laflen // odwiedzony 21753 razy // [xtc_warp szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (107 sztuk)
08:23 / 25.03.2013
link
Łoł, po Pyrkonie.
Chujowa sytuacja, bom się wkurwił na TAKĄ JEDNĄ znów, blablabla.
To jest pojebane, no ale w sumie. Wyobraź sobie taką sytuacje, że umówiłeś się z kimś na koncert ulubionego zespołu. No i ta osoba na ciebie się wypierdala, wbijasz na koncert i jest zajebisty-taki jak oczekiwałeś. Ale jednak po powrocie jednym z głównie przebijających się wspomnień jest to zrobienie w chuja właśnie.
No i coś w tym stylu, bo konwent epicki był, no ale niedosyt wkurwieniem jednak.
Ja nie wiem, bo z tym się często spotykam, ofc nie moge o tym pogadać bo WYRZUTY ROBIE.
Chodzi o dwie hipotetyczne sytuacje.
Są jakieś dwie bliskie osoby na tej samej imprezie, no i jakaś fajka raz na jakiś czas czy coś, ale impreza spędzana raczej osobno-wszystko jest w porządku
Ale jeżeli druga taka sama sytuacja, z tą różnicą że ta druga osoba deklaruje się, że O TEJ GODZINIE TAM, a potem deklaruje się znowu że O TEJ COŚTAM i tego nie dotrzymuje-to imo sytuacja jest inna. A weź wspomnij, że chodzi ci tylko o dotrzymywanie obietnic to i tak EJ WYRZUTY ZIOM CO TY. No daamn, czy poważnie branie odpowiedzialności za swoje słowa to taka trudna sprawa?
Na tym blogu raczej wyrzucam wkurwiające rzeczy, więc nie będę wspominał o Pyrkonie który był zajebisty jak ja pierdole i za rok trza wbić znowu(już 5 raz będzie, łoł)
Zresztą no startuję do dupy, ta się wozi cały czas w grupie gdzie jest 6 osób, z czego 4 są ze sobą razem, jest ona i jest facet który do niej rwie(dała mu niby kosza), no ale NORMALNIE ŻE CZUJE NIEPOKÓJ, nawet kurwa podświadomie.
No i ten, ja po prostu dystansu nie mam i to co piszę jest z dupy raczej, bezsensowna rozkmina, szukanie se na siłę kogoś co jest bezsensem, pewnie tak jest faktycznie, no ale cóż. Chyba muszę się wkurwiać i musi mi nie wychodzić, może po prostu nie wyobrażam sobie siebie zadowolonego i nie potrafię się zdystansować, wyjebać na to, bo wole robić te same błędy w kółko. Cóż