ciepelo ...
Oczywiscie dzisiaj kiszenie sie w domu, bo gdzie tu wyjsc w taka gowniana pogode...

Zadzieram klasyk dla mnie... Film "Kids"... Kupe lat temu ogladalem go, a do tej pory pamietam chyba najbardziej ostatnia akcje w filmie... Ogolnie film zostaje w pamieci...
A ostatnio ogladalem najmocniej tandetny i przeslaby film polski - '6 dni strusia' ... Gra aktorska, dialogi, caly sens filmu - kiszka przeterminowana rodem z Constaru huh...
Caly film ratuje Adas Wojcik, jest tam chyba najlepszym aktorem (a z tymi jego momentami niedorobionymi minami to wiadomo jak swiadczy o reszcie)... W momentach gdzie jest gra Adama oglada sie milo, a tego tam malo... Glowny 'bohater' czytalem, ze powoduje szybsze bicia serc u kobiet i utraty przytomnosci... U mnie natomiast serce nawalalo cholernie z irytacji na widok jego beztalencia, a poza tym nie lubie ogladac pedalow... Wiec facet tez straci przy nim przytomnosc - z zawalu, albo poprostu usnie i bedzie mial koszmary...
Dobrze, ze film w 'rmvb' i zajmowal tylko cos ponad 300mb...

Co poza tym... Dalej na koncie nie mam tyle, zeby wplacic 'my photo guru' za papier, ktory jak dla mnie jest na pewno atrakcyjny... To umiejetnosci, ktore musze miec (ok, chce)...
Szukam sposobu, zeby raz na zawsze zapomniec o nazwie Dami czy tam Vectra - jedno gowno... Net radiowy jak narazie w glowie, sie zobaczy...
Poza tym chodzi mi po glowie 'shit_masta ressurection', czyli zrobienie stronki... Tyle, ze cholera wie o czym narazie ...
Miasto Plusa polecialo doslownie w chuja... Jak mysla, ze bede wysylal smsy dla zasilenia konta do wysylania na inne sieci, to chyba sie przeliczyli...
Tak jak pisano kiedys w gazecie... Net idzie do przodu, a za tym staje sie bardziej ograniczony...

Pierdu pierdu... I raczej spac, bo co innego ...

...

20:59 / 16.04.2005
link
komentarz (1)
Ha, testuje nu hot shit by Eskaubei... Dobrze ziom, bardz dobsz :]

Zastanawialem sie jak tu ubrac w slowa dzisiejsza gierke w kosza... Czterech typow 'grajacych' w kosza po jakims gazie rozweselajacym (my nie bierzemy, alkoholicy czasu na pierdoly nie maja)...
Jordan rapu zaprezentowal podanie sezonu jakiego G.P. by sie nie powstydzil ;]
O sobie nie bede wspominal, wkoncu moj nlog i samokrytyka mnie nudzi ... Graj z usmiechem poprostu... Pracowaly miesnie podczas gry, a tym mocniej brzucha od smiechu...
Poza tym... Obilem zebra i sie juz smiac w ogole nie moge...

To w sumie nie dziwne... Poczulem serce w gardle kiedy uslyszalem, ze pies znajomego nie zyje...
Nie wiem czy to poprostu tylko moja milosc do tych psiakow...
Czy to, ze jego pies byl podobny do mojego i bylo mi latwiej sobie wyobrazic cala sytuacje kiedy samochod potraca mu psa... Nie chce nawet myslec co bym zrobil...
Przy gierce w kosza jakos odeszlo mi to w tyl... W domu powrocilo... Moja matka lzy w oczach miala kiedy to slyszala...
Namerdala ta Teq nam w zyciu jak nikt i nic innego...
Kiedys myslalem czasami 'jestem przewrazliwiony, nie odpinam psu smyczy za czesto, bo... bo sie boje poprostu' ... Doszedlem do wniosku, ze jest wszystkim co mam... Taka szczera miloscia, ktora jest obustronna do czego nie mam watpliwosci 1-szy raz w zyciu...
Budze sie widzac wpatrujace sie we mnie bursztynowe oczka, te ktorych wiekszosc ludzi sie stracha... Klade sie spac z psem wtulonym...
Wkopalem sie chyba w cos mocniejszego niz myslalem...
Konczac zanim wyleje sie wiecej ton mysli... Moze to dla kogos dziwne,ale cholera mam dola z powodu psa kumpla... Bo... poprostu...

One Dog One Bone ...

...


20:40 / 15.04.2005
link
komentarz (1)

Bone Thugs N Harmony - ' Thug World Order ' ... Damn I love it ;]

Dzisiaj seansik Indiana Jones i Ostatnia Krucjata ... Yeah, od malego szczyla jaralem sie Indiana, wiec na dvd pojawic sie u mnie musialo... Druga czesc Powrotu do przyszlosci sie sciaga ... Teraz juz takich filmow nie robia :]

Muzyka czy filmy wspolczesne... Teraz tylko narzekam na nie, cieszac uszy o oczy starszymi produkcjami...
Stary jestem ? Jeszcze mnie dzisiaj luk brwiowy napierdziela jakbym porzadnie dostal... Pamietam przeciez wszystko (right?) ...

...

11:53 / 13.04.2005
link
komentarz (1)

Czuje sie jak w pieprzonej hibernacji... Przez pare ost. dni spie z otwartymi oczami w dzien, nie kumam nic, nic mi sie nie chce... W nocy spie jak dziecko theh... Niedzwiedz wiosenny czy co ?...

Zdarlem ostatnio w sumie to juz stara, dobra plytke Geto Boys 'Da Good Da Bad & Da Ugly' ... Gdzies mi cd z tym ucieklo... Dobry shit no ;)
Zdzieraja sie Bone z '94... Wczoraj ogladalem 'Powrot do przyszlosci' ... Back in tha days poprostu ...

Poza tym juz 4-ty raz napieprzam w Duke Nukem Manhattan Project... Ten typ mnie od dzieciaka rozklada haslami, caly klimat gierek... Trzeba grac po pare razy, bo Duke Nukem 'For(n)ever' ma status sciemy od dawna ...

Spie dalej...

...
12:30 / 11.04.2005
link
komentarz (1)

Pogoda ostatnio taka, ze ciezko przez caly dzien rozkleic oczeta... Wszystko zapominam i zawieszam sie gdzies tam w swoich myslach... Wiosna ? Zwalam na nia i juz...

W sobote sie utytklalem z deka... Malo do mnie rzeczy dochodzilo wtedy, a moze mi sie tak wydaje, bo malo pamietam...
Kaczor w niedziele, przy deszczowej pogodzie tragedia...

Polskie wydanie 'Far Cry' jest poprostu szydercze... Dialogi i glosy typow naleza chyba do przypadkowo wybranych kujonow i gejow...
"Prosto w oczy", "Mam kule z twoim imieniem", "Bedzie bolalo" itd. Co to ma byc ?! Spolszczeniom takim kategoryczne nie theheh...

...

23:15 / 08.04.2005
link
komentarz (3)

Kurde no totalna bania kiedy odzywa sie do Ciebie kobietka, z ktora ostatnio gadales ok. 3 lata temu...
Wszystko podczas rozmowy jest dziwne i idzie w tyl... Wtedy marzylem o psie jak Teq, ktora mam ponad 2 lata teraz... Ogolnie wszystko podchodzi pod szok...

Dzisiaj zazdroscilem tym, ktorzy maja nowe okna (czyli wiekszosci?)... Pizdzilo masakrycznie w dzien... Pod okna podkladalem tony ksiazek (marny skutek)... Jebut i jebut... A jak sie chodzilo z psem pod balkonami to gotowosc 100% i obserwacja czy cos nie leci z gory...

...



20:47 / 07.04.2005
link
komentarz (1)
Od paru miesiecy w sumie codziennie kreci mi sie we lbie...
Moze to ten zalegly alkohol, niczym tluszcz, ktorego mi brak ? Lezal tam sobie, skladal sie i teraz mnie 'zasila' ?
A moze mi plantacja chmielu tam w srodku rosnie... Obydwie teorie maja racje bytu...

Tne w Far Cry... Tak, zawsze musze byc z deka opozniony z grami... Juz nie te czasy kiedy polowalo sie na nowosci... Ale dajcie mi net z minimum megowym laczem, a (i tak bede sciagal filmy na dvd wtedy) sie to zmieni...
Jestem inny... far Cry jest dla mnie, poprostu fajna... Nic z 'oh' i 'ah'... Gra sie fajnie, mysli jak narazie malo...

Mam w lapie super ulotke (?), ktora rozdawali dzisiaj na WSK... Czytajac to 'cos' ma sie remix szydery z rozpacza...
Przepisywal nie bede, ale to gorsze farmazony od podstawiania cyfr do slowa 'internet' z wynikiem 666 czy legenda liczby siedem w smierci 2Pac'a...
Tak, ta ulotka jest na temat Papieza i dodawanie cyfr smierci z data urodzenia bla bla, uzyskiwanie po tym trzynastek czy magicznej biblijnej '777' ... Ciekawe kto mial na to czas... Stowazyszenie Dewot z Liczydlem ? (swoja droga SDL - zagadka hihi)...

...

12:17 / 01.04.2005
link
komentarz (1)

Kazda dobroc na tym cholernym necie musi wkoncu pasc ofiara koncernow walczacych z wiatrakami - czyli Warezami...
I tak mi zjedzono moja ulubiona stronke polska z torrencinami eh...
A tak naprawde to byl ich zart na pryma aprilis i sie cholera nabralem hah :)

Mi sie tam nie chce sciemniac dzisiaj... Za stary juz chyba jestem ...

Film "Pręgi" dobry, ale smutny... Po krotce kazdy dzieciak, ktorego napieprza ojciec powinien zapodac mu ten film ...
Poza tym chyba wykorzystam pomysl na golebie ... Gwozdzie na parapecie... To jest to, lepsze niz moj pomysl podlaczenia parapetu pod prad-wiekszy smrod :]

Dig this yo...

...

12:58 / 29.03.2005
link
komentarz (1)
Trzeci raz od wczoraj zabieram sie za nasmyranie tu czegos i zawsze wena zanikala... Jak teraz...

Po swietach... Te Wielkanocne sa o tyle lzejsze, ze wiosenne i krotsze...
W tym roku bylo troche bojowo z dziadkiem...
Znowu zasyczalem na pretensje do mnie, ze nic nie jem... A to swiecone i ojejku... Zastanawiam sie dlaczego nikt nie je koszyka, w ktorym bylo to wszystko swiecone... Wkoncu tez swiety...
Lany poniedzialek swoja tradycja juz raczej odchodzi... Pare tam gowniarzy z wiadereczkami... W sumie dobrze, bo zamordowalbym gdyby mnie ktos oblal...
W Stalowce podobno jakas babka padla na zawal i podejrzewaja 'mafie wiadrowa'...

Znalazlem dzisiaj moja stara plytke RW, a na niej moje oldschool'owe dziela - stronki www... Jest i Aspekt (tylko nie wiem, w ktorej zapierajacej dech w piersiach wersji), stronka Baranowki i cos tam jeszcze...
Ja nadal czekam na powrot checi do tworzenia, hmm...
Poza ta plytka jeszcze taka nagrywana w 'studiu Pana CRK' i na niej mp3,fotki okladek bla bla... Ciezkie bylo kiedys zycie bez netu i nagrywarki thaha ;)

Mialem tez okazje ogladac chyba najgorsza polska komedie - 'Rob swoje ryzyko jest Twoje'...
Przedurny film, ktoremu kupa znanych aktorow nic nie daje... Lubaszenko cos Ty tam robil ?
Na lekarstwo zarzuce dzisiaj 'Moj Nikifor'...

Na koniec cytat piosenki ze wspomnianego filmu :

" Rob swoje, rob swoje ryzyko jest Twoje...
Bo zycie to nie bajka, nie glaszcze Cie po jajkach "

...
20:58 / 25.03.2005
link
komentarz (1)

No tia... Dzisiaj pierwszy raz z pilka w lapie od - nie pamietam szczerze...
Moja kondycja jest poprostu najgorsza jak narazie... Pluca rozrywa, brzuch jak przy porodzie trojaczkow, a oddech (sapanie raczej) podobne do 200kg typa z astma huh ...
Teraz plusy... Bol... Ooo tak, bol poczawszy od kolan na plonacym kregoslupie konczac... Mile, jak cholera :] Czuje, ze zyje znowu...

Wiec sezon basketowy rozpoczety... Swoja droga piwno-lawkowo-osiedlowy tez ...
Dzisiaj to slysze, ze cala Baranowka szaleje...

A za chwile beda jaja ... Swieta, bo swieta, ale przezyje... Wiosna wkoncu :]

...



20:03 / 24.03.2005
link
komentarz (4)

Oł dzisiaj stalem sie posiadaczem jednego ze stu unikatowych kubkow "Chip" ... To raczej termos o wygladzie kubka... Raz ja pare lat sie ma cos jak fart... 22 lata temu tym fartem bylo to, ze np. nie urodzilem sie 'Rudym ' czy tez, ze wyroslem na ladnego chlopa thaha...

Zaraz trzeba sie zaglebic w czytaniu nowego numera Chip'a (bez Deila) ...

Poza tym... Ja chce juz wyskoczyc na boisko w krotkich spodenkowkach i poklepac balona po glowce huh...
Moglbym juz, ale pilka flakon (need new doh) i widzac ten ciagle lezacy jeszcze snieg nie czuje sie jeszcze w pelni wiosennie ...

Po czym poznac, ze zima sie skonczyla i zaczyna sie wiosna na Baranowce ? Prosto... Zule oblegaja lawki i wszystkie zakamarki i niczym przebisniegi sie przebijaja w piciu i darciu ryja :]

Ciał bandzior-no...

...
20:33 / 22.03.2005
link
komentarz (1)

Wiosno czuje Cie huh ;)
Nie ma jak sloneczko od rana.. No pomine mroz wieczorem jeszcze...
Pare dobrych lat temu, za czasow dzieciaka powiedzmy... Nie obchodzilo mnie jaka jest pora roku... W zimie byly sanki na wiosne i lato co innego...
Teraz, im jestem starszy tym mocniej przezywam ta cholerna zime i juz jako desperat oczekuje ciepla...
Trzeba sie wyniesc z kraju... Kraju, gdzie pogoda chyba cos bierze, kraju gdzie za pare lat wszystko zamarznie...

Cos tam jeszcze bylo do napisania... Hmm vhyba, ale mi sie odechcialo ...

...

20:42 / 10.03.2005
link
komentarz (3)

Dzizes, moj pies byl kiedys taki malutki... Az wierzyc sie teraz nie chce ogladajac stare fotki...








...
21:59 / 07.03.2005
link
komentarz (2)

Chyba kazdy widzial pare dni temu w tv o tym jak to 'Pit Bull zagryzl swojego pana'...
Kolejna akcja, jakiej mi trzeba bylo eh... Kiedy wtedy pokazali psiaka w tv... Sorry, ale nie wierzylem, ze to mogl zrobic... Wystarczylo popatrzec sie na zachowanie psa...
Co sie okazalo... Typa zarabal inny koles nozem...
No, na miejscu znalezli Pit Bull'a (Red Nose swoja droga) i juz winnego mamy nie ... Szydera z tego TVN'u i ogolnie...
Tak czy siak dalej nic nie wiadomo co dalej z psem...
Wyslalem wiec pare maili, nie jako jedyny...
Dostalem odpowiedz z jednego... Od weterynarza w Poznaniu, ktory jak pisze "dementuje pogloski o uspieniu psa" ... Dalej, ze zgodnie z ustawa jest na obserwacji, ktora trwa 15 dni...
Powaznie (pomijajac psy) im wiecej ostatnio mam okazje ogladac TVN i reportaze, tym gorsze mam zdanie o tej stacji...
Pomagaja chorym dzieciakom, luz.. Ale te reklamy typu: dzieciaki recutyja wierszyki, a po nich wypada gluchoniema dziewczynka... To juz jest wzbudzanie litosci z wykorzystaniem tragedii dzieciaka...
Za jakis czas jak rozdeptasz robaczka na chidniku, TVN tam bedzie i nie bedziesz mial zycia...

Poza tym... Fajnie wychodzic z psem 5-6 razy dziennie i zapieprzac w zaspach po kolana (doslownie) ... Fajnie, ze zima robi sobie jaja... Poza tym moze zobacze wielkanoc w zaspach sniegu po pas...

...
21:03 / 02.03.2005
link
komentarz (1)

No coz... Mam pilota do TV, ale przeciez ledwo patrze na tu pudlo... Cos typu kiedy nie ma irytuje, kiedy jest nie wiadomo po co...
Ostatniego dzialajacego Teq zjadla dawno temu, ale baterie zostawila...

Tupac - 'Resurrection' ... Watpilem, cholera zaprawde powiadam watpilem, ze bedzie mi dane widziec tak mocno dobry dokument...
NIe tylko dlatego, ze o Pac'u... Szczerze to jakby dokument Pana Shakura i swiecie i wszystkim co sie dzieje... Sam jest tam narratorem...
Naprawde kupa dobrej roboty... Kiedy sie oglada przychodzi pytanie : 'ten typ moglby byc tym zasranym prezydentem spokojnie'...
Warto na to looknac...

Back to tha oldschool - 2Pac ' Part Time Mutcha' ' ...

...

23:08 / 25.02.2005
link
komentarz (5)
Jak to sie mowi... Minelo 22 wiosen ?
Jakos tak dziwnie, bo rano kalendarz na kompie wyswitlil mi 'Dzisiaj Sroda Popielcowa".. Noo, ok...
Poza tym leje na chyba juz wszystkie okazje theh...
Potrzeba mocnych beteryjek, a tym lepiej z dobra ladowarka...
Za chwile ktos mnie poklepie po plecach (nie, nie 'dobre kasy') mowiac 'spoko stary, zycie zaczyna sie od 30-tki' hah... Jak sie ma od niej zaczynac to i na niej sie konczy - wiadomo prostata itd...
Olac cyferki... Still waitin' for payback ...

Dobra Game jest nie zly... Ale zjadajace go minusy maja ten sam powod, przez ktory sluchalem 1szy raz dopiero dzsiaj jego plyte - 50 cent... Za duzo szczekoscisku na plycie... Na plus dwa kawalki z Nate Dogg (ale slabe i tak)...
DRE ma nosa do talentow powiedzmy - talentow na kase i slawe... Bity Dre, nadal przemilo slucham ...
Tylko czemu widzac feat. z Eminemem omijam numer szerokim lukiem, a moze to proste...

Prezent dla matki oczywiscie przez poczte nie dotarl na dzsisiaj...
Licznik wykopow kundlami podczas tej ceczki Teq wzrasta do rangi wystrzelanych w Rambo...
Ale to co najwazniejsze, co wymagalo zmian pewnych - zdrowie... Na szzcescie ciagle na plus...

...

00:22 / 23.02.2005
link
komentarz (1)
Kurde kawalek z soundtrack'u 'Honey' z nate Dogg'iem radzi - 'Ooh Wee'... pamietam, ze to ulubione haselko Ras Kass'a ;)






Ot takie moje coolwiek na kubek prezent ...

...

22:05 / 19.02.2005
link
komentarz (1)



Kto może coś takiego powiedzieć : "Kocham Cię" ? Co dzieje się w duszy, gdy mówię to zdanie ? Co dzieje się w duszy tego. do kogo to zdanie zostaje skierowane ?

Kto wypowiada je naprawdę, temu dusza drży. W niej zbiera się coś, co narasta jak wielka fala, i porywa go. Broni się, być może, przeciwko niej z lęku, nie wiedząc, dokąd go ona zaniesie i na jaki wyrzuci brzeg.

Także ci, do których to zdanie jest adresowane, drżą być może. Przeczuwają, co ono w nich zmienia, jak bardzo obarcza obowiązkami i ich życie określa na zawsze.

Jest w tym też lęk, czy wytrzymam i zgodzę się na jego zasięg i otworzę się na nie, niezależnie, czy sam je wypowiadam, czy ktoś je kieruje do mnie.

Jednak nie ma piękniejszego zdania, nie ma zdania, które nas głębiej porusza i głębiej wiąże z drugim człowiekiem.

Jest to zdanie pełne pokory. Czyni nas jednocześnie małymi i wielkimi. Czyni nas w pełni ludźmi.


[ Bert Hellinger ]


Damn right ...

...


23:05 / 17.02.2005
link
komentarz (1)

Dzizes, albo to ja sie wrazliwy zrobilem na wszelkie zapachy, albo farba, ktora maluja nam klatke schodowa jest specjalnie spreparowana do wytucia nas tu wszystkich...
Drzwi tak szczerze to cale gowno hamuja z tego smrodu z klatki... Podziwiem typow, ktorzy maluja te klatki stojac w tym syfie polowe dnia, naprawde nie dalbym rady za cholere dluzej niz 10min...
Oczywiscie bol lba, ale to akurat normalka od zawsze co do takich zapachow...
Jak bylem maly panietam, ze lubowalem w zapachu spalin... Ot, cholerny mieszczuch ;]
Co do samego malowania klatki... Pamietam, ze kiedys tam poruszalismy temat taki i chyba doszlo sie do wniosku, ze nie potrzeba, bo klatki u nas sa w miare... Ale mamy kacje odnowy bloku, wiec ok, dam rade z tym smrodem... Dzieki za dupne drzwi od klatki thah...

Moja starosc objawia sie ostatnio nawet w grach komputerowych...
NIe mam sily i nawet ochoty strzelac juz ludziom po lbach (kiedys to dusper odprezalo)...
Kurcze lapie sie przygodowek, gdzie kopie po dupie szare komorki i testuje swoja podziurawiona cierpliwosc...
Poza tym plywanie rybka i zjadanie mniejszych, a jak sie zje ich wystarczajaco duzo to moge te wieksze, ktore mnie gonily wczesniej... Takie zyciowe nie ?

Zapomnialem niestety zobaczyc na TVN'ie o Walesa vs. Radio-ma-ryja, a szkoda... Jak to napisal moj znajomy 'istnienie o. Rydzyka jest powodem do rozmyslen czy Bog nie zmienil skory i znaczenia' huh ...
Moze juz pisalem, ale oczekuje z irytacja snajpera, ktopry zalawi sprawe z Rodzynkiem...
Kurcze no, POlska zawsze brala przyklad z USA, wiec... ?

A na bol lba najlepszy jest Ibuprom... Nie, nie max... Zatoki :]

...



22:51 / 14.02.2005
link
komentarz (1)
Ciezko z tym dniem... Konkretnie z tymi "Walentynkami"... Dobra no, tradycja (nie nasza)...
Ale jaka jest roznica miedzy ta okazja w kalendarzu, a reszta dni kiedy sie ma kogos i sie cos do niego czuje... Jak facet olewa panne, a akurat w ten dzien lata z roza w ryju na kolanach, raczej bez zensu ;)

Ogladajac dzisiaj kolejny zdarty odcinek "NBA Action" dostalem dola w pewnym momencie... Dokladnie w tym, kiedy bylo o Yao Ming... Shit, Chinczycy nie dosc, ze pchaja swiat do przodu za pomoca techniki, to jeszcze doczekali sie swojej gwiazdy w NBA... Trzeba by tez zaznaczyc, ze malo ktory typ tam od nich ma taki wzrost, right?:)
Ja coz moge... Nie powiesze na scianie ani Tybanskiego, ani Lampe... Jako posiadacz kompleksu swojego kraju powiem szczerze, ze watpie w gwiazdorskiego i wymiatajacego Polaka w lidze NBA...
Z Afryki i innych zakatkow swiata sa zawodnicy, ktorzy zostaja w hitorii najlepszej koszykowki swiata... Jednak nasz kraj, ktory spokojnie moglby hodowac dobrych graczy daje dupy jak to w sporcie przewaznie...
Trybanski i Lampe, fajnie... Ale czy u nas jest niemoliwym wytrenowac i wepchnac do Draftu takiego polskiego Nowizkiego czy Yao...
Moze kiedys zawiesze gwiazde Polaka na scianie w koszulce NBA, ktory wychodzi w 1-szej piatce?.. Moze moj wnuk ?...

Zdarlem ostatnio klasyke spranych komedii - "Czacha Dymi"...
Chociaz na poczatku irytuje to pozniej sie rozkreca i wywoluje naprawde blyskawiczne szydery na dluzszy czas...

...

13:27 / 14.02.2005
link
komentarz (1)

I gowno z tego, ze dzis mamy Walentego ...
Jakos nie widze uchachanych ludzi na ulicach, jakos mi raczej ta okazja wisi... W sumie po cholere ona kiedy jest zbedna huh...

Brac mi to biale cos spod nog juz calkowicie... Dawac sloneczko, ciepelko i zielona trawke... Czekam na te niby tropiki, jakie maja byc...

Poza tym... Nic ani poza anit tym...

...

22:37 / 13.02.2005
link
komentarz (2)
Ty! Chwile Cie tu nie bylo...
21:18 / 14.01.2005
link
komentarz (2)

Niech mnie ktos obudzi, bo chyba od tygodnia spie non stop... Oczy otwarte i chodze, ale w srodku poprostu smacznie kimam...

Byl jeden dzien kiedy pogoda byla calkiem wyczesana, ze sloneczkiem... Wybieralem sie juz na kosza i kupa z tego wyszla...
Jeszcze w poprzednim roku mialem chec do kosza, a w tym cos czuje odmiennosc w tym kierunku... We'll see...

Skorke mialem zrobic na nloga... Nic narazie ztego... Ciezko cos takiego tworzyc spiac to raz.. Dwa znowu problemy z przelaniem mysli w glowie na kompa...

dawac mi to lato no... Nawet jak sam, to sam bede siedzial na schodach itd... Stesknilem sie ;]

Gra " Shisen" mistrzostwo dla umyslu ;)

...

23:42 / 10.01.2005
link
komentarz (1)

Nudny jestes nlog... Trzeba Ci strzelic za jakis czas chyba skorke wlasna... Moze pomoze ?
22:27 / 07.01.2005
link
komentarz (1)

Jakie to sny potrafia czlowieka nawiedzic...
Ten, w ktorym grajac w lecie na boisku zapakowalem jaky to nic nie znaczylo dla mnie.. Eh, jak za dzieckaka - niespelnione marzenia ;)
Wydawalo sie, ze pol nocy napierdzielalem pakami... Tak wysoko nad obrecza jak 'Hook' ;)

Drugo to juz dziwny... Kryzys wieku mnie dopada czy co?... Mialem dzieciaka... Dzizes... A jaki bylem uradowany szkoda nawet pamietac...
Uznam jako schiz taki sen... Szkoda gadac i czemu ja go pamietam do tej pory ?

Pogoda... Nie ma sensu rozwijac, wiadomo... Plus ciesnienie, przez ktore znowu chodze z zwarotami w glowie.. Styl karuzeli all day rulez..

...

23:13 / 03.01.2005
link
komentarz (3)

Nowy Rok... Jak zawsze mam nadzieje (naiwna?), ze bedzie lepiej niz w tym, ktory zostal gdzies z tylu...
Sylwestra spedzilem jak chcialem i potrzebowalem... To najwazniejsze... Odzylem dzieki temu psychicznie, ogolem w przod poprostu...

Moje poklony dla Dimetius "Hook" Mitchell ... Szkoda, ze przez dragi wielki talent sie zmarnowal i wyladowal za kratkami...
Dobry kumpel Payton'a czy Kid'a nie mial szczescia dostac sie do NBA...
KOles, ktory przeskakiwal samochod jakby to byla rzecz prosta... 360 nad rowerem i inne akcje, ktore otwieraja gemby...
Filmik o nim sciagalem... Sam nie wiem czemu... Gdyby nie to, chyba bym niestety nie wiedzial o takiej legendzie jak 'Hook'...






...
16:13 / 31.12.2004
link
komentarz (2)
Wszystkoego najlepszego na Nowy Rok...
Notka po szybkosci tak jak to moje dzielo nizej :]









...

23:36 / 30.12.2004
link
komentarz (2)

Trzeba isc spac wczesnie, bo jutro nie wolno i juz... Kiedy sie poloze spac w Nowy Rok? ... Malo wazne i nie mam pojecia ;)

Rok 2004 byl w sumie do dupy i o nia sama go rozbic.. Mam nadzieje (jak zawsze nawiniaku), ze ten kolejny bedzie lepszy...

Rozprawek nie ma sensu walic... Komu by sie chcialo... Bylo dobrze i bylo zle, bylo nijako.. Srac na to...

Keep goin'...



20:57 / 26.12.2004
link
komentarz (1)

Swiateczne dni ze swiatecznym humorem i samopoczuciem... Jak zwykle niby, ale w tym roku gorzej, jak wszystko inne...

Inna sprawa, ze w tym roku bylem jak Mikolaj u kuzynow... W cholere gier, bajek etc. Nie wiedzialem, ze to moze sprawiac taka przyjemnosc, sam usmiech i ping-pongowanie na widok np. rybek z ferajny... Milo...

Jednak samopoczucie bylo na tyle wredne, ze po zmuszaniu sie do usmiechow i grania 'wszystko ok' u rodzinki... Po powrocie do domu nadawalem sie tylko do wyplucia...
Glod tez dawal swoje... Wszyscy sie opychaja w te dni... Ja sie tylko gapilem na to, czulem zapachy, a po powrocie do spokojnego domu malo sie nie zadlawilem zarciem...

Dzisiaj panika od samego rana w domu... Brak kawy... Matka zdarla mnie z wyrka, kazala isc z Tequila, ktora spala jeszcze razem ze mna... Czyli isc z psem po cokolwiek wspolnego z kawa i kofeina...
Kioski pozamykane (z besia mnie przeciez nie wpuszcza do sklepu), a jak otwarte to bez kawy ... Kolejne uroki swiat...
Wygrzebalem szaszetke 3 w 1 i z szyderczym usmiechem pilem... NIe lubie swiat, wiec nie jestem w nie lepszy niz w inne... Wiec gorszym czemu by nie :]

Starzy zajarali sie konsola do gier... Moze po Nowym Roku urodzi sie z tego jakas PS2 :>

Ogolnie to kiedy przychodzi godzina ok. 22 nie mam sil na nic... Przeczekac ta pieprzona zime... Pozniej dzieki ciepelku, powietrzu i sloneczku wroca sily...
Narazie, pomimo od dluzszego czasu totalnej zmiany... Chill ...

...

20:11 / 24.12.2004
link
komentarz (2)

Dalem rade... Wigilia poszla sie... Minela ;)

Na szczescie wiekszosc spedzilem w pokoju kuzynow ogladajac jakies pierdoly, sluchajac wyobrazni dzieciakow i majstrujac przy kompie, zeby Shrek poszedl huh...
Dziadek w tym roku znokautowal wszystkich... Zawsze cos tam paplal przed zarciem, ale nie dlugo...
W tym roku wpadl z gazeta (pewnie jakis brukowiec koscielny) i zakomunikowal, ze dzisiaj moze byc troche dluzej...
Mialem msze w domu... To mieli powtarzac wszyscy, to on czytal... Nogi w dupe wlazly i wyskubalem sobie polowe brody z nudow...
Poza tym, tyle zarcia wokolo... Eh, a ja nie mialem ochoty jesc w takim tlumie... Ucieklem do domu i po tej kapuscie z grochem jestem dzsiaj niebezpieczny :]

Z glodu wczesniejszego leb rozbolal... Kawy w domu nie ma i zyj tu...

Dzisiaj dowiedzialem sie, ze 'notatki jak nagrac plytke' moga miec nawet 4 strony... Kuzyn majacy dopiero isc do szkoly uczyl mnie angielskiego pol godziny... Na koniec zapytal sie 'jak ja sobie dam rade jak jego nie bedzie' (?)

...

20:50 / 23.12.2004
link
komentarz (1)

Przez caly dzien spalilem dwa papierosy... To teraz fajsze jak oglupialy, eh...
Raz wstret do palenia, raz zjadanie papierosow...

Swieta... Ciezka sprawa do skumania dla mnie ... Gdyby tylko bylo to mozliwe lataly by mi takie daty komopletnie...
Moze mam taki stusonek, bo z moich doswiadczen to takie okazje, kiedy jest duzo udawania... Zalezy pewnie od rodziny etc.
Zwolennicy swiat maja z nimi za pewne mile wspomnienia kazdego roku... Dla mnie to nastepne pare dni do spedzenia u babki z zacisnietymi czasami zebami...
Mam tylko nadzieje, ze znowu nie opeta mnie szydera przy tych modlitwach, ktore z zapalem sekty odprawia wiekszosc rodziny...

Net na szczescie smiga juz bez zaciec... Milo bylo wczoraj zobaczyc dobry transfer sciagajac z serwera microsoftu - ponad 800/s... Szkoda, ze tak jest tylko na wybranych...

Nowy klip Xzibit'a - ' Hey Now (Mean Muggin)' dobra szydera momentami...
Pit scigajacy pudelka ... Swoja droga, to kazdy raper z "X" w xywie ma Pit Bulla ? Ten z klipu sliczny Red Nose swoja droga :]
Typ na imprezie aka. maczo tez daje rade ;]

Ksiazka o Pit'ach przeczytana... Jest mi dane znac jednego z pierwszych, ktorzy sprowadzili ta rase do Polski...
Historia powstania rasy robi wrazenie... Nie tylko z faktu posiadania takiego psa...

...

21:40 / 22.12.2004
link
komentarz (1)

Zanim zakupilem nagryware dvd mialem problem z wyborem pomiedzy dwoma modelami roznych firm... Lite-On a NEC...
To co przyczynilo sie troche do wyboru Litka teraz mnie moze jedynie cieszyc ...
Kupuje nagrywarke, ktora plyty DL wypala z predk. 2,4x... Wypadaloby miec 4x, bo to teraz najszybciej... Kiedy kupowalem nagrywarke na necie byl juz bios do niej podnoszacy predkosc nagrywania wlasnie do 4x...
Dla porownania Nec oferowal taka predkosc kosztujac za to duzo wiecej...
Lite-On to taka firma, ktora chyba najlepiej dba, zeby swoimi biosami polepszac sprzecidla i to na odleglosc ...
Na marginesie to w chwili obecnej predkosc nagrywania plyt DL jest mi nie potrzebna... Plyty dvd pojemnosci 9 GB kosztuja ok. 50zl (sic!)...

Znalazlem ostatnio pewna pierdole... Jesli juz zalozylbym cos na szyje, to wlasnie cos takiego...
Szkoda, ze jest u nas tylko pare sztuk i ludzie sie zabijaja o to, bo podobno nosi jakis pieprzony Creed ;|
Jak cos, to chce pod choinke (ktorej nie mam) na swieta (ktore mam w dupie) od Mikolaja (ktory mnie wkurwia) to : Link

Cisnienie znowu daje mi po dupie...

...

20:57 / 21.12.2004
link
komentarz (1)







:)

20:28 / 20.12.2004
link
komentarz (4)

Po wyczyszczeniu kompa od srodka przyszla pora na cos gorszego - klawiature...
Odkladalem to do dzisiaj... Wczoraj polowa klawiorow nie odskakiwala po wcisnieciu...
Tona srubek, tasm, plytek bla bla... Talent do szybkiego rozkrecania za dziecinstwa pozostal, tak jak ten drugi - problem ze zlozeniem pozniej :]
Najpierw z klawiatury multimedialnej byla zwykla... Wszystkie dodatkowe klawisze nie dzialaly, huh... Pozniej nic nie dzialalo, az w koncu klnac na caly dom jest jak nowa :>

Wczoraj wieczorem grzebalem godzinami w kompie wujka, dzisiaj w klawiaturze... Dosc...
Logitech za bardzo modzi, a Koreance skladajacy to wszystko maja male lapy i im latwiej :P

Jakby bylo malo tego, ze ida gowniane swieta to jeszcze posypalo tym sniegiem...
Trzeba jakos przezyc dni, kiedy ludzie zachowuja sie dziwnie i ciesza sie cholera wie z czego :)

Dalej nic mi sie nie chce... Dalej mi z tym dobrze ...

...

14:07 / 17.12.2004
link
komentarz (1)

NIe wiem co sie dzieje z tym cholernym netem... Trzeci dzien juz co chwila wcina mi net i poki nie zrobie znanego nam z Dami - resetu modemu to kupa, a nie net ;
Slzag mnie trafia i szukam innego mozliwego dostepu do netu... NIe da sie z taka Dami czy Vectra pierdolona...
Na Chello narazie liczyc nie ma sensu, ze sie pojawi i to jeszcze na Baranowce... Neostrade moge olac mocnym sikiem za debilskie limity sciagania...
Widzialem gdzies reklame dostepu do netu przez satelite Astra... Promuje to Onet i cos tam jeszcze... Trzeba bedzie zobaczyc co to, bo transfer 1024 wiec cena moze jedynie nie zadziwic...

Poza tym nic mi sie nie chce - NIC !

...

13:18 / 13.12.2004
link
komentarz (2)

Ostatnio czuje sie jakbym ciagle w polowie spal... Malo kumam, a za to nadmiar mysli w glowie powoduje schizy przerozne ...

Szybkie wstawanie i z zamknietymi oczami ubieranie sie, zeby wyjsc z psem bywa uciazliwe w zimie... Tak zimno na zewnatrz, marzy sie goraca kawa, a najpierw trzeba dac rade na spacer...
Jeszcze dzisiaj sasiad kazal mi biegac po katce w gore i dol, bo sie zacial w domu...
Znajac go to pewnie go zona zamknela od srodka, zeby nie pil... Otworzylem mu, niech chlop pije jak potrzebuje nie ;)
Listonosz z przesylkami czeka na mnie pod klatka... Boi sie psa, eh ...

Film 'Starsky & Hutch' jest w sumie z deka sprany... Z tymi dwoma aktorami jakby inaczej... Snoop aka. 'Misiek' w nim szydera...

Ten net dzisiaju ssie, ze szkoda gadac... Zrobie kiedys krzywde tym z Dami, o sorry z Vectra thah...

22:45 / 10.12.2004
link
komentarz (2)

Tony kurzu w nosie, oczach, shit wszedzie... Do tej poru w moim pokoju unosi sie kurz huh...
Na poczatku sprzatanie burdleu na biurku, ale to przezyc mozna...
Kiedy czyscielem drukarke naprawde mialem banie jakim cudem ona drukuje jak nowa... W srodku szkoda gadac co bylo, moj podziw naprawde ;]
Wlasciciel taki niedbalski cholernie, ale sprzet daje rade...

W sumie chyba bym nie ruszyl dupska i nie wpadloby mi do lba cos w stylu "a moze posprzatasz?" ... Raczej na pewno...
Jednak zeby za jakis czas odsunac biurko i dostac sie do kabli z tylu, nie bylo innego wyjscia... Ja tak nienawidze porzadku ;

Nie zdawalem sobie sprawy z szoku poki nie otworzylem obudowy od kompa...
Na obudowie kurz wygladal jak proch i przybral ladnych ksztaltow ...
Nie mam pojecia skad sie tam to wszystko wzielo... Przez dwa lata nie otwierania kompa moze ?
Jaky tam tak nie wialo to pewnie bym pare pajakow znalazl theh...
Ludzie czyscie swoje kompy, bo inaczej to grozi zalamaniem :)

Litek chodzi jak burza... Jeszcze lepiej po dawce najnowszego firmware'u...
Bardz dobsz... I fakac Media Markt...

Kurz z ketchupem czy majonezem ?

...



12:39 / 09.12.2004
link
komentarz (1)

Bezmyslnosc, a co ja tu bede lekkich slow... Jeszcze raz...
Glupota i niedojrzale pierdolniecie niektorych ludzi potrafi wkurzyc... Pozwala nie zapomniec o ludziach, ktorzy nie nadaja sie do posiadania zwierzaka... Choc pewnie im sie zdaje inaczej...
Tak wiec cisnienie podniosla mi znajoma wlascicielka psiaka, z ktorym moja Teq sie bawila...

Jakims cudem koles, ktoremu zostawila tego psa 'na chwile' znalazl moj mail na necie, forum o Terrierach typu Bull dokladniej...
Mial pare pytan, tez z Rzeszowa, wiec luz...
W gadce okazalo sie, ze ma Lucky'ego i ze to 16-to latek z B2 huh...
Panna poleciala z nim nie zle... Na dwa tygodnie, no gora miesiac pies mial byc u niego...
Niedosc, ze facet zielony raczej kompletnie o tej rasie to w domu rodzice psa nie chca...
Wczoraj panna do niego dzwoni, ze do Polski juz nie wraca i nie moze zabrac do siebie psa... Wiadomo, ze ja bardzo duze problemy z przywiezieniem psa takiej rasy do tego kraju... Poza tym szkoda slow...
Widac kiedy jego starzy to uslyszeli postanowili twardo, ze pies ma zniknac...
Spotkalem sie wczoraj z typem, glupi to on nie jest i raczej normalny w porownaniu z debilami, z ktorymi byl...
Takim oto sposobem ja musialem poinformowac, ze pies ma wade wzroku, czym go karmic, dlaczego robi tak i tak...
Niestety szukam dla tego biedaka czwartego wlasciciela... Ludzie sa do dupy...
Ta panna lepiej niech zostanie poza krajem, ale i tak kiedys moge zawitac do Angli :]

Poza tym znowu te goraczki z kosmosu lapia co jakis czas... Daje rade, huh...
A w Media Markt jest nagrywara dvd, nad ktora wlasnie mysle... Nie wiem tylko czemu tak czy siak ten sklep nie jest miejscem, do ktorego bieglbym momentalnie...

...
13:46 / 08.12.2004
link
komentarz (3)

Uwaga, bede rodzil... I to pewnie czworaczki, huh...
Bol brzucha zabija od rana... Omijam juz smaki na chipsy, a chcialem dobrze theh...

Musialem wczoraj zaplacic dupkom z Allegro... Meczenie mnie mailami olewalem, ale jak mi przyslali poczta wezwanie do zaplaty pod smieszna grozba firmy windykacyjnej, dalem za wygrana...
Zjedza Cie za 11zl poprostu, a gdyby to bylo np. 9zl to cisza huh...

W tym tygodniu moze udoskonale swojego kompa o nagryware dvd... To w planach bylo od juz jakiegos czasu, a kiedy te sprzecidla tak poszly w dol cenowo czas czytac testy i zapoznawac sie z modelami...
Pewnie bedzie Lite-On 1633S, Nec za drogi, a za firme placic nie lubie...
Tyle rzeczy do zgrania z dysku, ze same plytki 700mb naprawde dobijaja konkretnie...
Poza tym skocze do wypozyczalni i skopiuje sobie bez nerow jaki film zechce :]

Wlasnie tu slysze, ze sie zle dzieje ... Ale to nie sprawa na nlog'a... Eh...

...


21:56 / 06.12.2004
link
komentarz (1)

Szkoda, ze nie da sie utrzymac przyjemnosci za dziecinstwa... Jak wlasnie 6-go grudnia - Mikolaj...
Lecacy licznik lat na karku potrafi tylko zabierac przyjemnosci, a dodawac problemow...
Taka data zostaje chyba na zawsze w pamieci, ale chyba majac ponad 20 lat nie zwraca sie tak wielkiej uwagi na Mikolajki jak kiedys...
Kurde, ja udam glupa... Polozcie mi tylko nie wiem cukierka pod poduszke jak spie :]

pamietam, ze oprocz prezentow pod poduszka dostawalem rozge... Zawsze w tym samym miejscu, zawsze u babki w domu... Dlaczego? Byla karteczka, ze sie nie modle i nie chodze do kosciola huh ;)
Rozga tez fajna byla, mozna bylo przypieprzyc kuzynowi np...

Portale internetowe, a dokladniej te katolickie przechodza samych siebie :)
Fakty, TVN i jako ciekawostka na koniec - bunt takowego portaliku przeciwko wykorzystywaniu Sw.Mikolaja do zarabiania kasy etc.
Dlaczego mam wrazenie, ze tacy ludzie chca chyba udawac, ze nie widza co sie od dawna dzieje wokolo...
Co z tego, ze Sw.Mikolaj mial inna czapke niz ten teraz... Moze pomponow nie bylo, albo nie byl trendy...
Bezsens, a to czy ktos bedzie wiedzial skad naprawde Mikolaj nie zalezy od ludzi z reklamy...
nawet biednego brodacza z ciezkim workiem na plerach sie czepia...

Dwane Wade pokazuje, ze jest naprawde wymiatajacym typem...
Szkoda, ze w tloku Le Bron'ow i Anthon'iakow zostal w tyle... Powinien sie liczyc i to mocno z dwojka wymieniona wczesniej...
Rozgrywajacy, od poczatku 1sza piatka, bardzo duzo wnosi do druzyny... Podaje, rzuca z kazdej pozycji, pakuje i naprawde imponujaco jak na ta pozycje i wzrost, blokuje pod samym koszem !
Jones staje sie dziwny... Facet, ktory mu ucieka i pakuje wzbudza u niego smiech... Whut a fuck?
Ogladajac te Nba action'y szczerze nie jestem chyba jak narazie wskazac druzyny, ktora nie ma szans na play-off... Z tych ,o ktorych bylo...
Miami tez tam widze... I troszke wyzej niz do tej pory mam nadzieje...

...


22:24 / 04.12.2004
link
komentarz (2)

A piwo ma byc piewm... Poprostu wczoraj ukradlem starszej Reds'a Red - tego malinowego i sie zalamalem...
Nie nadaje sie do takich odmian cieczy, ktora u mnie plynie wiekszymi ilosciami niz krew chyba :P
W lecie to ja jestem w stanie wypic jedego (jednego!) Reds'a, ale tego starego, dobrego... Malinowy get out! Po nim jest party is over teheh...

Jaram sie ogladajac Nba Action, powaznie... Tyle czasu nie moglem ogladac, a program zawsze byl dobry... dzieki torrenciakom mam na bierzaco kolejne programy...
Do tego doszedl film "Battlegrounds - The King of the world 2004" ... Walka jeden na jeden w kosza o tytul mistrza swiata streetball'a...
Metalowa klatka, 1 na 1 i brutalnosc, wszystko by wygrac... Dobry pomysl, ogladajac widze, ze czarnuchy z Brooklyn'u to twarde i ciezkie chlopaki w grze ;)
Dzisiaj ogladalem "Born 2 Ball"... Czyli ukazani znani i nie znani zawodnicy NBA (co do niektorych mam watpliwosci-nie znam)... Szczerze, Iverson w latach szkolnych wygladal szydzerczo :)
Takie mlodzieniaszki, ktorych sie albo po twarzy,a lbo po zagraniach ponzawalo...

Zdecydowanie czekam na chwile posiadania nagrywarki dvd, bo zwykla na plytki cd to nie wyrabiam z nagrywaniem... Torrenty chodza jak szalone poprostu huh...
Jeszcze tylko wmontowac moja stara nagryware wujkowi i zabrac PS1 plus wszystkie gry i interes ok :)

...

13:41 / 29.11.2004
link
komentarz (2)

Podobno faceci sa prosci huh ;)
Jednak dla faceta chyba najbardziej sprana instrukcja jest ta od niego samego...
Czasami zdaza sie ktos, kto te hieroglify odszyfrowac potrafi, to jak z kodami dna - sa rozne ;)
Zeby skumac kobiete trzeba sie nauczyc ja 'czytac'... Predzej czy pozniej i tak natrafisz na cos niezrozumialego i zajdzie potrzeba skorzystania ze slowniczka... Zeby ten slowniczek zechcial podac odpowiedz trzeba zadac pytanie podstepne, ale czytelne ...
Pewnie zycie na Marsie bylo proste, a na Wenus juz pomerdane :)

Dziwne rzeczy sie ze mna dzieja ostatnio... Ochoty i ich brak na rozne rzeczy czasami sa jak wywalenie mnie na druga strone i obrocenie 180...
Jednak odkad toleruje te zachcianki i tak samo brak na cos checi jest mi lepiej z tym...
Ciekawe co z tego za tresciowy farmazon wyjdzie, ale whateva :)

Ostatio moje bateryjki zostaly troche doladowane... Brakowalo mi czegos... Czegos co jest w sumie niczym niezwyklym, ale jesli trafionym to budujacym...
Pare z tych puzzli moich, ktore odlecialy kiedys tam trafilo na swoje miejsce... Dziur zostalo jeszcze troche, ale ja tam nigdy nie mialem cierpliwosci do ukladania ...

Czyli ... Ide zjesc lazanki i wszystko jasne thehe

...
19:11 / 27.11.2004
link
komentarz (7)

O to ja nloga mialem? Zapomnialem przypadkiem huh ;)

Wydaje mi sie jakby to bylo tydzien temu, kiedy tutaj zrzedzilem kiedy ta wiosna bedzie i lato... Rozpamietywalem sie o krotkich spodenkach sloneczku i ciepelku...
I co ? I gieeowno to posrane lato robilo sobie ze mnie jaja i schowalo sie, a pozniej zapomnialo jak wyjsc i zdechlo...
Znowu biala kupa gdzie nie spojrze, zimno i moja charakterystyczna w tym klimacie handra gigant...
Chce wypieprzyc stad i taka pogode ogladac tylko na fotkach najlepiej D'OH!

Przez moje akcje typu 'wywietrzyc pokoj i suche powietrze' mam od nocy wizyty goraczek, masowe...
Wylaczylem kaloryfer, bo suche powietrze od niego bylo podobne do wdychania ton kurzu...
Mokry recznik w celu zapobiegania lezal na kaloryfku 5min... Teq pozniej sie zajela...
Wiec dodajac do tego 'podworka w pokoju' po 4-5 spacerow z psem bez kurtki i niczego na zimno... Choroba, starzeje sie... Kiedys nic mnie nie lapalo...

Polskie dokumenty sa przewaznie na dobry poziomie i ciekawe... Jednak dokument o nielegalnych wysciagach samochodowych ala 'szybcy i wsciekli' jest raczej kiszkowaty...
Tytul nawet podobny - ' Szybcy sie wscielki' ...
Jest podzielony na czesci, ale niestety ta, ktora najbardziej interesuje czylio nielegalne wyscigi, tragedia... Patrze i nie wiem co ogladam... Nagrane amatorska kamera dzwiek wiatru i silnikow polaczony z mistrzowska gra aktorska przez swiatla samochodow ?
Juz i tak nudnawy dokument "I'm a street racer" z MTV bardziej zajmujacy...
Wiec moze kiedys zmecze calosc, moze przez moje nastroje mega wybrzydzam...

Mialem sciagac mecz Miami vs. Detroit, ale kibicuje zbyt spokojnej druzynie, bo nikt nikogo nie pobil ;]
Czekam na nowe Nba Action, zeby przyjzec sie dokladniej mortal kombat w wykonaniu sir. O'Neil & Artest :)

Grzanca bym sobie z piwa zrobil... Jak to bylo... Do garnka z gwozdziami ? :P

...

13:12 / 24.11.2004
link
komentarz (1)

nienawidze tej pieprzonej zimy... Wybylbymn gdzies, gdzie jej nie ma nigdy i zapomnial o tym calym bialym gownie...
Walcze z zakladaniem kaliruchow ostro, ale coraz gorzej wytrzymac spacerki z psem... Tu mi kolana zamrozi, tam cokolwiek podwieje huh ...
Wszystkiego sie odechciewa poprostu i leje na to czekajac na wiosne ;)

Przypadkiem odkrylem zrodlo ogladania meczykow i Nba Action... Lekki rogal na ryju, bo kupe czasu nie widzialem pelnego meczu ...
Dzieki Nba Action wie sie what's goin' on ;)
Przezyje nawet to, ze sciagac musze... Nie jest zle, Jones, Davis i reszta - widze was znowu :P

Gdzie ja te kaliruchy polozylem :|

...
23:32 / 21.11.2004
link
komentarz (2)

Czasami oprocz przegladania sobie aukcji na Allegro lubie poczytac sobie komentarze sprzedajacych ... Najbardziej te negatywne...
Mialem kiedys szczescie trafiac na stosunkowo mlode konta, gdzie negatywy byly szydercze...
Jednak cztajac ostatnio odpowiedzi na takowe przez Supersprzedawcow - szczerze krew zalewa momentami...
Takiego tytulu jak 'super' na allegro nie mam, ale widze wplyw tego na ludzi...
Koment negatywny napisany w taki sposob, ze tylko idiota bedzie staral sie wypierac - milczenie zlotem i respekt za skopanie dupy oszustowi dla autora...
Jednak super-duper-sprzedawca jak w innych nie zawodzi... Wyzywa kazdego, kto mu taki koment zafunduje od debili, idiotow etc, bla bla...
Allegro to naprawde czasami extra miejsce na zakupy po okazji, ale sprzedajacy maja przewielkie szczescie, ze sa na odleglosc... Za takie cwaniakowanie wiekszosc z nich chodzilaby polamana... Chociaz net to net, w 4 oczy pewnie 7-% by sie osrala huh...

Ogolnie to sprzedam malo uzytego przez zycie emeryta...
Dlaczego malo uzywanego? Tlumacze cyctatem : "Jak mozna wydac na zakupy okolo sto zlotych?! Na co to komu?! Bede sam robi zakupy i nie kupowal tego com wy!"
Czyli ziemniakow, chleba i innych pospolitych produnktow bez oznaczenia "Jedynka" null ... Szydera ze smutkiem...
Dobra oddam go za darmo no... Naczytalem sie za duzo allegro i chcialem wciskac bubla huh...

...

19:52 / 20.11.2004
link
komentarz (2)
Ci sie dzieje ostatnio z tym netem ?! Juz nie chodzi wylacznie o moja Vectre aka. U wanna belive in bullshit ...
Tu strona padla, tam forum zaginelo...
Pliki, ktore sciagam gina w akcji, wszystko szaleje...
Mail od admina 'skrzynka.net', ze wystapilo powazne spiecie na ich serwerach... Pogoda or whut ?

Poza tym jestem zalamany... Nienawidze zimy i tego calego bialego gowna w okolo... Nie lubie grac na zebach, stawac sie Tony Hawkiem podczas spacerow z psem i baniowac sie czemu kiedys widok sniegu mogl mnie cieszyc huh...

W NBA sie dzieje cos nowego i ciekawego... Szkoda, ze filmiku sciagnac nie moge - bo znikl nagle ...
Rzucaja sie, ze sportowcy maja dawac przyklad... Cala ta gadka o dzieciakach...
Po pierwsze zapomina sie czasami chyba, ze zawodnik takiego Nba jest tez czlowiekiem... Po drugie gdzie te dzieciaki zyja...
Po co te lamenty nad nimi, skoro w takich Stanach przecietny dzieciak widzic tragiczniejsze akcje, a Ci z gett maja pod poduszka giwere...
O'Neil dobry punch :)

...

23:01 / 19.11.2004
link
komentarz (2)

Granie chyba powoli wychodzi mi bokiem... Lubie szukac perelek w filmach, sciagac i poprostu miec...
Tak "Full Metal jacket" Stanley'a Kubricnk'a mam na cd.. Tak samo "Spokojnie to tylko awaria" klasyk spranych parodii.. I inne pieedolki... Nowosci przewaznie wymiekaja przy starych dobrych klasykach...

"Casino" jeden z wyjebanych filmow z De Niro sie sciaga... :)
Tak samo Gridlock'd z Pac'em :]

3 godzinki z Fasola w 'Czarna Zmija czeka tak samo...

Uwielbiam nieleganle uroki netu... gdyby nie to... To po cholere go miec szczerze :]

Pogoda... Musze wogole cokolwiek pisac... Wiadomo...

...

14:39 / 19.11.2004
link
komentarz (2)

Doczekal sie ... Nanerwowal, knal przez swe niepowodzenia w sciaganiu, ale ma juz :] Ma Nba Live 2005 (to chyba jedyna seria gier, w ktorej co roku czekam na nowy 'rocznik')...

W sumie moje zrzedzenia o brakach doczekaly sie spelnienia... Wrocil konkurs rzutow za trzy, jest konkurs wsadow, all star weekend wyglada wkoncu jak powinien...
Tak jak czytalem wczesniej... Jesli chce pojarac sie pakami to akurat z takim moim 'pospilitym' Jones'em sie nie naszaleje... Za to Carterem na meczu gwazd wyczynia sie cuda-jego cuda...
Konkurs pak jest z deka upierdliwie trudny... Komp wyczynia cuda, a ja jako poczatkujacy maszcze huh...
Podobno jest 10, 000 mozliwych pak... Spoko, ze wiadomo jak je robic...
Music, jak to w Nba ... Mamy Hipa i mamy Hopa ...

Tak wiec mam co mekolic przed monitorem, niszczyc klawiature niestety, bo pad'em nadal cienko idzie...
Jest nie zle.. Nie zawiodlem sie...

Poza tym... Jak w stanie hibernacji... Nic sie nie chce kompletnie...

...

20:54 / 13.11.2004
link
komentarz (1)

Jakos ostatnio nie chcialo mi sie nic pisac... Tak na marginesie nic mi sie nie chcialo, ze wogole wstawac to szczyt...

Cos tam sie dzialo... Akcje z adrelaninka, ktora to ostatnio nie czesto czuje...
Byl wieczor, mgla otaczala prawie wszystko... Wierzowiec calkiem szydercza wygladal wchloniety w szarosc tam na gorze...
Wyszedlem na spacer z psem... Glucha cisza wokolo, malo widac... Podobalo mi sie, nie powiem ;) Rodem z filmu schiza...
Nagle z tej mgly wylania mi sie postac jakiegos typa z czyms (szalikiem?) na mordzie (a moze sie nie myl?)...
Zapytal, a raczej wymamrotal pod nosem czy mam papierosa... Nie mialem, ajakbym nawet mial to nie zwyklem czestowac baranow z szalikiem na ryju huh...
Wtedy uslyszalem haslo, ktorego nie bylo mi dane slyszec od lat...
"Zaraz sobie sam poszukam i co znajde to moje"...
Dzizes... Ja najpierw myslalem, ze jestem w 'Mamy Cie', albo ta mgla to cofanie sie w czasie...
Mimowolnie wyszedl ze mnie parsk szydery... Kolega 'batman' sie chyba zdenerwowal...
Teq, ktora stala gdzies tam za mna i wachala cokolwiek nagle znalazla sie przedemna z kompletem zebow na wierzchu i tym charalterystycznym wahadelkiem ogonem...
Nie wiem co mnie bardziej zaskoczylo... Glupota tego kolesia? Nie cofnal sie tylko zrobil pare krokow w nasza strone... A moze to, ze Teq po raz 1-szy zaatakowala? Jednak po kolezensku... Przerobila mu nogawke tylko...
Myslalem, ze mu noge amputuje czy co, tak darl ryja...
Jakby ktos widzial zjeba z jedna nogawka typu dzieci kwiatow aka. dzwony.. Let me know ;)

Na nast. dzien dorwal mnie pan Rudy... Pomylil sobie na poczatku z Murzynem... Pozniej darl ryja na pol osiedla : "Nowa Era !!!" :|
Teq tez go pogonila... Jednak wiecej rozumu jest w czaszce wypalonej przez wszelkiego rodzaju swintwa niz w panu szalikowcu...
Bywa zabawnie...

Jak naraze na swieta zapowiada sie cos, co moze pomoze mi znormalniec... Przydaloby sie....
Szkoda, ze to znowu nie jest tak jak byc powinno... Tam gdzie problemu nie bylo, tam sie zrobi spoko....

Ostatnio jestem do niczego...

...
12:23 / 13.11.2004
link
komentarz (3)









...

22:41 / 10.11.2004
link
komentarz (4)
Ucieszyla mnie wczorajsza wiadomosc od znajomej Moniki (wlascicielka Borysa - ojca mojej Teq) ...
Napisala mi, ze odezwal sie do niej koles, ktory ma 'siostre' mojej paskudy... Dobre to dlatego, ze sposrob 11 szczeniakow jak dotad nie mialem pojecia co stalo sie z innymi ...
Myslalem, ze do Rosji pojechaly... Matka Masza byla stamtad...

Wiec ogladam fotki jego suczki... O dziwo nie widzie podobienstwa z szokiem... Pysk chudy jak u jamnika :|
Myslae sobie, ze spoko byloby zagadac z typem jaki jet jego pies etc.
Wydarlem maila od Moniki i naisalem do niego co i jak zalaczajac fotki mojej Teq...

To co otrzymalem w odpowiedzi sponiewieralo mnie szczerze...
Az tu wkleje kawalki tego... Tragedia (czemu w calosci tlumaczyl nie bede, bo to nie psi nlog :)

--->

Siemasz,, niezla ta twoja suczka , przynajmniej leb ma
duzy , ,moja teza jakis maly do ciala , bo cialo ma
przyrezane ,znasz jakies cwiczenia na leb :) , moja sukcza jest
wlasnie w 50 dniu ciąży. :0 bede male , :P Jest wredna dziwką:P
Dla ludzi obojętna , dla psow takze i radosna do psuw , ale
każdą suczke dominuje a gdy stawia opur to zagryzsc chce :) temu
cieżko chodzic bez smyczy jak baby lazoł z malylmi szczurami i
jezcze sie trafi suczka to po wszystkim :) a w kagancu nie
bardzo hce biegac ale naucze niedlugo po ciązy.Jest szybka i
zwiina tylnie nogi zawsze miala wielkie . Twoja ladniejsza od
mojej


<---

Ja poprostu pobilem rekordy z rotflach :]

...

13:30 / 09.11.2004
link
komentarz (2)

Moje uwielbienie do psow nie pozwala mi ich obrazac stwierdzeniem pod czym jest pogoda...
W nocy mialem akcje rodem z horrorow... Okna i drzwi szalaly non stop, bo moje okno zamknac nie podolalby Pudzianowski...
Jak wkoncu nad ranem wkurwiony przypieprzylem w okno to zrobilem pobudke wszystkim w domu...
Zimno mi jak cholera... Ojcze wymien okna wkoncu...

Jestem pod wrazeniem formatu filmow " rmvb " ... Filmy potrafia zajmowac powiedzmy 280 mb, a byc bardzo dobrej jakosci... Czasami tylko troszke ciemniejsze, ale jest luz... Takim sposobem dre filmiki czesto z lektorem polskim i zmieszcze dwa filmy na jeden cd...
Lubie takie nowinki :]

Ogladalem wczoraj film " Raperzy z Malibu "... Ogolna szydera... Zaczyna sie naprawde szyderczo... Jednak nie wiem za jakie grzechy wpieprzaja mi tam wrecz idiotyczne akcje dziecinne... Jednak poszydzic sie da ...

Co do sciagania Nba 2005... Moj pesymizm to czul... Przy polowie drugiego cd serwer padl Damnit!

...


21:17 / 07.11.2004
link
komentarz (6)

Wszystkiego sie odechciewa... Z mocnym naciskiem na 'wszystkiego'...

Net tam niby smiga lepiej, niby mam nadal dobrego monstera z kompa (na emeryture i tak go nie wysle i odmlodze), a mam dosc tego monitora i wszystkiego co z nim zwiazane...

Stwierdzilem juz chwile temu, ze ogladanie TVN'u to zgoda na pranie sobie mozgu reklamami i nie tylko...
Jakos moj mozg nie potrafi sie przystosowac do ton tego shitu... Do tego nasze reklamy stoja na poziomie raczej tragicznym - nastawionym chyba glownie na kury domowe i ludzi, ktorzy malo mysla (wola za pomoca reklam podejmowac decyzje) ...
Tu mam babe, ktora wrecz irytujacym glosem panikuje, ze 'nie odprowadzi do szkoly Macka !'...
Mamy idiote idacego po benzyne, a wracajacego z glupkowatymi napojami - plus mamy glos typa, ktoremu zrobilbym krzywde za wlasnie sam ten glos...
Jest i panna, ktora pijac sok z kartonu powoduje u facetow efekt zwany 'wigwamem', a gratis dodaje nam oczytanie (wkoncu my tylko za dupami sie ogladamy, po co czytac nie)...
A te reklamy gdzie panna wylewa typowi sos czy jakiekolwiek inne gowno na biala koszule ... Przeciez gdyby w Polsce cos takiego mialo miejsce to ta panna w odpowiedzi dostalaby strzala w ryja za niszczenie ubran (od zony i rownie mozliwe typa)...
W importowanym reklamach ze swiata nie mamy tak 'polskich zachowan', ale mamy za to baranow rodem z telenoweli i z nieudolnym polskim dubblingiem (wkoncu jak do tych pokrak podlozyc glos?!) ...

Tak to wlasnie mnie poniewiera przed telewizjadem, a najbardziej przy tym pieprzonym TVN'ie... Gdybyscie nie dawali mi powodu do wyrzucenia telewizoru przez okno bylibyscie calkiem dobra stacja...
Sa i dobre reklamy, jednak ginal w gaszczu tych odsylajacych do lekarzy specjalistow...
Jako jeden przyklad... Ten stworek w reklamie Danio o ile kumam... Dobre, nie widzialem czegos takiego od typka wymachujacego lbem w samochodzie...

Tak wiec, lepiej jest i tak powrocic przed monitor i ogladac to co sie chce... Z reklamami na necie mozna walczyc czego robic w tv sie nie da niestety...

Z tego wlepiania gal w monitor wyszla (jak narazie i cholera ma tak dalej byc) dobra opcja... Znalazlem upragnione linki do Nba Live 2005, ktore leca mi z naprawde imponujacym transferem jak na serwer, z ktorego w samej Polsce ludzie dra jak glupi...
Jak sie to sciagnie to ja jestem out na jakis czas... :]

Nowa plytka Mr Cheeks - " Ladies And Ghettomen " - naprawde zajebista i zameczam drugi dzien ...
Natomiast nowy Royce - " M.I.C " narazie na szybciora - ten Cheeks mnie ucieszyl...

BTW.

Daaawno nie pilem piwa Palm... dalej radzisz ;]

...


23:12 / 04.11.2004
link
komentarz (3)

To juz bedzie chyba jakis tydzien siedzenia w domu wieczorami... Ciezko cos na to poradzic skoro warunki raczej nie pozwalaja... Raczej, bo wyjsc z domu moge, ale nie widze sensu w takim stanie i o takim humorze... Poprostu sie wszystkiego odechciewa...
Pewnien drobny czlowieczek nauczyl mnie to akceptowac i rozumiec... Wszystko inne nie ma zadnego znaczenia...

Wyszla opcja wzoru na koszulki, bluz bla bla... Ukradlem, przyznaje sie... Jednak to jest spowodowane brakiem takowych w Polsce, a z USA mam w dupie bulic koszty...
Nie chce mi sie teraz tu wklejac wzoru, ale to jak logo np. NBA, tyle ze z Pit Bull'em zamiast kolesia z pika :]
Plus pewnien napis po ang., ale bez tlumaczen... Wielbiaciele innych ras poczuliby sie urazeni huh...
Tak wiec znajomy pracuje nad tym... Przesyla projekta i mam juz np. co wydrukowac na koszulke czy dac gdzies w takim celu...
Dobra opcja tez na zarobek... Jednak wole miec cos czego nie ma i z czym nie kojarzy sie huliganow eh...
Polaczenie dwoch pasji dla mnie - pies z koszykowka i dlatego tak kombinuje...

No, a teraz poprosze noc inna niz ostatnia... Czyli bez koszmarow co pol godz... Thx...

...

16:56 / 03.11.2004
link
komentarz (3)

Ogolnie to troche z dupy ostatnio samopoczucie, humor co za tym i wogole wszytko jakos tak...

Siedzac sobie dzisiaj w samochodzie na parkingu obserwowalem sobie przechodzacych ludzi... Ow, jak ja to lubie...
Parking strzeze koles, ktory wyglada na weterana wojennego... Ubrany od wojskowych buciorow, ktore ma wlozone spodniacze moro, po kamizelke i czapke w takiej samej tonacji... Gogle na nosie aka. sloiki zoltawe tez dodaja uroku...
Siedzac tak i ogladajac sobie ludzikow ciagle czulem, ze cos mnie drazni... Po chwili okazalo sie, ze radio uracza mnie non stop milosnymi kawalkami grrr... Kiedy mialem wylaczyc przed maska myknela mi para staruszkow trzymajacych sie za rece... Cholera to byl widok wrecz do pozazdroszczenia i szokujacy huh...
Udalo mi sie tez zobaczyc mojego nauczyciela za czasow podstawowki z plastyki... Dalej taki sam swir, szedl wymachiwal rekami i gadal cos do siebie... Z ta sama torba pod pacha, tym samym chodem, jakbym sie cofnal w czasie...
Chyba za malo wychodze do ludzi i za bardzo zdziczalem skoro sie tak gapie i widze w tym jeszcze jakis sens...

Poza tym dostalem zaszczyt zostania moderatorem na forum o Pit Bull'ach... Oraz wciagnieto mnie w prace nad wygladem tego forum...
Milo czasami kumac cos, czego tam powiedzmy akurat wiekszosc z forum nie kuma... Stylow CSS akurat nauczylem sie w mig i dla swoich potrzeb na wlasne stronki...
Jak cos wychodzi i sie przydaje wiem, ze czas spedzony przed monitorem nie idzie na marne ...

Chyba udeze w kimono, bo w taki dzien caly czas wlacze ze snem, a ilez mozna...

PS.

Jak ktos ma NBA Live 2005 to ja bardzo, ale to bardzo poprosze ;>

...

00:32 / 31.10.2004
link
komentarz (1)

Skad to sie bierze, ze niby cale zycie jestem niskocisnieniowcem, a tu nagle ledwo zyje i chodze...
Towarzysace caly dzien uczucie latania, czy przemieszczania sie kiedy stoje w miejscu nie jest kurwa trendy huh ...

Zamiast powysylac smsy zeby gdzies wyjsc, ja stwierdzilem, ze kimniecie na chwile poprawi samopoczucie... Gowno szczerze...

Piwo okazuje sie jak zwykle tym zlotym srodkiem na wszystko... Szkoda tylko, ze w domu, gdzie nie smakuje tak dobrze jak w towarzystwie.. Normalne ogolnie chyba...

Dzieki temu dwie giery sie dra calkiem nie zle... Mortyr 2 i Ford Racing 3..
W pierwszej wyzyje sie na naziolach, w drugiej pojezdze Focusem i innymi jak moj ze snow mustang huh ...

Ow... Zazdroszcze produkcjom na vinylach... Dzisiaj udalo sie sciagnac intrumentale 2Pac'a z vinyli i to chodzi non stop ;]

...

01:09 / 30.10.2004
link
komentarz (1)
Mialem ogolnie isc spac juz dawno, ale pelnia ksiezyca daje sie we znaki jak zawsze...

Today wasn't good day - jako aty Ice Cube'owa piosnka huh...
Od rana latawce w glowie... Odloty non stop w inny swiat... Cisnienie po paru kawach tragicznie niskie... Po paru miarach dalem sposkoj poprostu...
Taki to dzien byl, jak u cpuna.. Moze z uczyciem lba po 10 browarach, ale na trzezwo huh...

Po akcji, kiedy stracilem przytomnosci na klatce niosac zakupy starszej podziekowalem i zalokowalem sie w domu z piwkami...
Wolalem siedziec bezpiecznie niz sie wylozyc znowu gdzies tam...
W sumie zajebiscie dziwne uczucie 'odejsc' stad na pare sekund... Przerazajaco-interesujace...

Trzeba spac i miec nadzieje, ze jutro juz tak nie bedzie Damnit!

(Ps. Zalozylem z nudow stronke WAP. gdzie za jakis czas bedzie mozna sciagac komorczakiem pierdoly ala Tyfik huh)

...


13:15 / 27.10.2004
link
komentarz (2)

Listonosza chyba nam ktos uprowadzil... Czekam juz drugi tydzien na kurs od Mastah Olszaka i nic... Nienawidze poczty, przesylek, tym bardziej kurierow...

Kocham klasyki jak Tha Alkaholiks - "Bullshit" ... Ten bit latal co chwila w 'Nad obrecza'... Poza tym to jedno z moich ulubionych slow ;)
Szkoda tylko, ze ponad polowa kawalkow z tego albumu zdarla sie z bledem D'OH!

Ja juz poprosze ten szybszy net, bo zaczynam sie denerwowac...

Pustka, pustka w glowie...

...

13:25 / 26.10.2004
link
komentarz (1)

Moj pies zaczyna stawiac ma osobe w sytuacjach calkiem extremalnych...
Dzisiaj stwierdzila, ze zalatwienie swoich potrzeb aka. Kangura obok chodnika i ulicy bedzie miejscem odpowiednim...
Pech taki, ze kawalek odemnie przechadzalo sie dwoch panow ze strazy miejskiej... Kontynuacja pechu to babsko, ktore rozdziawilo paszcze wydajac z siebie dziwne dzwieki... To oczywiscie zwrocilo uwage ludzi i co idzie za tym straznikow texasu...
NO, nie mialem ochoty czekac na to co mi chca Ci panowie powiedziec... Moze chcieli sie dowiedziec o godzine i sie gdzies spieszyli, bo tak przyspieszyli...
Mi tez nagle zaczelo sie bardzo spieszyc...
Hell yeah, szybko biegamy z Teq :) Mundurkom sie chyba biegac nie chcialo, a moze to przyspieszenie zwane Tequila :]
Oj, no nie chcialo mi sie po niedawnym przebudzeniu rozpoczynac dyskusji o sprzataniu i ich propozycjach co do tego jak mam to robic...

Czasami sie zastanawiam skad nam sie te buraki na osiedlu biora... Sa korzennymi mieszkancami tego padolu niczym plemie indianow czy emigrantami, ktorzy przy uzyciu grabi wkradli sie ? ...
Pomijam taki jeden okaz z naszego bloku... Shit, cala rodzina powinna stac w muzeum...
Wczoraj przypadkiem (naprawde) podsluchalo mi sie taka dyskusje, z ktorej czastkami kumalem jezyk...
Tematem bylo pare studentow mieszkajacych w ich klatce... To studenciaki plastyka aka. dziwaki artystyczne ...
Nigdy nie przyszlo mi zagadac im do mieszkania przez balkon, a mieszkaja na parterze...
Wiec, od wiesmakow uslyszalem, ze to satanisci i wieczorem widac na scianach 'te diably' !
Mysle sobie, no cholera obczaje, dam znac Nie Do Wiary i bede kurwa slawny...
Idac wieczorem z psem lookam na ich okno... Niebieskawe swiatlo faktycznie rzucalo cienie na sciany - cienie roznych figurek, ktore sami robili chyba huh...
Malo brakuje, zeby u takich pasterniakow stac sie satanem i cholera wie czym...
W sumie nie wiem czemu mnie to irytuje... Moze nie powinno...

Soopafly - " Like it or not "

...


14:24 / 24.10.2004
link
komentarz (3)

Podjete ryzyko podlamania sie swoim netem czasami przynosi skutki...
Ot tak z nudow instalka DC++ i (o dziwo) wbicie sie na szwedzkie serwery i zasysanie jak narazie nowych albumikow ;)
Transfer na pewno nie swieci, ale jak narazie u mnie w Dami nascie kb na sek. to calkiem ok bueheh...
Wbilem sie nawet na hub kolesi z Dami, ale to mnie tylko zalamalo... Wyszlo, ze tylko w Rzeszowie to cholerne Dami jest takie tragiczne... W Radomiu przykladowo smiga im ponad 600/s :|

No i ogolnie to odechcialo mi sie juz pisac... Nowy Mos Def, Outlawz, Soopafly i pare narazie kawalkow z RBX'a czekaja na przesluchanie ;)

...

13:22 / 22.10.2004
link
komentarz (3)

Cala noc nieprzesapana... Ogolne uczucie byacia wycieraczka...
W nocy krolowal kawalek Chino XL - ' It's all bad '...

Mamy bardzo fajna nagonke na nasze osiedle... Najpierw prasa lokalna, pozniej tv, rpogram 2 tv polskiej - sprawa dla reportera, blah blah...
Zlapanie tematu przez media moze sie okazac plaga... Baranowka juz i tak w oczach wielu jest dziura, miejscem gdzie rzadzi mafia...
Najgorsze nadejdzie w niedziele... Zainstersowanych odsylam w niedziele na TVN i program 'Pod Napieciem'...
Ostatnio zartowalismy, ze ten program u nas bedzie... Jak to zabawne bywa zycie, right...

Ciezko mi sie skupic na czymkolwiek... Jak zwykle miliardy mysli na sekunde, ale w takie dni jak ten lataja w glowie niczym latawce z zewanymi sznureczkami huh...

...

13:39 / 19.10.2004
link
komentarz (3)






Spojrz mi w oczy i powiedz co widzisz ...

Tyfik Life ...

... One , huh ;]

...
13:08 / 18.10.2004
link
komentarz (1)


Ta pogoda niszczy poprostu...
Na ulicy ludzie pochowani pod parasolami, zapieprzaja byle do przodu, byle do celu (takie to zyciowe)...
Mnie to tam w suta, ze mokne... Czy bede biegl czy szedl i tak zmokne - doslownie i pesymistycznej przenosni ;]

W nocy znowu spac nie moglem... 'Another Friday'... Jakis film o Anarchistach, ktorzy bedac mlodymi gniwenymi zrobili bombe... Wybuchla po 12 latach, kiedy mieli swoje poukladane zycia... W sumie komedia niemiecka, gdzie przez chcwile chcieli uciekac do Polski.... Jednak skonczylo sie na : 'Eee, w Polsce i tak trawki nie ma'...
Pozno w nocy film, ktory kiedys tam chcialem ogladnac - 'Fucking Amal' (czemu to ja zawsze czytalem Animal?!)...
Film calkiem dobry i ciesze sie, ze widok calujacych sie dziewczyn nie jest oblesny tak jakby to bylo z facetami...
W sumie liczac z rotflami na lozku udalo sie zasnac kolo 7 rano... O 10 zwleczony przez psa na spacer... Dobrze, ze polowa mnie jeszcze spi, ta druga tylko nie bedzie wyspana huh...

...

22:25 / 17.10.2004
link
komentarz (1)

Po jakims lepszym dniu musi przyjsc gorszy, byle jeden...
W sumie to ten deszcz nastraja mnie od przebudzenia po wieczor totalnie pesymistycznie (to przeciez moja natura wkoncu) i nerwowo...
Mokro wszedzie, co to bedzie, co to bedzie.... Gowno bedzie...

Wieczorem odechcialo mi sie juz kompletnie wszystiego... Ruszyc dupe z domu zdolalem jedynie z psem i do sklepu po mineralke, jak sie pozniej okazalo oprocz niej wrocilem z 2 piwkami i chipsami (odswietnie je jem i to na handre chyba)...

Picie samemu piwa w pokoju nigdy nie nalezalo do moich ulubionych 'stylow picia'... Do tego padlo mi GG kompletnie, takim sposobem moglem przynajmniej czasami poudawac, ze nie pije sam... Wkoncu z kims gada... ekhm, pisze i rozmawiam...

Myslalem sobie... Nigdzie nie wychodze to przynajmniej siade przed tym kompem i popracuje nad jakas stronka czy czymkolwiek... Jasne, Ty tak zawsze, a pozniej do kazdej mysli na koncu dodajesz 'mam to w dupie'...

Sciagnely sie dwie nowe plytki... Pierwsza mnie dobila... Nowy Mos Def, Ehryk podjarany... Zabiera sie za wypakowywanie Rar'a i co ?
Gowno, bo ma haslo... Zgubilem programik do lamania takich durnych hasel, a strona skad pochodzi feralny rar jest po hiszpansku do cholery !
Wszystkie triki jak uzywanie adresu strony jako hasla itp. ze skutkiem zadnym...
Druga to AZ... Wieki tego typka nie sluchalem, mialem kiedys nagrana plytke na kasecie i calkiem dobra... Niestety poslucham jutro, bo stary wlaczy syrene zrzedzenia...
Jutro pewnie sciagnie sie Tupac Biografia... Z mtv kiedy jak zawsze przegapilem, albo bylo na Base...
Plus klip DMX'a - 'How it's goin' gdzie o ile pamietam ma przeslodkiego szczeniaczka Pit Bull'a :]

Moglbym tak teraz pisac i pisac farmazonow tone... Wkoncu koncze juz piwo i pisze notke na nloga, co mozna skumac z gadaniem do samego siebie...

Wiec zawijam sie chyba looknac na HBO... Leci 'Next Friday' i cos tam jeszcze...

Mam nadzieje, ze jutrzejszy dzien sie jakos zaprezentuje lepiej...

...

20:19 / 16.10.2004
link
komentarz (1)

Same shit, deferent day ... Nie do konca, bo dwa czynniki spowodowaly, ze nie byl taki zly... Szkoda tylko, ze tak nieczesto takie dni sie trafiaja...

Pierwszym czynnikiem byly sny... Nie pamietam nawet co mi sie snilo, ale moglem wstac o 8 rano... Przylozylem jednak leb do poduszki i kontynuowalem snienie...
Efektem byl dobry humor po przebudzeniu i chillout w myslach i wnetrzu...
Slonca nie bylo duzo, ale dobrze bylo je widziec... Tym bardziej, ze teraz wieczorem nie jest zimno...

Drugim byl film, co do ktorego ciezko dobrac mi slowa...
'Terminal' jest poprostu arcydzielem... Wkoncu nabralem sympatii do Tom'a Hanks'a, bo role zagral mistrzowsko...
Nawet ta akcje z mopem i samolotem da sie przyc...
Rozpisywal sie nie bede, bo recenzenetm nie jestem i kto bedzie chcial sprawdzi go...

Syndrom Homera Simpsona juz obecny... ' Need Beer ! '

...

10:58 / 15.10.2004
link
komentarz (4)

Siedze i mna terepie... Jak ja nienawidze zimna D'OH!

Tequila chciala mi dzisiaj chyba spetac trzy studentki, ale ja jeszcze taki nierozbudzony i z zaklejonymi oczetami... Ruchy nie ten tego i reflex szachisty ogolnie...
Wleciala jednej pod nogi, zatrzymala je i nie chciala zejsc z drogi... Burknelo mi sie pod nosem 'nie zaczepiaj paskudo' i mam madzieje, ze bylo wyraznie slychac koncowe 'o' huh ;)
Ogolnie dwie ok, trzecia virus tak zwany... Nastepnym razem razem z moja terrorystka wymusimy jakis numer czy adres thiehieh...

Znowu ten lekarz dzisiaj... Juz mam dosyc tego... Hold on, hold on.... Damnit...

...

19:56 / 12.10.2004
link
komentarz (2)

Nie mialem zwyczajow pisac dziennie wiecej niz jedna notke... Jednak no rozpiera mnie po ogladnieciu 'Rozmowy w toku'...
Pojechali z programem ... Jezeli program mial byc powazny i tak trzeba bylo go odebrac... Sorry, ale ja sie zwijalem z szydery ...

Wiec w temacie bylo cos z kontaktami demonow i ludzi, a dokladniej seks (?) i gwalty...
Od samego poczatku rzadzi babka, ktorej duch dyszy przez caly czas do ucha, ba! nawet wchodzi do niego... Stara sie brac to babsko od tylu, dokladniej cytujac "no, skacze tym tylkiem..."...
Co robi babka? Idzie do ksiedza, ktory (to niby takie proste) wola "dac na msze"... Biedna dala juz na 17 takich mszy i nic... Dofinansowanie kosciola nie zle oczywiscie...
Druga mloda panna, ktora duch napastowal kiedy jeszcze niby nie miala pojecia o uciechach cielesnych (dobrze, ze ja wiem w jakim swiecie zyje)...
Trzecia to juz na ulicy cale stado gwalcilo w dzien !

Wszystkie te przypadki twierdzily, ze z ich glowkami jest wszystko ok...
Ja szczerze robilem rotfla na wyrku... To mnie znokautowalo :
Drzyzga : "... a co powiedzial ksiadz?"
Babsztyl : "Dobrze, ze Pani dala na tyle mszy"
Wkladanie obrazka z Jezusem za ucho tez nie pomoglo...

Co za ludzie... Moze mnie jakas laska - duch przyjdzie zgwalcic w nocy ;]

...

13:43 / 12.10.2004
link
komentarz (2)

I'ma Tyfik, but y'all knew that... Hangin' beer on my right side... Fo Shizzzzle my nizzzzle ! huh ;)
Snoop znowu powalil mnie na kolana... Nie tylko textami, ale i zdolnosciami, hm tanecznymi ? Moze nie, ale do bitu buja sie lepiej od panien podrzucajacych tylki pod sufit...
Jak to bylo na klipie Xzibit'a - "This is not a fucking dance", wiec ok... Creep Walk, niech bedzie...
Polecam klip Snoop feat. Farrell - "Drop it like it's hot" ...
Od wczoraj pod ten bit robie wszystko mimowolnie... Fajna zabawa, tym lepsza kiedy starzy to widza...
Tylko to takie 'klikanie' mi w rytm nie wychodzi... Zero wyczucia rytmu u mnie... Ot, takie zdeptane ucho przez slonia...

Zimno nadeszlo calkiem kurewskie... Nie mam nic anty-szczek-zebow... W tym tygodniu trzeba sie wybrac i zakupic jakies Timbo buty i kurtalke... NIenawidze zakupow, gdybym mogl wszystko kupil bym przez net... Lenistwo, me drugie imie...

Przypomnialo mi sie wczorajsze manicure Kozucha... Łooo dzizas... Co to ludzie robia z braku procenciakow przy uzyciu srubokretasa huh ;)

Ogolnie to chyba zjem bigos, pierdolne sie w glowe i pojde sie przykimac troche...
Drop bigos like it's hot bąk...

...




21:24 / 09.10.2004
link
komentarz (2)

Dzisiejszy dzien, a raczej jego polowa... Moze jednak jego brak ?
Przespalem polowe dnia, druga polowe gralem jak baran w cokolwiek... Ot pstryk, a tu wieczor i ociezala dupa, zeby ja gdziekolwiek ruszac...
Nachodzi mnie nieodparta ochota na zerzedzenie... Z drugiej jednak strony nie chce mi sie...

...


10:23 / 06.10.2004
link
komentarz (1)

Poszukiwalem wczoraj wieczorem dla zabicia czasu kurtek, bluz i butow na zime...
Ogolnie to nic ciekawego nie ma, a jesli sie znajdzie to kwota wywoluje u mnie drgawki... Nigdy nie bylem typem, ktory ubierze na siebie pare dobrych baniek...
Poza tym nie mam ochoty bulic kosztow transportu etc. za cos, co w stanach kosztowaloby (w porownianiu) tanio...
Trzeba wkoncu znalesc 'strefe przerzutu' i najwyzej samemu sprzedawac na takim Allegro plus w kieszen dla mnie oczywiscie ...
Wracajac do poszukiwan winter stuff'u po pewnym czasie narodzila sie w mej glowie mysl... Skad ja mam wiedziec, ze zima wogole bedzie, a jesli bedzie to zimna i dluga ?
Mam wrazenie, ze w naszym kraju idzie za duzo oparow z alkoholu i innych specyfikow w gore... Pogoda tak sie wlasnie zachowuje, jakby to wchlaniala i na fazie robila szydery...

Dzisiaj lekarz... Za cholere nie chce mi sie znowu ruszac tam tylka, ale wkoncu cos pomoc musi wkoncu i z taka nadzieja czlapie to tu, to tam...

Dla zabicia czasu (stary, ile to juz razy ktos Cie mordowal, a Ty nadal tykasz) trzeba poszukac jakies fajne tla cyfrowe i inne pierdu, pierdu... Na poczatek dla odrodzenia odruchow webmajsterskich stronka z galeryjka tyfikowa...

...

12:17 / 05.10.2004
link
komentarz (3)

Przegladajac sobie stronke butik.pl pomyslalem, ze w przyszlosci moznaby podjac ryzyko stworzenia paru swoich wzorow bluz i koszulek...
Jest pare fajnych wzorow, ale w kazdym czegos mi brakuje, cos bym dodal, cos usunal...
Ogolnie pare wzorow " Pimpin' Hard " mi sie podoba ;]
Jednak to sam napis, czasami z sylwetka panienki... W glowie rodzi mi sie mysl, ze moge cos takiego zrobic samemu, w moim stylu...
Trzeba kiedys zakupic pare arkuszy papieru do nadkurow na koszulkach i pomaltretowac w probach stare podkoszulki podjedzone przez Teq...
Stworzyc ' TYFIK WEAR ' 100 % Alcoholic... Pure Drunk Style , huh :>

Poza tym ostatnimi dniami nie mam zbyt dobrego humoru... Raczej handre i zachowania kaprysne... Jesien wkoncu...

Stary dzisiaj zalatwil pierdoly w kablowce, z ktorej mam net... Za niedlugo mala zmiana netu, niby dalej to samo miejsce, tyle ze juz inna firma...
Wyjscia i tak nie mam jesli chce miec nadal dostep do netu, a z tego co (narazie) wynika net bedzie lepszy niz ten, ktory mam teraz... Lepszy bedzie, bo gorzej byc juz chyba nie moze huh...
Nie zmienia to jednak faktu, ze kablowka zamiast dbac o starych klientow netu (moja umowa miala numer dwa) olewa ich, dajac korzysci nowym...
Za cene, ktora teraz place 'nowy' ma duzo szybszy net (do ponad 700Kb/s)... To 'do' jest tez wazne, ale i tak lepiej...
Takze oldboye Dami konczyc umowy z nimi i brac Vectre, bo to smich co wyrabiaja... Wyrabiac pewnie beda nadal, coz...
Namerdalem z tym netem chyba...

...



19:50 / 01.10.2004
link
komentarz (2)

Zdecydowanie zbyt duzo wstepow poswiecam tej zasranej pogodzie... Wiec tym razem nie wspomne, ze jest tragiczna, dolujaca blah blah etc.

Wczoraj byla szczegolna okazja... Prawda ? ... Przeciez kazdy pamieta o dniu chlopaka... Jest tak znany jak data imienin Gwidona, obchodzony w szczegolny sposob - wogole nieobchodzony i zapomniany...
Nee, nie bede sie tu zalil i rozpaczal, bo i tak jestem przyzwyczajony do braku takiego dnia...
Za to od malego mam wbijane do lba, ze data 8-go marca jest swietem... Wtedy mam sie potrajac, gimnastykowac, biegac z kwiatkiem w ryju, bo plci przeciwnej jest zle z powodu braku rownouprawnienia, yeah right...
Zabieram swoje jaja i koncze zrzedzic (na ten temat)...

Malowanie odpreza... Noo, ale na photoshopie... Dzisiaj np. namalowalem trawke, pare motylkow, zolte liscie powiene wiatrem... To wszystko na niebieskim niebie z leciutkimi blekitnymi chmurkami, zza ktorych przyswieca gdzies tam stlumione sloneczko... Wuuusssssaaaa !
Wszystko to zjebalo wyjscie z psem na deszcz i zimno... Po powrocie zmienilem swoj rysunek w czarno-bialy i po paru klikach z optymistycznego rysunku zrobilo sie malowidlo gotyckie ;>
Zaprezentowac niemoge, bo dla poprawienia humoru wywalilem to w kosz... Nie poprawilo nastroju, wiec zaraz zrbie krzywdzacy ftmntarz huh :]
A ta pierdlna mucha, ktora caly dzien mnie zaczepia i lata za mna .... No denerwuje mnie poprostu i ja zaraz zbije...

Przepadam za moimi humorami pesymistyczno-zrzedliwymi...

...



13:42 / 30.09.2004
link
komentarz (3)

Przypadkiem znalazlem pare ciekawostek z mojego jakze wielce ulubionego Radyjo Maryjo huh...


Ekspert RM: Muzyka techno w takim samym, a może nawet większym stopniu co narkotyki, uzależnia. Wywołuje bowiem w organizmie podobne reakcje chemiczne. Prowadzi też do rozwiązłości seksualnej.


Słuchaczka: Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia Maryja.
o. Jerzy: To pięknie. A ile ma pani tej emerytury?


o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych: Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem jeżdżę. Że mercedesem klasy S. A niby czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć? Głupoty takie gadają... mogę na krowie, ale gdzie ja bym tę krowę trzymał w Radiu Maryja ?!


Słuchaczka: Ja mieszkam w Żarach i poszłam zobaczyć ten Przystanek tego Owsiaka. To jest, proszę ojca, diabelstwo... mówię ojcu: diabelstwo. Tam piwo leje się strumieniami i wszyscy ze wszystkimi się... no nie wiem, jak to powiedzieć, żeby ojca nie obrazić... no, pieprzą się.
o. Jacek: No, teraz to dopiero pani obraziła i mnie, i Pana Boga. Trzeba było powiedzieć: uprawiają deprawację.


Fragmenty bezpośredniej relacji z Przystanku Woodstock: Jest nas tu na Przystanku Jezus bardzo dużo... bardzo dużo katolickiej, pięknej, wspaniałej młodzieży. Rozglądam się i widzę coś około pięćset osób. A dookoła tłum... ze dwieście tysięcy młodych ludzi w rękach szatana. Widziałem dziewczyny, nagie dziewczyny z kartkami: "Oddam się za pięć złotych". Mój Boże... Jak one siebie cenią... za pięć złotych... To jest chyba jakaś gorsza kategoria ludzi. Tu są tysiące smutnej, bardzo smutnej młodzieży. I oni wszyscy się śmieją !


Ekspert RM: Miłość do Boga można wyrażać w rozmaity sposób. Na przykład można postanowić sobie: dziś nie nażrę się czekolady jak świnia.


Młoda słuchaczka RM: Odmawialiśmy koronkę do Najświętszego Serca, a do domu przyszedł pijany tatuś i zaczął kląć. Potem usnął... No to mamusia położyła na nim obrazek z Panem Jezusem. Od tego czasu już nigdy nie widziałam pijanego tatusia.
o. Jacek: Przestał pić?
Młoda słuchaczka RM: Nie wiem, bo w ogóle gdzieś zniknął.


Słuchaczka: Tadeusz? Dzień dobry. To ja Maria...
o. Rydzyk: Dlaczego mi pani mówi po imieniu? Ja nie znam żadnej Marii...To znaczy jedną znam... ale ona by raczej do mnie nie zadzwoniła To znaczy jedną znam... ale ona by raczej do mnie nie zadzwoniła...




Moje uklony w strone (zeby nie obrazac zwierzatek jak barany czy malpki) ukochanych sekciarzy, ktorzy z tlumu wyrozniaja sie nieprzecietnym debilizmem, huh...

...


20:15 / 27.09.2004
link
komentarz (1)

Jestem kompletnie nieprzystosowany do zimna czy tam chlodu...
Zastanawia mnie dlaczego w moim pokoju jest zimniej niz na zewnatrz... Siedze w bluzie i butach i nie kumam ocb...
Wizja prysznica mnie dzisiaj przerazila i nie na darmo... Pieprzone przeciagi i taniec 'trzesawka' z przygrywaniem zebami, to nic smiesznego huh...

Starsza pojechala z wyjkiem po psa - szczeniaka... Jakie to ja mialem cholerne zakazy zawsze... Z Teq udalo mi sie tam wpasc tylko raz - na swieta, ktore rozpieprzyla stylowo...
Teraz okazalo sie, ze jednak chcieliby pieska... No jejku poprostu...
Ciekawi mnie czy matka wybije wujkowi z lba jamnika... Pewnie padnie na Ratlerka aka. 'uwazaj nie zdeptaj'... Posiadalem kiedys huh...

A jeden koles z forum o Pit'ach stal sie slawny za pomoca reporterki lubujacej w psich klockach i dewoty z rozdziawiona paszcza : Look ;)
Dobra fota nie ma co...

Bone Thigs-N-Harmony - "1st of tha month" (te wake up na mnie nie dziala )

...

19:50 / 24.09.2004
link
komentarz (2)

Ciezko mi ostatnimi dniami myslec, robic cokolwiek... Pogoda, eh szkoda gadac... Nastroj taki razem z nia...
W lebku pustka totalna... Katuje go tylko grami, bo do niczego innego sie nie nadaje...

Okres zimowy zapowiada sie zle... Obraz przesiedzenia jej w domu nie zapowiada pozytywow... No, oprocz nabrania na wadze moze...

Dupa... O !

...



16:55 / 21.09.2004
link
komentarz (3)

Czemu ta pogoda musi zawsze isc w strone zjebania, a nie polepszenia sie...

Udalo mi sie wczoraj trafic do normalnego lekarza.... Dowiedzialem sie tez, ze owiany jest slawa jako doktorek, hasla typu - 'jesli on nie pomoze, to nikt nie pomoze'... Calkiem sympatyczny kwadratowy chlop...

Trzeba powoli ograniczac papierosy, co wtlaczam od dzisiaj... Od dawna powiadalem, ze kiedy zacznie mi ten syf szkodzic, pozbywam sie go... Trzeba bylo troche czekac az jakis doktorek mi zaleci rzucenie...
Moze sie uda... Ja nadal lubie palic ...

Na lodowce wisi mi instrukcja A4 co brac i kiedy... Gubie sie non stop, plus te pieprzone nazwy... Dac rade trzeba dac, huh...

Nerwy ukaja mi nowy telefonik, ktory nie ma juz brzdeki za dzwonki, nie ma dobijajacego sygnalu sms'a z Nokii i wogole to jest calkiem fajny ;)
Caly dzien napieprzalem w mini-golfa, zeby rozladowac ta cholerna baterie...
Kabel pc-tel na mojej glowie znowu, skapiradla nie dadza nawet, a co smieszniejsze cd z softem obecne...

Nic mi sie w taka pogode nie chce... Nawet mordowac ludzi w calkiem chorej gierce "Manhunt" :]

...



20:24 / 19.09.2004
link
komentarz (3)

Przyznaje sie, wczoraj bylem cieniakiem... Piwo powalilo mnie na lopatki i jedyna czynnoscia, do ktorej sie nadawalem bylo spanie...
Czasami nie tyle za duzo pijesz, a za szybko... Ale do Ciebie gadac to jak do wyciszanej sciany huh...
Nie lubie budzic sie na nastepny dzien wkurwiony na siebie samego...

Zadzieram nowe shity ostatnio...
Tak wpadl mi w oko typ zwacy sie ' Pitbull ' (ciekawe dlaczego wpadlo mi to w oko) ...
Bialas, wygladajacy na buraka raczej... Rymy to mierna podrobka Twisty, bity po selekcji zostaja moze z dwa... Miernota, a nie Pit...
Na szczescie zdarla sie tez nowa plytka Terror Squad... Pamietam jak mialem kiedys kasetke Terroru i meczylem ja przez spory czas... Ta plytka insza od tamtej, ale jak dla mnie tasty shit ;]
Ice Cube nowy - downoladin' too fuckin' slow mo...

Trzeba trzepnac browka, beknac, pierdnac... Wkoncu jam facet, a facet to swinia aiight...

...

12:20 / 17.09.2004
link
komentarz (4)

Tak wogole to dlaczego mowiac kurierowi 'przed 13-ta' wiem, ze przyjdzie o 16-tej ?
Whateva ...

Slynni juz Onetowcy na temat Radarow drogowych (pojawil sie nawet Rzeszow, huh) :


- JA MAM PYTANIE JAK OSZUKAC FOTORADAR syszalem ze sa juz metody skuteczne aby fotoradar naswietlil biale tablice tak aby numer nie byl widoczny a wiem ze POLAK POTRAFI zreszta to glupota u nas na slasku fotoradary sa jak grzyby po deszczu tylko ze nie wiemy gdzie !! co prawda a stonie interetoej KWP jest mapa rozmieszczenia fotoradarow ale wiem ze ustawaja je w najmniej nieoczekiwanych miejscach nawet na osiedlach za krzakami itp JESLI KTOS ZNA JAKIS SPOSOB PROSZE O KOMENTARZ

- trzeba posmarować twarz pastą do butów , nikt cię nie pozna. Jeśli chodzi o tablicę to najlepiej używać cienkopisów z atramentem sympatycznym , zamazujesz numery i nic nie widać.

- Trzeba spuścić powietrze z kół i jechać poniżej zasięgu.

- prosty znany sposób, już przy zwykłych radarach - płytka CD najlepiej 700 MB

- lepsza jest płytka DVD - RW ale koniecznie minusowa, najlepiej TDK, zamocowana bezposrednio na twarzy (podobnie jak lusterko laryngologiczne). Droge wówczas należy obserwowac poprzez istniejacy otwór w płycie.

- Pomaga święty obrazek za wycieraczką. Nawet jeżeli radaru nie oszukasz to policjanci boja sie wystawić mandat. A nuż to jakiś biskup?

- Pokonuj drogę pieszo. Nie ma siły, by Cię namierzyli!

- Akurat! Korzeniowskiego złapali w strefie zamieszkania. Przekroczył 20 kmph i musiał płacić.

- w tarnowie zamalowali fotoradar sprayem

- Zrób to samo. Zrób mu fotkę i szantażuj. Powiedz,że powiesz jego żonie,że on po nocach zdjęcia w krzakach robi

------

- TO SCIEMA!!! W Rzeszowie jechał facet JELCZEM WYWROTKĄ a zdjecie wykazało ze jechał 125 km/h. Na nic tarcze TACHO na nic opinie ekspertów(typ tego pojazdu nie może jechac zybciej jak 90 km/h-technicznie jest to niemożliwe) Został skazany zaocznie przez Sąd GRODZKI. A o całej sprawie dowiedział sie z pisma od sądu-wyrok. I co wy na to?

- Mówi prawdę. Mój dziadek jechał na rowerze. Przysiegał, że nie więcej niż 90. Fotoradar też wykazał 125 km/h. Dziadka rozpoznali chciaż nie miał tablic rejestracyjnych.

- slyszalem o tym, to prawda. oprocz punktow za predkosc dostal za brak pasow, gasnice z przedawnionym terminem przegladu, brak trojkata, apteczki, przepalona zarowke w dlugich swiatlach no i do tego uzywanie klaksonu w terenie zabudowanym...

- Najgorsze było to, że przy tej prędkości rozmawiał przez komórkę nie używając zestawu głośnomówiącego. Bezprawnie przewoził babcię na ramie - ona też nie miała zapiętych pasów. Jak się później okazało pojazd miał niesprawne hamulce a spaliny przekraczały wszystkie normy bezpieczeństwa.

- To jeszcze nic. W Ciechocinku koleś jechał Trabantem a na zdjęciu z fotoradaru widać że koleś siedzi na komarku i do tego pasów nie zapiął

-------

- Jak to dziala??? Jestem fotografem i sie zastanawiam jak dziala taki fotoradar, na jakim materiale robi zdjecia? Ktos wie?

- Nie wiem jak to dziala ale zdjecia wychodza ladne

- a czego sie spodziewałeś za taką cenę - muszą byc ladne - płacisz -wymagasz

*******

- Trzeba wziąść ze sobą pilota do videa i jak będziesz przejeżdżał obok fotoradaru naciskasz rewind. Działa na wiekszość modeli, tylko strasznie zżera baterie.

- Znam jeszcze lepszą metode : o północy stanąć na rozstaju dróg i dwa razy splunąć przez lewe ramie, chociaż może z tym pilotem od wideła to lepsza metoda

:)


...

12:26 / 15.09.2004
link
komentarz (2)

Zawsze szydzilem z ludzi, ktorzy na balkonach potrafia gadac godzinami z sasiadami... Jakie to historie juz chodzily, telenowele mozna krecic spokojnie...
Dzisiaj rano co mnie budzi ? Stary siedzi na balkonie i drze sie do kogos... Smieszniej, ze ugadal sie z tym typem za 7min. pod klatka... Przez te 7min. wykorzystali chyba wszystkie tematy, bo zszedl na dol i po minucie wrocil huh...

Znowu jakis znudzony zyciem palant w oknie sie uczepil mnie z psem... Kurwa ludzie jeszcze pare haselek 'nie chodz tu pan z tym psem' , a bede musial chodzic kanalami !
Wisza mi takie propozycje, ktoredy to ja mam chodzic, ale od samego rana chcialbym zeby mnie nie wkurwiano...

Nie chce mi sie pisac o pewnym tragicznym typie z wczoraj...
Ponizej sie wyzywam thah ;)







...
12:41 / 14.09.2004
link
komentarz (4)

Snilo mi sie, ze bylem na badaniach (jakich, kill me nie wiem)... Wiem, ze pobierali mi krew i czekalem na wyniki w pustej poczekalni...
Nagle wypada mloda kobiecina z usmiechem prawie dorownujacym Beni i mowi do mnie : - " bardzo dobrze warzone, siedmioprocentowe piwo ! " ...
Tak, w zylach krazylo mi piwo zamiast krwi... NIkt mi nawet nie musial tego tlumaczyc, dla wszystkich bylo to rzecza normalna, a ja sie cieszylem, ze moje piwo trzyma procenty...
D ' OH !!! Do pieprznietych snow staram sie przyzwyczajac, ale ten z piwem ... Sam nie wiem co myslec :|

Wczoraj mialem przyjemnosc (tu raczej powinienem dodac 'nie') spotkac typa zwanego dalej Szymonem Rekinem...
Orginalna talibowska broda dodawala mu zapewne klasy i uroku, w tych krzakach mogloby sie zadomowic sporo zwierzatek...
Mecza mnie ludzie, z ktorymi mozna pogadac tylko na jeden temat, do tego najbardziej nie lubiany przezemnie - szkola... Uszy mi wiedna od sluchania gadek profesorka, ktory moglby nosem otwierac konserwy...
Odmlodnialem znowu, jego matka poznala mnie wymawiajac ksywe sprzed wielu lat "Erka" huh...
Do tego dolaczyl mi sie dziadek z wapnem na glowie, ktory chcial mi zrobic kontrole pozwolenia na mojego psa... Pozniej stwierdzil, ze chodzilo mu raczej o Bulteriera, bo moj pies ma 'bardziej ludzki leb'...
Mam was dosc !









...
12:11 / 11.09.2004
link
komentarz (2)

Jakie to glupoty czlowiek moze wyrabiac po alkoholu... Nastepnego dnia pozostaje jedynie irytacja i politowanie nad samym soba...
Dzisiaj oprocz tych jakze wspanialych uczuc napieprza mnie caly lewy bok, reka obdarta, kolano rozpieprzone z lekka, guz na szyji, ubita miednica...
Wyglad kolana przypomina mi czasy, kiedy chodzilem caly zwyobdzierany - z drugiej strony cos mi mowi, ze za stary jestem na takie akcje huh...
Sam nie wiem co ja chcialem zrobic i po co... Ehryk po alkoholu jest zagadka...
W kaskadera bawil sie nie bede juz raczej ;)

Nie chce mi sie nawet nic wiecej pisac...

...

17:36 / 10.09.2004
link
komentarz (4)

Chyba lekko zachorowalem... Szczerze to rano nie moglem sie podniesc z lozka, ale po godzince snu goraczka przeszla (?)...
Caly dzien mna terepie, chociaz jest przeciez cieplej niz wczoraj...
Jak to nie zalapac przeziebienia skoro wczoraj najpierw duszne przejscie pomiedzy wierzowcami, a pozniej lawka pod blokiem w zimnie cholernym, ktore i tak bylo mile po tej wczesniejszej saunie...
Fakam przeziebienia, za male pionki dla mnie juz ;]

Pamietam jak jakis cza stemu potrafilem usiasc sobie przed kompem i jak swir robic stronki www niewidzac swiata wokolo poza nimi...
Po pewnym czasie jednak pomysly razem z umiejetnosciami zaczely sie wgryzac w zajawke i Ehryk klapnal sobie na laurach...
Minelo od tamtego czasu juz chwile i nadal nie zrobilem polowe strony...
Od paru dni bardzo podobne jaransko zaczelo sie Photoshop'em...
Nie jestem fair dla siebie samego... Bez wiekszych prob stwierdzilem kiedys, ze jestem beztalenciem do tego...
Co sie okazuje... Moim najwiekszym problemem w pisaniu stronek bylo to, ze mimo wielu prob nie potrafilem przeniesc wizji w mojej glowie na komputer... Wychodzilo cos niby podobnego, ale radosci bylo z tego malo... Nigdy nie powstala strona, z ktorej bylbym dumny...
W grafice - cyfrografii raczej - udaje mi sie przenosic to co w lebku na monitor...
Aparat cyfrowy + Photoshop + nauka na bledach i wskazowki = ja tworze ta pierdolona rzeczywistosc :]
Mam tylko nadzieje, ze moj "model borsuk" sie nie obrazi za treningi z fotomontarzem na jego osobie ;)

Trzeba sie chyba polozyc na chwilke... Znowu cos mi rozbija miesnie od srodka ...

...

18:42 / 09.09.2004
link
komentarz (2)

Co to ma do cholery znaczyc ?! Mam juz kupowac kurtke zimowa ? Dzisiaj to nawet nie pomagala gruba bluza na spacerach z Teq... Tragedia...

W sumie wiekszosc dnia spedzona na majstrowaniu w Photoshop'ie... Podobno juz maja czasownik do tego nawet - "fotoszoping" ,huh...
Zawsze omijalem ten program szerokim lukiem, bo bylem przekonany, ze jestem kompletnym beztalenciem do takich celow...
Okazalo sie, ze nawet z tym dam sobie rade, jesli ktos na poczatku poprowadzi mnie za raczke i tu naprawde Big Up dla Pana Rafała Olszaka... Jak mu juz kiedys pisalem, potrafi byc zrozumiany nawet przez taka graficzna lame jak ja huh ;)
Tylko oczeta troche wysiadaja przez takie zabawy...

Mialem ochote w taka pogode pozrzedzic sobie, ale wole "fotoszoping" :]

...



13:28 / 08.09.2004
link
komentarz (3)

" I wake up and don't know where I am "

Przez wiekszosc zycia przesladuje mnie jeden sen... Ostatnio mam go juz co noc i zawsze jako jedyny pozostaje w pamieci po przebudzeniu...
Taki sen to latanie sobie nad glowami wszystkich, way up in the sky... Problem w tym, ze odzywa sie tam moj lek wysokosci i zaczynam panikowac...
Zaczynam spadac w jednym momencie, ale nie moge upasc... Nie moge chodzic, kazdy wiekszy krok wybija mnie do gory... Staram sie lapac drzew w tej calej panice, lek przed wysokoscia jest jak najbardziej realny...
Polaczenie dwoch bardzo czestych snow ludzi - lotu oraz upadku...
Latanie tlumacza jako chec zmany i wybicia sie z zycia, ktore nie pasuje... Taka chec wolnosci, bo tak sa kojarzone ptaki i sama zdolnosc frowania...
Upadanie to rzecz odwrotna do tej pierwszej... To lek przed czyms konkretnym, lek przed porazka i uczucie ogolnego niepokoju...
Mi sie w takim snie udalo tylko raz upasc zanim sie obudzilem... Przeczytalem gdzies, ze to recepta - powiedziec sobie 'to tylko sen'... Tak bylo, upadlem, obudzilem sie i wszystko mnie napieprzalo (?)... Sen pozostal dalej i nawet przeszedl mutacje z innym huh...
Latanie mnie irytuje, juz nie chce...

Od 7 rano na nogach i wkurwiony na siebie samego, czyli bardziej sie wkurwic juz nie da raczej...
Jem te ryby, a skleroze mam dalej, D'OH!

...

19:08 / 06.09.2004
link
komentarz (2)

" I'ma teach you the truth, even behind worldly logic
This is life, cut and dry, days is bright, nights is dark
Fights get sparked, it's almost like to get ahead
You got to be twice as smart, the realities of life is harsh ... "

" Have fun as a child, yo them years is precious
The future brings fear and stresses as the year progresses
You're gonna turn a lot of them down, you're gonna feel rejection
You're gonna tell a lot of lies and you're gonna hear confessions
It's a two way street when you deal in his presence ... "

" Dry your tears up and turn that frown upside-down
It'd be plenty to cry for, think life, not death
You got much more to live for than to die for ... "

" As time passes, you're gonna want something back
But you won't get it cause history is made every second
So you crave every lesson and save every blessin'
No matter how you view the world yo, you never will get it
The world will be the world through the eyes of whoever is in it
But things ain't gonna always go right
Look at it like, yo this ain't your day, but this your life, and live ... "


Kiedy facet w kawalku kieruje sie uczuciami wychodzi cos naprawde dobrego, tak jak diss'y - tak kawalki dla swoich dzieciakow ... Royce 5'9 - "Life" - rozjebala mnie...

...
13:21 / 05.09.2004
link
komentarz (5)

Chyba sie wczoraj utytklalem lekko... Mialem w sumie nigdzie nie wychodzic, wszyscy jechali na impreze, ja mialem zrobic sobie odwyk od piwa... Wyszedlem na 'chwilke' i wrocilem - pozno...
Dziwnie sie utytklalem, bo dawno nie mialem takich helikopterkow w glowie... Pij wolniej to piwo poprostu stary !

Na forach mozna sie dowiedziec wielu ciekawych rzeczy...
Ja dowiedzialem sie miedzy innymi co to jest "typowa poza"... Otoz, jak mi wytlumaczyl koles o nicku "Typowy Chlopak" - to taka typowa postawa, wyluzowana i sexowna, taka typowa no kumasz ? Alez oczywiscie huh...
Druga sprawa jest juz troche szokujaca (?), poprostu kobiety w calej okazalosci : Link do zwyczajnych babskich pogawedek ;)

Wczoraj zarzucilem sobie film "Magnolia"...
Shit, naprawde dobry film psychologiczny, pojechal po mnie...
Coraz czesciej podobaja mi sie filmy takiego typu... Gdybym tylko wiedzial, ze po 3 godzinach Magnolii na sam koniec skutki filmu zafunduja mi dola, eh...
Mimo wszystko polecam, ale nie wszystkim... Wkoncu to nie film akcji i niektorym by sie mogl wylaczyc po chwili ;)
"Ghost Dog" pamietam jak czekalem na ten film do 2 w nocy, kiedy lecial pare lat temu na TVP... Wtedy mi sie raczej nie spodobal i chyba nie ogladalem go do konca...
Kiedy obejrzalem go przedwczoraj spodobal mi sie... Nie wiem konkretnie dlaczego, ale spodobal...
Tak wogole to wujek mi ukradl wiekszosc filmow i nie oddaje grr...

Niech mi ktos zabierze to paskudne samopoczucie dzisiaj ...

...

12:26 / 03.09.2004
link
komentarz (3)

Wczorajszy dzien bogaty w szoki i wkurwienia...
Zobaczylem, ze naprawde szczesciem bylo poznanie kiedys jednego lekarza, bo ta reszta nadaje sie do wystrzelenia...
Od nastepnego razu kiedy bede mial isc do lekarza biore ze soba giwere i zastrzele na miejscu...
Szkoda pisac... To nie miejsce, ale tam na scianach powinien wisiec wielki napis "Kasa sie liczy !"...
"Heliocobacter Pylori" r u my enemy ?

Wieczorem sie nam cos z Kozuchem godziny lekko pomerdaly i wczesny powrot do domu huh...
Co spotkalem za drzwiami... Szydzacych starych w takim humorze, w jakim ich nigdy jeszcze nie bylo dane widziec...
Myslalem, ze stara cos trafila w Totku, ze przypadkiem wzieli cos bialego...
Szkoda, ze mi juz tak ciezko sie bawic po paru piwach huh...

Dzisiaj natomiast z nudow wlazlem sobie tam gdzie dawno mnie nie bylo... Forum na hh.pl... Czy slowo 'tragedia' zobrazuje ? Raczej nie...
Gowniarze opanowali net... Pieprzona plaga zakompleksionych siuskow z 'umyslu brak'...
Kiedys to tam sie nawet dyskutowalo o muzyce... Teraz ciezko przebrnac w czytaniu jednego tematu...
Dla takich powinno produkowac sie specjalne klawiatury... Zamiast pospolitego przecinka, klawisz z automatycznym 'chuj' lub 'kurwa'... Do tego gramatyka na lewa strone, zeby czasami nie zdolali napisac czegos poprawnie...
Po drugie nadac im tytuly doktorow w psychologii, wkoncu na podstawie kogos rymow, czy tego co pisze sa w stanie wiedziec o nim wszystko...
Poprostu forum jest Zdumiewajace w doswiadczeniach z glupota...
Recepta jest chyba jedna... Test przy rejestracji na forum, taki typu 'kolor bialego malucha'... Segregacja gwarantowana...

...

11:25 / 02.09.2004
link
komentarz (2)

Jak maly dzieciak mam ochote wrzeszczesc i kopac nogami, ze nie chce isc dzisiaj do lekarza na badania... Stary pryk, a ciagle nienawidzi lekarzy, badan, calego tego smrodu w takich miejscach i nieszczegolnej atmosfery huh...

Powrot do plytki DMX'a, ktora tyle razy przemaglowalem, ze potrzebowalem dlugiej przerwy... "Grand Champ" yeah ...

...
14:28 / 01.09.2004
link
komentarz (7)

Sa typy, ktorzy mistrzowsko potrafia opowiadac zmyslone historie, w torych sa bohaterami...
Sluszasz takich farmazonow, udajesz czasami podziw, bo cos trzeba robic kiedy w srodku rozrywa Cie szydera...
Nie wiem tylko po co koles takie rzeczy wygaduje, czuje sie lepszym ? Przeciez i tak go znam i takie opowiastki poprawiaja mi tylko humor...
Istny komandos, maczo i wszystko co by sie poskladalo do kupy... Toz to chodzacy ideal przeciez...
Od czasu do czasu mozna posluchac i umilic sobie piwko czyms takim, jadnak nigdy w zyciu pare dni pod rzad czegos takiego... Wykonczyloby mnie psychicznie huh...

Wrocilem wczoraj z pelna karta fotek na cyfrowce... Jednak swiatlo kanciapowe zniszczylo pare zdjatek i staram sie cos z tym zrobic...
Filmik wyszedl czarny, tylko z glosem... Ucz sie na bledach, ucz...
Dobrze, ze pogoda sie poprawila...
Moje drzewko bonsai wypuscilo nowe listki i chyba zakwitnie :]

...

17:57 / 31.08.2004
link
komentarz (3)

Dlaczego mam zawsze wysyp kiedy siedze gdzies sam... Kiedy siadam przed monitorem i mam ochote cos napisac, gapie sie w ten migajacy kursor i szukam wlacznika swiatla w glowie...

Moglbym wlac w siebie litry kaw, dalej spalbym z otworzonymi oczami, tak wlasnie mam...
Lapie sie po 10min. na tym, ze gapie sie w jeden punkt i zasypiam... Zero wspomnien o czym to ja myslalem, gdzie to ja...

Sram na taka pogode ...

...



16:06 / 29.08.2004
link
komentarz (4)

Dostalem wczoraj wkoncu w lapki film " Freddy Vs. Jason " Czyli dwoch moich ulubiencow horrorow sposrod trzech - trzeci to Candyman, ale jego pewnie tez ozywia niedlugo...

Czasy kiedy wychodzily prawdziwe horrory juz minely... Teraz mozna natrafic albo na dobry thiller, ktory trzyma w napieciu, na dziecinne 'strachy na lachy', albo na komedie grozy...

Za czasow gowniarza jaralem sie konkretnie "koszmarem z ulicy wiazow' i samym Freddy'm ... Jeden z tych filmow, po ktorych mialem prawdziwe koszmary... Taki Superman mi wisial, pieprzniety koles z brzytwami zamiast palcow i poparzonym ryjem, to bylo to :>

Nie pamietam czy wczesniej, czy pozniej przyszla zajawka filmem "Piatek 13-tego" i Jason'em... Koles w masce hokejowej, wielki z olbrzymia sila... Tego typa poprostu nie mozna zapierdzielic, mozna podpalac, razic pradem, siekac, faszerowac olowiem, a on zawsze wyjdzie z tej pieprzonej rzeki i zapierdoli wszystkich huh ;>

Polaczenie tych dwoch psycholi w jednym filmie wydawalo sie dobrym pomyslem i takim byl...
Nie nazwe tego filmu horrorem, bo nim dla mnie nie jest... Krwawy z dobrymi efektami, momentami zabawny...
Zarowno w "Koszmarze..." jak i "Piatku..." ciezko bylo wstawic bohaterow... Jason w przeciagu polowy filmu kosil wiecej istot niz Rambo... Jesli nie zdazyl zarabac ostatniej osoby, to kosil ja w nastepnej czesci huh ...

No tyla z maniaka psycholi... Czekam teraz na Candyman vs. Pszczolka Maja ...

Ogolnie w nocy nie spalem - pelnia ksiezyca ...







...



11:53 / 28.08.2004
link
komentarz (3)
Obudzil sie, otworzyl wkurwione oczeta... Rzucil serem o sciane, bo nie byl taki, jaki mial byc (takim do jedzenia no)...
Idac po buty upierdolil sie w palec od nogi, wiazanka do wyrzucenia czekala juz w gardle, ale zrezygnowal...
Tak wspaniale zaczety dzien musi byc wyjatkowy...

Wczoraj ucieczka od schodow i laweczka, jedna i druga...
Pamietam jak to bedac zbyt duzo gadajacym gowniarzem powiedzialem, ze schody to moj drugi dom... Przez co przesralem sobie troszke w domu... Tyle lat siedzenia, ze schody pewnie sie uzaleznily od mojego tylka, bardziej niz on od nich... Ja naprawde oczekuje tam pomnika w postaci moich boskich posladkow huh ;)

Jako przykladni obywatele Eryk z Kozuchem zapobiegli pozarowi...smietnika thieh...
Powinni nas zaciagnac do ochotyficznej strazy pozarnej, gdzie pozar tam my, oczywiscie nie podpalamy...
Przesadzili wczoraj troszke wysylajac woz strazacki na syrenie, zaznaczylismy, ze to smietnik - chyba, ze Kozuch juz belkotal :P

Trzeba isc bawic sie Photoshop'em, przynajmniej do czasu, az oczeta wysiada...

...


13:48 / 27.08.2004
link
komentarz (6)

Nazwalem ja 'Panienka z papierosikiem'... Latwo poznac w tlumie ludzi, ktorzy zachowuja sie troche jak dziwaki...
Prawdopodobnie wprowadzila sie do naszego bloku, albo przyjechala do kogos...
Siedzi na lawce i zawsze jara cygara... Ma dziwna fruzure, przez ktora ciezko jest powiedziec w jakim jest wieku...
Dlaczego o tym pisze i wogole jak to zauwazylem ?
Odpowiedzia jest osiedle, na ktorym czas staje w miejscu i nowoscia moze byc malo ladna i zdziwaczala panienka z papierosikiem...

W taka pogode tylko spac i miec wszystko w tyle...

...
12:46 / 26.08.2004
link
komentarz (6)

Coz to za dzien mamy dzisiaj, ze na ulice wylazli ludzie jak grzyby po deszczu... Tlumy na chodniakch poprostu, wyngiel przywiezli ?

Wszystko zaczyna mi sie nudzic... Nawet same nalogi, palenie jest nudne, papieros jest nudny i ten dym tez... Kawa jest nudna, a o jedzieniu szkoda wspominac...
Piwo (tak piwo) ciagle sie tak samo pieni, za pomoca tej znudzonej butelki wlewam je w siebie - znudzonego...
Ludzie sa nudni, ja jestem nudniejszy... Gdybym sie nie znudzil ta notka wymienialbym dalej...
Papierosy na chwile przestaly byc nudne... Kupilem w hurtowni nowe, zwa sie 'Parliament' i maja zajebiscie smieszny ustniko-filter huh...
Ciagle mam niedosyt zrzedzenia ...

...



12:35 / 22.08.2004
link
komentarz (1)

Dlaczego od przebudzenia napierdziela mnie gardlo ?
Caly pogryziony przez pieprzone komary, wogole jakis sponiewierany...
Przeciez moje gardlo jest przystosowane do przeprowadzania duzych ilosci zimnego piwa ...
Komary leca na moja wode po goleniu, mam u nich wogole powodzenie jak za czasow podstawowki, kiedy bylem boski i drapiezny thah ;)

Kiedy wczoraj popatrzylem przypadkiem na swoje foto w dowodzie sprzed ponad 2 lat, doznalem szoku... To cos na fotce takie napuchniete, dobrze dozywione huh...
Gdyby nie broda pomyslalbym, ze ktos mi dowody pozamienial, a pewnie okazujac go komus tez mialbym problemy...
Zgole brode i pozbede sie tozsamosci ...

Tak na marginesie (szkoda, ze ich tu nie ma) pogoda ssie ...







...



13:15 / 21.08.2004
link
komentarz (3)

Wczorajszy dzien, a raczej wieczor mial trzy opcje... Wypad na dzialke z psem, porobienie troche fotek i wypicie tam piwka... Wczesniejszy powrot ze schodow do domu i jakies filmy w tv... Pozostanie w domu i wpieprzanie lodow na handre (czyz to nie kobiece?)...

Jednak powrot byl pozny, a do tego z przekonaniem, ze telefony komorkowe leza na ulicy... Dokladniej to na chodniku raczej, gdzie chodzi wiele osob, dokladniej siemens nowy, z pokrowcem sylikonowym ;)
Polska jest juz zapewne tak bogatym krajem, ze ktos postanowil sprezentowac telefon przypadkowej osobie, jak milo...
Co robi Eryk z Kozuchem w takiej sytuacji? Przyspieszaja kroku, blyskawicznie pozbywaja sie karty sim, sprawdzaja obecnosc sim-lock'a i z wrednymi rogalami na twarzach ogladaja telefonik rzucajac ceny ile moze kosztowac ;>
Wystarczylo jedno piwo mniej, albo jedno wiecej zeby nam to nie wpadlo w lapska...
Nie wiem tylko czemu, ale mam mieszane uczucia do tego wszystkiego i pozbylbym sie tego towaru jak najszybciej, ale to pewnie dlatego, ze nie kradne komorek ...

...

11:43 / 21.08.2004
link
komentarz (1)

Wczorajsze niebo, ktore zawislo nad osiedlem przypominalo armagedon, huh ...







18:15 / 20.08.2004
link
komentarz (4)

Gram w ta gre, gram i nie moge przestac...
Przegorace upaly powrocily do Rzeszowa, umieram dyszac jak Teq huh...
Byla opcja wypadu z matka i psem na dzialke, opcja przepadla, tak jak matka w ktoryms sklepie...
Pozostaje tylko wyjscie na chwilke na schody i wczesny powrot do domu, bo ten Svenson jeden wybywa wieczorem do Tyfikow... Ja wogole juz nie jestem godzien zwac sie Tyfikiem, po tym co slyszalem huh...

Film "Starsza pani musi zniknac" jest najgorsza komedia, jaka ogladalem od cholernie dawna... Tra-ge-dia !
Dany De Vito, jestes najgorszy, jako kurdupel w filmach i tym bardziej rezyser...

...

12:34 / 17.08.2004
link
komentarz (1)

Mierne te wakacje, w pogodzie i wakacjowaniu poza padolem...
Radawa in progress i wypad z Teq, zeby sie wyszalala na lonie natury huh...

Mam wkoncu w co grac... Dawno nie bylo juz gry, ktora mnie wciagnela od pierwszych minut grania...
" True Crime - Streets of LA " cos jak polaczenie GTA, troche Max'a Paine'a plus sztuki walki... Co wazne naprawde dobra muza, przy ktorej zapomina sie o cienkim prowadzeniu wozow... Poscigi, napierdalanki z kombosami, dobra muza jeszcze raz, podnoszenie skillsow... Polecic napewno mozna ;)
Zbieram jakies cholerne psie kostki, zeby odblokowac Snoop'a, nie wiem jak i po co huh...

Mialem o czyms napisac pare razy, ale stwierdzilem, ze szkoda czasu i miejsca na nlogu... Odchodzi w zapomnienie, bardzo latwo...

...

19:26 / 15.08.2004
link
komentarz (3)

Od przyszlego tygodnia Ehryk zajmuje sie... Hodowla roslinek owadozernych ;]
Ot taka proba nowego hobby oraz zrobienia wkoncu cos z tymi cholernymi komarami i muchami...
Interes tez w tym jest, ale nie mysle jakos o tym narazie... Zawsze brakowalo mi roslinek w pokoju, tak zeby go ozywic i zmusic sie do wpuszczania swiatla do pokoju, ktory od dawna wyglada jak piwnica...
Odkad moj pokoj zaczyna sie zmieniac i wygladac wkoncu 'ludzko' jest okazja...
Na komodzie stoi juz maly bambus... Powinien urosnac do metra, a moze i wiecej...
W czesie zabawy z rosiczkami obok bambusika pojawi sie jeszcze drzewko Bonsai ;]
Podobno to uspokaja, kiedy sie zajmuje roslinkami, a mi czegos takiego potrzeba...
Co wazne, lapie sie roslinek, ktore nie trzeba tak czesto podlewac... Inaczej byloby to zamierzone umartwienie huh...

Pojawia mi sie nastepne 'miesozerne bestie' w domu ;>

...

16:42 / 15.08.2004
link
komentarz (0)

Picie piwa musze ograniczyc sobie, bo czuje sie tragicznie drugi dzien z rzedu...
Byly dwie okazje... Jeden wrocil na padol, a drugi sie postarzal huh ;)
Dzisiaj jak juz to oazja wypicia wieczorkiem jednego 0,6 powiedzmy...

Ogladam filmy, mase tych filmow na dvd... Nadrabiam zaleglosci w tym i udaje mi sie od czasu do czasu wybrac prawdziwe perelki...
Wczoraj obejrzalem wkoncu "Pogoda na jutro" czyli mistrzowski popis rezyserski i aktorski Stuhra... Czuje, ze w przyszlosci efekt ogladania tego filmu moze byc podobny do 'Misia'...

...

12:57 / 13.08.2004
link
komentarz (0)

Powrot do jazdy na rowerku rozpoczety wczoraj...
Dziwne uczucie jezdzic kupe lat na gorskim, ktory stal sie oczywiscie gruchotem z jedna przerzutka, zlamana rama bla bla... Po takim rowerze wsiasc na nowiutki, gdzie wszystko chodzi jak po masle, cichutko, az glupio...
Zadyszka, tetno serca rozchodzace sie po calym ciele, niczym dobry bit huh...
Mile uczucie wrocic do przyjemnosci sprzed lat, mozna sie nawet poczuc mlodziej ;)

Wczoraj to miala byc pierwsza, krotka jazda na rowerze... Po tylu latach abstynencji jazdy nie mialem zamiaru jezdzic za dlugo...
Skonczylo sie na sportowej imprezie u typa, ktory miesza w calkiem pokaznym ' domku ' ...
Piwko, kosz, ping pong, jeziorko... Calkiem inaczej i calkiem przyjemnie...
Powrot do domu wpol do 1-szej w nocy, gest pukania w glowe przez matke w moja strone huh...
Padlem plackiem na wyro i dopiero rano pies mnie zreanimowal...
Duzy plus, nie bola mnie plecy dzisiaj, wkoncu po tylu latach napieprzania... Za to bol czterech liter od siodelka calkiem upierdliwy huh ...

...


00:44 / 12.08.2004
link
komentarz (0)

To dziwne, szukac czegos ponad miesiac, robic sobie metlik we lbie kosmicznymi znaczeniami durnych skrotow i cyferek, robic selekcje az do skutku, zamowic, czekac, dostac w lapy i zauwazyc 'cholera, jestem naprawde stary, kiedys cieszylem sie skakajac po domu, teraz ledwo usmiech' (kocham moje dlugie zdania)...
Czytam prawdopodobnie swoja pierwsza instrukcje obslugi w zyciu... Czuje sie laikiem, a nie lubie tego w kierunku komputerowo-nowoczesnym huh...
Ogrom mozliwosci i funkcji poszerza mi zrenice i otwiera usta ... Ciesze sie, ze wybralem aparat dla amatorow (automatyka teraz wskazana), ale takich z checiami nauki huh ;)
Jaram sie, bo cyfrowka to luxus fotek...
Teq ma juz przesrane, czuje sie pewnie jak gwazda w tych blyskach i mam czasami wrazenie, ze sie jej to podoba ...





Mialem dzisiaj jechac po rower... Nie wyszlo, bo stary zakosil samochod i pojechal na dzialke ;
Mam przynajmniej Shrek'a 2 z polskim dubblingiem to zarzuce i posmieje...

...

03:39 / 11.08.2004
link
komentarz (1)

Oczekiwanie na tego cholernego kuriera z moim aparacikiem, a ja tak nie lubie czekac...

Trzeba to skrocic i zagrac w... W Starsky & Hutch - zadna rewelka, ale pograc mozna ...

...
05:39 / 09.08.2004
link
komentarz (0)
Ciezko bylo wytrzymac wczoraj wieczorem w domu z ojcem i szalejacym psem... Wiec wylazlem bez zadnego celu, poszedlem do sklepu, pomyslalem 'pije jedno piwo wiec niech bedzie heineken'... Po drodze stado jakis wyjcow, na szkole nie posiedzialem za dlugo,lekka trzoda i wolalem oddalic sie... Wiec przeswit jako koniec moich wycieczek, pilem z malym kotkiem, nie przepadam za kotami, ale wczoraj sie potwierdzilo znowu, ze one za mna jak najabrdziej...
Konczac piwo uslyszalem gwizd, pozniej 'Eryk' i wiedzialem, ze do domu nie wracam... Utytklalem sie przez to wszystko, po 2 w nocy idac do kibla obijalem sie o sciany huh...
Pilem za aparacik cyfrowy, ktory z wielkim rogalem zamowilem wczoraj... Gdyby nie ten cholerny weekend mialbym go juz dzisiaj, a tak musze zaczekac do poniedzialku, albo wtorku najpozniej... Fotkowania mania prawie zaczeta, Teq bedzie miala przesrane theh...





...
12:23 / 07.08.2004
link
komentarz (0)

Zimno mi, na ciele i w myslach... Moze taka pora (tia, zawsze zwalam na to), ale za nie daleki czas trudno bedzie znalesc mi rzecz nie wkurzajaca mnie...
' I see dumb people ' ... W sklepie, kiedy stoje w kolejce mam ochote wypieprzyc z buta wszystkich przedemna, jak i za mna... To do czego sie zwykle przyzwyczaja zaczyna doprowadzac mnie do agresora... Wjezdzajace koszykiem w tylek babki, telenowele przy kasie, kiedy inni czekaja, cholerne zolzy nadajace sie ze swoim zezem na ochorne, a nie liczenie kasy, dewoty zagladajace do koszyka kazdemu - to przeciez normalka...
Na tym osiedlu ludzie nie lubia dzieciakow, psow, wszystkiego do cholery... Na kazdym kroku, to z okna, kiedy kogos mijam slysze hasla najgorsze... "Na tym osiedlu wiecej zwierzat niz ludzi" pierdole ludzi, ktorzy nienawidza zwierzat, to chodzace ugotowane warzywka ...

Mama mowi "Trzeba Ci baby, przeciez masz takie zajebiscie dlugie rzesy..." . Smieje sie, ale do lba przychodzi tylko stara madrosc - kiedy przyjdzie czas...

Notka nie napisana calkiem powaznie, odbilo mi dawno, ale to mi przechodzi...

...

Ide komus zrobic ku ku...

...

10:27 / 06.08.2004
link
komentarz (0)

Wczesna pobudka, z troski o Teq, bo od 2 dni bolal ja brzuch... Wiec spacerek i oczekiwany efekt (dobrze, ze nie bylo strazy, bo znowu za to musialbym placic z 5tys. huh)... Po powrocie stwierdzilem, ze chce mi sie spac, ale nie chce mi sie isc spac...

Dawno nie pilem herbatki z melissy, troche mnie odprezyla... W miedzyczasie zalozylem psu maila, a co ;P Z koncowka @pitbull.com oczywiscie ... Mozna teraz do niej pisac, uwazajac na slowa, bo odgryzienie tylka lub konczyn merdajacych gwarantowane...

Kawka i proba wbicia sie moja nowa zabawka - program do lookania tv przez net - na przerozne stacje z calego swiata... Leb boli od ilosci, a szydera jest Polska - jeden program... Jaki ? Kurwa, Trwam !
Usa ma tyle tych programow, ze nie mam pojecia co jest czym...

Big Jess - dobra plytka, poprawila mi humor od rana ...

...

01:03 / 03.08.2004
link
komentarz (0)

Znowu ten pieprzony deszcz sie sypie z nieba...
Wstalem pozno, czego nie lubie... Pewnie dlatego, ze wrocilem ok. 3 w nocy do domu lekko utytklany...
Nic mi sie nie chce, pisac tego nudnawego i kiszkowatego nloga juz tez nie...

Rower sie kupi i bede mial co robic... Ciekawe czy moge miec jeszcze taka zajawke rowerowa jak za czasow gowniarza, kiedy od bialego rana po wieczor nie schodzilem z roweru i bylem wszedzie... Pewnie za stary jestem, ale wkoncu rower to taka sprawa, na ktora mozna wsiasc i jechac poki nogi jeszcze merdaja ...
Zobaczy sie... Musze tylko ja wybrac rower, bo starzy przytargaja jakas damke z ich wiedza... Ogolnie to choruje na hamulce tarczowe...

...

03:34 / 01.08.2004
link
komentarz (2)

Przez te zmiany pogody chyba wysiadam powoli...
Wszystko mnie wkurwia i irytuje, wszystko co robie musi skonczyc sie pechowo, idac na spacerze z psem klne w myslach na wiekszosc napotkanych ludzi...
Nawet ogladajac wczoraj "dzien swira' pomyslalem, 'stary ja cie naprawde kumam' ...
Potrafie zapomniec o tym wszystkim tylko ogladajac film, chociaz bywa ciezko z przerwami typu odlanie sie, bo aby ta czynnosc wykonac musze powrocic do rzeczywistosci...
Potrzeba mi chyba odstresowania sie... Jak to mam zrobic, kill me, ale nie wiem ...
Przynajmniej ten pieprzony deszcz przestal padac, zrobilo sie cieplej, co sprzyja poceniu sie kiedy znow irytacja przeszyje mnie, huh...

...
12:20 / 30.07.2004
link
komentarz (6)

Czy juz kiedykolwiek wspomnialem o pogodzie, ktora jest bardziej popieprzona od wytartych na tylku jeans'ow czy - cholera trudno wydumac...
Deszcz, deszcz, ciagle ten deszcz, od 3 dni nie przestaje padac... Alarmy powodziowe, Wislok zaraz wyjdzie na brzeg, na wakacje...
Ciezko nawet wstac, kiedy po otwarciu oczu jest ciemno i slychac ciagle stukanie o parapet...
Uwielbiam tegoroczne lato, jest poprostu cholernie orginalne...

Whateva ...
22:31 / 28.07.2004
link
komentarz (1)

Powrot ojca od samego progu wiazal sie z silnym uderzeniem rzeczywistosci... Cholera nie pamietam czy mialem podlewac cos na balkonie, czy raczej nikt mi o tym nie powiedzial... Uschlo, no coz zdaza sie...
Dlugo tez nie trzeba bylo czekac na wojne psa z ojcem... Tak, oto rzeczywistosc i koniec chillout'u...

Po upalnych dniach przyszla burza i deszcz, te krople zamykaja mi powieki za kazdym razem gdy stukna o parapet...

Powrocil chyba u mnie nalog ogladania filmow... Kiedys, jako gowniarz bylem codziennym klientem w wypozyczalni i w sumie czekalem niecierpliwie na nowosci, bo te starsze w wiekszosci juz widzialem...
Musialo minac sporo czasu, zebym zaczal wykorzystywac swoj czytnik dvd w kompie... Ktoregos dnia uderzylem z nudow do wypozyczalni po jakis film, wrocilem z dwoma... Pozniej juz tylko pomysl na rekompensate wydanej kasy i zrzucenie sobie wartego filmu na dysk, it's so easy...
Pewnie to juz zmeczenie netem, problemami z transferem bla bla... Wole isc do wypozyczalni, pozyczyc plytke za 4,50, ogladnac w dobrej jakosci film, zrzucic sobie na dysk w malo odbiegajacej jakosci... Moze nie jakies totalne nowosci, ktore wchodza do kin, ale wkoncu takie zdarte z netu hity sa tragiczne w ogladalnosci... Prosciej i latwiej, a te 4,50 to nie tak duzo jak sie zdaje, myslac o czasie sciagania filmu z netu i braku wplywu na to jak ten film bedzie wygladal...
Czasami tylko wkurzajacy jest proces zgrywania filmu, ale da sie przezyc... O jejku, czy ja lamie prawo ? ;]

" Symetria " - zajebisty film,
" Dwoch gniewnych ludzi " - dawno nie smialem sie ogladajac sam w domu film,
" Dark Water " - japonskie filmy zdecydowanie mnie baniuja,
" Wydzial Sledzczy Hollywood " - totalna kiszka, nudne flaki, szkoda Panie Ford,
" Glupi i Glupszy 2 " - nie tak dobry jak czesc 1sza, ale da sie ogladac,
" Rekrut " - nie zawiodlem sie, Al Pacino jeden z moich mistrzow...

...

23:13 / 25.07.2004
link
komentarz (0)







;o)



02:14 / 24.07.2004
link
komentarz (1)

Goraco jak cholera... Narzekac nie ma co, bo wiadomo, ze ta pogoda nie bedzie wieczna niestety...
Jednak jak to czlekowi nigdy nie dogodzi i jest albo za paskudna pogoda, albo tak cholernie goraco, ze ciezko wytrzymac ...
Teq lezy na ziemi i dyszy smiesznie, a ja ciesze sie, ze mam wentylator w pokoju ...

W domu spokoj, paskuda sie uspokoila, az jej nie poznaje, wkoncu nie ma z kim walczyc i kogo dominowac - starego nie ma ;]

Powrocilem do ogladania "Rozmowy w toku" z nudow... Drzyzga madre babsko, potrafi pozaginac ludzi reakcja blyskawiczna na ich wyrzucony farmazon...
Gdyby ten program jeszcze lecial na zywo, zeby go nie sklejali i wycinali nieodpowiednie ich zdaniem akcje... Czyzby w Polsce jeszcze za wczesnie na programy w stylu amerykanskich, gdzie babki sie piora, albo sam prowadzacy dostaje po ryju ?
Widok Drzyzgi z rozwalonym nosem nie podnioslby chyba ogladalnosci az tak bardzo, ale lekka dawka zwierzaka w czlowieku przydalaby sie zamiast usypiajacych placzek... Momentami taki program wyglada na styl telenoweli...
Tematy, wygladaja na takie wymuszone, zeby ominac to o czym powinno sie mowic i o co ludzie prosza... Moj znajomy bezskutecznie wypisuje tam proponujac program o psach bojowych, wykladajac jak na tacy wlascicieli godzacych sie na udzial (oprocz mnie, nie bede tam buraka strzelal, huh)... Oprocz tego zaprosilaby paru dresikow kiboli, ot taki szyderczy program z glupota w roli glownej ...
Wczorajszy temat o zazdrosci facetow, no ok... Dlaczego jak na TVN przystalo - jednostronny... Czyzby tylko facet byl zdolny do zazdrosci ?
Kiedys myslalem, ze w przeszlosci potrafilem miec chora zazdrosc, po posluchaniu wczorajszych typow stwierdzam u siebie normalnosc w tym kierunku huh ...

... Moze zmieszcze sie do lodowki ... ?

...

21:37 / 22.07.2004
link
komentarz (0)

Staram sie ten opustoszaly dom zapelnic glosnymi bitami...
Bez wojen ojciec kontra pies, bez krzykow, klotni i czepiania sie... Just chill ;]
Cale zycie czekalem na pare dni odpoczynku od ojca, wkoncu sie udalo... Pare z tych zyczen wykrzyczanych do siebie za czasow gowniarstwa spelnia sie... Dom, pies, ktory bedzie tylko moj i zasloni mi caly swiat, odpoczynek od starego na jakis czas... Te pluca, ktore od tamtych czasow sie troche podtruly nikotyna-wkoncu odetchnely...
Nie, nie mam ojca tyrana, chlejacego, awanturnika etc. Za to dziekuje, ale moja psychika potrzebowala poprostu od bardzo dawna ...

Stan psychiki podbudowalem jeszcze zmeczeniem fizycznym, przed koszem byla raczej tragedia z samopoczuciem, bol lba bla bla...
Po powrocie z kosza kurewsko zimny prysznic and aiiight ...

Opcja imprez u mnie w domu raczej odpada, to naprawde klaustrofobia - 30m kwadratowych... Juz niedlugo...

Brew on tha schodziny ...

...

15:12 / 21.07.2004
link
komentarz (1)
Czasami bywa tak, ze po alkoholu ma sie rano schizy, tak ja mam takie czesto... Budzac sie nie wiem co mi sie snilo, co moglo sie wydawac, a co stalo sie naprawde... Czasami poprostu sie nie dowiem i zapomne... Wiecej dzieje sie w snach ciekawego, niz w rzeczywistosci...

Tak jak myslalem, lekka trzoda w domu przed wyjazdem starych, zachowuja sie jakby jechali na rok... Zabrali mi nawet zegarek z pokoju... Coz, nie bede wiedzial ktora godzina przez jakis czas, moze i lepiej...
Szkoda, ze moje klaustrofobiczne mieszkanko nie nadaje sie do niewiadomo jakich imprez, plus lokatorka zwana Tequila raczej nie toleruje nieznajomych gosci ... Przynajmniej odpoczynek od starego, totalny syf, bieganie nago z roza w zebach przy decybelach bitow (no, przesadzil troche, huh) ...

Moglbym teraz siedziec sobie nad woda z browarkiem w lapie, opalac sie (nie wiem po co), bekac na jachcie... Trudno, wentylator, kawa, nowi Roots'i musza wystarczyc, co o dziwo napawa mnie i tak dobrym nastrojem... Tylko pewnie wieczorem z wyjsciem bedzie klapa...

BTW.
Siedzac wczoraj na schodach w nocy, widzialem spadajaca gwiazde... Nie ot taka zwykla, bo ta byla wielka, z zajebista smuga za soba i leciala - zdawalo sie - wiecznosc ... Zajeboza poprostu, takiej jeszcze moje oczeta nie widzialy...
Zyczenie bylo, chociaz dzisiaj zmienilbym je ...

...


15:41 / 20.07.2004
link
komentarz (0)

Wychodzac wczoraj z psem po przebudzeniu mialem wrazenie, ze jeszcze snie... Po pierwsze za blokiem zauwazam, ze typy rozpieprzaja schody, pewnie beda cos z nimi robic wkoncu...
Gdzie do cholery nie zajde z psem na osiedlu, prawie wszedzie ktos cos robi... Facet z motyczka czysci krawezniki, tam ktos kosi, no i ten halas ze schodami, tyle godzin, a wyglada jakby tylko testowali sprzet huh... Najmilsze zaskoczenie przed blokiem, sadza tuje i jakies tam krzaczki... Tuje rozumiem, beda tlumily halas i syf od ulicy, ktora ma byc powiekszona w przyszlosci, a te krzaczki to chyba to miernej ozdoby... Jest dobrze, wkoncu cos na ukochanym osiedlu sie zmienia, szybko i na lepsze ...
Kiedy wybuduja nam to centrum rozrywkowo-handlowe, coz inni moga Baranowce 3 ssac ;]

Matka wczoraj przypuszczam szczesliwym trafem znalazla oferte sprzedazy domu z dzialka na ul. Ustrzyckiej, czyli nie daleko i nie zle...
Rodzinka wybudowala sobie chate, a teraz jada za granice i musza sprzedac, czyli old history... Dom jest prawie wykonczony, zostaly tylko plytki, panele, bla bla i to nawet lepiej zrobic po swojemu w srodku...
Jednak, mam pesymizm w sobie i nie potrafilem byc w szale zachwytu jak matka... Ciezko mi uwierzyc poprostu, ze tak szybko, tak prosto i wygodnie mogloby sie udac... Gdyby wszystko poszlo dobrze, noz kurde stojacy dom to chyba fajna sprawa, niz szukanie dzialki, zalatwianie papierow, projektu domu, blah blah...
Zobaczy sie... Jak narazie starzy w poniedzialek jada pod Czestochowe sprzedawac dzialki, bo bez nich ani rusz...
Ciekawe jak to jest przeniesc sie z klaustrofobicznego mieszkania do domu ...

...

14:53 / 18.07.2004
link
komentarz (0)

Ow shit... Nie pamietam kiedy ostatni raz po piwach chodzilem stylem ' sledzenie weza ' ... Pogoda czy co do cholery ?!
To wynik urodzin Zika, w sumie nie wylalem do gardla niewiadomo jakiej ilosci (moja miara,moja), ale sie utytklalem konkretnie... Kac zamordowany kawami...

Starzy mieli dzisiaj jechac na tydzien i zostawic mnie biednego samego w domu (huh)... Jednak, no budze sie i jesli pojechali, to zapomnieli zostawic chyba kasy, neee niemozliwe, prawda ???

Zdarlem wczoraj gierke, Shrek 2 :) Wszystko byloby wporzasiu, gdyby ta gra nie byla w calosci po hiszpansku, lecz ma zdolnosc do jezykow obcych pozwala mi sie poruszac w grze (tak naprawde to... opcje pisza podobnie, a reszta jest na swoim miejscu) ...

Ide, ide gdziekolwiek...

16:39 / 17.07.2004
link
komentarz (1)

Staralem sie dzisiaj dostac na to pieprzone konto republiki, zeby usunac moje wielkie nieskonczone dzielo zwane dalej strona... Dupa, mam zablokowane, nie pamietam hasla, nic nie pamietam cholera...
Republika zamiast byc szczera i przyznac sie odrazu, ze problemy sa spowodowane wlamaniem do nich i zniknieciem pliku (sic!) z haslami i loginami, wala sciemy i zlych danych osobowych-no jasne, kto by podawal prawdziwe zakladajac dupne,male,gowno warte, ale potrzebne konto na www...
PRV pare minut pozniej dobija mnie juz kompletnie, tam pamietam swoje haslo, ale wszystkie zmiany musza byc aktywowane z linka w mailu... Mail natomiast wysylaja mi na poczte, ktora od dawna nie istnieje, a kiedy zmieniam na aktualna mail nie przychodzi...
Wiec mam w dupie, palcem nie kiwam...

Dowiedzialem sie wczoraj bardzo ciekawej rzeczy... Hip-Hop, ktory leci na dyskotekach jest wprost wyjebany w kosmos... HH, ktorego tam nie ma, jest nie wazny, bez sensu, kiszka... Szkoda, ze dopiero w wieku lat 21 ktos mnie o tym uswiadamia, sugerujac brak moich gustow przez te wszystkie lata... Jako nauczke przyjmuje i odtad pilnie sledze listy przebojow dyskotekowych i na pytanie czego slucham odpowiadam : Hip-Polo ...

Oczeta bola, trzeba isc lezec, zamknac je i wyobrazac sobie, ze leze... w lozku z zamknietymi oczami huh ...

...


23:20 / 13.07.2004
link
komentarz (2)

W szoku i dobity zarazem ... Teq walnela niedawno agresora, zaskakujac mnie przy tym kompletnie ...
Od rana jakas wkurzona, kiedy wracalem z nia do domu na klatce pojawila sie jakas panna, pierwszy raz widzialem, nie wazne... Cholera moze to bylo i straszonko, moze i panna musi sie panicznie bac psow... Fakt taki, ze Teq jak zwykle chciala obwachac kogos kto wkoncu pojawia sie 'u niej', bo klatke tez uznaje za swoje terytorium, sekundy, panna zaczela robic dziwne ruchy, nie zdazylem kazac psu dac spokoj i isc na gore, Teq zlapala za jej torebke zebami... Gdyby chciala jej cos zrobic na pewno nie lapalaby za torebke i dawno nie bylo mi tak glupio, dawno nie bylem tak zawiedziony...
Szczeniak i glupol, robi ciagle glupoty, coraz mniej, ale jednak... Jak ja pozniej mam komus tlumaczyc, ze tak naprawde to byla dobra zabawa dla mojego psa, kazdy pies uwielbia zpach strachu, jeden mniej, drugi bardziej...
Przeprosilem panienke cholera, bo co innego mialem zrobic, udalo mi sie na chwile zapomniec o reakcji ludzi na ta rase, juz pamietam, dziekuje...
To nie zaden strach, ze Teq mogla cos komus zrobic, bo wkoncu nikt inny nie zna tego psa tak jak ja, pies jest zwierzeciem-jasne-ale mozna go lepiej poznac, lepiej niz czlowieka... Chodzi o to, ze czuje sie teraz jak hmm... Moze duzo wymagajacy tatus, ale zawiedziony ;]

Chce sie wyprowadzic z tego cholernego bloku, do domku i miec wszystko w dupie... Tych pieprzonych ludzi, ktorzy wpychaja nosy gdzie sie da, niektorzy robia to gorzej niz sie robi na wioskach zabitych dechami... Wolnosc do cholery, to cos, czego nie mozna doswiadczyc mieszkajac od zawsze w bloku...
Zirytowalem sie pare lat temu, kiedy koles nazwal mnie 'szczurem blokowym', dzisiaj hell yeah...
Mam chyba handre gigant...

Wczoraj jeden typ mnie zagial, jesli patrzac w kategoriach ludzi, ktorzy robili imprezy u siebie w domu, koles jest trudny do zakumania dla mnie...
Siedzimy sobie na schodach, piwko, wodka... Telefon, ze jest wolna chata, wiec zbieranie tobolkow i jadziem...
Po jakims czasie wpada organizator, wlasciciel chaty i... Oznajmia, ze jedzie wlasnie nad Soline... Zostawia klucze, zegna sie i znika :O !
Bylismy grzeczni, ale podziwiam za zaufanie :P
Pol Brandy mu zniklo z barku, ale poza tym bez strat, chyba (?)

Trzeba sie odhandrowac ...

...


19:41 / 10.07.2004
link
komentarz (0)

Gdyby o 10:30 mnie stary nie obudzil telefonem, spalbym chyba w nieskonczonosc ...
Cholera wie gdzie on byl, darl sie jak zwykle do sluchawki i pytal cos o cyfrowke, jak zawsze z zacofanym w technice czlowiekiem trudno sie dogadac, tym bardziej przez telefon ...
Z zaklejonymi oczetami, obroza i smycz, z mysla tylko o czekajacej po powrocie goracej kawie ...
Po drodze zaczepilo mnie trzech doronych burakow, pytali o ulice, Teq wywalila zeby do tej potrojnej tragedii, ktora stala przedemna, moja kochana paskuda, a mowilem, ze nie bedzie tolerowala buractwa jak jej pan ;]

Kawa musiala zaczekac, bo Teq spotkala sie ze swoim adoratorem i musieli sie troche pomasakrowac lapami, a ja zasypialem na stojaco ... Coz, zabawa psa wazniejsza od stanu poczytalnosci pana huh ...

Na kosza chyba zaraz poczlapie ...

...
19:38 / 08.07.2004
link
komentarz (2)

Juz nigdy obzerania sie na noc... Takie schizy jakie mi sie snily to juz parodia totalna ... Szkoda gadac ...
Ogolnie czuje sie zmiety po takiej nocy ...

Teraz szydera co sie dzieje na parkietach NBA (Skubi bez urazy thahah) :

- bierz mnie ;p


- lizanko pachy huh


- no comment



...

17:19 / 07.07.2004
link
komentarz (0)

Wstalem znowu zmiety, z mysla 'wszystko jest bez sensu' ...
Idac w przod, za kazdym zakretem widze jedynie fakersy skierowane w moja strone, albo wpierdzielam sie w jakies drzewo ... Ktora to byla droga, ta wlasciwa bez dolkow i z wyrazna prosta linia ...

Wracajac do wczoraj, kiedy wracalem troche podchmielony ze schodow, w takim stanie kiedy sie nie mysli zbyt duzo, tylko idzie znana na pamiec droga-do domu... Mijalem w przeswicie bloku jakas grupke panienek i kolesi, mialem w dupie to czy tam sa czy nie, tak samo jak to co mowia do mnie, nie sluchalem... Wiedzialem, ze ide do domu cos zjesc, a reszta mnie walila, tak samo jak to, ze pierdolne o sciane tym, ktory mnie zaczepi w tym przeswicie ...
Jakies hasla z boku "podrywaj go!" - "no co Ty, popatrz na niego, zaraz mi sie odwinie i co?!" ...
Co do cholery, czyzbym tak tragicznie juz wygladal ? thahah ...
Czlapie sobie dalej i czlapie, az nagle ktos, kto cos juz tam gadal za mna lapie mnie za ramie ... Slysze "sorry, masz moze 2zl, albo wiecej?" ... No coz za chamstwo przerywac mi moja wedrowke do domu i wyskakiwac z dwoma zlotymi ?!
Jestem wredny, ta istotka biegla za mna kawalek niewiedzac pewnie jak zareaguje nawet, a ja siegajac do kieszeni chwycilem 6 groszy i z szyderczym usmiechem jej dalem ...
Przepraszam bardzo, ale jakis gnojkow i szalonych lolitek dokarmial nie bede ... Sam juz nie wiem co ja wypisuje, chcialem zobrazowac moja ciezka wedrowke do domu z przepelniajacym glodem i zmeczeniem, a pisze o tym, ze bywam wredny huh ...

Poza tym, przesiaduje od wczoraj w Photoshopie i staram sie czegos nauczyc, jak narazie (o dziwo) udaje mi sie, a jak tak bedzie dalej posiade moc huh ;)

...

13:56 / 04.07.2004
link
komentarz (2)

Wczorajsza gierka w kosza przyprawila moje plecy o pozar, ot taki bol jakby ktos podpalil mi plecy, a zimny prysznic wcale tego nie ugasil ...
Wieczorem przyszlo totalne zmeczenie, goraczka razem chyba z odwodnieniem lekkim, bo wipilem prawie dwie mineralki ...
Noc przy filmach, ktorych dzisiaj nie jestem w stanie sobie przypomniec... Problemy z zasnieciem, znowu te upadki z duzej wysokosci ...
Poranek juz lepszy, pierwsze usmiechajace sie oczka psa, niczym lunatyk kuchnia i sernik z galaretka z czeresniami D' OH !

'Kod Leonardo da Vinci' skonczony juz chwile temu, naprawde zajebista ksiazka, ale ... Koles, ktory tlumaczyl ja na polski wkurwil mnie na samym koncu ... Juz nigdy nie czytam slow od tlumacza, bo ... szkoda gadac ...


Too $hort - ' Call Me daddy '

...

00:18 / 30.06.2004
link
komentarz (5)
Wczorajsza wegetacja... hm, nie byla az tak zla... Jednak, obudzilem sie rano z lekkim kacem (wtf?!) ...
Ogladalem do pozna filmy... Udalo sie nawet trafic na szyderczy z Gibsonem "Teora spisku" ...
Dzisiaj duzlo lepszy humor niz wczoraj, ot takie przejsciowe dolki...

Na koniec fotka mojej kochanej paskudy Teq (ta wieksza, ciemniejsza) w 'tancu' z kumplem-adoratorem ;]






" Not just any dog ... Gotta be a Pit Bull ... Yep, the only dog for me ... "

...

02:04 / 29.06.2004
link
komentarz (3)

Dawalem kiedys... chyba... Nie pamietam, ale zretuszowalem jak tylko moglem to cos, przez co zastanawiam sie czy to naprawde... no wlasnie - kto ?
Postanowilem sie ujawnic na nlogu, huh huh huh ...





Nudze sie chyba, bo retuszuje wszystkie fotki jakie mam pod lapa ... nie mam pojecia po jaka cholere ...
To chyba juz zajawka cyfrowka ...

Bobo mowi ' Yo ! ' ...

...

00:24 / 29.06.2004
link
komentarz (0)

Obudzilem sie z imadlem sciskajacym moj leb - szkoda, ze go tam tak naprawde niema, bo bym poluzowal troche...
Przez te wolne chaty nie zwaracam uwagi na ilosci piwa, ktore (bezwiednie oczywiscie) w siebie wlewam...
Tygodniowy stuk butelek u Kozucha, przymusowe kibicowanie typom latajacym za pilka i temu czarnemu tez, bo pilke olewal i sprawdzal od czasu do czasu kto jest daltonista pokazujac mu to zolta, to czerwona karteczke ...
Wczoraj natomiast zamiast nudnawego meczu zarzucilismy Tango & Cash'a ... Pozniej wizyta w nocnym po bateryjki i wizyta u Skubiego ... Spralem sie troszke, znowu wrocilem pozno ...

Czuje sie jak wycieraczka ...

17:12 / 26.06.2004
link
komentarz (4)

Ksiazka wciagnela mnie na tyle, ze ochota na pisanie odeszla, a pozostala jedynie na wchlanianie textu oczetami ...
Nigdy nie myslalem - chociaz moze to moja wina - ze czytajac dobry kryminal moge dowiedziec sie tyle rzeczy ...
Im dalej plyne w czytaniu, tym bardziej zaczynam lubiec Leonarda da Vinci, konkretnego swira i szyderce ... Nie musze czytac dennych i trudnych tomow o sztuce, zeby dowiedziec sie o sekrecie, ktory kryje pod usmieszkiem Mona Lisa ... ;)

W 2005 roku ukaze sie ekranizacja ksiazki, Columbia juz wykupila prawa ... Rezyserem bedzie Ron Howard ( "Piekny umysl" ), a jedna z rol w nim to... Kate Beckinsale ;]

Cyfrowka droga segregacji juz wybrana raczej ... Cannon PowerShot A75 ... Najlepszy chyba za ta cene aparat, ktory strzela fotki naprawde dobrej jakosci ... Trzeba wziasc go tylko w lape dla pewnosci, to taki ostatni test po dlugim studiowaniu znaczen opisow aparatow i przewalania netu ...

Gadka pomiedzy trzema gnojkami w szerokich porach mnie dzisiaj...sam nie wiem :
- Ja wiedzialem, ze tak bedzie !
- A wiecie skad to haslo jest ?
- ... no skad ?
- nie wiem, podobno z jakiegos kabaretu...

...

01:42 / 24.06.2004
link
komentarz (3)

Wkoncu mam ksiazke, ktora od samego prologu wciagnela doglebnie ...
" Kod Leonarda da Vinci " ... Dan'a Brown'a niestety wczesniej nie czytalem, a szkoda - bo widze, ze tematyka bardzo mi podchodzaca ...
Koles pisze naprawde w zajebisty sposob... opisy otoczen, ludzi, wszystkiego zabieraja sprzed ksiazki gdzies tam w wyobraznie ... Do tego duzo mozna sie dowiedziec o Francji, przykladowo znany "Ogrod Tysiaca Tulipanow" jest mylnie tlumaczony przez turystow, bo chodzi w nazwie o dachowki-nie kwiaty, huh ...
Tak, taki len jak ja potrafi czytac i czyta ksiazki ;]

Znalazlem juz chyba cyfrzaka, ktorego zakupie niedlugo... Wtedy bedzie tragedia fotografowania ... Moze nawet strona o B3 odzyje wkoncu, bo brak fotek duzo sie kiedys przyczynil do jej smierci ...

Chyba sie jeszcze nie obudzilem ...

23:15 / 22.06.2004
link
komentarz (4)

Cholera, nie ma to ja wstac o 12-tej, wyjsc zpsem, a po powrocie telefon do Skubiego odswierza mi pamiec... Dzisiaj mecz w mojej starej durnej szkole huh ...
Brzuch cos nawala, wypije jedna kawe, ale ide... Ide poszydzic, moze ostatni raz... kto wie ...

Druga noc nieprzespana, gdybym pamietal o meczu pewnie spalbym 2 godzinki, albo wogole ... Wkurza mnie to, bo wystarczy jedna nocna impreza zebym przestawil sie na nocne zycie ...

Mam nadzieje, ze nie bede bardzo szmacil dzisiaj ...

Digital Underground - " Family of the underground " ... mistrzowski debiut ( o ile pamietam ) Pac'a ... krotkie ale dobre poplyniecie ;]

...

02:56 / 22.06.2004
link
komentarz (4)

Wszystko dzisiaj takie kurde insze ... Gdyby mnie te Tyfiki na kacu nie obudzili o 14-tej nie mam pojecia ile bym jeszcze spal ...
Nic mi sie nie chce, za oknem zaczelo walic zabami, stary zaczyna zadawac pytania ze swojego zestawu pytan bezsensu, niemam papierosow i jaram babskie 'szpilki' do tego menthol (goodbye potomkowie) ...
Wszystko to wynik wczorajszego szal baj najt ... Dwie kraty piwa, slicznie wygladajaca lodowka pelna piwek ah ...
Nie wiem ile wypilem, szczesliwy piwosz po trzecim traci rachube, a moze woli niewiedziec ...
Fakt taki, ze ostatnio nie zdazalo mi sie siedziec na imprezie do bialego ranca, albo glod albo bol lba ...
Gra w Eurobiznes... Fajna sprawa, ale w polaczeniu z piwem i meczem w tv sprawia trudnosci huh ... BTW. ja wcale agresorow nie lapie ...

Zameczalem dzisiaj kumpla o to, zeby mi naszkicowal ta dziare, ktorej link byl w notce wczesniej ...
Z jego talentem i improwizacja wyjdzie zapewne cos lepszego niz tamto ... Co z tym zrobie, hm narazie walne na koszulke ... moze pomysle nad dwuletnim tatoo, we'll see ...

Niedawno komus zjarala sie chata w bloku obok ... Dwa albo trzy wozy strazackie, po obu stronach bloku ... Czarny dym i widac bylo kto jest burakiem, czyli w cholere ludzi gapiow ...
Wszystko sie poszlo w mieszkaniu jebac raczej ...
Przypomnialo mi sie jak u mnie w klatce u sasiada lecialo duzo dymu ... Matka tyrknela na straz, przyjechali, wlezli typowi prze zbalkon do domu ... a tam facet nawalony sie podnosi z wyrka i z ryjem co oni mu robia w domu ... Okazalo sie, ze robil sobie jajecznice i polegl w tej bitwie ...

NIemam cholernego pojecia czy mam ochote dzisiaj wychodzic z domu, czuje chyba wstret do piwa... Tatry dokladnie ... Zeby mnie cos pobolewaja od tej pieprzonej pogody i cos mnie wkurwia tylko nie wiem jeszcze co ...

...

18:13 / 20.06.2004
link
komentarz (1)

Ostatnio chodza mi mysli o tatuazu ... Jednak jak narazie nie wiem gdzie i co plus mam leki, ze bede zalowal ...
Nie traktuje tego jako jedynie ozdobe ciala... to musi cos oznaczac, cos waznego dla mnie ...
Jak narazie jest jedna istotka, ktora bym mile widzial jako tatuaz - Teq, a ktozby inny ...
Bez watpienia ta paskuda odegrala w moim zyciu bardzo duzo, a jeszcze wiecej jej zawdzieczam ...
Zobaczy sie ... narazie rozwalila mnie dziara znajomego : tutaj ... Troszke slabo widac, ale to juz sztuka ;)
Takie cos tez dobre : look ...

Jak zwykle ciezko jest poskladac ludzi na gierke w kosza ... To juz odwieczny pech - jest trzech, czwartego brak ...
Mam nadzieje, ze sie uda pogiercowac ...

Digital Underground - " Sons of the P " ... rzadzi, good old school ;]

...

21:31 / 19.06.2004
link
komentarz (2)
Mielismy dzisiaj uderzyc na kosza, nie wyglada to za dobrze... Wypadaloby sie poruszac poki starosc nie posle na deski, right ? ;P

Dlaczego kiedy biore do reki dyskietke, to mam odrazu dola ... Pewnie dlatego, ze procent powodzenia w jej przeczytaniu jest marny ... D'OH !
Na niej byly fotki mojej paskudy Teq... trzeba bedzie jeszcze zaczekac i pouzerac sie z hodowcami, ktorzy mecza mnie jak sie rozwija ich material na championa, huh ...
Sorry, ale pies i pan nie nadaja sie na modeli... Pies gryzie, a pan jest brzydki i tez potrafi gryzc ;]

Po paru przesluchaniach plyta Jadakiss'a jest... cholera dalej nie wiem ... Czyli niczym mnie raczej nie ujela ...
Pierwszym kawalkiem jaki uslyszalem z niej byl "Time is up" z my spiewajacym meskim guru Nate Dogg'iem ;)
Wszystko sie powoli zmienia, kiedys Nate nie byl jedynie od krotkich refrenikow w goscinnych kawalkach, w tym kawalku odwala trzy razy tekscik i idzie do domu, co nie znaczy ze kawalek jest zly ...
Anthony'ego Hamilton'a slyszalem juz wczesniej, wyglada i zachowuje sie troche dziko, ale calkiem niezle ...
Kawalek na Jada "Why", sterta dobrze postawionych pytan, ale dlaczego ogladajac klip do niego mam przed oczami "Where's the love?" ...
Mariah Carrey juz od dawna przestala uraczac mnie swoim glosem... Pewnie dlatego, ze obrazuje mi on glupiutkiego blondaska z problemem alkoholu i narkotykow, bo odwalilo oczywiscie od blysku ...
Ot taki kizi mizi kawalek z nia "U make me wanna" ...
Goscinnie wystepujacy Snoop zaczyna mnie draznic, sprawia wrazenie jakby odwalal te swoje wklady w kawalki, a moze juz czasy jego swietnosci minely...
Z calym szacunkiem dla bitow Dj Quik'a, ale jego rymy i glos byly zawsze tragiczne ...
Eminem, co Ty tam robisz... sram Twoim glosem...
Da sie sluchac, jasne... Jednak taki zgred jak ja wszedzie musi sie czegos uczepic ...
" Kiss of death " ciezszy i niezly... Jednak albo odkad przesluchalem nowa plyte Royce'a zwracam uwage na szczere slowa w strone raperow, albo zaczynaja wkoncu widziec i prostowac ... U Royce mamy "fuck hip hop, hip hop sucks" , u Jada "fuck rap" "why niggas lie in 85% rhymes" ...
BTW... co sie stalo z tym 'odkaszlaniem' Jada, too many smoke, huh ?

Zapomnialbym... doszly mnie wczoraj sluchy, ze ekhm absolwenci 9 LO chca zagrac z nami mecz w kosza ... Tlumaczac dalej chca na dowidzenia dostac po tylkach ...
Nigdy nic niewiadomo z ta zasrana szkola i tym co oni gadaja, ale czuje potrzebe zagrania, bo... juz chyba nigdy nie bedzie mi dane zagrac na tej najgorszej i szyderczej sali gdzie mam wiele wspomnien ;)
Satysfakcja calkowita bylby czynny udzial w meczu wf-istow, z lokietka przypadkowo Grosa zawsze mozna potracic ;]

...

Aha.. jeszcze moje fotograficzne dzielo , o ktorym pisalem we wczesniejszej notce thieh ;)

...



18:41 / 18.06.2004
link
komentarz (3)

"Life is Beautiful Struggle" ... drugi czlon mi bardziej pasuje niz ten pierwszy ...

Wpadlem wczoraj na bloga (czy co to cholera jest) znajomej, shit no pomysl pisania notek z dolaczonymi fotkami, ktore obrazuja gdzie sie bylo,co sie robilo... dobry pomysl Luna ;)
Od dluzszego czasu czuje potrzebe nauczenia sie fotografowania, przynajmniej w jakims tam stopniu, ktory pomoze pracowac z wyobraznia, ktora blokuja moje anty-talenty ...
Kiedys mialem wysepic sobie lustrzanke za darmo i poddac sie nauce fotografii ... Nie wyszlo, bo jestem oziebly, a to wszystko by mnie kosztowalo thah :)
Wiec trzeba wygrzebac jakas mozliwa cyfrowke i sie czegos nauczyc, wkoncu nie jestem w wieku, kiedy nauka nowych rzeczy oznacza porazke (ta?) ...
Jak ktos sie zna dobrze na cyfrzakach... za propozycje dzieki z gory ...
Narazie Cannon, Minolta or Olympus ... z kazdym dniem wieksza bania ...

Nie do konca dotrzymalem kompletna abstynencje wczoraj ...
Wsumie dla takiego piwoszka jak ja to co wypilem wczoraj jest czysta szydera, ale jakis procent alku nie do wykrycia najczulszym alkomatem byl ...
Gingers + Sprite ... po pierwsze czulem sie jak panienka (nothin' personal), po drugie tego sie nie da wypic calego majac nawet ze Sprite'm, shit ...
Zamulilo i uspilo, szydera ...
Jeden z Tyfikow nie wierzyl wlasnym oczom, kiedy wpadl i zobaczyl co my pijemy ... Wsumie, najwiekszym aloholikiem byl wczoraj Kozuch, bo pil jedno normalne piwo, huh ...

Dzieki temu wspanialemu (o ironio) trunkowi wpadl mi do glowy szatanski plan ... Szczerze to chyba z braku mojego kochanego piwa zaczelo mi sie przestawiac w poprzestawianej i tak glowce ...
Kto wie o co chodzi ten wie, a wersje beta bedziecie testowac, huh ;p
Plus... znajdzcie mi jakis obiekt doswiadczalny, najbardziej podatny na ingerowanie w nieczeste procesy pracy mozgu, czyli ... :D

Ow, przypomnialo mi sie, ze mam gdzies moje zapierajace dech w piersiach dzielo sztuki fotograficznej ...
Nie pamietam czy dawalem tutaj ... jak znajde wrzuce, moze jakas firma mnie zwerbuje do reklamy thieh ...

...

02:04 / 18.06.2004
link
komentarz (3)

Kto by pomyslal, ze na ofiare spokoju dam piwo...
Dwa, a moze trzy raczej dni upierdliwego bolu szczeny z prawej strony to za duzo ... Zawialo mnie cholera znowu, w lecie jak ladnie ...
Przeszywajacy bol, tak jakby ktos wbil mi tam sporych rozmiarow gwozdzia ...
Mialem juz dosc wpieprzania co jakis czas Ibupromow... siedzenia,chodzenia, wszedzie z lapa na ryju i wkurwieniem ...
Biseptol fruu, Ketanol fruu i spokoj ... Szkoda tylko, ze nie bede pil piwa dzisiaj.pewnie jutro, mozliwe ze pojutrze, trudno uwierzyc ? ...
Jednak dla mnie nie, bo nigdy nie mieszam takich lekow, ani zadnych innych z alkiem (no oprocz ibupromu na ktory sie uodpornilem, huh) ...
Co ja zrobie cholera... kupie sobie mineralke i bede saczyl, eh eh eh ...
Za to na sobote bede bez bolu i swierzy, spragniony, najchetniejszy do drinkowania ;]
Nawale sie za te dni i rozpieprze Kozuchowi chalupe (jak cos bedzie) huh ;p

Tego typu rozmowy uwielbiam :

15:26:47 Rybka
co ctam?

15:26:56 ehryk
a nico

15:26:59 ehryk
a tam?

15:27:36 Rybka
a nico

Mozna sie dowiedziec wszystkiego ... wykorzystujac malo slow i nie tracac czasu, huh huh ...

...


16:28 / 16.06.2004
link
komentarz (0)
Z moich snow moznaby utworzyc calkiem zeschizowany film ... szkoda, ze nie mam opcji nagrywania snow (stary model) ...
Po przebudzeniu wszystko wyglada calkiem inaczej, obco i dziwnie ... jedni tak maja kiedy sie najebia i obudza w rowie, ja mam tak po normalnym nocnym pocgrapywaniu ...

Jesli juz mowa o filmach, to wczoraj byla sytuacja wyjeta z komedii ...
Zna sie obrazek kiedy facet zapatrzony na jakas laske wpieprza sie w latarnie, right ?
Wczoraj czlapiac sobie z Teq mijalem jakas panienke, mijam ich raczej duzo, wiec co za roznica i wole patrzec na psa czy nie zre znowu jakiegos syfu ...
Panna chyba zbyt szybko podniosla wzrok na mnie z ksiazki, ktora (moze tez ma astygmatyzm,huh) ...
Zaplataly sie biednej nozki ... i pomimo dzielnej walki z utrzymaniem rownowagi wywinela orla ...
Co robi w takich sytuacjach Eryczek ? No... szydzi jak cholera thaha ...
Wypadaloby podac lape i pomoc wstac, ale zainteresowana biegiem zdarzen Teq chciala pewnie jeszcze po niej poskakac ...
Musiala wiec wstac sama, a zrobila to szybko, za sprawa wielgachnego buraka na twarzy :P
Zycie bywa zabawne ...

Sciagam ostatnio plytki jak glupi ...
- Talib Kweli "Beautiful Struggle"
- Jadakiss " Kiss of death"
- Proof (z D12)
- Erick Sermon "Chilltown New York"
- Digital Underground "Sons of the P" (wkoncu)

Pewnie bedzie wiecej ... narazie Talib rzadzi :)

...
12:29 / 15.06.2004
link
komentarz (4)

Cala pieprzona noc nieprzespana ... zeby mnie napieprzaly konkretnie, a najdziwniejsze bylo to, ze kiedy wstalem z lozka nie bolaly, kiedy sie polozylem bol wracal... Na stojaco jeszcze spac nie potrafie (chociaz kiedys tak w pociagu spalem) ...
Udalo sie kimnac jakos po 7 rano... i to nie dlugo, bo pies chcial wyjsc ... Fuck it!

Przyszedl mi dzisiaj slownik angielsko-angieslki Collins'a ... czyli to czego bylo mi trzeba ...
Jak to dobrze, ze Teq zna listonosza od malego, huh ...
Wogole na tym osiedlu bardziej pasowalby zeschizowany listonosz z odkurzaczem na plecach i majtkami na glowie niz taki sympatyczny typ ...

Mecze konkretnie nowa plytke Tablib Kweli ... chociaz jest jeden kawalek, ktory mnie zastanawia, czym jest i skad taki u niego ...
Nie mam niestety wszystkich tytulow kawalkow ... ale w tym akurat kawalku chodzi o podklad ...
Mamy i ciezsze gitarki, lamany bit breakdance, cos co kojarze z techno... ojarzy sie z sieka, ale to naprawde da sie schluchac thah ...

Kweli - "Around my world" (tak mysle, huh)

...
09:24 / 14.06.2004
link
komentarz (1)
Damn, ostatnio miewam tone snow na noc, plus pare reklamowek rano ...
Skad wogole rodza sie u mnie tak optymistyczne sny, czasami rzeczywistosc po takim snie przeraza ...
Stoje przed lustrem, patrze na siebie (no na to co jeszcze widac zza tego krzaka, ktory wyrosl mi na twarzy) i widze taki leciutki usmieszek ... Mysle, co do cholery, pilem cos wczoraj przeterminowanego, raczej nie ...
Gdyby tak chociaz bylo pewne, ze kazdej nocy beda takie sny i bede je czastkowo pamietal, ten usmiech by pozostal ... Takie better days w snach ...

Jeszcze nie szukalem na necie wiesci z wczorajszych derb u nas w Rz-owie... Podobno cos sie dzialo, ale po meczu... Wsumie bylbym bardzo zadziwiony gdyby nie dzialo sie nic ...

Talib Kweli - "Lonely People" ...

...

15:40 / 12.06.2004
link
komentarz (12)

Dlugiej notki pisac nie bede, bo palec mnie boli...strasznie,bardzo,koszmarnie,niewyobrazalnie, prawie wogole...

Podobaja mi sie postanowienia Tyfikow ... Mnie tam nie bylo, ale postanowili nic nie pic do 20-tego, huh ...
Co me oczeta zobaczyly wczoraj po przyniesieniu ich na schody ? ... Flaszke i piwa ;]
Pozniej katem oka jeszcze jedna flaszke, ale czy to wazne ...
Dobra trzoda na schodach ... i jakos brak kraweznikow policjantow zwanych dalej siusiakami ...
Bla, bla ... koniec imprezy w domu znajomego, skad nie chcieli mnie wypuscic do domu, huh ...

Nowa plytka Talib Kweli ... polecam damn it !
Jadakiss nowy sie sciaga ;]

13:34 / 12.06.2004
link
komentarz (1)

Ostatnie dwa dni pod znakiem nowych doswiadczen i tych juz przejedzonych pare razy, czyli zoltodzioby policyjne ...

Nowym doswiadczeniem mozna nazwac poznanie panienki (to slowo nie pasuje wogole) typu aspolecznego ...
Problemy miala, to bylo widac ... Nie lubie ludzi, ktorzy przysiadaja sie do obcego towarzystwa bez pytania... Osobiscie na dziendobry wykopalbym ja szybciej niz sie pojawila, ale bylismy troche pomieszani i dwoch znajomych widocznie mialo ochote na jej towarzystwo ...
Tragedia, koszmar w slownictwie, zachowaniu, caloksztalcie ... Nigdy nie myslalem, ze bede zmuszony upominac panienke, zeby nie bekala (i to jeszcze jak) ...
Srodkiem do chwalenia sie innym byla jej choroba psychiczna, to ze chodzi do psychiatry i wcina psychotropy ... Za moich czasow wystarczylo zapalic papierosa, huh ...
Obrazki popijania piwem takich lekow budzily we mnie najgorsze odczucia i jedyne zdanie - glupota nieskonczona ...
Tlumaczenia nic nie pomagaja oczywiscie, szkoda gadac, a opisac sie do konca nie da ...
Pytanie, tak samo jak zdanie o rodzicach jest wiadome ...

Wczoraj szalony wypad na dzialeczke, pogoda nie byla znowu za fajna, ale co tam ...
Pomimo deszczu i braku slonca bylo calkiem tyfikowo, a podroznik Gizmo wyruszyl po alkohol w najgorszym deszczu, huh...
Po dzialce wyladowalismy w parku, gdzie byla coroczna impreza swietojebliwych ... Znowu te swieczki wszechobecne ... Nawet balon wysepiony, w chwili kiedy ja odgryzalem swojego ;p
To wszystko musieli zepsuc jakies pieprzone zoltodzioby krawezniki ...
Jaki to przypadek, ze jeden stanal akurat tam gdzie stal kielon... Starsi od nas, ile ? Gora 3 lata ?
Wiadomo, ze takim siuskom, ktorzy byli meczeni w szkole i niedawno przestali wyciskac pryszcze odznaka i mundurek dodaje powera niczym pierdolony napoj Asterixa ...
Szydzenie z mojego nazwiska wyprowadzilo mnie lekko z rownowagi, ciesze sie ze nie mam niekontrolowanych agresorow ...
Przekazalem matce nazwosko zartobliwego siusiaczka, co dalej zobaczymy ...
Mam dosc kraweznikow, specjalnie dla nich zalozylbym koszulke HWDP i obrzucal jakimi koktailami Molotowa ...

...

03:41 / 10.06.2004
link
komentarz (1)

Mozna sie wkurwic z samego rana, kiedy wychodze sprany i na pol spiacy z psem, siegam do kieszeni i wyjmuje troche powykrzywiaznego papierosa ...
Siegam do drugiej kieszeni i wyjmuje zapalniczke, komenda do psa 'stoj!' i zapalam, zapalam, fuck zapalam ... no gas, empty, D'OH!
Papieros wraca do kieszeni, a ja ide dalej klnac pod nosem na to cale zasrane Zippo ...
Po paru przeswitach pod takim stomatologiem stoja jakies buraki ze szkoly, wiec ide po ognia ...
Co to ma znaczyc, ze kiedy sie zblizam, oni maja ochote sie jak najszybciej zwijac, do tego mieli tylko zapalki, ktorych nienawidze ...
Oj, mam chyba od rana wredniaka ...

Wczoraj na kosza polazlem sam ... nie chcialo mi sie jak cholera, ale ze wzgledu mojej tragicznej skutecznosci ostatnio wydarlem sie na sile ... Rzucalem i rzucalem, az moje rzuty zaczely byc proste, takie jakie powinny byc ...
Przypomnialo mi sie wtedy cos, co kiedys czytalem w jednej z gazet, ktore juz nie istnieja - Magic Basketball lub Pro Basket ...
Byl chyba wywiad z Kobe'm i koles mowil, ze kiedy w ktoryms meczu zawalil wszystko jedna trojka, to pozniej po treningu oddal tysiac rzutow za trzy ...
Wiem, ze NBA i to co tam wyczyniaja to inna bajka, ale chyba poniosla go mlodziencza jeszcze wtedy fantazja ...

Na schodach stwierdzilem wczoraj, ze nam troche odbija ... moze wiecej niz troche ...
Kiedy szlismy z piwkami, mijalismy grupke ludzi, ktorzy dyskutowali o tym jak liscie sie ruszaja na drzewach ... Pomyslalem, ze musza przestac jarac tyle tego gowna, bo za chwile beda sie wymieniac robaczkami ...
Co robilismy z Gizmem chwile pozniej ? No, mierzyslismy czas slimakowi, ile mu zajmie przejscie polowy schodka ...
Dupek zaczal sciemniac, z prostego biegu zrobil slalom gigant, wierzylismy w niego thaha ...
Co zrobil pozniej ... poszedl spac w polowie cholernej drogi ...
Z nami tez ciezko ... raczej ...
Pozniej szalone kawaly Lałka, ktorych juz nie pamietam, eh ...

Pierogi o smaku pizzy czy z jakims tam serem i orzechami ... brzmi dziwnie, ale dobry pomysl i smakuje nie najgorzej ...

...

15:22 / 07.06.2004
link
komentarz (1)

Chyba mam zakwasy w prawej rece - tej, ktora trzymalem biegnaca bestie ...
Przepis na pakowanie bez silowni ... bierzesz psa, spotykasz kumpli, czekasz sekundke az sie pies podjara, zaciskasz reke na smyczy i idziesz tak pare km przyciagajac co chwila do siebie psa ...
Zaczne sprzedawac na allegro jako jeden z super programow do treningu ...

Noc byla najgorsza ... duszno, goraco jak cholera ...
Przewracanie sie z boku na bok ... obok dyszaca Teq, ktora do tego zapodawala pierdy killery - doslownie ... Wiecej ani chlipniecia piwa !
Wiec, z calej nocy jakies 3 godz. snu, damn it!
Za duzo wtedy przychodzi mysli do glowy, po jakims czasie na tyle, ze zapomina sie o snie ...

Smieszne, zobaczyc pierdolnieta rodzinke z bloku za moim ... chca mi narobic kolo tylka z psem, ze bez kaganca, ze sra (?!) ...
Dzisiaj robiac kawke w kuchni zobaczylem ladny obrazek ...
Otoz, babka z dzieciakiem siedzi przed swoja klatka, mieszkaja na 1-szym pietrze ...
Gowniarz podchodzi do niej, cos mowi na ucho ... ona odpowiada pokazuje mu na ogrodek pod ich klatka... i dzieciak idzie sie tam odlac, odwracajac sie w strone chodnika jeszcze ... Brawo !


" When your heart turns cold
I say, when your heart turns cold
it causes your soul to freeze
It spreads, throughout yo' spirit
like a, ruthless, feeling disease
The walls, the walls that once were down
now stand firm and tall, safe from hate love pain joy
until you feel nothing at all
When, your heart turns cold
I say, when your heart turns cold
A baby's cry, means nothing
A dead corpose is tri-vial
Mother's neglecting children is daily
Loneliness, becomes your routine friend
Death death death seems like tranquility
Sleeping is never pleasant
if you even sleep at all all all
You forget ideals and, turn off the reason
to make sure the product gets sold
You don't UNDERSTAND how I behave, just wait
I say just WAIT WAIT WAIT til your heart
I say til your hearts turns COLD!
HA HA! Cold! Cold, cold, cold.. collllld.. "
22:00 / 06.06.2004
link
komentarz (0)

Wyskoczyla opcja pojscia na dzialke ... Normalnie moze by mi sie nie chcialo, ale do glowy wkradla sie mysl - "biore Teq i sobie poszaleje" ...
Po drodze zwerbowalem jeszcze kumpla Teq - Lucky'ego ...

Pogoda nie obiecywala niczego dobrego, ale stojac juz tak z plecakami i wszystkim poszlismy majac nadzieje, ze to gowno przejdzie jakos ...
Po drodze moj pies zaprezentowal co to znaczy "pies pracujacy" czy "sportowy" czy kurde bardziej pasujaco "pies pociagowy" ... Non stop bieg na smyczy z jezorem wywalonym na pol metra, dyszac jak przedwojenna lokomotywa ...
Zrzucial cos tam zbednego tluszczyku i przypakowala lapy ... ja wsumie tez, bo utrzymac tego szatana to czasami sztuka ...

Szczescie w nieszczesciu ... czyli deszcz zlapal nas juz pod dzialkami, co i tak nic nie pomoglo ... odpielismy psy i bieglismy w ulewie ...
Zmoklem totalnie ... do tzw. 'suchej nitki' ...
Burza nie odpuszczala ... lalo jak cholera, przez chwile sypnelo nawet gradem ...
Wizja powrotu do domu z psem w takich warunkach byla koszmarna ... plus, ze czulem brak sil na utrzymanie psa ... zero jedzenia wczesniej, nic ...

Szczescie, ze matka skonczyla egzamin i w powrocie wpadla samochodem po nas ... Lucky do bagaznika, ja z Teq do tylu ... nie mniej ojebany niz moj pies ...
Biale buty byly brazowe, spodenki moro, a matka miala na zakiecie modne odciski psich lap ...

Wsumie ok ... nie bylo nudnej niedzieli jak to zwykle bywa ... jednak jestem tak zmeczony, ze nie mam sil juz na nic totalnie ...
Zjadlem i ide do wyra poogladac jakies pierdoly w tv ...
W odroznieniu odemnie moj pies nie wyglada na zmeczonego ... i coraz bardziej watpie w mozliwosc zameczenia tego psa ...

Czyli ... jednodniowy odwyk od piwa ... Teq wypila dzisiaj wiecej niz ja, huh ...

...



09:28 / 06.06.2004
link
komentarz (1)

Sprana niedziela ? ... Nie, tym razem nie ... Dziwne, tak jak moje kolejne sprane sny ...
Wyszla wczoraj opcja wyruszenia na dzialke Kozucha ...
Poczatkowo zdawala mi sie lekko szalona ... po godz. 21, od nas tam niezly kawalek na nogach i jasne, ze tyle samo do wracania ...
Udalo sie jednak zwerbowac niepijacego kierowce ze swoim sypiacym sie, ale 'szlajfujacym' Fiatem ...
Nie bylismy na tej dzialce od tragicznej i zapewne pechowej imprezy, kiedy to zaszczycili nas kibole w odwiedziny i nie przesadze piszac, ze polala sie krew ...
Minelo w cholere czasu, jednak kiedy bylismy na miejscu i wynosilismy wszystko przed domek ... dobiegly nas glosy jakis dekli, ktorzy napieprzali czyms po domkach...
Osobiscie przez chwile przeplynela mi mysl zrezygnowania - 'no ta, kurwa znowu bedzie zabawnie' ... Jednak po 5min. wszystko odplynelo i zaczelo mnie to walic, co typki robia i czy przyjda ...
Moze to dzieki glosnej muzyce ... ziomy przytargali ze soba Technic'sa i kolumny ... powstal z tego maly festyn, huh ... Nastepnym razem trzeba sie nauczyc jezyka migowego, bo w takim halasie slowa sie nie przedostawaly ...

Slyszalem ze bauns dobry trwal do 4-tej rano ... szkoda, bo musialem wczesniej jechac do domu ...
Tak to juz jest, kiedy jest sie jedynakiem i praca matki jest taka, a nie inna ... Moja zabawa jest mniej wazna od jej spokoju ...
Nastepnym razem moze wezme Tequile, wkoncu moja siostrzyczka - krwiozercza bestia, huh ...

A w glosniczkach po raz kolejny KC DA ROOKIEE ... yeah ...

...


13:33 / 05.06.2004
link
komentarz (2)

Po formaciku, tak tu czysciutko i swierzo huh ...
Troche sie owkurzalem, ale dalem rade z ta nudnawa robota ...
Stary ma konto z ograniczeniami ... jestes bezpieczny o kompie moj ...

Pogoda nadal sie utrzymuje, a razem z nia moja chec do zycia ...
Trzeba by uderzyc na kosza ... pomimo mojego szmacenia i tragicznej gry, ktora utrzymuje sie juz z miesiac ...
Wazniejsze to sie poruszac, zmeczyc, spocic jak swinia ...

"Very bad things" jest chyba jednym z najbardziej spranych filmow jakie widzialem, huh ...
Po ogladnieciu jednak cos zostaje, o dziwo ... Kiedy na jaja mowisz, ze zaraz komus przywalisz butelka w leb ... po tym lwasnie filmie nachodza mysli - a jak go zabije ? ...
Taki wlasnie film... tna sie nawzajem przypadkowo, a jednak nie przypadkowo ...
Wiec, nie bede juz bil butelkami po glowach ... sa zwrotne i jak sie je napelni calkiem mokre ...

...

11:30 / 04.06.2004
link
komentarz (2)

FORMAT C:

Przez kogo ? ... W jakims tam stopniu przezemnie, bo nie zalozylem osobnego konta ojcu, ktory pod moja nieobecnosc wyrusza na podboje rozowych stronek ...
Skonczylo sie na tonie szpiegow, dialerow i jednego upierdliwego siuska, ktory co jakis czas zmioenia ustawienia netu na proxy ... Tego ostatniego chyba nie sposob sie tak latwo pozbyc ...
Wszystko nawala ... matka potrzebuje cos napisac w Wordzie, a caly office zrabal sie juz dawno ...

Wiec zaraz nagrywam instalki potrzebnych programow, zapisuje ulubione (umarlbym bez nich,0), wrzucam aktualna liste kontaktow z tlenu & gg, adresy mail i ... mam nadzieje, ze wszystko pojdzie jak trzeba ...
Pozniej zacisne zeby i bede wkladal te cholerne cd'ki ze sterownikami ...
Na koniec konto dla ojca z ograniczeniami ... bez dyskusji ...

To wszystko po to by usiasc przed kompem, czuc swierzosc i porzadek ... co i tak nie potrwa dlugo huh ...

19:53 / 02.06.2004
link
komentarz (4)
Gierka, przez ktora napieprzaja mnie plecy juz totalnie ... To wygiecie sie na samym koncu ma swoje skutki dopiero teraz... Czuje sie jak stary pier(d,0)nik ...
Oj, czuje ciezka starosc ... nogi teraz w gorszym stanie niz polowy dziadkow w autobusie, plecy jakbym dzwigal tonowego garba cale zycie, przepity i zamiast krwi w zylach plynie soczysty chmiel ...
Tak, musialem sobie pozrzedzic, a co ...

Teraz ... teraz kto by siedzial w domu ... Get out na schody i podpiecie sie do butelki ...

...

PS.

Wpis numer 300 ...

...


13:02 / 02.06.2004
link
komentarz (0)

Trzeci dzien dobrej pogody pod rzad ... jestem pod wrazeniem ...
Moge przynajmniej pokaleczyc na koszu i wystawic 'kocyk' kiedy spaceruje z Teq huh ;p
Tylko ile taka pogoda potrwa, jak podobno od jutra zimna cholera wraca ...

Teq jakas taka biedna, zmulona i smutna ... ale jak to baba w 'te dni' ... zwane dalej najazdem indiancow, gosciem niedzielnym czy czerwonymi rozami na monte casino huh ...

Jutro szykuje sie formacik ... jak bede zaspany i cos zrabie to nie wiem kiedy wroce ...

Nic mi sie nie chce, a plecy bola nadal ...

12:35 / 01.06.2004
link
komentarz (6)

Smiech, a raczej dobra szydera potrafi nawet odprezyc troche spiete miesnie karku i plecow ...
Wczoraj taka wlasnie szydera obecna na schodach ... sam nie wiem dlaczego i skad ...
Ostatnio brakuje, tego bylo kiedys ciagle ... moze powazniejemy (yeah, right,0) ...

W nocy i nad ranem znowu sprane sny ... Typu : gram w szkolej druzynie koszykarskiej ... cziksy za mna wrecz szaleja huh ...
Chodze w kurtce, ktora unosi mnie ponad ziemia, co jest totalnie upierdliwe - zderzenia z sufitem i chodzenie ludkom po glowach ...
W szatni zamiast isc z panna pod prysznic ... ja sie napieprzalem z kumplem ile wlazlo, ale widocznie w opcjach walki wylaczylem sobie 'gore', bo ani on ani ja nie tryskalismy krwia po takich uderzeniach huh ;,0)
Do tego wszystkiego od 5-tej rano budzilem sie co ok. pol godz. i lecialem zjesc cos slodkiego ... Wiec mozliwe, ze takie sny tez przez to ...

Tak na marginesie nadal potrzebuje rozluznienia karku i plecow ... i nadal poszukuje jakies mile, mlode i zyczliwe piersi :P

...


11:59 / 31.05.2004
link
komentarz (1)

Kolejne sprane przebudzenie ... brutalne zdarcie z wyra przez psa i wiazanie butow z zamknietymi oczetami ...
Tym razem na spacerze bylem z trzema psami ... dwa kundle nie odstepowaly na krok egh ... Jeden odprowadzil nas pod same drzwi domu ... Jakie te psy potrafia byc genlmen'skie huh ...

Wczoraj pomysl wyskoczenia na 'stare smieci' wypalil ... czyli wbitka na przedszkole, gdzie juz pare dobrych lat temu sie przesiadywalo codziennie ...
To juz nie to samo ... ale milo tak huh ...
Przynajmniej pobujalem sie na tych hustaweczkach na sprezynkach ...
Tym razem Pan Bolek by mnie juz nie wywalil stamtad ... jasne, ze bez trzody, ale czasy sie zmieniaja ;,0)

Film "Old school" jest jednym z lepszych komedii jakie ogladalem ostatnio ... Frank rzadzi huh ;,0)

Wkoncu jakas pogoda sie zrobila ... i pomimo nie za dobrze wygladajacych chmur poszedlbym na kosza ... wkoncu ...

...
13:17 / 29.05.2004
link
komentarz (1)

"Słoń" mnie zawiodl wsumie ... jedynie ciekawosc poznania szczegolow i zaparcie pozwolilo mi ogladnac go do konca ...
Jest nudny, bo jakby mial nie byc skoro pokazuje zwykle dni amerykanskich nastolatkow ... tych ktorzy zgina i tego ktoremu sie uda ...
Fakt taki, ze juz moj dzien jest bardziej widowiskowy niz te ich ...
Film oglada sie raz ... uczy sie go na pamiec przez to jak jest zrobiony ... Duzo sie powtarza i naklada ...
Aktorzy, no coz sam bym tam mogl zagrac ... zdolnosci nie wymagane zbytnio w takim filmie ...
Czekam na punkt kulminacyjny ... czyli ta masakre, o ktora wkoncu chodzi ... a to koniec filmu ... jakies 20min. z godziny i 20min. ...
Ciekawi mnie tylko jak to jest, ze dwoch typkow ot tak moze sobie zakupic tyle broni przez net ot tak ...
Jedyny plus ... to mistrzowskie kamery i skladanie tego filmu ... ale co z tego skoro sam film nie jest ciekawy ...

Kiedys siedzac na chodach powiedzialem, ze chyba minela mi migrena ... Powiedzialem jak zwykle za szybko i wybudzilem ta cholere ze snu ...
Od 5-tego roku zycia Pani Migrena towarzyszy mi niczym tzw. aniol stroz ...
Z byle powodu kopie po glowie sprowadzajac do parteru i zawalajac duzo sytuacji gdzie bol lba nie jest wskazany ...
Kiedy bylem gowniarzem miala dobrze ... nie dalo sie jej zniszczyc na jakis czas tabletami, bo wtedy wsumie to co bylo - krzyzyki lub cudny wprost Amol huh ...
Lezalo sie z zimnym, mokrym recznikiem na lbie i zaciskalo piesci ...
W podstawowce bardzo wyksztalcone i madre higienistki wyszydzaly cos takiego jak ta choroba w tak mlodym wieku ... wiec gdy wpadalem do nich z imadlem sciskajacym mi glowe one kazaly mi sobie zrobic spacer wokolo szkoly ...
Imprezy, urodziny, sylwester ... zawsze bylem tam z ta cholera i kiedy stwierdzila, ze juz czas spac atakowala bezlitosnie ...
Tak wiec, wczoraj przebudzenie do zycia nastapilo po polnocy ... wczesniej bylem warzywem ...
Mowia, ze mozna z tego wyrosnac jesli sie nie dostanie na starosc ... a ja sadze, ze to bullshit ...
Cholera jest dziedziczna ... wiec boj sie moj przyszly rodzie thah ...

No to tyle ... thieh ...

...

13:23 / 28.05.2004
link
komentarz (1)

Jaram sie, bo filmik "Słoń" juz prawie sciagniety ...
To jedna z takich akcji kiedy czytam o jakims filmie w gazecie ... widze, ze musi byc dobry i pojawia sie mysl 'znajde i zedre' ...
Wytrwale, bo wytrwale ... czasami tygodniami, czasami ponad miesiac ... ale sciagalem ...
Tym razem udalo sie lzej ... wsumie to trzy dni sciagania po pare godzinek i filmik jest ...
Gdyby mi ktos zablokowal z sieci P2P ... ocial dostep do prawdziwego znaczenia netu ... na poczatku dostalbym nerwicy, a pozniej zjadlbym kable od netu plus rozkrecil modem i zlozyl z niego cos innego ... jak to robilem za dzieciaka huh ...

Tytul "Słoń" samego mnie zastanawial ... znalem temat filmu, ale tytul wydawal sie idiotyczny ...
Film obrazuje tragedie w jednej ze szkol w Stanach gdzie paru nastolatkow uczcilo date narodzin Hitlera ...
Uczcili w malo pomyslowy, ale za to jak glosny sposob ... Wpadli do szkoly z gnatami i rozwalali jak kaczki wszystkich znajomych i nauczycieli (co do tych ostatnich bym nie rozpaczal,0) ...
Na koncu kiedy juz nie bylo do czego strzelac wymierzyli sobie kare sami ... Popelnili samobojstwo ...
Film nie ma fajerwerkow, jakies szokujacej muzyki czy mega kamer ... niby po co ?
Pokazuje zwykly dzien mlodych typkow ... ktorzy ida na rzez jak w zwykly dzien na lekcje ...
Nie ogladalem jeszcze, wiec tyle wiem ...
Tytul dobrze wydumany przez rezysera - Słoń ... ma oznaczac jego rozkimnki nad tym co sie stalo i dlaczego to zrobili ... ma jedynie wiadomosci o tym jak to sie stalo, jakies tam szczegoly ... jednak nie moze wiedziec wszystkiego ...
Slon gra w tym role obiektu ... kiedy niewidomy czlowiek chce poznac jakis przedmiot uzywa zmyslu dotyku, zeby sobie go zobrazowac ...
W przypadku kiedy chcialby poznac calego slonia byloby to nie mozliwe do konca ... mialby skrawki tego co poznalby dotykiem ... skladalby je w glowie, ale pewnie odbiegaloby to od rzeczywistosci ...

Lubie poprostu dajace do myslenia filmy ... pozostajace na dlugo w glowie ...
Mozna sie odprezac przy komediach (byle naprawde smiesznych,0) ... ale ambitne kino to jest to ...

...

13:55 / 26.05.2004
link
komentarz (3)

Nie mam pojecia co pisac ... ostatnia notka sprana totalnie jak ja czytam ... Nie mam pojecia skad w mojej glowie takie mysli i porownania ...
Prosty impuls, ktory zapoczatkowal wyrzucenie czegos ze mnie ... w takiej, a nie innej formie ...

Kolejny dzien kiedy budze sie z totalna zamula ... nie ma z kim pogadac, wiec gadam do psa ...
Gdby tak psy potrafily mowic ... to Teq bylaby juz 100% siostra huh ;,0)
Moze jednak i lepiej, ze nie uslysze od niej dzieki temu czegos w stylu "stary Ty jestes najgorszy" ...
Laze czesciej niz zwykle ostatnio z nia na spacery ... tak ide i ide uwazajac tylko zeby w cos nie wdepnac ...

Z tych zamulek i zrabanego humoru odlozylem na jutro wizyte w Vision Express ... czyli upierdliwe badania, meke dla oczet z dopasowywaniem szkiel ... o wybraniu oprawek nie wspominam ... Po jakims czasie ja poprostu nie mam pojecia przez ktore szkla widze lepiej, bo najchetniej wyjalbym galy i wlozyl do lodowki ...

Ah, no i musze wspomniec o tym, ze nastapila u mnie dosc znaczaca zmiana ...
Od wczoraj slucham nowej plyty Łony ... jestem, a raczej bylem osobnikiem sluchajacym HH zagranicznego ... Nie moglem w polskim znalesc tego co dostawalem w tym zza granicy ...
Dzieki plycie Łony z wielka radoscia widze i czuje, ze polski HH idzie w strone, w ktora isc powinien ...
Samego Łone porownac moge do Ras Kass'a ... humor i technika ...
Nie tylko on mnie cieszy ... bo wiem, ze kiedy All Star team wyda cos ... to bedzie to ...
Nie mam magistra z HH ... ale swoje wiem i czuje ...

Potrzeba mi pozyczyc cyfrowke ... i zrobic Teq sesyjke, bo ostatnie sa too old ...

12:51 / 24.05.2004
link
komentarz (2)

Net to taki las ... wcale nie az tak duzy jak sie zdaje ...
Kupa drzew nieznajomych i osobniki znane ... bez malp by sie nie obylo oczywiscie ...
To takie miejsce gdzie chcesz czy nie chcesz, ale jesli potrafisz rozpoznac kogos slady dojdziesz nimi ' po nitce do klebka ' ...
Jesli nie chcesz ... zaczynasz na chama buciorem zacierac te slady ... podazajac tym samym za nimi ...
Tak dochodzisz do jeszcze tlacego sie ogniska i zali wypisanych na piasku ...
Tak niczym mysliwy, ktory niechcaco wytropil zwierze uznane przez niego juz dawno za martwe ...

" Pamietaj, ze kazda krzywda wyrzadzona komus powraca ... i to podwojnie " - like my mother says ...
Hell yeah, tak juz to zycie jest skonstruowane, ze w wiekszosci przypadkow nie odpuszcza potworom o ochydnym sercu ...
Wyrzadzasz komus krzywde ... masz to w dupie, a nawet sie tym jakis czas delektujesz ... Taka sila i duma przeplywa przez cialo ...
Zyjesz, bawisz sie ... zapominasz przyklejajac do tego karteczke 'nie moja wina...to przeciez dno' ...
Zaczynasz ukladac sobie zycie ... po trupach, bo po trupach, ale przeciez nikt cie nie interesuje i jesli przyjdzie zagrozenie zniszczysz go ...
Zakochujesz sie ... tak, zaczynasz dawac z siebie wszystko, a twoje serce bije jak nacpane ...
Nic ci sie przytrafic juz nie moze ... to wkoncu ty lamiesz serca, wiec tobie nie mozna ...
Wtedy przychodzi zaplata za przeszlosc ... musisz zaplacic i pieniadze tu nie maja nic do rzeczy ...
Musisz zaplacic tak jak ktos kiedys zaplacil za milosc do ciebie ...
Nic nie obronisz, bo mroczny komornik przychodzi i zabiera ci wszystko co masz ... pozostawiajac jedynie smak zdrady w duszy i ciele, zlamane serce i bol, ktory czekal na przekazanie ...
Zaplata zawsze musi byc uregulowana ... jesli jestes wporzadku nie bedzie zla ... a jesli nie ...

Czasami przypadkowe znaleziska potrafia byc dobrym ukojeniem dla checi zemsty tkwiacej gdzies tam gleboko ...
Czasami zycie przekonuje, ze jakas sprawiedliwosc jest i zlo bywa bumerangiem ...

Wyszedl mi chyba z tego jakis schiz, ale kiedy cos dotyczy moimch spraw prywatych ... bardzo prywatnych ... a musze cos wyrzucic z siebie ... wole juz taka postac ...
Ufff ... bez wiekszych emocji ... just chill ...

...

16:20 / 23.05.2004
link
komentarz (3)


Pewna kobieta poszła do wróżki i ta powiedziała jej, że przyczyni się do
śmierci wielu ludzi. Przerażona kobieta wyszła na ulicę, patrzy a tam
ciężarówka jedzie prosto na małego chłopca, który wybiegł na ulicę.
Kobieta pomyślała "może zginę ale nie przyczynię się do śmierci milionów
a uratuję jedno życie". Rzuciła się pod ciężarówkę odpychając chłopca i
zginęła.

Zobaczył to policjant, podbiegł do chłopca, który się rozpłakał i zawołał:

- Nic ci nie jest mały? Gdzie mieszkasz? Jak się nazywasz?
- Adolf Hitler proszę Pana - odpowiedział zapłakany malec


13:58 / 22.05.2004
link
komentarz (0)

No i Zico mial racje cholera ... za czesto jej nie miewa o jego orientacji w terenie nie wspominajac ... ale tym razem z pogoda musial miec egh ...

Druga kawa, a ja nadal zombie baniujacy sie tym, ze musialem miec cholernie sprane sny ...
Obudzic sie i miec w glowie to co darlismy sie pare razy : "swiaaaaatlo ..." fuck, czulem sie rano jakbym cala noc sluchal tego ...
To pewnie taka kara za to co mowilem wczoraj ... Mowilem, ze codzienny widok Tyfikow nie doprowadza mnie do koszmarow z nimi, a w ta noc pewnie takie byly huh ;,0)

Wiosna jest taka ladna pora roku kiedy wszystko budzi sie do zycia ... ta trawka zielona, drzewka i pscolki ...
W czlowieku tez sie cos budzi ... w wiekszosci przypadkow to glod uczucia i potrzeba trzymania w swojej jakies innej lapki ...
Cholera wie jak to jest ze mna ... mam szczerze dosc tej pory roku ... kazdego roku coraz bardziej ...
Mam ochote wykopac 60% kontaktow z GG ... statusy typu : "kocham mojego obszczymurka" i inne w takim stylu irytuja mnie doglebnie ...
O statusach jednego typa juz wspominac nie ma sensu, bo kolesia mozg sklada sie z pustki, w ktorej gdzies tam peletaja sie trzy slowa : " aaaa jaaaaak", "nieeee maaaaa" oraz "kaman" ...
Taka Teq tez znalazla adoratora ... Amstaffa z wierzowca obok ... Wczoraj wylizal jej cala morde wraz z glowa ... Ona za to jak ksiezniczka olewala jego zaloty rekompensujac to napieprzaniem go lapami i waleniem z byka lbem w niego ...
No, ale kumpla wkoncu ma ... pomimo, ze mlody i malo kumajacy gdzies tam zakodowane instynkty kazaly mu od czasu do czasu probowac 'dosiadywania' za co dostawal po mpysku - nawet doslownie piszac huh ...
Tak, od dawna czuje sie jak tatus ...

Allegro to takie fajne miejsce gdzie mozna znalesc nawet aukcje, na ktorej firma dzialajaca 4 lata i jako jedna z najlepszych na rynku dostarcza konta e-mail oraz miejsce na strony www ma oferte nie do odrzucenia ...
Pierwszy raz spotkalem sie z darmowa aukcja, gdzie dostaje konto pocztowe za darmo na zawsze ...
Jak to zawsze z takimi kontami ... chodzi jak zloto :,0)
Zainteresowani ... szukajcie a znajdziecie ;p ... lub sie spoznicie ...

Sleep ... Peace ...



10:31 / 21.05.2004
link
komentarz (2)

Nie ma to jak byc obudzony pieprzona wiertarka sasiada ... nie po raz pierwszy i nie ostatni ...
Facet jest albo artysta, ktory ma zamiar zrobic z tego dupnego mieszkania jakas swoja wizje albo poprostu mu sie nudzi ... Nie kumam ile mozna wiercic over and overrrr ...

Czasami miewam dziwne kacji podczas picia ... Tak jak przedwczoraj kiedy przypadkiem sie utytklalem ...
Najgorsze jest to, ze na drugi dzien wstaje z wyra i wiem tylko tyle, ze jestem sprany ...
Pozniej dowiaduje sie co wyrabialem i co mowilem ... Kitow raczej mi nikt nie wcisnie ... alk jak alk, ale znam swoje mozliwosci jeszcze (jeszcze,0) ...
Dziwnie sluchac o czyms przy czym sie bylo, szydzilo z tego etc. a w glowie miec tylko przeswity tego wszystkiego ...

Kiedys blagalem o utrate kawalka pamieci ... wymazania gumka jakis dwoch lat zycia ... dopoki nie doszedlem do tego, ze wymazujac to wymazalbym za duzo siebie samego i dowswiadczen ...
Pracujac nad pamiecia mozna ladnie wszystko poukladac ... tu na gorze klade te mile wspomnienia, stoja sobie jak kwiatki czy puchary na polce, czasami lubie na nie patrzec, pomimo ze kwiatkow nie da sie juz podlac a pucharow odkurzyc ... sa i beda ...
Na samym dole gdzies w duzych pudlach siedza te mroczne,smutne wraz z koszmarami ... niczym Puszka Pandory ...
Najaltwiej byloby wypieprzyc w cholere, albo spalic te pudla zlych wspomnien ... w zyciu juz tak jest, ze one sa rownie wazne, a ogien sie ich nie ima ... po wyrzuceniu znaja droge powrotna ...
Przybedzie na polkach i w pudlach to pewne ...

Mam napisac dzisiaj matce prace z angielskiego o ulubionej porze roku ... Fakt - zaczynam powatpiwac we wiosne i lato ... Najprosciej byloby napisac o jesieni, ktora potrafi wiekszosc ludzi zdolowac i powiac pesymizmem ...
Opcja pisania egzaminu za matke odpadla ... pisaliby chyba w gazetach gdyby nas zlapali - "Syn pisze egzamin za matke policjantke studentke" huh ...
Da rade ...

Livin' your life ... there's no escape (a przydalby sie czasami taki button,0)

...

20:33 / 20.05.2004
link
komentarz (1)

"Ten od sera " ... moja wczorajsza xywa ...
Mleczarz u nas to mleczarz, a nawet dwoch ... ja poprostu mialem wczoraj dziesiec kostek sera i z nimi lazilem wszedzie ...
Spodlilem sie ... przypadkowo i bezwiednie ... yeah, right ...
Przed trzecia w nocy wrzucalem te sery do lodowki, a starsza rano miala niespodziewany serny atak po otwarciu lodowki ...
Bedzie sernik przynajmniej, a Teq ma sie z czego cieszyc, bo takie sery ona polyka w calosci ...

Zjaralem wlasnie jakiegos starego cygara i mam totalny syf w ryju ... myslalem, ze to cos lepszego od babskich 'szpilek', ktorych nie potrafie palic bez wysysania sobie dziasel ...

Na kompie totalny balagan ... wszystko sie pieprzy i co chwila musze cos wykopsac, a nie zawsze uda sie zainst. od nowa ...
W sobote wielki format i czysciutki systemik od nowa ... nudne, ale konieczne ...
Stary w szoku po tym jak zalozylem mu konto z ograniczeniami ... chce go przygotowac na to, ze tak juz zawsze bedzie ... Watpie w jego zdolnosci kumania co tak naprawde wyrabia temu kompowi ... w tym wieku raczej marne sa na to szanse ...

Sojowe Irysy ... ciekawe smakowo ...

...

13:01 / 18.05.2004
link
komentarz (3)

"T" – represents the 'time' when my hope, fades
"O" – is just a sign 'on' my mind on my broke, days
"D" – is for the 'dangerous' way that the flow, stray
"A" – represents the, 'answer' to the question I'm askin (no no no,0)
"Y" is it today I should (DIE!,0)


Wczoraj calodniowy dolek ... dawno nie mialem dolkow ... kiedy mial sie jakis pojawic niszczylem go ... Wczoraj chyba przez zamule moj reflex byl opozniony i zapadlem sie pod ziemie ...
Znowu gdzies gleboko w swoich myslach, gdzies daleko od miejsca, w ktorym bylem ...
Na spacerze z Teq oczeta wlepione w buty i wnioski, ze moj pies ma wieksze cele idac na przod podczas spaceru niz ja ...
Moze to pogoda, a moze to dlatego, ze zaczynam znowu miec siebie serdecznie dosc ...
Tysiace mysli wazacych tony ... glowa uginajaca sie pod nimi i rosnace wkurwienie ...
Najlepiej isc wtedy spac ... ale to oznacza tylko porazke ...
Tak, tego unikam ...

Dzisiaj sloneczko ... ale mnie to wsumie nie cieszy ...
Skutki takich dolkow pozostaja na jakis czas poprostu ...
Musze uderzyc na kosza ... wypieprzyc z siebie to cale mroczne gowno ...
Odnawianie znajomosci netowych po dluzszym czasie tez nie raduje ... skoro ponoc kazdemu uklada sie jak najlepiej ...
Ogladne sobie jakis film katastroficzny, albo placzki w rozmowach w toku ... poprawie sobie wtedy humor ...

"Somethin' wrong with him"

...



13:37 / 16.05.2004
link
komentarz (0)

Zaczynam powoli znowu miec siebie dosyc i irytowac siebie tym co wyrabiam ...
Wieczorem i w nocy bawie sie jak najlepiej sie tylko da ... przechodzi mi wtedy ta mysl przez glowe, ze rano kiedy wstane bede wkurwiony na siebie ...
Nie obchodzi mnie to wtedy, a nawet szydze z tego, ktory jutro wstanie ...
Znowu cos w stylu rozdwojenia tozsamosci huh ...
Wiec, dzisiaj mam ochote trzepnac sie w czerepa za to, ze wstalem ok. 12 totalnie sprany ...

Wczoraj wieczorkiem kanciapa z powodu deszczu, ktory nam zrabal plany na grilla ...
Mielismy chyba najlepszy odbior audycji Skubiego ... dzieki sprzecichu Technic'sa Skwara ...
Dobrze, ze nam nie odwalilo i nie 'puscilismy muzy w osiedle' ... ale byloby na studenciakow pod nami ... jakies leszcze huh ...

Zaraz trzepne chyba tym typem o lozko, bo jest do niczego ...


11:43 / 15.05.2004
link
komentarz (2)

" U know my motto ... fuck the world "

Nieobecnosc usprawiedliwiam dolkiem z powodu niepelnosprytnej pogody ...
Trzeba przezyc jakis pieprzonych ogrodnikow i dzisiejsza Zimna Zoske, ktora swoja oziebloscia kazdego roku zjebie pogode ...
Cisnie sie na jezyk " cold bitch " ...

Wczoraj szalony bauns w kanciapie ... freestyle i beatbox'y ... kupa smiechu and that's it ;]

Szkoda , ze po wypiciu piwa przed godzinami wieczornymi mam efekt "dentki" ... bo bym wyprobowal czeskie browarki ... My mamy Zubra, a oni maja Kozla ... co pasuje do mnie ? Zuberek i Koziol (powiadasz,0) razem jak najbardziej ;]

Same shit ... deferent day ... over and overrrr ...

12:36 / 11.05.2004
link
komentarz (1)

Troszke sie wczoraj utytklalem ... Nie chcialo mi sie wracac do domu za wczesnie, bo wsumie po co skoro mam tygodniowy sajgon z emerytem w domu ...
Do tego cieczka Teq ... czyli agresor huh

Mam w dupie taka pogode, taka wiosne ... Parodia, ktora mnie doslownie wkurwia ...
Nic mi sie nie chce ... wszystko mnie wkurwia ... Fick it ...


11:41 / 10.05.2004
link
komentarz (0)

Ostatnio moje sny przypominaja telewizyjny tasiemiec ... Dynastia or somethin' ...
Takie mam przynajmniej wrazenie ... ze wstajac rano mysle o tym samym i czuje sie jakbym znowu tam byl ...
Koszmary minely dawno ... jest spokoj i dobre sny ... czesto duzo lepsze od rzeczywistosci ...
Wydaje sie, ze jest masa roznych snow ... ale to tylko skrawki, ktore lacza sie w calosc ...

Na spacerze z Teq znowu to widzialem ... stado burakow pod moja stara szkola ...
Do wyboru do koloru ... dres, dlugowlosiasty malpiszon, zaklopotany kujon czy niezinedtyfikowany obiekt ... z drugiej strony lolitki i wszechobecny roz ...
Co sie porobilo ...

Dzieciaki pod blokiem tez maja dobra zabawe ... w kibicow ...
Taki przecinak siegajacy mi do pasa ... cala budowa ciala mierniejszy od jednej mojej lydki huh ...
To juz jest kibic ... zaczepia nieznajomych i pyta za kim sa ...
On dumnie odpowiada : "za Resovia, chyba nie za zydami ?!" ...
Moda na kibica jest trend aiiight ...

Matka wyjechala na szkolenie ... gdzies na Slask ...
Moze przywiezie mi Tomczyka, albo Wojcika to ich zniszcze na koszu thah ...
Fakt taki, ze modle sie o dobra pogode ... dzieki ktorej stary bedzie wiekszosc dnia przebywal na dzialce i bede mial spokoj ... a pogoda jest





12:50 / 09.05.2004
link
komentarz (2)
Chill oucik z kawka ... sennosc juz minela z ktoryms tam lykiem czarnuli ...
Wczoraj lekka desperacja co do wyjscia z domu ...
Wkoncu sobota wieczor ... wszyscy gdzies wybyli, a ja kisze sie w domu ... tylek odpada i ochota na piwo maltretuje ...
Wiec juz totalnie Eryczek co by tu wykombinowac i wyjsc ...
Udalo sie wyciagnac dwoch typow ... i powrot do domu o 2 w nocy

Trzeba by pomyslec o jakims koszu dzisiaj ... dziadek ruszac sie musi




11:34 / 05.05.2004
link
komentarz (0)

Pogoda bedzie tematem moich dlugich i trudnych do wytrzymania narzekan ...
Otwieranie powiek przy dzwieku stukajacych kropel deszczu o parapet jest trudnym manewrem ...
Pozniej juz tylko przychodza mysli "shit, zaraz zmokne z psem" ... "to pogralem w kosza" ... lub "dlaczego znowu wigwam z boxerek ?!" ...
Tak jak wczoraj ta cholerna pogoda przyslonila nam chmurami wiekszosc 'atrakcji' zacmienia ksiezyca ...
Na komputerowej pogodynce widze pogode dopiero w sobote D ' OH !

Na tym osiedlu wszystko staje sie coraz bardziej irytujace ...
To jak tu maja dzieciaki obrazuja akcje jak wczoraj ...
Pod sklepem siedzi jakis krociak z siata pustych butelek po piwach ... ze kupic piwa nie moze rozumiem, ale oddac butelek tez ? ...
Biore od niego reklamowke i ide oddac ... wkoncu kupuje tam piwa codziennie ...
Natykam sie na jakas babe, ktora widocznie ma ochote bawic sie w mamcie wszystkich dzieciakow ...
Butelek mi nie przyjmuje z przekonania, ze to tamtego, ktory mial juz z dziesiec prob ...
Drze ryja babsko na caly sklep cos o tym, ze tylko wymiana bla bla ...
Dziwne, ze gowniarz zabierajac spowrotem te butelki zwyzywal ja ?
Gowno jej do tego jakie ma slownictwo, dlaczego oddaje butelki ... ona ma siedziec przy tej cholernej kasie i robic co ma robic ...
Dzieciaki i mlodzierz jest zla u nas na osiedlu tia ?
Za pare lat ten krociak w najlepszym wypadku wyladuje na schodach z piwami i dalej bedzie go tu wszystko wkurwialo ...

Rozmyslenia przy kawce powrocily ... armagedon owww ...

...

12:35 / 04.05.2004
link
komentarz (2)

Sunshine ... yeah ;]
Fajnie jest wychodzic z domu w koszuli rozpinanej ... wystawic troche kocyka na przynete thah ...
Kiedy jest cieplo moja pskuda Teq sie usmiecha ... uwielbiam ten usmiech ...
Kto zna te psy wie ocb kiedy dysza z goraca ;]
Smile to me .... smile ...

Ostatnio pijac piwa mam zjawisko nazywane przeze mnie: "Movin' Ur Lips n Talkin' Bullshits" ...
Styl wypowiedzi jest nastepujacy ... Mowie cos zanim pomysle i dopiero slysze co powiedzialem ...
Momentami chce sie szydzic z siebie samego albo ma sie dosyc ...
I need somethin' ... no idea what ...

Brzuch znowu nawala po sledziach z Shella ... tam nawet lyzeczki nie dadza cholera, bo maja ich tyle ile lodow ... szydera raczej ...
Mozna pojesc sledzie jak sushi ... tymi dupnymi mieszalkami do kaw huh ...
Za to bulka z grilla o smaku kuraka rzadzi ;]

Trzeba za chwile uskutecznic pompeczki ... roznosi znowu troche ...
Misja... zameczyc Ehryka troche ...

...


18:04 / 02.05.2004
link
komentarz (3)

Wczorajszy grill byl jakis dziwny ... zmeczyl mnie huh ...
Czasami tak bywa, ze piwa mecza ... wpada do glowy pomysl domowego wyrka i podnosi sie tylek by to uskutecznic ...
Jesli chodzi o kolege "cieniaka" ... to moj kumpel i mnie nie wyzywa ... to Wy macie u niego przesrane ...
Tak mi wpadlo, ze my juz przepilismy dzieci abstynentow thahah ...
Kurak byl dobry ... przypalony i z dupna musztarda, ale o ...

Udalo sie dzisiaj uderzyc na kosza ... tak zeby wymierzyc z deszczem ...
Zmeczylem sie lajtowo i jest good ...

Od kiedy stary jest emerytem przestalo miec dla mnie znaczenie ... czy mamy tydzien czy weekend... on juz jest zawsze ... D'OH !
18:35 / 01.05.2004
link
komentarz (1)
Mialem miec dzisiaj spokoj ... starzy planowali wybycie na dzialke i spicie sie ...
Jednak we dwojke nie pojada bo nie wytrzymaja ze soba, a wujek z ciotka to poprostu cieniaki huh ...

Roznosi mnie nadal ... na koszu nie bylem... nie chcialo mi sie tylko rzucac, bo to nuda ...
Macham jak popieprzony pompki... w ilosciach o jakich wczesniej moglem zapomniec przez kondycje ...
Teraz nie czuje rak... ot tak bezwladnie uderzaja w klawiory ... ale jestem zmeczony co lubie ;]

Ogladalem wkoncu "EDI" ... dobry film fo real ...
Wiecej mi sie pisac nie chce huh ... len moje drugie imie ...

Co dzisiaj wieczorem ? ... Obaczy sie, zawsze cos jest ...
13:44 / 30.04.2004
link
komentarz (2)

Znowu mnie roznosi w tym domu ... nie wiem czy to skutek odzywki, ale mam zbyt duzo energii, ktora ciezko mi wyladowac ...
Wkoncu skonczy sie chyba na silowni ... kumam was pakerzy coraz bardziej ... takiego roznoszenia w srodku nie czulem i nie wierzylem, ze tak wlasnie jest po ot takiej odzywkuni ...
Za malo wierze chyba w cokolwiek ... a jesli w cos uwierze to okazuje sie ... drapiezna bestia huh ...
Somethin' like luv ...

Godzinka spedzona na wrzucaniu linkow na forum ... trzeba sie starac, by nie umarlo smiercia cos tak dobrego jak Warez ;]
W glosniczkach 8Ball ... przynajmniej on swoja nowa plytka mnie nie zawiodl tak jak poprzednicy niektorzy ...
Ogolnie mecze Royce'a i 8Ball'a ostatnio ... Royce kiedy jestem wkurzony i mam ochote posluchac dobrego stylu i szczerosci dla HH ... Ball dla chillout'u ;]

Kiedy wyszedlem dzisiaj z psem ... po chwili myslalem, ze mam ... nie wiem srake ptaka na ramieniu czy glowie ... or somethin' ...
Moze bylem osmarkany czy mialem jakas mine dziwna ... nie wiem ...
Fakt taki, ze wiekszosc spotykanych panienek sie gapilo i odwracalo ... wiem, wiem to ze jestem tak boski poprostu zniewala ... ale na powaznie ... tak dobrze wygladam na lekkim kacu i ze spiochami w oczetach ?
Jednak to raczej sraka ptaka ... thah

Na kosza ... musze, bo zaczne bic napotykane obiekty ...
18:39 / 29.04.2004
link
komentarz (1)

Dobra gierka ... roznosilo mnie od paru dni z powodu braku gierki w kosza i ogolnego poruszania sie ...
Dzisiaj wypocilem i pozbylem sie zbednej energii ... pogoda obecna w deche huh ...

Poszpondzil by dzisiaj cos ... hm, czyli jak zawsze ;]

EightBall - " Straight Cadillac Pimpin' "

14:02 / 27.04.2004
link
komentarz (11)

Wczorajszy dzien totalnie dziwaczny ... do poludnia czulem sie w miare ok ...
Bylem w centrum ... ok. 15tej totalnie oslablem ... nie mialem sil na nic ...
Po powrocie do domu nie wiedzialem czy to zmeczenie, goraczka ... whateva ...
Piwo wyleczylo jak zawsze ;]

Przez to cale oslabienie ogladalem "Rozmowy w toku" ... udalo mi sie trafic na cos w miare interesujacego, a nie na placzki i zale ...
Temat - fantazje kobiet ... i panna, ktora moze to robic o kazdej godzinie,wszedzie i z kazdym huh ...
Zarabia... starzy daja jej kase ... a ona ma zabawe z puszczania sie za kase ...
Fantazja innej jest sex w lotniskowej toalecie dla niepelnosprawnych z niewidomym ...
Inna to miec czlonka i rznac faceta ... wiadomo gdzie ...
Kurde ... zony, ktore prosza swoich mezow zeby chociaz raz im zaplacili za sex ... ludzie potrafia sie juz wszystkim znudzic ...
Babka sexuolog, ktora mowi, ze fantazja wiekszosci kobiet jest sex za pieniadze ?!
Oszydzic sie mozna ... ale po chwili zaczyna sie za duzo myslec o tym co sie dzieje ... a raczej dzieje od dawna tylko ze moda jest mowic o wszystkim i ujawniac sie ...
Nie dziwi mnie, ze facet ucieka z lozka kiedy slyszy od babki, ze ma ochote go doslownie 'wydupcyc' thah ...
Zaczne chyba znowu czesciej to ogladac ...

Od wczoraj ojciec jest juz emerytem ...
Nie bylo mi dane 3 miesiace na przygotowanie sie do tego psychicznie ...
Narazie ma duzo spraw do zalatwiania, wiec nie jest zle ... kiedy juz je zalatwi bedzie sie kisil w domu i zaczna sie ...
Szukam kobiety najlepiej z Rzeszowa z wlasnym mieszkaniem, ktora mnie przygarnie z psem ... bedzie utrzymywala ...
Jestem latwy w obsludze ... wystarczy wlaczyc przycisk 'power' i od czasu do czasu zresetowac ...
Dla polepszenia rezultatow mozna mnie doladowac kawa lub odzywka ...
Jedzenie robie sobie sam i wizac buty tez potrafie od jakiegos czasu ...
Zamykam klape od kibla ... myje rece i nie odwracam sie plecami w nocy thah ...
Kiedy sie mnie ma dosc wystarczy postwiac przedemna min. 6 piw ...
Oferty w komentarzach prosze ...

Chyba mi odbilo ... oddale sie wiec na czas nieokreslony i w miejsce nieznane nawet mi ...

...

12:33 / 26.04.2004
link
komentarz (1)

D ' OH ... ile sie czlapalo na nogach od nas do centrum ? ... hmm...
Nie wiem po co, jak i dlaczego ... zaraz trzeba wybyc i szkoda, ze mam obawy przed jazda busem, bo mi sie nie chce jak cholera tyle isc i wracac eh ...
No, ale przynajmniej przez jakis czas sie nudzil nie bede ...

...
19:01 / 25.04.2004
link
komentarz (1)

Jak to przewaznie bywa ... wczoraj szał baj najt spontaniczny ...
Zaczelo sie od jednej wodki ... butelka w ksztalcie duzej ryby - Wedkarska ... i jakby mialo sie na niej skonczyc ... znam Tyfikow aiiight ? ;,0)
Ja tez wlalem w siebie pare dobrych piwek ... ostatnie pamietam, ze oddalem komus, bo ochoty i miejsca nie bylo ...
Ogolny szpond ... tak to jest ;]

Po Calsbergach jak zawsze minimalny kaczor ... ale w taka pogode to i tak nie robi roznicy ...
Caly dzien czuje sie jak wycieraczka ...

Do tego odechcialo mi sie pisac... yo!
10:20 / 24.04.2004
link
komentarz (5)

Zaspana sobota ... pochmurno i deszczowo ... pasuje kawalek Twista " slow jamz " ...

Zaciecie ludzi w najezdzaniu na osiedlowa mlodzierz ... czy gowniarzy ... sam juz nie wiem, bo biore to wszystko tez do siebie ... wkoncu siedze na tym osiedlu tez ...
Co to ma byc wogole, ze Baranowka walczy z osiedlem Gen. Andersa ?!
Tak moga mowic chyba tylko ludzie, ktorzy sie tu wprowadzili niedawno ... Baranowka to Baranowka olewajac jakies administracyjne podzialy ...
Wypada koles z pomyslem, o ktory mi zawsze chodzilo - osiedlowy klub by zabic nude ...
Jaka reakcja ? ... Zjebali go ...
Za to znowu bedzie wiecej patroli ... znowu beda nas starszych i spokojnych (no spokojniejszych,0) wywalac z jednego miejsca na drugie ... and over and overrrr ...
Dojdzie kolejny tom moich spisan ... a to przez ignorancje ludzi, ktorzy nie kumaja what's goin' on ...

Trzeba isc z psem ... a wolalbym spac ...
13:00 / 23.04.2004
link
komentarz (0)

" ... Try to write somethin that's nice or bright but I will be holdin back
My scripture's in the dark
Deep-rooted soldier inside my soul, uncontrollable temper like 'The Hulk's' ... "



Myslalem, ze sie wyspie bardziej niz zawsze ... czyli niewyspie sie mniej huh ...
Wstalem ... zobaczylem, ze starego nie ma ... pojawil sie rogal na ryju ... i akcja juz znana u mnie ...
Ubralem sie, umylem ... i polozylem sie spac :|
Po godzinie wstalem i szydzilem z siebie ...

Dlugo wczoraj nie posiedzialem na schodach ... moj kumpel "cieniak" zaczyna coraz czesciej przychodzic i wyzywac moich znajomych thah :]

Odzywka wypita ... zmulila troche ... a za pol godzinki na kosza ...
Po koszu przydalby sie masaz i oklad z mlodych piersi ... (zgloszenia jak zwykle zostawiac w komentarzach z fotka, wymiarami i ulubionym bohaterem smurfow,0) ...

Ah ... czytalem dzisiaj artykul o naszym osiedlu ...
Dokladniej o gowniarzach, ktorzy tu szaleja grupkami ... zabawy w kiboli sa w modzie jak wiadomo ...
Niestety ludzie zamiast myslec co zmienic na osiedlu, zeby dzieciaki sie nie nudzily wola czepiac sie policji i zwracac sie z prosba do gazety, ktora robi nam z osiedla jeszcze gorsza dziure ...
Nie wiem skad informacje i porownywanie ulic Broniewskiego z Ofiar Katynia ... ta druga jest raczej spokojniejsza od Mikolajczyka, ktora jest przeciez wiekszoscia B3 ... Whateva ...
Co pomogl ten artykul ... co to pomoze osiedlu ... hm ?
Skopac tylki rodzicom tych siuskow i tyla ...

...



20:33 / 22.04.2004
link
komentarz (3)

Dwa razy na koszu ... za pierwszym tylko przucac ... rzucanie muli i nie trwa zbyt dlugo, nawet sie nie spocilem ...
Drugi raz juz jakas gierka, ale ochota wyczerpala sie za pierwszym razem ...
Raz, a dobrze for next time ...

Dzisiaj pierwszy dzien zarcia odzywki na mase ... nie po to by byc pakerem ... nieee nigdy ...
Bycie chydym mi sie znudzilo ... potrzebuje kilogramow w przod ... w czasach kiedy kazdy chce zrzucic huh ...
Po wywaleniu jednej takiej dawki czuje sie jakbym zjadl porzadny obiad, ktorego nie mam w zoladku ...
Back to old me in progress ...

Royce da 5'9 naprawde mnie kladzie swoim flow ...
12:05 / 22.04.2004
link
komentarz (4)

Troche niewyspany ... Troche dziwne akcje sie dzieja nocami w domu ... Troche inaczej wyjsc z psem o wpol do trzeciej w nocy i lazic do ok. 4 ... Fuck it ...

Moze to ten okres przesilenia wiosennego ... wszedzie widze jedynie problemy ... Sam jestem bardziej nerwowy i latwiej mnie wyprowadzic z rownowagi ...
Jednak swiecace sloneczko zabija we mnie wiekszosc zlych akcji ...

Royce ' 59 to naprawde dobre gowno ... gdybym nie byl tak sprany napisalbym wiecej ...

" FUCK hip-hop, hip-hop sucks!
You got, niggaz on top swingin from 2Pac's NUTS!
It's like, I could go in the lab
and try to write somethin that's nice or bright but I will be holdin back
My scripture's in the dark
Deep-rooted soldier inside my soul, uncontrollable temper like "The Hulk's"
My wife don't like my album, it's way too dark for women
She say it sound like I hold grudges
She rather listen to Joe Budden's, no disrespect aight?
But FUCK a party now and everybody like "



18:17 / 21.04.2004
link
komentarz (3)
Dzien zaczety od porannego najazdu dziadka ...
Szacunek dla Teq ... nie skakala po nim tylko zachowywala sie jak przystalo na gospodarza domu ...
Dziadek cokolwiek pozrzedzil ... ja sie do niego podarlem, bo gluchy jak cholera ...
Po chwili ucieklem z ulubionym pretekstem - psem na spacer ...

Pare kawek i uderzenie na kosza ... sloneczko grzejace juz zajebiscie ...
Gierka moze nie az tak ostra i zacieta, ale mi sie gralo ok ...
Forma zaczyna wracac ... az mnie to dziwi ...
Po koszu musialem czekac ponad pol godz. az stary wyjdzie z kibla ... spluczke naprawial (moze grzybka nie spuscil thah ,0) ...
Zimny prysznic ozywil totalnie ...
Wszystko by bylo ok ... gdyby tylko nie te bolace plecy :|

Wczoraj meczaca cholernie sprawa z tym kupowaniem butow ...
Omamy mialem juz przez ogladanie tych butow ... na tyle duze, ze ogladajac (jak myslalem,0) krotkie spodenki jeans'owe zostalem oswiecony, ze to... babska spodnica huh ...
Zwiedzilem przynajmniej miasto ... been there, done that ...
Udalo sie znalesc zwykle, proste buty do kosza ... gdyby nie chyba bym sie wkurzyl raczej ...
Mam przynajmniej juz w czym chodzic ... i grac ... but how long ? ...

Podobno chec zmiany czegos w sobie to dobra oznaka ... ostatnio mam coraz wiecej takich odglosow ...
Wazne to czuc sie w czyms dobrze ... aiiight ...

Oko mnie swedzi ...

12:17 / 20.04.2004
link
komentarz (3)

Po cholere siedziec na schodach i pic piwko ... miec dobry humorek ...
Skoro powrot do domu nie jest juz tak zabawny ani mily ...
Wypite piwa sprawily wczoraj, ze ojciec uslyszal bardzo duzo szczerych slow, ktore nie byly na pewno mile ...
Coraz czesciej mozna mnie w latwy sposob wyprowadzic z rownowagi ... pozniej mam dola i przez nerwy nie spie prawie cala noc ...
Matka tez nie spala podobno ... wcale sie nie dziwie po tym czego byla swiadkiem ...
Szczegolow nie ma sensu pisac, ale jest w tym domu coraz gorzej ...

Do tego ojciec ma dzisiaj wolne ... z tego powodu dlugo lazilem z psem po osiedlu ...
Zobaczylem istna szydere ... Pana Szymona aka. Rekin ...
Cos tam paplal bez sensu swoim profesorkowatym stylem, ale co ten koles zrobil ze soba pozostawia wiele do zyczenia huh ...
Nie wiem jak to nazwac-opisac ... cos w stylu polaczenia bakow i brody, ale ... to wygladalo jak przyklejone siano thahahah ...

Rzuce sie chyba dzisiaj jednak w poszukiwanie jakis butow ...
To chyba najwieksza masakra - kupowanie butow ...
Do tego teraz wszedzie jakies kosmosy z plastikami i takimi tam ... a ja jestem z tych, ktorzy lubia proste i normalne buty eh ...
Kiedy ostatni raz kupowalem buty, a bylo to... o shit 4 lata temu ?!
No nie wazne... licze wakacje i tak wychodzi ...
Bylo wtedy lepiej ... pojechalem do Wawy zamiast do firmowego sklepu wpadlem na bazar, gdzie nie bylo podrobek, a to samo co w sklepach tyle, ze o duzo duzo taniej ...
Wrocilem z dwoma parami butow mniejwiecej za cene jednej w sklepie i mialem spokoj do teraz ...
Wszystko byloby ok gdyby nie nasza nawierzchnia na boisku do kosza ... tam zadne buty nie dadza dlugo rady ... Tam kazdy zjechal po pare par butow ... Streetball ;]

Zdarlem ostatnio plytke z poezja 2Pac'a ... a ksiazki znalesc nie moge eh ...
Poezja to sprawa osobista ... kazdy moze ja pisac, bo to tylko styl wyrazania wlasnych mysli ...
Jesli te mysli do kogos trafiaja... znaczy ze moze myslec podobnym tokiem ... bla bla ...
Momentami trafiaja sie dobre bity ... nastraja calkiem nie zle ...

Przez ta akcje 'kup buty' dzisiaj chyba nie pojde na kosza raczej ...
Teq drze ryja na starego, tak ze sluchac na cale osiedle ... my girl ...

...

18:53 / 16.04.2004
link
komentarz (1)

Pogoda zaczyna mnie nastrajac o niebo lepiej do zycia ...
Codzienne gierki w kosza sprawiaja , ze fizycznie tez czuje sie lepiej ... nie ma to jak zmeczone miesnie i bol plecow huh ...

Zaraz wybywam na schody i piwko ... Mialem sie strzec Calsberg'ow na schodach, ale cos czuje ze dzisiaj znowu z nimi tam wyladuje ...
Wypijaja sie zbyt szybko poprostu ... i to same :p

Mam nadzieje, ze dzisiaj o 1 w nocy nie bedzie takiej obory jak wczoraj ... chociaz dotrwalem do jej polowy i kimalem ...
Ojciec zaczyna myslec w dobra strone ... chce sie wyprowadzic z domu przez psa thah ...

Up up up up to the sky ...

19:27 / 15.04.2004
link
komentarz (2)

Worst than worst ... tak mozna okreslic moja dzisiejsza gre w kosza ...
Czulem sie jak ... hm, dziecko ktore nigdy nie gralo w kosza ...
Lepiej by to zobrazowal film ' Kosmiczny Mecz ' ... kiedy te potworki zabraly talenty zawodnikom NBA ...
Z taka roznica, ze ja talentu do kosza nigdy nie mialem ... poprostu dzisiaj zapomnialem jak sie gra ...
Tyle lat klepania tego balona i typ robi 3 kroki :|

Wiec mieszany humor na wieczor ... z jednej strony zmeczony ... z drugiej wkurzony ...
Whateva ... za niedlugo wybywam na szkolne schody i piwko ...
Piwko jest tha best na wszystko jak wiadomo ... jesli jednak komus nie wiadomo ... to wazne ze mi wiadomo ... aiiiight ?!

Poruszajac temat muzyki ... Westcoast schodzi na psy ... tak przynajmniej moje uszy slysza, a wszystko inne odczowa ...
" Thug Law " ... szczerze nie wiedzialem co to za plytka ... wiedzialem jednak, ze ' Thug ' prawdopodobnie ma zwiazek z rapem z west'u ...
Nie pomylilem sie, bo to plytka Outlawz ... niestety slaba :|
Olewajac zagraniczny HH ... czyli to czego slucham ... kawalek urodzinowy dla Skubiego to dobre i bogate w skladniki gowno, ze sie tak wyraze ...
Nie no ... mam nadz. ze nikt tego gowna nie odbierze w niewlasciwy sposob ...
Wiec po cholere tak pisze ... taki dzien ... kawalek jest klawy, w deche i z jednym z moich podkladow z wysokiej polki ;]

...

16:23 / 14.04.2004
link
komentarz (1)

Zmeczony ... kolejna dobra gierka w kosza ...
Jak narazie coraz lepiej z kondycja ... sapie i dysze, ale zmeczenie odczowam coraz mniejsze podczas gry ...
Po grze to juz wrecz przyjemnosc czuc zmeczone miesnie ...

Nie chce mi sie nic robic ...zagiercuje zaraz w cos ... pewnie RC Cars ...

No ... poza tym ... i z tym ... a nawet oprocz tego i tamtego bez tego ... stara bieda ...

18:02 / 13.04.2004
link
komentarz (3)

W pokoju jest mi totalnie zimno ... tu jest zimniej niz na zewnatrz ...
Z malymi watpliwosciami jak to bedzie uderzylem dzisiaj na kosza ...
Pogoda jest ogolnie jakas niepelnosprytna ... zbyt duzo chlodnego wiatru, a slonce mordowaly chmury ...
Jednak nie bylo zle ... gierka nawet fajna i czuje ze zyje po niej - bol plecow ...

Przez starego mialem dzisiaj troche problemow z netem ...
Lazi po ... wiadomo ... i zdziera dialery i inne gowna jak bezmyslne bachorzysko ...
Jeden ze smieci, ktore sciagnal jest na tyle upierdliwy, ze dotad go nie wywalilem ... inny znowu pozmienial mi ustawienia netu i chwile trwalo zanim sie polapalem, ze o to biega ...
Musze chyba tak jakbym mial male dziecko ... zrobic mu konto, swoje zahaslowac ... a na jego pyknac najwyzsze zabezpieczenia az do przesady ... egh

20:27 / 12.04.2004
link
komentarz (2)

Dobrze, ze dzien minal szybko ... a swieta tez calkiem calkiem pospiesznie ...
Wczoraj co poniektore Tyfiki sie z deka utytklaly huh ...
Ja tez calkiem niezle przyszpadzilem z piwkami ...
Nie wiem tylko dlaczego rano stolo mi tu na biurku jedno piwo, ktore teraz uskuteczniam ...
Jak zwykle koncowki imprezy nie pamietam w szczegolach ;]

Wstalem dzisiaj o 13tej ... dziwaczne takie dni kiedy sie tyle spi i nie lubie tak ...
Dzisiaj wyjscie nie jest az tak pewne ... podchodze z dystansem do tego, ze Tyfiki wroca z Deby tak wczesnie ...
Dzwonil nawet przed chwila kumpel, ze idzie do baru w centrum, ale ja sie nie nadaje do barow raczej ...
Dupnie sie tam czuje ... piwo smakuje jakos obco ... jestem poprostu picia na powietrzu, a pogody nie mamy takiej zlej , right ? ...
Najwyzej dzisiaj wczesniej przyloze ogolony na zero leb do poduszki :,0)
Przy okazji ... trzeba mi jakas dobra maszynke do wlosow ...
Moja stara juz w 50% nie strzyze tylko wydziera wlosy, cholera jedna ...
Najlepiej taka maszynke, ktora strzyglaby naprwde do zera, a nie zostawiala mi tam jakies knypki ...
Golenie glowy za pomoca maszynki do golenia mam juz za soba ... to byly chyba dwie porazki ...
Za kazdym razem leb podrazniony totalnie aka. indianiec ...
Moze poszukac na necie szybkiego kursu obslugi brzytwy, hmm ...

Nie chce mi sie pic tego piwa ... takie samotne piwo ciezko wchodzi ... do lustra pil nie bede, bo nie lubie tego typa, ktory sie tam na mnie gapi ...
Wiem, ze Teq lubi piwko, ale pijany Pit Bull budzi we mnie mieszane odczucia huh ;,0)

Slucham sobie cukierkowych kawalkow Big Tymers'a ... czasami z nudow trzeba ...

...

12:15 / 11.04.2004
link
komentarz (1)

Zdarty rano z wyra telefonem od babki ...
Totalne oburzenie, ze ja jeszcze moge spac ... wiemdzialem wtedy, ze nie pospie juz ...
Byloby lepiej gdybym wczoraj wrocil wczesniej niz po 2 w nocy i z mniejsza iloscia alkoholu w sobie ...
Tak wiec szczesliwym wytlumaczeniem, ze musze isc jeszcze z psem dolazlem tam pol godz. za pozno ...
Wpadlem pol spiacy i sprany jak cholera ...
Dziadek pytal czy mam goraczke, bo jestem czerwony huh ...

Krepujace sa akcje typu modlitwa przy stole ... wiem, ze babka i reszta rodzinki sa mocno swietojebliwi i pewnie nie moga sobie wytlumaczyc dlaczego kiedy oni odklepuja to wszystko ja milcze ...
Cisnienie ponosza mi zachowania co do rzeczy poswieconych ... to poswiecone i to i tamto tez ... ok, ale trzeba to komentowac 10 razy i prawie walic uklony przed kawalkiem babki ?! ...
Rozumiem i toleruje ... co nie znaczy, ze w srodku mi sie wszystko nie przewraca ...

Jedyny typ, ktory polepsza mi tam humor to kuzyn ...
Gowniarz, bo do zerowki chodzi ... ale odziedziczyl cechy wujka ... te dobre jak poczucie humoru ...
Beda z niego ludzie ... tak mi sie narazie wydaje ...
Talent juz jeden odkryl ... kiedy zobaczy np. motor potrafi za chwile odtworzyc go klockami na tyle ile to mozliwe ...
Bla bla ... ktos w rodzinie musi byc w miare normalny ...

Wczoraj piwka na schodach ... dobra szydera ...
Sloneczne tyfikowe dni nastaja ...

Wesolych ...
11:15 / 10.04.2004
link
komentarz (3)

Znowu czuje wiosne ... pomimo totalnie zatkanego nosa ...
Shit, nie wiem czy to spacery z psem czy cos innego, ale kiedys nie zwracalem uwagi na to ... ze mlecze sie pojawiaja ... trawka zielona juz wszedzie ...
Mam nadzieje, ze pogoda nie odwali juz jakiegos wiekszego zonka ...

Widok wiosny budzacej sie byl ok ... za to szlag mnie trafial na widok wycieczek z koszyczkami ...
Chodzi dokladnie o te biedne dzieciaki ... ubrane w jakies szydercze ciuchy ... widze, ze roz jest w modzie ...
Normalnie wyszedlem w godzinie ataku koszykowcow ...
To wygladalo jak sekta huh ...

Jutro o 9 rano jakies sniadanie u babki ... a ja wiem, ze za cholere nie wstane i nie pojde ...
Wiec sciema jakas ... i przybede chyba po 12 ;]
Eh, nie lubie swiat ...

Wczoraj gralem wsumie pierwszy raz w zyciu w billarda ...
Jesli to gra mozna nazwac ... a o tym, ze za czasow gowniarza pare razy gralem zapominam, bo wtedy pewnie bile lataly wszedzie ...
Taki problem, ze kumam zasady, nawet katy i wiem co chce zrobic ...
Dochodzi szydera, ktora mnie oslabia nawet brzmieniem : "obycie sie z kijem" huh ...
Wszystko jest do nauczenia, ale ja bym wolal miec taki stol w domu ...
Jak kiedys bede mial jednorodzinny i stol sie znajdzie pewnie ;]

Pogoda w deche ... trzeba jakos na kosza uderzyc ...

Above The Law - " Uncle Sam's Curse " ... rzadzi ;]
13:13 / 09.04.2004
link
komentarz (2)

Przeziebienie zaczyna robic na mnie wrazenie ... trzyma mnie nadal ...
Swiadczy o tym kupa husteczek na biurku ... smarkanie i kaszel ...
E tam ... jakby sie laskawie zrobilo wkoncu cieplo to by przeszlo ...
uderze na kosza chyba ... pomimo, ze nie jest za fantastycznie dzisiaj ... rozlozy mnie do konca najwyzej ... i tak dupne swieta ...

Wczoraj bylem swiadkiem klotni samochodowej pomiedzy dwoma typami ... skonczylo sie na waleniu do setki z liczeniem sekund na kawalku drogi ...
Ehm no ja lubie szybka jazde, ale raczej z matka co do ktorej jestem pewien ...
Jak im nie przejdzie szykuje sie beef Seat vs. Mazda huh ...
Zapach benzyny mnie zmaltretowal wczoraj ...

Ogolnie wrocilem trzezwy do domu ... i spac nie moglem w nocy, a rano budzik starego, ktory do pracy nie szedl nudzil mnie co 5min.
Smark smark ... yo

15:50 / 07.04.2004
link
komentarz (3)

Znowu chory ... cholera ...
Obudzilem sie z zajebistym bolem gardla ... potokiem kataru z nosa i goraczka ...
Wsumie nic dziwnego, bo wczoraj siedzialem na schodach dlugo ... ciepla nie bylo za duzego ... pilem zimne piwo, a wczesniej jeszcze na koszu biegalem w podkoszulku i spodenkach kiedy wialo zimnym szajsem ...
Wiec stala procedura ... Ferwex i goraca kawa dla gardla ...
Tyle, ze gowno dalo ... nadal czuje sie najgorzej i coraz gorzej ...
Kaszle jak gruzlik co i tak nie przeszkadza w jaraniu cygarow huh ...
Stwierdzam wiec, ze jestem pozadnie podchorowany ... bo takie przeziebienia mi mijaly po paru godzinkach ...
Pogoda i tak najgorsza za oknem ... tylko dobija ...
Zamiast wiosny ... mamy jesien ... klawo i w deche ...

Wczorajsze posiedzenie na schodach, a ponziej chwilke w kanciapie bylo z okazyji zestarzenia sie Skubiego o jeden rok w przod ... zmarszczki chlopakowi juz wyszly z tego powodu huh ;,0)
Byl grillik ... pierwszy w tym roku, a Erycek nawet zjadl jedna kieblache owww ...

Apsik ... i nie widze monitora huh ...
Sciagam nowa plytke Ice T ... wczoraj dopadlem Kurupta, ale wogole mi nie podchodzi ...

...

10:38 / 06.04.2004
link
komentarz (3)

Wstal przed 9ta rano ... owwww !
Co robil ... spal na siedzaco z otwartymi oczetami zanuzajac sie co chwila w kawie i pociagajac papierosika ...
Wiem, wiem ... inni wstaja duzo, duzo wczesniej ... bla bla ... ale Eryk zyje noca ;]

Tu nastapila chwila dlugania w gaszczu brody ...
Mialem takie dziwne wrazenie, ze w niej cos siedzi ...
Jesz jak swinia ! Jak zaspana swinia ! Bo kazdy facet to swinia ! owwww !
Tak, byl tam kawalek porannego batonika huh ...
Czekoladowa brodka brzmi przeciez tak smakowicie, right ?

Deszczowy wieczor wczoraj ... saczenie piwka pod daszkiem ...
W oko wpadla nam nauczycielka angielskiego w sali obok ... taki (o dziwo,0) fajny blondas ...
Na nic darcie sie "bejbe" i drapiezne spojrzenia hah ...
Nawet na moje "good evening" z jakze kokietowym akcentem nie odpowiedziala ...
Tak wtedy popatrzylem sie na siebie i zrozumialem, ze jestem wylacznie Tyfikiem z piwem w lapie moknacym na deszczu ... inna klasa spoleczna thahah ...
Zapisze sie chyba na ten angielski ... poudaje idiote i zostane po godzinach ... word ;]
Tyle sie czyta o przygodach z nauczycielkami ...
Koniec fantazji ... to ta wiosna ... panstwo wybacza ...

Wczoraj natomiast dowiedzialem sie o totalnej katastrofie ...
To cos gorszego niz zamach terrorystyczny, wdepniecie w krowie lajno czy nawet ta cholerna krowa latajaca ...
To cos po czym chce mi sie biec przed siebie i krzyczec "dlaczego?!" ...
Tak wpadlem ...
Nie, nawet nie to ... ojciec znany dalej jako "Jurek Kropiszon" lub "Silver Jerry" idzie za 3 miesiace na ... emeryture ...
Shit ... trzeba ze mna mieszkac, zeby zrozumiec co to oznacza ...
Armagedon !
Pojawila sie opcja z mieszkaniem ... z jego zamiana na wieksze ... wkoncu ...
Wierzowiec w calkiem fajnym miejscu ... 3 pietro, czyli nic nowego ...
Wkoncu przestrzen jakas ... i kat dla kazdego osobny ...
Yeah, teraz porozmawiaj o tym z emerytem ...
Jak sie przeprowadze bede o 21 lat klaustrofobi zdrowszy ...

Nate Dogg - " I Got Love " (chociaz jej nie mam,0) ...

13:24 / 05.04.2004
link
komentarz (0)

Mam wrazenie od przebudzenia sie, ze snil mi sie jakis rok mojego zycia ...
Dziwna sprawa ... poczawszy od samego kompa na spacerach z psem konczac ...
Co nie zrobie przypominam sobie, ze to bylo we snie ...
Skoro juz mam tak rozlegle sny musial do tego dosc skladnik koszmaru ...
Koszmar moze nie taki, po ktorym budze sie zlany potem i wytraszony ... raczej brzydki i budzacy we mnie zle uczucia ...
Kto wie, ten wie co moze byc moja jedyna zmora senna, ktora w zyciu realnym od dawna wacha kwiatki od spodu i wisi jak flakon po imprezie huh ...
Brutalem bywam w snach ... przynajmniej w tym moglem bezkarnie spuscic psa na kogos ... owww owww ;]
No love in me ...

Kto by pomyslal, ze od jakiegos czasu wieczory bede spedzal w samochodzie kumpla ... tzw. "srebrnej strzale" ...
Muza i szydera ... kazde miejsce jest dobre ...
Piwo smakuje idealnie wszedzie ... oprocz barow ...
Jakos do cholery nie wiem, ale czuje dyskomfort picia w barze ...
Cos tam glowka odwala poprostu ... wkoncu ciepelo idzie wiec po cholere bary ...
Schody ... moje posladki znowu was przydusza ... juz niedlugo ...
Swoja droga ... powinni wystawic juz na tych schodach pomnik moich posladkow ... za to ile one tam siedza ...
Tak kiedys wpadlbym z dziecmi i pokazal pomnik tatusiowych posladkow, ktore kiedys byly tak wspaniale wygladajace bueheh ...

Get some hip hop ...

13:35 / 04.04.2004
link
komentarz (3)

Cieplej ... I think so ...
Sprana niedziela przechodzi do tradycji juz ... tak jak sobotnie pozne powroty do domu i szpondy ...
Szpondy jak wczoraj ... na parkingu w samochodzie ... z glosna muza i darciem ryja ...

Przez wczorajsza salatke sledziowa na Shell'u dzisiaj bol brzucha z deka ...
Fajnie musi wygladac ten samochod z puszkami do okola huh ...
Co poradzic jak na schodach jeszcze usiasc sie nie da ...

Koncze zasysac dwa mecze NCAA ... w tym ostatni final ... oraz Death Row Uncut ...
Bedzie na co looknac w nast. tyg.

Uderzylbym dzisiaj na kosza ... planowane na 14:30, ale nie wiem z jakiego powodu zaczyna mi byc zimno w domu, a niebo nie wyglada za super ...
Pogoda musi mnie jeszcze troche powykanczac ...

Ide szukac kolezanki/kobiety/kochanki/zony/konkubiny na netowe randki huh ...

...

16:38 / 03.04.2004
link
komentarz (0)

Shit ... chcialoby sie, zeby juz teraz bylo cieplo i przyjemnie ...
Ida swieta, ktore bylyby latwiejsze do przezycia kiedy moznaby pograc jakies meczyki na boisku w kosza ...
No, ale co poradzic ... wplywu na pogode nie mam ... gdybym mial nie byloby zimy wogole ...

Spac i zero checi/sil na coolwiek ... zaczynam juz pijac kawe po godz. 18tej, bo czuje sie jak wycieraczka ...
Polazlbym do wyra, ale z bestia trzeba isc na spacer ... wymarzne i spanko mi odejdzie ...

Bedzie gorzej, bo jutro niedziela huh ...

...
12:42 / 02.04.2004
link
komentarz (2)

Ogolnie moja nieobecnosc na nlogu ostatnio byla przez w polowie chodzacy net ...
Kiedy strona mi sie po raz n-ty nie wczytuje do konca mam ja w dupie i mocnym pieprznieciem w myche zamykam ...
Wkurwia mnie ta Dami ... pisza, ze niby 2 kwietnia od godz. 24 do 2 byla konserwacja ... Bullshit, cos im sie sypnelo i wala sciemy, bo ta niby konserwacja trwa pare dni ...
Gdzie ta cholerna siec, ktora miala byc ...

Pogoda ... eh, no ok swieci sloneczko - to dobrze ...
Co z tego kiedy wieje jakims zimnym gownem ... i jest poproatu zimno ...
Dzisiaj watpie zebym uderzyl na kosza ... tym bardziej po wczorajszej grze, kiedy bylem chyba najgorszy w swojej historii grania ...
Jakies pieprzone sciegno mi sie chyba naciagnelo w okolicach piety, bo pobolewa a raczej kuje jakbym mial gwozdzia ... Bleh ...

Od jakiegos czasu staram sie pomagac w rozwijaniu forum warez'owego ...
Wrzucam linki ze swoich zrodel etc.
Ludzi powoli przybywa ... Jednak po tym co widze duza czesc z nich rejestruje sie tylko po to zeby podrasc linki czy sciagnac ... Nie do konca na tym polega forum ...
Dorobil sie Tyfik moderatora paru dzialow ... fajna sprawa, tym bardziej ze planowane jest stworzenie duzego serwisu razem z wielgachnym forum ... w przyszlosci ...
Chociaz sam moderator jest zbedny dla mnie ...
Nie brac tego jak denna reklame ... jesli ktos chce, zapraszam na www.nightmaresofwarez.prv.pl
A lot of good shit ;]

A GG znowu padlo :

...

11:02 / 29.03.2004
link
komentarz (2)

Jakos przez ta zmiene czasu zaczynam szwankowac ze spaniem ...
Kladac sie wczoraj do wyra o 1szej w nocy mialem banie czy jest polnoc czy druga ...
Dzisiaj z ranca Teq obudzila mnie o 7 ... i banie nadal mialem ... chociaz nie wiem po jaka cholere nad tym sie zastanawiac ... skoro na nowy czas jest ta godz ... Tak juz mam od dlugiego czasu, ze nic nie pozostanie bez analizy i rozmyslan huh ...
Mozliwe, ze wstalem wczesnie z pwodu wczesniejszego wracania do domu ostatnio ... i mniejszej ilosci wypitych wczoraj piw ...
Wsumie nie jest zle ... dzien dluzszy i mozna go zmarnowac bardziej niz zwykle ...

Kawka, papierosik i Trick Daddy nadal w glosnikach ...
Jakos kolejny raper, do ktorego wczesniej nie palalem sympatia wystarczajaca na przesluchanie calej jego plyty ...
Moze tez z powodu remixu " Still Ballin' " z ' Better Dayz " Pac'a ... Wkurzaja mnie poprostu typki, ktorzy robia kawalki niby featuringi z Paciem ... a w przypadku Trick'a nawet sie nie znali chyba ...
Whateva ... plyta " Thug Holiday " po wyplewieniu paru kawalkow z dupnymi bitami staje sie calkiem przyjemna i ozywiajaca ...
Kawalek " Gangsta " z Baby i Scarface rzadzi ...

Plyta Pastor Troy za to jest najgorsza ... tak jak J-Kwon ... moze kiedys znajde ochote i sily zeby sie im blizej przysluchac ... chociaz nie wiem czy jest czemu ...

Mialem ochote napisac na jeden temat ... zrobilo to juz wczesniej dwoch kumpli ...
Stwierdzam jednak, ze rozpisywal sie nie bede, bo nie ma nad czym ...
Zaczynam czasami trudne tematy gdzie z braku argumentow ktos zaczyna sie unosic i szuka slow zeby mi dowalic ...
Jednak braku szacunku do kobiet nie zniose poprostu ... tak jak wizerunku zycia dyskotekowych typkow ... mialbym szacunek do was gdybyscie mieli szacunek do zycia ktore wiode ja ... simply az dat ...
W skorcie ... ktos kogo zwiazek trwal najdluzej miesiac jest dla mnie kaleka ... nie usposledzonym milosnie, bo to akurat moje kalectwo ...
Kaleka majacym ponad 20 lat nienzjacym prawdziwej milosci, ktora przeciez jak paczek rozyczki potrzebuje czasy na to, zeby sie rozwinac ... feel me ? huh ...
Niestety ... kiedy ktos rznie na dyskotece panne w kiblu ... ja wtedy siedze na schodach i pije piwo ... bardzo mnie to martwi napawajac smutkiem i zalem ...
I'm real and I'm proud ...

Mialem nie pisac, a i tak napisalem ... tak to juz bywa z moim maniakalnym stukaniem w klawiory ...

And the winner is ... jeden z Tyfikow, ktory wczoraj zalegl w stylu w jakim nie widzialem go dawno ... pisze ostroznie, ze dawno bo nawala mi pamiec ... tak napisalbym - nigdy ...
W szoku wpadlem wczoraj do kanciapy ... odor alkoholowy jak z porzadnej meliny udezyl mnie zaraz po wejsciu ...
Ogolnie to tam prawie wszyscy lezeli ... poczulem sie inaczej ... chyba pierwszy raz wlazlem tam trzezwy kiedy cala reszta byla utytklana huh ...
Nowosci wczoraj ... nawet pic wiecej piw mi sie nie chcialo po tym co widzialem ...
Dlatego wlasnie nie pijam alkoholu przed godzinami wieczornymi ... gdybym tak jak oni szpondzil od rana po wieczor ... tez bym chyba zalegl i nie wstal ...
Tomcio ma dzisiaj pewnie ciezki dzien ;]

Ciezka sprawa z kasa do nast. miesiaca ... kombinacje we wszystkie strony z matka, zebysmy mieli na cygary ... i wlasnie tak za chwile bede zbieral ze slepakow na papieroski ... sypne babce z garsci i zaczekam 10min. az to policzy huh ...
Trzeba by to kiedys rzucic jednak ... ye ye give me more bullshit ...

... Gone ...

17:21 / 28.03.2004
link
komentarz (1)

Jak ja nienwidze niedziel ... od obudzenia do zasniecia ciagle ogladac morde ocja, zrec sie i klocic ...
Niewazne ...

Nie mam dzisiaj na nic ochoty ... nie chce mi sie z nikim gadac ... mam wszystko w dupie raczej ...
Poszedlbym sie polozyc najchetniej ... i wstac dopiero jutro ...
Tylko, ze to nie mozliwe ... nie potrafie spac w dzien niestety ...

Trick Daddy w glosnikach troche pobudza i poprawia humor ... "Thug Holiday" calkiem nie zla plytka, jest pare kawalkow good ...

Snieg ... widzialem dzisiaj znowu lezacy snieg ...
Czy sie wkurwilem ? ... Troszeczke ...

Daaaaaaaaaamn ...
14:52 / 27.03.2004
link
komentarz (4)

Od jakiegos czasu co weekend mam rybe ... kazdego chyba inna ... nie znam sie ...
Podobno dobre sa na pamiec ... a mi by sie to przydalo ...
Dzisiejsza ryba miala osci mistrzowskie ... jakbym taka polknal ugh ...

Przez ta pogode cholerna jestem do niczego ... siedze przed tym kompem zwieszony totalnie ... na spacerach z psem myslami jestem gdzies daleko ...

Pojde zaraz chyba w kimono ... bo nie widze sensu w takim dniu ...

D' OH !
11:37 / 26.03.2004
link
komentarz (6)

Kawalek Baranowki :] ...





...
12:49 / 25.03.2004
link
komentarz (2)

Deszcz ... zawsze to lepiej niz snieg ... ale wolalbym deszczyk majowy, cieply i mily ...
Stukajace krople zawsze mnie jakos nastrajaly ... tak jak burza ... ale ten dzisiejszy dzien nastraja mnie jedynie do spania ...
Nie moge sie wsumie doczekac pierwszej jakies porzadnej burzy w nocy ... eh to jest to ...

You wanna tell the whole world ... she's your favourite girl ... your diamond and your pearl ...
Nobody has to know ... just keep it on the low ...

No to taki wlasnie nastroj deszcz wywoluje ...

Humor za pewne poprawi mi dzisiejszy obiadek, ktorego tenteguje ... to bardzo, ale to bardzo skomplikowana potrawa, ktorej przepis jest przekazywany z pokolenia na pokolenie - ryz z truskawkami huh ...
Dawno nie zarlem ...

Zapomnialbym ... zanim sie zatopie w truskawkach i pojde w kimono ... wkleje fotke Baranowki ... dopoki nie zalatwie cyfrzaka to chyba jedyne w jakims tam spotniu ukazujace nasze osiedle foto na necie ...

Ooopsss ... wyglada na to, ze pozniej bede musial edytowac notke i dac foto, bo pisza mi jakies pierdoly o przeniesieniu serwisu ... egh ...
12:02 / 24.03.2004
link
komentarz (3)

Huh ... mamy godzine prawie 12 ... a Erycek jest jeszcze podjebany ...
Juz lepiej niz po wstaniu z wyra o 11 ... wtedy bylo gorzej ze mna niz jak sie kladlem ...
Czekam az wroce do zycia jak na zbawienie ...

Wczoraj wieczorkiem wyjscie z domu calkiem zwyczajne ... sklep, pare piwek i szkola ...
Wialo jakims zimnym gownem wiec przeniesienie do przeswitu ...
Spotkalismy kumpla ... wbilismy sie do jego samochodu aka. " srebrnej strzaly " ... na poczatku w celu ogrzania sie ... w sumie zawsze lepiej siedziec w samochodzie i szydzic niz w przeswicie ...
Wpadla opcja pojechania do kumpli ... gdzies tam nie wazne ...
Narobilismy obory konkretnej na szkole ... chyba drugie to bylo ? ...
Mniej niz 5 min. po tym jak wyjechalismy stamtad spotkalismy Polizmenow ... znowu dokumenciki, sprawdzanie moich danych, bo Erycek nie nosi przy sobie dowodu huh ...
Powrot na osiedle ... drink, drink w samochodzie na parkingu ...
Pozniej przeniesienie sie ... w cholera dzisiaj sadze , ze dziwne miejsce zeby stac ... obora za obora ...
Chyba sie utytklalem, bo wracajac trzymalem sie siatki ... nie wiem po co, ale ja puscilem ... lecac z gorki pomyslalem tylko " a chuj z tym..." ...
Sturlal zem sie troszke ... wstalem sam ... a dzisiaj rano mialem spodnie na tylku w blotku (nie, nie w takim... blotko-ziemia,0) ...

Bauns do 3 w nocy ... po powrocie do domu widzialem tylko wyro ...
Nic nie zjadlem ... i mam teraz ... helikopterki i tym podobne latajace pierdolstwa ... D' OH !

You can't drink with Ehrico ...
You can't drink with Tyfiks ...
Every night is Us ;]

...

12:47 / 23.03.2004
link
komentarz (3)

Konczy sie masakra z zebami powoli ...
Wczoraj z bolem uparcie polazlem na kosza ... porzucalem miesem tu i tam ;p
Znowu gierka do ... 140 punktow ... o ile pamietam ...
Ruszalismy sie troche jak budynie ... to chyba przez chlodny wiaterek i brak rozgrzania ...
Gdyby nas ktos wczoraj momentami ogladal ... a fuck it ...
Najwazniejsze, ze dzisiaj nie mam wogole zakwasow ... ze moge jeszcze pograc cokolwiek i nie nadszedl czas emerytury koszykarskiej dziadka ...
Po koszu Tyfiki jak to Tyfiki ruszyly do sklepu po ... po piwo huh ...
Stwierdzam, ze piwko po gierce jest tha best ... jedno piwo i zero pragnienia ... oprocz tego do nastepnych piw ;p

W nocy dopadla mnie goraczka ... i wstawanie jakies cztery razy do lazienki ... zeby powypluwac troche krwi z zebow ...
Nie mile zajecie ... ale to oznaka spokoju z bolem ...
Czulem sie jak pompka z fontanienka ...
Ojciec sie zbudzil ... i pyta :
- " co ty tam robisz ? "
- " pluje sobie ... "
- " 10 min ?! " ...
Moglem odpowiedziec, ze sie masturbuje ... gole pachy ... obgryzam paznokcie u nog ... albo rozmawiam z pajaczkami ... Jednak bylem zaspany ...

Dzisiaj o 14tej znowu na kosza ... jakas tam sprawnosc (huh,0) trzeba utrzymywac ...
Gdyby nie kosz ... nie wiem co by ze mnie bylo ...
Zapewnie podobny kaleka ... no, ale ciezko chyba w nic nie grac ...
Aha ... szukam nastepnej panienki, ktora mi kupi pilke do kosza ... najlepiej Spalding ;]
Obiecuje nie wyrzucac kiedy zerwiemy thahahah ...

Ty slonce ... wylaz zza chmur ... nie chce zeby mi moje fantastycznie usmiesnione posladki zmarzly ... no ...

Nate Dogg - " Just Another Day " :,0)

...

13:09 / 22.03.2004
link
komentarz (0)

Ten pieprzony bol zeba zaczyna mnie naprawde wkurwiac ... wogole to nie sam zab ... ucho i gadlo ... tak, ze przelykac troche trudno ...
Moja wina, ze sie mecze ... jasne ... zawalilem jak wszystko dentyste ...
Dac rade trzeba ... chociaz trudno ...

Posiedze sobie w domu ... pierdolic to wszystko ...
Przynajmniej sie troche wylecze z alkoholu ...

Lookne dzisiaj na " Rozmowy w toku " ... ma byc temat " pierwsza milosc" ...
Z urywkow widzialem typa, ktory bardzo schudl ... i duzo pil ...
Skad to znam ... i ilu jest takich typow ...
Nic nowego ... rownie dobrze moglbym siedziec na jego miejscu ... dostac kase za wyzalenie sie ... i byc w tv ... wow ...
Tyle, ze nie ma sensu ... nie chodzi juz o jakies programy w tv ... chce niech idzie ...
Poprostu wracanie do koszmarow ma sie odbywac jedynie w snach ...
Wsumie to i tak maly pozytek teraz by ze mnie mieli ... zauwazylem, ze jak o czyms opowiadam i to ma zwiazek z przeszloscia ... mowie spokojnie, bez zadnych uczuc i napiec ...
Jestem bardziej wdzieczny przeszlosci ... niz wkurzony i z jakimis zalami ...
Walic stracona mase ... kilogramy ... zwiedzanie podziemi depresji ... uczucie bycia smieciem ...
tata Eryk opowie dzieciakom kiedys ... jak to zyl pol roku na mineralce huh ...

Co do programu "Rozmowy w toku " ... znajomy z netu napisal do nich w sprawie zrobienia programu o Pit Bull 'ach ...
Gdyby do tego doszlo ... i znalezliby sie tam ludzie z forum ... wygladaloby to calkiem inaczej niz te idiotyczne programy ...
Wiec moze niedlugo moi znajomi zasiada z pieskami ... nie tylko Pit'ami ...
Moja Tequila sie nie daje raczej ... rozpieprzylaby im studio w pare sekund ...
Gdybym mial tam siedziec ... z psem czy bez ... wzialbym cos na uspokojenie ... wezma na pewno jakies cholerne dewoty i posypia sie hasla, ktore kazdy wlasciciel zna na pamiec ...
No zobaczymy jak to bedzie ... przeczowam porazke, bo tak nie mogliby zrobic nastepnego programu o bestiach mordercach ...
TV podobno powinna pokazywac kazda strone medalu ... powinna, ale przeciez bardziej liczy sie nagonka na temat ...

Lokknalem wczoraj jeszcze na Wojewodzkiego ... byla okazja zobaczyc dwoch chamow ... Wojewodzki plus Prokop ...
Dla niektorych moglo to byc chamstwo ... ja znam gorsze ;]
Nie czuje sympatii do Prokopa ... to co myslalem potwierdzilo sie wczoraj, ze liczy ta cholerna kase i odkad stal sie medialny drze do ostatniego grosza za kazda promocje czegos swoja osoba ...
Co to niby za osoba ... kiedy przed Idolem w Mtv paplal glupoty byl poprostu gadajacym dlugasem ...
Czesto ogladalem mtv z nim ... i typ sprawia wrazenie wiedzy na temat muzyki ... ale zachowuje sie w ten sposob - "wiem, ale nie powiem" ...
Kazdy kiedy mu pozwola moze byc chamski dla innych w tv ... to nie sztuka ...
Pustke wczorajszych gadek z nim zaslanialy gadki do dresa ... i placek z cycami murzynki ...
No wlasnie ... do wczoraj jeszcze az tak zlego zdania nie mialem o typie ...

Chyba Ibuprom zaczal dzialac, bo zab daje spokoj ... a ja zaczynam sie rozpisywac w swoich farmazonach ...

Haslo dzisiejszego dnia :
- " Mamo patrz, czekoladowa swinka ! "
- " Nie Maciusiu, to taki piesek ! "

Wyobraznia dzieciakow rzadzi ... a Teq gdyby zrozumiala walnelaby foche ...

... gone ...

14:03 / 21.03.2004
link
komentarz (2)

Shit ... cala noc nie przespana ...
Ciezko nazwac spanie cos w stylu zamknietych oczu ... totalnego zmeczenia bolem i lezeniem ...
Zab nie pozwalal zasnac ...
Rano od 6 do 11 spalem skrawkami ... bylem juz na tyle zmeczony, ze przysypialem ... no ale Teq nie kuma bolow zebow wiec budzila mnie co chwile ...
Tak to jest w soboty i niedziele, ze kiedy jestesmy wszyscy ta paskuda budzi sie juz o 6 rano i szaleje ...
Przez ten bol zrobilem sie nerwowy ... no bo jak tu wytrzymac kiedy mnie to wkurwia ...
Ketanol nie sprzedadza mi bez recepty ... a zostaly mi tylko dwa ... zostawiam na noc z nadzieja, ze nie beda potrzebne i jutro bede mial spokoj ...

Chcialem odwyk od picia ... to mam ...
Nie do konca o tak bolesny mi chodzilo ... no, ale coz ...
Przeczowam dzisiaj kolejny dzien i wieczor w domu ...
Jakies dupne filmy etc. sie looknie ...

Matka wyjechala do Legionowa ... na czas ... nieokreslony ...
Zapomniala zostawic mi kase ... a na pytania ojca "na co mi pieniadze" ... nie odpowiadam nawet ...
Wiec iles tam mam ... na swoje i Teq zarcie ...
Moze nastepny powod zeby nie pic kiedy zab da spokoj ...
Na makaronie sojowym da sie jechac ... tyle, ze pies nie gustuje huh ...

Wypic tam dzisiaj Tyfiki na koncercie jedno piwo za biednego Eryczka ...

eghhh ...

18:46 / 20.03.2004
link
komentarz (2)

Wczoraj szal baj najt ... na schodach ... pozniej w kanciapie ...
Duzo wodki znowu sie naogladalem ... i jak zwykle pilem tylko swoje piwka ;,0)

Duzo nas sie spotkalo na schodach ... ja jakos z przepitym organizmem nie mialem ochoty wogole pic wczoraj ...
Skonczylo sie ogolnie na 4 piwach ... i tam paru lykach ...
Tak, ze ... pamietam wszystko z wczoraj ... bez zanikow i jakiegos konkretnego sprania ... poprostu nawet jeslibym chcial sie utytklac to nie dalbym rady ...
W kanciapie obora byla jak nigdy dotad ... takie jakby pozegnanie huh ...

Ciesze sie Tyfiki, ze chcecie zrobic przerwe w piciu ... bo sam to mam w glowie od rana ...

Utrzyma mnie w przekonaniu, ze nic nie wypije bol zeba, ktory mnie meczy caly pieprzony dzien ... i Ketanol, ktorego wlasnie lykam ...
Nie mam sily siedziec przed kompem ... nic ogolnie przez ten jebany bol ... lezec sie nie da, siedziec tez,ogladac tv za cholere, a spac ... niby jak ?!
Dupa sobota w domu ... odwyk z bolem ...

...

19:14 / 19.03.2004
link
komentarz (3)

Pogoda mnie cieszy jak chyba nigdy ... isc z psem i brac glebokie oddechy wiosennego powietrza ... yeah
W domu ten zapach tez dobrze czuje ... jest wszedzie ...
Zielona trawka zaczyna rosnac juz miejscami ... widzialem takiego tyciego niebieskiego kwiatka ...
Wszysto razem ze mna budzi sie z usmiechem do zycia ...
Czesc Wiosna ... poczekamy razem na lato ... bedzie klawo, huh ...

Wkrecilem sie na forum Warez'owe ... czyli to co lubie i co chce zeby sie rozwijalo ... a nie umieralo ...
Ciemna strona netu ... ta wazna i ta dzieki ktorej mam co chce miec ...
Pomagam od wczoraj na tm forum ... skumalem sie z kolesiem, ktore je zalozyl ...
Za stary jestem ... za dlugo siedze juz na necie ... no ale moderatora uparl sie ze mi da ...

Mialem isc na kosza dzisiaj ... leb pobolewal od rana ... i jakis dzien dziwaczny raczej ...
Jutro moze ... zaczyna sie znowu problem z iloscia osob idacych na kosza ... i meczykami ...
Rzucanie bez konca ... meczy i nudzi ...

Za niecala godzinke uderzam na schodziny ... mam nadzieje, ze nie bedzie padac ...

These Days You Gotta Stay Strong ...

16:07 / 18.03.2004
link
komentarz (1)

Pogoda jest ... brak slow ... moze taka zostac juz ... moze ?
Bylem chwile na koszu ... ale jakos sie zle zgadalismy i skonczylo sie tylko na rzucaniu ...
Stwierdzilem, ze o godzinie 14tej mam za malo sil na kosza ... po pol godz. nie mialem sily ani ochoty na nic ...
Moze gdyby byla jakas gierka ...

Teraz wsumie moglbym skoczyc ... ale wole potrawic w spokoju ... i moze looknac na jakis film ...
Pogoda mam nadzieje, ze zostanie jak najdluzej ... i jutro sie ustawi na jakis meczyk ...

Wczoraj wrocilismy jeszcze w jedno miejsce ... gdzie na wakacjach przesiadywalismy ... czyli Shell ...
Czesto bywalo tak, ze nie chcialo nam sie wracac juz na schody z piwami ... i zostawalismy na Shell'u ...
Wszystko spoko ... tylko po jakiego chuja zostawalem dyskutowac z paroma typami ... z ktorymi raczej nigdy nie mam ochoty rozmawiac ... chyba nie chcialo mi sie isc do domu huh ...

Dzisiaj na schody ... nie ma to tamto ... yo

16:32 / 17.03.2004
link
komentarz (5)

Wpadla mi dzisiaj mysl do glowy ... zeby znalesc oldschool'owy wywiad z Aspektem z Tv rzeszów ...
Szukalem, szukalem ... i znalazlem, a przy okazji pare rzeczy, ktore kiedys szukalem ...
Oszydzilem sie nie zle ... nie pamietam dokladnie ile to lat temu bylo ...
Mlodzieniaszki bylismy troche ... undergroundowy klimat wywiadu miksowanego kawalkami i czyms w rodzaju teledysku ...
Totalne spieprzenie sprawy przez Panow kamerzystow ... nakladali jakies dupne nakladki na kamere ... co jeszcze bardziej utrudnia ogladanie ...
Banan - albinos ... powazny Skubi w czapece huh ;]
My z tylu na schodach szydzacy przez zjebow stojacych za kamera ...
Hardcorowy chod pod mostem ... i wiesniaki, ktore sie wepchaly przed kamere ...
Gizma zylka na czole, ktorej moze i nie widac, ale pamiec przypomina ...
Ogolnie rogal na pysku przy ogladaniu czegos takiego ...
Dobre :]

Co oprocz back in tha dayz ...
Zakwasy mam niemozliwe ... jeszcze nie mialem tak, zeby bylo gorzej niz dzien po grze ... a gorzej jest, bo ledwo co sie poruszam ...
Co poradzic ... chodze z Teq i jecze co chwile ... ze Pan jest obolaly ... co ma gdzies szczerze ;,0)

Znalazlem film " Save the last dance " ... kto by pomyslal ... lezal w szufladzie ponad rok i nie ogladalem ... Wiec zaraz lookne ...
Znalazlem tez moja perelke w filmach - " Juice " ... 1szy film z Pac'iem ... yeah

Dzisiaj jeden z Tyfikow nibija sobie licznik na 22 ... coz my tez sie starzejemy thah ;p
Najlepszego Tomcio !

Znik ... myk ...

12:09 / 16.03.2004
link
komentarz (5)

Oh my ... wczorajszy wieczor ... katastrofa alkoholikow ...

Z zakwasami i bolem calego kregoslupa wybylem na schody ... ciezko sie szlo z drewnianymi nogami ... ale wkoncu na schody ;]
Szydera od samego poczatku na schodach ... darcie ryja do bloku za nami " Wrocilismy ! " ... " Tyfiki znowu tu sa " ... etc.
Spiewy ... trzeba sie zglosic do Idola ... i zaspiewac zlepek durnowatych piosenek zwanych dalej mielonka rzeszowska ...
Nawet panowie policjanci ... siedzacy w czerwonym seacie i cholera wie co tam robili ... odjechali, bo mieli nas chyba dosc ...

Jednak za dlugo jeszcze nie dalo sie siedziec na zimnych schodach ... wali od nich tym calym mrozem z zimy ... bla bla ...
Trzeba bylo podniesc tylki i przeniesc sie do kanciapy ...
Po drodze oczywiscie bylismy bardzo spokojni ... huh ...
W sklepie Erycek piwka ... reszta Tyfiuszy wodzina ...
W kanciapie kontynuacja nieskonczonej szydery ...
Jeden tylko chyba mial ciezkie dni albo problemy w kosciele,bo sie wylaczyl ... whateva ...

Pozniej byla jeszcze jedna wodka ... itede ...
Powrot do domu ... to taka mala oborka ... i mam nadzieje, ze nie ma kamer w tym sklepie, huh ...
Kolega wykorzystal jeszcze tylko smietnik pod moim blokiem ...

My & my Tyfiks ... that's how we kick it everyday ...

...

19:54 / 15.03.2004
link
komentarz (1)

Ufff ... wyszla opcja z zagraniem w kosza ... na powietrzu ... boisku szkolnym ...
Czyli to na co tak czekalem i o czym zrzedzilem ...
Wywleklem sie z domu ... z flakowata pilka ... nie ryzykowalem z krotkimi spodenkami ... ani podkoszulkiem ...
Zachorowac w takie dni jakie mamy ... no way ...

Jak na pierwszy raz ... bo przepitej zimie ... nie zle ... fo show ;,0)
Dziadek daje rade cokolwiek wydusic z siebie ... jeszcze nie polegnie calkiem w grze i w tym roku pogra ...
Kazdego roku sie zastanawiam czy da rade grac ... bo wsumie granie - szmacenie ... sensu nie ma ...
Dwie godziny gry ... do ponad stu punktow ...
Chyba przesadzilem ... auu ... na pewno ...
Uwielbiam bol miesni ... zmeczenie fizyczne ... czuje, ze zyje :]

A teraz co ? ... Teraz nastepna przyjemnosc i oczekiwana chwila ...
Schody na szkole ... z piwkiem w lapce ...
Moze nie upaly ... ale zrobilismy juz wczoraj w nocy testing z Gizmem i jest luz ...

So ... out ...


12:27 / 15.03.2004
link
komentarz (1)

W snach to ja mam dobrze ... ostatnio co noc inna panna, ktorej nie widzialem na oczy ...
Senny maczo ... zigolo ... huh
Nie sa takie sny za dobre ... malo pamietam ... budzac sie wiem co mi sie snilo ... to tak jak w ciezkiej depresji ... w jednej chwili sie smiejesz, a za sekunde ryczysz ...
Tak w snach jestem w swoim rodzaju szczesliwy ... po obudzeniu zostawiam tam to wszystko ...
Fakac to ...

Ludzie ... i nie tylko ... wiosna do cholery przybywa wielkimi krokami ...
Moj pesymizm zaczyna w takie dni umierac nagla smiercia ...
Latam po domu w samych boxerkach i spiew... ekhm, dre sie cos ...
Muzyka na fulla ... chory rogal na twarzy ...
Jesli kiedys w przeszlosci zastanawialem sie czego mi brakuje ... to byla to wiosna, slonce,ciepelko ...
Czekam na zielona trwake ... totalny zanik tego bialego gowna ...
Zaraz zakladam normalne buty sportowe ... pieprzyc glany ...
Dwie bluzy ... kurtce pokaze fakersa ... do wieczora, ale pokaze ...
Yeah ...

Wiosna to jednak trudny okres pod jednym wzgledem ... pisac mi sie nie chce ... wystarczy wrocic do poczatku notki ...
Ale ... fuck fuck it ...

Trzeba zobaczyc budzaca sie do zycia Baranowke ;]

...

15:55 / 14.03.2004
link
komentarz (3)

Dziwne akcje sie ze mna dzieja ... zaczynam miec magiczna skleroze ...

Budze sie dzisiaj rano ... lekko sprany i z bolem lba ...
Mysle sobie, ze to pewnie przez gardlo znowu, bo napieprzalo tez ...
W lazience doznalem szoku ... oczy mialem ala Skwarek, czyli bialka czerwone, huh ;,0)
Tez sobie wytlumaczylem, ze to przez suche powietrze w pokoju ... no bo przeciez - wczoraj sie nie utytklalem (!,0) ...
Kiedy wyszedlem z psem lekko krecilo mi sie w glowie ... ale nic nie dalo do myslenia ...

Tak sobie bez wiedzy siedzialem pozniej w domu ... az zobaczylem status kumpla " Eryk naucz mnie hebrajskiego " ...
Mialem banie o co chodzi ... grzebalem w pamieci o czym gadalismy na popijawie u niego w domu wczoraj ... bylem pewny, ze pamietam wszystko ...

Jakim szokiem bylo dowiedziec sie ... ze wczoraj bylem totalnie utytklany ... ze wiazac buty mowilem po aramejsku ...
Ja naprawde przez pol dnia bylem przekonany, ze wczoraj tak lajtowo sie podpykalem ...
W szoku, w szoku ...

Czy to normalne, ze zapomina sie o ilosci wypitych piw ... i stanie trzezwosci w jakim sie opuszczalo dom kumpla ??? ...
Okazalo sie, ze nie pamietam akcji z wiazaniem butow ... ale to nie wazne ... bo ja nie pamietam zebym sie nawalil thahah ...
Wiec cholera nie moja wina ... utytklalem sie bezwiednie ... a rano nie pamietalem ... niewinnym ...

Musze zaczac chyba uwazac ... nawale sie kiedys przypadkowo (huh,0) ... pojde jakas okrezna droga do domu (a mozliwe ze juz tak bylem,bo czasami sie dlugo wraca i nie pamietam jak,0) ... zabije kogos, zgwalce albo cus (nie koniecznie w takiej kolejnosci,0) ...
Albo wypije pare piw ... i zapomne kim jestem ... (hmm,0) ...
Zapomne jak sie mowi i chodzi ... (no to akurat miewam nagmninnie,0) ...
Glupoty juz gadam ...

Nie pomyslalbym jeszcze tydzien temu, ze bede stal w przeswicie i pil piwo ...
Chlodno , bo chlodno ... ale dalo sie i podnioslo mnie to na duchu troche ...

No spadac, bo notka sie skonczyla ...

...

13:03 / 13.03.2004
link
komentarz (3)

Moje zycie ogolnie od jakiegos czasu sklada sie ze znudzenia wiekszoscia rzeczy ...
Ogolnie do lepszego nastroju codziennie doprowadza mnie pies, muzyka ... wieczorem Tyfiki ...

Takich dni jak wczoraj nie miewam za czesto ... tona wrazen i przezyc w ciagu jednego dnia ... ze mnie leb rozbolal na koniec masakrycznie nie dziwne ...

Zaczelo sie rano ... siedzac w lazience uslyszalem jakis huk w pokoju ... Kiedy wyszedlem zobaczylem, ze korki sa wywalone, a Teq ze znana juz mina patrzy sie po scianach ...
Wsumie nie byla to jej wina ... cos tam kombinowala pod stolem ... i stara kolczatka, ktora tam lezala chyba weszla jakos do przedluzacza ... ufff ...
Ten pies juz drugi raz wychodzi calo z zabaw pradem ...

Na " Pasje " jechalem zadowolony, ze wkoncu zobacze na wlasne oczy ten film i bede mial wlasne zdanie ... nie bede sie musial zastanawiac kto z gazet czy tv ma racje ...
Jednak staralem sie neutralnie nastawic do samego filmu ...
2 godziny filmu to nic poza bolem, cierpieniem, brutalnoscia ludzi, hektolitrami krwi i obrazeniami ciala o jakich sie nie snilo ...
Nigdy nie zobaczysz takiego drugiego filmu ... nigdy dotad i watpie by po nim w taki sposob bylo to wszystko przedstawione ...
W szoku jestem slyszac, ze ten film jest od lat 15 ... a juz po ogladnieciu kiedy widzialem idaca do kina stara babunke o lasce ... zrobilo mi sie zle ...
Omijajac krew i tym podobne ... film ma cechy horroru ... czyli nawet nagle tupniecie noga w filmie w polaczeniu z dziewkiem jaki jest w kinie podrywa wszystko do gory ...
Jesli ja ogladajac takie akcje mam pikawe serca przez chwilke ... to co jest z ta babcia ?
Ogolnie ... nie bede ani polecal filmu ... ani nie napisze , ze nie ma co ogladac ...
Jest co ogladac ... film jest naprawde dobry ... ale wydaje mi sie, ze to juz sprawa indywidualna dla kazdego ...

Po powrocie na osiedle myslalem, ze bedzie sie dzialo cos zlego ... doszly mnie sluchy o jakis bojkach miedzyosiedlowych ...
Zaginajace jest to, ze takie akcje skonczyly sie u nas pare lat temu ... a teraz jakies gowniarze " lesne ludki " zaczynaja mi jakies pierdoly tu organizowac ...
Czy sie cos dzialo nie wiem ... u nas na B3 raczej nie ... wiem, ze bylo 18 kolesi z AT na Baranowkach ogolnie ... Precz z tym gownem odemnie ...

Kiedy wrocilem do domu mialem nastepne wrazenia ...
Matka weszla mi do pokoju po cos tam ... a Teq wypieprzyla w drzwi lapami ... co skonczylo sie tym, ze cala szyba wyleciala ...
Nikomu sie nic nie stalo, ale ja juz od dawna mowilem ze ona to rozwali ...
Tak wiec ... mam drzwi ... bez szyby ... i wsumie to juz nie drzwi tylko szydera ...

Posiedzenie na 11 ... lekko skrocone, bo dotarlem tam o 22 dopiero ...
No i nasze nowe przezycie ... zacielismy sie w windzie pomiedzy 6 a 5 pietrem ...
O tyle dziwnie, ze uczucie w chiwli zaciecia bylo jakby jedna lina sie nadrewala ...
Nie wiem ktora godzina byla ... po polnocy chyba ...
Kumpel zadzwonil po pomoc ... ktora nie mam pojecia za ile przyjechala i czy wogole przyjechala ...
Tyfikow nigdy humor nie opuszcza ... hasla typu "lina sie urywa nie ruszaj sie" czy "piszmy testamenty" ... moze i nie na miejscu, ale po co sie stresowac ;,0)
Wielki szacunek dla Tyfikow wierzowcowych za obeznanie techniki wind ... jak wydostac sie z windy ?
Sznurowka ... no tak ... a wyskakiewanie z windy na klatke ... z windy ktora moze ruszyc w kazdej chwili ...
Troche ryzyko, ale chyba sie nikt wczoraj nie zastanawial ...
Wszystko nie byloby az tak zle ... gdyby pewien Pan nie wypuscil w takiej sytuacji ... ehm, gazow, ktore z windy zrobily komore gazowa ... bardzo smiezne teheh ...

Dobre ... nie nudzimy sie ... i nie wiem w jakiej sytuacji zamiast szydzic zaczelisbymy panikowac ... :P

Dzisiaj sloneczko ... powodzie ze sniegu ... czuje sie coraz lepiej z kazdym slonecznym dniem i znikajacym sniegiem ...

...

12:24 / 12.03.2004
link
komentarz (6)

Wstalem sobie dzisiaj wczesnie ... przez goraczke ... obudzila mnie jakby suchym pocalunkiem o smaku wypalonych wczoraj wieczorem szlugow ...
Sprala po calym ciele pozostawiajac jedynie bol wszystkich miesni ... gratis dorzucila bol gardla ...
Dziekuje pani goraczko ... jest pani tak samo milosierna jak pani migrena ... kiedy znowu wpadniecie razem na kawke ?

Chcialem zobaczyc jak smakuje sok z mlekiem ... czyli takie cos stojace na polce w sklepie ... z Danona chyba ...
Z bolem gardla ... zaklejonymi spiochami oczetami ... jedna spiaca noga i "wigwamem" ... przybylem do kuchni w celu wysiorbania tego czegos zwanego dalej sokiem z mlekiem ...
Zbyt spiacy zeby pomyslec i skumac ... ze taki napoj prosto z lodowki na chore gardlo nie jest zbytnio klawy ...
Bolalo ... ale wylalem w siebie caly litr ... susza panowala cala noc przez wypite piwa ...
Nastepnie typowa procedura produkcji goracej kawy ...
Podczas tej skomplikowanej czynnosci musze pamietac, ze w stanie pol-spiacym jestem zdolny do wszystkiego ... tak jak kiedys nalalem wode do kubka, wsypalem pol lyzeczki cukru ... pomieszalem i pozniej pijac nie poczulem nic innego jak slodkawa wode ...
Innym razem zrobilem kawe jak trzeba ... a za chwile ja wylalem ... dlaczego ? ... a kto to wie ...
Wiec test soku z mlekiem ... po ktorym wstapila we mnie kawa ... skonczyl sie bolem brzucha i przeczytaniu na kiblu ponad 50 kartek ksiazki ...

Sloneczko swieci ... cos sie budzi do zycia ... i te pierdolone wrony kracza ...
Czekam o wiosno ty moja ... spozniasz sie cholero, a ja czekac nie lubie ...
To ja jestem mistrzem spozniania sie ... chociaz pracuje nad tym ... ale to nie ja moge uwalic kopa zimie ... tylko ty o wiosno ty moja ...
No ...

Zaczyna mnie irytowac skorka GG ... mam taka wieeeelka niebieeeeska stoooope ...
Wszyscy jestescie niebiescy ... i wygladacie z tym idiotycznie ... thrhr
Nic wam nie daje ukrywanie sie, bo i tak jestescie granatowi ...
Wszystko jest niebieskie ... uspokaja mnie ... uspokaja ... hrrrrrrr ...
Wiec ... musze zmienic ta skorke ... gira zaczyna smierdziec ... pojawiaja sie poczatki grzybicy, a odciski zaslaniaja mi polowe pulpitu ... rozumiecie ... nie wszystko jest wieczne, nawet skorka gg ... nawet wieeelka niebieeeeska stooopa ...

Na spacerze z Teq wydawalo mi sie, ze widze w krzaczkach ptaszka (nie, nie takiego...zboki cholera,0) ...
On sobie tak niby siedzial beztrosko ... byl czarny ...
Nie ruszal sie wogole ... sobie mysle podejde zobacze ...
Ta zgnita skorka od banana nie zyla ... raczej ...

Pani sprzataczka ... powabnie wypinajac grube i flaczkowate dupsko odgarniala snieg ... mruczac pod nosem cos za kazdym razem kiedy na lopacie znalazla sie kupka psa ...
Pan Stary Pryk Gaszone Wapno Na Glowie Mam ... staral sie ja podrywac bezskutecznie ...
Staral sie do niej zblizyc ... by poczuc sie jak za mlodu ... lecz kazda probe niszczyl zapach z lopaty ...
Po 5 min. dowiedzieli sie, ze sa rodzenstwem ... a ich koty mialcza bardzo podobnie ...
Dalsze ich losy mozna zobaczyc codziennie ok. godz. 11 na rozstaju drog Mikolajczyka i Ofiar Katynia w Rzeszowie ...


Dzisiaj ... tj. dzien dzisiejszy ... o 18 moje przeseksowne oraz rownie zapierajace dech w piersiach (tak, kobiecych,0) oczy zobacza na wlasne oczy ... film ... w kinie ... duzym kinie ... z popcornem i fajnymi rzeczami ...
Film to Pasja ... bedzie on wyswietlany na ekranie ... tak, tak beda tam tez inni ludzie i beda oni w pozycji siedzacej ...
Ja go bede ogladal ... i niecierpliwie oczekiwal, az jakas dewota zemdleje ...
Bede bardzo niepocieszony jesli trafie na twarde sztuki wojenne niemdlejace ...
No, ale ... zawsze mozna jakas przydusic ... albo uderzyc gasnica w glowe ...
Moze pozniej powiedziec, ze ... film byl uderzajacy ... lub sciskal jej gardlo ...
Wybiore sie tam z dwoma druchami ... kolega Ciurkowym oraz kolega Gizmowym ...
Istnieje ryzyko zepsucia calego kina przez kolege Gizmowego ... ale po to zabieramy ze soba kaftan i taka mala czerwona kulke, ktora wklada sie do ust ... w celu zapobiegnieciu belkotliwej mowy oraz pogryzienia wspologladajacych ...
Po filmie pelni wrazen uderzymy pewnie na kobiety lekkich obyczajow ... i fundniemy sobie po dwie sztuki fast food'a ...
Kolega Gizmowy malo jada ... wiec dostanie opakowania z resztkami ...

Jutro powazniejsza recenzja Pasji ... tak mysle ...

Odpowiadam na pytanie przygnebiajace ... nie wiem co jadlem ...

Ciał !


12:42 / 11.03.2004
link
komentarz (2)

Oh my , oh my ... znowu mam sprane sny ...
Tym razem nie szydzilem z Rutkowskiego ... a szkoda ...
Za to szukalem otwieracza do puszek ... no ciezko cos znalesc w snie ...
Po co szukalem ... hm, to bylo tak ... za gorami, za lasami ... ehm, no nie dokladnie ... bo u nas na osiedlu chyba ...
Bylo sobie dziecko, ktore weszlo do puszki po Pepsi ... i toczylo sie po ulicy ...
Jakis facet przejechal samochodem po tej puszcze z bonusem w srodku ...
Eryk jak wiadomo ... prawy obywatel ... fantastyczny maz i ojciec chcial cos temu zaradzic ...
Wiec wprowadzil w bieg poszukiwania otwieracza do puszek ... dlaczego ja w sanch musze byc takim debilem ?!
Trzymalem ta plaska puszke w rekach i szukalem facetowi w bagazniku tego otwieracza ...
Jaka moja irytacje wzbudzil ten koles kiedy podal mi wielkie nozyce ... o cholera ...
Nie wiem czy wkoncu otworzylem ta puszke ... nie pomyslalem, bo wystarczylo wstac i pojsc do kuchni po ten otwieracz i wrocic do snu ...
Dzisiaj poloze sie z takim scyzorykiem aka. Gej-wer ...

Dobrze, ze w snach przynajmniej sie ubieram ... bo ciezko by bylo chyba zapieprzac po ulicach tak jak sie polozylem ...
Nie kazdy kuma boxerki w renifery czy simpson'ow ,huh ...
Mialem chyba tez jakis sprosny ... bo ... " zamknij sie Eryk " ... yeah, dawno sobie tego nie mowilem ...

Slucham sobie The Roots ... zywe instrumenciki ... eh to jest to ...
Czasami potrzebuje totalnie odskoczyc od swojego West Coast'u ... jak najdzie potrzeba totalnego odskoku ... poleci KC DA ROOKIEE ...
Eh wy baby plynace glosikiem w niektorych kawalkach ... az odplywam przed kompem ... Zdazaja sie wyjatkowe glosiki ...

Tak sobie mysle ... ze byc Tyfikiem nie jest latwo ... kompromitowac sie oddajac prawie 50 butelek w sklepie ... pozniej walic na lade caly koszyk piw pelnych ... Widziec wywalone galy ludzi ...
No ale ... who's the man ? huh ... Tyfik tha don :,0)
Przestarzale ale ... piwo to jedyna moja baba, ktora leje w pysk ... jakos jej to nie przeszkadza ;p
Piwo jest be ? ... piwo jest gorzkie ? ... zamilcz dziecie !

Ow, ow, ow ... chyba mi odwala ... chyba leb buzuje ... to dobrze ... napisze pare swoich pierdol do o2 ... moze sie dostane i bede uraczal swoimi farmazonami na wieksza skale ... Kataklizm moze nadciagnac , huh ...
Najwyzej znize sie do poziomu recenzowania stron erotycznych ;]
Pisac cos musze ... cokolwiek Damnit!

... fin ...

20:25 / 10.03.2004
link
komentarz (0)

Net nawala ... koszmarnie ... masakrycznie ... bardzo, bardzo ... o jejku !

Nie chce mi sie nic pisac ... need beer .... i wszystko jasne ...

...

12:50 / 09.03.2004
link
komentarz (3)

Tak sobie mysle...
Przypadkiem (tak?,0) stojac sobie w przejsciu miedzy wierzowcami ... przypominajac sobie, ze w ten dzien jest 3go marca ... uderzyla mnie mocno pewna mysl ...
Minelo 2 lata ... kupa czasu ... totalna kupa jesli chodzi o bycie samemu ...
Wiekszosc czasu zlosc i zrezygnowanie w jakies zwiazki z kobieta ...
Dystans ... dla spokoju i bezpieczenstwa ...
Brak wiary w sens czegos takiego ... w sens dawania wszystkiego z siebie i angazowania sie ...
Nie bylo sensu na poczatek lapac sie jakiejkolwiek kobiety ... bo przypuszczam, ze zranilbym ja tylko ...
Bylem totalnie wysuszony z uczuc ... to wszystko co kiedys dalem od siebie ... ktos wywalil na smietnik ...
Poza tym ... nigdy nie uznawalem krotkich zwiazkow ... typu : " bylem z nia miesiac " ... zaden (jesli te dwana mozna nazwac zwiazkami,0) nie trwal krocej niz rok ...
Dalej nie potrafie znalesc odpowiedzi ... czy chce ...
Nie jest to przekreslanie wszystkiego w przod ... tym co bylo z tylu ...
Czasami musi przyjsc czas ... nawet jesli musi trwac tyle czasu ...

Takie mnie dzisiaj mysli naszly no ...
Poprostu traktuje te rzeczy powaznie (jak malo co,0) huh ...
Nikt nie powie, ze bycie samemu jest szalem zachwytu ...
" Ciesz sie wolnoscia ... poki nie dopadnie Cie samotnosc "
(Eryk, deszczowy dzien pod daszkiem szkoly,0) ... thieh ...

No ... ide z moja kobieta Teq na spacer ... nie za raczke, bo na smyczy ... dran jestem ... thah ...

...



14:55 / 08.03.2004
link
komentarz (6)

Cala noc nie przespana ogolnie ... pelnia ksiezyca ... podczas ktorej nie moge zawsze spac ...
Do 2 w nocy ogladalem "Wrog u bram " ... dobry film i zagial mnie poczatek ... identycznie bylo w Call of duty ... kto gral i ogladal wczoraj film zauwazyl chyba ...
Po filmie nie bylo juz nic w tv ... wiec jakos do 6 rano przelezalem ... myslac za duzo i wywijajac akrobacje ...

Nie podoba mi sie ta data ... pisalem juz o tym ... i bez urazy, ale Dzien Kobiet jest przesadzony .. i nie pisze tak tylko dlatego, ze jestem facetem ... moja matka uwaza tak samo przykladowo ...
Wypada jednak ... najlepszego Wam ... przynajmniej tej czesci wartosciowych i madrych kobiet ...






...

13:41 / 07.03.2004
link
komentarz (3)

Totalnie sprana niedziela ...
" Utytkłałem się " ... haslo wczorajszego wieczoru ...
Pamietam ze siedzialem ...hm, lezalem raczej i znowu zastanawialem sie czy mam sily wrocic do domu ...
Nog nie czulem od dawna ... i czulem sie jak kukielka z poobcinanymi sznureczkami ...
Czyli sie utytklalem ;]

Sily zeby wyjsc do domu sie znalazly ... niestety Grzes ich juz nie znalazl i zostal huh ...
Nic po powrocie nie jadlem ... bylo po 3 w nocy wiec nie chcialem szelescic po domu ...
Daltego dzisiaj czuje sie najgorzej ... leb by mnie nie bolal gdybym wczoraj cos zjadl ... whateva ...

Pojde sie chyba kimnac ...

Pozdro dla wszystkich utytklanych ...

18:39 / 06.03.2004
link
komentarz (1)

Ogolnie caly dzien spedzony przy robieniu stronki ...
Pomimo, ze tyle czasu siedzialem ... strona nie jest nawet w polowie kompletna ... mysle, ze teraz kiedy wrocilem do wlepiania wzroku w kod uda mi sie ja skonczyc w nastepnym tygodniu ...
Adresu nie podam ... z dwoch powodow ...
Pierwszy ... wyskoczyl mi w pewnej chwili " zonk " ... w postaci bialego kwadratu ... tlo strony jest czarne ( wielka nowosc u mnie ,0) i ten kwadracik wyglada jak dziura w stronie ...
Szkopol twki w tym ... ze tego kwadraciku nie ma w kodzie strony ;]
Zobaczymy ... powinienem dostac nagrode za stworzenie takiego zonka ... ale wkoncu go zjde i zniszcze ...
Drugi powod to taki ... ze nieukonczona strone powinno pokazywac sie jedynie osobie dla ktorej sie ja robi ... tak zeby mogla sie poczepiac, ponarzekac i pozmieniac ... nie zawsze na lepiej ...
Jutro niedziela ... wiec najgorszy dzien do czegokolwiek... a robienia stron na pewno ...

Kiedy dzisiaj wylazlem z psem na spacer .... cos okolo poludnia ... slonce sprawilo, ze odzylem ...
Swiecace cieple sloneczko ... potrzebuje tego ...

Pozostaje tylko porobic byle co przez reszte czasu ... i wybyc na piwko do Tyfikow ...
Gardlo mnie boli znowu ... trzeba je uleczyc piwkiem ... do rana huh ;]

... gone ...

13:29 / 05.03.2004
link
komentarz (3)

Troche to popieprzone ... obudzic sie znowu z bolem gardla i goraczka ... jak wczoraj ...
Potrzyma mnie tak jeszcze z 2 godz. i bede zdrowy ... nie kumam, hm ...
Najgorsza zima w moim zyciu ... na pewno ...

Chamstwo ludzi mozna oczywiscie widziec jak czesto tylko sie zechce ... czesciej poprostu lepiej nie widziec ...
Chamstwo czasami rodzi sie poprzez zazdrosc ... nawet tak glupia jak samochod ...
Kiedy siedzielismy z matka na parkingu w starym samochodzie zdazylo sie moze kilka razy, ze ktos stuknal w nas swoimi drzwiami ... przypadkiem albo jakis burak ...
Teraz ... prawie codziennie ktos nam wali w samochod swoimi drzwiami ... nawet czasu zareagowac nie ma, bo typek szybko pakuje sie do samochodu i jedzie ...
Nie wiem czy przypadkiem mozna nazwac nagminne napieprzanie w samochod roznych ludzi ...
I o co ... samochod ... eh ...
Wypadaloby za kazdym razem wysiadac ... i prac po ryjach ...
Szkoda gadac ...

Obaczilem troche uruchamianie i dzialanie skryptow php ... jednak nie na tyle, zeby juz cos tam robic ...

Mam zaniki pamieci ... musze sie pytac kto byl wczoraj ... albo nie pamietam o jakies sytuacji etc.
Starzeje sie ... albo potrzebuje wiecej pamieci do lba ...
Kiedys zapomne kim jestem ... hm, a co za roznica, huh ...

Trzeba isc z goraczka i Teq na spacer ... errrm ...






...

12:23 / 04.03.2004
link
komentarz (3)

Obudzilem sie ... cholera , chory ...
Wczoraj wieczorem tak pizdzilo, ze w nejlepszym wypadku przewidywalem ponowne zawianie wezlow chlonnych i przez to znowu wygladalbym jakbym wcinal duzego cukierka ...
No ale... wezly jak narazie ok ...
Za to ... bol gardla masakryczny ... zapomnialem juz jak gardlo moze napieprzac ...
Caly leb bolacy ... najbardziej z tylu ... kark i plecy i tak mnie od paru lat bola codziennie , wiec normalka ...
BTW. przydalby sie ktos do masazu ... z mlodych piersi ... tak zebym nie zrzedzil o tym jak mnie plecy napieprzaja , huh ...
Goraczka obecna ... nie musze nawet mierzyc ... zawsze wiem kiedy jest, a piszac teraz to z bolem palcow po kazdym uderzeniu ... jestem pewny ...

Musi przejsc ... nie moge pozwolic zeby mnie rozlozylo kompetnie ... nawet na jeden dzien ...
Kto niby z psem wyjdzie jak bede lezal w lozku i nie dam rady ?!
Nie ma tak ... ani ojciec ani matka nie dadza sobie rady z Tequila ... matka moze i by poszla, ale taki za przeproszeniem " przecinak " z niej, ze przewiduje wyrwanie sie psa z reki i ... nie chce myslec ...
Ojciec za to ... bal sie wychodzic z nia nawet jak byla szczeniakiem ... wiec teraz nawet bym nie pytal ...
Wiec ... niemoge pozwolic sobie na chorobe ...
Wypieprzaj cholero ... i " nie dzwon do mnie wiecej dziwko " ... ( ze sobie tak jak nigdy uzyje cytatu z jakiegos polskiego kawalka - oczywiscie co do choroby,0)

Ucze sie ostatnio cos modzic w PHP ... z wlasnej woli oczywiscie ...
Przydaloby sie to obczaic ... bo co to za webmajster bez znajomosci php ...
Jak narazie ... hm, ej ten triad nie chodzi ... a znalazlem krasnala, ktory jest podobno dla tych "trudnych" aka. lam ... - czytaj, narazie I'm moron ...

Niedlugo Dzien Kobiet ... i tak jak przy okazji kazdego Dnia Chlopa ... tak teraz sie powtorze ...
Jak to do cholery jest, ze 8 marca jest jak swieto ... a kiedy jest Dzien Faceta sam nawet nie wiem ... Pizdziernik ? ... No wlasnie , hm ?!
Za dobrze macie ... a macie czelnosc narzekac ...
Ja i tak kwiatka or somethin' kupie wylacznie matce ... a Teq pewnie jakas wieeeelka kosc ...
Rozy od 2 lat nie mam komu dac ... i nie placze z tego powodu ...

" If you love something
let it go,
if it comes back to you it's yours.
If it doesn't, it never was. "

...


12:22 / 03.03.2004
link
komentarz (2)

Znalazlem to gdzies ... kiedys... nie pamietam nawet autora niestety ...
To nie moje ... moje zapiski zwane "chora poezja" leza nieczytane na dysku ... ot taka chwila w myuslach kiedy w taki sposob a nie inny cos napisalem ... bo wiekszosc czasu cos pisze, zeby nie oszalec ...
No, ale do rzeczy ...

Ona
W myślach mych przebiega
Pustymi korytarzami Słów
Nie widzi moich Róż,
W otwartych Dłoniach,

Ona
W twardej osłonie Duchów
Nie czuje moich Łez
Nie dotyka Ust
Nie wie

Ona
Kiedyś znajdzie Wrota,
Otworzy je i wypłynie w Mrok,
Bez pocałunku
Rozsypie płatki róż...


Trafia do mnie ... inaczej po przeczytaniu nic bym nie odczul ...
Widac roza dla mnie i dla autora znaczy bardzo podobnie ...

Od wczoraj mam jakies slabsze psychicznie dni ...
Pies potrafil doprowadzic mnie do szalu ... mialem ochote rozpieprzyc wszystko na okolo ... wychodzac z domu zyczylem sobie zebym nie spotkal na drodze jakies osoby, ktora by mnie wkurwila ...
Takie gowno zle wplywa na moje samopoczucie ... wieczorem udalo mi sie zapomniec i odzyc ...
Dzisiaj ... nie wiem czy to przez to, ze obudzil mnie telefonem jakis palant z banku i za szybko wstalem ... czy cos innego ...
Mam same czarne mysli we lbie ... nerwy nie szaleja ... ale zawieszam sie przed kompem patrzac pusto przed siebie ... nie pamietam nawet o czym myslalem kiedy sie resetuje ...

I can feel it, love in the air tonight ... hold on,
I've been waitin' for this momment whole my life ... hold on, hold on ...

Sciagnela mi sie plytka DMX'a ... " It's Dark And Hell's Hot " ... uwielbiam ja piszac krotko i prosto ...
Gdzies mi kiedys zginela ... find it and play it ...
" Grand Champ " to tez dobra plyta ... ale Panie X ... pierwsza jest jedyna ...
" Stop bein' greedy ", " Damien ", " How's it goin' down ", " I can feel it " ... ehhh ;,0)

...



15:39 / 02.03.2004
link
komentarz (1)

Szukajac dzisiaj czegos ciekawego do sciagniecia na necie natrafilem na namiary filmu "The Passion of Christ " Mell'a Gibson'a ...
Nie spodziewalem sie, ze tak szybko to znajde ... poczekam kupe czasu zanim sie sciagnie, bo zamuje ponad poltora giga ... czyli pewnie dwie czesci ...
Forum zagraniczne ... wiec poczytalem sobie u innych jak to w ich miastach biletow wogole kupic nie moga, bo wyprzedane sa nawet na tydzien w przod ...
Ci, ktorym udalo sie dostac na film ... net bo net ale widac rwanie w rekach i emocje ... nie widzialem tam czegos w stylu urazania wiary czy ze jest kiszka ...
Na kazdym wywarl ogromne wrazenie ... i nie wazne czy ktos byl katolikiem czy ateista ... a ze zydzi na tym forum akurat nie bywaja swiadczy wlasnie to ;,0)

Pomyslalem sobie, zeby wpasc na jakas stronke ... typu film Onet ... i poczytac o samym filmie ...
No dlugo szukac nie musialem, bo na stronie glownej widnieje temat o przedpremierowym pokazem w Polsce ... l i n k
Gnojenia filmu i wybrzydzania spodziewalem sie jak najbardziej ... ale tak przychylnych wypowiedzi ksiezy jakos nie ... wiec zaskoczony i jeszcze bardziej zajarany ...

" Polska jest jednym z pierwszych krajów europejskich (obok Grecji,0), w których wzbudzający kontrowersje film Gibsona będzie pokazywany. Przed projekcją wyświetlono krótką wypowiedź reżysera, który wyrażał radość, że właśnie poprzez kina katolickiej Polski jego film rozpocznie podróż po Europie. "

Zobaczymy ... jak sie sciagnie ... ale zobacze na pewno ...

...

13:04 / 02.03.2004
link
komentarz (3)

Chodzenie po allegro czy sklepach netowych i ogladanie podkoszulkow, spodenek czy butow do kosza juz nie skutkuje tak dobrze na zimowe wkurwienie jak kiedys ...
Cholera ... ja jestem w stanie kupic sobie jakis bialy podkoszulek nawet ... jesli bede mogl w nim wyjsc na zewnatrz nie zarzucajac na siebie bluzy i kurtki ...
Jest taka jedna nawet fajna ... z napisem " Drunk " ... i pod spodem po ang. " Belkotliwe gadanie i agresywnosc sexualna " ... hieh ;]
Znowu bede jeczal i zrzedzil ... ale ja chce wziasc ta zakurzona pilke ... i poleciec na boisko szkolne ... wypocic sie i zameczyc na koszu ...
Tluc ta pilka z usmiechem wiekszym niz od ucha do ucha ... kaleczyc bo kaleczyc ... starosc nie radosc ... a kondycja po przepitej zimie nie bedzie fantastyczna ...
Po zapoceniu oczu i calych ciuchow ... do domu ... wywalic pol litra mineralki ...
Prysznic ... zeby sie odsmierdziec ... worek wymoczony musi byc, huh ;p
I zapieprzac na schody wieczorem ... kiedy latem cale osiedle tetni zyciem ...
Siedziec przy piwku i grillu z Tyfikami do pozniej nocy ... szydzic i gadac glupoty ...
Wpieprzac salatki z Shell'a z czerstwymi bulkami ...
To jest to ... za czym tesknie i na co czekam kazdej zimy ...
Mogloby sie komus wydawac ... co jest takiego w siedzeniu na schodach z tylu szkoly ... tyle lat i wsumie codziennie ...
Co jest w grillu, ktory wyglada jak laptop ...
No coz ... to jest Tyfik Life ... to jest Baranowka 3 ... to sa zajebiste chwile w zyciu ...
Chyba kazdy jakos tam ma u siebie ... ja mam schody, kosza, piwo, sprany beret jak reszta Tyfikow ... huh ;,0)
Dawac mi to cieplo no ...

House of pain - " Jump Around " (Pete Rock Remix,0)

...

15:34 / 01.03.2004
link
komentarz (4)

Chce czy nie chce od dluzszego czasu odzywiam sie ... masakrycznie zdrowo, huh ...
Warzywka na patelni ... bez tluszczu, oleju itd.
Plus ryz ... plus salatka z bialej kapusty ...
Cholera ... do czego to juz doszlo , popatrz no ...

Zdarlem 2 cd kawalkow Pete Rock'a ... jego kawalki z CL Smooth'em ... i jego remixy ...
Good shit ... yeah ...

Mialem jakis szyderczy sen ... ze w miejscu na osiedlu gdzie teraz nie ma nic byla jakas wytwornia filmowa ...
Gralem w jakims filmie ... i byla akcja zagrania czegos z paroma typkami ... i (uwaga,0) gral tam Rutkowski ...
Stal za mna ... gral detektywa ... poczulem, ze ma jakies totalnie smierdzace perfumy ... powiedzialem "kurwa Rutkowski smierdzisz jak gowno" ...
Przez reste snu szydzilem tam z wszystkimi do placzu ... bolu brzucha i podlogi ...
Dziwne uczucie ryc ze smiechu w snie ... a obudzic sie powaznym, huh ...
Rutkowski sie obrazil na mnie ... musze uwazac zeby mnie "Rutkowski Patrol" nie dopadl ...

Zaraz oblookam " Crade 2 the Grave " ... z tym tez do tylu jestem ...
Dlaczego DMX nie szczeka w filmach ???

... and I'm out ...

13:24 / 29.02.2004
link
komentarz (2)

Czytajac sobie " The Source " z tego miesiaca ...hm, nasowa sie mysl, ze rasizm powraca w kulturze, ktora miala go zniszczyc ...
Czy to znowu wina bialych ... nie do konca ...

Caly temat jest poruszany z okazji Eminema ... to, ze nazwal publicznie jakas panne " Black Bitch " wiadomo ...
Znaleziono kasete gdzie byly poczatki tworczosci Em'a ... z tego co pisza przepelniona jest rasiostowskimi textami ... Mial wtedy podobno 16 lat, ale nikt w to tak do konca nie wierzy ...
Nie wiem ... kasety nie slyszalem ... moze pojawi sie kiedys na necie jakos ...
Ogolnie w srodowisku rapperow goraca atmosfera na ten temat ... wymagaja przeprosin ... albo jak Suge Knight uwazaja to za niewybaczalne ...

Mam kurewsko mieszane uczucia czytaja to ... takie definicje slowa " Bitch " ... wszyscy rapperzy uzywaja go czasami za duzo ... jednak jak mowi Benzino nigdy czarnoskory nie powie " Black Bitch " ...
Bitch moze byc koles, ktory zachowuje sie jak panienka ... Bitch moze byc panna ktora Cie wkurwia ...
Jednak czy z ust czarnego do czarnej kobiety samo Bitch nie wystarczy ... czy musi dodawac black ?

Rozumiem, ze Eminem jest osoba medialna ... ze gowniarze zapatrzeni w niego slyszac cos takiego z jego ust pomysla " taa, to musi byc cool " ...
Obraca sie w kulturze gdzie w stanach bialasow jest zajebista mniejszosc ... bije na leb zdolnosciami wiekszosc rapperow ...
Jednak zapomina uwazac na to co mowi ... zapomina, ze moze upasc bardzo bolesnie ...
Po takim artykule w " The Source " ... ktore jest obowiazkowa lektura w stanach glownie ... i jak uwazaja wszyscy czescia tej kultury ... Em moze stracic wielu czarnoskorych fanow ...
Podobno wiekszosc stacji gdzie puszcza sie rap odmowilo puszczania klipow Eminema ... oprocz MTV ...

8 Mila ... film ma kawalki zycia Eminema ... ale nie pokazuje tego realistycznie ...
Wychowywal sie tam ... byla to dzielnica podzielona na dwie polowki ... na jednej mieszkali biali ... na drugiej czarni ... nikt nie przekraczal ulicy bez jakiegos zamiaru ...
Tak, ze ... nie obracal sie wsrod czarnoskorych az do roku 95' ... jak mowia znajomi ...
Razem z paroma kumplami nagrywali mase nowmerow i freestyle'i ...
Pewnego dnia Em zrobil " Wieczor z rasizmem wytworni ... " ...
Jedni mowia, ze miejsce gdzie dorastal spowodowalo , ze byl rasista ... wierza, ze dorosl i poprzez kontakty sie zmienil ...
Inni, ze to pewne bitwy na rymy spowodowaly to, bo byl bity po dupie przez wszystkich ... jako jedyny bialy na scenie ...

Nie mam pojecia czy jest rasista czy nie ... nie znam go, a artykul nie byl pisany chyba zbyt obiektywnie ... wsumie pisany byl malo, bo wiekszosc to wywiad z Benzino i innymi ... co wazne czarnymi ...
Podchodze z dystansem ... jesli to prawda wyjdzie na wierzch predzej czy pozniej w 100% ...
Z jednej strony ochroniarz Eminema, ktory odszedl od niego mowi, ze slyszal czesto gnojenie go i rasistowskie haselka... plus nie placil mu kasy ...
Z drugiej strony ... nie wierze, zeby Dre , D12, czy 50 cent cos takiego tolerowali ...

Hasla typu ... "co bialy moze przyniesc do stolu czarnych, ktorzy juz to na pewno dawno zrobili" ... ogolna ignorka i zamkniecie ... not fair i to tez uraza ... moze to nie "biala dziwka" do czego i tak inaczej by sie podeszlo ... ale zamykanie kultury nie ma sensu ... tym bardziej u osoby, ktora nawoluje zeby HH nadal laczyl ... czyli Benzino ...

Rasizm znika do cholery ... niektorzy chyba nie chca tego widziec ... a rasizm moze powrocic z duza sila jesli nadal bedzie sie wymawialo jego imie i rozpamietywalo ...
Mamy juz chyba inne lata ... ludzie sie zmienili ...
Jasne, ze sa zacofane miejsca .. jak i ludzie ... ale bez jaj ...
Niestety, ale czarnoskorzy zachowuja sie jak rasisci ... nie widza, ze nie mamy na glowach kapturow bialych i nie stoimy przed nimi z palacymi sie krzyzami za soba ...
Co bylo to bylo ... to jak afroamerykanie sie trzymaja razem ... ich wiez mozna tylko pozazdroscic ...
Aaaa ... schodze na ciezkie tematy ... kawa sie skonczyla wiec ja tez koncze ...

...

18:39 / 27.02.2004
link
komentarz (1)

Nie chce mi sie nic pisac ...
Od rana do teraz bol lba ... nie mam pojecia skad ...
Moze z wczorajszej popijawy postowej ? ... ;]
Post czy nie ... Tyfik zawsze nim bedzie ...

Starzy od 9 rano zalatwiali wszystkie pierdoly z samochodem ... stary wrocil niedawno ... caly dzien latania i papierow, huh ...
Matka jak widac wrocic do domu nie chce tylko gdzies jezdzi ;,0)

Ehm ...

13:21 / 26.02.2004
link
komentarz (2)

O tym jak poszedlem z psem do kiosku kupic szlugi ... i kiedy bylem juz pod kioskiem ... panienka wyszla z niego i zamknela drzwi ...
Nie napisze tez ... ze mi to juz zaczyna dziwnie wygladac ...
Wiec nie napisalem ...

Na spacerku oczywiscie nie obylo sie bez dziwnych ludzi ...
Znowu jakas panna szla z usmiechem bijacym z daleka ... smiala sie sama do siebie, prawie podskakiwala jak mala dziewczynka ...
Widzac takich ludzi robi sie od widoku az pogodnie ... a po chwili przychodzi obrzydzenie ...
Babo to ze gowno przestalo na chwile smierdziec nie znaczy ze nie zacznie znowu :]
Don't take it serious ... pesymizm is funny ;]

Pozniej babka draca sie do swojego dzieciaka :
"chcesz zjechac z tej gorki na dupie ?! ... a moze chcesz dostac wpierdol w ta dupe co ?!" ...
Dzieciak widac znal slownik matki ... przynajmniej nie udeza go w pozniejszym zyciu "nowe slowa" ...
Meet real wor(l,0)d kid ...

Teraz cos co mi poprawilo humor ...

Klient: Mam duży problem!
Jeśli mi zaraz nie pomożecie, to oddam wam ten p**przony komputer!
Serwisant: Dobrze proszę Pana, ale proszę mi najpierw powiedzieć co się dzieje?...
Klient: Co się dzieje?! A to, że dziś znajomy zainstalował mi wygaszacz ekranu i wszystko jest niby dobrze... ALE ZA KAŻDYM RAZEM JAK PORUSZĘ MYSZKĄ TO WYGASZACZ ZNIKA!

****

Serwisant: Proszę Pani! Proszę, aby Pani przestała klikać, ruszać myszką. Proszę odsunąćręce od komputera i niczego nie dotykać. Proszę przestać. Niech Pani odsunie ręce od klawiatury.
Klientka: Ale..
Serwisant: Bardzo Panią proszę. Niech Pani robi co mówię...
Klientka: No dobra...
Serwisant: A teraz niech Pani spojrzy na monitor. Czy widzi Pani pole "Do:"?
Klientka:Nie... zaraz. JEST!
Serwisant: Świetnie. Teraz pozwolę Pani pisać. W tym polu proszę wpisać adres osoby, do której chce Pani napisać..
Klientka: A tutaj? Dobra... nie! Zaraz. O nie... Co się dzieje z moim kompu.. Cholera, nie... Co?...
(w tym momencie serwisant myślał, że kobitka zarzuciła kwasa,0)
Serwisant: Ok. Proszę się uspokoić. Co się dzieje?
Klientka: Nie wiem. Na ekranie mam pełno latających okienek i... Ojej! Jakie ładne, kolorowe...
...to był wygaszacz ekranu.

Sa dekle sa ... praca serwisanta widac jest zabawna ...

I na koniec... cos co musze sobie zakupic ... kolenje wyjscie dla ludzi, ktorym sie od kompa wstawac nie chce ...







...





14:10 / 25.02.2004
link
komentarz (6)

Kolejny dzien , w ktorym wszystko chce mnie wkurwic ...
To osiedle powraca do czasow PRL'u ... wczoraj wieczorem padl calkowicie prad ... na osiedlu bylo jak w lesie ...
Zalowalem, ze nie bylem wtedy w jakims wiekszym sklepie ... znalazlbym polki z piwami i byloby slychac tylko "csss csss ... " ;]

Dzisiaj znowu nie bylo wody ... o czym oczywiscie nikt nie poinformowal ...
Poszedlem zaplacic za kablowke ... trafilem na godzinna przerwe na kasie ...
Wracajac kupilem butelke wody niegazowanej ... zeby z czegos zrobic kawe ...
Kiedy wrocilem do domu... woda byla ...

Zero jedzenia w lodowce ... tak, ze sorry father ale musze wziasc z kasy na kablowke ... zamowic jakas chinszczyzne ... a zaplace jutro ... po tym jak mnie ochrzanisz ...

Zaraz mykam pod szkole ... odebrac mecz All Star 2004 ...
Mam nadzieje, ze typ bedzie i sie nie spozni ...

Ogolnie od przebudzenia goraczka ... whut a fuck ? ...

...

19:54 / 24.02.2004
link
komentarz (3)

Jakis szalony dzien ... ogolnie wkurwienie od rana i tak juz zostalo do teraz ...
W stu procentach nie wiem skad takie cos ... w wiekszosci mysle, ze to przez ta pierdolona zime ...

Chwilowy relaks przy naprawde zajebistym filmie " Brown Shugar " ...
Podziekowania za niego naleza sie osobie o takim nicku jak tylul filmu ... thank you ;]
Film sprawia, ze robi sie az cieplej w sercu ... i nie dlatego, ze mamy tam historie panny i faceta ...
Dlatego, ze budzi Twoja milosc do Hip Hop'u kiedy ogladasz ten film ...
Pytanie : "Kiedy zakochales sie w Hip Hopie" ... shit, trafne i dobre ...
Ta milosc zawsze drzemie gdzies tam ... czasami przez zwykle dni sie zapomina o takich rzeczach ...
Niestety, nie pamietam kiedy dokladnie nastapila u mnie milosc do HH ... ale to tak jak z ta do kobiety ... byla poprostu i nigdy nie mialem w glowie zadnej konkretnej chwili ...
Nie bylo mi dane zyc blisko dojrzewania kultury ... nie lepilem babek w piaskownicy z Pete Rock'iem ...
Jednak ... no cos tego gowniarza ... bo niby kogo innego tyle lat temu ... cos go ciagnelo do tego co widzial na kardzionej satelicie u wujka ... na MTV ...
Zaczelo sie ... trwa ... i nie skonczy ... gdyby nie wiem co ...

Czy mozna kochac muzyke ? ...
Jasne, ze tak ... zycie bez niej byloby suchym gownem ...
To moze i inna milosc ... ale chyba u wiekszosci ludzi ma duze znaczenie w zyciu ...

That's my word ...


13:44 / 23.02.2004
link
komentarz (3)

Obudzilem sie znowu ze spuchnietym ryjem ...
Gdyby to bylo mozliwe ... naprawde zamordowalbym ta zime ... bez mozliwosci odrodzenia ...
Na nastepna zime musze sobie zakupic kominiarke chyba ... czy w wielkim kapturze rodem z czarnych mszy satana ... czy w czapce ... shit, zawsze mnie zawieje ...
Swoja droga ... dobrze, ze ten kaptur nie jest bialy ... huh ;]

Wczoraj matka wrocila zajarana z uczelni ... pozdawala znowu wszystko ... z testu z angielskiego oczywiscie 5, huh ...
Moja praca zaliczeniowa dostala 5 + ... ciezko bylo uwierzyc, ale to prawda ... Moze ja zaczne sprzedawac te wypracowania ? :P
Z tej okazji matka bedac gdzies tam ... naprzynosila mi gazet zagranicznych ... The Source, Polak Monthly, Newsweek, The Guardian ... fajna sprawa ...
W nast. tyg. mam miec LA Times ;p

Wczoraj wieczorkiem trzeba bylo zarzucic pare piwek na kaczora ...
Reszta Tyfikow zakonczyla ostatnia imprezowa flaszke, ktora przyniosl szalony chodziarz Gizmo ... po 2 w nocy byl w centrum Rz-owa po nia ... kto wie ile to od Baranowki ten wie, huh ...
Ciesze sie, ze w sobote nie bylo takich lodowisk na chodnikach jak wczoraj ... chyba na pewno bysmy z Shell'a po pijaku cali nie wrocili ...
Dwoch zjebow wczoraj probowalo zjechac na reklamowkach na dol ... chyba nigdy nie dorosniemy ... i tak ma byc ;]
Ogolnie po imprezie bez strat ... tam jakas slonica stanela na butelce ... i zostal jedynie odor rodem z ... cholera wie czego, bo meliny sie chowaja, huh ;,0)

... gone ...



14:12 / 22.02.2004
link
komentarz (8)

Ołłł maj head ...

No tak ... nie napisze nic nowszego od Korzoh'a i Skubiego ...
Wczorajsza imprezka z okazyji moich urodzin i odrazu ostatkow wypalila jak najbardziej ;] ...
A lot of alkohol ... shit naprawde dwa kastry piwa poszly 2 razy szybciej niz myslalem ...
Ludzi w cholere jak na taka kanciape ... jakos kazdy siedzil ... nie wiem jak, ale po alku wszystko mozliwe, huh ...
Dostalem tez odznaczenie, ktorym sie pochwalic musze ... puchar "Dla Eryka za zajecie I miejsca w piciu piwa" ... ;]
Wiedzialem, ze odznaczenie i champion w tej dziedzinie to tylko kwestia czasu ... :P

Nie da sie opisac wsumie imprezy ... zbyt duzo sie dzialo ... i wogole sie spralel lekko, huh ...
Przypomnial mi sie tylko nocny wypad na Shell'a na kawe ... jak wszyscy stali duszac te kawy w lapach i wygladajac jak bezdomni ... plus Gizmo latajacy z gola dupa po ulicy , hah ...

Tyfikow imprezy zawsze wypalaja i sa zajebiste ;] ... zapamietac ...

Dzieki Beje ... piona dla Zika, bo zobaczylem wkoncu jak peta panne thahah ...

Teraz wypadaloby zrobic cos zeby przestalo mi sie krecic we lbie ... hmm ...

...

14:22 / 21.02.2004
link
komentarz (5)

Mialem obudzic sie dzisiaj wczesniej ... zeby sie jakos rozbudzic kawami etc.
Jak to zwykle przez Teq przespalem do 12 ...

Male problemy z kasa mialem na dzisiejsza impreze ...
Teraz kiedy starzy kombinuja na prawo i lewa z nowym samochodem ciezko sepic , huh ...
No, ale tyle ile moglem mam ...

Trzeba wymoczyc wora ... i sie osrobac ...

We gonna party ...




11:57 / 20.02.2004
link
komentarz (2)

Wkurwienie od samego rana ...
Isc i tylko wypieprzyc ...
Wczoraj wychodzac z domu po godz. 20tej nie bylo zadnej kartki w klatce czy na zewnatrz ...
Kiedy wracalem kolo 1szej do domu widzialem ze cos wisi... ale slepy jestem wiec nawet nie staralem sie czytac ...
I co ... okazuje sie, ze te dekle wywiesili w nocy info o tym, ze nie bedzie dzisiaj wody od 8 rano do 13tej ...
Cholerne szczecie macie Panowie, ze mialem w czajniku wode na dwie kawy ...
Pewnie to mial byc zart ... smieszne ... yeah ...

Starsza w tej chwili sprzedaje nasz samochod ...
Znalazl sie jakis burak z gotowka w kieszeni ... czyli to czego potrzebowalismy jak najszybciej ...
Nie buraka ... a jego gotowki ...
Podobno nie wolno przywiazywac sie do rzeczy martwych ... ja nie przywiazalem sie do tego samochodu ... matka jak najbardziej ... wiec wyobrazam sobie co sie z nia dzieje teraz ;,0)
Takim sposobem w nast. tygodniu nowy samochodzik ... Ford Fusion ...
Teq bedzie miala wkoncu gdzie siedziec podczas jazdy ...
Tak czy siak ... jestesmy nienormalni ... a raczej ojciec ...
Kupujemy wiekszy samochod ... bo pies ... etc ...
Jednak nadal mieszkamy w domu, ktory przypomina kurnik raczej ...
Bardzo postepowo ... moze bede spal czasami w samochodzie ... wiecej miejsca niz w moim pokoju cholera ...
Teq jak bedzie niegrzeczna pojdzie tam na noc ... bedzie " Pit Bull Alarm is your last alarm in life " ...

Now some music ...
Zdarlem sobie plytke Mc Ren'a ... z 2003 ...
Zadaje sobie pytanie ... czy kazdy po jakims czasie musi sie tak zjebac ? ...
Styl i rymy nadal przypominaja starego Ren'a ... no ale bity i wogole same texty ... give me a break ...
Konczy sie sciagac Montell Jordan ... cholera wie po co sciagalem ... pewnie z nudow ... obaczy sie ...

I dajcie mi ta cholerna wode ! D'OH !

13:45 / 19.02.2004
link
komentarz (5)

Kto to wymyslil zebym musial codziennie zapieprzac po cygary do kiosku ...
Kupie kiedys pare kartonow ... bedzie spokoj na ... na chwilke ...
Tym bardziej przed majem tak by wypadalo ... Damn ...
Kiedys rzuce ... kiedys tam ... w cholere ... tak mysle ...

Nic mi sie nie chce ... nawet pisac tej cholernej notki ...
W sobote chyba na pewno bedzie good bauns ...
Mam taka kurewska nadzieje, ze Pani Migrena nie bedzie mi towarzyszyla i paru innych "przyjaciol" zdrowotnych ...

Dzisiaj ... jesli sie dobrze orientuje ... mamy tlusty czwartek ...
Tyle, ze mnie to gowno obchodzi raczej ... na paczki ochoty nie mam ... fuck fuck it ...

Eeee ... ide ...

11:48 / 18.02.2004
link
komentarz (2)

Myslalem, ze wczorajsza notka sie jednak dodala ... moze lepiej, ze nie ... byla tak bezsensowna ... a moze nie ... nie pamietam ...

Sciaga mi sie mecz Rookie All Star 2004 ... zobaczymy czy bedzie chociaz w mozliwej jakosci ...
To dzieki mojemu juz dawnemu odkryciu - Torrentowi ...
Jeszcze bardzo malo znane wsumie ... a bije na leb wsumie inne mozliwosci sciagania z netu ...
Malo uzywany, bo moze jeszcze za ciezko znalesc program , ktory jakos mozliwie obsluguje i sciaga torrenty ...
Sam musialem pomeczyc sie z paroma do gowna nie podobnymi, w ktorych kiedy przerwalem sciaganie ... nastepnego razu zaczynalo sie od poczatku i ktore nie potrafily wyciagnac wiecej niz pare Kb ...
No, ale znalazlem - Shareaza ... obsluguje wszystko ... oprocz linkow Kazy niestety ... ale odkad mam ten program i torrenty Kaza przestala byc wogole potrzebna ... tak jak tona innych zrodel gdzie zawsze szukalem godzinami po to zeby sciagac tygodniami ...
No koncze juz paplanie ... wspomne tylko, ze sciaganie torrenta ogranicza sie do wlaczenia Shareaza'y i klikniecia w link torrenta ... program sobie sam sciaga go do siebie i dodaje do listy ... szuka jak najwiecej zrodel u innych ... sciaga po kawaleczku od kazdego z jak najwiekszym transferem ... tak, ze ja biedny uzyszkodnik Dami widze obok pliku ok. 300 kb/s ... oczywiscie to suma od wszystkich ...
Wiem ... to bylo pasjonujace ... tak Oskar i Skubi dzisiaj Wam linka podesle , theh ...

Zauwazam, ze z Tyfikami ostatnio mamy zbyt duza ilosc skojarzen zwiazanych z jednym tematem ... ;,0)
Trzeba isc na jakies lekkie obyczaje ... neeee ... to jak bede mial 40tke hah ...
No bo jak mozna ... z wedka ... i wogole ? ... thaha ...

Cos pomaga mi w postanowieniach ... wczoraj chcialem wypic powolutku ... mozolnie ... mniejsza ilosc piwek .. i tak bylo ...
Poczatkowo zaczelo sie od braku kasy na wieksza ilosc ... tak jest jak sie pali cygary ...
Babka na kasie sie z deka rabnela liczac dwa piwa zamiast 4 ... nie zdazylem uciec zanim sie zorientowala ... So close ...
Aha ... nie, ja wcale sie wczoraj nie wkurwilem, ze nie mialem jak wypic tego jednego piwa ... right ;]...

Kawka ... a w glosniczkach Marvin Gray - " Ooh Child " ... yeah ;]

...

12:01 / 16.02.2004
link
komentarz (4)

Tiaaa... kawka ... i budzenie ... w toku ...

Nie bylo mi dane ... z lenistwa i innych czynnikow ogladac mecz All Star dzisiaj w nocy ...
Wsumie zero Jones'a ... a ogladac taki mecz gdzie gra Twoj zawodnik to o 10 razy lepsza sprawa ...
Reszta to brak checi ...

Obory domowe sie skonczyly ... siedze z pieskiem potulnym jak baranek i jest wszystko luzik ...
Wczoraj ojciec byl na tyle wkurwiony i zdesperowany, ze chcial wykopac psa za drzwi ...
Oczywiscie w takim przypadku ja bym sie ubral i sie sam razem z nim wykopal ...
No, ale takie akcje sa naszczescie rzadko ...

Teraz Nate Dogg w glosniczkach ... koncze kawe i lece podbijac swiat z Teq, huh ...
Nie chce mi sie ... ktos chetny ?

...
13:39 / 15.02.2004
link
komentarz (5)

Od samego rana w domu jak na targowisku ... albo w schronisku ...
Teq wstala ze zlym humorem raczej ... chciala i obudzila wszystkich o 8 rano ...
Od tamtej pory ma wiele do "powiedzenia" ... nie zamyka mordy na dluzej niz 5 min.
Badz tu madry ... skoro naprawde nie mam pojecia czego ona chce ...
Jutro juz bedzie ok ... przewaznie obory wyrabia kiedy wszyscy sa caly dzien w domu ... ze mna w domu jest jaka powinna byc ...
Zawsze mozna sie pobawic np. z ojcem ... on lata za nia z pozostalosciami smyczy i stara sie trafic w tylek ... a ona zapieprza w podskokach raz pod lozko, raz przejezdza na brzuchu pomiedzy nogami, huh ...
Kiedy dostanie juz po tylku, nawet 10 razy ... nie wiem jakim cudem ale zdaje sie mi widziec na jej mordzie szydere ...
My blood ... My love ... ;]

Wczoraj bardzo romantyczny wieczor na 11 z Tyfikami ...
Przy zgaszonym swietle i audycji Skubiego ... sluchalismy jej dlugo przy otwartym oknie... zanim ktos wpadl zeby sprawdzic czy nie odbiera przy zamknietym... tak zamarzlibysmy chyba ...
No ... Tyfiki to samotne stwory ... maja siebie i piwo ... huh ...
Walentynki powinny byc caly rok ... kazdego dnia ... jesli sie kogos ma ... nie jeden dzien, bo ktos akurat tak wymyslil ...
Ladna okazja ... dziwne gdyby sie nie przyjela ... ale bez przesadyzmu ... w ten dzien ludzie nie dostaja wiekszej ilosci uczuc i szalu milosnego ...
Dzien jak dzien ... ot taka fajna sprawa, bo mozna cos kupic ... chociaz prezentem powinno byc uczucie ...
Blahhhhh ...

To old ... fucked up ... and lonely for this shit ...

Troche niedzieli ucieklo ... skonczy sie ... jak kazda jak zawsze ...
Bedzie nowy tydzien ... tyle ze stary w przyzwyczajeniach i zmeczony wieloma rzeczami, ktore jesli sie juz zmieniaja ... to na gorsze ...
Kawa i papieros nie smakuja tak jak w tygodniu ... kiedy budze sie wczesniej ... zostawiam psa w cieplym lozku i ide po omacku zrobic kawe, bo tylko ja mam w glowie po przebudzeniu ...
Kawa to taki kumpel ... ktory potrzasa mna z rana ... daje pare plaskaczy po twarzy ... i zmusza do oddechu w rzeczywistosci od ktorej wole zrabane sny ...

Everytime I breath I think that killin' me ...

13:36 / 14.02.2004
link
komentarz (2)

Blah Blah Blah ... Walic Tynkow dzisiaj raczej nie bede ...
Pisalem juz kiedys o tym dniu ... wiec jak zwykle powtarzal sie nie bede ... (powtarzam sie ? kiedy ?! niemozliwe!,0) ...







No ... takie pary to ma sie rozumiec , ze widuje bardzo szczesliwe na ulicy ... szczegolnie takie pary panow w czapeczkach, ktorzy zawsze domagaja sie mojego adresu ...

Tak mi wpadlo wczoraj do glowy, ze jesli ta policja ktora przybyla po nas tam pod bloki ... byla wezwana z naszego powodu ... hm, my to zawsze wiemy kiedy sie zmyc, huh ...

Tak mi wpadla do glowy historyjka ...
Spi sobie babcia w nocy i nagle slyszy jakies darcia sie i hasla typu "dawaj go tu..." ...
Jest ciemno, babcia nie zalozyla gogli na nos oraz zapomniala umyc okien ...
Wiec wlepia slepia, zeby zobaczyc co sie dzieje ...
Worek postawiony mial wzrost chyba goscia nieduzo nizszego odemnie ... byl czarny ...
Wiec babcia widzi jak paru kolesi butuje cos co dla niej wyglada jak czlek ...
Butuja go ... rzucaja nim siebie nawzajem ... jeden jakis grzeczny bierze go na rece co chwila i kladzie gdzies dalej, ale oni znowu go poniewieraja ...
Na koniec babcia juz po telefonie na policje widzi jak bestialsko jeden z wyrostkow usadza kopa, po ktorym wchodzi mu noga po kolano w niego i slyszy tylko szyderczy smiech ...
Malo tego ... po chwili inny bierze i rozrywa go na czesci ...
Nie wiem czy byla tam tez karetka ... ale calkiem realne :]

Chcialbym tez zamiescic ogloszenie ... hah, fotka mnie rozjebala juz pare dni temu, dzisiaj tak samo ...







No ... trzeba sie rozbudzic kawami ... i zapomniec jak sie dzien zwie ...

...

11:47 / 13.02.2004
link
komentarz (8)

Sprany again ... yeah ...

Wczoraj lekka zabawa w ... Boba Budowniczego ? ... Strazaka Sam'a ? ... moze Tyfikow w pracy (?,0) ...
Whateva ... zaczelo sie od demolki i na niej skonczylo ...
Najpierw rozpierdolka jakiegos lozka ... kiedys to robili takie wyra, ze zeby to rozpieprzyc potrzebna byla pila huh ...
Eryk jest za stary ... plecy napieprzaly pozniej i z racji, ze nie ma kto mi pomoc w rozluznieniu (huh,0) pilem piwo w bolach ...
Piwo to najlepsze lekarstwo na wszystko ...
Nawet na brak finansow ... musielismy sprzedac wczoraj 61 butelek ...
Tyfiki to cwane bestie i mieli paragony zbierane od jakiegos czasu na ta okazje ...
Trafilismy na panne, ktora ma cos z glowa, albo cos bierze ... albo szczerzy zeby do wszystkich klientow ... albo zachowuje sie jak dziecko - jak wczoraj ...
Cholera nie wytrzymalem ... ide oddac te pieprzone butelki... stoje jak beduin z dwoma wypakowanymi po brzegi reklamowkami, ktore czulem ze nie wytrzymaja za dlugo ... a ta cholera zaczyna mi jakies pierdoly gadac, ze niby mamy paragony ze smietnika i takie tam ...
I tak zagryzalem zeby i nie powiedzialem wszystkiego ... bo by mnie chyba ten buraczany ochroniaz wykopal stamtad hieh ...
No,ale zaczynalismy wczoraj od zera ... mielismy piwa za "friko" ... i hodowla butelek od nowa ...

A lot of beer ... yeah, to jest to co Tyfiki lubia najbardziej ;]

Czy nam odpieprzylo wracajac do domu ... hell nah ;P
No ktos polozyl wieki temu te wory wypchane jakimis skrawkami materialow ... same sie cholera prosily i prowokowaly ...
Bylo tak, ze my kopalismy nimi ... a Skubi zabieral jak dzieciom i odnosil na miejsce jak na porzadnego obywatela przystalo hieh ... my bralismy spowrotem ... over and overrrrr ...

Ciezka zagadka do rozwiazania jest to co wyladowalo u jednego z nas w kieszeni ...
Tak sobie stojac ... czy nawalajac w te worki ... nie pamietam to stalo sie tak szybko hah ... pojawilo sie jakis dwoch typow, ktorych nikt nie kojarzyl i " macie 20 zl " ...
Po czym poszli ... wsiedli w Merca i odjechali ... ehm, no bania ...
Bania tym bardziej, ze nie bylo to 20zl ... a 50 :]
Mamy jakies dni szczescia ... picia za friko ...
Moze dali nam kase zeby przejsc obok i nie dostac po ryju ... hmm, Panowie to niezly pomysl robic gielde czesciej i zrobic mafie haha ...
Krate piwa na dzisiaj juz mamy :P

Tyfik Life ... walne taki tatuaz na brzuchu ...
Skwarek zbierales te szmaty dzisiaj rano ? hahaha ...

TYFIK LIFE BEJBE ...


12:02 / 12.02.2004
link
komentarz (7)

Kawa ... smak poczatku kazdego dnia ...
Papieros ... zapach od poczatku po koniec ...
Taki zestaw spranego Tyfika, huh ...

Pojawila sie opcja co do netu, ktora ... no co by tu duzo mowic cieszy jak cholera ...
Jednak mieszkam na takim osiedlu ... gdzie wizja tego o czym napisze jest raczej nie do uwierzenia ...
Dlatego staram sie podchodzic do tego ostroznie ... tlumiac szyderczy smiech i radosc ...
Wiec jest tak ... u nas na osiedlu mamy net i kablowke od fantastycznej firmy Dami ... mieszkajac w bloku nie mam innego wyjscia niz net od nich (o modemie zapomnijmy,0) ...
Place kupe kasy za net, ktory chodzi momentami tragicznie ... resetuje modem, bo nagle nic nie chodzi ... obiecany transfer jest tylko na papierku ... tak jak siec, ktora niby jest, ale jej nie ma ...
Gdybym nie byl tak uzalezniony od netu dawno bym to olal ...
Jednak dupki z Dami jak narazie spia spokojnie (nie dlugo,0) ... maja, a raczej z tego co wiem to mieli umowe z administracja, ze wylacznie oni moga dostarczac net ... tak juz jedna firma poszla z torbami ... dawno temu, bo nie zalatwila na poczatku z wladzami tylko nakupowala kabli,huh ...

No ... wczoraj dowiedzialem sie calkiem obiecujacej nowinki ... matka uslyszala o tym od znajomego, ktoremu maja zakladac net ...
Pojawila sie nowa kablowka ... kill me, ale nazwy jeszcze nie znam (facet wszystko nie po polskiemu przekreca,0) ...
Oferuje takie same programy jak w naszej, tylkoe,ze za 22zl miesiecznie ... juz przewaga ...
Jesli chodzi o net ... no Panie i Panowie oni klada ... swiatlowody ... :,0)
Wiec sa trzy pakiety, w ktore wlasnie wierzyc sie nie chce ...
Podany transfer jest gwarantowany i nie moze spasc poza ta liczbe ...
56 kb/s - 30 zl ...
96kb/s - 49zl ...
256kb/s - 75 zl !!! ...
Musze jeszcze cos pisac ? ...
Ten ostatni ... za ta szydercza cene ... ehm, takie transfery biora u nas firmy raczej ...
Cholera ... matka dzwonila ... babka przez telefon mowila, ze maja wszystkie potrzebne zgody i umowy ...
Narazie sa na B4 ... w nowych blokach ... w niektorych juz to chodzi i po znajomosciach wiem, ze naprawde zajebiscie ...
U nas na B3 maja chodzic z ankietami za jakies dwa miechy jak sie wyrobia ...

Jesli dadza rade ... okabluja ... nie spieprza sprawy jak Dami ... dadza rade z wieloma uzyszkodnikami i bedzie to chodzilo jak mowia ...
Odpowiedzi nasowaja sie same ... Dami spierdziela z torbami ... mozna sie juz zastanawiac ... co bedzie za sklep w ich siedzibie ...
Wszyscy przeciez sa tak wsciekli na tych burakow, ze na osiedlu poleca w niebo baloniki ...
Marzenia ... jak narazie calkiem realne ...
Bedzie przykro... jesli znowu przez jakies pierdoly u nas tego jednak nie bedzie ... chociaz pewnie gdyby pozbierac wszystkich desperatow netowych z Dami daloby sie cos z tym zrobic ...
We 'll see ... Jakby co ... ok, wyjde na naiwniaka ... moj pesymizm okaze sie sciema ... (oopsss...,0) ...
No,ale czyz nie brzmi cudownie ? :]

No teraz z innej beczki ...hm, wole okreslenie butelki ...
Zdarlem sobie wczoraj ... ksiazke w wersji elektronicznej ... John Gray " Mezczyzni sa z Marsa, a Kobiety z Wenus " ...
POczatkowo dla mojej mamy ... kiedys tego szukala i chyba jeszcze nie czytala ...
Jednak dzisiaj z ciekawosci przeczytalem kawalek ... kawalek, bo nie potrafie duzo czytac z monitora, oczeta troche zjebane etc.
Kurde, moim zdaniem taka ksiazke powinni dawac jako lekture do szkol ... Liceum raczej zeby skumac ...
Facet opisuje problemy damsko-meskie w taki sposob, ze ... hm, no kurcze ma chlop wyobraznie i talent ...
Sposob dzieki ktoremu mozna najlatwiej zakumac i zapamietac ... ze wiekszosc konfliktow bierze sie z tego, ze facet wymaga od kobiety zeby zachowywala sie jak facet ... a kobieta ... no odwrotnie ...
Pisze, ze kiedys Marsjanie przez lunete odkryli Wenus i mieszkajace tam kobiety ...
Wystarczylo jedno spojrzenie, zeby sie tam wybrali :,0)
Bedac ze soba poczuli uczucie, ktorego nie znali ... no ale bylo tak silne i cudowne, ze postanowili zamieszkac razem na Ziemi ...
Oczywiscie po jakims czasie zapomnieli skad pochodza ... ze sa rozni od siebie ... i zaczely sie klopoty, ktore trwaja po dzien dzisiejszy ;,0)


" Mylnie sądzimy, że jeśli nasi partnerzy nas
kochają, to będą reagować i zachowywać się
w określony sposób. Taki sam, w jaki my reagujemy
i zachowujemy się, gdy kogoś kochamy. "



Naprawde zajebista rzecz ... moze wiekszosc juz czytalo, bo to wsumie nie zadna nowosc w ksiazkach ...
Moze jak wydrukuje to jakos przeczytam calosc i szybciej ...



" Kiedy mężczyźni i kobiety są zdolni
do szanowania i akceptowania swojej
odmienności - wtedy miłość ma szansę rozwoju. "



...

13:10 / 11.02.2004
link
komentarz (5)

Nie ma jak przebudzic sie o 7 rano ... stwierdzic, ze nie chce mi sie spac wogole ...
Pozniej nachodzi mysl ... po jaka cholere mam wstawac teraz ...
Nastepnie zamyka sie oczeta ... i budze sie totalnie sprany i do niczego o 10 ...
Never again ... nastepnym razem wstane o tej 7 ...

Bedac z Teq na spacerze ... znowu przez ta popieprzona pogode starajac sie nie wyciac orla ... napotkalem dwie akcje (jak to sie duzo dzieje podczas zwyklych spacerow hieh,0) ...
Najpierw wychodzac z przeswitu w bloku ... dostalem w leb sniegiem z lodem, ktory sie urwal gdzies z dachu chyba ... oczywiscie pierwsza mysl "zamorduje dupka..." , ale no chyba przyroda ... dobrze,ze czapke mialem, nie bolalo :P
Pozniej w nastepnym przeswicie (duzo ich mamy,hieh,0) stalo jakis dwoch typkow ... ze szkoly chyba (jakich tam teraz burakow biora,0) ...
Przechodzac obok nich z psem jeden walnal do drugiego ...
- " patrz na nos tego psa, caly czerwony ... na pewno przez walki ... " ...
No brawo... komentowal nie bede, ale poszydzilem :]
I love TVN ...

Wczoraj wieczorem bylem za bardzo zmasakrowany zeby myslec i robic cokolwiek ... wiec olalem nawet, ze netu nie mam ... bo stary probujac naprawic dzialajaca myszke poodlaczal mi drukarke, net etc.
Oczywiscie jechal po mnie z gory na dol, ze to ja odpinam wszystko ... Dobrze miec starego hakera, dlaczego go do Microsoft'u nie wezma ? hah ...

Dzisiaj wieczorem juz wpadna mi w lapki filmy ...
Czyli od jutra chyba wlepianie gal w monitor ... i heromoidy od siedzenia huh ...

...
12:25 / 10.02.2004
link
komentarz (3)






No moze nie w taki akurat sposob ... ale nadal ten dzien mi zwisa gdzies tam z boku ...daleko, huh ...
To fajna sprawa ... taki dzien ... kiedy sie ma kogos ... niby kazdy dzien jest wyjatkowy, ale no coz skoro przeniesli nam ta tradycje do Polski i sie przyjela (a jak miala sie nie przyjac ?!,0) ...
Jednak ... ja mam w dupie takie oto tradycje ... do czasu ... U know ...
Jestem za stary na wysylanie jakis anonimow ... a nawet nie mam do kogo ,huh ...
Czy ja narzekam ... tak ? ... kurde, mialem poszydzic sobie no ...
All in all, some things aren't funny ...

Slucham sobie od kilku dni kawalkow Pac'a ... np. taki " Only God Can Judge Me " radzil, radzi i bedzie chyba zawsze ... Jak cala tworczosc tego geniusza ...
Rozpieprza mnie ... jak to nazwac ... wkladanie emocji do kazdego slowa ... nigdy nie jest to ot takie rymowanie ... wykluczajac muzyke z niektorych kawalkow sam glos i rymy sa muzyka ...
Nie chce mi sie paplac ... kto slucha i slyszy, czuje ten wie ...
BTW ... moze ktos mi zasponsoruje wszystkie filmy o Pac'u na DVD ... daje slowo, ze znikne na minimum miesiac ;]

Zycie to nieustanna walka ... w ktorej trzeba byc jak Pit Bull ... ;]

(dobre, wiem ... ja to zawsze mialem talenty ...,0)

...

13:43 / 09.02.2004
link
komentarz (4)


Yo ziomale!

Tracham sobie dziś bryka jak wporzo umcyk, z ziomalem pingpongiem ...
Nagle lookam, a tu śmiga dojara, szmaty ma cool, aż widać jej majtki z uzda, na gałach matriksy, normalnie zajebaszczo ...
Koleś szybko zlepił bałwana i pyta - ściemniamy? Nie chciałem, bo z niego przygas i zawsze trzodę robi ...
No i widać że to blachara, a moja bryka to trabant po tuningu...
Mi to tito, ziomal, mówię, palimy trampki, jutro tejknę od zgreda furę i pościemniamy, zreszta dziś nie mam genów nawet na ciurlanie dropsa ...
Poza tym jutro pogrzeb, a ja czeski jestem i nie chcę rano schizować ...
Ziomal walnał karpia i looka na mnie jakbym miał errora ale gada MTV brachu - sobie możesz nawet bić Niemca po kasku jak lubisz ...
Uderzyliśmy jeszcze do maka i wrzuciliśmy po wieśmaku, a potem na chawirę ...

Yo! Spox! Pozdro.



12:20 / 09.02.2004
link
komentarz (5)

Cholera sypalo sniegiem ... it's not funny D'OH !

Znowu jakos sie inaczej czuje ... kreci mi sie we lbie, ze trudno usiedziec nawet ...
Sam nie wiem nawet co pisac ... bedzie kolejna bezsensowna notka ...

Wczoraj posiedzenie w przejsciu na klatce ... troche piwek (troche...,0) ... dwa razy lalem w wsypie na smieci, super polecam, klimatowo jak cholera ...
Mozna nawet tym sposobem zaobserwowac, ze wsypy w wierzowcach sie roznia ...
Raz sa do kolan ... raz trzeba stac na palcach , huh ...
Jak to dobrze, ze pisze tego nloga... mozna sie dowiedziec tak szokujacych rzeczy ...

Kurde ... nadal nie jestem na tyle sprytny, zeby byc gdzie chce ... kiedy chce ... robic co trzeba ...
Przykladowo ... jesli przybedzie Baska i nie zdaze czy nie bede mial jak zjawic sie na dworcu ... wroci odrazu ...
Nie chce mi sie tlumaczyc tych moich wszystkich pierdolkow ... po co robic z siebie niepotrzebnie kaleke ... ale jesli zawale ... no to zawale znowu, bo do tego mam talent ...
Sam obrazek spotkania zmienil sie z fajnej sprawy na cos bardziej stresujacego ... ja nie chce nic oprocz przyjazni i chyba dlugo potrwa zanim zechce ...
Kumam, ze nie kazdemu to wystarcza ... ale nie wywroce sie na druga strone ... nie wgram sobie programu dzieki ktoremu bede inny ...
Tak to jest ... ktos inny dal by duzo, zeby byc na moim miejscu ... moze i tak ...
Nic nie poradze, ze wiele rzeczy mi sie popieprzylo, pozmienialo ... nie zawsze i wszedzie na lepiej ...
Troche to bez sensu, ale jesli nie zjawie sie na dworcu ... nie zobacze nigdy smsa etc.
Nie mam ochoty, zeby ktos przezemnie mial smuty, dolki i lzy ...
Wiec to, ze potrzebuje tych zasranych smsow przestaje miec znaczenie ... raczej nikogo jeszcze w zyciu nie skrzywdzilem i nie mam zamiaru ...
Coraz wiecej rzeczy zaczyna mnie przerastac ... pomimo, ze nie jestem niski, huh ...
Co bedzie to bedzie ... postaram sie ... ile bede mogl ...
Do zawalania spraw przyzwyczaic sie tez mozna ... (tak?,0) ...

Posmucilem ... nie pomoglo jak zawsze ... ;]

Mam nadzieje, ze dostane dzisiaj filmy od kolesia ... bedzie co ogladac i zabijac czas ...
Klasyki jak " Lot nad kukulczym gniazdem " ... mniam ...
Film moim zdaniem tysiac razy lepszy od jakis Stygmat - "Pytanie do boga" ... really good ...
Filmy zapadajace na dlugo w pamieci jak " American Psycho " , " K PAX " , " Memento " ...
Yeah ... nawet " Goraczka " z Al Pacino i De Niro sie znalazla ...
Jednak chyba tylko ja mam " Scarface " ... przynajmniej ze wszystkich spisow jakie widzialem dotad ;]

...




12:04 / 08.02.2004
link
komentarz (1)

Jakos tak wyszlo, ze wczoraj zero notki ... sam nie wiem na czym minal mi wczorajszy dzien ...
Wstalem grubo po 12 ... wyszedlem z psem ... a za chwile bylo juz po 15 ...
Wieczorem odwyk ... wszystkie Tyfiki wybyly, a jeden ktory tu zostal zapadl jak zawsze w spiaczke ...

Wiec jedno piwko w domu ... przeczesywanie eBay ... kurde Allegro przy tym to ... hm, wies i zenada ...
Co znalazlem ... to na co mnie nie stac ... koszulke do kosza Makaveli ... ludzie niezle dawali - 180$ , a do konca jeszcze pare dni ... wygram w Totka to moze ich zdaze przebic , huh ...

Dzisiaj niedziela ... czyli dzien do dupy ... i do tego nie minie mi tak szybko jak sobota bleee...

15:44 / 06.02.2004
link
komentarz (0)

Malo czasu dzisiaj na cokolwiek ... typu nie wiem ... walniecie notki na nloga czy poszwedanie sie po necie ...
Wstalem i do poludnia staralem sie usilnie doprowadzic do stanu myslacego czlowieka ...
Jak zawsze wszystko zostawiam na ostatnia chwile i musialem dzisiaj jakos napisac zaliczenie z angielskiego mojej mamy ...
Jak to zawsze... na poczatku pusta glowa i zero checi ... pozniej buzujacy leb i nawet mysli po angielsku ...
Jak zwykle nie moglem napisac tego zadania na powaznie ... ale wiem ze jest mloda babka wiec powinno byc na korzysc ...
Jak nie bedzie 5 to najwyzej podpalimy jej samochod ze starsza ;p

Dzisiaj juz chyba nie mam tak popieprzonego dnia jak wczoraj ...
Doszlo do tego, ze polozylem sie spac wczoraj i spalem dobre pare godzin ... albo mnie Zikowa choroba lapie albo naprawde dzien byl taki ... nie mam zwyczaju sypiac w dzien ...
Wieczorem piwka mnie troche rozbudzily ...
Wracajac do domu spotkalem jeszcze dwoch kumpli ... i pogadalismy o ...hm, ogolnie tym co nie dziwi wsrod ludzi czyli chamstwu i sprzedawaniu znajomych ...

No ... teraz na trawienie frytek trzeba zarzucic wczorajsza zdobycz czyli " 9 wrota " na DVD ... film dolaczony do jakis petow Nevada huh ...

I'm out ...
12:17 / 05.02.2004
link
komentarz (3)

Cieplej ... ale nie lepiej ...
Taka dziwna bania od obudzenia sie ... mam wrazenie , ze sie cos stalo ... nic sie nie stalo ... nic sie cholera nie dzieje ... a jednak mam wrazenie ...

Mialem popieprzony sen ... ktory przypomnial mi o chwilach w zyciu, ktorych chyba nigdy nie zapomne ...
O tych najgorszych ... o zyciu, ktore zyciem nie bylo ...
Snilo mi sie, ze znowu zbieralem sily przez godzine zeby wstac z lozka ... jedynym sensem wstania z niego byla chec odlania sie ...
W lustrze ten wzrok ... pusty,martwy i zrezygnowany ...
Szklanka wody mineralnej ... moje sniadanie,obiad i kolacja ...
Tabletki ... po ktorych swiat byl tak spokojny i powolny ...
Wszystko bylo w tym snie ...
Widok zalamanej matki za kazdym razem kiedy spojrzalem w oczy ...
Suche oczy ... sztuczne lzy, zeby mogly sie poruszac ...
Tysiace pytan ... zero odpowiedzi ... niezdolnosc do logicznego myslenia ...
Nienawisc do nikogo innego jak samego siebie ... gniew i zal ...
Te wszystkie wielkie sukcesy ... wyniesienie smieci ... wyjscie na parking do auta ... az wkoncu wizyta na drugim koncu miasta ...
Tak, cieszylem sie jak male dziecko ... o matce nie wspominajac ...
Nogi sztywne ... dziwne uczucie po pol roku chodzic w butach ... tak duzo ludzi wokolo ...
Przezwyciezenie upadkow na wiekszej przestrzeni ... stanie twardo na nogach ... pewnosc wkoncu,ze bedzie dobrze ...
Kawa ... jedzenie normalne ... tak, to bylo to ...
Dwa tygodnie na granicy zemdlenia kiedy na sile i za wczesnie chcialem zyc normalnie ... bez lepszego i spokojnego swiata po tabletkach ... a wszystko zeby pojechac i spotkac sie ze znajoma z netu i kupic buty ...
Chcialem kase na buty, ktorych i tak nie kupilem, bo to bylo tylko celem ... celem zeby skonczyc z ta masakra calkowicie ...

Pomimo, ze sen dolujacy ... ktorki i malo pokazujacy ... przypomnial mi cos o czym chyba nie powinienem wogole zapominac ...
Nie da sie tego wytlumaczyc ... szkola zycia i przetrwania , ktorej nie zycze nikomu bez wzgledu na moja wscieklosc etc.

Ta notka to nie zadne zale ... czy chec wzbudzenia w kims pozalowania mojej osoby ...
To cos co naprawde przezylem i wrocilem stamtad skad ciezko wrocic ...
Mam ochote to wszystko pokasowac w tej chwili ...
Whateva ...

Dolek juz przeszedl ... I'm masta w zwalczaniu dolow huh ;]

Tequila ma zajebista zabawke ... zwiednietego, gumowego kurczaka ... musze jej fote z tym w pysku zrobic, bo ryje ze smiechu od wczoraj ...

Don't get mad ... to tylko notka ;]

...
12:31 / 04.02.2004
link
komentarz (10)
Ciezko jest robic zdjecie zdjeciu, ktore do tego wisi i jest za szklem ...
Jednak mniejwiecej byle jak, ale sie udalo zrobic fotke - fotce, ktora mnie rozwala i tu zadnych narcyzmow ... Chodzi o Eryka bobasa hieh ...
Kto by pomyslal, ze z takiego bobasa wyrosnie cos takiego ...
Fota wisi w pokoju starych ... ja patrzac na nia przypominam sobie, ze nie wolno pozwolic umrzec dziecku w sobie ;]





;p

12:28 / 03.02.2004
link
komentarz (1)
Mialem lekka przerwe jesli chodzi o cala koszykowke i NBA ...
Spowodowane to bylo zapewne dolkiem z powodu braku meczow NBA w TV ... jest net i wyniki, ale to przeciez nie to samo ...
Doliczyc mozna jeszcze brak mozliwosci zagrania sobie w zimie ... i oczekiwanie na wiosne, cieplo i wyjscia na boisko szkolne ...
Czasy kiedy na TVN lecialy mecze (o TVP juz nie wspominam,0) dawno sie skonczyly ...
Kiedy to mialem na nast. dzien do szkoly na 7 rano, a mecz konczyl sie po 6 ... spalem na lekcjach ... jasne, ale usmiechniety jak cholera bo Lakers rozjebali Bulls 30 punktami i Eddie pobil swoj rekord w punktach ... Taaak, to bylo to ...
Programy NBA Action i wlepianie wzroku w to co wyrabiaja typy w 10 akcjach tygodnia ...
Nawet dupne skroty DSF'u byly okazja do zobaczenia meczu i jarania sie ... te cholerne reklamy 15min. dalo sie przezyc ...
Finaly u kumpla w nocy przy piwku i szydera z reklam ze starymi babkami aka. nasze 0700 ...
Cholera teraz jedynie tesknic za tym ...
Moja druzyna Miami Heat zaczyna grac coraz lepiej ... ciesze sie i jaram tym, ale co z tego skoro nie moge zobaczyc nawet jednej kwarty meczu ?!
Moze udaloby sie gdybym mial Cyfre + ... niestety na nia pozwolic moglbym sobie w tej chwili rezygnujac z kablowki, a tym samym z netu ...
Shit...


Eddie Jones & Spike Lee :,0)



Got Blunt ?



Ciezko dzieje sie na osiedlu ... tak jak juz napisal kumpel Gizmo na swoim nlogu ...
To co sie obserwuje u niektorych typow w zachowaniu i gubieniem umyslu to masakra ...
Teraz nie ma trway czy piwa ... teraz sa anaboliki i inne debilstwa ...
Ludziom odwala totalnie... sa nieobliczalni ... mowia i zachowuja sie jak warzywa ...
Ciesze sie, ze udalo mi sie wyrosnac tutaj w miare normalnie i nie wpasc w cos z czego bym chyba nie wyszedl ...

NO... dzisiaj sie trzeba ogolic wkoncu ... wygladam jak malpa ... wlosy sciac tez by sie zdalo, ale to nudne tak siedziec i czekac az wszystkie spadna z glowy ...

...
12:07 / 02.02.2004
link
komentarz (4)

Big Punisher & Noreaga - " You Came Up " ... oh, yes ...

Wczoraj do samego zasniecia czulem sie najgorzej ... jak to pieprzona niedziela ... zawsze mnie doluje ...
Nawet piwo wczoraj smakowalo jakos inaczej ... i tak czerwona Warka odpadala z mojego repertuaru piw ... na dlugi czas mysle ...

Wczorajsze gadki byly conajmniej dziwne ... jak stado kolesi w wieku 20-22 moze siedziec i gadac o smierci , huh ...
Fakt taki, ze mamy u nas wierzowce tzw. "skoczkow" ... teraz juz moze nie, ale kiedys co wiosne bylo po paru kaskaderow ...
Moze temat nie za smieszny, ale powstaly nawet gadki typu " kup bilet, bo Cie kanary na 2gim zlapia " ...
Nie smieszne ? ... Hm, dla mnie pomimo powodow ktos kto decyduje sie na smierc jest zwyklym tchorzem i idiota ... niestety i raczej zdania nie zmienie ...
Rozwala opowiesc o typie ... hm, troche nienormalnym ... ktory to skoczyl z 7 pietra, bo nie pobil rekordu Foresta Gumpa w bieganiu ...
Skoczyl i spadl na dupe ... przezyl ... tak, typ spadl na dupe i zyje ...
Podobno odcisk w ziemii byl niepradwopodobny ...
No coz, tak sie dzieje ... wszystko musi byc popieprzone ...

Wrocilem wczoraj wczesniej ... nie tylko z powodu zlego samopoczucia ... ale zeby ogladnac reportarz na TVN o "psach agresywnych" ...
Mialem dylemat czy ogladac czy nie ... wiedzialem, ze tylko mnie wkurwia ...
Zastanawiam sie czy kiedykolwiek doczekam sie programu o tej rasie ... gdzie pokaza ja od strony, ktora znam ja i wlasciciele (normalni,0) ...
Cholera znowu - pies morderca i maszynka do zabijania ...
Zamiast znalesc hodowcow rasy ... oni znalezli totalnych debili, ktorzy maja erekcje na sam widok walczacego psa ... Burakow w dresach ze slaska, ktorzy puszczaja swoje psy przeciwko jakiemus wlochatemu kundlowi ...
Kiedy bylo pokazane jak pies skacze i wisi na oponie ... ludzie to jest zabawa dla psa i rzecz w genach - wiszenie na czyms ...
Oni dowalili tam zajebista muzyczke rodem z horroru robiac z tego morderczy trening ...
Babka, ktorej pieska zaatakowal niby AST czy cos tam ... ona nie kuma chyba, ze gdyby zaatakowal pies, ktorego opisuje zostalaby jej wylacznie obroza, a nie pies bez zadnych sladowa pogryzienia do cholery ...
Hasla " Pit Bull jest tylko maszynka do zabijania " ... brawo, kurwa naprawde uklony ...
Nie tylko ja, ale starsza wczoraj chodzila po domu wkurzona ...
Jak mi nie przejdzie wywale im tam maila ... tylko nie wiem po cholere...
Takim sposobem widac co narobili kolejnym inteligentnym programem - na forum o Pit'ach po programie bylo 166 osob !!!
Srednio siedza tam stali bywalcy i suma nie przekracza 40 ...
Zajarali sie gowniarze walkami i szukali czegos na necie ... tym bardziej, ze pan weterynarz powiedzial, ze na necie mozna znalesc info o walkach ...
Szkoda gadac ... nigdy wiecej takich programow ...
Wiecie jak to jest ogladac takie cos z Pit'em wtulonym we mnie, lizacym po uszach i ta cala miloscia w oczach ?

Jeszcze jedna kawa ... i moze sie rozbudze calkiem ...

...
13:07 / 01.02.2004
link
komentarz (5)

Znowu sprany ... zmiety i do niczego ...
Zawieszam sie jak moj stary komp ... egh ...

Mamy Luty ... ten miesiac kojarzy mi sie z ... narodzinami wariata ...
W tym miesiacu zestarzeje sie jeszcze bardziej ... shit, te lata leca zbyt szybko ...
Nie obejrze sie jak ktos mi powie " zycie zaczyna sie po 30stce, glowa do gory " ... aaaaaaaa...
Mam nadzieje, ze przynajmniej wtedy powiem o zyciu cos innego niz teraz ... w sensie, ze lepsze zdanie ...
" Jak tam dzieci ? " ... huh, ja pierdole ... mam takie idiotyzmy w glowie, bo cos mi sie snilo, ze starszy bylem ... ze po dzieciaki szedlem gdzies ...
Wczoraj smaki ciazowe ... dzisiaj takie sny i pieprzenie ...
Szukam kandydatki na rodzicielke mojego dziecka ... ( milo sie bedzie robilo ,0) ... hieh ...
Nie chce byc starszy ... Damnit !

Leb mi wczoraj zmarzl ... jakas idiotka z Shell'a wygladajaca jak szczupak po porazeniu ruska lokowka ... zamknela te cholerne drzwi ...
Myslalem, ze wywieje pozostalosci po obecnosci mozgu ...

Paraaaa liiii raaaataaa taaaraaa ...
16:55 / 31.01.2004
link
komentarz (4)
Jestem chyba w ciazy ... mam debilskie smaki ...
Zwykle po zjedzeniu obiadu nie tykam nic z jedzenia do nocy ...
Dzisiaj naszlo mnie najpierw na cos slodkiego ... ok, zrozumiec moge ... wkoncu kiedys bylem maniakiem czekolady, ktory zjadal dziennie nie mniej niz 2 tabliczki ...
Pozniej naszlo mnie na ... egh ... kiszone ogorki ...
Znalazlem w lodowce , ale kwaszone ... takie cholernie slone, mniam ...
Wpieprzylem pare ... boje sie myslec na co bede mial ochote za chwile ... mam nadzieje, ze na nic ...
Niweluje smaki papieroskiem ... Przydaloby sie troche przytyc, ale bez jaj ... nie z takimi smakami ...

Ktorys to raz z kolei ... kiedy po zamordowaniu kaca kawami czuje sie o niebo lepiej niz w inne dni ...
Lepiej mi sie je ... etc. etc. etc.
Ciekawi mnie czy jutro tez bede mial kaca ... hmm ...

Giercuje w " XIII " ... dobre i gorace gowno ... pomysl ryzykowny na gre, ale widac udalo im sie ...

Skonczylem spis filmow, ktore wysepie od typa ... trzeba mi 17 cdkow na same filmy ... plus 4 na dwie giery ...
Moja totalna wybrednosc mozna zauwazyc w prostych statystykach ...
Na ponad 500 tytulow filmow Eryk wybiera - 15 ...
Na jeszcze wieksza liczbe gier - dwie ...
Wybredna zrzeda ... true ...

Sciaga mi sie " Underworld " w dobrej jakosci ...
Mam pytanie ... wiec, jesli ktos ogladal ten film ... chcialbym sie dowiedziec ... czy film jest naprawde ok ... czy jestem slepy i niepelnosprytny uwazajac tak ...
Aktorka tam grajaca ... eh ... u nas takich nie produkuja ;]

Respect ...
13:31 / 31.01.2004
link
komentarz (4)

I'm not an alkoholic ... I'm just Tha Tyfik a lot ...

Wczoraj ot takie wyjscie na pare piwek i szlajanie sie po klatkach skonczylo sie ... wodka , ogorkami, grzybkami (thahahah...,0) etc. u kumpli ... u mnie kolejnymi browarami ...
Od poczatku mialem chyba goraczke ... oddech o temperaturze piekielnej ... blah ...
Zakonczylo sie bolem glowy, a raczej calej czaszki ...
Po przyjsciu do domu ndawalem sie jedynie do rzucenia zwlok na lozko ...
Pierwszy raz tak dlugo mi sie wracalo do domu ... powaznie, moze ja na okolo gdzies przez Rejtana wracalem ? ...

O 8 rano obudzila mnie starsza ... taa, wrocila z imprezy , huh ... My blood ...
Siedzielismy pozniej w samochodzie ... oboje z kacorem i ziewajacy ... Taki piekny obrazek matki i syna ...
Stary powiedzial, ze oboje ze starsza jestesmy tacy sami i powinnismy sie zastanowic nad wracaniem do domu o przyzwoitych porach ... haha ...

Poszedlbym spac ...

11:23 / 30.01.2004
link
komentarz (1)

" Ponderibus aguntur omnia,
Amor meus pondus meum,
Eo feror quocamque feror ... "


" Grawitacja umozliwia dzialanie,
moja milosc jest moim ciazeniem,
Ona poprowadzi mnie tam gdziekolwiek podazam ... "



Yeah, po lacinie jeszcze nie pisalem ... huh ...
Kolejny poranek przy kawce, papierosiku i Nate Dogg'u w glosnikach ...
Oczywiscie od paru dni uzeranie sie od samego rana z Teq ... ma zabawe nowa, sciaganie ojcu wszystkiego z pulek i natychmiastowa destrukcje ...
Coz, trzeba dac rade i ocalic co sie tylko da ;]

Spieprzylo sie nam auto ... all in all , przed samym pozbyciem sie go ...
Tak jakby sie buntowalo ,huh ...
Szczescie cholerne, ze matka jakims cudem zauwazyla, bo poprostu podczas jazdy odpadloby kolo ...
Brawo dla panow od przegladow samochodu ... widac zapieprzyc chodnik potrafia, ale znalesc niebezpieczna usterke juz nie ...
Moja matka jezdzi po ulicach ... hm, bardzo pewnie, zeby nie pisac wariat ... bardzo dobrze "wlada kierownica" huh ...
Mamy to podobno w genach - milosc do samochodow ... tyle ze Ehrykowi sie prawka zrobic nie chce ... Lenistwo moje drugie imie, milo mi ;]
Tak, ze np. kiedy jechalismy na wakacjach do Radawy, z totalnie obciazonym samochodem ... moglismy wyladowac na dachu ...
Starzy sa przeszczesliwi ... naprawa kosztuje 900 zl hieh ...

Sapc mi sie chce ... jak cholera ...
Po co wstawalem ... pewnie po to, zeby nie lezec ...
Po co stac ... nie wiem, ja teraz siedze ...
Siedziec ? ... zeby nie stac i nie lezec ...
Simply as that ... ;p

...
13:37 / 29.01.2004
link
komentarz (4)

Oł ... od dzisiaj piwo pijam w butelkach wylacznie ...
Taki ot zwykly artykul ... o sporach ktore piwko smakuje lepiej - puszka, butelka, beczka ...
Jesli do beczki nie doleja Ci mineralki (czyli trzeba kupic sobie samemu chyba,0) to takie piwo jest cudowne ;,0)
Jednak przewaznie pija sie piwa ze sklepu ... czesto (bardzo bardzo,0) wszystko zalezy od kasy,ceny piwa i oczywiscie ilosci potrzebnej do " zatankowania " ...
Kto odnosi butelki po wypiciu ilosci znaczacej ? :,0)
Puszki sa poreczniejsze ...
No, ale do rzeczy ... kazdy kto pija piwo nie raz na pewno czul posmak aluminium saczac z puszki ... right?
" Jeśli jednak wierzyć zapewnieniom producentów, piwosze plotą bzdury. Bo z naukowego punktu widzenia żywność i napoje ze wszystkich opakowań smakują tak samo... "

Bullshit :,0)

" ... Stąd wyczuwalny czasami aluminiowy posmak piwa. Jeśli więc lakier jest uszkodzony, może nas podtruć. – Nadmiar związków glinu (aluminium,0) w organizmie może być przyczyną wystąpienia choroby Alzheimera – stwierdzili naukowcy z Clark Institute of Psychiatry... "

Ja dziekuje ... przypuszczam skad czasami bolal mnie brzuch po piwie ...
Skad mam wiedziec, ze takie tansze piwa aka. siki nie maja byle jakich puszek z jakims gownem , ktore mnie podtruje ...

" Nawet jeśli z puszką jest wszystko w porządku, to nie koniec problemów. Lekarze zbadali skład jednego z lakierów i stwierdzili, że może być przyczyną bezpłodności, zmian w narządach rodnych, a nawet raka. W Unii Europejskiej taka substancja jest już zakazana. Producenci z innych krajów mogą robić, co chcą... "

O tak ... chce byc bezplodny ... wytlumacze adoptowanym dzeciakom , ze tatus jak byl mlody pil hektolitry piwa z puszek "zabierajacych mu jaja" ...

Mam to w dupie ile z tego co czytalem jest przesadzone ... z butelki pije sie wygodniej ,a i samo piwo smakuje przez to duzo lepiej ...

So, all my Tyfiks and others ... drink - drink - drunk - ... ale w miare zdrowo, bo piwo to napoj ... jaki, jaki ? ... Taa... bogow ;]

...

12:20 / 28.01.2004
link
komentarz (2)

Kolejny dzien ... kiedy wstaje z wyra totalnie zmiety i do niczego ...
Kreci mi sie w glowie od rana do wieczora ... wogole czuje sie jak kupa gowna ...
Obwiniam pogode i to pieprzone cisnienie, ktore jak zawsze sobie podnosze do stanu normalnego kawami ...
No to zrzedzenia kawalek mam juz za soba ...

Na Allegro od dawna sprzedaje sie program do przyspieszania netu - DSL Speed ...
Nie obejdzie sie w aukcjach oczywiscie bez pieprzenia kitow ... ludzie mysla, ze ich transfery w sciaganiu plikow wzrosna o 200% ... Bullshit oczywiscie ...
Ja jak to zwykle nie mam ochoty placic nikomu za cos co (jesli mam ochote,0) znajde sobie na necie sam ...
No i tak dzisiaj z ciekawosci znalazlem sobie najnowsza wersje i seriala oczywiscie :]
Nie ustawialem zaawansowanych pierdol... za dlugo testy trwaja ...
Dalem na normalna optymalizacje ... i ... cholera naprawde dziala ...
Oczywiscie program ma na celu przyspieszyc wczytywanie stronek ... szuka i ustawia najlepszy i najszybszy DSL dla kazdego ...
Taka np. strona Miasta Plusa, ktora laduje sie dlugawo z powodu starych technik tworzenia stron i przepelnienia grafika ... pojawia sie co najmniej dwa razy szybciej ...
W przypadku naszej cudownej kablowki przydaje sie takie cos cholernie ... nic mnie tak nie wkurza jak ladujaca sie strona wiekami...
Wiec polecic moge ... ale nie modemowcom - dla was nie ma ratunku ;P

Slysze znowu o tragediach z psami ... tak, tych "morderczymi" ... eh ...
Przedwczoraj chyba jakas babka zadzgala Amstaff'a nozem ... zaatakowal jej psa na spacerze, a babka w szale rzucila sie na niego z nozem ...
Zastanawia dlaczego babka chodzi na spacery z nozem ... i gdzie wlasciciel Ast'a ...
Przez glupote ludzi zginely dwa psy, a babka wyladowala w szpitalu bez opuszkow palcow, bo Ast walczyl do konca ...
Szlag trafia za kazdym razem kiedy slysze takie opowiesci ...
Wszedzie dzieje sie coraz gorzej ... nawet w tzw. "przyjazni czlowieka z psem " ...
Mamy coraz wiecej wielkich hodowcow, ktorzy krzyzuja psy bojowe ze soba ... dla uzyskania lepszej rasy ?
Rasa Pit Bull'a tworzona byla setkami lat ... poginelo tysiace, a pewnie wiecej psow, zeby ta rasa mogla byc czysta i przyjazna czlowiekowi ...
Teraz czlowiek oczywiscie niszczy to co stworzyl ...
Bla Bla ... gadanie nic nie pomoze ... bede sie wkurwial z akazdym razem sluchania czegos takiego ...
Wkoncu zrobia to co we Francji czy Anglii - zakaz hodowli rasy i sterylizacje suk, kastracje psow ...
Bedzie cool ...

Mam ostatnio dni irytacji totalnej ...
"Nieskonczony jest wszechswiat i ludzka glupota ... co do tego pierwszego nie jestem pewien" ...

13:21 / 27.01.2004
link
komentarz (3)

Wszystkie moje notki to jakies przemyslenia i takie tam pierdoly-pierdolki-farmazony ...
Moja comiesieczna lektura jest gazetka CHIP ... czytam od dechy do dechy ...
Przewaznie ta decha pasuje do miejsca gdzie czytam - czytelni faceta - lazience :,0)

Ostatnio czytajac artykul o patentach firm, ktore przez to hamuja nauke ... o czyms co dotyczy kazdego z nas (wkoncu musicie miec kompy i net zeby to czytac huh,0) ...
Mialem przepisac skrot artykulu, ale przeciez ja zawsze mialem ladne oceny z wypracowan hiehieh ...
Podam na koncu autora, zeby wlasnie za to czego artykul dotyczy mnie nie zamkneli ;,0)


Wiec problem zaczyna sie kiedy np. kupisz w sklepie gre ... Myslisz, ze kupiles gre ? ...
Hm, ja Ci teraz powiem, ze jestes wlascicielem " plastikowego kolka " ... To co sie na nim znajduje nie jest wcale Twoje ...
Byly czasy (dawne czasy,0) kiedy cos sie kupowalo i to bylo Twoje ... Dopoki ... doputy nie wprowadzono wynalazku " prawa autorskiego "... Z dnia na dzien ograniczenia towaru , ktory kupujesz pozwalaja na coraz mniej ...
Sluchasz muzyki, ogladasz filmy ... ale tylko jesli spelniasz specyficzne warunki ...

W artykule opisuja sprawe cyfrowego magnetowidu ... nad ktorym sam kiedys sie zastanawialem, bo w koncu zajebista sprawa podlaczyc cos takiego do Tv i nagrywac dzwiek i obraz z jakoscia cyfrowa ... Do tego taki magnetowid podlaczony jest stale do netu ... skad pobiera aktualny program telewizyjny wszystkich stacji ...
Kiedy czytalem kiedys o tym wynalazku dokladnie firma, ktora go wypuscila byla Sonicblue ... Okazuje sie, ze juz chwile temu oglosila bankructwo w wyniku procesow sadowych ...
Taki magnetowid mial jeden problem ... otoz szpiegowal swoich wlascicieli wysylajac poprzez net informacje o ich upodobaniach ... Po czym urzadzenie programowalo sie samo i nagrywalo to co chcialo ...
Tak wiec kiedy ktos chcial nagrac film, a cyfrzak akurat zostal zaprogramowany przez net na nagranie bloku reklamowego ... nic nie dalo sie zrobic ...

Ksiazki elektroniczne aka. e-book'i uznaje sie za zajebista sprawe ...
Do czasu ... juz terazniejszego ... Juz dzis mozna zainstalowac e-book'a tylko na jednym kompie ...
Maja gdzies czy chcesz to czytac w domu na kompie i w pracy na laptopie ... Jesli zechcesz przeniesc to z kompa na laptopa ... oznacza wywalenie calej biblioteki ...
Jeszcze co do ksiazek pismaki chca, zeby wypozyczanie kazdej jednej ksiazki w bibliotece bylo platne ...
To przez nich kserokopiarki maja w swoja cene wliczony podatek na zwiazki tworcow ... ( tak jak nagrywarki cd,0)

Fajnie wyglada przypadek poprawki do gry Rainbow Six : ravien Sheld ... Sam nawet nie wiedzialem ... chociaz grale, ale do instalki poprawki jakos nie doszlo u mnie ...
Sprawa wygladala tak, ze jesli na kompie gdzie mielismy instalowac ta poprawke znajdowaly sie programy do kopiowania cd (Clone CD etc.,0) ... mielismy gre z glowy ...
W licencji nie ma o tym nawet slowa ...

Patentowanie jest istna szydera ... Kiedys sluzylo postepowi ... dzieki temu mozna bylo poprawic jakis wynalazek , albo wykorzystac go do czegos innego ...
Dzisiaj sluzy zablokowaniu konkurencji i pokazania fakersa ...
Znanze na Allegro " Kup Teraz " nalezy do Merc-Exchange, a nie eBay jak sam myslalem ... Nie wazne, ze eBay to wymyslil, ale przegral proces o patent :,0)
Przeszukiwanie Cd-Rom'u ? ... Jasne patent posiada Compton Multimedia hah ...
Ta sama firma chciala uzyskac jeszcze do umieszczania multimediow na plytach cd ... Skonczyloby to sie tym, ze na cd mielisbysmy jedynie muzyke ...
Podobno Microsoft przypomnial sobie ostatnio o tym, ze jest wlascicielem formatu FAT ... wiec producenci pamieci flash troche wychudza portfele :,0)

Microsoft wlasnie ma na celu " uprzyjemnienie " nam pracy i zycia z komputerem ...
Nazywa sie to " Plladium " ... Mechanizm sprzetowo-programowy majacy na celu staly monitoring danych i ma podobno uniemozliwiac dostanie sie wirusa czy ataku hakera ...
Ladnie brzmi ... ale w rzeczywistosci ten system bedzie kontrolowal wszystko co robimy na komputerze ...
Z takim " cudem " w kompie kiedy otworzymy sciagnieta mp3 bedziemy musieli udowodnic, ze zaplacilismy za nia ...
Na kompach z Plladium ( cos jak plaga ,0) zniknie piractwo jak na dzisiejsze spojrzenie ... Poprostu ... nie udowodnisz - nie sluchasz/ogladasz/czytasz ...

Szyderczo-zalamujace jest pytanie ... co z mp3, ktore sam nagralem - np. pierdzac w mikrofon ... czy z moim filmem zgranym z kamery ? ...
Oczywiscie odpowiedz jest ... musze zarejestrowac kazdy storzony dokument - obowiazkowo ...
Ich zdaniem jesli napisze w notatniku : " gowno " sto razy i go zapisze ... musze ten dokument rejestrowac ...
Pomimo, ze go przeciez nikomu nie wysle ...
Za to kazdy bedzie wiedzial, ze tylko ja moge wyrazic zgode na przeczytanie tego zajebiscie wciagajacego textu ...
To samo maile, fotki ... uwaga - rozmowy poprzez np. GG !...
Powstanie gigantyczny system, gdzie beda informacje kto i do kogo co przesyla ... Kto ma duzo znajomych na necie, a kto wogole ...
W co gram, bo save'y z gier rejestrowac tez musze ... co kupuje, bo lista zakupow obowiazkowo to samo ...

Zostaja programy freeware ... open source ... public domain ... Jesli nie uda sie im narobic im kolo tylkow - nadzieja jest ...

Ja szczerze pierdole Plladium ... koncze z Windowsem w chwili wejscia tego gowna ...
Szokuje mnie i dobija to wszystko ...
To jak bede zyl ... co bede mogl ... maja rozstrzygnac prawnicy segregujacy technologie na te dozwolone i te zabronione ...
" I będzie wolno coraz mniej, choć można coraz więcej " ...Piotr Dębek



Udalo mi sie nie przepisac ani jednego zdania z artykulu orginalnego i przelozyc na swoj tryb myslenia - czytaj zrzedzenia ...
Nazwisko autora jest ... chociaz moglbym sie podpisac pod tym swoim ...

...
12:01 / 26.01.2004
link
komentarz (4)

Zastanawiam sie powaznie nad tym czemu ma sluzyc Nlog ...
Jednym moze sluzyc do przelania na niego swoich mysli ... z roznych przyczyn tak samo jak roznych mysli i emocji ...
U mnie jest tak, ze raz dziennie z przyzwyczajenia czy tez nie, ale musze cokolwiek pieprznac na niego ...
Poprostu ciezar produkowanych non-stop mysli w pewnej chwili staje sie za ciezki, wypelnia glowa po konce ...
Plus to, ze pisanie zawsze mnie uspokajalo ... Cokolwiek byle pisac ... bez zastanowienia, bez przerwy ... zmieniajac mysli i emocje w wyrazy i zdania ...
Po to mi jest Nlog ... i naprawde od zawsze mialem daleko gdzies czy komus sie podoba czy nie to co wypisuje ...
Sa Nlogi pisane dla czytajacych i Nlogi pisane dla siebie ...
No tak, ale dlaczego nie zaznacze go jako prywatny skoro dla siebie ...
Nie wstydze sie tego co wypisuje ... nie wstydze sie swoich mysli, wiec nie uciekam do blokowania ...

Zlazlem z tematu ... jak zawsze huh ...
Kazdy ma swoje cholerne prawo do wypisywania tu cokolwiek mu sie zechce ...
Pomijajac jakies tam rasistowskie pierdoly czy inne takie nieludzkie ograniczenia ...
Stety czy niestety ja mam takie samo prawo sie uczepic kogos notki ... napisac co o tym sadze i robic to tak czesto jak mi sie tylko spodoba ...
Zawsze jest blokowanie IP etc.

Niestety ... nie jestem w stanie zrozumiec sytuacji kiedy cos mi nie pasuje ... nie mowie tego komus w oczy ... tylko biegne pozniej na Nloga i tam pisze to co powienienem po-wie-dziec ...
Jestesmy chyba wystarczajaco dorosli zeby do komunikacji miedzy soba uzywac slow , zeby rozmawiac jak ludzie ...
Za pomoca Nloga mam sie dowiadywac o tym, ze ktos ma do mnie jakies "ale" ???
Czemu to ma sluzyc ...
To dla mnie poprostu ciezkie do zrozumienia ...

Eh ... whateva ... some things 'll never change ...
Sick nonsense ...

...

11:32 / 26.01.2004
link
komentarz (0)
Somethin' for smile ...



Szef pewnej firmy chciał kupić ziemię w Luizjanie z zamiarem postawienia tam nowego oddziału swojej fabryki. Chciał na ten cel uzyskać rządową dotację. Jego prawnik złożył wszystkie wymagane formularze i dokumenty – łącznie z wykazem właścicieli ziemi od 1803 roku.

Urzędnicy rządowi po analizie dokumentów odpisali co następuje:

„Otrzymaliśmy Państwa dokumenty dotyczące prośby o dotację. Jednak musimy z przykrością stwierdzić, że nie zostały dołączone dokumenty wskazujące właścicieli terenów, które Państwo chcą zakupić, przed rokiem 1803. Przedstawienie tych dokumentów jest konieczne, jeżeli dotacja ma zostać przyznana.
Z poważaniem...”


W odpowiedzi prawnik odpisał:

„W odpowiedzi na Państwa pismo dotyczące braujących aktów własności ziemi informuję, że Luizjana została zakupiona przez Stany Zjednoczone od Francji w 1803 roku. Prawo własności do tej ziemi Francja uzyskała od Hiszpanii drogą podboju. Hiszpania uzyskała prawo własności w 1492 roku, gdy Krzysztof Kolumb odkrył tą ziemię podczas szukania nowej drogi do Indii. Kolumb uzyskał prawo podboju nowych terenów w imieniu Hiszpanii od Królowej Izabelli. Królowa Izabella, kobieta głęboko wierząca i zapobiegawcza, uzyskała przed wysłaniem Kolumba w podróż błogosławieństwo papieskie na podbój nowych ziem w imię Chrześcijaństwa. Papież, jak zapewne Państwo wiedzą, jest przedstawicielem Jezusa Chrystusa, syna Boga. A Bóg stworzył świat. Myślę, że można założyć, że stworzył również tą część Stanów Zjednoczonych zwaną Luizjaną, a tym samym tę część Luizjany, którą zamierzamy kupić. Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia są satysfakcjonujące dla Państwa i dotacja zostanie przyznana.
Z poważaniem...”



Pierwsza klasa. Pani zaczyna lekcję o słowach wielosylabowych. Zgodnie z zasadami sztuki metodycznej najpierw prosi dzieci, aby podały przykłady słów, które mają więcej niż jedną sylabę. Pierwsza podnosi rękę Marysia:
- Wtorek.
- Wspaniale, Marysiu. To słowo ma dwie sylaby: wto-rek. A czy ktoś zna inne słowo wielosylabowe?
- Ja! – woła Pawełek. – Sobota.
- Bardzo dobrze! So-bo-ta – to trzy sylaby.
Na to podnosi rękę Jasio. Pani, aczkolwiek niezbyt pewna, pozwala mu odpowiedzieć sądząc, że przy tak długim słowie Jasio będzie niegroźny. A Jasio z dumą:
- Mas-tur-ba-cja!
Pani zszokowana, ale stara się zachować zimną krew.
- O, cztery sylaby! To długie słowo pełną gębą!
- Nie, proszę pani! Pani myśli o słowie „laska”, a ono ma tylko dwie sylaby.



Dawid i Joel nocują w oberży. Nie mogą zasnąć. Dawid przerywa milczenie:
-Joel, czy ty śpisz?
- Nie, nie śpię.
-To porozmawiajmy.
-Dobrze.
-Joel, czy ptak jest kantorem?
-E, nie!
-To dlaczego on śpiewa?
Upływa dziesięć minut.
- Joel, czy ty śpisz?
-Nie, nie śpię.
-To porozmawiajmy.
-Dobrze.
-Joel, czy koza jest rabinem?
-E, nie!
-To dlaczego ma brodę?
Upływa dziesięć minut.
-Joel, czy ty śpisz?
-Nie, nie śpię.
-To porozmawiajmy.
-Dobrze.
-Joel, czy kogut się czesze?
-E, nie!
-To dlaczego ma grzebień?
Upływa kilka minut.
-Joel, czy ty śpisz?
-Nie, nie śpię.
-To porozmawiajmy.
-Dobrze.
-Joel, czy ta pluskwa, o, ta, naprzeciwko, trochę niżej jest strażakiem?
-E, nie!
-To dlaczego ona łazi po ścianie?




...
15:00 / 25.01.2004
link
komentarz (5)

Uh ... wczoraj mala (?,0) imprezka z Tyfikami na 11 ...
A lot of beer ... yeah ...
Zlapalismy nawet audycje kumpla ... trwalo chwile, przebijala inna stacja troche, ale bylo luz ...
Przekonalem sie jak mozna sie dobic jednym piwem ... po wypicu swoich bylo ok ... wiec dlaczego by nie jeszcze jedno ...
Po nim pare lykow browara kumpla bylo dla mnie nokautem ...
Czulem tylko jak paro-tonowe powieki coraz mocniej chca opasc ... jeszcze 10min. dluzej, a zostalbym tam do rana chyba ...
W windzie nam lekko (?,0) odjebalo ... Ja kleczalem na plecach kumplowi ... drugi siedzial mu dupa na glowie ...
Szydera mnie troche ozywila i dala sily wrocic do domu huh ...
W klatce na polpietrze narobilem lekkiego halasu ... stalo sie kurde, to te schody jakies nierowne i buty ciezkie mam ...

Kolega na ktorym kleczalem thah ... utrzymuje , ze ktos z nas dal mu wczoraj z piesci w morde ...
Hmm ... reki sobie uciac nie dam ze komus sie zle trafilo , ale no prze panstwa my nie mamy akcji poalkoholowych typu napieprzanie sie ...
Focha totalna ... sms'y z wyrzutami przed 3 w nocy ...
Dziwne akcje ... jakies kurde urojenia chyba ...

Zjawisko znane u nas jako " kac - kupa " ... obecne dzisiaj ...
Walcze kawami i wygrywam ze spraniem i zmieciem ...

...
13:15 / 24.01.2004
link
komentarz (3)

Wogole nie chcialo mi sie dzisiaj wstawac z wyra ...
Okno otwarte, zimno jak cholera w pokoju ... samo to trzymalo mnie pod koldra ...
Teq zaczela robic niestety obore w domu i trzeba bylo wstac ... raczej zwlec sie ...
Z zamknietymi oczetami wiazanie butow ... jak sie okazalo co druga dziurke huh ...
Nie wiem skad sie to bierze, ale jak ide pol spiacy z Teq nie miewam akcji typu prawie leze ... Bedac spiacym zombie jestem niewywrotny ...
Dopiero pozniej kawaka i budzenie sie do zycia razem z pisaniem tu tych nudnych farmazonow ...

Naprawde mam dosyc tej zimy ... wezly chlonne bola mnie co chwile ... polowa ryja puchnie, a w uchu pare kompletow igiel wbija sie co chwila ...
Schody wieczorkiem ... piwko z kumplami do pozniej nocy przy grillu ... kosz kiedy najdzie mnie ochota ...
Damnit !

Ogolnie nuda ... szukam bezsensownie chyba textu do kawalka J-Zone " Alley Oop '04 " ... caly o Nba tyle,ze ciezko momentami zalapc co koles do mnie rozmawia ...
Portlant Blazers sa np. najlepsza druzyna ... dlaczego ? ... bo cala druzyna jara trawe hieh ...
Pojechal po Spurs (chwala za to,0) etc. ... Znajde wkleje ...
13:40 / 23.01.2004
link
komentarz (3)

Chyba mnie jakas choroba lapie ... czuje sie jakos dziwnie ... Skoro wszystkich lapie choroba ... czemu nie mnie ...
Wirusa grypy mozna by pewnie nazwac Tyfikowym ... zapewne rozprzestrzenia sie wsrod nas ;,0)

Pojawily sie u mnie pewne plany ... na przyszlosc ... takich jakich jeszcze chyba nigdy nie mialem ... moze dlatego, ze te obecne sa jak najbardziej realne ...
Co ma byc to bedzie ...

Net staje sie upierdliwy ... staje sie smieciem ,a raczej wysypiskiem ...
Od dawna widac jak zalewaja go pseudostrony ... typu to ja i moj kot ... tsrony nastawione na kase za wejscia i reklamy, w ktorych meta tagach sa wymienione wszystkie slowa kluczowe zadawane w wyszukiwarkach ... Tak wiec pomimo filtrow Google'a (nie zawsze przydatnych,0) znalesc cos poprzez wyszukiwarke graniczy z cudem ...
Gdyby nie fora i inne pierdolki jak wyszukiwarki tematyczne ... nic nie znalazlbym w tym burdelu ...
Dobroci netu ... czyli prawdziwe Warez'y ... upadaja, sa likwidowane albo sami autorzy daja spokoj ...
Czasy kiedy znalezienie np. gry, sciagniecie jej bez zadnych problemow w krotkim czasie minely wieki temu ...
Warez nigdy nie zniknie ... bedzie coraz bardziej podziemny i dotarcie bedzie wymagalo zdolnosci poruszania sie po necie po omacku ...
Ogolno dostepne warezy sa zalosne i szydercze ... oraz oczywiswcie nie sluza do sciagania ale to reklam i zapieprzania po stronach jak w urzedach ...
Wkurwia mnie to ...
Net ma drozec ... brawo, idzmy za postepem, rozwijajmy sie poprzez takie pomysly huh ...
Dojdzie do tego, ze kiedys odetne net, bo do niczego mi juz nie posluzy ... gdyby nie warezy, robienie stron ... dawno bym to zrobil chyba ...
Kiedys webmaster znaczyl to co ma znaczyc ... teraz zrobienie "strony" ogranicza sie do paru klikniec ...
Za czasow kiedy nie kumalem co to HTML ... ten jezyk byl sztuka ... Strony pisane od poczatku do konca wlasnorecznie mialy dusze ... poprzez wysilek i oczoplasy wlozone w nia ...

Musialem sobie pozrzedzic ... Dzien zrzedzenia od czasu do czasu miewam ...

PS.

Zalosne netowe diss'y panienki z kompleksami wywoluja u mnie ataki szyderczej padaczki ... Bueheh

...
11:47 / 22.01.2004
link
komentarz (6)

Poranek zaczety przy kwace, papierosiku i ... przyfullowanymi kawalkami Rahzel 'a ... oh yes, kick ass !
Zbior 26 kawalkow tego niemozliwego typa ... jaram sie, dawno nie sluchalem, a wczoraj kiedy zobaczylem , ze do zdarcia nawet chwili sie nie zastanawialem ... " The Greatest Knockouts - Beat " ...
To co ten koles wyprawia morda ... brak slow ...

Tej nocy spalo mi sie juz lepiej ...
Mialem jednak tak kurewsko chore i obrzydliwe sny, ze naprawde szkoda pamietac i pisac ... ughhh ...
Budzac sie ... czulem , ze mam wiek starosci w fazie rozwojowej ...
Skurcze lydek takie, ze chodzilem jak na szczudlach i wogole czulem sie jak wykrochmalona papierowa chusteczka ...
Druga kawa i bit walacy w glowe jak mlot budzi do zycia juz ...

Wczorajsze wejscie kumpla do naszej tzw. ' kanciapy ' ... mozna zaliczyc do wparowan przeorginalnych i wrecz cudownych ... o ktorych bede opowiadal prawnukom ... (przesadzam ?,0)
Czesc, czesc, czesc ... i odrazu ' modlitwa do porcelany ' ... y'all know what I'm sayin' :]
Brawo Grzes ... dzisiaj rano sobie to przypomnialem i wstalem z szydera huh ...

Czytalem dzisiaj ... o pewnym nagrobku, a raczej napisie na nim ... do tego to podobno nagrobek polski ...
Napis brzmi : "Jesli mysli, ze jestes w sytuacji bez wyjscia ... Zamien sie ze mna "
To jest to ... bez zadnych nudnych pierol nagrobkowych typu ' spoczywaj w pokoju ' - jesli chodzi o spokoj, jasne ze bede sobie tak lezal, wkoncu na smentarzu jest spokoj, a kiedy przyjda mi okradac grob wykorzystam ostatni dech (czyt. pierd,0) dla alarmu ...
Jesli chodzi o ' pokoj ' jako - pokoj ... kto do cholery ta trumne wyniosl z niego i zakopal ?
Chodzi poprostu o to, zeby w zyciu nie tracic daru zwanego poczuciem humoru ... i nie zaszkodzi rozbawic jeszcze kogos nawet po smierci :,0)
Dobry typ musial byc ten od nagrobka ... nie powiem ...

Ah ... ogladalem wczoraj ' Underworld ' ... nie do konca ...
Pytania mi sie nasowaja ... np. - dlaczego ta panna wszystkie drzwi otwiera tam z buta ??? ...
Ogolnie nie taki zly jak myslalem, ale jak dokoncze cos wiecej powiem ...

Blahhhh ...

11:21 / 21.01.2004
link
komentarz (3)

Uwielbiam poranny widok monitora zza dymu i ze smakiem kawowym w ustach ...
To z tych rzeczy, ktore zauwazam codziennie i uwielbiam huh ...

Trzeba bedzie dzisiaj wiecej kaw ... Noc byla masakryczna, zero snu ogolnie ...
Rotfl ciagle na lozku i wkurzanie sie ...
Nienawidze bezsennosci, chociaz powinienem sie juz do niej przyzwyczajac kiedy nadchodzi ...

Ogladalem nawet jakis film w TV ... Film, ktorego normalnie bym chyba nie ogladal ...
Przerwalem go wrednie w chwili tragedii milosnej, zeby nie bylo happy endu ... hyh :]

Usmiercilem wczoraj to samotne piwo, ktore od jakiegos czasu chowalo sie w szafce ...
Widocznie ono wplynelo na moj sen ... rozbudza mnie bardziej niz kawa ... wysyla do lozka lepiej niz nasenne ... W zaleznosci od ilosci :]

Slucham sobie Tash'a ... jednego z moich ulubionych niszczycieli lirycznych plus bardzo wazny - z humorem ...
Alkoholiczny kawalek rzadzi hieh ... (drobne zmianki zeby pasowalo,0) ...


" Yo' accountant couldn't count how many bottles I be grippin
and flip it in the trash cause I downed em with ease
while you on yo' knees -- about to pass somebody yo' keys ...
Bro you should know you can't drink with EhRi-co
While you down yo' shit slow, I'm on my ninth Cuervo(?,0) ...

I never call it quits, I don't know my own limit
This Alkaholik shit is for real, it ain't a gimmick
You might fuck around and catch a liver disease
fuckin with these Likwit Tyfiks, Hip-Hop Tyfiks ...

One drunk nation under God inebriated
with liberty and justice to anyone who's faded
Drink drink drunk until I can't hack it

I drink a lot of beers, my life's a black version of Cheers
Everyday sit at the 11 and take shots with my peers
I've been doin this for years, ain't no amateurs here
I've been drinkin beers longer than most suckers careers ...

You suffer from double vision and I'm just beginnin
You always pass out, wake up, and don't remember me
You could write a book with all your hangover remedies

I'm makin beer runs at ten minutes to two
while you still sippin on your first motherfuckin brew

A lot of niggaz can't drink, but hoes is even worse
They order three drinks but can't finish the first
I see em reachin in they purse about to roll that sack of weed
knowin that's the combination that they really don't need
Cause girls take a sip, get fucked up quick
Pass out, wake up, ("What's this??",0) It's a DICK!!
Baby girl you lookin sick, you lookin plastered like a poster
You was talkin all that shit, now you need some Alka Seltzer
You wobblin, weeblin, fuckin up your eve-nin
That smoke that you breathin got that ass on spin
while yo' homegirls is like, ("Where the fuck you been?",0)
In the girl's bathroom, fucked up since ten
Yeah I seen her, she thought she was a graceful ballerina
Now that ass is too drunk to drive herself to the marina
So she comin home with me because, I don't give a fuck
Might fuck an ugly bitch, but "Only When I'm Drunk"



Mistrzostwo hieh :]

...



12:29 / 20.01.2004
link
komentarz (1)

Nlog calkiem konkretnie sie pieprzy ... Ostatnio coraz wiecej na necie sie psuje, a najwiecej sam net, niestety ...

Zaleglosci wsumie opisywac nie musze - same old shit ...

Snieg ... ten dupek znowu pada ... Czekam na wiosne i staram sie byc cierpliwy, ale kiedy widze po raz kolejny padajacy snieg moje nadzieje zanikaja ...
Taaa, wiem styczen a ten chce juz wiosne ... Chce, jak cholera i oto kolejny powod zeby sobie pozrzedzic ...
Mam w dupie ubieranie sie w tone ubran, zawiazywania glanow i zimnej blachy w nich ... jazdy na butach podczas spacerow z Teq (ona zdecydowanie uwielbia snieg,0) ...
Chce do cholery wyjsc juz z domu w podkoszulku i krotkich spodenkach ... dobra, moze byc nawet bluza i spodnie ... Damnit !
Wypic kawe, wziasc pilke i isc na kosza pokaleczyc i rzucac na boki swoim starym i sflaczalym cialem ...
Cieplym wieczorem usiasc na schodach z piwkiem i tak siedziec do pozniej nocy ...
Zrobic na dzialce to co mam w planach, czyli ogrodzic ja po 1sze, a po drugie pare bajerow dla Teq do treningu ... Woreczek skorzany do wiszenia przy okazji kupowania kaganca i obrozy sobie wezme tez - powisi w domu chwile :,0)
Czekam ... podobno Polacy to najbardziej cierpliwy narod ... zawsze czekalismy, zawsze bylismy frajerami, mamy w genach dola i kompleksy ...
Uuu ... sorrek, wiec czekam cierpliwie huh ;,0)

Kawka sie konczy ... znowu z psem na ta cholerna pogode ...

Damnit ! Damnit ! Damnit ! (juz mi lepiej...,0)

12:57 / 18.01.2004
link
komentarz (5)

Lezec w wyrku do 12 ... czyli moge miec skleroze, zaniki swiadomosci, ale zawsze w zasrana niedziele wstaje o tej godzinie ... i tym samym skracam sobie ja ...

Nic mi sie dzisiaj nie chce ... kompletnie ...

Teq przechodzi wiek buntu ... wsumie myslalem, ze przechodzila go juz i proces byl z tych lagodnych ...
Teraz dopiero widze co to oznacza ...
Ciezkie chwile, ktore trzeba przetrwac uwazajac przy tym zeby nie dac sie zdominowac przez zbyt olewatorskie podejscie do tematu ...
W domu czasami nie chce nikogo przepuscic np. do kuchni ... stoi na dwoch lapach i walczy ...
Ostatnio na spacerze pokazala pierwszy raz w zyciu agresje do innego psa ...
Dam rade ... to wkoncu moj pies ...

Nie chce mi sie juz bzdur pisac ... huh

...

13:24 / 17.01.2004
link
komentarz (1)

Oh my head part 2 ...
Wczoraj kolejna poczatkowo niespodziewana (?,0) najebka ...
Duzo piwa... dymu ... i najwiecej dyskusji na chyba wszystkie mozliwe tematy ...
Fak, ze momenatmi trzeba bylo drzec ryja, zeby sie z kims dogadac ... skojarzyl misie wczoraj troche Sylwek kiedy przez chwile porobily sie grupki dyskutujace na inne tematy ...
Ogolnie jak dla mnie bylo luz ... w takim piwnym amoku nieograniczone pierdolenie glupot ... normalka ...
Piwo mnie znowu zmeczylo cholernie ... ja sie juz nie nawale czy cos w tym stylu ... ja sie zamecze piwem jakbym zamiast picia biegal na pelnych obrotach - starosc ?
Jest dobrze ... za nic bym nie zamienil tych naszych bibek i Tyfikowego zycia huh ...

Pamietam, ze wczoraj po powrocie do domu bylem glodny jak cholera ...
Wpadlem do lodowki ... znalazlem jakas salatke z jajek z groszkiem bla bla ...
Wpieprzylem do niej tyle pieprzu Cayenskiego, ze z poczatkowego koloru bialego zmienila na czerwony ...
Uwielbiam, uwielbiam takie przyprawy ... chociaz pieprz Cayene ma tez inne zastosowania - nie potrzebne mi w chwili obecnej za bardzo ;,0)
Jakie to zastosowania ? ... Podany w odpowiednich ilosciach ... jest (shit, jak to sie pisalo...,0) afrydozjakiem ? (whateva,0) ...
Oh yes, oh yes I know it :,0)

No zaraz podczas przegrywania kolejnej sterty plyt znajomemu matki postaram sobie przypomniec chociaz jeden temat wczorajszych debat tyfikowskich ... nie pamietam powaznie huh ...
Dyskutowac to my potrafimy ... wraz z iloscia wypitego piwa dyskusja sie ozywia i jest coraz bardziej ... doglebna i szalona ... huh

Ah, no i bylem wczoraj w jak to nazwala moja matka " kolejnym sklepie dla biednych, ktory postawili nam na osiedlu " ... czyli Lidle ...
Nie wazny sklep ... sram na to, ze nie maja piwa tam, ze jest najgorszy poprostu ... ale do cholery, jedna z pracownic do juz przesada hah !
Szef ochrony musi znac sie na magii albo byc mistrzem sztuk walki ... sprawia wrazenie, ze po kichnieciu na niego nie bedzie co zbierac ... Szydera i tyle ...

Dobra ... misja " obudz sie kawami " w toku ...

...

11:24 / 16.01.2004
link
komentarz (7)

Dzisiaj jak wstalem ... oh, my head ...
Poszalelismy ... leciutko wczoraj ... znowu niemoglem zmiescic piwa na koncu - starzeje sie ...

Wpadlem wczoraj na dobry pomysl ... Trzeba znalesc dziana panienke, taka ktora kupi mi samochod i mieszkanie ... bedzie utrzymywala huh, a co ?! ...
Zart, zart ... zrobilbym sobie juz gromadke dzieci, z zona ktora bym systematycznie zdradzal ...
Tak poczatkowo piatke ... zrobilbym druzyne w kosza ... nie wazne czy dziewczynki czy chlopczyki ... od kolyski zamiast misia z pilka do kosza i finito ... W wieku lat 5 program skocznosciowy i tak do wieku 20 huh ...
Co ja wogole ...

Tyle plyt do przegrania ... ugh ...
Polowa Underworld sciagnieta ... dobrze, ze jestes cierpliwy , dobrze ze nie zarabales i nie podpaliles jeszcze kablowki ... But, who knows ...

10:27 / 15.01.2004
link
komentarz (3)

Ehryk cieszy sie jak male wredne bachorzysko, ktore zlapalo Mikolaja i kopie go po tylku i wyrywa wlosy w nosie za te wszystkie czasy kiedy nie przyniosl tej cholernej kolejki ...
Dorwalem wczoraj giere " Glupki z kosmosu " ... potrzebowalem odmiany ...
Odmiany od gier FPP ... znudzilo mi sie strzelanie ludziom po glowach i genitaliach ... Przynajmniej na jakis czas ...
Gierka nowa nie jest, z 200 roku ... ale zostala uznana za jedna z najbardziej szyderczych i to wsumie fakt ...
Nie wiem jak to ma tak do konca trafiac do dzieci z niektorymi haslami tam ... typu : "co masz mala na sobie, te majteczki w koronki?" ...
Wsumie to w dzisiejszym zepsutym swiecie ... przedszkolaki kupuja pornole i nosza majtki siostry huh ...

Teraz moje zajebiste spostrzezenia przyrodnicze ...
Nie wiem jak w innych miastach, ale ... widzial ktos ostatnio wrobla - ptaszka ?
Nie ma ani jednego malego gnojka ... tam gdzie byly zawsze stada i Teq sie rzucala na krzaki ... pusto ...
Ej no, nie placze bo ptaszki znikly ... tylko to dziwne ...
Moze odlecialy gdzies i olaly aka. z gory osraly ta zimna Polske ?
Moze planuja przejac swiat ... like Pinky and the Brain ...
Moze Wrobelek Elemelek zrobil casting do nowego filmu "Wroblomator 4" czy telenoweli "Wroblorio" ...
Moze ktos je wszystkie zapieprzyl i eksperymentuje robiac super rase wrobli, zabojcow i kamikaze ... ktore zamiast puszczac z tylkow gowno, beda napieprzac bombami atomowymi ...
Moze wszystkie zachorowaly ... dostaly sraki gigant i sie zasraly nawazajem na poddaszu ...
Nie wazne ... wrobli nie ma ... hieh

Sciagam sobie "Underworld" ... naogladam sie filmow o wampirach i odwali mi jak mojej BYLEJ znajomej, ktora podczas sexu robi facetom ... rany szarpane ... oraz staje sie wampirem po polnocy ... ja pierdole co za ludzie ...

...
11:45 / 14.01.2004
link
komentarz (5)

I don't hurt ya but only make You stronger ...
In this game You gotta have a heart ...


Za dlugo spalem ... przez Teq ... znowu taka ciapa wtulona ... nie da sie wstac poprostu eh ...

Ogalem wczoraj "Scarface" ... klasyk gangsterskiego gowna yeah ... Al Pacino poprostu rzadzi w tym filmie ...
Stary film, bo stary ... ale widac jak duzo pozapieprzali z niego i nadal zapieprzaja do innych filmow , a nawet ...
Nawet zobaczylem skad akcja na poczatku klipu Pac'a "2 of americans..." kiedy wpada do Big'iego i Puff'a postrzelony ... Identyko akcja jest w Scarface huh ... Szydzic mi sie wczoraj chcialo ...

Gdyby wczoraj ktos zobaczyl jak siedzielismy wieczorem pijac piwo ... szydera ...
POrzejscie pomiedzy dwoma wierzowcami .. 11 pietro ... a my na lezaczkach takich dzialkowych z piwkiem ... huh :,0)
Tyfik to Tyfik ... bedzie pil w kazdych warunkach ... tym bardziej tak szyderczych ...

W czwartek otwieraja nam na osiedlu "Lidle" ... przestudiowalem ulotki na porannym posiedzeniu rady anty-kretowej ...
No wsumie na pewno lepsza opcja niz zasrana "Bidrunka" ... mamy od jogurtow po meble ... tzw. "szmartz widlo i powidlo" ... Niestety, szukalem z rozpacza i panika w oczach piwa, nic nie bylo o tym ... Musi byc ... no nie ?!!!
Gdyby mysleli idioci sklep bylby otwarty dluzej niz do zasranej 21 ... z dupy takie cos, nie zarobicie na mnie zamykajac tak wczesnie ! hieh ...

Musze sie ogolic ... dzisiaj rano doznalem szoku ...
Wchodzac zaspany do lazienki ... w lustrze dostrzeglem ... Taliba w boxerkach !!!
Juz mialem biec wzywac ... nie wiem z szoku wojsko chyba ... Jednak rozpoznalem te boxerki, byly moje !
Mysle sobie ... o nie cholero w moich zajebistych boxerkach w Simpsonow ... no fuckin' way !
Sciagajac mu je na sile ... dopiero po tym rozpoznalem , ze to przeciez ja ... tyle, ze nie ogolony hah ...
Masakra ... ide sie wykapac i ogolic bo mi chyba odwala, nie ?

Ciał !


10:20 / 13.01.2004
link
komentarz (2)

Zerwalem sie o 9 rano ... z taka cholerna ochota na cos slodkiego ...
Polecialem do kuchni ... wydarlem cos co moglbym nazwac plackiem mamy ...
Wcinam, wcinam ... i jeb, bol zeba znowu ...
Ja chce juz do tego zasranego dentysty ...

Ostatnio wpada mi do kolekcji filmow troche klasykow ...
Jak "Leon Zawodowiec", "Scarface" czy "Kids" :,0)
leon to taki film, ktory wlaczylem bez zamiaru ogladania akurat w tej chwili, tylko w celu sprawdzenia czy napisy pasuja ... Tak juz zostalem do konca filmu gapiac sie w monitor ...
Filmy zapadajace w pamieci ... tak, to jest to ... nie to co "Scary Movie 3" ... co za gowno ... godzine po obejrzeniu nie pamietalem, czy ja ogladalem 10min. tego filmu czy caly ...
Plusy takie,ze (uwaga Skubi,0) jest w filmie parodia 8 Mili i farmer jedzie na wolno z Fat Joe ... huh :,0)
Pojawia sie jeszcze Wu Tang z Redman'em ... Tyle pamietam z filmu hieh ...

Zasypiam jeszcze przed kompem ... oczeta sie kleja jak cholera ... Kawa znika z kubka momentalnie, a mi sie tylka po nowa podniesc raczej nie chce ...

W malo rzeczy wierze w zyciu ... yeah, that's right ...
Jednak od dawna przyszlo mi wierzyc w przeznaczenie ...
Tak jak ktos to ladnie napisal "Jakis dupek porusza tymi sznureczkami" ... do ktorych jestesmy przywiazani jak kukielki ...
Mam wrazenie, ze juz o tym pisalem huh ...
Wiekszosc rzeczy, ktore sie dzieja... po dluzszym zastanowieniu... no czym sa do cholery jak nie przeznaczeniem ...
Byla kiedys taka reklama ... widzialem ja lata temu, ale zapadla w pamieci i daje do myslenia ...
Nie wazne czego to byla reklama ...
Byl pokazany idacy facet, podali jego wiek, podpisali nieszczesliwy w zyciu z pechem do kobiet ...
Za chwile pokazali idaca kobiete ... tak samo wiek, i nieszczesliwa szukajaca kogos ...
Ekran na pol z nimi ... napis "przeznaczeni sobie" ...
Mial ja potracic przypadkiem na ulicy ...
Nagle koles zauwaza rozwiazany but i schyla sie, zeby go zawiazac ... Przez to spoznia sie ... mijaja sie ... i koncowy napis ... juz nigdy sie nie spotkaja ...
Wiec cholera tam wie ... czy pojde w prawo czy w lewo ... moge trafic w przeznaczenie, lub je zajebac ...
Tego tez wiedziec nie moge ...
Kierowac sie serce ? Ta, popieram ... Podswiadomosc to bardziej serce niz umysl,a gdybym ja mogl odkryc calkiem ... nie byla by podswiadomoscia huh ... nie powaznie ... Nawet to przeznaczenie musieli popaprac ...

Yeah ... wracam do siebie ... te poranne smety :]
18:11 / 12.01.2004
link
komentarz (2)

Dobra pewnie na kazdym nlogu notka sie od tego zaczyna ... wiec ... Nlog nie dziala a teraz dziala hah ...

Ogladalem wkoncu z nudow do konca "Love & Basketball" ... Dobry film wsumie ... romantyczne chwile przewijalem ... happy end tez ...

No i ... no i ... i ... i ... nie chce mi sie nic pisac ...
12:15 / 08.01.2004
link
komentarz (2)

Nauczylem sie, ze strach bywa potezniejszy nawet od milosci ...
Wszystko jest coraz bardziej popieprzone ... milosc zamiast jednego znaczenia zaczyna miec typy jak produkty w sklepie ...
Dwa slowa zarezerwowane dla tych wyjatkowych osob spotykanych na drodze i tych magicznych chwil ... teraz, teraz sie chyba przeterminowaly, bo sa rzucane na wiatr bez namyslu ... ot tak , wkoncu to tylko slowa, right ?
" Moj najdluzszy zwiazek trwal 2 miesiace" ... zwiazek ? ... To parodia i zenada ... Give me a break ...

Jesli ma byc niebo i pieklo ... wydaje sie, ze mozna porownac to do snow ...
Kiedy spisz spokojnie i snisz o dobrych rzeczach, szczesliwych chwilach ... to jest niebo ...
Kiedy masz koszmary i jedyna rzecza, ktora widzisz w snach jest to, co w zyciu spierdoliles ... tak, to jest pieklo ...
Wiec takie niebo mamy tylko w snach ... a pieklo na codzien i wokolo ...
Yeah, uwielbiam swoja buzujaca myslami glowe z rana, przy kawce ... huh

Nie wiem skad mi sie tyle mysli bierze w glowie ... to juz trwa od dluzszego czasu ... musze gdzies przelac bo czuje, ze rozsadza mi leb wkoncu ...
Czasami kiedy z kims rozmawiam ... na chwile przestaje slychac i zawieszam sie w swoich myslach ...
Robie pieprzona strone, co wymaga totalnego skupienia ... tak jak kiedys nic nie slyszalem na okolo i bylem w innym swiecie pracujac, tak teraz lapie sie na tym, ze siedze gapiac sie w ekran i myslac ... Zegarek pokazuje, ze trwalo to ok. pol godz. huh ...
I need some peace and cool, I think ...
Ze wzgledu na to ... mozna mi chyba wybaczyc te farmazony, ktorymi uraczam tutaj wszystkich hieh ...

Rano znowu wszystko mnie napieprzalo przez ta pogode ... Pierwszy raz tak mam, ze odczowam tak mocno pogode ...
Kiedys bol lba aka. Pani Migrena ... teraz leb, zab,szczena,czaszka do cholery, kolana i golenie ... I'm so old ...

Moze ktos jest dobry ze spraw graficznych ? ... Trzeba mi chociaz troche pomocy, bo nawalam i to co sie robi dzien ... ja robie pare miechow ...

...

10:40 / 07.01.2004
link
komentarz (7)

" Lord I try to keep positive, but this life is full of strife
And I'm tired of trying to conquer it
Lord always thinking negative what will go wrong will go wrong
Until the beast in me vanishes "


Budzac sie rano przypomnialem sobie smsa, ktorego wczoraj dostalem ...
Yeah, wysylasz w nocy smsa do znajomej, ktora zawsze uwazala Cie za przyjaciela ...
Hm ... odpowiedz byla bardzo ... zaskakujaca ... "Kim Ty wogole jestes, normalni ludzie spia o tej porze" ... Dzieki & fuck you ...
Everythin' is fucked ...

Sny za to jakies o dziwo lepsze ... Jak zwykle wstajac z lozka zostawilem tam pamiec co mi sie snilo, ale wiem, ze nie bylo zle ...
Kiedy to ostatni raz obudziles sie z usmiechem ?

Wczoraj wieczorem mialem jedna ... ciekawa ? ... akcje ...
Dzieki niej jestem zaskoczony i dumny ze swojej Teq ...
BYlo cos chyba po 19 ... wyszedlem na spacer z psem ... Idac obok bloku slyszalem, ze za mna dra sie jacys goscie ...
U nas to wsumie normalka ... wiec olalem ...
Im blizej byli slyszalem, ze sie cholernie kloca i trzezwi nie sa ...
Moj pies akurat lal i cos tam wachal wiec sie zatrzymalem na tyle, zeby mnie mijali ...
Odwrocilem sie i zobaczylem dwoch najebanych burakow w wieku ok. 30 ... Takie wieksze harty od pluga ...
Jednego cos targnelo w moja strone kiedy zobaczyl, ze sie patrze ... Drugi sie zatrzymal ...
Nie wiem cos tam podchodzac belkotal ...
Nie wiem moze skonczyloby sie na gadce moze inaczej ...
Zanim do mnie doszedl przedemna stanela Teq ... zaczela warczec i wystawila zeby ... Sam mialem zdziwko w tej chwili ...
Faceta przystopowalo ... zapytal czy gryzie ... odpowiedzialem, ze tak ...
Uslyszalem od drugiego, ze pogadamy innym razem i odeszli ...
Nie chodzi o to, ze teraz jestem cwaniak i bede potracal ludzi na spacerach z psem ...
Przewanie u tych psow na takie cos liczyc mozna w wieku lat 3 ... Rok to malo, w tym wieku to ja stanowie podpore i chronie psa ...
Znowu czuje sie jak dumny tatus ...

" Yeah, I inhale the cold mist feeling lost
Like I'm in a dark forest that's illuminated by my soul
The world's in color when I walk it's all in black and white
I try to scream but no sound escapes ... "


...


19:49 / 06.01.2004
link
komentarz (5)

I'm a kreep, I'm a loser
You're so very special, I wish I was special
But I'm a kreep, I'm a loser
You're so very special, I wish I was special
But I'm a kreep, I'm a loser
You're so very special, I wish I was special
But I'm a kreep, I'm a loser
You're so very special, I wish I was special
But I'm a kreep
12:15 / 06.01.2004
link
komentarz (9)

Eh some things on the net will never change ...
Wydawaloby sie, ze po tylu latach kiszenia na necie odejda takie sytuacje jak np. klotnie na forum ...
Zauwazylem dzisiaj, ze sam prowokuje ... ze kiedy gdzies zagrzeje miejsca robie sie zrzedliwym dziadkiem, ktory lirycznie zjada za glupote huh ...
Wanna beef ? ... come on lets get it off ... hieh
"Pozjadalem wszystkie rozumy" ... Dajcie mi swoje bom ciagle glodny ...

Spodobal mi sie Chino XL ... lirycznie koles naprawde potrafi wymiesc momentami ...
Niestety wiekszosc kawalkow na pltce sa ... dolujace i nie wiem jaki maja cel do konca ...
"It's all bad", "I'm a kreep I'm a looser" etc ...

Trzeba wziasc kapiel ... zasnac w wannie ... chyba sie nie utopie ... (?,0)
Ogolic ... juz mam dolka D'OH !
Kto do cholery wymyslil to golenie sie ... w sensie nie wiem zarostu u facetow ...
To tak cholernie nudne ...
Nie gole sie pare dni i wygladam jak talib huh ...
Na koniec czeka mnie apteka i smarowanie psu ogona hieh ...

O gg znowu padlo ... egh ...

...
11:21 / 05.01.2004
link
komentarz (2)

" Can't close my eyes cause all I see is terror
I hate the man in the mirror
Cause his reflection makes the pain turn realer "


Obudzilem sie jakis zdolkowany ...
Mialem znowu popaprane sny ... nie kazdy ma okazje po raz ktorys tam przezywac swoja smierc, pogrzeb i reszte masakr ...
Takie to kurwa optymistyczne ... nie ?
Opisywac mi sie nie chce, nie ma co ... wkurwia mnie to ...
W tym wieku takie sny do cholery ... nawet nie mysle o takich rzeczach ... Nie po to sie paplam w tym gownie, zeby myslec o przegranej, ktora jest smierc ...
Wiec skad takie sny ?!


" And all the Hennessy and weed can't hide, the pain I feel inside
You know, it's like I'm livin just to die "
(bez weed w hennessy wstawic beer huh,0)

No i tak sobie siedzac przed kompem i sluchajac Pac'a ... wlzalem sobie na ohhla i texty tego co slucham ...
Jak zwykle ... nic dziwnego ... Dal mi znowu do myslenia ... juz i tak nabuzowanej glowie myslami ...
"Who do You believe in" ... no wlasnie w co tak naprawde wierzymy ...
Ja osobiscie sam nie mam pojecia ...
Jestem antysemita ... ale nie ateista ...
Mam za duzo pytan i za duzo mieszanych uczuc, zeby byc ateista ...
Fakt jest taki, ze kazdy najbardziej wierzy w siebie samego ...
Eee ... schodze na trudne tematy ...

" Before I'm leavin, I'm askin the grievin - who do you believe in? "

Trzeba zarzucic jakas bajke czy cos ... polepszyc humorek ...
Sram na te sny ... Psuja mi sprana czapke ...

...



14:08 / 04.01.2004
link
komentarz (4)

Czekalem z notka ... Myslalem, ze wena mnie w jakims momencie najdzie ...
Nie ma jej nadal, ale z chwilowej nudy pisze cokolwiek mi mysli przyniosa tzw. farmazony huh ...

Jak tu optymistycznie patrzec na cokolwiek ... skoro cokolwiek nie patrzy sie tak na mnie ...
Kto wymyslil optymizm ... to kolejnapierdola polecana ludziom , w ktora wierza jak w zasranego Kaszpirowskiego ...
Chyba juz pare razy zrzedzilem o tym ... o ironio, ja caly czas o tym zrzedze huh ...
Sa jakies szkoly optymizmu ? ... Chce sprobowac ...
Mamy jeszcze pomiedzy optymizmem , a pesymizmem - realizm, ktory sklada sie i tak mocniej z pesymizmu hieh ...
Forgive me for my bullshit ...

Czytalem ostatnio gdzies post na forum kolesia 12 letniego chyba ...
Poznal dziewczynke ... pisal, ze ja kochal (mozna w tym wieku?,0) ... Chodzili za raczke ...
Ona mu pewnego dnia powiedziala, ze go juz nie kocha ...
Zalamal sie (naprawde mozna w tym wieku?,0) ...
Ona na gg mu pewnego dnia napisala, ze go znowu kocha (dobre,0) ... Pozniej sie dowiedzial ze byla pijana (!!!,0) i kazdemu tak mowila ...
Dochodzimy do punktu coolminacyjnego ...
Typ zjebal ja z gory na dol, ze nie jest zadna zabawka i ma jej dosc ...
Mamy z jednej strony "Zdzisia" (zdziwienie,0) ... ja majac 12 lat chyba nie pilem, a tym bardziej moje rowiesniczki huh ...
Z drugiej strony ... gdybym w wieku lat dwunastu byl juz takim twardzielem z zasadami w stosunku do dziewczynek ... oh Lord, wszystko sie zmienia ...
Chciaz ... nie wierze w milosc w takim wieku ... ona tez musi dojrzec, a wtedy chyba nawet nie paczkuje ...
Respekt dla 12 latkow huh ...

...
11:45 / 03.01.2004
link
komentarz (1)

Wstalem jakis taki zrezygnowany ...
Dziwnie sie czuje ... dzien z tych dziwacznych od rana ...
Moze za malo jedna kawa, zeby tutaj wogole cos pisac i otwierac oczy ...

Wczoraj wieczorem byl z nami ciezki przypadek chlopczyka z problemami ... Taka przyklejka, ktora na sile chce miec kolegow ... Kto wie ... moze mysli nawet, ze ich ma bez dyskusji ...
Chcialoby sie kopnac typa w tylek i powiedziec spierdalaj ... tyle, ze jakos sie lagodny zrobilem i mi go szkoda bylo ...
Starzeje sie ...
Tyfikowanie ogolnie wczoraj ...

I never call U bitch again ... belive me ...

01:12 / 03.01.2004
link
komentarz (2)

Przynioslem jedno piwo do domu ...
Zamkniete jest w szafce ...
Zych jest zrzedda i cieniakiem ... Right ? ;]

Ide spac ... jutro kolejny najgorszy dzien hieh ;]

11:15 / 02.01.2004
link
komentarz (3)

- Chcialbym byc takim szczesciarzem, ktorego by ktos wyciagal z lozka na spacery ...
- Ja nie jestem taka szczesciara, ktora ktos wyciaga, bo ja to musze robic ...
- No, ale masz kogo wyciagac... to nie szczescie ?
- Sama nie wiem ...

Jak to ludziom nigdy nie dogodzi ... kazdy ma jakies tam swoje szczescie, ktore chowa do kieszeni wyciagajac rece po wiecej ... To chyba normalne ...
Kiedy przyjdzie chwila kiedy trzeba sciegnac do tej kieszeni i wyciagnac swoje chowane szczescie i wpatrywac sie w nie ... co jesli go tam juz nie ma ?
Ze szczesciem jak na stadionie w Wawie ... zeby Ci nikt nie ukradl trzeba je nosic w zebach ...
Ile cos musi trwac zebym mogl to nazwac szczesciem ...
Sa szczescia minutowe ? ... Czy to zludzenia szczescia ? ...
Co to do cholery jest szczescie ... zycie, dwie nogi i rece ... wygrana w Totka ... przezycie wypadku ...
No i tak to kolejne farmozony Ehryk'a z ranka przy kawce ...
Have fun ... huh ...

My lyrics are poetry baby ...

...

12:55 / 01.01.2004
link
komentarz (4)

Nowy Rok ...
Nie wiem dlaczego, ale mam wrazenie, ze on naprawde bedzie lepszy i to dla kazdego ...
Jakos tak kiedy zaczal padac ten snieg i wogole wszystko przed i po polnocy ... TO tak jakby ten rok sie usmiechnal klepnal po plecach i powiedzial, ze bedzie dobrze ...
D'OH! ... Pieprze jakies optymistyczne rzeczy ... huh
Mam nadzieje, ze sie nie myle z Toba Panie 2004 ...

Impra u zioma Skubiego przednia ... no ale jak by moglo byc inaczej na party Tyfikow ;]
Tak dlugo jeszcze nie skladalem zyczen o polnocy jak wczoraj i nie wykapalem sie w szampanie (ktory to mnie oblal?,0)...
Tylko ... eh ... stala moja tradycja ... bol lba aka. Pani Migrena ...
Kiedy mnie zaszczyci obecnoscia ... nie nadaje sie juz do niczego kompletnie ...
No ... ale dzieki, ze o ok. 4 , a nie wczesniej ...
Przynajmniej sie upewnilem dlaczego leb mnie napieprza na kazdym Sylwku - szampan ... no ale jak sie go nie napic o 12 ...

Kreci mi sie w glowie ... wiedzialem, ze bede czul smak tego cygara dzisiaj huh ...
Pies szaleje , bo chce wyjsc na spacer ... a Pan jest totalnie sprany i leczy sie kawami niestety ...
Przy okazji ... wczoraj wraz z nowym rokiem o polnocy moja Tequila skonczyla rok ;]
Akcja z czerwona kokarda i fotka nie wyszla ... ale jeszcze zrobie ...

Najlepszego w tym roku ... raz jeszcze ...

14:27 / 31.12.2003
link
komentarz (1)

Time to say ' goodbye ' ... Time to say ' hi! ' ...

Podsumowanie roku ? ... neeee ...
Po co ... wszystko jest tutaj na nlogu , a jesli nie to na drugim ...
Byly smuty ... byly cudowne chwile jak ta, kiedy otworzylem drzwi samochodu wujka i ujrzalem Teq ehhh ;] ...
Powinny liczyc sie te dobre i mile ... staram sie ...
Zycie dzielone we dwoje to nadal jedynie wspomnienia i trudne do wytlumaczenia uczucia ...
Maybe next time I grab by behind your mind ...

Weny nie mam ... wiec ... Wesolego Nowego Roku 2004 ! wszystkim ...

13:26 / 30.12.2003
link
komentarz (3)

30 Grudnia ... tak cieplo, ze mozna by chyba isc pograc w kosza na boisko huh ...
Sloneczko swieci ... no cholera wszystko sie popapralo totalnie ...
W Maju idziemy na sanki ...

Sny znowu jakies popieprzone mialem ...
Skubi siedzielismy u mnie w pokoju z Paytonem ... i wiesz co robilismy ? ... Sms'owalismy z nim thahah ...
Dostalem jedynie bani na spacerze z Teq ...
Bylem jeszcze zaspanym zombie, bo zdarla mnie z lozka na spacer ... i pamietalem troche tych zlepkow snu ...
Spotkalem na spacerze te osoby, ktore mi sie snily wczesniej , ze spotykam ...
Zarowno te, ktore znam i te nienzajome ... co do cholery ? Matrix ?

Zlamalem dzisiaj swoja zasade ... nie wkurwiac sie na necie ...
Wpdalem na forum lesniczych ... za namowa "kolegow forumowiczow" z forum odemnie ...
Nowe doswiadczenie ... Ci lesniczy to niezle dekle ...
Milosnik jamnikow szorstkowlosych wypowiada sie na temat Pit'ow jako specjalnista plus jest za kastracja i zniszczeniem rasy ...
Wiekszosc facetow tam widac, ze nie jest malolatami szalejacymi na necie ... zarowno z pisowni, jak i chociazby z tego, ze podpisuja sie nazwiskami ...
Jak lesniczy, lub ten, ktory poluje na zwierzaki nie wie o tym , ze Pit oprocz tego, ze jest psem bojowym ... ma tez do cholery krew mysliwska i potrafi polowac ...
Wszystko wsumie za pytaniem jednego z lesniczych ...
Podal "sliski temat" ... W lasach maja problemy z bezpanskimi psami, ktore zabijaja zwierzaki itp.
Zaproponowal zeby wlasciciele Pit'ow w wyznaczonych godzinach spuszczali swoje psy w lesie ... a te psy mialyby na celu wykoszenie tamtych ...
Nie podoba mi sie to ... zapomina sie w tych czasach juz chyba o prawach natury i Ci ktorzy powinni chronic zwierzeta chca to robic koszac inne ...
Z drugiej strony pomysl jest o tyle dobry, ze jesli juz mieliby kosic te psy ... to jest to w miare bezpieczny sposob niz latanie po lesie i strzelanie ...
Pit dobrze wychowany z dobra psychika nie skosi po drodze np. malego dziecka ... tak jakby to zrobila kula ...
Blah Blah ... rozpisalem sie ...

...
12:06 / 29.12.2003
link
komentarz (3)

Znowu taki zlepek paru ostatnich dni obecny w snach ...
Nic ciekawego wsumie ... chyba za bardzo sie przezarlem przed snem, zeby byl fascynujacy thieh ...
Przez psa, ktory kopal mnie swoimi niedzwiedzimi lapami po twarzy podczas snu urywalem sobie scenariusze w snach ...

Dwa dni do konca roku ... D'OH ! ...
Tak jak nie czulem swiat ... tak nie czuje konca roku, jakiegos sylwka etc.
Czasami ciezko odczuc, ze sie zyje ... a co dopiero nazwy dni i ich tradycje ...

Jakies notki z podsumowaniem roku chyba sobie odpuszcze ...
Na pewno ten rok dal mi cos fantastycznego i to dzieki temu nie bedzie on spisany na straty i wykniety ...
Dal mi Tequile ... moja milosc :]
Nie bede narzekal Panie 2003, i tak umrzesz za dwa dni i przejdziesz do historii ...
Ja pojde w przod i zapoznam sie z Panem 2004, a Ty za ta wredote zginiesz ... ha, I'm the man ...

Widzialem dzisiaj jakas reklame, czy fotke fotografa z facetem o nazwisku Psikuta ...
Byl on z Bull'em ... oczywiscie na forum od razu takie info sie pojawia ...
Nie znam za bardzo tego typa , ale pojechali troche po nim ...
Ja bym tylko sie zapytal : Gdzie jest koncowa litera nazwiska "s" ?

...
13:14 / 28.12.2003
link
komentarz (4)

Sny ... eh kiedys mialem koszmarne i bylem szczesliwy, ze sa tylko snami ...
Teraz ... zaluje troche, ze sa jedynie snami ... nie sa koszmarne ... sa spokojne, sloneczne i cieple ...
Szkoda tylko, ze nie pamietam po obudzeniu niczego poza tym, ze byl ok ...
Paradoksalnie sny przestaly bywac zlepkami bezsensu i parodii, jak to mialem kiedys ... sa jakby drugim zyciem... takim lepszym ...
Sa tam osoby, ktore bardzo dobrze znam ... ale sa i takie, ktorych nie widzialem na oczy lub poprostu nie znam ...
Pomimo tego, ze w malo w co wierze w zyciu ... sny mnie interesuja i wiem, ze cos znacza ...
Bywaja jednak zdradliwe ... oj bywaja ...
Pare ksiazek (bo nie moge napisac wszystkie,0) o snach ... huh, no co tu gadac ... nic wiecej mi nie powiedza co wiem sam ...
W jednej albo to samo co w drugiej, albo odwrotnie ...
Wszedzie jednak pisze ... mala dziewczynka pojawiajaca sie w kluczowych sytuacjach snu ... oznacza ... koniec czegos, a poczatek nowego ...
Co sie skonczylo to wiem ... ale ... co sie zaczelo ?
Zaczynaj sie do cholery ;]

No a wczoraj ... szydera jak cholera ... nie pamietam nawet z czego ... Jak zwykle - z niczego ? ;,0)
Gdyby nie szydera ... koniec swiata sadze huh ...

...
20:07 / 27.12.2003
link
komentarz (5)

Ogladanie filmow zaczyna mnie poprostu wkurwiac ...
Przypomnialem sobie ... dlaczego nie ogladam telewizji ...
Nie wazne czy to komedia, czy to schiz, czy cholera cokolwiek innego ...
Dlaczego podswiadomie lubie komedie ?
Bo sa smieszne ? ... Malo z nich potrafi byc smiesznymi ale z sensem humoru ...
Bo koncza sie tzw. happy endem ... ktorego w zyciu nie ma ... a chcialoby sie go, right ?
Oh i buziaczki na koncu zawsze ... bo typ z pryszczami etc. znalazl laske ... Give me a break ...
Przewaznie nie koncze komedii ... i tak wiem jak sie skoncza i nie chce sie dojijac na sam koniec ...

Mam totalnie wisielczy humor, ktory podsyca mi ... muzyka z requiem, wstydze sie, ze spodobalo mi sie to czym sie tak wszyscy zachwycali ... Trafilo mi to w serce jak cholera ...

... Piwo, stesknilem sie za Toba kochanie ...

14:23 / 27.12.2003
link
komentarz (1)

Rozmwiajac z jedna osoba ... ktorej zdanie zawsze sie liczylo dla mnie ... bo poprostu jakby nie patrzec jest baba cholernie inteligentna ...
No ale ... nie miesci mi sie w glowie jak mozna zyc i spostrzegac jedynie te dobre cechy zycia ... swiecace sloneczko ... cwierajace ptaszki ... usmiechy i pogodnych ludzi ...
Sam nie wiem czy to dobry sposob ... optymizm zawsze kojarzylem z ... naiwnoscia ...
MOj swiatopoglad ... jest nastawiony na spostrzeganie gowna ... moim zdaniem zycia w calej okazalosci ...
Jasne ... to wybor ...
A tam ... wszystko sie to wzielo od tego, ze chcialem ja namowic na Requiem ...
Wszyscy jej odradzali ... bo to jak zyje i spostrzega chyba by wybuchlo po filmie z takich ...
Cholera moze to ja jestem baran i zle robie ? ...
Tak czy siak nie zmienie tego ... a w przyszlosci nie dostane w ryj i ze zdziwniem nie powiem "o kurwa, ten siwat jest okrutny" ...
Ale farmazony ... huh

Muzyka z Requiem rzadzi ...
Starsza mowi zebym wylaczyl bo ja doluje ... doluje ? ... niby co ? ...
Wpadam w trans ... huh ...

...
20:20 / 26.12.2003
link
komentarz (2)

Po "Requiem for a dream" wieksza niz schiz mam banie ...
Ogladalem albo ten film w tv od srodka ... albo starszy bardzo podobny film ...
Mam troche dziwny nastroj po tym filmie ... musze chyba chociaz 10min. jakies komedi zarzucic ...
Rwie mnie do napisania tutaj smetow ... ale nie ...
Poprawic humor ... tylko ... jak ?

...
13:33 / 26.12.2003
link
komentarz (2)

Nie nadaje sie do picia ...
Stalem sie ekologiczny i to wsumie byloby ok ... gdybym nie dostawal takiego nakautu psychicznego ...
No ale pic na pusty zoladek i wogole ... qpa ...

Z tego co slyszalem co sie tam dzialo i o ilosciach chyba nie zaluje theheh ...

Te swieta to jak pare niedziel pod rzad ... egh ... daje rade ...

13:23 / 25.12.2003
link
komentarz (2)

Znowu w nocy spac nie moglem ...
Trzeba bylo isc na ta zasrana pasterke ... moze bym sie zanudzil tam i zasnal ...
Czulem sie ogolnie wczoraj jakis inszy ... wszyscy obzarci kompletnie ... a ja nie, bo nie moglem jesc ... pech ...
Nie obylo sie niestey od parskniecia smiechem przy stole ... dziadek znowu sie zwiesil ...
Zamiast gadek o pomidorach ... jakies tematy zyciowe, ale i tak dalem spokoj z rozmowa gdzie pokolenia poprostu zgrzytaly ...
Dzisiaj plan "nie isc do babki wogole", ktory wprowadzam w zycie juz jakas chwile huh ...

Net nawala znowu ... jasne wkoncu tam w Dami nikogo nie ma, a jak sa to pija ...
Moglem wyslac im zyczenia ... zeby sie poprawili i zebym kiedys im tam masakry nie zrobil ... jak nie ja to ktos na pewno wkoncu ...
Wsumie mam tyle filmow, ze nie wiem za ktory sie zabrac najpierw do ogladania ... jak starzy pojda, a mi uda sie zostac zrobie sobie seansik, az mi tylek odpadnie :]
"Otroznie z dziewczynami", "Parasol bezpieczenstwa", "Wieczny student", "Requiem for a dream" ... Czyli mamy 3 komedyje i jeden schiz podobno ...
No i jeszcze moja wczorajsza zdobycz "Osmosis Jones" ... bajek, Ehryk uwielbia bajeki ;]

Dzisiejszy wieczor ... hm ... no widze, ze jakies zakrapiania karpia widnieja na statusach ... nie czekaj na mnie mamo ... ;p

...
23:38 / 24.12.2003
link
komentarz (3)

Przetrwalem ... dalem rade ... wigilia minela ... yeah !

Nie mam sily pisac etc. ... jutro ...

...
10:53 / 24.12.2003
link
komentarz (2)

Wigilia bleh bleh ...
Ja sie klade do lozka i nie wstaje chyba do wieczora ... az mniejwiecej minie ten dzien ...
Ta popaprana rodzinka ... cholera dlaczego ja nie moge miec swiat u siebie w domu tylko dwa bloki dalej u babki ? ... Po jaka cholere tam, skoro nikomu u mnie to nie pasuje ...
Dzielenie sie oplatkiem mnie przeraza juz teraz ... nie ogole sie i moze to odstraszy smierdzacego dziadka od obsciskiwania ...
Swoja droga dziadek jest takim kurduplem, ze musi stswac na palcach huh ...
Ten halas wrednych bachorow, wiejskie hasla i zachowanie ciotki ... damned, to trzeba zawsze jakos przezyc ...
Znowu bede sie gryzl po wargach stojac przy stole i patrzac jak cala rodzinka oprocz mnie, matki i ojca wczowa sie w modlitwe jak w trans, jak dzieciaki biedne niczym figurki musza stac na bacznosc i recytowac ... wkoncu osoba prowadzaca czyli dziadek sie znowu zawiesi, a ja juz na parskniecie smiechem sobie pozwolic nie moge ...
Odija mi w takich chwilach ... opetanie ?

Cholera... nie moge skumac maili od Aski ... przeciez ona do cholery skonczyla LO w Polsce, w Rzeszowie ... jakim cudem skoro zdania czytac trzeba ze wszystkich stron ...
"Mam nadzieje ze nie robisz tego co ja z Suchym lata temu" ... ten Suchy ? i co ja niby robie ? ... Bania od rana ...

Szkoda ze nie ma na gg Hao ... z tym czlowiekiem wyslalismy sobie (jak co roku,0) najlepsze zyczenia ...
Czyli ... zjechalismy swieta z gory na dol i zeby minely jak najszybciej ;p ...

Dobra ... cieszcie sie ta wigilia ... zycze Wam tego ...

...
17:22 / 23.12.2003
link
komentarz (3)

Znalazlem cos co musze sobie chyba zakupic ...







thieh ...

13:49 / 23.12.2003
link
komentarz (1)

Wczoraj chyba troszke znowu przegielismy ? ...
No chyba tak ... znowu o 2 w nocy do domu ...
Matka jest wredna ... przyszydzila wczoraj ze mnie wykorzystujac to, ze bylem podwalony ...
Wpadla do kuchni gdzie po 2 robilem kolacje huh ...
Dala mi mniejszy noz i powiedziala, ze tym sie bedzie lepiej kroilo ... Ja podwalony wzielem go i i nie widzialem, ze nie nadaje sie wogole ...
Uslyszalem tylko "jakby bylo jedno piwo mnie zauwazylbys, ze to nie jest noz do krojenia" ... egh ...
Ja tak cholera nie chce ... kazdego nastepnego dnia zaluje i sie wkurwiam na siebie, ze tyle wypilem etc.
Jednak przychodzi wieczor ... wyrzucam swoj tylek z domu i kupuje piwa ... Shit ...

Odpisalem na maila Asce ... piszac zastanawialem sie czy nie skladam za trudno zdan ... tym bardziej, ze podobno nie ma tam okazji gadac z kims po polsku ...
No i oczywiscie to jak ona pisze : "Ale fajnie od ciebie uslyszec, tyle czasu juz minelo." ... "i moglam wiecej porozmawiam." ... hieh ...
Co mozna komus napisac po 5 latach ... pierwsze na mysl przychodzi chyba tylko swoje CV ...

Baby mnie olewaja ... te z przeszlosci nienawidza ... te przyszlosciowe chyba sie boja ... hieh ..
To jak Johny Bravo ... Ja to jak pomieszanie Johny'ego Bravo z Homer'em Simpsonem ... i dobrze mi z tym jak cholera :]

...
16:42 / 22.12.2003
link
komentarz (1)

Dziwny dzien ... kolejny z tych kiedy siedze ze starym w domu ...
O dziwo do niedawna obylo sie bez zgrzytow ... no ale powiedzial za duzo i dostal odpowiedz ...
Przyszla mi ksiazka "Psy Bojowe" ... poszerze swoja wiedze o inne rasy niz tylko Pity ;,0) ...

Nopotkac sie na jeden gowniany slad na necie znowu sie musialem niestety ...
Istnieje osoba ktora uwaza mnie za ... dno ...???
Ja Ci powiem co to jest dno ... to miejsce gdzie bardzo szybko wyladujesz kiedy przegniesz i postaram sie stanac na Twojej drodze ... tym razem nie jako frajer, tylko Twoj najgorszy koszmar ...
Ktos jest chyba poprostu za mocno pierdolniety w swoja glowke ... zeby nie moc dac spokoju i zapomniec po takiej kupie czasu ... Szydera ...
Jesli ja jestem dnem ... ta osoba jest mulem , ktory sie po tym dnie wil ...

Uff ... musialem ...
Zjadlem jakis syfski makaron z czyms tam ... no ale zjadlem przynajmniej cokolwiek ...
Teraz sie nie ruszam sprzed kompa nigdzie przez dlugi czas ...

...
15:13 / 21.12.2003
link
komentarz (5)

Zaraz swieta ... nie czuje tego ... moze dlatego, ze nie mam mandarynek ?
Nie lubie swiat ... sa dla mnie czasem sztucznosci ... takiego siedzenia rodzinka i udawania , ze wszystko jest ok , a nie jest ...
To nuda ... wklejenie sie tylkiem w fotel i sluchanie rozmow babki z dziadkiem o dzialce i pomidorach ...
To irytacja ... zwyczajami ciotki z wioski zabitej dechami i swietojebliwoscia nawet gowniarzy kuzynow ...
To niecierpliwe spogladanie na zegarek i kombinujacy mozg jakby tu stad uciec ...
To wkurwienie ze spedzam kolejne swieta sam ...

Z drugiej strony ... czuje ta magie swiat ... to cos , co i tak jest i daje sie odczowac pomimo tego jak sie nienawidzi ten okres ...

Zycze wszystkim czytajacym nloga wszystkiego najlepszego z okazji swiat ...
Spedzcie je z rodzina i w spokoju ...
Niech rok 2004 przyniesie wkoncu troche szczescia kazdemu ... moze zyciowe gowno nawet przestanie smierdziec ?
Plus taki ... ze od stycznia ma taniec piwo ... wiec jest lepiej niz gorzej juz w czyms ... ;,0)





12:14 / 20.12.2003
link
komentarz (4)

Pojsc do dentysty pierwszy raz od ... zerowki ...
Damn ... duzo sie zmienilo u tych dentysciakow ... pomimo tego wiartarki nadal piszcza tak samo, a fotele przerazaja od wejscia ...
Na poczekalni nie widzialem nikogo kto siedzialby z luzem ... nawet koles wygladajacy na codziennego cwaniaka wyginal palce i gdy go zawolano nie wiedzial gdzie jest ...
Ja osobiscie bylem jedynie na przegladzie ... ale wyszedlem za to bardziej zszokowany niz ktokolwiek w poczekalni zestresowany ...
Szkoda gadac ... z glupoty i uparcia ... bardzo dluga droga przedemna w leczeniu ... i mysle ze gdy bedzie po wszystkim gabinet dentystyczny bedzie dla mnie normalka ...
Masakra jednym slowem ... uh ...

Przynajmniej zobaczylem wczoraj Media Markt wkoncu ...
Prawda ze leb boli od ilosci towaru ... ale ... jakos nic mnie tam nie zszokowalo ...
Nie lubie malych przejsc miedzy stoiskami gdzie obijam sie o ludzi ... nie lubie babek wjezdzajacych mi wozkiem w tylek - bo sie spiesza ( i to mlodzierz jest chamska , right ? ,0) ...
Wkurzaja mnie panny na kasach, ktore pojecia nie maja o fakturach itp. ... dzwonia co chwile i sie pytaja co zrobic po kolei ...
Nie nadaje sie ... wykosilbym wszystkich ...

No ale ... znalazlem plytke Swizz Beatz "Ghetto Stories" ... ktora byla po ... 5 zl ... huh ...
Stwierdzic moge ze ... podklady Swizz'a na kogos plytach sa wkurwiajace ... a u niego ... dajace sie schluchac, zadnego plastiku ... dobre gowno ...
Plus goscie ... od Jada i Ruff'ow ... po LL Coll J, NAS, Busta, Nore, Bounty, Fat Joe, Snoop, Baby ...
Ja Rule'a przezyje ... P.Didi tez ... ale ... Metallica ???!!!

Starzy pojechali niedawno po drzwi ... wkoncu normalne drzwi w pokoju , ktorych pies nie wywazy ...
No i matka mam nadzieje doprowadzi do skutku akcje "namowic starego, zeby sie zdecydowal i zamowil samochod przed koncem roku" ... Czarny Ford Fusion ze srebrnymi rurami z przodu i po bokach ... taki jep ... mniam !

...





11:32 / 19.12.2003
link
komentarz (5)

Dzisiaj trzeba dac rade wieczorem wsiasc w samochod i dojechac na drugi koniec miasta ...
Jechac bedzie sie przemile ... celem bedzie dentysta huh ...
Wsumie dzisiaj tylko ogledziny zabkow ... ale mam ochote ich blagac zeby mi chociaz cos z tym bolacym co chwile zrobili ... Blagac dentyste o zrobienie zeba - do czego to juz doszlo ...
Pocieszenie takie ... i to tym bede myslal ... ze skocze wkoncu zobaczyc Media Markt, ale pojde tam bez kasy oczywiscie ... najwyzej ukradne ...
Buty moze kupie jakies normalne ... glanow mam dosc ... od tej cholernej blachy na czubkach wali zimnem masakrycznie ... do tego Get A Grip wiec palcami po ziemi nie stapam ...
Dobra tyle o sklepach ... takie notki zostawiam kobietkom ;p

Nie dosc , ze moje zycie jest monotonne ... spotykam ludzi, ktorzy ta monotonnie powiekszaja ...
Wczoraj znowu spotkalem faceta, ktory powtorzyl mi to co slyszalem minimum 30 razy ...
Spotkalem babke, ktorej to ja musialem powtorzyc to co mowilem juz 30 razy ...
Chodzilo oczywiscie o Tequile ... Facet opowiadal mi, ze jego syn tez mial takiego psa ... ze byl agresywny i musial oddac ... ze dobre psy, bo wykosza wszystkie inne ...
Sluchalem ... chociaz moglem razem z nim to wszystko powiedziec ...
Babce powtarzalem , ze te psy nie sa zle ... ze to ludzie sa zli ... ze to jaki pies jest zalezy od wlasciciela ( "Twoj Pit jest Twoim lustrem" ,0) ...
Pomimo , ze Teq na jej widok merda ogonem jak smigielkiem ... wita sie i lize po rekach ... ona i tak widzi jedynie morderce ... Nie szkodzi ... zalamalem sie takimi ludzmi juz dawno ...

Trzeba zaczekac chyba az ten popieprzony rok sie skonczy ... a od nowego zaczac cos probowac ...
02, 03 ... za duzo pecha, zawodow, dolow i dolanego gowna do mojego zyciowego szamba ...
Mimo, ze oczy szeroko otwarte ... wbite w przod i nie ogladajace sie za siebie i tak na kazdym kroku widza jakby bilboardy (?,0) z obrazkami przeszlosci i haslami "tam nic nie ma" ...
Czasami to tak jakby ... isc w przod ... ale po pociagu, ktory jedzie w tyl ...
...

Who Do You Belive In ?

...
14:04 / 18.12.2003
link
komentarz (1)

Wczoraj taki maly ryzik ... nie zjadlem antybiotykow na cel wypicia piwka ...

Aska z Florydy przyslala kartke na swieta ... po 4 latach? 5 ? ... bania totalna ... ale cholernie milo :,0)
Tylko ze adres mail napisala niewyraznie ... a Ehryk chce koszulke Jones'a :,0)

Tyla .. nie chce mi sie pisac ... blah ...
11:16 / 17.12.2003
link
komentarz (5)
List ... ktory mnie rozlozyl ;,0) :



 


 


21:41 / 16.12.2003
link
komentarz (1)

... a krew z niego sika ... siku siku sik ...
Tak ... z zeba ... co nie jest mile bo uczucie pompy w ustach z syfskim smakiem krwi z zeba nie jest wykwintne ...
No ale ... to dobry znak ... znak na to ze w nocy i jutro bedzie lepiej ...

Dzisiaj wieczor w domku ... romans z netem ... i pieprzacym sie gg co chwila ...
Nie ma nawet z kim gadac ... wiec zaraz goodbye z kompem i cokolwiek w tv ...

Mam tylko cholerna nadzieje ze jutro ojciec tez w pracy ... to wstane juz wczesniej i wydluze ten kiszkowaty dzien ...

...
12:50 / 16.12.2003
link
komentarz (3)

Cala noc nieprzespana ... dzieki zab ... serdeczne kurde dzieki ...
Mialem goraczke jakiej nie mialem od ... dziecinstwa chyba ...
Nie taka goraczka przy ktorej wszystko boli ... ale taka z halunami ... nie da sie wytlumaczyc tego ... Jako dzieciak tez nie potrafilem a wyobraznie wtedy pewnie mialem wieksza i mniej spaczona niz teraz huh ...
Jedyne co mi sie kojarzy to ... ze czulem sie jak bryla ziemii ... reszta niewytlumaczalna ...
Tak ze ... noc minela na halunach, goraczkach, bolu zeba i wkurwieniu ...
Udalo mi sie zasnac o 8 i pospac do 10 ... przynajmniej ...
Mam to gdzies ... jesli wieczorem zab bedzie nadal bolal nie wychodze z domu nigdzie ... piwo milo wypic i wyjsc ... ale pozniej zasrac sobie cala noc ... no way ...

Plus taki ze stary polazl wkoncu do pracy ... plus taki ze pomimo upiwrdliwego zeba czuje sie psychicznie jakos wyluzowany ...

Co jest wazne ...
Wazne jest to ze gdy ja mowie "a" ... Ty rozumiesz ze mam na mysli caly alfabet ...
Jesli to co robie mialoby byc jedynka ... Ty wiesz ze po niej bedzie dwojka ... a nie zero ...
Mowie ze "gazeta lezy na stole" ... Ty widzisz gazete lezaca na stole bez podtextow ze powinna lezec pod stolem ...
Moja wyciagnieta reka nie jest po to by brac .. ale takze by dawac ... Jesli tego nie rozumiesz ... nie zrozumiesz niczego ...
Wszystko opiera sie na szczerosci ... jesli to cecha dla Ciebie nieosiagalna ... pozostanie jedynie niesmak ...
Szukaj ... a znajdziesz ... jak sobie wykopiesz ... huh


Moze ja mam nadal goraczke ... ze wypisuje takie farmazony ... dumny again ;]

...

21:21 / 15.12.2003
link
komentarz (1)

Zab napieprza nadal ... ale nie mam ochoty siedziec w domu ...
Musze gdzies wyjsc bo mnie szlag trafi w tych malych 4 scianach ...

W innych sprawach ... "chailes to masz" ... oj chcialem ... pomimo ze nie kumam do konca ... ale chcialem ...
Kazda sprawe ktora na poczatku sprawia malutkie problemiki najlepiej odrazu wyjasnic niedopuszczajac do urosniecia ... i good ...
Pomimo ze umysl czasami nic nie kuma ... i sie zawiesza ... serce wie dobrze co ma robic ... wystarczy tylko pozwolic ...

Gadulec sobie miga ... i miga ... i miiiiga ... mam to gdzies ... chce wylesc z domu ... right now damned !

...
14:11 / 15.12.2003
link
komentarz (0)

Znowu bol zeba ... eh ... wiedzialem ze wkoncu sie powtorzy ... a cholera dostac sie do tego dentysty gdzie chce - musze raczej to kompletna masakra ...
Niszczy mnie zab totalnie ... nie moge myslec i sie wkurwiam ze pozwolilem mu na kontynuacje horroru ...
Szlag szlag szlag ...

Ojciec mial isc do pracy ... i jaaasne zaspal baran jeden ... napieprzajacy zab od rana plus jego czepiania sie ... to za duzo ...
Tydzien zaczety zajebiscie ... jak zab nie da spokoju znowu kiszenie w domu i masakra ... Extra ...
Z czwartkowych planow wiec moze gowno wyjsc ... szkoda gadac ...

Dupa ... normalnie dupa ... przez jakis kawalek pierdolonej kosci ...
15:09 / 14.12.2003
link
komentarz (1)

To prawda ze gdy przychodzi spokoj po burzy ... to dobry znak ? ...hm ?
Burza mysli ... huragany niepewnosci ... z trudem powstrzymywany szal ucieczki ...
Skad teraz spokoj ? ...
To tak jakby ktos powiedzial "wszystko bedzie dobrze" ... albo "bedzie do dupy ale przeciez potrafisz juz to olac" ...
Nikt nie powiedzial ...
Moze wystarczylo uslyszec albo przeczytac jedno zdanie czy nawet slowo ... zeby ukolysac sie w morzu spokoju ...
Whateva ... wkoncu wazne ze spokoj jest ... teraz ... a ile bedzie ... tyle ile byc ma ... huh ...
Nawet moj zawieszajacy sie komputer-analizator w lebku sie jakos uspokoil ... chyba sie formatuje ...
Oopss ... error ...

Znowu spalem do 13 ... niedziela ... pogoda z dupy ... plus spiaca ciapa Teq obok mnie ...
Jak tu wstac ...
Nie ma jak konczyc druga kawe po obudzeniu ... popatrzec na zegarek i zobaczyc ... godz. 15 hieh ...

Kto mi cholera tak zycie pokrecil ?! ... Serpentyna za serpentyna ... zakret za zakretem ... Dziury w drodze i potracane zwierzaki ...
Brak prawka ? ...

Kolejne sprane arcydzielo ... dumny jestem ...

...
16:55 / 13.12.2003
link
komentarz (1)

Pisalem notke wczoraj wieczorem ... ale tak wyszlo ze byla pisana cos ok. 2 godzin (nie nie taka dluga tylko wylazlem z psem itp.,0) i kiedy dalem dodaj wyskoczulo mi do logowania ... ;p

Wiec wczorajszy wieczor byl pod znakiem ... odpoczynku ? ... odwyku ? ... kuracji ? ... sam nie wiem ale siedzialem w domu ...
Zle sie czulem ... a na pewno za bardzo zle zeby wsiasc w autobus i pojechac na drugi koniec miasta ...
Odwalalo mi w domu kompletnie ... swir i tylko swir ... tak ze nie spalem do 3 w nocy bo leb mi buzowal ...
Dzisiaj wstalem o 13 ... jakbym conajmniej wczoraj gdzies zabalowal ... i polowa dnia poszla ...

Taki plus ze udalo mi sie wylicytowac wczoraj ksiazke "Psy Bojowe" ktora nie jest za bardzo dostepna w ksiegarniach etc.

Ah ... no i wczoraj wcinajac mandarynki stwierdzilem ze to jedyna taka szczegolna rzecz ktora kojarzy mi sie z zima i swietami ...
Nie jakie stam pierdoly ... tylko zapach i smak mandarynek ...
Kiedys pilo sie Pepsi z kawalkami mandarynek ... mniam ...
Teraz nie pija sie wogole coli i innych syfkow ...

Zaraz z psem ... a pozniej oblookac filmik ...

...
13:03 / 12.12.2003
link
komentarz (1)

... Sam nie wiem co mam pisac ...


Dear baby you the picture of perfection ...
... You got me inhalin the aroma of your perfume,
and feelin heated ...
I move closer to drop the lines of my introduction ...
Hold out my hand, and grab yo' hand, now we touchin
My lyrics are poetry ...
Pardon me, but let's be specific ...
My only wish is to be witcha
You got me steady strivin to getcha ...
The pressure's gettin major ...
I wonder will you answer my call, if I page ya ...
Got me goin wild with anticipation ...
Face to face with us locked up in strange places, what will it take ...
Cause the heartache be heatbreak, is my prediction
when you falsify and start fake, in my position ...
I'm a careful man, but a player when I ball ...
Got my eyes on you baby, can I call? ...


Eh Pac ... zawsze wiedziales co powiedziec ...

...
12:18 / 11.12.2003
link
komentarz (1)

I don't know nothin' ... some things r strange ...
I wanna know ... when I can find answer ? ...
More questions ... more drama ...
Damned !

Czuje sie dobrze ... w porownianiu z wczorajszym dniem wrecz super ...
Za to psychicznie z kazdym kolejnym dniem coraz gorzej ...
Jak to powiedzialy dwie osoby ... jestem filozofem ... uwielbiam analizowac wszystko ... ukladac sobie na rozne kupki i przebierac w nich bez konca ...
Taka zabawa ma swoj koniec ... wkoncu na tej najgorszej wyladuja wszystkie czesci ... co czesto mija sie z prawda i rzeczywistoscia ...
No ale jak tu nie myslec ... nie starac sie przewidywac ... wnioskowac na podstawie rzeczy ktore i tak sie do tego nie nadaja ... skoro jestem w stanie ktorego nienawidze - niewiedzy i niepewnosci ...
Nad moja glowa unosi sie taka chmurka w ksztalcie tego zasranego pytajnika ...
Jeszcze chwile ... a po pytajniku dojdzie wykrzyknik ... i mi odwali ... huh ...
Dzisiaj ostatni taki dzien ... trzeba zrobic cos w przod ... bo przyrosne znowu w miejscu ...
Pomimo ze za zakretem moge spotkac sie z pedzaca ciezarkowka albo strzalem w pysk ...
Hold on and be strong !

Trzeba sie wziasc za strone ... swiat na okolo przestanie na chwile istniec ... I think so ...

...
16:18 / 10.12.2003
link
komentarz (1)

Czuje sie najgorzej ... totalnie najgorzej ...
Wstalem o 12 ... wstalem podwalony ...
Po spacerze z psem stwierdzilem ze sie nie nadaje do niczego ... polozylem sie do wyra ...
Jest po 16 ... a ja nadal czuje sie najgorzej ...
Dzisiaj kategoryczny odwyk ... i chyba nie dam rady nigdzie wyjsc ...
W innych sprawach nadal nic nie wiem ... a to pieprzone GG wysiadlo :
16:48 / 09.12.2003
link
komentarz (0)

Od wczoraj moje zycie ma ksztalt pytajnika ...
Stalo sie dziwne ... niewiadome ... otoczone watpliwosciami ...
Nic nie wiem ... nie wiem co mam robic ... jestem chyba najbardziej zawiedziony samym soba ...Things change and never be the same ...
Tak ja sie bardzo zmienilem ... zauwazylem i zastanawiam sie czy na dobre czy na zle ...
Zaczynam sie zastanawiac nawet ... kim ja kurwa jestem huh ...

Nie moge powiedziec ze wczorajszy wieczor choc krotko nie byl mily ... inny od wszystkich ... taki jakiego potrzebuje ...
Pomimo ze tego nie czytasz ... dziekuje ... Tina :]

Poza tym ... ojciec dalej w domu ... miewam ataki szydery jak szaleniec z tego ... Fuck em ...
Spalem do 12 ... zwlekalem siebie i psa z lozka do 12:30 ...
Zmeczony bylem ... wczoraj nic nie jadlem do polnocy ... nie chcialo mi sie ... zapomnialem ?
Gadam totalne bzdury po piwie ... gadampisze ... tak jak wczoraj ...
Co poradze ... knebel z otworem do wlewania piwa ... kupie gdzies ?

...


12:17 / 08.12.2003
link
komentarz (0)

Co mozna chciec od jednego glupiego dnia ... ?
Odrobinki szczescia ... przyslugi od zoladka zeby przestal istniec na pare chwil ... chyba jedynie tego ...

Wkoncu kazdy zasluguje na swoj kawalek szczescia ... przyslugi od zycia ...
Zycie jest gownem , ale to gowno czasami przestaje smierdziec dajac szanse na wiekszy oddech ...
Tego mi trzeba teraz ... duzego, glebokiego oddechu ...

Ciekawe czy mozna po tak dlugim czasie wypedzic z siebie ciemnosc i wpuscic tam troche swiatla ...
Usunac mgle otaczajaca mysli i zaslaniajaca cele ...

To smieszne co potrafi najbardziej zadreczac i niszczyc dwudziestoletniego czlowieczka ...

...
16:20 / 06.12.2003
link
komentarz (3)
Mikolaj mnie ominal ... tak jak to jest od jakiegos czasu ...
Nie chodzi tu oczywiscie o zagladanie pod poduszke ... chociaz tesknie za tymi czasami ... coraz bardziej tesknie za dziecinstwem i brakiem glupich problemow ... takich jak teraz ...
Chodzi o to ze ... niewazne od wieku ... ale kiedy ma sie kogos komu mozna cos dac - cokolwiek , przeciez najwazniejsze sa intencje ... Kiedys uwielbialem ... teraz zapomnialem - jak to jest ...
Chyba to przez ta pogode ... lapie jakies doly ...
W ciemnym pokoju ... jedynym swiatlem jest monitor ... z glosnikow saczy sie "Foundation" Xzibit'a ... mysli plyna wolno i spokojnie jak dym papierosa ktory roznosi sie po pokoju ...
Gdybym mial napisac do Mikolaja znajdowaloby sie tam tylko jedno krotkie zdanie ...
Ale nie napisze ... bo jestem starym prykiem malo w co wierzacym ... a co dopiero Mikolaja huh ...
Rok minal bezsensownie ... bezcelowo ... na marne ... jak caly ja ...

Chyba trzeba isc spac ... a nie zanudzac dolami ... a przez ostatnie dni mialem chwilowy atak radosci ... szkoda tylko ze nie wierze samemu sobie w to ze moge osiagnac to o czym marze ...

...
13:49 / 06.12.2003
link
komentarz (0)

Pogoda poprostu niszczy ...
Matka zadzwonila ze nie da rady z zakupami ... polecialem ile sil w nogach thieh ... i myslalem ze nie dojde ...
W blokach cos sie urywalo i spadalo na ziemie ... witra nie pozwalal oddychac ... Masakra ...

Szukam glanow w szafie bo przeciez w sportowych sie zabije ... a mialem ich juz nie zakladac eh :

Wczoraj typowy wieczor blokerski huh ...
A dzisiaj mam wrazenie ze posiedze w domu ...

Aha ... wchodzac dzisiaj na forum o Pit Bull'ach zostalem zaszczycony wyroznieniem ... a doladniej mowiac tematem kolesia ktoremu wytlumaczylem jego ciemnote i pokazalem skrawek (malutki,0) jego glupoty ...
Temat sie zwal "Jebac Ehrika ..." ... a w nim tekst jakiego prez cala swoja kadencje netowa nie widzialem ... tylu przeklenstw, bledow ortograficznych i poziomu jak najbardziej zadnego ...
Coz poradzic ... dyskutowal nie bede bo nawet poklocic sie nie da ... poszydzilem z rana ... a tamten malo zawalu z nerwow nie dostal ...
Net ... nie ma jak net .... :,0)

...
11:59 / 05.12.2003
link
komentarz (2)

Ej no nie jest zle ... nie mam zakwasow ...
Nie jest tak zle ... jeszcze sie nadaje ... jeszcze sie nie postarzalem kompletnie ...
Wczorajszy mecz byl ... no wlasnie jaki on byl ? ... moze wypilem za duzo kaw ale wydawal mi sie dziwny ...
Jak na weterana przystalo ... po pewnym czasie olalem i dreptalem sobie na druga polowe ... a co niech mlodsi biegaja ;p
Pomine sprawe skurczow lydek ktore mnie niszcza ...

Trzeba poprostu zalozyc rodzine ... z trojke dzieci ... piatke psow ... gadajaca papuge ...
Co ja wypisuje ... nie moge zakumac dlaczego kazda skarpeta pasuje tylko na lewa noge ... a za papugi sie biore ...

Na koniec ... (znowu,0) ... tekscik ... tym razem ... zyciowy ?

" ... When I look you in your eyes I can see my own
Straight love manifested in flesh and bone
You's a breath of fresh air in this world of shit
You was born to be a soldier don't ever forget
Hit back when hit
Use force that's effective ...

In this life you can't press stop
Then press rewind
Gotta live to the fullest never follow behind no man
Have your own plan, expand your mind ...

Be prepared for the worst
But expect the best
No matter where life takes you
That's words to live by ... "


...





10:32 / 04.12.2003
link
komentarz (3)
Znowu noc nieprzespana ... cala ...
Przesluchalem pare plytek ... zeby nie rzucac sie lozku i nie wkurwiac ...
Udalo sie zasnac ... jakos o 6 rano chyba ...
Tak wiec siedze pijac kawe ... i wsumie to w srodku jeszcze smacznie spie ...

Dzisiaj meczyk ... znowu w starej szkolce ... znowu skopiemy tylki ze az milo ;] ...
O ile bede sie dobrze czul ... mam nadzieje ...


"Girl you lookin' fine ... so fine ...
Grabin' by behind ... your mind ...
You can be ... you can be my lady ...
but let you be ... let you be my baby ... "

14:21 / 03.12.2003
link
komentarz (2)

Jestem najgorszy ... znowu ... poraz kolejny ... ciagle ?
Wczoradzisiaj ... tyfikowe szał baj najt ... a na koniec bardzo zyciowe tematy podjebanych beji theheh ...
Musze przystopowac ... wychodze o 20 ... wracam po 2 ... do tego bol brzucha mnie dzisiaj zjadl ...

Jesli sie chociaz zasrany 1% uda z tego co ostatnio w zyciu produkuje ... no wlasnie co wtedy ... ?
Koniec z mrokiem ... wyjscie na cieple swiatlo ... rozesmiana morda ... bicie serca jak dobry bit ... swierzosc w kroku ... wesoly poranek jak za czasow "teleranka" ... ??? ... Chyba sie tego boje ... ale ... brzmi calkiem smacznie ...

Mam wrazenie ze przez ten dlugi czas w celibacie zdziczalem jesli chodzi o sprawy man-woman ... Tak - zdziczalem - pasuje najlepiej ...
Bede dlubal w nosie ... klnal ... smierdzial dymem papierosowym ... smakowal jak popielniczka ... obijal sie ... gadal jak idiota ...
Wolno mi ... ? ... Jasne ze wolno ... ale caly czas zartuje ;p ... theheheh ...

Wypilem chyba za duzo kaw ... za duzo produkuje mysli w glowce ...
Powinienem siasc przy stronce do ktorej doszly materialy do umieszczenia ...
Ale ja siedze przed tym kodem cholernym nieruchomo jak moj pies kiedy mi odwala i wydaje debilskie dzwieki ...
Moze jutro ... moze ... zaczynam miec dosc wspolpracy tak zwanej z kims kto nie przysle mi nawet dobrze zrobionej fotki ... o rozmiarze nie wspominam nawet ...
No ale ... moje hobby ... i kasa tez ...
Sie wkopalem ...

If you ain't start nothin' ... is gonna be nothin' ...
If you start somethin' ... is gonna be somethin' ...


10:48 / 02.12.2003
link
komentarz (2)

Damn I'm good ... :]
Fachura sie wie ...
Nauczylem sie chyba wkoncu tej sztuki cieszenia ze swoich malutkich i moze poczatkowo malo znaczacych sukcesikow ...
Przynajmniej nie stoje w miejscu ... nie cofam sie ... a ide w przod ...
Nie wiem co bedzie za kolejnym zakretem ...
Moze ktos po drodze podbiegnie mowiac "sorry, znalazlem i oddaje Twoje szczescie" ...
A moze ... zapomnialem w ktorej kieszeni je mam ...
Tne te cholerne zakrety losu ... tak jak to sie robi w nowym Need 4 Speed ;]
Somebody stop me ... can You ? ;P

I can't understood it ... but I'm just animal ... right ?


Cos jednak jest w tej nowej plytce Westside Connection ... nie jest zla ... mogla by byc duzo lepsza moim zdaniem ... no ale coz poradzic ...
Czy ja jestem podobny do Ice Cube'a ... bo jakos mi to sie nie widzi huh ...

...

14:44 / 01.12.2003
link
komentarz (1)


Hmm ... przeciez ja wczoraj wychodzilem na chwilke ... posiedziec , pogadac wypic piwko i dom ...
Wrocilem o wpol do drugiej w nocy ... ja pierdziele ... ja samego siebie irytuje i to chyba najbardziej ...
No ale co poradzic ...

Ojciec trzeci tydzien siedzi w domu ... szlag mnie trafia z kazdym zasranym dniem ... dniem ? godzina ! ...
Jest zle ... po tym co widze bedzie najgorzej ... przynajmniej przez jakis czas ...
Oj bedzie ciezko bedzie ... ale tak chyba musi juz byc ...

Wlasnie wysiadl mi net ... wiec notke nie wiem za jaki czas dodam ...
Dzisiaj mamy dzien typu "wkurw sie od samego poczatku tygodnia" ...
Ojciec w domu 3 tydz. ... od samego ranca wiertarki - chyba z 4 ... net wysiada ... cholera wysiadl kompletnie :|

Trzeba sie ogolic ... nie wiem po co ... mi to wisi czy jestem zarosnietym talibem czy nie ...
Nie mam dla kogo miec gladka morde itepe ...
Sram na to ... i na tamto tez ... a tamto widzisz ? o tam ! no, na tamto tez :]

12:44 / 30.11.2003
link
komentarz (0)

Oh my Goodness ... wczorajsza akcja z panami wladzami byla typowym przykladem powodu powstania napisow HWDP etc. ... hieh ...
Chamstwo ... i wredne kombinowanie jakby tu wlepic mandat ... w roli glownej pan wladza znany z przeszlosci jako "...bo zona mnie wkurwila..." ... hieh ...

Pozniej mnie leb rozbolal ... i dupa ... only dom i wyro ... so shame ...

Keith Murray paroma kawalkami niszczy ...

blah blah ...

17:12 / 29.11.2003
link
komentarz (1)

Posowam sie coraz dalej ... jak slimak ... tak mi sie kojarzy ...
Powoli ... ostrzoznie ... pomimo tego kazden ruch w przod pozostawia za soba znak ...

Wolalbym zeby slimak kojarzyl mi sie ze slimaczeniem ... niz z moimi widzimisie zwanymi celami swira ;,0)

Sie zobaczy ... sie zdarzy ... lub sie nie zdarzy nic ...
Jak ja pieknie pisze totalne farmazony ... az sie rozczulilem ...

Zmienie temat ... zeby nie glowkowac o tym co jesli a co jesli nie ...
Wieeec ... no ta ... NBA Live 2004 ... wyskrobie pare wrazen ...
Eee ... nie chce mi sie ... nikt mi nie dal pracy recenzenta ... co sie bede ...

Moze by sie tak czyms w leb pierdolnac ? ...
13:06 / 29.11.2003
link
komentarz (0)

Ekhm ... autor nloga ... zwany Ehrykiem ... przez najblizsze dni przepadnie :] ...
Wynika to z corocznej tradycji ... dostania w lapki NBA Live ...
Do tego dochodzi jeszcze to ... ze 2004 jest wypasiona ... piszac prostymi slowami ... huh ...

Przepadl ... bez sladu ... a slychac bylo tylko wredny smiech i stukanie w klawisze :>

...
20:39 / 28.11.2003
link
komentarz (0)

Jestem zdecydowanie za mily ostatnio ... ugh ... sciagalem z wkurwiajacymi problemami gre ... dla kumpla starszej z pracy ... na mikolaja ... hieh ...
Dalem rade ... szkoda tylko ze nie pogram sobie w nia ... bo to jakis zasrany surfing ... nie kumam i nie jara mnie to ...

A poza tym ... nie chce mi sie siedziec w domu juz ... a na razie nie ma z kim wyjsc ... bleah ...
Moj bak z piwem wskazuje na ' empty ' ... za-tan-ko-wac !

;]
15:03 / 28.11.2003
link
komentarz (3)

Blahhhh ... nie chce mi sie nic pisac ... no ale ... i tak ponudze ...

Zdarlem wkoncu jakas plytke ... nowe Westside Connection ... jak na razie nie mam zadnych podskokow przy tej plytce ... taka ... sam nie wiem theh ...
Ale Keith Murray tez sie zdziera ...
Rasta odzyla ... i szaleje :,0)

Od ponad tygodnia jem na obiad fasole pod roznymi postaciami ... doszlo do tego ze wali mnie co jem ... byle zjesc i nie miec migreny z glodu ...
gdyby mnie samego to nie zabolalo ... wyjebalbym zoladkowi ... hieh ...

...
16:40 / 27.11.2003
link
komentarz (2)
Odwala mi ... z nudow laze po cudzych nlogach i czytam ...

Bleee ... trzeba chyba jednak bajke zapuscic i poszydzic ... good idea ...






;P


14:07 / 27.11.2003
link
komentarz (0)

Uwielbiam lazic z moim glupolem Teq kiedy sloneczko swieci i jest cieplo ... taka cala zima - marzenie ... huh ...

Nie mam jakos weny do notek ostatnio ...

Ogladne sobie pozniej chyba jeszcze raz Epoke Lodowcowa ... wiecej takich bajek kurde ... a humor bedzie lepszy ...

...
15:30 / 26.11.2003
link
komentarz (3)

Robie rzeczy szalone ... oh yes ...
Rzeczy ktorych pewien nie jestem ...
No ale ... zycie to sztuka wyborow ... zlych , dobrych i glupich ...
Mozna zalowac , cieszyc sie ... albo kompletnie zalowac hieh ...
Jak dotad wiekszosc wyborow byla trafieniem rykoszetem w siebie samego - zamiast dziesiatki ...
Ale nawet slepy za ktoryms tam razem trafi ... right ? :P


Kolejny dzien z ojcem w domu ... zle sie dzieje zle ...
Moze byc o wiele gorzej ... chociaz gdy sie tak stanie ... po trudnych chwilach wyjdzie slonce ktore poswieci mocniej niz dotad ...
Co ma byc ... moglo by nie byc ... ale niech bedzie ...


Ogladne zaraz cos na kompie ... humor moze poprawie ...


...




13:25 / 25.11.2003
link
komentarz (0)

Jest do cholery najgorzej ...
Ojciec z kazdym dniem kiedy siedzi w domu na wolnym staje sie coraz bardziej wkurwiajacy ...
Widac ze niepotrzebnie siedzi w domu ... i tak naprawde nikt oprocz niego chyba nie rozumie po co siedzi w tym domu ...
Nudzi sie i czepia mnie ...
Dzisiaj zle trafil ... wywalilem mu takie sprawy ... ze chyba zalowal ... za to ja nie ...
Niech ten typ idzie jutro do pracy bo bedzie zle ...

Nie ma jak wkurwiajacy na kazdym kroku dzien od chwili otworzenia oczu ...

W nocy mialem znowu jakies debilskie sny ... ktore zaczynaja mnie tez juz wkurwiac coraz bardziej ...
Bo to chyba nie tyle podswiadomosc zarzadza mi snami ... tylko ta gorsza ... samotna podswiadomosc ... bla bla ...

Grrrrrrrr ...
12:42 / 24.11.2003
link
komentarz (2)

Jak to jest ... ze majac lat dzwadzie ... w pewnej chwili zauwazam ze wiek mnie blokuje ...
Cholera ... glupie jakies problemiki-pierdolki teraz ... kiedys za czasow gowniarza rozwiazalbym w przeciagu paru minut ... Wykorzystujac do tego zachowania i rzeczy na ktore teraz pozwolic sobie niestety nie moge ...
Zasady ... "taki nie jestem" ... "to nie w moim stylu" ... mowilo sie takie slowa kiedys - kiedys ? ...
Nie ... bo gowno Cie obchodzilo wszystko ... wkoncu byles niedojrzalym szczylem ... huh

Teraz ... teraz jestes w kaftanie swoich wartosci i zasad nalozonych ...
Mozesz sie motac na wszystkie strony ... ale nie zrobisz niektorych rzeczy ... bo sam sobie na to nie pozwolisz ...
Wyjchodzi to na dobre ?
Hmm ... mysle ze nie do konca ...
Gdybysmy wszyscy nie dorastali ...
Gdyby tak zawsze mozna by nie odpowiadac za swoje bledy ...
Szkoda ...

Znowu nawalilem cos ... co ... wyglada jak zle podeptany bigos ... thieh ...

11:54 / 23.11.2003
link
komentarz (2)

Wczoraj maraton tyfizmu wieczorkiem ... szkola , przeswit ...
Jak widac po poprzedniej notce z wczoraj (a wsumie dzisiaj,0) ... malo mialem do powiedzenia teheh ...

Teq lazi mi po pokoju i puszcza baki ... za kazdym razem gapi sie z wyrzutem na mnie ... ze to niby ja i jak ja smialem ... huh
Dobrze ze mam odswierzacz powietrza pod reka ... ugh ...

Cos mi sie sciaga i nie pamietam za bardzo co ... wie ktos moze (aka. pytania pana K,0) ? :P

Ciał
00:10 / 23.11.2003
link
komentarz (0)

Ehm ... Ummm ...

Ide spac ...
11:20 / 22.11.2003
link
komentarz (2)

Hym ... tak ta strona z nowa notka jest juz sobie z 15 min. ...
Biegam po innych ... bo nie wiem co mam tutaj napisac ...
Jestem w trakcie budzenia sie kawami ...

Pies mi zjadl dzisiaj kilka skarpetek i boxerki ... czyli czesty scenariusz przy okazji prania ...
Jakby co ... wolnosc 100% i bez gaci huh ...

Jeszcze jedna kawa .. i ide z Teq polowac na kaczke :P

18:43 / 21.11.2003
link
komentarz (0)




" Yup, yup, yup
I don't really trust humans that much these days
Shit, fact of the matter is, I trust dogs more than I trust humans
Shit, nothing like that dog love I tell ya
Not just any dog, gotta be a pit bull
Yup, that's the only dog for me
You don't wanna get caught in a pit with one of them
They make good companions, but even worse enemies
It's all on how you take it "


12:06 / 21.11.2003
link
komentarz (1)
O dziwo dzisiaj nie mam az tak masakrycznych zakwasow jak myslalem ...
Moze jednak jeszcze az tak stary nie jestem ? ...
Co nie znaczy ze podniesc noge , zrobic szybszy krok etc. nie jest rzecza bolesna ... no ale ... czuje ze zyje ... przynajmniej ;,0)

Wsumie calkiem niezly dzionek ... sloneczko swieci ... w glosniczkach leci sobie Spice 1 ... kawka i papierosik ... Jurek gdzies poszedl ... not bad ...
Stwierdzilem ze skoncze wychodzic z psem o 11 ... W glowie sie nie miesci ile o tej porze wraca gowniarzy z przedszkola ... Tak na marginesie ... w przedszkolu sie do tej godziny teraz siedzi ? ... Za moich czasow ... :P
No i jak tu przejsc przez przeswit wypchany tona gowniarstwa dracego ryjki ... moj pies ma banie poprostu huh ...

...

Zapomnialbym ... oprocz meczu wczoraj ... mialem nawrot wspomnien ze szkoly ... chwile mnie tam nie bylo i chwile tam przesiedzialem ...
Pomimo ze szkola wydawala sie jakos czysta ... Usmiech mi nie mogl zejsc z twarzy ... ze nie musze juz uczeszczac do tej chorej szkoly ... i z zalu ludzi stojacych pod klasami :] ...
Milo bylo theheh ...

...
18:59 / 20.11.2003
link
komentarz (0)

Auuuu ...
Wszystko mnie boli ...
Bylem dzisiaj na sali w mojej dawnej szkolce ... taki sparing maly ...
Przerwe mialem dysyc spora w graniu ... ogolnie w ruchu ...
Mimo to jakims cudem udalo mi sie zagrac nie 5 ... nie 10 ... a dluzej minut :P
Jednak ze swojego postarzalego ciaga wykrzesac ruchy z dawnych lat ... bardzo trudno :P

Siedze teraz obolaly ... ze skurczem lydek na ktorych moznaby rozwalac orzechy ...
Plery pala z bolu ... i czuje sie jak dziurawa dentka ...

Auuu ...

Oprocz tego ... jutro moze cos napisze ... bo mozg chyba tez ma zakwasy huh ...
13:14 / 19.11.2003
link
komentarz (1)
Kolejny dzien Tyfikowego Pamietnika ...

Wczoraj ... no no ... no co ? ... Bez konkursow i zabaw ... again klatka i again piwo ...
Same Shit ... Deferent Toilet ... chyba najlepiej to przedstawia ...

Ostatnio czesiej giercuje na kompie niz robie cokolwiek ... taki come back do tradycji sprzed lat ...
Stwierdzam ze gry wysysaja ze mnie sily ... a mordowanie i strzelanie po glowach przeciwnikom juz mnie tak nie odsresuje jak kiedys ...
Trzeba zalatwi lewego Glocka i wyjsc na osiedle ... huh ...

Wygrzebalem plytke Pa'a "me against the world" ... mniami ... "So many tears" etc. ... Komentarz zbedny :,0)


Tell me baby are you lonely ? Don't wanna rush ya
I can help ya if ya only, let me touch ya ...

Gettin shaky when she pull the dress up, and say it's cool
Should I stroke or should I wait a while, you decide
If you tell me that you don't want it, that's a lie
Move close and let me whisper, some dirty words ...

Open the gates to your waterfall up in heaven
And don't worry, I let myself in ...

I wanna take you to the movies, and the park
Let's find a spot for you to do me, in the dark
Now that it's passion, hold me tight
Don't need lights, I can see you by the moonlight ...

...


Oh Yeah ... :]











11:22 / 18.11.2003
link
komentarz (0)

Od samego ranka podwojny pech :
Stary ma wolne i kisi w domu ... i nie ma wody ... ghhrrry ! :[

Znowu jakos dziwnie sypiam ... budze sie co chwile w nocy ... zasypiam i tak over and over ...
Brzuch napierdziela jak glupi ... wogole czuje sie jakbym nie mial wstawac wogole ...

Za to gierka "The Simpsons - Hit & Run" rzadzi :] ...
I luv it ... te hasla Homera ... i wogole ... poprawiaja mi zawsze humor ...
Mysle ze bledem byloby spolszczanie tej gry ... w sensie dublingow ... po polsku nie da sie przerobic tyh hasel ... i znalesc typa z glosem Homera ... chyba wylaznie szukac u nas pod nocnym huh ...

What we don't do ?
We still don't give a fuck ...
We representin' what ?
We still getto ... huh
12:03 / 17.11.2003
link
komentarz (0)

Od jakiegos czasu jestem szzurem blokowym ... aka. blokersem za dnia a wierzowierem za nocy thahah ...
No ale ... o tu robic na tym padole ...

Siagam gierke z moim guru i piwowym autorytetem ... Simpsons ! Yeah ! Homer rzadzi huh ...
holera tam wie o to za gra ietepe ... wazne zeby byla zepsuta jak sama bajka ... plus z nawalonym Homerem ...

Znowu mam sytuaje ktorej nie lubie ... skonczyly sie ygary ... i trzeba is po nie ... przy okazji zrobi sie z tego spacer z psem ... eh eh ... nic mi sie nie chce ...
Kupie sobie chyba kiedys pare kartonow ... zeby miec spokoj ... na chwile ...

Masz ?
Co ?
Ochote ?
Na ?
Isc ?
Nie !
To idz !
Ok .

thrrrrr ...
13:17 / 16.11.2003
link
komentarz (0)

Nie mam co sluchac ... pare giga mp3 poszlo z formatem ... a teraz nie chce mi sie nawet sciagac czy nawet szukac czegokolwiek ...
Zameczam plytki KC Da Rookiee ... uwielbiam ten klimat huh ...

Zanazlem wczoraj gierke w ktora jakos nie mialem czasu pogiercowac ... No One Lives Forever 2 ... cos w stylu Bonda ... tyle ze w innym stylu ... Mie sie tam poprostu podoba ... tym bardziej ze jest sie babka wiec zmiana plci na chwile nie przeszkadza huh ;,0) ...

Na necie wsumie nudy ... wszystko pada ... nic ciekawego do sciagniecia ... na forum o Pit'ach same pytania w ktorych nie mam za duzo pola do popisu w mojej niewyobrazalnej i monstrualnej wiedzy hah ...
Tak ze wsumie teraz sobie tylko czytam ... i ucze od starszych kolegow forumowiczow theheh ...

Widzialem dzisiaj na spcerze dwoch ... hmm ... jak tu ich nazwac ... chyba slow brakuje ...
Ubior typ - yo jestem czarnuchem ...
Ruchy - pamieta ktos stare filmy karate , tam byl taki styl 'malpy' ? ...
Dodac do tego slownictwo ograniczone do 'zajebka' czy 'rozkminiac' ... i przegladanie sie w lusterkach samochodow czy aby 'moja zajebista bandana dobrze lezy' ...
Dzieki deklom mam dobry humor od rana ... :,0)

Can't take waitin' no more ...
Cuz I'ma bufallo souljah ...
Stollen from africa ...
Back to europa ...



hieh ...

10:34 / 15.11.2003
link
komentarz (0)

Jeszcze spie ...
Ta pora roku ... pora ktora nienawidze ... zbliza sie wielkimi krokami (pomijajac fakt ze zime to ja juz widze i czuje,0) ...
A co ... ponarzekac nie mozna ? ...
Z wyra sie wstawac nie chce kiedy w pokoju mam lodowke ... i wstaje taka dentka siada z kawa i gledzi sobie na nlogu ... ow i like it ;,0)

Z drugiej strony ... dzisiaj mamy fajna sobote ... starych nie ma w domu ... nie ma gledzacego Jurka Ogorka ... yeah

Kazdego dnia przypomina mi sie ... co stracilem na dysku ... rozpacz mnie bierze ...
Przykladowo ... fotki mojej ciapy Teq ... eh ...

Crooked I znowu rzadzi na glosnikach ... chcialbym wkoncu jakas oficjalna normalna dluga plytke Pana Bad Guy ... ale kawalki z suondtracka "Dysfunctional Family" sa luzik ... ma ktos ten film ? :P

Lece polowac na NBA 2004 dalej ...

C Ya , when I C Ya ...
17:05 / 14.11.2003
link
komentarz (0)

NO ... kompik chodzi ...
Ale ... stracilem wszystko co mialem ... whateva ... nie chce mi sie wkurzac nawet o to ...

Kurde specjalnie mam ciagle status o tematyce kontaktow na gg ... bo przez formaty bla bla ... poginelo mi duzo numerow ludzi ...
Wiec moje pytanie brzmi ... jak mam sie odezwac na gg do kogos ... skoro nie mam numeru , adresu maila ... nic do cholery !
Po to jest status ... zebym mogl dodac kogos spowrotem do listy ... ale trzeba sie ODEZWAC ...

Mam okropny humor ... leb mi peka .. ide sie polozyc ...

19:34 / 13.11.2003
link
komentarz (3)

No zaraz przychodzi typ aka. "Muminek" ... zawsze musze sam sobie znalesc jakas nazwe ... huh ... no ale tak wyglada wlasnie ...

Mam nadzieje ze z dyskiem wszystko wporzadku ... i ze dostane spowrotem te wszystkie gry, filmy , mp3 chlip ... Inaczej sie baaaardzo wkurwie ...

Zimno jak cholera nawet w domu ... rece zimne jak trup ... w swetrze i sie trzese od czasu do czasu ...
Nie wiem tylko czy to wstrzasy z braku piwka czy zimna ale chyba to drugie raczej hiehieh ...

Nic znikam ... zadzieram kiece i lece huh ...
15:21 / 13.11.2003
link
komentarz (0)

Ja dzisiaj sprzatalem swoj pokoj ... nie wiem co powiedziec na to poprostu ... slow mi brakuje i jestem w szoku ...

Tak czysto ... tak swierzo ... ze mi poprostu glupio i chce bajzel spowrotem ! Ale to trudne nie bedzie :D

Mam tylko taka mala cicha nadzieje ze Teq da typowi wejsc do domu ... ze go nie zje poprostu bo co tu sciemniac theh ...
A koles jest mi potrzebny do czasu az nie naprawi kompa i nie odzyska partycji ... pozniej ... :P

Nie mam co robic na tym zadupiu zwanym win 98 ... ble ...

Porzadkujac znalazlem duzo plytek aka. zaginione w akcji ... Teraz slucham Kc Da Rookiee ... Yeah :,0)

Mam nadzieje ze jutro notke bede pisal z xp i calego dysku z zawartoscia ...

13:31 / 12.11.2003
link
komentarz (1)

Dobijaja mnie sny ... przez nie chodze jakis zatentegowany ...
Budze sie i pamietam ... a pozniej caly dzien cos mi sie przypomina ...
Duza zmiana ... w snach nie towarzyszy mi juz moj koszmar zyciowy ... but someone else :,0)
Tak napisze niezrozumiale ... prawda ze czasami to czego szukasz od dawna jest obok Ciebie - blisko ... tylko co z tego ze obok skoro nie ma sensu ?! ...
What gonna be - gonna be ... waitin' is only what I can now ...
Hieh ...

Nie chce mi sie podlaczac wierzy do kompa ... lenistwo mnie zaatakowalo od czasu kiedy dostalem klapsa porodowego huh ...
Wiec slucham sobie kasetek ... i stwierdzam ze mam za duzo wspomnien z niektorymi numerami ... przewijam i przewijam ... Past time ...

Poginely mi kontakty na GGy ... moze jakos odzyskam ...
Nienawidze Win 98 ... jest poprostu BE ...
Poza tym ... chce moje ponad 60GB spowrotem Damned !

No i ... no i ?!!! (pamieta ktos co to bylo haha,0) ...

19:17 / 11.11.2003
link
komentarz (1)

Eh ... nie bylo mnie chwile ...

Spowoadowane to bylo masakra z kompem ... pisac mi sie nie chce ... bo od niedzieli wieczorem do teraz siedzialem i dumalem nad tym wszystkim ...
Mam dosc problemow jakie robi Win XP ... mimo to chyba bede musial z obecnego 98 wrocic na xp bo net przez usb tutaj prawie nie chodzi :
Do tego zaraz musze zapieprzac do wujka ... cala chora rodzinka sie przywalila zeby gowniarzom gry poinstalowac ... eh ... mam juz dosc ...
Nie moge sie nawet z gg polaczyc ...

Do tego druga partycja mi zniknela ... z 80 GB dysku mam w tej chwili 12GB ... partycja D - niut ...
Szlag mnie trafia ... musze odzyskac tamta partycje bo mialem w cholere waznych rzeczy ...
Za dlugo mialem chyba spokoj z kompem ... owkurwialem sie za wszystkie czasy ...

No ale jakims cudem do czasu kiedy typ nie zobaczy co jest z dyskiem nie tak ... mam net i niby kompa ...
Dam jakos rade ... chyba ... bede ryczec aaaaaa!

Wiec nie wiem za ile uda sie pogadac na gg ... jak ktos ma Tlen (bo on jakos chodzi,0) mozna mnie znalesc pod nickiem : shit_masta ...

Znikam do wujka ... eh przy zyciu utrzymuje mnie mysl ze jak stamtad wyjde ... napije sie piwka i odpoczne ...
Komp mnie wykanczyl - chcial na pewno ghhry !
12:36 / 09.11.2003
link
komentarz (2)

E Yo boli mnie gardlo ... ow yeah ...
Kolejna czesc z serii "powrot kataru" ...
Uwielbiam byc przeziebiony ... no ale wsumie na wlasna prosbe ...

Wczoraj siedzialem w domu ... bylem pewny ze nigdzie nie wyjde wieczorem ...
Trafiala mnie z tego powodu totalna kurwica ...
Przez to wszystko gralem jak debil w Wormsy 3D ... wyzywajac sie na tych spranych robalach ...
I wsumie ... wyszedlem z domu tylko pozyczyc gierke ... pozyczylem i ... za jakis czas pilem piwka ... Za zimne piwka - zdecydowanie ...

Mecze ostatnio plytke Royce Da 5'9 ... jakis inszy ma ten styl ... a jesli slucham to pewnie odmian potrzebuje ... "Life Goes On" i "Take My Away" rzadza ... Te dwa kawalki to wsumie jak optymizm vs. pesymizm ... i co wygrywa ? ... :D pesymizm ...

Ciesze sie jedynie z tego ze polowe niedzieli przespalem ... precz z tym chorym dniem tygodnia ...
17:52 / 08.11.2003
link
komentarz (1)

Wczoraj z powodu ze czulem sie nienajlepiej ... nie poszedlem na tzw. "parapetowe" znajomego ...
Pomyslalem sobie ze jestem najgorszy i nie nadaje sie do takich imprez ...
Wyszedlem z kumplem na piwko ... jak to jest ze jak usiade sobie , mimo ze jest przeciez zimno jak cholera ... to po 10-15 min. przestaje mi byc zimno i nie zwracam na to uwagi ... a przeciez ja nienawidze zimna ... huh

I tak paplajac wypilo sie po pare piwek ... pozniej dla odmiany trzeba bylo obaczic bar ...
Nie wiem dlaczego i po co ... w kompletnej kosie dymu z papierosow , huku badziewnej muzyki i masakrujacym widoku tanczacych burakow ... usiadlem przy barze i pilem piwo ...
Koles sprzedajacy za barem jest poprostu najgorszy ...
Wszystko tam bylo najgorsze ... no ale bylo piwo huh ...
Chyba bylem najebany ... dyskutowalem z typem o czyms ... a kiedy mi napisal adres czegos gdzie moglem sie podszkolic z ang. ... kiedy to przeczytalem , eh szydera poprostu - "Centrum pomocy babstow" ... aaaaaaa !

Wpadlem do ziomow na imprezke ... akurat trafilem na koniec ...
Widzialem same dentki , kotlety , tyfizm wtorny ...
Non kumatos ... wszystko ... theheh ...
Pomimo tego ze wczoraj nie uczestniczylem w totalnym zajebaniu ... dzisiaj rano i tak bylem sprany ...

Zaraz chyba wezme kapiel ... wymocze sie ... i nie wiem ... chyba nigdzie nie wylaze ... sie obaczy ...
12:32 / 07.11.2003
link
komentarz (0)

W nocy zasnac nie moglem ... po naliczeniu setki obrotow z boku na bok stracilem rachube i chyba to liczenie (aka. baranow,0) mnie uspilo ...
W miedzyczasie przyszlo mi wspominanie szkoly ... od podstawowki po almost LO ;,0) ...
Zdecydowanie podstawowka byla najlepszym czasem mojej pseudo-edukacji ... Tyle rzeczy sie przypomnialo ze juz teraz nie pamietam ... Samowolka totalna w klasie najgorszych swirow ... Czy ja bym wtedy pomyslal ze kiedykolwiek zatesknie ? ... huh

Przez te wspomnienia ... pamietam skrawkami ze snilo mi sie ze jestem w podstawowce ...
Wiem ze szkola wygladala jak za tamtych czasow ... czyli wogole nie wygladala - jak dotad theheh ...
Spoko ze byli tam chyba wszyscy ... spoko ze w wieku lat ktore mamy teraz ... ale pominmy theheh ...
Fajnie w klasie bylo miec Tyfikow ... szydera ogolnie ... szkoda ze sny sie tak szybko zapomina ...

Zdecydowanie wole takie sny ... niz jakies posrane pierdoly przez ktore pozniej moja podswiadomosc ma banie i sie zawiesza ...
Wiec ... zaczynajac od dzisiejszej nocy ... dumac, myslec, wspominac wylacznie o milych i szczesliwych czasach ... i maja sie snic ...
Moze bede myslal o hektolitrach piwa ... i mi sie przysni ze w nich plywam ... :D

2Pac 4 Ever - rozmiar : 687 mb ... sciagniete : 977kb ...
Biggie & Pac Doc - rozmiar : 795mb ... sciagniete : 9,98mb ...
Death Row Uncut - rozmiar : 698mb ... sciagniete : 0 ...

Zaznaczam ze zaczynalem sciagac wczoraj ... zyc nie umierac z tym cholernym netem ...

Oh, I almost forgot ... renemba audiogalaxy ? ... yep, dobre czasy mp3 na sieci ...
Mamy cos co ma (niby,0) zastapic galaxy ... wsumie to juz zalezy od uzyszkodnikow czy beda chcieli instalowac ten program i sie dzielic plikami (w czasach gdy RIAA szaleje w stanach itp. to juz nie to samo,0) ...
Program wsumie wyglada jak AG ... instaluje sie tylko taki klient - okienko ... szuka sie utworow na stronce ... czyli same old shit ...
Zwie sie to cos ... " Media Seek " ... jest free i nawet nie takie bee ... theheh ...
Łeb sajt : * TUTAJ *

C ya ...
23:05 / 06.11.2003
link
komentarz (2)

Ogladalem dzisiaj produkcje "Skurcz" ... szydera ... poprostu sprane typy z talentem do robienia filmow ...

Nie dane bylo mi dzisiaj pic piwka ... teraz koncze jedno na lepszy sen ...

I taka qpa ... nie mam co pisac nawet ...

Wiec ... bye !
13:06 / 06.11.2003
link
komentarz (0)

Wczoraj bylo stu procentowe "outdoor" ... leb mi troche zmarzl ... dzieki Skwar za bluze theheh ... no co Tyfiki musza sobie pomagac ... huhu ...

Zainstalowal zem dzisiaj EDonkey'a ... po raz juz ktorys tam ... tym razem z pozytywnym skutkiem ...
Gdyby tak miec tylko zewnetrze IP ... lepszy transfer ... eh ... jest wszystko ...
Pozaznaczalem wszystkie filmy o Pac'u (bo sa,0) ... i qpa ... jeden zdarl sie do 700kb i haha plakac mi sie chce ...

Za chwile znowu wrednie scrackuje sobie program do sciagania ... i bede mial pare gierek blah blah ... Czynnosc w toku ...

Ale ja tu nudy wypisuje ... hieh ...

"Take me away ... from all the pressures I'm livin' today ...
I feel so alone ...
I don't wanna live ...
Take my soul ...
Just go ... I wanna come home ... "
Royce Da 5'9
19:35 / 05.11.2003
link
komentarz (0)

Mam chyba goraczke ... eh ... wszystko mnie boli i czuje sie jak nacpany ...
Farba z nosa poleciala niedawno ... ale luz ... przynajmniej wiem ze zyje - skoro krew krazy ...

Leb mi zmarzl na spacerze z psem ... Teq miala dzisiaj dzien typu "obwachac kazda trawke i poswiecic na to 10 min." ... a pan sobie stoi i syczy z zimna ...

Nie wiem ... ostatnio Trot zaczyna mnie troche nudzic ... Wychodzi mi bokami muzyka ktora tam przewaznie leci, brak wentylacji i dziwne piwo w smaku ...
No ale z drugiej strony ... w chwili obecnej trafia mnie szlag w domu ... i musze gdzies wyjsc ...
Zdecydowanie lepiej sie czuje saczac piwko na powietrzu niz w barze ... no ale jest zimno niestety ... Jestem typowy "outdoor" theheh ...
11:54 / 05.11.2003
link
komentarz (2)

Dziwne dni ostatnio ... takie jakies niepelnosprytne do cholery ...

Raz to ze czuje sie roznie niepelnosprytny jak te dni ... koncentracja rowna sie zeru ... zdolnosc myslenia - ze co ? ...
Dwa ... zdrowotnie czuje jakbym mial za chwile sie rozsypac ...
No i ... whut a fuck iz that ?!

Wczoraj na poczatku bar ... pozniej wyladowalismy w przeswicie ... huhu ... i chyba sie darlismy (a moze przez to kichniecie ?,0) ... bo wladza wpadla ...
I jejku jejku co tu robic ... w lapie piwko ... z nami najebany kompletnie tyfik starszej daty ...
Wsumie to nic ... grzecznie podac po raz ... enty swoje dane do kolejnego rozdzialu kolejnego tomu spisywan ... nie dlubac w nosie i nie pierdziec ... bo czasami chamstwa niezniesa ...
Bylo mi bardzo przykro ... i dotad ubolewam nad tym trzymajac paciorek w reku ... bo jeden Pan Wladza byl zdenerwowany ... bo jak to oznajmil "Zona mnie wkurwila" ... Kondolencje dla rodziny ...
Wyladowalismy na szkole ... i tylek mi odmarzl ...

No i jak to do kazdego wypracowania ... stylem podstawowki trzeba by dorzucic cos od siebie i swoje zdanie ... wiec ok ...

Jestem najgorszy ... staczam sie ... haha ... jestem menelem ktoremu zdarza sie pic z seniorami menelami ... pomimo ze jeszcze jezyka stowarzyszenia nie kumam (czyt. belkot - przyp. red.,0) to znakami - wymachiwaniem piwa i beknieciami da sie dogadac ...

What I look like ? ... Look left , look right ... what i look like ? ... Like whut , whut ? ... Like an Tyfik !
11:23 / 04.11.2003
link
komentarz (1)

Wczoraj piwko pod daszkiem ... pozniej 3 w przeswicie aka. tha real tyfik life ...
Do Trota nie poszedlem ... zoladek caly wczorajszy dzien odstawial mi glupie akcje ... damn how long ?!

Koncza sie cygary ... i mam nadzieje uzbierac z totalnych drobniakow chociaz na ... na ... zapomnialem jak sie nazwyaly huh ...

A cholernie nie chce mi sie ruszac tylka z domu ... byc leniem , leniem byc ... do tego dobrze sie z tym czuc ...

Mialem znowu jakies sny z gatunku shizow ... szkoda ze zapomnialem juz ... ale tak to jest obudzic sie o 3 w nocy, o 5 , i o 6 zeby psa opieprzyc i isc dalej spac ... pomiedzy tymi snami tworzyly sie shizy ...
A wyspie sie chyba dopiero w grobie ...

Joe Budden "10 Mins" ...
14:50 / 03.11.2003
link
komentarz (0)

Ugh jaki dzisiaj dlugasty mail napisalem ... znowu mialem wene jak cholera ...
A ze trzeba bylo napisac co u mnie ... a u mnie wsumie to nic i nuda ... ale o tym tez trzeba sie rozpisac huh ...
Nie moge jakos napisac maila w ktorym walne pare zdan ... zawsze wyjdzie pare stron wypracowania ...
Plus to ze kawa pobudza mi nieobecny mozdzek ...

Jak dzisiaj wieczorem znowu bede czul sie najgorzej ... to sie poprostu wkurwie ...
Jak na razie ... nie biegam w euforii dobrego samopoczucia ...

Wojewodzki ... miales wczoraj najgorszy program ... jakas dupe jezdzaca na desce surfingowej dal do programu ... Typowa ciota poprawiajaca wloski co 5 sek. ah uh ... szydera i nuda ...

22:36 / 02.11.2003
link
komentarz (1)

Dzisiejszy dzien zalicze do najgorszych ...
Caly dzien totalny zawias ... nie moglem sie na niczym skupic ... luki pamieciowe i brak jakichkolwiek checi do wszystkiego ...
Fizycznie tez czulem sie jakby mnie ktos dzien wczesniej skopal, obdral ze skory , pocwiartowal i zakopal niestarannie ...
W barze pol piwa saczylem ponad godzine ... ze spoconymi rekami i dreszczami od glowy po nogi ...
Co jest do cholery ... dzisiaj sie poprostu sypalem ...
Umysl jakby odszedl gdzies daleko ... a cialo zachowujace sie jak nie moje ...
Moze faktycznie ... ktos mnie zle zakopal ... odgrzebalem sie w nocy i jakos poskladalem ... zapominajac o paru czesciach ... jak mozg ...

Pozniej bylem mistrzem niezdecydowania ... mialem cholerna ochote wyjsc na chwilke z domu ... na jedno piwko ... bo na powietrzu czulem sie ok ...
Kiedy mialem wychodzic ... stwierdzilem ze jestem do niczego dzisiaj i nie wychodze ...
Pozniej jeszcze pare razy tak ... zajebiscie poprostu stary ...

Moze mnie cos opetalo ? ... moze to "ten wiek" ... a moze "ten typ tak ma" ...


12:02 / 02.11.2003
link
komentarz (0)

Zamykam oczy ... otwieram ... i widze przez mgle ...
Nie to nie jest zaden wstep do glebokich mysli ... jakos mam mgielke dzisiaj przed oczami ...
Starzeje sie ... na pewno tak ...

Wczoraj wieczorkiem Trot ... (a mial byc zamkniety,0) ...
Piwka przy audycji zioma :,0)
Euforia szefostwa (wsumie to najbardziej szefowej,0) przy pozdrowieniach baru i ich ... Szef piw nie skasowal ... huh ... Spoko typ z niego theheh ...
Dzieki Skubi za pozdrowienia ... piwko przy Pac 'u smakuje duzo lepiej :,0)

Mimo wszystko wczoraj mialem dzien dentki ... w sensie ze zalapalem wora i leb zaczal mnie napieprzac ... Wiec musialem sie ewakuowac do domu ...

Dzisiaj ta mgla ... bol brzucha jak cholera ... oh why oh why ...
12:07 / 01.11.2003
link
komentarz (2)

Jaram sie ... jak cholera ...
NBA Live 2003 zaczynalo mi sie juz nudzic ... demo 2004 nie wyszlo na PC'ta co zonaczac moze ze nie pojawi sie wogole (jak 2002,0) ...
Przypadkowo trafilem na aukcje allegro gdzie jakis typ sprzedawal dodatek do tej gry ... ktory wsumie zmienia wszystko na podobienstwo gier konsolowych ktorymi sie cieszyc na kompie nie mozna ...
Zamiast sali mamy slynny Rucker Park ... dwie druzyny And 1 ... druzyne Reeboka ... Adidasa ... Jordana ... all stars (lebron itp.,0) ... i wypas totalny druzyne raperow - snoop, 50 cent, nawet czerstwy nelly ...
Roznica tylko taka ze ... pomyslalem po co mam deklowi placic za to ... skoro ma to musi byc do zdarcia na necie ...
Po jakis 10min. szukania (damn I'm so good,0) znalazlem :D ...
Jednak to czy patch bedzie dzialal zalezy od wersji gry ... plusem jest to ze mam orginala przegranego ... bo z piratem nie chodzi na 100% ...
Pomimo tego ... spedzilem wczoraj razem jakies 3-4 godzin ... zanim zaczelo chodzic ...
Kosztowalo mnie to 5 resetow kompa ... pare totalnych wkurwien ... czytania calego FAQ ... sciagania latek ... recznego zmieniania nazw plikow i tworzenia katalogow ...
Dalem rade ... i sam do konca juz nie pamietam co zrobilem ze zaczelo chodzic ...
Wczoraj w nocy zagralem i powymiatalem snoop'em huh ;D
Wiec polecam ... bo to jak miec nowa gre ... koszulki normalnych druzyn sa tez pozmienianie itp.
Ale polecam tym ktorzy przez upartosc straca troche nerwow ... huh ;,0)







Poza tym ... spalem do 11:30 i sie nie wyspalem :P
12:46 / 31.10.2003
link
komentarz (0)

DMX - "Right/Wrong" ... rzadzi ...

Wczoraj zajebisty wieczor w barze ...
Wpadlismy tylko na program NBA Action ... a tu niespodziewanka ... po jakims czasie mecz (caly nie skrot jakis,0) LA Lakers - Dallas ...
Co jest lepszego od piwka przy meczu Nba ? :,0)

Oplaca sie byc tyfikiem i stalym bywalcem baru ... huh ...
Jeszcze nie skonczylismy na barze ... odprowadzilo sie Pania Zofie ... nocny i po piwku w przeswicie siedzac na kostce brukowej teheh ...
Tyfik Life ;D

Dzisiaj pewnie posiedzi sie w domu ... chyba ? ...
Bo nie pamietam kiedy to bar mial byc klozed ?
I dlaczego mnie do cholery tak napieprza prawe ramie ???

...
10:47 / 30.10.2003
link
komentarz (1)

Eh ... Heat juz przewalili jeden mecz ... chce wierzyc ze beda grac dobrze ... moze to moj pesymizm a moze to ze ... szmaca no co ukrywac ...
Eddie rzucil 22 ... luz ... tylko po przegladnieciu statystyk ... typ nawala w obronie ... ledwo 1 przechwyt ... i Pierce ktory rzucil mu sprzed nosa 18 pkt. w 1szej polowie ... Szacunek ale kurde Edek ... bron bron no teheh ...
Grant mowi ze musi sie pozbierac zeby moc grac na centrze ... pozbierac ?! ... co to ma byc ... eh

Moj drugi typ punktow 10 huh ... Boronek i Edek maja pecha bo im kibicuje co sie zle odbija :P


Stwierdzam ze nam odwala ... narobilismy lekka obore wczoraj w barze (grzyb na scianie itp,0) ... teheheh
Napieprzanko miedzy soba tez wyglada na dzisiaj dziwnie tehehe ...
Nie wiem tylko d;aczego boli mnie troche glowa :P

15:56 / 29.10.2003
link
komentarz (0)


15:05 / 29.10.2003
link
komentarz (2)

"A to ten Pan ktory leje poza kibel" ... niemoge normalnie ... zajebisty zart ... na tyle bania ze nie wystarczylo miejsca na smiech buhehe ...

Ostatnio widze dziwnych ludzi ... idzie typ z bulka ... niby wyglada zwykle ... patrzy sie na mnie i wydaje dzwieki ktorych nie da sie powtorzyc ani opisac ...
Troche pozniej wieczorem ... babka gadajaca do siebie i pstrykajaca zapalniczka ...
Jakies bledy w tym Matrixie ...

Potrzebuje kurtke ... taka zimowa ... zauwazylem ostatnio ze kiedy ide gdzies wieczorem ... szczekam zebami i sycze ... theheh ...
Czapka ... no tez by sie zdala bo dzisiaj leb mnie boli od tego wiatru ... ale przeciez ja nie lubie czapek ?! ...
Buty ... mam dosc glanow ... i swoich "Getow od Grypy" ... kupie sobie relaxy srebrne jak beda ...

Aha ... no i wygralem z kundlami osiedlowymi ... rzecz nazwya sie "Dystans" ... czyli spray maskujacy zapachy suki ... dziala jak na razie ... mam spokoj ... jak dobrze ehhh ...

O dziwo godz. 15 a ja mam ochote na piwo ... zaczekam do 19-20 ... jakos ...

"When Beer is empty , Hommer gets crazy and mad "

Yeah ... Hommer moj guru ...
20:07 / 28.10.2003
link
komentarz (6)

Dzisiaj dzien wkurwiania sie ... caly ...
I to nie przez niewiadomo co ... to poprostu przez zasrane kundle na osiedlu ktore mi towarzysza podczas spaceru z psem ...
Cholera ... gdzie Ci zasrani wlasciciele tych kundli ?!
Taki lata za Teq i chce ze tak powiem 'dosiadac' ... a ja sie tylko powstrzymuje od uwalenia kopa takiemu ... no ale wkoncu sie tak skonczy ...
Tak jak dzisiaj wieczorem za blokiem ... dwie babki z zasranymi kundelkami ...
Dre sie do nich mozliwie uprzejmie pomimo tego ze mam juz dosc ... zeby wziely swoje psy bo moja ma cieczke ... na tyle glupie ze widzac mojego psa sie nie przejmuja ze cos moze zrobic ich pokrakom ...
Stoja paniusie w miejscu i wolaja na przemian "Puszek!" i "Misiek" ... no zesz k**** !
Nie wytrzymalem i sie zapytalem gdzie maja zasrane smycze i dlaczego psy biegaja nawet bez glupiej obrozy !
Odpowiedz to tylko hi hi hi i inne pierdoly ... wiec mam to gdzies ... to ze moj pies nie ugryzie drugiego jeszcze ... nie znaczy ze ja nie moge upierdzielic mu buta takiego ze nie zobacze gdzie wyladowal ...
Jutro sprobuje jeszcze preparat ktory maskuje zapach suki ...

Ufff ... musialem sie wyzyc ... i tak nie pomoglo ...
Pomogloby natomiast piwko w Tarocie ... na ktore mam zasrana nadzieje pojde dzisiaj ...

No i to by bylo na tyle ...
Jutro napisze cos na spokojniej ...
13:54 / 27.10.2003
link
komentarz (0)

Zdarlem wyjebana gierke ... oh yeah ...
MTV Celebrity Deathmatch ... byl taki serial swojego czasu na mtv ... czyli napierdalanka gwazdami muzki,filmu itepe ...
Denis Rodman i Busta Rhymes na razie rzadza ... huh ...
Kawal dobrej szydery ... ciosy, triki i 'fatality' niszcza Mortala buehehh ...
Jaram sie ... bo polowalem na to od jakiegos czasu ... a z tego co czytalem na PC u nas to nie wyszlo jeszcze ...
Czasami uwielbiam mozliwosci netu ...

No i wsumie tyle ... nie chce mi sie gledzic ... wole isc zagrac i szydzic :D
17:15 / 26.10.2003
link
komentarz (0)

Co za durny dzien ...
Niedziela ... zmiana czasu ... snieg (!,0) za oknem ... zimno jak cholera ...
Caly dzien oglupialy ... spac mi sie chce i jakis rozkojarzony jestem i to bardziej niz zawsze huh ...
Pije kawe ... ale nic nie daje ...
Jak tak dalej pojdzie ... bedzie nastepny dzien i wieczor spedzony w domu ... bo na razie nie mam sil na nic ...
No ale na nowy czas dopiero 17 ...

Zalaczylem Dmx'a - ' Grand Champ ' ... znowu bede meczyl ... a akurat dzieki tej plytce nie zasypiam - spokojna raczej nie jest ;,0)
Poza tym ... musze chyba jakis czas zaczekac zanim zaczne szczekac jak pan X ... bo na razie jestem szczeniak ... huhu zartuje ...
No co ... siedziec w domu i szczekac nie mozna ... ? :P
No i nadal kawalek ' We're Back ' rzadzi ...
" Pit Bull back at your neck " ... :,0)

Sleeeeeeeeep ...
19:22 / 25.10.2003
link
komentarz (0)

No i siedze sobie w domku .. pije piwko ktore lezalo mi w szafce od 2 tygodni :,0) ...

Nie mam zamiaru gdziekolwiek wychodzic i to jest to ...
Posiedze jakis czas ... zjem cokolwiek ... i do wyra ogladac tv ... to bedzie cos ... kiedy to ost. raz ogladalem jakis caly film w tv ? ... nie pamietam (i to nie skleroza,0) ...

Poczytalem troche o bezpieczenstwie kompa ... bla bla takie tam ... pomimo ze udaje mi sie od paru lat uzytkowac net i nie miec wirusow ani zadnych problemow ... wezme sie od nast. tygodnia za swojego kompa ...
Wsumie to juz sie zabralem ... zmienilem Outlooka Express'a na The Bat (oł jak fajnie znac stronki z crackami i dodatkami do progsow,0) ...
Nie uzywam wsumie explorera juz od dawna ... jest to jakby nakladka na niego ... ale wystarczajaco dozbrojona zeby bylo ok ... Avant Browser ...
W nast. tyg. zgrywal na plytki wazne rzeczy ... i formacik dysku sie nalezy ...
Pozniej pare partycji ... ze wskzowkami Chip'a ... zeby plik wyminy mial swoja bla bla ... ma byc cacy :,0)

Tyla ... koncze piwko ... i zaraz znikam ...
12:58 / 25.10.2003
link
komentarz (0)

No siedze sobie wczoraj w domu wieczorem ... zmarzniety po powrocie z psem ... i mysle 'no way nigdzie nie ide' ...
Po chiwli ... 'ale kurde co ja bede robil w domu ?' ...
Mysle i mysle ... i wyszedlem do baru ... huh ...
Za to dzisiaj siedze wieczorkiem w domu ... robie sobie odpoczynek od Tyfik Life ... do niedzieli jak znam zycie ;,0) ...
Postanowilem ! ;D

Pozdro dla gwazde wczorajszego wieczoru - Kotleta Zycha ... bueheheh ...

A teraz czas ruszyc tylek z psem ... ehhh ...
16:04 / 24.10.2003
link
komentarz (6)

O wlasnie sie dowiedzialem ze ... dzisiaj sa moje imieniny ? ...
Kto by o tym pamietal ... chyba tylko moja mama ... milo ale jakos od dluzszego czasu ta okazja jest ... niepotrzebna huh ...
Jak inne z reszta ...

Wiec Happy imieniny tu ju i innych eMiennikow ...
11:26 / 24.10.2003
link
komentarz (1)
Wczoraj ... no co ? ... hm ? ... No taa Trot teheheh ...
Specjalnie dla nas otwarty do polnocy ... huh ... ma sie znajomosci :P
Przed wyjsciem ... egh ... szydera ... nie wiem skad typ dojechal ... ale gadalo z nami cos w stylu ... pedalka z filmow ... glosik , zachowanie ... odrazu przypomnial mi sie kelner ze Straszecina - nawet podobny ... szyd haslo "idziecie do domu czy mieszkania ? " ... Test IQ pewnie mu niezle wyszedl ...

Mam problemy z pamiecia ... mialem wczoraj spakowac aparat straszej ... chodzilem po domu i gadalem "pamietaj spakuj pamietaj" ... i dzisiaj dostalem ochrzan z rana ... huh ...

Cholera ... mixtape Pac'a naprawde rzadzi ... DJ'e zrobili naprawde dobre gorace gowno ... zadnej amatorki i debilnych amatorskich mix'ow ... Poprostu Good Shit D'OH ! ;,0)
13:14 / 23.10.2003
link
komentarz (0)

23 day of some month ...
Only just I understand ...
Forgot about it ...
Have to do it ...
That's for sure ...
But now ...
One of these days ...
I recall ...
It's sad ...
Pissin' me off ...
Why ...
Only one numer ...
My dearest day from the past ...
Today ...
I have a dim ...
Like a fog of affection ...
It's sad ...
Day like a day ...
Same shit , deferent toilet ...
I don't care ...
It serves you right !
2 and 3 ... don't deserve it ...
So ...
Farewell !

......... huhu ...
11:51 / 22.10.2003
link
komentarz (0)

Dawno juz wstawanie z lozka nie bylo tak trudne jak dzisiaj ...
Tequila oczywiscie zastosowala skuteczne srodki zeby mnie z tego wyra wywalic ...
Miedzy innymi : polozenie lapy na moim czole i popychanie ... wsadzenie przemokrego nosa do mojego oka ... jesli nie skutkuje to zdziera ze mnie koldre i zabiera poduszki ... pozniej juz tylko skakanie po mnie ... Kto by spal dalej ? huh

Wczoraj w Trocie lecial HH ... wydaje sie ze jakas moda na ta muzyke ? ... idzcie do Trota i zobaczycie reakcje na slowo Hip Hop ... theheh ... ale bylo dobsz ;,0)

Przyszedl mi nowy Chip ... oczywiscie do jutra bedzie wyczytany kompletnie (a taka gruba gazeta no,0) ...
W Polsce uaktywniaja zajebista wsumie usluge komorkowa ...
Nie pamietam jak sie zwala ... ale polega na tym ze ... dzwoni sie na jakis konkretny numer ... puszcza kawalek na wierzy etc. i przyklada sluchawke do glosnika na 15sek. ... po czym polaczenie samo jest przerywane ... i za chwile mamy rozpoznany kawalek - tytul, wykonawca, czasami album i rok ...
Dobre ... tylko ciekawe czy maja tam wszystkie kawalki w bazie ... i czy w przypadku HH gdzie czasami jeden podklad jest w 10 kawalkach , czy bit sie powtarza or sampel ... ciekawe czy rozpozna ;,0)

" ... You can see the pain in my face ...
I don't give fuck ...till I die ... whut whut ?! ... "
huh ;,0)
14:08 / 21.10.2003
link
komentarz (0)

Mialem cos napisac ... zapomnialem co ... huh ...
Mam luki w pamieci chyba hieh ... aka. skleroza nie boli tylko szczypie w oczeta ...

Dzisiaj stwierdzilem ze ciezko jest ryszyc mozg do myslenia po jednej kawie ...
A moze to dlatego ze Gizmo wywalil sprane wypracowanie ... ktore przelozyc na angielski bylo sztuka extremalna ... theheh ...
No ale ... sobie mysle ... obudze szare komorki ... i zrobie ta cholerna (ladnie ujmujac,0) stronke ... gdzie tam ... nie mam juz na nic kompletnie ochoty ... jestem zasrany len i tyla !

Na spacerze z Teq lazilo za nia chyba z 5 psow ... D'OH !
Dlaczego ... dlaczego ... za moim psem laza inne psy ... a jak ja mam gorsze dni czy boli mnie brzuch to jakos kobiety sie nie uganiaja za mna ... D'OH ! D'OH!

Dzisiaj trzeba oddac dlug w Tarocie ... jestesmy najgorsi ... juz na kreche bierzemy teheheh ...
Szefowa z grymasem na twarzy ale nam dala ... a dzisiaj trzeba oddac huh ... :P

Zasypiam normalnie ... ale po jaka cholere spac skoro mozna zdychac i zrzedzic ... enough !


12:17 / 20.10.2003
link
komentarz (0)

Znowu sie irytuje na forach ... zaprzestac trzeba chyba czytac .... natychmiastowo ...
No bo co zrobic czytajac posty typa ktory wypisuje ze dla niego kobieta ma byc ladna i ... glupia ...
Zaklada dekiel temat w ktorym pyta facetow co im sie podoba w kobietach ... odrazu zaznaczajac zeby nie pisac "farmazonow" typu inteligencja czy wnetrze ...
Lord! Takich trzeba bic po glowie zeby sie obudzili ...
Oczywiscie zgraja gowniarzy ... hasla typu "dupa i cycki maja byc zajebiste" czy ... "zeby bylo co macac" ... to sa wlasnie kobiety - dupa, cycki i macanie ... Zalosne ... nie szydera ...

Ufff ...

Moge napisac dwa dzisiejsze spostrzezenia ...
Pierwsze ... kawa z woda mineralna to syf !!!
Drugie ... Mixtape Pac'a wyrodukowany przez Eminema etc. ... dobry ? ... naprawde dobry ? ... co sie dzieje ...

Nie mam co palic ... trzeba wywlec dupsko do kiosku i na spacer z paskuda ... aaaaaa mi sie tak nie chce blee ...
Jak znowu spotkam jakiegos napalonego psa na Teq ... zaczne chyba chodzic z paralizatorem albo poprostu gorsza opcja ... pozwole Teq gryzc ... nie no paralizator ... widzialem na allegro ...

Keep Ya head up !
Never give up !
:,0)
22:08 / 19.10.2003
link
komentarz (4)

Taaaa ... Tarot zyje ! :D
Nie wiem jakim cudem ... skad i dlaczego ... ale nasz bar powrocil do zycia ...
Reanimacja byla jak najbardziej szybka ;,0) ...
Dostalismy piwka od szefa ... yeah ... docenieni mlodzi gniewni hie hie ...
Jest juz gdzie przechowywac tylki w tym cholernym zimnie ...
Dzisiaj byl dancing ... ale do samej za glosnej muzyki da sie przyzwyczaic ... za to do typa wgladajacego jak cale dobre lata 60-70 nie ... :,0)
Miejmy nadzieje tylko ze Trot sie juz niegdy nie zajara .... ;,0)

Zjadlem parowki ktore smakowaly jak guma ... bez obrazy ale wy tam w Krakowie robicie badziewie ... huh ;,0)

Mialem pogiercowac w Max'a ... ale boje sie ze znowu za szybko skoncze ... wiec ... jutro ...
Teraz poszydzic jeszcze z dresow na TVN ... zanudzic sie przy innych pierdolach i spac ...
Jutro stronka ... pamietaj Zubrze ! ... Jutro stronka ! ...

Ciał !

13:36 / 19.10.2003
link
komentarz (1)

Wczoraj big party u zioma ... huh ...
Zrobilo sie w pewnej chwili naprawde BIG ... ;,0)

Bylo good ... nauczylem sie saczyc powolutku piwko ... and that's it ;,0)
Rano nie bylo nawet zle ... ale to pewnie zasluga swiecacego sloneczka ktore budzi do zycia ...
Pomijajac fakt ze jeszcze spie ... i polowa dnia mi znikla ... jest dobsz ...

Sciagam nowa produkcje Pana Marshall'a ... remixy 2Pac'a ... po rmx "runnin' " sciagnac moge bo zle mu to nie wychodzi ... ( i tak mnie szlag traia z tymi remixami ale co zrobic ,0) ...

Ziew...
14:22 / 18.10.2003
link
komentarz (0)

Czuje sie jakos z ... dupy ...

Zainstalowalem dzisiaj 2 gierki ... znowu bedzie giercowanie ...
Max Paine 2 robi wrazenie ... wogole gustuje w grach ktore maja fabule ... like a movie ...
Devastation ... mniejsze wrazenia ... jak narazie ...

Najbardziej zalezalo mi na "Chrome" ... i jak na razie kupa ... jakis debil zjebal cd'ki z deka ... nie chce mi czytac ;(

Mam nadzieje ze dupne samopoczucie przejdzie do wieczora ... cuz tonight we gonna party huh ...

Nie chce mi sie czasami gadac z taka jedna babka pod blokiem ... co poradze ... widac babka potrzebuje z kims pogadac , a ja przeciez nie jestem takim dupkiem ktory ja oleje czy powie na odwal sie ...
Na poczatku panicznie bala sie Teq ... wiec postaralem sie i udalo mi sie to zmienic ...
Teraz Teq sie z nia wita ... i czasami nie wiem co mam powiedziec czy zrobic zeby szybciej niz po pol godz. odejsc z psem ...
Szkoda babki ... mieszka sama i siedzi przed blokiem caly czas ... Opowiada ciagle o swoim synu ... ktory chyba bardzo rzadko odwiedza ja ...
Zmieklem ... juz dawno theh ...
To chyba dobrze ... czy nie ?

Gadalem dzisiaj ze znajoma z netu ... ktora poznalem ... ile to juz lat ? ... kupe czasu naprawde ...
Za czasow dzikich pokoi na Onecie ...za czasow kiedy net byl inny ... za czasow kiedy czat nie byl zbiorowiskiem gowniarzy i glupoty ...
Eh wspomnienia ...
Smieszne jest to ze tyle czasu nie gadalismy ... ona nie ma pojecia i jest z deka w tyl w moim zywocie ... ;,0)
Ma net przez modem ... wiec chyba bede musial droga mail'owa ... za ktora nie przepadam ...

Znikam wracac do zycia powoli ... moze pomecze jakas giere ...
13:12 / 17.10.2003
link
komentarz (1)

Jakis takis dupnys tens dziens dzisiejszys ...

Wstalem , pierdlem i tak juz zostalem ...
Do 11 niemoglem rozkleic oczu ...
Kiedy je rozkleilem ... zalowalem ... zobaczylem siebie w lustrze ...
Codziennie w tym chyba nawiedzonym domu widuje tego potwora w lustrze ... przesladuje mnie ...
Puszczam wode ... i zapominam po jaka cholere ... wiec sie myje ...
Robie goraca kawe i czekam az wystygnie ...
Zapalam papierosa ... i wyglupiam sie z dymem ...
Prowadze powazne dyskusje z psem ... rozmawiamy o samochodach, polityce, o kobietach ... czasami tez po angielsku ...
Na przemian kobiecym i meskim glosem spiewam sobie texty Pac'a ...
Wydaje dziwne dzwieki ... i szydze z siebie ...
Robie sobie warkoczyki na brodzie ...
Chce podlubac w nosie ... ale nie moge trafic "palcem w dziure" ...
Jaram sie ... bo mam dwie rece ktore zawsze zrobia cos glupiego ...

Wszystko ze mna w porzadku ... jak najbardziej ...


00:53 / 17.10.2003
link
komentarz (0)

No ... nie moglem wysiedziec dzisiaj w domu ...
Najpierw szkola i daszek ...
Pozniej wycieczka po osiedlu ... i wyladowalismy w "Rudym Lisie" ...
Chwalil moze nie bede ... bo splonie ;,0)

Jeszcze tylko jako dumny "tatus" dodam ze moja Teq stala sie duza dziewczynka :P

No i ... znikam spac ...

Cya when I Cya ...
12:24 / 15.10.2003
link
komentarz (0)

Shit ... czas mi za szybko leci ... i nie kumam dlaczego ...

Mam ostatnio totalna pustke w glowie ... brak mysli ... i checi zarazem ...
Dlatego Nlog bedzie swiecil pustka ... wkoncu wszystko tu napisane to moje mysli w danej chwili ... bla bla ...

Zastanawiam sie ... dlaczego kiedy cos zaczne chwalic i cieszyc sie z tego ... dzieje sie cos zlego ...
Moze jakby wczoraj tak nie wychwalal baru ... nie splonal by ... huh ... Rzucam klatwy - wiec uwazaj zebym Cie nigdy nie pochwalil ;p

Chce mi sie wyc do cholery ... gdzie teraz wyjsc wieczorem na osiedle ... D'OH !

"We was young , we was dumb , but we had a heart "

22:59 / 14.10.2003
link
komentarz (1)

Takich atrakcji jak w Rzeszowie .... na Baranowce ... nie ma nigdzie ...
Dlaczego ?
Byliscie kiedys w barze ... ktory ... sie wlasnie pali ?
Nie ? .. Sorry , ale przegapiliscie dzisiaj :P

To nie jest cholera smieszne ... gdzie my biedni teraz sie podziejemy ? :(
Romek zamkniety ... Tarot spalony ... no i co do cholery na tym padole jeden dobry bar to juz bylo za duzo luxusu ta ?!?

Smierdzi mi bluza smola ... spoko ze oczy przestaly bolec ... moje biedne schorowane oczeta uwedzily sie w dymie ...

No ... bardzo sie ciesze ze mieszkam na osiedlu na ktorym atrakcji nigdy ale to nigdy brak ...

Viva Las Baranowka !

Rest In Peace Tarot aka. Trot :(((
12:24 / 14.10.2003
link
komentarz (3)

Wcale nie czuje sie lepiej rano ... kiedy wieczorem i w nocy nie szalalem tylko wrocilem wczesniej ...

Czytalem dzisiaj o tescie IQ ... ale skonczylem w polowie ...
Moze sie nikt ze mna nie zgadzac ... wali mnie to ... ale dla mnie bardziej liczy sie inteligencja emocjonalna od tej umyslowej ...
Przykladowo Hitlera IQ to 141 ... emocjonalne bardzo niskie - co wyszlo z tego ? :,0)
Nie no na gorze to wsumie szyd ... nie chce mi sie tlumaczyc dlaczego , jak i po co ... poprostu wiem ...
Poza tym ... dlaczego wiekszosc testu ma sie opierac na matematyce ... przeciez kiedy ja widze cokolwiek z matmy dostaje mdlosci i odruchow niekontrolowanych ...
Srac na to ...
Jesli Polska wypadnie zle na tym tescie ... no coz ...
I tak sadze ze pobijemy Niemcow ... bla bla ... Francuzow po statystykach - watpie ...

Tyle glebokich rozwazan przy porannej kawce ... pewnie znowu napisalem cos bez ladu i sam nie skumam popoludniu ... tak to jest :,0)



22:58 / 13.10.2003
link
komentarz (0)

Trot ... jedno piwko saczone pooowoooliiii ...
A co .... nie potrafie ? ... :P

Dziwnie sie czuje ... przed 22 bylem juz w domu ...
Jak grzeczny chlopczyk ... ;p

W glosniczkach Joe Budden ... yeah good ... ;,0)

I zaraz w wyrko ... oblookac cokolwiek w TV i snic chore sny ...

Night!
14:19 / 13.10.2003
link
komentarz (3)

Egh ... przeciez do cholery ja wczoraj mialem siedziec w domu i nie wychodzic !!!

Wyszedlem ... ot tak zeby sie w domu nie kisic ...
Myslalem sobie ... pojde do baru wezme mineralke ... posiedze z godzinke i do domu ...
Kupilem sobie piwko ... mysle , jeden Zuberek powinien postawic mnie na nogi ...

Kumpel znalazl ... ze tak powiem "belke" o ktora wszyscy sie podknelismy ...
Nikt nie chcial pic ... kazdy przyszedl tylko pogadac ...
Ile tego bylo ? ... No ile ? ... Za duzo ... cholernie za duzo ...
Caly stol w butelkach ... party huh ...
Dzisiaj ... jestem zly na siebie ... oj kurewsko zly ...
Boje sie o siebie i swoich kumpli ... zle z nami chlopaki ...
Stop it ! Quit it !
But how ? ...
Help me , help us !
I don't wanna be a Tyfik no more ... owww no ! owww no !

Rano ... mialem cos z dziwnych rzeczy ...
1sza mysla jaka mi przyszla do glowy nie bylo jak zwykle "kawa i papieros bo bede mordowal" ...
Nie ... to bylo "sok pomaranczowy i paczek" ...
Co do cholery ... w ciazy jestem ???!!!

Zle ze mna zle ... a jeszcze gorzej zrzedze ...

But don't trip ... it's Tyfik Life ... no bullshit ;,0)

15:52 / 12.10.2003
link
komentarz (4)

No jednak wczoraj wieczor kawalerski byl ;,0)
Tylko ze ... mialem najgorszy dzien ... do imprez itepe ...
Zeszmacilem sie ... i nie mialem sil na nic ...
Jak po kazdej imprezie u Fruttiego ... nie pamietam drogi porotnej do domu ... wazne ze trafilem huh ...
Sciagajac buty tylko wywalilem kosmetyki matki do wanny ... ot tak mna zarzucilo ;,0)
Rzucilem sie na wyro ... i ... pewnie hrapalem ;,0)

Nie nadaje sie juz chyba do picia ... czuje ze na piwo nie spojrze troche czasu ...
Dlaczego nikt nie wierzy ? :P

Wazne ze przyszly pan mlody byl zadowolony ... ze przezyl impreze z nami ... ze te sprane prezenty mu sie podobaly theh ...
Jak najlepiej mu zycze ...


Czuje sie najgorzej ... a masz za swoje Tyfiku jeden !
Posiedze dzisiaj chyba w domu ... bo czuje sie naprawde jak wycieraczka ...
15:05 / 11.10.2003
link
komentarz (1)

Rano czulem sie ... jakbym wczoraj ... sam nie wiem co ...
A przeciez wczoraj bylem grzeczny teheheh ...

Dzisiaj mial byc wsumie wieczor kawalerski ... ale czuje ze qpa z tego ... wiec sie nawet nie nastawiam i nie mysle ...

Ludacris - " Chicken & Beer " ... typ wie co dobre ;D
A plytka nawet nawet ...


Wczoraj znowu ten cholerny dancing w Trocie ... mialo nie byc ... a byl ... bleah ...
Back in tha days ... do Romka ... piwo jeszcze bylo ... i zostaly zajebiste kanapy - chyba jedyny plus kanjpy huh ...

O .. obiad mam ...

Ludaaaaaaaa...
19:41 / 10.10.2003
link
komentarz (2)

Tak sobie siedze ... slucham nastrojowego kawalka "runnin'" z donrym starym samplem ... za oknem deszcz kapie i kapie ...

Ogladalem Rozmowy ... na tvn ... czyli pozal sie na antenie ... olewajac caly smieszny temat ... cisnienie mi podskoczylo kiedy poogladalem sobie tam jednego typa ...
Tak do cholery ! Wszystkie ktore mowilyscie ze facet z dlugimi wlosami posiada je z kompleksow bo ma - za duzy nos etc. macie racje !
Nie wiem dlaczego ... ja tak nienawidze kolesi z dlugimi wlosami ... tym bardziej typa ktory nosem orzechy rozbijac moze ... twierdzacego ze uwaga , moze miec kazda kobiete ... Give me a break !
Tyle agresora ... huh

I tak ten deszcz pada i pada ...

Siedze w bluzie i butach ... dlaczego ? ... poniewaz ich nie sciagnelem i nadal pozostaja na mnie ...
Nie tak powaznie ... mam dosc tego domu i chce wybyc chociaz na pare godzinek ...
" Need Beer Like Hommer Simpson " ... ;,0)

A deszcz do k**** nedzy pada i pada ...

Zjadlbym cos slodkiego ...
Leza przedemna czekoladki ...
Nie jem ich ...
Bo mi sie nie chce ...

A deszcz &*$#@%$# !!!


11:00 / 10.10.2003
link
komentarz (0)

Ziew ... kazdy poranek chyba juz musi wygladac tak samo ... dwie baby walczace w domu - Teq i matka ... huh ... jedna szczeka druga sie drze ... i spij tu spij ...

Jedna z dobrych rzeczy dzisiaj rano ... to wsumie rzecz z rodzaju wkurzajacych mnie ... remix kawalka 2Pac'a ... tyle ze to dobry remix ... jak na te gowna ostatnie - bardzo dobry ... skrzypce itp. ... Ci co remixuja zwa sie Jigz ... przynajmniej nie spieprzyli kawalka tylko wsumie lekko odswierzyli podkladzik ktory i tak mi nie podchodzil ...

Hm ... dzisiaj swieci slonce ... dlatego jestem jakis ozywiony ... w sensie chce cos zrobic tylko nie wiem co ... oh moze stronke ? ... moze ... a moze pobiegam z Teq ... no way ...
15:19 / 09.10.2003
link
komentarz (2)
Nie bylo mnie chwile ... ile ? ... nie pamietam ...

Zastanawia mnie ... dlaczego kazda skarpetka pasuje na lewa noge ... a na prawa juz nie ?
Wpadlo mi tak dzisiaj do glowy ... moze mam dwie lewe stopy ... albo lewa wywiera wiekszy wplyw na skarpetki ... ???
Albo ... dlaczego rodzice kaza dzieciom ( plec meska,0) ... chodzic w normalnych gaciach (majty tak zwane,0) a nie w boxerkach ... To tak jaby uczyc od malego braku wolnosci ;,0) !
Tyle z bielizna ...

Zachowanie psow rozumiem w powiedzmy ... 90% ... dzieki ksiazkom Fisher'a szczegolnie ... ale nie kumam po co wachaja pozostawione 'balasty' przez inne ... dlaczego ich wlasny ogon jest wrogiem ktorego rzadko maja okazje zlapac ... wkoncu dlaczego wiekszosc zachowan czlowieka musi byc dla nich tak idiotyczne ... na pewno wiecej pies szydzi z czlowieka zachowan ... dobra niech szydzi ...

Dlaczego dojrzewajac musze zarastac wlosami ... zaprzestac dlubac w nosie i robic w gacie ... To taki bezsens ... zycie jest takie trudne ...
Pisalem na starym nlogu ... chce byc niemowlakiem ... przyssac sie do cyca - hym , dobra nie niemowlakiem i przyssac sie do cyca jakies panny - nie koniecznie pic mleko , nigdy nie lubialem a wiadomo ze ssanie cyca jest przyjemne obustronnie ... huh ...
Tak sobie ssac i miec caly swiat daleko gdzies ...

Po co mi ta dziura w brzuchu zwana pempkiem ? ...
Dlaczego faceci maja mniejsze sutki od kobiet ? ...
Dlaczego to facetowi ma wszystko 'zwisac' ? ...
Skad sie wziely tak idiotyczne slowa jak "przescieradlo czy trawa" - co za idiota to wymyslal ? ...

So many questions ... dumb questions ... but true ... like for moron ...


12:24 / 07.10.2003
link
komentarz (1)

"Now I know only I can stop the rain..." ... Po raz tam ktorys z kolei sobie powtarzam to ...

Moge stukac te slowa ... a i tak czuje ze sa nie kumane ...
Czy to zamykanie sie w sobie ? ...
Czy ja sie wogole kiedys otworzylem ? ...

Tylko zarzucic duzy kaptur na glowe ... schowac twarz i siebie przed swiatem ... i przemykac sie jak cien pomiedzy zabieganymi ludzmi ...
Otworzyc szeroko oczy i obserwowac jak obluda i flasz pochlaniaja wszystkich ... nawet mnie ...
Nie mam pojecia gdzie zmierzam ...
Wierze w przeznaczenie ...
Wierze w to ze co ma byc to bedzie ... ale w zaleznosci od drogi ktora wybiore ... a wybieram mimowolnie te krete i dziurawe ...
Skonczyly sie czasy otwartej dloni ...
Wszystko wokolo sprawia ze piesci sie zaciskaja w kieszeniach ...
Oczy bola i lzawia od tego co widza ...
Twarz coraz czesciej zakrywa mgla smutku ...
Bicie serca przypomina lament za tym co przynosi szczescie ...
Kazdy krok w przod wazy tone ... ale postawiony raz nie cofa sie ...
W glowie tysiace mysli ... bezplciowych uczuc ...
Wspomnienia przynosza radosc i bol ... zal i politowanie nad samym soba ...
Ulozyc sie w swojej skorupce ...
Otulic mrokiem i chlodem ...
Czekac ...

Eh ... potrzebowalem ...


16:02 / 06.10.2003
link
komentarz (0)

Dzisiaj piszac najpierw na forum ... pozniej ze znajoma ... stwierdzilem juz calkiem ... jestem zakochany ... tak ... w moim psie ... huh !
Facet zadal pytanie ... o rasie i tym czy jego znajomy moze miec takiego psa ...
Dyskusja sie rozwinela z jakims typem ktory ma Pit'a ... Gdy pozniej przeczytalem moj opis rasy ... psa ... eh ... Damn ... ;,0)
Ciekawe czy kiedys w przyszlosci wystarczy miejsca w sercu dla kobiety ? :,0)

Doszedlem ostatnio do pewnej rzeczy ... tzn. od dawna peletala mi sie w glowie juz ...
Chodzi o to ... co by bylo gdyby czlowiek mial ogon (ten z tylu na tylku bez skojarzen mi tu ,0) ...
Co by bylo ? ... a to ze bylibysmy bardziej szczerzy i mniej falszywi ...
ktos widzac kogos moglby robic co by chcial ale jasli czul by sympatie merdal by tym ogonem ;,0)
Dobre dobre ... eh chore ... ;p

Widac czlowiek sie dobrze przygotowal na stanowisko najbardziej bezwzglednego zwierzecia ...
Szkoda ... szkoda ze ludzie wraz z czasem staja sie coraz bardziej bezlitosni i falszywi ...
Co bedzie za iles tam lat ? ... Nie chce wiedziec i chyba nie dowiem sie do konca ...
Wazne zeby zyc z czystszym sumieniem ... starac sie byc szczerym kiedy jest to mozliwe ... bo mimo wszystko czasami szczerosc rani ...

No i co ja bym tu wrzucil jeszcze ... hmmm ...

Jesien ... pora zmeczenia ... i dolkow ... eh ... co poradzic ... Pogoda mnie zabija poprostu ...
Czas ucieka miedzy palcami ... zawsze byl czyms czego nie potrafilem zlapac ...
Czekam na jakies szczescie ... ktorego sie zlapie i nie puszcze ... chyba ze znowu ugryzie i zamltertuje ... zje i wypluje ...

Mam ochote na zimnego Zuberka w Trocie ... chyba wieczorem sie rzuce tam ...
Chyba ze ... bede zmiety ... We ' ll see ...
12:00 / 05.10.2003
link
komentarz (0)

Wczoraj dzien najgorszy ... deszcz deszcz i deszcz ...
Powtorze sie ale ... ja naprawde lubie deszcz ... ma cos w sobie ... lubie czasami spacerowac w deszczu wtedy sie lepiej mysli ... Lubie lezec w nocy w lozku i zasypiac kolysany stukaniem kropli o parapet ...
Ale kiedy w sobote caly dzien i wieczor leje aka. wali zabami to nie moge ... dojstaje doslownej kurwicy ...

Zaryzykowalismy ... poszlismy do "Tarota" z nadzieja ze nie ma zadnego dacingu i sa jakies miejsca ...
Wpadamy a tam ... jakas kapela z wokalista ktory mial chyba imadlo na jajach ... tak glosno ze wlasnych mysli sie nie slyszalo ...
Szok i tak mial dopiero nastapic theheh ...
Siedzimy na zewnatrz pod parasolkami ... a tam na dancing wala tlumy ... tlumy wapniakow (przedzial wiekowy 40-50...,0) ...
Oh Lord ... kapela zagrala "kaczuszki" ... tego sie opisac nie da ... nie da sie tez opisac jak szydzilismy ... jakies cholera paciagi robili ...
Szok !
Wies tanczy i spiewa ... panienki najnajnajgorsze ...

Damn ... cos Ty wczoraj tam robil ?!
Co ... hmm ... zajebalem sie ...

Mam dosc ... huh ;,0)
14:42 / 04.10.2003
link
komentarz (0)

Leb mnie zaczyna znowu czesciej napieprzac ...
Wczoraj jakos kurde dziwnie ... przez ten leb bo musiales isc do domu zarzyc tabletke i sie polozyc na chwile ...
Wracajac na schody z niebolaca glowa zabralem Teq ...
No i tak ... Pan piwosc i pies piwosz ... Wywalila puszke z piwem i zaczela pic ... Pozniej wystarczylo ze ktos stuknal puszke pies juz byl na nim ... AAA mam psa alkoholika ... i jestem z niego dumny ... (zart,0) ...

Dzisiaj mialem takie male plany co do dnia ... obawiam sie ze nic z tego nie wyjdzie ...
Brak kontaktu - telef. - netowego - jakiegokolwiek ... wiec nie mam pojecia co bede robil dzisiaj ...
Po co wy to robicie ludzie ... macie komorke i wyciszacie ? ... Nie kumam ... jak cos to wylaczyc - przynajmniej ludzie na cholerna poczte nie beda sie lapac ...

Zdarlem ost. zajebista gierke ... " Freedom Fighters " ... za-je-bo-za ... kum kum ?
Polecic moge ... tylko wraz z graniem w nia powieksza sie niechec do ruskow :P ...
No ale byl Wolfenstein czy inne gdzie masakrowalo sie niemcow ... przyszla pora na ruskow ;,0)
Ciekawe kiedy bede mogl pozabijac rodakow :>

Spac mi sie chce ... zjem obiad ... i walne sie w wyro ... Dzien z dupy konkretnie ...







11:05 / 03.10.2003
link
komentarz (0)


Somethin' funny :




Listonosz - dochodzi szybko
Businessman - dużym interesem
Bankier – na raty
Policjant - twardą pałą i z kajdankami
Szachista - zwykle bije konia
Disc Jockey - wszystko na życzenie
Elektryk - jest zawsze spięty
Hydraulik - ma dużą rurę, ale zwykle zatkaną
Dentysta – wiadomo, zawsze oralnie
Detektyw - tylko w ciemnościach i incognito
Inżynier - zgodnie z planem
Strażak - grubym wężem i wszędzie mokro wokoło
Śmieciarz – dochodzi raz w tygodniu
Ogrodnik – stoi tylko w krzakach
Pracownik stacji benzynowej – końcówka za każdym razem w innej dziurce, a najrzadziej w aktualnie posiadanej
Dżokej – galopuje ostro „na jeźdźca” i zawsze chce być pierwszy
Alpinista – zawsze na górze
Nurek – ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza jak jest głęboko
Muzyk – niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
Dostawca pizzy – jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
Kierowca ciężarówki – nie rusza się bez gumy
Pracownik Biura Podróży – nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
Polityk – kończy na obietnicach
Poliglota – „żeby język giętki zrobił więcej niż pomyśli głowa...”
Piłkarz – jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić
Golfista – małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek
Pracownik Administracji – nigdy nie dochodzi na czas
Dealer samochodów – nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom




12:02 / 02.10.2003
link
komentarz (2)
Wczoraj Trot ... i kibol (kibel?,0) ktory reprezentowal ten poziom spolecznosci ... ktory jesli chodzi o inteligencje wymiera a okazy ktorych nie zamkneli w klatkach w zoo z powodu braku owlosienia - peletaja sie po barach ...
Typ wyuczyl sie chyba na pamiec pare kwestii i powtarzal przez zasrane ... 2 godz? ...
"Ja jestem sam ... Ja jestem Resoviak ... Moze byc was nawet 4 tysiace ... Chcecie sie bic ? " bla bla bla ... mimo ze hasel nie bylo wiele ... daje spokoj bo sensu nie ma ... Typ z jedna jedynka na przodzie ... balaganem w oczach ... Szydera ...

Dzisiaj juz kurde lepiej ... nie lapie dolow jak wczoraj ... Moze dlatego ze nie pamietam co mi sie snilo ...
Albo dlatego ze serce zawylo mi z zachwytu jak budzac sie zobaczylem wtulonego ciapka Teq ... przyklejona do mnie i spiaca w taki sposob ... eh ...
Ale i tak ziewajac ugryzla mnie przez przypadek ... Normalka ...

Zdarlem dzisiaj Snoop'a "Tha Last Meal" ... gdzies to mam ale zaginelo ... Pomimo tego ze plyta mnie czesciej dobiaj niz zachwyca ... slucham bo juz wszystkie mp3 zmaltretowalem do obrzydzenia ...


11:58 / 01.10.2003
link
komentarz (1)


Rece mi opadaja przez moje sny ... ciemnosc i ciemnosc ... Koszmary przeszlosci ktore w rzeczywistosci niby odeszly a w snach wracaja ...

Wszystkie budynki, ulice ... cholera wszystko mrocznie ciemne ... tylko w snach zle czuje sie w ciemnosci ...
Spotykam ludzi przerazliwie smutnych ... z oczu ciekna im lzy ...
Otacza chlod i zapach mokrej ziemii ...
Cisza przeraza ... kroki odbijaja sie echem ...
Spotykam ta osobe w ciemnym pomieszczeniu ... takim bez wyrazu ... podobnym do grobowca czy tam piwnicy ...
Znam ta osobe ... za dobrze ... w odroznieniu od innych jest szczesliwa i usmiechnieta ...
Zaczynaja mnie ogarniac uczucia ktorych dawno sie wyzbylem ... Chce krzyczec ze zlosci ale nie moge ... bo w tym momencie ta osoba zatyka mi usta swoimi i caluje ... Czuje obrzydzenie i niewyobrazalny chlod ...






Jestem cholernie slaby ... czuje sie jak cholerny trup ...

Wtedy przychodzi moja najwieksza bania ...
Pojawia sie mala dziewczynka ... nic nie mowi ... podchodzi tylko z boku ... a ja patrzac sie na jej twarz zaczynam wszystko rozumiec ... ze to tylko sen ... ze jesli zechce obudze sie ...
Mimo to mam cholernego cykora ... nadal stoje w objeciach potwora ... ugh ...






Nie pamietam wszystkiego ... wiem ze po obudzeniu sie caly czas myslalem o tym ... dlatego pamietam ...
Sram na wszystkie senniki ktore pisza co innego ...
W jednym owa dziewczynka to znak konca czegos i poczatku ... w innych kompletnie co innego ...
A ja mam banie i to konkretna bo sen sie powtarza ... w innych miejscach ... czasami normalnych czasami jakis chorych i koszmarnych ...
Owy potwor w snie ... eh ... to niby zwykla osoba z przeszlosci ...
Moze mialem w nocy goraczke ... albo cos mi dolali do piwa huh ...
Musze chyba pogadac z psychologiem bo takie sny mnie koncza ...

No to tyle koszmarow nlogowych ... mamy dzien ... slonce nawet swieci ... smarkam sobie w rytm kawalkow Roscoe ... i mam banie ktora nie da mi spokoju chyba ...

15:49 / 30.09.2003
link
komentarz (4)
No i mam za swoje ... mowilem "mam to w dupie czy mam katar, boli gardlo i jestem chory" ... Wsumie katar nic nie boli ... przeziebienie to poprostu utrata woni i oslabienie ... No i jestem chory ... Smarkam, kicham ( w mojej rodzinie kicha sie min. 5 razy pod rzad hieh ,0) ... No i tak wlasnie chcialem sobie ponarzekac na ten temat ... huh ...

No forum o Pit'ach jakis koles chcial kupic Tequile ... niezly leszcz ...
Znalazla sie tez panna ktora kiedys tam wybyla do usa ... i teraz zwyzywala polakow od dresiarzy i idiotow ... Lordzie dlaczego ja sie tak musze irytowac na necie ?!

"Only Live Once" ... a szkoda ...

I jeszcze jedno ... moje drogie Panie ...
Dzisiaj jest Dzień Faceta ! ...
Wiec jak to jest ... ze w dzien kobiet wielkie halo ... a o tym dniu nikt nie pamieta (nawet ja,0) ?!?!?
Whateva ;,0)

Roza zawsze byla dla mnie znakiem uczucia i milosci (od czasu gdy sie zarazilem tymi chorobami,0) ...


Mistrzowska fotka ... Jak to zrobic zeby sie "nie skaleczyc" ? ;,0)


13:09 / 29.09.2003
link
komentarz (4)

Gdzie bym nie wszedl na necie ... nlog , blog , forum i inne pierdoly ... wszedzie wieje suchym powietrzem samotnosci ...
Serio wiekszosc internautow jest samotna ? ...
A kiedy ktos ma kogos ... jest nieszczesliwy w tym zwiazku ... Jak to jest ?
Fakt taki ze ... mi osobiscie rzadko chce sie narzekac na te tematy ... gdziekolwiek i komukolwiek ...
Widocznie nie jestem wylewny ... nigdy w zyciu nie pisalem pamietnika ...

Moj jedyny zapisek za czasow gowniarstwa ktory kiedys wydarlem sprzatajac pokoj i to co przeczytalem sprowadzilo mnie szydera na ziemie ... to :
"Jak bede starszy i bede to czytal na pewno bede mial zajebista dziewczyne (taka ladna i moja,0), bo ja chce miec dziewczyne" ...
Ta karteczka chyba poszla przypadkiem do smieci ... wiec nie pamietam daty ... i na tym moj pamietnik sie skonczyl ... Wsumie w zaleznosci od tego kiedy bym to czytal mogloby byc roznie ... Akurat czytajac to wtedy popukalem sobie w glowe i powiedzialem ... ze gowno wiedzialem i nie bylem swiadom co wyspisuje ...
Biedny gowniarz ... nie widzial jeszcze kim sa "niewslasciwe osoby" zwane "belkami rzucanymi pod nogi" ...

Taaak ... moja osoba to najlepszy obiekt dla mojej szydery ...

Dorzucam do pieca swoim celem charetatywnym dla innych ... czyli "Badz lepszym czlowiekiem z dnia na dzien" ... cos jak popatrzenie sie na "wczoraj" i satysfakcja ze moje wczorajsze ja bylo do niczego ... dzisiaj juz lepiej ... ale jutro znowu dzisiejsze bedzie gorsze od jutrzejszego ... Zrozumiano ? Bueheh ...

Jesli nie potrafisz smiac sie z samego siebie ... nie potrafisz sie smiac wogole ... Twoj smiech jest falszywy i wredny ... chory i obludny ... A Twoje poczucie humoru o dupe mozna rozbic ... No doubt , pure true !

00:09 / 29.09.2003
link
komentarz (0)

Co jest z tym nlogiem ?!
Przez caly dzien mialem potok mysli ktore mialem zamiar przelac na tego cholernego nloga ... i co ... i qpa bo sie zjebal ... No ale wsumie net to net ...

Nie chce mi sie nic pisac ... jadziem w wyrko i dp jutra ... jutro bede bardziej do zycia ...


C ya!
12:35 / 27.09.2003
link
komentarz (0)

Wczoraj posiedzialem w domu ... eh po chwili wkurzenia da sie przezyc ...
Mialem wyjsc ok. 23 jeszcze ... ale glod mnie zabil i juz nic oprocz wyrka po zjedzeniu nie mialo sensu ...

Uwielbiam szczere rozmowy na gg ... "moze wyjdziesz pojdziemy na piwko jedno pogadac, nie mam zkim wypic a wsumie nie mieszkamy przeciez daleko ?" ... "nie, bo wiesz jestem juz w pizamce i ide zaraz spac" ... "ok..." ... "sorry musze spadac bo przyszli po mnie znajomi i wychodze" ... Bueheheh ...

Pies robi konkretna obore w domu ... i cholera mialem wziasc prysznic ... ogolic sie ... i dopiero wtedy wyjsc z nia na spacer ... a czuje ze starych zameczy poprostu ... eh ...
Poza tym ... wsumie to po cholere ja sie gole ... skoro tego nie lubie , nuzi mnie to ... a wisi mi to czy wygladam jak talib czy nie ... I tak sie ogole ;p
To byly problemy z cyklu zwiariowanych nastolatkow - a ja jestem przeciez "dwadziestolatkiem" ...

Ostatni wpis przed tym byl pisany pod wplywem emocji ... rzadko mi sie zdarza ... ale zostawie ... napisalem to ma byc ...

Znik ... Myk ...
19:01 / 26.09.2003
link
komentarz (2)

Taaak ... niektore osoby nie widza we mnie juz przyjaciela , czleka i faceta ... widza chorego psychicznie ktoremu jest potrzebny lekarz ...
Milo ... milo jak cholera ... ruszasz swoimi wargami wypuszczajac cos za co nie chce brac odpowiedzialnosci pozniej ...
Wkurwiasz a pozniej zrzucasz wine , bo jestes przeciez do cholery niewinna istotka - zawsze perfekto ...
Gadasz i jedziesz z kolezankami na gg ... a pozniej informujesz ze pojawily sie glosy zeby mi dac ignora ... przeciez to szyd ...
Ty mowisz zebym nie bral na litosc swoimi zagrywkami ... a mi naprawde od ktoregos razu czesciej wisi to czy bedziesz robila ze mnie debila nadal czy nie ... a tak sie kiedys super gadalo , nie ?

Niektorym zycie chyba za lekko dalo po tylkach jeszcze ... zeby sie obudzili z amoku fantastycznego zycia ... i zrozumieli wkoncu ze innym moze byc do qrwy nedzy zle na tym swiecie i nie dla tego ze oni wybrali taka droge ... Fuck , widzisz mysle ze nikt z netu nie potrafilby mnie tak wkurzyc na caly dzien ... zawsze sie liczylem z tym co gadasz , tyle ze teraz slkysze same zle rzeczy - i Ty to nazywasz pomoca ?!
Moja rada ... zajmij sie soba ...


.........
14:11 / 26.09.2003
link
komentarz (0)

Urzodzilem sie po to zeby zrzedzic ... tiak and I like it ... ;p

Forum to najlepsze miejsce zeby zobaczyc rozne choroby psychiczne , a najjbardziej ludzkja glupote i ograniczenie ... Kazde forum - kazde ktore cieszy sie odwiedzinami roznych ludzi jest wypchane deklami i psycholami ...

Forum o Pit Bull'ach ... oczywiscie duzo spoko ludzi - wlascicieli psow , hodowcow ogol milosnikow rasy ktory stara sie szerzyc prawde wsrod ludzi ktora jest przeciwienstwem calego gowna medialnego na ten temat ...
Pojawiaja sie przypadki ludzi ktorzy ... albo robia sobie jaja (w niektorych przypadkach moza sie zastanawiac jeszcze nad tym ,0) albo maja tak nasrane pod beretem ze szkoda gadac ...
Pomijajac duze grono dekli ktorzy wyzywaja hodowcow Red Bull'i i wlascicieli ze chca udomowic ostatnie psy ktore zostaly stworzone wylacznie do walk i takie powinno byc ich przeznaczenie ... Niektorzy prowadza swoje strony ... na ktorych mozna zobaczyc jak wygladaja ich psy - skoksowane i cale w bliznach ...
Inni maja problemu typu : "moj pies boi sie duchow" ... dalej ten facet tlumaczy ze kiedys jego pies sie obudzil i powiedzial mu ze snili mi sie jacys ludzie w kapturach ktorzy go gonili - pies opowiada swoje sny kolesiowi ... No przeciez momentami mozna tam pierdolca dostac ...
Inna sprawa z pewna dziennikarka ... ktora wlazla na forum w celu dyskusji z wlascicielami tej rasy ... a skonczylo sie na jej wyzwiskach wszystkich, udowodnieniu ze jest psychiczna i cholera wie skad i czy wogole ta dziennikarka ...
Do panienek wyskoczyla z textami ze maja wasy, krzaki pod pachami itp.
Pit'y nazwala niedorobkami ... wlascicieli idiotami ... i mordercami ...
Bezsensowne tlumaczenie w stylu ... podczas tworzenia rasy kazdy Pit ktory rzucil sie na czlowieka byl zabijany ... nic nie dawaly bo jesli ktos jest ograniczony to nie ma miejsca na nic oprocz swojego szamba w lebku ...
Oczywiscie ludzie z haslami : "bija mnie na osiedlu, chce kupic Pit'a ale takiego ktory da sobie rade z 4 kolesiami na raz" ... albo "ile dac psu koksu zeby fajnie wygladal i byl cool" ... Tylko brac adresy i kopac tylki plus trepanacja czaszki ...

Inne fora tez maja swoje uroki ... ale akurat na tym ktore opisuje jest kupa zabawy, zamalania i bezradnosci na ludzka glupote ...

W glosniczkach Luniz "Operation Stackola" ... i back in tha days ;,0) ... Nie moge nigdzie znalesc klipu "I got 5 on it" ale remixu ... z double R (Richie Rich,0) itd.

Nie chce mi sie nigdzie jechac dzisiaj ... obaczy sie ...

Bye..
14:31 / 25.09.2003
link
komentarz (2)

Lord ... chwile nie pisalem ... bo mi sie jakos odechcialo ...

Patrzac na forum nlogowe widze ze niektorzy maja naprawde przesrane problemy w zyciu ... Dlaczego ja nie mam takich problemow jak "jak bede wygladal w grzybem na glowie albo z wasami na czole ?!" ...

Wczoraj schodziny ... i pogaduszki z Panami Wladzami ... szydera ... krawezniki podobno rozpracowywuja narkotyki na osiedlu ...
No ale akurat wczorajszych dwoch bylo calkiem ok ... wspolczucia dla Pana sierzanta ze byl w wieku 40 lat a nadal na krawezniku - uczyc sie nie chcialo ... rozumiem naprawde ale zeby na Baranowce przez to wyladowac :P

Jutro pewnie skocze do okulisty ... przeraza mnie to ze wieczorem widze tylko kontury czlekoksztaltne ... a bardziej to ze musze chodzic w tych zasranych goglach bo poprostu czasami nie widze ;,0) ...
Pojde wymecza mnie jak zawsze ... dadza szkla a ja bede z placzem wybieral pol dnia koszmarne oprawki ...
I skonczy sie na tym ze tak jak te ktore mam beda sluzyly tylko do kompa ... bo nie jestem stworzony do roweru na nosie i juz !

Plus taki ze moze kupie sobie kurtke jakas ... po tym jak pies mi zjadl polar (o tak pozwolilem Teq na to...,0) nie mam nic kompletnie ... aka. zmarzne teheheh ...

Ide zobaczyc do lustra czy mi dobrze z moja twarza ...
11:33 / 23.09.2003
link
komentarz (0)
Zdarlem wczoraj tzw. perelki klipow ;,0) ... Klipy ktorych nigdy w zyciu i nigdzie bym chyba nie zobaczyl ... Ominalby mnie klip gdzie Pac jest w chamskim niebieskim dresiku huh ... solowy klip Nate Dogg'a ... 1szy raz zobaczylem Soopafly ... a promo "Death Row Uncut" mnie poprostu rozjebal i teraz zaczynam kombinowac jakiegos rip'a tego bo na dvd chyba mnie nie stac ...
Co wazniejsze ... zdarlem zajebisty klip kolesia ktory jest dla mnie w tej chwili jednym z najlepszych lirycznie mc (usa oczywiscie,0) a na West'cie na pewno - przebil nawet Ras'a ... Mowa o Crooked I ...
Ten kto chce ... moze sobie sciagnac ten klip i oblookac - ocenic jego mozliwosci ;,0)
Klip jest * TUTAJ * ... (malo zajmuje, jakosc moze nie rozwala ale spokojnie mozna ogladac w mniejszym okienku, no i raczej nigdzie indziej tego nie bedzie-na vivie na pewno LOL,0)

To na rtazie tyle z pamietnika west coast speca teheh ;p
19:21 / 22.09.2003
link
komentarz (0)

Pisze przedzierajac sie oczetami przez busz ... ta busz ktory wyrosl mi na twarzy ...
Ya know ... kiedy polowa twarzy jest nie wymiarowa - w sensie ... spuchnieta , golenie sie moze miec rozne skutki 8>

Bylem na koszu ... i jaaa mamy 4 obrecze i pomalowane kosze ... Teraz bede mogl powiedziec kolegom ze moje isiedle jest fajne ... i dbajace o zdemoralizowana mlodziez jaaa ...
Jedna obrecz wyglada ... no jest krzywa ...
Ehryk ... jak Ty zajebiscie wszystko potrafisz opisac ... Wiem!

Ide zaraz pod prysznic ... ogolic sie zeby bylo widoczne ze ten czlek ma 20 a nie 60 lat ... no i pewnie jakas trwala na klacie ... moze sobie wloze ogorki pod pachy i maseczke w pempek (tak sie to pisze?,0) ... I bede So fresh , so clean , so boski ...
Odbija Ci , odbija ... i bardzo dobrze :D

Strzalka , sztamka , szufla ... joł bedzie klawo ...
23:49 / 21.09.2003
link
komentarz (1)

Ide spac ... znowu mam dzien typu "samotny baran" ...
A kazda proba poprawienia sobie tego stanu mnie dobija bardziej ... I sram na to ze zrzedze !
jestem zrzeda i bede zrzedzil ... to moje wyrzywanie sie na innych za moje meki na tym swiecie :>

Spadam ...
19:41 / 21.09.2003
link
komentarz (0)

Dzisiaj trzeba zdecydowanie wyjsc z domu ...
Tylko poczekam az mi zniknie tona budyniu z zoladka - przesadzilem bo od miesiaca mialem ochote na ten cholerny budyn no :P

Starzy walcza teraz z psem w drugim pokoju ... to sie nazywa "game" u tych psow ... atakuja ja dwie osoby a ta sie stawia , a jak cos ucieka pod lozko :P
To upierdliwa zabawa psa oczywiscie ...

Bylem na auickach ... i sie zalamalem ... ktos sprzedaje PRAWIE NOWY OLOWEK ...
Inny juz kompletny dekiel ... sprzedaje ... PIERDA W SLOIKU ! - tu mnie osobiscie rozjebalo plus to ze ma kupca - pewnie samego siebie ...
Ludzie miewaja nasrane ... a i kazde miejsce na sieci zaraz staje sie miejscem szydu :,0)

Znikam ... Mykam ... Ziuum ...
12:05 / 21.09.2003
link
komentarz (1)

Wczoraj bardzo mile pogaduszki na necie ;,0)
Przypomnialy mi sie czasy ... kiedy na poczatku sidzenia na necie potrafilem do poznej nocy stukac w klawiory i gadac z ludzmi - jeszcze za czasow dzikich pokojow na onecie ...eh

A wczoraj w nocy ... z tego osiedla w sobote robi sie najgorszy syf ...
2 w nocy a jakies nawalone babki ... tak babki slyszac po glosie i kojarzac mniejwiecej ... praly sie, wyzywaly, darly jak idiotki ... No przeciez szydera - czy kiedy kobieta przejdzie ten wiek przekwitania (bueheh,0) po alkoholu zaczyna zachowywac sie gorzej niz gowniarz ?!
Dalej w glebi osiedla darcie sie ... piszczenie itp.
Gdyby tu ktos nie mieszkal a przyjechal na weekend ... siedzalby chyba co chwile w strachu ze kogos morduja czy obdzieraja ze skory - a to tylko najebane zjebki ktorzy po alku mysla ze "Miasto jest nasze yo" bueheh ...

Gralem wczoraj w "Sims" ... tak z nudow ... zle chyba ze mna ...
Nie kumam tej gry ... cala rodzinka ktora stworzylem (nazwisko : Tyfikowie , squad : Nigga, Bitch, Szczyl, Zolza, Chick and Alfonso,0) dostaja depresji i mdleja ...
To chyba nie przez to ze im postawilem lozko obok kibla co ? ;P

22:45 / 20.09.2003
link
komentarz (0)



The Power Of a Smile




The power of a gun can kill
and the power of Fire can Burn
The power of wind can chill
and the power of the mind can learn
The power of anger can rage
inside until it tears u apart
But the Power of a Smile
especially yours can heal a frozen Heart.









I Cry




Sometimes when I'm alone
I Cry,
Cause I am on my own.
The tears I cry are bitter and warm.
They flow with life but take no form
I Cry because my heart is torn.
I find it difficult to carry on.
If I had an ear to confiding,
I would cry among my treasured friend,
but who do you know that stops that long,
to help another carry on.
The world moves fast and it would rather pass by.
Then to stop and see what makes one cry,
so painful and sad.
And sometimes...
I Cry
and no one cares about why.






Tupac Amaru Shakur

19:03 / 20.09.2003
link
komentarz (1)
Zrobilem galeryjke do fotek z ost. wyjazdu Tyfikow do Radawy ...
Na moje oko sie udala nawet ... a do swoich dziel podchodze jak to zwyklem najbardziej krytycznie (dlatego tyle poszlo do smieci,0) ...

Moze bym tak dzisiaj wyszedl z tego domu ... 3 dni bez wychodzenia przez glupiego zeba to too mutch , I said too mutch !

"Talk to myself" ... yeah I know somethin' about it ...

Pies katuje zabawke ... zabawke ktora tak piszczy ze wymyslono ja chyba do katowania ludzi ...
Najlepsze ze Teq sie podoba to piszczenie i jakby lapala talenty muzyczne - od czasu do czasu nawet jej sie cos zagra ;D
Na koncerty bierze ja oczywiscie w odpowiednich chwilach ... to jest ... kiedy spie , kiedy matke boli glowa, i najlepsze - czasami w srodku nocy jak idzie sie napic nadepnie na nia i godzina koncertu murowana ... Yeah!

Zastanawia mnie jak to jest ... miec lat ... no powiedzmy ze 22-23 i sie ozenic ...
Pisze tu o malzenstwie z milosci a nie z "obowiazku" (u know,0) ...
Jezeli ta kobieta okaze sie ta jedyna ... i vice versa ... Co tu mowic - bede znal prawdziwego szczesciarza ...
A jezeli nie - nie zycze i nic nie mowie/pisze ...

Mnie to chyba tak szybko nie czeka ... A jak sie kiedys znajdzie taka glupia ... to moj syn bedzie gral w kosza bueheh ... Zarting

Aha ... wiem juz jak sie nazywa ta co pospiewuje przeslodkim glosem u Krayzie Bone'a ... Lareece !

C Ya when I C Ya ...



13:46 / 20.09.2003
link
komentarz (1)

Z zebem juz lepiej ... poza faktem ze wygladam jakbym dostal w ryja ...
Jak na razie zero goraczki ... mam nadzieje ze juz nie bedzie ... Miewalem haluny ze jestem w przedszkolu a reszty nie pamietam ... szyd ...

Nie wychodzilem z domu przez chwile a tu po nlugo zioma widze ze sie duzo zmienilo ... wydarzylo ...
Na pewno wielkim wydarzeniem jest to ze pomalowali tablice od koszy na boisku i powiesili dwie obrecze ... Co sie im stalo - kto wie ale wkoncu ...

Jeszcze dwa dni tabletek - masakr ... i chyba bede mogl sie napic piwa ... Eee jednak nie jestem chyba piwoholikiem ... W takich sytuacjach kiedy siedze w domu nawet mi nie brakuje zadnego piwka ...

"Red light green light" - Snoop z moim sobowtorem - Fred'em Durst'em ... zwrotka Snoop'a wymiata ...

I jeszcze cos ... musze sie dowiedziec jak nazywa sie kobieta ktora spiewa w paru kawalkach u Krayzie Bone ... Jak np. w "Can't Hustle 4Ever" ... Glos mnie poniewiera normalnie ;,0)
19:03 / 19.09.2003
link
komentarz (5)

Tak to chyba musi byc ... dzisiaj zajebista pogoda w dzien ... a ja leze w lozku z obolala polowa twarzy i goraczkami ... What a shit ...
Dostaje jakies takie leki ze nie mam sily na nic ... no ale pomagaja ... Jak trzeba siedziec w domu to trzeba - juz sie przyzwyczailem i pogodzilem z tym ...

Ogladalem dzisiaj "Zmiennikow" ... co jak co ale ten serial moge ogladac zawsze ...
Ogladajac takie filmy zawsze mam dziwne mysli ... typu pozbierac teraz stare pieniadze z tamtych czasow ... i cofnac sie w przeszlosc ... Byc burzujem jezdzacym Mercedesem huh ...

Znikam ... myk
10:16 / 19.09.2003
link
komentarz (0)

Czuje sie jakby ktos mnie skopal po prawej stronie twarzy ...
Tak ... we wczorajszy dzien i noc mialem do czynienia z bolem zeba ... co smieszne - 1szy raz w zyciu ...
Biore tabletki na bol glowy ... ale jeszcze nigdy w zyciu nie zjadlem tyle Ibupromow , czegos tam , a na noc najsilniejsze na zeba jakie sa ... Masakra ...
Dlaczego nie pojechalem na pogotowie ?
Bo ja wole skonac z bolu niz to nasze pogotowie ... poza tym ... matka dobrze wiedziala co mi sie dzieje bo sama tak miala ...
Rano obudzilem sie z dziaslem srednicy sliwki theh ... pozniej mala fontanienka krwi i teraz jestem w stanie wogole cokolwiek zrobic ...

W nocy malo spalem ... a jak juz spalem snilo mi sie przedszkole - jak ja nienawidzilem go ... i jakies pierdoly przez goraczke ...

I'm out ... auuuu
14:02 / 17.09.2003
link
komentarz (1)

Ghhhrrryyy !!!





20 minut filmu luz ... pozniej nawala dzwiek coraz bardziej ... jakies zasrane dzwieki i trzaski ...
Po 40 minutach film sie wylancza ... i znika pasek "start" ... Szlag by to trafil bo zapowiadalo sie niezle ...

A tam ... fuck it ...

I tak haslo z filmu mi zostalo jedno : "Twoj penis , Twoj penis ... Mam go ! Trzymam go ! Ty zajmij sie spodniami!" ...
(akcja kiedy koles gada z tym popapranym ojcem w restauracji w chwili gdy jego panna pod stolem ... You Know ;p ... i wstaje bez gaci,0) ...


"I'm sittin' in my car and listen to the radio ...
I'm listen the sad girl sing ...sing about she's get hurt ...
I just wanna do somthin' natural ...
All Ya girls sittin' home alone ... let me tell You why Ya cry ... cuz I'm fly
"
Snoop & Nate Dogg & Warren G - "I'm Fly" ( Welcome 2 Tha Chuuch vol. 2 ,0) ...

12:20 / 17.09.2003
link
komentarz (1)

Uwielbiam takie poranne sms'y : "wstawaj! ja nie spie od 6 rano!wstawaj!" ... Wstaje ... siadam z kawka przed kompem a tam na GG czytam "za pozno przyszedles ide z psem haha" ... Dlaczego ja wtedy szydzilem teheh ...

Na spacerku Teq potraktowala ludzi pod szkola jak zwykle warczeniem i irokezem od glowy po koniec ogona ... Wiek dojrzewania huh ...

Siadam zaraz ogladnac American Pie 3 ... zobaczymy ... moze dlatego ze sie nastawiam na komplena kiszke bedzie lepiej ...
15:55 / 16.09.2003
link
komentarz (2)
Notke pisze w stanie ciezkim ... tzn. ciezko mi sie pisze ;p
Mam rozkwaszonego palca wskazujacego lewej reki ...
Shit nie mialem pojecia ze glupi palec ktorym sie wytyka moze tak bolec ... E tam ...

Spuscilem Teq zeby porobic jej troche fotek ... zobaczyla cos a ja lapiac ja za obroze zapomnialem ze to ... kolczatka ... :|
Pech :P



12:29 / 16.09.2003
link
komentarz (1)

Zapomnialem nadmienic na nlogu o zaistanialej sytuacji utworzenia zespolu muzyczno-tanecznego o dzwiecznej nazwie "Umc Umc" ... w sklad ktorego wchodze ja oraz wokalistka Emka ... Jest to oczywiscie muzyka techno ... poniewaz jak juz Emka wspomniala najbardziej oddaje brutalnosc zycia i jest hardcorowo undergroundowa ...
Nazw kawalkow sam nie pamietam (Emka wymysla cos co trudno zapamietac,0) ... No ale klip w drodze ... wystepuje na nim w pomaranczowym uniformie i odkurzaczu na plecach ... Emka w lateksowych spodniach koloru razaca zielen i w jakims push-up'ie rozowym (co to jest?,0) ...
Poszukujemy tylko panien do tanczenia i jakis dragow (na razie mamy tylko lentilki z napisem extaza,0) ...


POza tym ... pies mnie szokuje ... dostalem wczoraj cyfrowke na pare dni w celu zrobienia tej paskudzie fotek ... Dzisiaj dopiero obczailem wogole to cudo ...
A Teq jak widzi mnie z aparatem ... siada w roznych pozach ... poprostu ja wiem kiedy cos sie mojemu psu podoba...szydera...
Zrobilem sobie fotki drzewek za oknem ... jak znajde jakiegos kalirucha u ojca w lozku tez fotka bedzie huh ... A wieczorem pewnie na schody zeby porobic glupie foty ... We'll see ...


Zdarlem calkiem mozliwa plytke Smoothe Da Hustler ... i mam polowe Amierican Pie 3 ...

"...I'm Only Human ..."

I na koniec pare slow ktore czesto potrafia zastapic milion slow aka. godzinne paplanie ... :

Miłość jest egoizmem we dwoje...


Pierwsze westchnienie miłości, to ostatnie westchnienie rozumu...


Kochać po ludzku to umieć przejść od miłości do nienawiści...



True wordz ... ;,0)
11:35 / 15.09.2003
link
komentarz (1)

Zdecydowanie lepiej czuje sie na kacu teheh ... zart oczywiscie ...

Ten zasrany Shell postawili chyba na jakims cmentarzu albo jakims jebnietym miejscu ... Niby jak wytlumaczyc ze tam ludziom odbija i dostaja agresora ... Spotkali sie wczoraj znajomi z podstawowki i w jednej chwili malo nie zajebali ... eh ...
Koles rzuca sie na kumpla ... powod ? ... "Pamietam Cie ! Ja bylem taki a Ty taki i mi zabierales pieniadze ... " Buahahah ...
Srac na wiesniakow z kompleksami ...

Dwie kawy i bede zyl theh ...
11:43 / 14.09.2003
link
komentarz (2)

Szydera ... jakim cudem nie wiem ale ... czuje sie gorzej nastepnego ranka po wieczorze spedzonym w domu niz ... tym gdzies pijac bla bla ... theh ;P

Ogladalem wczoraj Bad Boys 2 ... ponad 2 godz. zajecia ... i naprawde zajebistego filmu ...
Jeden z lepszych - nowych filmow jakie ogladalem ... Fo Real ;,0)
Tylko napisy w pewnych momentach sa najgorsze ... pasuja do filmu ale koles pisal je ze sluchu ... i szczerze momentami to on gowno slyszy ...

Dzisiaj festyn na Baranowce ... aka. Dni Osiedla ... theheh ... Konkursy i zabawy ... szyd ...
Na razie czuje sie najgorzej i nie mysle nawet o wyjsciu z psem ...

Od paru dni rzadzi kawalek z nowej plytki DMX'a - "We're back (ft. Eve & Jadakiss,0)" ...
14:36 / 13.09.2003
link
komentarz (3)

Wsumie stwierdzam ze dzien zaczety od bani moze byc calkiem nie zly ... humor o dziwo mam dobry dzisiaj ... nie wiem dlaczego ... bo to naprawde dziwne ...

Tak przyznam sie ... pilem wczoraj Volty ... huh ... malo kasy zmusilo mnie do tego ... I szczerze ? ... Nie sa takie zle jakby sie to moglo wydawac ... w smaku wiecej piwa niz w Van Pur'ze ... Fo real ...
No dobra jestem najgorszy theheh ...

Gowniarze z dwojki sa najgorsi ... Oh Lord musialem sie powstrzymywac zeby wczoraj nie podejsc i zniszczyc ...

Potem wycieczka na Shell'a gdzie zostalem nazwany chamem z brakiem kultury ! ...
Dlaczego ?
Stala lodowka z piwami ... fakt ze tam gdzie byly piwa byla szyba zaklejona ... Tylko ze ja szedlem z boku i widzialem pelna lodowe piw ...
Otwieram i biore z usmiechem Harnasia ... a tu jakas idiotka sie drze ze jestem cham ! Bueheheh ...
Spoko ... kumam piwa sprzedawac nie moga ... ale cham bo otowrzylem zasrana lodowke ?!
Mogli napisac "Otworzysz lodowke , bedziesz cham !" ...
Jako klient - konsument - tyfik krolewski obrazam sie na ta zasrana muszle !!!

Skoczylo sie na stomatologu ... ale jak przyszedl mi tam dekiel jeden ... zachcialo mi sie wracac do domu ... Ble ...

Ciagle slysze/czytam na GG od ludzi ze cos ze mna nie tak ... ze jestem swirem ... Zastanowic sie nad tym ? ... Neeee ...

Ide grac w Soldier'a ... lub oblookac Bad Boys'ow 2 ...

Gone......
19:59 / 12.09.2003
link
komentarz (0)

Robie sie chyba bardziej meski ... dzisiaj bylem taka swinia ktora pozarla sie z ... no wlasnie "z" ... sam juz nie wiem kim ... Too mutch changes gets me tripped ...
A dlaczego pozarlem ... sam nie wiem ... nie naleze do ludzi ktorzy sa wstanie wyzyc sie na kims i odczuc poprawe samopoczucia ... Sam nie wiem jak udaje mi sie pozbyc zlosci - moze sie nie pozbywam ...
Moze poprostu kiedy mam dola lepiej zostawic mnie w spokoju niz analizowac dlaczego ...
Zakonczylbym to "fuck it" ... ale nie moge bo zranilem zyczliwa mi od dawna osobe ... ktorej nalezy sie medal za te wszystkie dni i moje humory ktore wytrwala ...
Dobra koniec zalenia ...
Poprostu pamietaj debilu o tym co robisz podczas dolkow !

Ide z domu ... polepszyc humor ... i skoro zachowuje sie jak swinia ... pasowaloby schlac sie jak swinia ... tylko ze nie chce ... Bla Bla ...

Niezmierzony jest wszechswiat i ludzka glupota ... Co do tego pierwszego nie jestem pewny"
08:45 / 12.09.2003
link
komentarz (2)

Nie spie znowu od ranca ... dlaczego sam nie wiem ...

Czytalem wywiad z DMX'em na jakies stronce ... co moge powiedziec ... chyba to co jeden z tych ktorzy tam komentowali ... prowadzacy wywiad byl "fuckin' idiot" ... Nie widzialem jeszcze takich bezsensownych pytan w ktorych bylo wiecej "Ummmm" i "Uhhhh" niz calej reszty ... Kto to byl ... kurwa Zych nie wyspany ???!!! :P

Dobija mnie pogoda ... lubie deszcz ... ale nie do cholery non stop ...
Wczoraj daszek na szkole ... i pare piwek ...

W Niedziele dni osiedla ... to jest chyba tradycja ze przewaznie wtedy pada i pogoda niszczy ...
No ale beda konkursy i zabawy buehehe ;,0)

"... Cuz this all goin' on in my life ..."
15:55 / 11.09.2003
link
komentarz (0)

Dzien minal cholernie szybko ... tzn. dzien ... chodzi o to ze obuidzilem sie po 10 rano ... a juz 16 ... No ale przynajmniej milo spedzony czas na pogaduszkach netowych ;,0)

Wczoraj wieczorkiem "Trot" i mecz pilki noznej ...
Zobaczylem tez cos bardziej dobijajacego od meczu ...
Wiesniaka ktory o traktowaniu kobiet nigdy chyba nie slyszal ... takich delki jak dotad widzialem na filach ... Lac po pysku i patrzec czy razem z puchnieciem madrzeje ...

Pozniej brak kasy i powrot do domu ... damn!

Somebody is "cent" ... and this is so damn shame ... ;,0)

teraz ostatni cygarek i z psiakiem na spacerek ...

C ya!
12:58 / 10.09.2003
link
komentarz (1)

Ciezko wstac rano kiedy obok Ciebie lezy rozwalony i przytulony psiak ... Naprawde ciezko ;,0)

Doszlo do tego ze ze szkoly wykopsala nas policja wczoraj ... Wszystko za sprawa zasranych gowniarzy ktorzy grandza ... Mimo wszystko uwazam ze beda kopac z terenu szkoly moze z raz na tydzien ... watpie zeby dyrektorka zalatwila codzienne partole ... shit ...

Nie chce mi sie nic pisac ... poza tym ze dawno sie tak nie jaralem plytka jak nowym X'em ...

Somthin' funny :


-----------

Siedzą 2 dresy i rozkminiają:
- Mówię ci ale zajebistą dziewczynę widziałem wczoraj w parku.
- I co wyrywałeś ją ?
- Jasne. Siedziałem na ławce na przeciwko niej. Spoglądaliśmy na siebie przez chwilę, potem podszedłem do niej a ona do mówi: "zrób mi to co potrafisz najlepiej".
- No i co wtedy zrobiłeś?
- Jak to co ? Wyjebałem jej z półobrotu.

-----------


Cos spranego :

-----------------------------
Wpada motocyklista do cukierni i wola do laski za lada:
-Szybko niech pani poda 2 paczki..- i wybiega na zewnatrz...
Po chwili wraca i znow sie drze od progu:
-Szybko kochaniutka jeszcze 5 paczkow ..- i znow znika za drzwiami..
Sytuacja sie powtarza za 2 min:
-Sloneczko podaj jedna , albo nie dwie blachy paczkow.....
Tym razem ekspedientka odzywa sie:
-A pan to chyba jest motocyklista co???
Gosc niezmiernie zdziwiony :
-A skad pani wie???
Laseczka z duma w glosie:
-Aa poznalam po motorze ktory stoi na zewnatrz :,0),0),0)
------------------------------


And Fo Show ;p :

--------------------------------------
Wchodzi goła baba na rękach do baru i mówi do barmana:
- Wlej jedno na kreskę.

-------------------------------------------


C ya ...
16:21 / 09.09.2003
link
komentarz (2)

Zrobie sobie chyba skorke na nloga ... ta ktora jest pasuje kolorami do mojego zycia ... ale nie jest moja wlasna ...
Ale to po tym jak skoncze strone o hodowli ... ciagle jest nieskonczona ... ciagle trudno mi sie do niej zabrac ... dobija mnie to ze nie wiem od czego zaczac tyle jest do zrobienia tam ...
Jest juz na necie ... ale tylko jako "demo" zeby koles zobaczyl mniejwiecej ... link ? ... : ...Tutaj...

Pare slowek o nowej plytce DMX'a - "Grand Champ" ...
Recenzje taka malutka napisalem juz na Rascie ... wiec rozpisywal sie nie bede ... chociaz jestem do przodu o pare przesluchan plytki ...
Wystarczy chyba ze to druga najlepsza plytka X'a ... po "It'z Dark and Hell iz Hot" ...
Wystarczy chyba to ze bardziej powrocil w nowej do stylu 1-szej niz poszedl w przod ... dzieki za to ;,0)
No i wkuncu ... duzy plus ... Prayer V ... yeah upierdliwy rozaniec aka. dlugi skit ... Na nowej jest jest ... ale z milym podkladzikiem ... That's it ...
Tyla ... nie nadaje sie do recenzji ... i mi sie nie chce ;,0)


" ... not just any dog ... gotta be the Pit Bull ... yep that's best dog for me ..."
16:38 / 06.09.2003
link
komentarz (4)

Chcialem przedstawic moja paskude - Tequile ;,0)





13:46 / 06.09.2003
link
komentarz (0)

Odkrylem ciekawa gazete ... "Charaktery" ... psychologiczna bla bla ... Dobra fo real ;,0)
Jakos zaczely mnie interesowac rzeczy zwiazane z psychologia - psychologiem i tak nie zostane ale zadatki mam - swir obecny ...
A interesic sie tymi rzeczami zaczelem podczas przebywania w stanie zwanym depresja ...
Poczytalem ... zrozumialem co mi jest ... tak latwiej ...
Z gazetki dowiedzialem sie takich rzeczy jak ... za to jaka mamy glowe do picia odpowiada gen - jakis tam ... Tak samo za to czy zachoruje na raka czy nie palac papierosy ... HUH ...
"Za wszystkie dzisiejsze nieszczescia i pecha odpowiedzialne jest dziecinstwo" ... aight ;,0)

" ... now whut's up ... I don't give a fuck ... "
12:34 / 05.09.2003
link
komentarz (1)

Dzisiaj dzien przelomowy ... a raczej przelomowy poranek ...
Polowe zycia nie jadlem sniadania rano ... only kawka ... (bo wiadomo ze druga kawa juz nie jest na czczo - idiotycznie sie to pisze,0) ...
A dzisiaj ... wstalem i wpierdzielilem jajecznice ... taka big ...
Nie wiem o ktorej w takim razie zjem obiad ale to szczegol ... Tabletki od doktorka chyba dzialaja ...

Co do wczoraj ... wychodzilem z domu z zamiarem posiedzenia pod daszkiem ... wpadl pomysl zeby isc obadac nowa knajpe na (mniejwiecej,0) osiedlu - "Tarot" ...
Zle sie czulem po wejsciu tam ... bylo duszno i mglisto :,0) ... Ale sie zaklimatyzowalem w czym pomogl mi lyk piwa Gizma theheh ;,0) ...
Ogolnie bardziej do tej knajpy pasuje nazwa "Trot" niz Tarot ... Czegos a raczej wiele "czegos" tam brakuje ... odczowa sie pustke w tych golych scianach ... No ale podobno maja dlugi jakies moze sie zmieni ...
Szydera byla masakryczna z Tango ... jak dwoch prykow po 50tce odprawiali romansidla i rwanie panienek ...
Postawili im piwa w zamian za tanczenie tanga ... bueheh ...
Szkoda bo proponowalem im ze ja zatancze z nimi za 5 piw ... uslyszalem ze nie jestem blondynka z niebieskimi oczami - cale szczescie :,0)
Panny olaly poczatkowo gosci ...
Pozniej jedna tak zwywijal ze malo lba jej nie rozwalil ale to szczegol ...
Itd. Itp. duzo pisania ...


Zdarlem wczoraj Digital Underground - The Lost Files ... dobry old school ... :,0)

It's a deep game and so mutch pain

12:27 / 04.09.2003
link
komentarz (1)

Zimnooo ... jak cholera ... !!!
Kto to widzial zebym na poczatku wrzesnia siedzial w domu w bluzie ... ???!!!

Zdarlem dzisiaj dobra plytke Inspektah Deck ... pomimo ze tracki 8 i 17 byly nie do rozpakowania reszte mam ...

Albo osleplem albo mi sie czcionka na nlogu pomniejszyla ... styl zamienili ... czy osleplem ... ? ...

I ... i ... i ... nie wiem co pisac ... wiec dam spokoj huh ... ;p
11:06 / 02.09.2003
link
komentarz (2)

Dzisiaj nie spie od 6 rano ... wsumie to od 5 ... ale lezalem do 6 ... Kiedy to moj pies znowu zaczal atakowac matke ... eh ...
Nie kumam kompletnie o co mu chodzi ... od jakiegos czasu ma zajebiste ale do matki i nie mam pojecia gdzie popelnilem blad ...
Wiem natomiast ze bledem bylo mowienie mtace o tym jak gdzies na mazurach ostatnio pies zagryzl swoja wlascicielke - mieszaniec amstaff'owaty 8 letni ...
Na razie sie Teq nie boi jeszcze ... ale kiedy zacznie bedzie zle ...
Az walne chyba temat na forum o Pit'ach ...

O wpol do 7 wyszedlem z Teq na spacer ... huh ... polazilem sobie po osiedlu z godzinke ...
Tak jak wczoraj kiedy widzialem ludzi wracajacych z rozpoczecia roku i wieczorem jak z kumplem szydzilismy ze mamy jakis tam podzial godzin ... Tak dzisiaj wzruszylo mnie kiedy widzialem tych biedakow ktorzy zaspani i niepocieszeni zapieprzali do szkoly na 7:10 ...
Z tego wszystkiego moje kaciki ust z trzaskiem sie ruszyly powodujac moj ideany usmiech - jak to dobrze zostawic za soba 9 LO :D

Zrobilem sobie postanowienie ... takie male ... moze akurat dotrzymam jakis czas ...
Wstaje codziennie o 6 i wylaze z psem ... jedyne co musze zwalczyc - budze sie na swierzym powietrzu i jak wracam nie chce mi sie spac ... a spac trzeba oj trzeba (co nie Zico?,0) ...

Oblookalem dzisiaj po raz drugi Johny English ... szydera z Fasoli na maxa :,0)

12:37 / 01.09.2003
link
komentarz (0)

Wspomnienia jakos odzywaja ... kiedy przez okno widze gowniarzy wracajacych z rozpoczecia roku szkolnego ... ugh to te gorsze wspomnienia :
Tym bardziej ze Ci ktorych widze chodza do tej chorej szkoly gdzie ja sie musialem sprac jak dorodny beret ...

Wpakowalem wczoraj wieczorem starszej dwie klisze do wywolania i nagrania na cd ... Beda fotki ... oj beda : ,0) ... Ale i tak zobacza moja boska facjate wylacznie wybrane osoby buehehe :P ...

Siedze i zastanawiam sie ... jak tu sie ogolic zeby sie nie narobic ... huh ... No i po co sie dorastalo - zeby golic te krzaki na twarzy ? ... Czy zeby sie zestarzec huh :P ...

Looknalem sobie dzisiaj na starego nloga ... ktory zyje jeszcze ... Shitmasta.nlog.org ... i pewnie poistnieje bo szkoda mi grafiki a tu mi sie nie chce robic swojego skina - len masakrator : ,0) ...

Shit ... cos mi wlasnie wpadlo do glowy ... ze fotki z ost. wyjazdu wakacyjnego moja matka zobaczy przedemna ... a ja nie pamietam wiekszosci ... oopss : ...
A tam ... wkoncu nie kazda matka moze miec syna ... zjeba : | ... huh ...

A no i na koniec ... napomne ze zdzieram sobie Bad Boys 2 ... obaczymy ...
A z gier ost. zdartych moge polecic szydercza : "Sasiedzi z piekla rodem" ... cos w stylu TV Show gdzie robisz sasiadowi jaja ... Good Shit : ,0)

Bye ...
21:49 / 31.08.2003
link
komentarz (0)
Nie pisalem chwile ... to normalne ze mi sie po jakims czasie nie chce ... ale pozniej nadrabiam ...

W Radawie bylo luz ... moze innym razem cos skrobne ...

Dzisiejszy dzien mnie wkurwil ... ale teraz wychodze lyknac piwko na lekarstwo ...

Jak to jest ze ostatnio mialem mase dni kiedy mialem cholerna ochote zostac w domu i nigdzie nie wychodzic ... a akurat dzisiaj w dzien kiedy mnie w domu szlag trafia notorycznie siedzie do 22 ... do tego bez cygarow (wykombinowalem pol godz. temu nedzne LM super lighty,0) ... Pech czy moj len - nie chcialo mi sie ruszyc zeby pojechac z kumplami gdzies ... whateva ...

C ya !
13:26 / 19.08.2003
link
komentarz (1)

No wiec ... za niecala godzinke wyjezdzam do Radawy ...

Biore bestie ... najgorsza byla jej zabawka ... piszczaca jak cholera ... teraz w torbie ciagle mi cos popiskuje ... Pomimo tego ze to las i ze bedzie miala w cholere zabawek ... to wole zeby do domu nie znosila tam konarow drzew itd.

Pogoda dzisiaj troche padla ... burza z ranca ... ale sie przyjemnie spalo po nie przespanej nocy ... Z tego co widze wiekszosc ludzi w ost. noc nie spalo ...

No wiec ... nerazki papzki bla bla ... Ciał!
22:02 / 18.08.2003
link
komentarz (1)

Dzisiejszy dzien byl ... trudny i slaby ...
Wizyta u lekarza ... ktoremu w jego radosci brakowalo jedynie szampana i balonikow ... odrazu sie lepiej robi jak ktos - kto Cie wsumie nie zna tak dobrze , szaleje z zadowolenia na Twoj widok ...
No ale wsumie to jego zasluga po czesci ze stalem tam przed nim na nogach ... ze moglem przyjechac ...

Przez to zapomnialem cos zjesc ... jak wrocilem za chwile sie okazalo ze na kosza trzeba sie wybrac ... wiec szybka kawka i go go go ...
Kiedy wrocilem po koszu ... nie mialem sil stac na nogach ... musialem posiedziec z pol godz. zeby sie zawlec pod prysznic ...
Oczywiscie z psem na spacerek ... tym razem chodzila gdzie chciala bo nie mialem sily walczyc z tym brutalem o to kto wybiera droge ...

Dopiero o godz. 21:30 usiadlem i zjadlem pare kanapek na spokojnie ...
Moj stary sie jara bo nowa lodowke zalatwil - a to duzy postep bo nie siegam pamiecia kiedy ostatni raz zrobil cos zeby ten dom byl do zycia ...

Jutro jade do Radawy ... prawdopodobnie do soboty ...
Zabieram moja bestie - to prawie jakbym mial kobiete i ja zabieral nie ... nie ! ( LOL ,0)
Mam nadzieje ze nie zablaka sie do nas na osrodek zaden wiejski burek ... bo bedzie zle ... a jak nie to i tak nie chce cyrku pchliego na moim ... ble...

No a teraz soczek z czerwonych pomaranczy plus papierosek ... i za chwile jak nie spac (kiedy ost. o tej godz. wogole myslalem o spaniu?,0) to ogladnac cos w TV (o tym juz nie wspominam kiedy ost. raz cos ogladalem,0) ...
16:23 / 15.08.2003
link
komentarz (2)

Moj pies jak to baba ma gorsze dni ... na spacerze najchetniej wszystkich by rozszarpala ... w domu szczeka i robi totalny burdel ...

Dziwne ze ... gdy mowie kobiecie "moje hobby ? moj pies." ... robi to na niej wrazenie (duze?,0) ...
Skupiamy sie na jakis pioerdolach ... na tym jak wygladasz w jakis tam ladnych oczkach ... pozostawiajac pierdoly ' jaki ja jezdem ' w sferze niewaznej ...
A moze to ciagle zywe mity ... ze hobby faceta to pilka nozna - samochody - piwo (no tutaj sie zgodze,0) - cos tam ... one word - Bullshit :,0)

Pogoda mnie dobija ... jakas taka senna ... plus plytka Krayzie Bone ... ktora nastraja pozytywnie ale i usypia ...
Mam wrazenie ze napisalem cos bez sensu ... a moze akurat to nie ta notka ...
12:46 / 14.08.2003
link
komentarz (3)
New day ... anotha bullshit :D

Wczoraj juz troche podlamany myslalem ze wieczor spedze w domu ... ale jakos to wyszlo ze sie z niego wyszlo :,0)
Jakbym smial opuscic moje kochane schody na jeden dzien ...
Ogladalem nawet mecz ... huh ... Moim zdaniem czarnuch "Władzia" rzadzi teheh ...

Zaraz z pieskiem na spacerek ... pozniej dokoncze Fear Dot Com - myslalem ze bedzie jakis shit i albo dawno nie ogladalem filmow tego typu (comedy and comedy over and overrrr,0) albo jest dobry :,0)

Co innego nowy filmik z Mr. Ace Ventura - "Bruce Allmighty" - "Bruce Wszechmogacy" ... zadzieralem to prawie tydzien ... i spodziewalem sie czegos o wiele bardziej szyderczego ... Ale i tak pare razy plakalem ... Tak jak przewijalem jakies melodramatyczne pierdoly bo "tego nie zniese" :,0)


Grabarz z Krakowa miał we Krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył. Mieszkaniec Wrocławia w 1995 r. osiągnął absolutny medyczny rekord świata - 14,8 promila. Nas bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną dawkę.

Szesnastoletni Tomasz K. z Kietrza w marcu 1998 r. odbył w kaplicy stosunek seksualny ze zwłokami 70-letniej kobiety.

W centrum Wrocławia na przejściu dla pieszych kierujący samochodem prokurator pogryzł kobietę. Mężczyzna zdenerwował się, kiedy kobieta zwróciła mu uwagę , że powinien się zatrzymać.
:,0),0),0)

100 powodow do (za,0)dumy Polakow (thx eskaubei,0) :D
12:08 / 13.08.2003
link
komentarz (1)

Kolejny zly poranek ... shit czy ja tak panikuje i zrzedze czy naprawde tak jest ...

Mialem spotkac sie ze Slonkiem dzisiaj ... i co ? ...
Dostaje rano sms'a ... po ktorym stwierdzilem ze nadal mam talent do spotykania jakis nie takich kobiet ...
Wkoncu talent trzeba miec ... albo pecha ...

Jesli ktos chce sie z Toba spotkac ... poznac sie ... i pojechac na wakacje (ktore ja zalatwiam - a o nich pozniej,0) ... a pozniej sie okazuje ze ta osoba nie moze pojechac i ... juz nie widzi potrzeby zeby sie spotkac ... "Nie moge nigdzie jechac, wiec sie nie spotkamy,przepraszam za klopot" ??? ... HUH !
Plakal nie bede ... chociaz rano sie rozbawilem czyms takim ... Almost sucker again Ehryk ...

A czemu zly ... spie sobie ... wpada matka i mowi ze ... domek ktory mial byc do k*** jednej zalatwiony na 100% jest zajety od 18 sierpnia ... a mielismy jechac 17 ...
Pozostaja dwa wyjscia ... jechac w piatek a pozniej sie przeniesc do innego domku - w sensie tego co jezdzilismy ... albo wogole pojechac do drugiego np. w poniedzialek ...
Nic nigdy nie moze byc na 100% ... kazdy plan musi sie jebnac ... Tylko sie wkurwic ...

Czytajac dzisiaj scenariusz filmu ktory sciagam prawie tydzien ... pomyslalem ze jeszcze troche i tak sie stanie u mnie huhuhu ...
Mianowicie najnowsza komedyja z Carreyem (nie wiem jak sie pisze-ten baran aka. Ventura,0) ...
Tam facet narzeka cholernie na zycie ... jeczy do Boga ze go zle traktuje bla bla ...
Az wkoncu Bog sie wkurza i czyni go ... wladca swiata z moca boska ...
Jak by sie tak stalo u mnie ... hieh hieh ... :>

14:22 / 12.08.2003
link
komentarz (2)

Dream ...

Trzeba napisac pare slow o snie ...
Nie wierze w zadne senniki itp. bullshit'y ... ale dzisiaj przypominajac sobie sen dla jaj skorzystalem ...

Szczegolow snu nie ma sensu pisac ... too mutch personal shit :,0)

Ale glowna rola to ... pojawiajaca sie mala dziewczynka ... dzieki ktorej w snie zaczynasz cos rozumiec i sie budzisz ...
Nie wiem jak to opisac ... robisz cos we snie ... i kiedy podchodzi mala dziewczynka nic nie mowiac tylko patrzac na Ciebie ... rozgladasz sie wokolo ... i zaczynasz kapowac ze robisz cos zle ... ze to jest bezsensu ...

W senniku jakims tam ... znaczy to koniec przeszlosci i jej bledow ... a poczatek nowego ...
No dobra powiedzmy ... ze jesli tak to sie ciesze ...

Dawno ... bardzo dawno nie mialem takiej bani ze snem jak dzisiaj ...

A tam ... jazzzda musi czasami byc ...
Byle mniej takich snow ...

At the end : " >> Dziewczyna to piec, w którym powli piecze się baba" :,0)
12:51 / 12.08.2003
link
komentarz (0)

No jak wczoraj wrocilem to zjadlem ... ziemniaki z pomidorami w smietanie ... uwielbiam takie jedzenie o ... 1 w nocy chyba :,0)

W nocy ... albo nad ranem ... mialem znowu swoje popieprzone sny ... eh
Ogladal ktos kiedys ... horror erotyczny ... cos w tym stylu ...
Jak juz mi sie sni koszmar to niech to bedzie koszmar ... a jak cos ekhm erotycznego to niech to bedzie mile i slodkie no ... :PPP
Szczegolow nie pisze teheh ...

Trzeba ruszyc tylek ... isc z psem ... a ja dalej spie ...
11:25 / 11.08.2003
link
komentarz (2)

Zly poranek ... zly ...
Budze sie ... a tam stary ma wolne ... no jaaaaa ...
Do tego siadam z kawka przed kompem i okazuje sie ze ... nie mam ani jednego cygara ...
Zjaralem jednego matki - Route 66 ... i mnie zmulilo bleah ...
Odbieram maila a tam negatyw na allegro - zapomnialem na smierc ze facet czekal 6 tyg. na kase za plytke ... Fuck it ...

Mam nadzieje ze dzien sie wyprostuje i nie bedzie najgorszy ...

Tak jak to bylo wczoraj wieczorem ...
Tyfikowanie z Piorem na schodach ... oczywiscie pare razy lezalem jak cos powiedzial ale to juz normalka ...
Pozniej brakowalo nam do piwa zlotowke ... i co zrobil Erycek ? ... Ugh!
Wyslal sesemeska do Pisiora zeby poratowala ... Przyniosla - nawet 2 zl teheheh :P
Boje sie tylko tego - "Kiedys sie odwdzieczysz" :| ...

Wsumie chyba Pioro pojedzie do Radawy ... to juz jedna czy tam dwie osoby wiecej ...
Ja sie dowiedzialem ze starzy robia remont kompletny w kiblu i kuchni ... co oznacza - "siedz z psem w Radawie jak najdluzej" ...
Na dzien dzisiejszy planowana data wyjazdu 17 sierpien ...

Aaa ... zapomnialbym o kosiarkach za oknem dzisiaj rano ... nie ma jak same najgorsze rzeczy ...
Przynajmniej pies lezal obok i klapal szczenami na muchy to sie rozbawilem ...

Mecza mnie ze stronka ... ktora wsumie prawie zrobilem ... ale jakos najtrudniej mi ja dokonczyc ... Brak weny ...
12:48 / 10.08.2003
link
komentarz (3)

Wczoraj caly dzien jakis sprany cholernie ...
Zero sil na kosza ... wogole musialem sie na sile wyrzucic z domu wieczorem ...

Dzisiaj niedziela ... bleee ... tutaj jeszcze nie smucilem jak ja nienawidze tego dnia ...
Niedziela to taki obrzydliwy dzien kiedy moj ojciec nie ruszy sie z domu nawet na dzialke ... dzien kiedy (przewaznie,0) mam kaca po sobocie ... dzien kiedy slonce swieci inaczej i chyba samo jest zjebane ... dzien kompletnego lenia ... i co wazniejsze - swietojebliwy dzien ...
No mysle ze wystarczy :D



Tyfik Squad pojechal dzisiaj o 4 w nocy na Wegry ...
Zyczyc im chyba tylko pozostaje zeby ich nie okradli ...

A ja ... ja kombinuje ta cholerna Radawe jak najszybciej ... mam dosyc kiszenia tylka w stylu szczura blokowego ...

16:56 / 09.08.2003
link
komentarz (2)
Wczoraj znowu imprezka na schodach ... a lot beer :,0)

Powrot do domu ... yyy ... chyba cos po 2 czyli jak codziennie ...

Ale to dobre sie skonczy ... skonczy sie dzisiaj ...
Czesc Tyfikow jedzie na Wegry ... D'OH !

Ogolnie mam dzisiaj caly dzien cholernie sprany ... nie chce mi sie nic ... nawet pisac ...
16:20 / 08.08.2003
link
komentarz (1)

Zdzieram dzisiaj zajebisty film (I hope,0) ... z Carrey'em - " Bruce Almighty " ... malo mowi ? ...
Jak dla mnie tez ... trafilem przypadkowo w nowosciach ...
Ludzie sie zasmiewali itd. ... wlazlem na stronke oficjalna filmiku i zobaczylem ze to ten sprany (I hope too,0) film gdzie tego pajaca Bog wysyla na ziemie ... temat utarty jak cholera ale mysle ze z tym baranem moze byc ok ...
Zobaczymy ... jak na razie ... mam ... 6% ... D ' OH ! ...
Jak jakosc bedzie kiszkowata ... to pojade do jakiegos Azejberdzanu (whateva jak sie to pisze,0) i skopie tylek temu ktory to ripowal i wrzucal ...

Poza tym ... niedawno skonczylem kompletowac mojego kiszkowatego Siemensa ... nawet kurz z ladowarki wytarlem (wow!,0) ...
I jak pojdzie dobrze ... to dzisiaj bede wkoncu szczesliwym posiadaczem jak dla mnie najlepszego telefoniku - Nokii 6310i :,0)
No more resetowania telefonu ... No more innych przedziwnych rzeczy ktore sie dzieja z Siemiensem ... blah ...

Gizmo znowu pol dnia na GG ... pewnie znowu meczy gierke w dilowanie dragami theh ...

16:19 / 07.08.2003
link
komentarz (2)

Don't Snitch ... Don't Be a Bitch !

Znowu mam akcje typu ... siedze przed kompem i patrze sie w monitor myslac o tym o czym nie wiem ze mysle ... zrozumiano ? no ...

Przyszly mi dzisiaj opaski ( koszykowkarskie ,0) ... za wczesnie przyszly ... kto to widzial zeby za dwa dni juz byly theh ... No money and problem ...

Spac mi sie chcialo ... polozylem sie ... polezalem ... z otwartymi oczami - jak sie pozniej skapowalem ... Znowu sie zawiesilem na pol godz.
Give me reset button ...

Dokonczylem Terminatora 3 ... i jak ? ... No film jest gowno ... ale nie takie pozytywne tylko kiszkowato-negatywne ...
Babka z balonami - zly terminator ... reka sie jej zamieniala w ... cos co strzela ... urwala facetowi glowe i byla nim ... i wygladala jak Britney ... bleah ...
My comment : Give me a break ...

Pokisze tylek jeszcze chwile ... i na kosza skopac tylki ... yeah ...
Spoce sie jak dorodna swinia znowu ... i jak tu przytyc ??? ...

Polecam Crooked I ... chociaz wiem ze dostanie jego kawalkow jest ... trudne ...

" I'll be hopin' and wishin' all You Rappers quit snitchin ,
always talkin' to the Police tryin' send my homeboyz to prison ,
cuz they know You work for POPO ,
Crooked I ain't the one ... "


11:25 / 07.08.2003
link
komentarz (0)
Musze dac sobie chyba na prawde spokoj z piwami ... w sensie ... pij mniej ...

Obudzilem sie dzisiaj ... slyszac jak pies ktory spal obok puszcza baki ... najlepsze bylo to ze sie obudzil i patrzyl na mnie jak na idiote ... z wyrazem mordy "Ty swinio, nie pierdz" ... eh chyba za duzo czasu spedzam z tym psem bo my sie juz kumamy po samych spojrzeniach ... a tylko patrzec jak zaczne szczekac i chodzic na 4 lapach bo Teq coraz czesciej staje na 2 lapach ...

Odblokowali mi wczoraj komorke ... jeee ... i co z tego ... nie mam i tak gdzie dzwonic :

Zdarlem wczoraj Terminatora 3 ... oblookalem polowe ... obawiam sie ze ta czesc lekko zjebie dwie poprzednie ... ale dokoncze dzisiaj ...
17:36 / 06.08.2003
link
komentarz (1)
Od dluzszego czasu mam ochote cos zmienic w zyciu ... cale zycie ... siebie ... byle nie swiat - w gownie paplal sie nie bede ...

Pogoda ... w dzien patelnia ... na spacerze z psem sie smarze i zamiast mnie wraca usmarzona krewetka ...
Ok. godz. 18-19 kiedy chce isc pograc w kosza ... zaczyna padac deszcz ... Dlaczego nie mozna dac pogodzie po ryju ... albo kto jest za to odp. i jego adres ...

Dzien jest jedna wielka nuda ... samotnoscia ... nerwami ... irytacja ...
Wieczorem monotonnia ... ktora chyba bardzo lubie ... siedzenie na schodach na szkole i picie piwa ...
Taki czas do odstresowania sie ... zapomnienia ...

Trzeba wkoncu wyjechac skad ... zalatwic termin w Radawie ... i po wczesniejszym wypieciu sie na codziennosc ... wyjechac ...
Usiasc w lesie ... z papieroskiem ... zimnym piwkiem ... w cieniu ... przypatrywac sie pieskowi jak biega i swiruje ... i poprostu szczerze pierdolic wszystko ...


15:00 / 06.08.2003
link
komentarz (1)
Milo spotkac starsza babcie ... ktora Cie zaczepia mowiac " Przepraszam Pana, czy moglabym sie chwileczke popatrzec na Pana pieska ? " ...

Na poczatku troche zglupialem ... pozniej dowiedzialem sie ze miala Amstaff'a ktory zginal jej pod kolami samochodu ...
Nie przeszkadzalo jej ze Tequila to nie Amstaff tylko Pit Bull ... babka poprostu rozkochana w tych psach ...
Jest chyba z tych ludzi ktorzy po stracie jednego psa nie potrafia miec juz nastepnego ...

Poza tym co ... hym ... trzeba sie w tym tygodniu spotkac ze Slonkiem ... gadac tyle na necie ... mieszkac od siebie nie tak daleko przeciez i sie nie widziec ... We ' ll see ...
14:55 / 06.08.2003
link
komentarz (0)
Nowy Nlog ...

Zalozylem bo wczesniejszy byl - jest za bardzo zasmiecony wspomnieniami ... zbyt dalekimi wspomnieniami ... a mysle ze moja osoba zmienila sie bardzo od tamtych czasow ... bla bla ...

Kasowal nie bede ... bo mi szkoda ... notek mimo wszystko i grafiki ...