laflen // odwiedzony 21747 razy // [xtc_warp szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (107 sztuk)
21:28 / 18.01.2013
link
Ech, nienawidze tej sytuacji, kiedy stanałem w punkcie z którego nie potrafie ruszyć dalej.
Nie wiem co robić, pogubiłem się.
Najlepiej byłoby się skupić na zdaniu dobrze technikum i wyjechanie jak najdalej, rzucenie tego chujowego środowiska,mieszkając w miasteczku mam tylko kilka grup znajomych, rzygam już każdą. Skoro ja się nie dostosuje do środowiska, to musze dostosować środowisko do siebie, wyjechać jak najdalej.
Kurcze, Cruz kiedyś jakoś to świetnie zarapował. Z pamięci
"Myślałem że nigdy nie znajde nikogo takiego jak ja
Gdyby nie to, że suma genów wyrażana jest w miliardach"
i tylko to mi przyświeca dalej.
Nie jestem lepszy czy gorszy, po prostu tu nie pasuje i na pewno gdzieś są ludzie tacy jak ja.
Więc, byle do przodu, pchać to gówno do przodu i w ostateczności wygrać.
Tylko, kurwa, ledwo stoje.
W ogóle, zawsze wydawało mi się, że alkoholizm czy cośtam, to nie dotyka "nas". To inni, tylko nie my.
A tutaj, troche się o to boje.
Znajomy mi kiedyś powiedział, żebym po niego dzwonił gdy pije, bo picie samemu to pierwszy stopień do tego całego alkoholizmu.
Ze znajomym kontakt się urwał i już któryś dzień z rzędu pije sam.
Troche się tego boje, ale cóż, wierze że dam sobie rade.
Chociaż, tak samo mówiliśmy kiedyś. Ja i paru znajomych, że my się od szlug nie uzależnimy. No jak to, my ? Przecież mamy tak silną wole i w ogóle co to nie my
Kurwa, wszyscy się w to wjebaliśmy.