feel_sickness_in_the_pit_of_my_stomach // odwiedzony 2407 razy // [nlog/last day/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (47 sztuk)
22:45 / 29.11.2016
link
komentarz (0)
Od pewnego czasu, strasznie przeżywam porażki. Nawet te małe, nawet te głupie, też te które nie zależą w całości ode mnie. Od razu mi się włącza stres, myślę, przeżywam, czasem też ciężko spać, a po przebudzeniu stres potęguje. Serce wali, nie jest to miłe uczucie. Myślę wtedy, że kogoś zawiodłem, że mogłem lepiej, może zawodzę samego siebie. Powinienem zrobić to lepiej by nie spieprzyć tego ponownie. Może boję się, że każdą porażką tracę coś.

Ale kiedy mija stres, a rzadko się to zdarza. Wszystko wraca, te idee, te marzenia. Znów zaczynam marzyć, znów widzę, że życie jest piękne, że życie jest życiem. Czuć to ciepło w brzuchu. Ach, chcę wtedy żyć. Kiedy mam Ciebie u boku, jest dobrze. Jestem gotów do działania, chcę robić, zdobywać, poznawać. Jednak tylko wtedy gdy mija, gdy wraca wszystko w moim brzuchu czuje tylko ćmy.

Moja kochana, jeszcze raz życzę Ci wszystko co najlepsze. Przede wszystkim zdrowia i szczęścia, abyś zawsze miała na wszystko czas, abyś częściej się wysypiała i by Twój uśmiech gościł na Twej twarzy 24h na dobę. Byś w kolejnym roku miała wszystko to co brakowało Ci w poprzednim.
Kocham Cię K, Twój M.
O prezencie, nie bój się pamiętam... :)

Najbardziej.

Gdzie się kryje ta nieśmiertelność?

https://youtu.be/MBkVaf-7QSI?list=PLltvElhkYRMtjEVfu2cSxJVVtVUhV6YrP

Chciałbym byś też słuchała tych piosenek czasem, bo są zwykle związane z wpisem, ale nie nalegam:)