marze_o_tym_by // odwiedzony 9337 razy // [xtc_warp szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (37 sztuk)
17:52 / 09.11.2015
link
komentarz (0)
17:47 / 09.11.2015
link
komentarz (0)
On : - najpiękniejsze-


"Pragne byc tez powiernikiem Twoich sekretow i problemow, juz napewno nie jeden raz przekonalas sie o tym, ze umiem sluchac, moze nie do konca zdajesz sobie sprawe, ze tez lubie. Ciesze sie, ze na mojej sciezce zyciowej napotkalem tak podobna energie do mojej. Zadne z nas nie przypuszczalo od poczatku naszej znajomosci, ze zblizymy sie tak bardzo. Od poczatku czulismy do siebie sympatie i lubilismy swoje towarzystwo. Jednak bariery i obawy wytworzone wokolo nas nie pozwolily sie w jakis sposob rozwinac. Ciesze sie, ze wspolnie jestesmy takimi mocarzami, ze te bariery przebilismy."
17:41 / 09.11.2015
link
komentarz (0)
On: dobra odpowiedz

Twoje przemyslenia i wywody sa bardzo glebokie. Tez jestes moja tajemnica i pragne zeby tak zostalo. Widze w Tobie nie obiekt sexualnego podboju czy kolejnej zdobyczy, widze w Tobie bliskiego mi czlowieka ktorego szanuje, podziwiam za wewnetrzna sile i spokoj jakim promieniujesz. Okazujesz mi swoje zainteresowanie jakiego juz dawno nie doswiadczylem, moge poczuc sie przy Tobie wazny i atrakcyjny a tego chyba kazdy potrzebuje. Cieszy mnie to, ze miedzy nami nic nie jest wymuszone, wszystko toczy sie naturalnie, swoim torem. Meska ciekawosc przewija mi przez glowe mysli dotyczace, Twoich przezyc i doswiadczen, ale nie jest to cos co nie dawalo by mi spokoju. Nie mam prawa Cie ograniczac i nikt nie ma prawa ograniczac drugiego czloweka. Uwielbiam Cie gdy jestes wolna i poczucie wolnosci chcial bym Ci dac. Co do tego czy jestem tylko ja, to moze mnie to troszke interesowac, tylko i wylacznie pod tym wzgledem, ze dajesz mi poczucie wyjatkowosci, nie sadze zeby to byla graz z Twojej strony bo uwazam Cie za osobe prawdziwa i bardzo szczera.

14:52 / 08.11.2015
link
komentarz (1)




zauważyłam,że mężczyźni boją się silnych kobiet. Nie myśl o tym, kim jestem i jakie podboje miłosne mam za sobą. Nie zadawaj sobie pytań ile partnerów miałam i na co sobie pozwalałam. Nie zastanawiaj się , czy oprócz Ciebie jest ktoś inny. Nie zaprzątaj sobie głowy niepotrzebnymi informacjami. Bo ja nie chcę związku. Chcę przyjść czasami do Ciebie na kawę, porozmawiać o zwykłych sprawach, zagrać w karty, pomasować sobie wspólnie plecy, okazać sobie zrozumienie, przytulić się, porozmawiać o pragnieniach, sprawiać sobie przyjemność. Nie chcę nikomu o nas powiedzieć. Jesteś moją tajemnicą. Chcę w ten sposób czuć się wyzwolona, szczęśliwa. Pewnego dnia możesz nie chcieć mnie już wypuścić, bedziesz mnie nakłaniać byśmy spędzili razem noc . Powiesz, że dziś chcesz bym była tylko ja i wyciągniesz kołdrę. Pocałujesz mnie w czoło i powiesz, że marzysz by zjeść ze mną śniadanie.






08:06 / 08.11.2015
link
komentarz (0)



GENASIS - I'm in Love With the Coco


Na dobrą poBuDkĘ :D


.
07:12 / 08.11.2015
link
komentarz (0)
Ciekawe, jak wielu mężczyzn wprowadza w życie swoje teorie pt : \" jak ją kochać\". Oto kilka męskich recept i przyznam, że jestem pod wrażeniem.

1.
\" JAK KOCHAĆ? - pytanie klucz. Nie jeden sobie je zadaje. Jak kochać? Kochaj z całych sił, jakby następny dzień miał nie istnieć, ... ciesz się jej obecnością, dbaj o nią i troszcz się, ... szanuj, jak swoją matkę, ... ufaj jej, jak przyjacielowi,... pożądaj jej, jak kochanki, ... traktuj ją, tak jak sam byś chciał być traktowany... opiekuj się nią... rozpieszczaj..., weź ją na kawę..., przytulaj... głaskaj... podniecaj... spraw, aby rozkwitła..., aby czuła się spełniona..., doceniaj ją..., zauważaj jej starania..., odłóż pilota i jej pomóż..., chwal ją..., bądź szczery..., rozmawiaj..., ...a czasami ją wulgarnie weź i zrób jej dobrze, tak żeby poczuła żądzę... Jeżeli tego nie potrafisz, to odpuść, bo to znaczy, że Ci nie zależy i jej nie kochasz.\"

2.teoria mr.G
\"Jak ją kochać?\" Ostatnio dostaję wiele takich pytań. A więc - rozmawiaj z nią, podziel się z nią tajemnicą. Daj jej swoją bluzę. Całuj ją powoli. Przytul. Trzymaj ją mocno w ramionach. Śmiej się z nią. Zapraszaj ją wszędzie. Akceptuj jej przyjaciół. Uśmiechaj się z nią. Rób z nią zdjęcia. Pozwól jej siadać na swoich kolanach. Kiedy powie, że to ona kocha cię bardziej, nie zgódź się z tym. Całuj ją niespodziewanie. Przytulaj ją od tyłu w talii. Mów jej, że jest piękna. Mów, co do niej czujesz. Otwieraj przed nią drzwi. Mów jej, że jest dla ciebie wszystkim. Jeśli wydaje ci się, że coś jest nie tak, po prostu ją przytul. Rób tak, aby czuła się kochana. Pocałuj ją przy innych dziewczynach. Nie okłamuj jej. Zabieraj ją wszędzie, gdzie tylko chce. Gdy jesteście sami, przytul ją i zacznij całować. Całuj ją w policzek. Całuj ją w szyję. Patrz jej głęboko w oczy i mów, że ją kochasz. Połóż się z nią pod gwiazdami i pozwól jej położyć głowę na twojej klatce piersiowej, dzięki czemu będziesz mógł ją przytulić. Podczas spaceru trzymaj ją za rękę. Obejmuj ją tak długo jak to możliwe. Ocieraj jej łzy, kiedy płacze. Powiedz jej, że ją kochasz i pocałuj ją. Dotykaj jej pleców. Trzymaj ją za ręką w miejscach publicznych. Rozmawiaj z nią o wszystkim. Odgarniaj jej włosy z twarzy i całuj ją delikatnie. Nieoczekiwanie podejdź i przytul ją. Całuj ją w deszczu. Tańcz z nią przy wolnej muzyce. Kochaj ją tak mocno jak tylko potrafisz. \"

Itd itd ...i kilka innych tego typu perełek.
Lecz wyłania się głos, który drży na samą myśl wprowadzenia takiego podejścia w życie :


\"i gdy spełniasz te wszystkie pieprzone warunki, usłyszysz słowa że wszystko co robisz jest zbyt dobre, że nie powinieneś taki być, że tak się nie powinno robić... i czar pryska, ona znika. Pozostaje pustka w duszy i sercu, mnóstwo wolnego czasu, mnóstwo niespełnionych marzeń, planów. Zostajesz z tym sam, sam jak palec w tym pędzącym przed siebie życiu. Czasem nie potrafisz sobie z tym poradzić i odreagowujesz to w różne sposoby. Czasem jest to chęć zrobienia tysiąca kilometrów samochodem za noc. ba ! To najmniej błache. Najgorzej gdy po niej pozostaje Ci nałóg lub w niego popadasz. Zaczynasz się staczać pijąc alkohol strumieniami, paląc papierosy paczkami, lub łapiąc się za inne gówna. Czasem szczęście z drugą osobą jest najbardziej zajebistą rzeczą na świecie. Potrafi dać tak wiele siły i energii, lecz utrata jej potrafi doprowadzić do upadku ....\"



I tak wracamy do punktu wyjścia. Na drugiego człowieka nie ma recepty. Bez względu na to , jaki będziesz to różnie może się ta miłość potoczyc. Nie ma teorii miłości, miłość ma wiele twarzy, wiele odsłon. Nie każdy oczekuje tego samego. Po prosu każdy ma swoje powody.
I jak ktoś kiedyś powiedział: ze miłość to nie patrzenie sobie wciąż prosto w oczy, ale patrzenie w tym samym kierunku\" to dodam do tego trochę mało romantyczne stwierdzenie, takie asekuracyjne : Trzeba być czyimś dobrem po prostu. \"Z miłością jest trochę, jak z masłem - potrzeba czasami troszkę chłodu by utrzymać je dłużej w świeżości\" .

00:50 / 08.11.2015
link
komentarz (0)

Ona:

Włącz ten utwór : Madonna - Justyfy My Love.
Madonna - Human nature


Uwielbiam je. Pasują do moich myśli, mojej natury. Mogłabym się przy nich z Tobą kochać.

Wiesz, spróbowałam już wielu rzeczy, które dla większości ludzi pozostaną na zawsze jedynie w sferze wstydliwych fantazji. Nie wstydzę się swoich pragnień i swoich myśli a przede wszystkim nie boję się własnej ciekawości. Jestem jej uległa. Po prostu ją zaspakajam.
Nie wiem jeszcze, jak daleko jestem w stanie się posunąć. Nie wiem gdzie leży moja granica, gdzie przyjemność przeradza się w ból.

(Led Zeppelin- Since I've been loving You)


Nie ważne jest wszystko inne dookoła. Kiedy się kocham oddaje się namiętności. Między każdym kolejnym pchnięciem nie myślę ,czy dobrze wyglądam, czy rozmazałam sobie makijaż i jak udać orgazm. Nie udaję. Albo go mam albo nie. Jeśli mam czuję szczęście i inne skrajnie dziwne emocje. Zdarzyło mi się z rozkoszy wybuchnąć płaczem.
( Radiohead - Talk Show Host) :))))

.........
Otwierasz mi drzwi. Witasz mnie w progu tym swoim figlarnym uśmiechem. Twoja pewność siebie i luz odrobinę mnie onieśmiela. Zatrzymuję się, jakby stała przede mną niewidzialna ściana. - nie bój się- mówisz chwytając mnie za nadgarstek. Wprowadzasz mnie do środka. Nie mówię ani słowa, przełykam ślinę. Ściągasz mi kurtkę. -Czego się napijesz?- rzucasz swobodnie. - kawę, mieliśmy przecież wypić razem kawę- odpowiadam. Bacznie obserwuję Twoje ruchy. Kawa już na mnie czekała, zrobiłeś ją minutę przed moim przyjściem (po co zatem pytałeś czego się napiję?) . Chwyciłam kubek w dłonie, żeby trochę je ogrzać. Na dworze już zimno a ja szybko marznę. Szybko okazuje się, że moje spięcie było raczej spowodowane dyskomfortem z powodu temperatury na zewnątrz. Poczułam ulgę czując ciepło kubka z kawą. Poczułam jeszcze większą ulgę widząc Ciebie siedzącego na krześle wpatrującego się we mnie z dzikim błyskiem w oczach. Odstawiam kubek z kawą i zbliżam się do Ciebie. Nie mogę dłużej czekać, chcę Ciebie w końcu pocałować. Przyciągasz mnie do siebie szybko, siadam okrakiem na Twoich kolanach -twarzą w twarz-. Myślałam, że od razu zatopisz swój język w moich ustach, ale...ty postanowiłeś zacząć zupełnie delikatnie. Muskasz ustami moje usta - cieszę się, że przyszłaś- wyszeptałeś. Tak bardzo pragnę głębszego pocałunku, rozchylam szerzej usta. Bierzesz moją dolną wargę, lekko ją wsysasz, droczysz się tak ze mną. Widzisz, że bardzo Cię pragnę. Nagle pocałunki stają się głębsze. Zatapiasz dłonie w moich rozpuszczonych włosach, chwytasz je i odchylasz mnie do tyłu. Całujesz moją szyję, niżej, do mostka. Zaczynam szybciej oddychać.
(Brandy&Monica- The boy is mine)

Twoje ręce zaczynają wędrować od głowy coraz niżej i niżej.
Wkładasz dłoń pod moje koronkowe majteczki i zaciskasz ją na moim pośladku. Lubię to, podoba mi się.



-koniec żartów- mówię z uśmiechem na Twarzy. -no koniec, koniec i dodam śmiertelnie poważnie, ze masz fajne pośladki- oznajmiasz. Zaśmiałam się, gdy nagle Twój paluszek zaskoczył mnie, zacząłeś dotykać najbardziej wrażliwe miejsce pupy. Nie zaciskam mięśni, lubię ten dotyk. Fala rozkoszy obiegła moje ciało, aż złapałam się na tym, że zaczęłam na Tobie falować.

(Jenifer Lopez- I'm gonna be alright)

Podnosisz mnie oplecioną wokół Twojego pasa. Sadzasz na blacie w kuchni.Patrząc mi głęboko w oczy wyciągasz pasek ze swoich spodni. Kładziesz go obok. Zsuwasz moje majtki i rozchylasz moje nogi szeroko. Łapczywie chwytam powietrze gdy Ty wędrujesz miedzy moje uda. Mruczysz i liżesz moją łechtaczkę. Jezuuuu , jakie to jest przyjemne. Chwytam Twoją głowę nieświadomie i mocniej ją dociskam. Czuję, że zaraz eksploduję. Widzisz, że mÓj orgazm jest blisko. Przestajesz to robić. ściągasz mnie na dół, odwracasz tyłem. Już wiem, po co ten pasek. Zaciskasz mi go wokół nadgarstków. Czuję się, jak aresztowana za lubieżne myśli. -klękaj- zabrzmiało, jak rozkaz. Rozpinasz spodnie i wpychasz mi go głęboko w usta. Czuję, jak z nich rośnie. Przekładasz go co rusz na inną stronę wypychając moje policzki. Powoduje to ogromną produkcję śliny. Wsadzasz mi go tak głęboko, że się dławię, do oczu napływają łzy. Nie mogę regulować głębokości na jaką mi wsadzasz do gardła, nie mogę uwolnić rąk. Twój kutas jest już bardzo twardy.- wejdź już we mnie, proszę!- wzdycham. Moje podniecenie sięga niemalże zenitu. Dotykasz kutasem moich sutków po czym nachlasz się, całujesz i każesz oprzeć tułów na łóżko. Wciąż jestem na kolanach. Moja pupa jest wypięta. Moje ruchy są już zupełnie ograniczone. -Może rozwiążesz mi ręce?Chcę móc Ciebie dotykać-proszę. - Jeszcze nie- ucinasz. Stoisz za mną a ja czuję dreszcz podniecenia i trochę strachu. Klękasz za mną i zaczynasz lizać moją pupę. wkładasz mi w nią swój język. Jestem taka mokra.Jęczę z rozkoszy.- Błaaaagam wejdź we mnie!rżnij mnie!-krzyczę. Unosisz się, zginasz kolana i wprowadzasz go zdecydowanym ruchem w moją mokrą cipkę. Pierwsze dwa ruchy robisz wolno, jakbyś chciał sprawdzić czy Twój kutas do niej pasuje. Przyspieszasz. MOcniej i głęiej. Czuję wewnątrz, jak napotyka opór. W końcu ściągasz mi pasek z dłoni , ale za to oswobodzenie dostałam trzy mocne klapsy. - ooo tak, widzę, że to lubisz - mówisz jakby przez zaciśnięte zęby. Nagle odwracasz mnie na plecy. Ja na łóżku a Ty klęczysz. Mocno we mnie wchodzisz. Widzisz mnie teraz całą. Dotykasz moich piersi i mocno napierasz. Plujesz na moją łechtaczkę i masujesz ją kciukiem nie przestając mnie posuwać. Krzyczę -zaraz dojdę!!!!- To dobrze, tego właśnie pragnę - odpowiedziałeś patrząc na mnie jak opętany. - juuuuużżżż!!!! mocno!!!! - ładujesz mi z całej siły i czujesz tą przejmującą falę, na którą oboje czekaliśmy. Dochodzimy razem. Nerwy obwodowe naszych ciał oszalały. Tryskasz we mnie! prosto do mojej cipki.



Tak chcę. Tak i na wiele innych sposobów !!!






16:25 / 07.11.2015
link
komentarz (0)
ON
"Rozwalasz mi konstrukcje. Na pozor slodka, naiwna, moze nawet troszke glupiutka dziewczyneczka. Jednak tylko i wylacznie na pozor, bo juz po wymianie kilku pierwszych slow, zdan, poznaniu blizej, okazujesz sie wrazliwa, inteligentna, mimo tego ze bardzo czula i wrazliwa to jednak gdzies tam w srodku twarda jak skala przez ktora ciezko sie przebic, ale jak juz komus sie uda to stanie sie najszczesliwsza osoba na ziemi bo wtedy oddasz wszystko, bedziesz calym swiatem poza ktorym niczego innego nie bedzie chcialo sie znac. Zatroskana, dbajaca o dom i rodzine a mimo tego zawsze wolna, troszke niespokojny duch ktory uwieziony w swoim ciele, zyciu a jednak mimo to wolny calym soba. W tym momencia mozna by bylo zakonczyc wypowiedz jednak dodajac do tego wszystkiego Twoje cialo, otwartosc w sexe, Twoja chec, pragnienie doznan, dawanie i rozkoszowanie sie dostawaniem przyjemnosci, tworzy z Ciebie bardzo niebezpieczne polaczenie. Jestes fantastyczna KOBIETA w calym tego slowa znaczeniu ".

Ona:
Potrafisz ubierać myśli w słowa w taki sposób, że odbierasz mi mowę, zdzierasz ze mnie wstyd.
16:18 / 07.11.2015
link
komentarz (0)
ON:

"Leze sobie na pleckach, wchodzisz do pokoju po kapieli, czuje jak Twoje cialo pachnie. Wiem, ze do niczego miedzy nami nie dojdzie bo chwile wczesniej sie posprzeczalismy. Ku mojemu zdziwieniu siadasz na moich udach okrakiem, ale zwiazujesz mi rece i przywiazujesz do lozka.
- zapamietasz sobie dobrze, ze nie masz co sie ze mna klucic.
Zdejmujesz szlafroczek, masz na sobie ponczoszki, krociutka opieta spodniczke i staniczek. Moj kutas odrazu na Twoj widok robi sie duzy i twardy. Patrzysz na niego z lekkim szyderczym usmieszkiem
- nie tak szybko dzisiaj macie obydwoje kare.
Zaczynasz sie przedemna prezyc, gladzisz swoje cialo i piescisz zmyslowo swoja skore. Siadasz nad moja twarza krecac bioderkami, widze, ze nie masz pod ta spodniczka majteczek. Usiluje uwolnic rece zeby Cie dotknac. Nagle dostaje klapsa w mojego nabrzmialego kutasa.
-Zapomnij o tym, trzeba bylo byc grzecznym dla Swojej pani. Zaczynasz piescic paluszkami swoja cipeczke, widze jak powolutku robi sie wilgotna, czuje przy swojej twarzy jej ciepelko. Wyjmujesz wibratorek i posuwasz sie nim zmyslowo miedzy cycuszkami. Przysuwasz sie do mnie blizej.
- masz mi ja wylizac kutasie, chce zebys ja porzadnie poslinil. Lize ja lapczywie calym jezykiem, wpycham go do jej wnetrza a Ty nadziewasz sie na niego jak na kutasa. Odwracasz sie do mnie tylem, widze Twoja pieknie wypieta dupke i rozkoszne dziureczki. Wsuwasz sobie wibratorek w pizdeczke, widze jak powolutku zaglebia sie w Twoim wnetrzu juz jestes bardzo mokra, Twoja cipeczka cala ocieka moja slina i Twoimi soczkami.
- zajmij sie moim tylkiem, chce w nim poczuc Twoj jezyk.
Posuwasz swoja pizde mocno wibratorem a ja lize Twoja dupke, pluje na Twoj otworek i wsuwam w niego jezyczek. Glosno jeczysz, czuje jak Twoje porzadanie rosnie z kazda sekunda. Moj kutas pulsuje, jest caly nabrzmialy. Schodzisz ze mnie, odwiazujesz mi jedna reke i siadasz przedemna tak zebym widzial Twoja cipeczke. Chce Cie dotknac, kolejny raz mocny klaps laduje na moim kutasie.
- pokaz swojej Pani jak sie bawisz ta pala.
Chwytam mojego chuja w reke i zaczynam sie nim bawic, sciskam go mocno i poruszam delikatnie w gore i w dol, czuje jednak, ze jest suchy, chce poslinic dlon zeby dalej sie nim bawic, nie pozwalasz mi na to
- ja Ci bede mowila co masz robic. Scisnij tego kutasa i wal go porzadnie. Nachylasz sie i plujesz na mojego obtartego kutaska, czuje jak Twoja slina splywa po nim az do samych jajeczek.
- wal ta pale, chce widziec jak sie spuszczasz przy mnie kutasie.
Poslusznie wykonuje Twoje polecenia. Ty caly czas posuwasz swoja cipeczke wibratorkiem. Nasz jeki splataja sie ze soba przeradzajac w rozkoszny krzyk. Czuje, ze za chwile dojde, moje cialo zaczyna drze. W tym momencie odsuwasz moja reke od kutasa.
-nie tak szybko ty jestes tu dla mojej przyjemnosci. Odwracasz sie tylem do mnie i nadziewasz na mojego kutasa swoja napalona dupa, wbijasz sobie kutasa gleboko glosno jeczac. Czuje jak jednoczesnie posuwasz swoja slodka pizde.
- o tak cudownie, rznij swoja suczke, wbijaj w moja dupe tego kutasa. Nagle Twoje cialo zaczyna drzec, z gardla wydobywa sie krzyk rozkoszy, czuje jak Twoje soczki splywaja po mnie. Schodzisz ze mnie znow siadajac nad moimi ustami jednoczesnie zblizajac usta do mojej paly. Wylizuje poslusznie z soczkow Twoja cipeczke.
- dobrze sie sprawiles kutasku, wynagrodze Ci to.
Zaczynasz slinic moje jajeczka i ssac je delikatnie jednoczesnie walac mojego chuja. Mocno go trzepiesz sciskajac z wyczuciem. Juz po chwili czuje, ze dojde, bardzo mnie podniecilas nie powstrzymam juz fali rozkoszy jaka ogarnia moje cialo. Wsuwasz koncowke kutaska w swoje usta, w jednej chwili tryskam soczkami w Twojej buzi. Moje cialo cale drzy. Bawisz sie nim jeszcze chwilke. Odwiazujesz mi druga reke i kladziesz kolo mnie.
- przepraszam Kochanie, ze sie z Toba poklócilem. Wtulasz sie we mnie, obejmuje Cie mocno. Gladze Twoje plecki i wlosy. Usypiamy razem. Cudownie zmeczeni."


ONA:

Pisząc to do mnie wystawiasz mnie na próbę. Myślałam, że potrafię przejść obok mężyczyzny obojętnie, jeśli tylko będę patrzyła prosto przed siebie.Pojawiłeś się jednak w takim momencie mojego życia, w którym rozglądam się wytrącona z równowagi.Wiesz co? Dobrze, że się pojawiłeś.Zmierzając gdzieś warto podziwiać widoki...
Myślę o Tobie.Nie wiem, czy potrafię być taka, jak do tej pory, kiedy jeszcze wprost nie wyszło to, co wyszło.
Zaczynało się tak niewinnie. Zwykłe esemesy z pytaniem :"co u Ciebie?" ,a teraz piszesz, że pragniesz, że jestem w Twojej głowie...
Czuję teraz to jedno z najpiękniejszych uczuć:wolność. Mogę wyznać swoje skryte fantazje i to, czego potrzebuję. Jesteś dobrym kompanem. Nie mam zamiaru udawać grzecznej.Wyczułeś to.Jestem Twoja , bo nie brakowało Ci odwagi by po mnie sięgnąć.
00:19 / 11.09.2015
link
komentarz (0)

Znowu się widzimy. Nie mogłam się doczekać. Od tygodnia nie myślałam o niczym innym.Wstawałam i kładłam się spać z Twoim imieniem na ustach. O tak...usta... całujesz się doskonale, po prostu odpływam. Jakie to uczucie wiedzieć,że gdy jestem sam na sam ze sobą i mogę być w stu procentach sobą - Ty przemawiasz w moich dłoniach? Jesteś w moich palcach, które zwinnie pieszczą łechtaczkę, jesteś moim temperamentem, jesteś lotną myślą, która pomaga w szczytowaniu. Nie ma ponoc nic bardziej intymnego niż zaproszenie kogoś do Świata erotycznej fantazji i marzeń.Czuj się jak u siebie w tym świecie. ...oooo widzę, że świetnie się rozgosciles.

CDU. .
18:05 / 10.09.2015
link
komentarz (0)
Ona:

Nie mam pamięci do imion ani do dat.
Jestem wzrokowcem. Pamiętam ubrania i to, co widziałam. Jeśli pokazałeś mi siebie w "pełnej odsłonie" to pamiętam szczegóły.Są jednak tacy, których nie sposób zapomnieć, nie sposób nie zapamiętać jako całości - wszystkimi zmysłami koduję jego zapach, smak, wygląd, teksturę, aż wreszcie ( to wyróznienie)to, co do mnie mówi....
11:50 / 08.09.2015
link
komentarz (0)


Ona:
Wiesz, właśnie sprzątam. Opróżniam przeładowane szafy.Najwięcej miejsca zajmuje ślubna suknia.Zbyt zniszczyłam by sprzedać, zbyt szkoda by oddać...

[Ot metafora taka]



10:49 / 08.09.2015
link
komentarz (0)



Ona:

Dziś Ty prowadzisz.


23:58 / 07.09.2015
link
komentarz (0)


Sex bez zobowiązań nie istnieje.
Sama umowa na tego rodzaju układ zobowiązuje.

20:24 / 07.09.2015
link
komentarz (0)


Ona :
Nie urywaj zdania w połowie bo przestajesz być wiarygodny.Skoro coś obiecujesz to dotrzymaj słowa. Wiesz co to KARMA? Nie..nie mam na myśli żarcia dla psa. Wszystko co robisz do Ciebie wraca. Wszystko co mówisz powraca.Nie możesz mieć pretensji, że nie mam dla Ciebie czasu. TO WŁAŚNIE TWOJA KARMA.

16:58 / 07.09.2015
link
komentarz (0)


On:
\" brakuje mi Twojej fantazji.Pamiętam, jak na obozie harcerskim, gdzie byłaś druhną, każdy szczeniak się na Ciebie ślinił. Chodziłas celowo bez stanika? Byłaś i do tej pory jesteś jedyną, która w trzy minuty potrafiła doprowadzić mnie do eksplozji. Tęsknię za tym (...). Często wspominam, jak niczego się nie bałaś...potrafiłaś półnaga powiedzieć przystojnemu policjantowi,że powinien schować tą pałę bo Cię zawstydza :)...\"

Ona:

A ja po prostu mam dosyć \"Chlopców\", którzy nie potrafią mnie zaskoczyć.

20:45 / 06.09.2015
link
komentarz (1)


ON :

Gdybym tylko mógł Ci jakoś udowodnić, że możesz mi ufać, stałabyś się szczęśliwa?

Ona:

Spraw bym była szczęśliwa a nigdy nie będziesz musiał mi niczego udowadniać.


08:43 / 06.09.2015
link
komentarz (0)
A najlepsi kochankowie czerpią rozkosz z dawania rozkoszy tej drugiej osobie.
Nie przypadkowo miłość wiązana jest ze sztuką.No i weźmy za przykład muzykę.Jest wielu potrafiących grać na gitarze, ale nie każdy będzie wirtuozem i nie każdy potrafi komponować.

Powiedziałeś dziś : "wiek to tylko cyfra" i że " nie myślisz o przeciwnoścach gdy jesteś ze mną". Wracając do sztuki jaką jest miłość, uważam,że pięknie grasz.Skupiasz się na tworzeniu a całą resztę potrafisz odłożyć na bok./ I o to chodzi/ (tak sobie myślę)-dokładnie to samo myślę gdy słucham Jimmiego Hendrixa.
08:21 / 06.09.2015
link
komentarz (0)
Przegięłam. Dziś po raz kolejny.

Ona:
Nie pytaj mnie dlaczego. Taka już jestem. Szukam swego miejsca, chcę by było mi dobrze. Czy to grzech?
Nie znoszę gdy mówisz " wszystko będzie dobrze" lub " dasz radę" - tak nie robi prawdziwy mężczyzna. Nie potrzebuję takiej otuchy. Chcę móc czuć się słaba - mam prawo przeżywać swój stan. Po prostu daj mi się wypłakać, wysłuchaj, złap mnie za rękę, pomóż mi znaleźć to moje miejsce. A ty? Co rusz gasisz mi światło, jakbyś uwielbiał myśl,że błądzę.

22:57 / 05.09.2015
link
komentarz (1)
" Nie zrywaj ze mnie bielizny, nie wyszarpuj mnie z objęć zbyt grubych na tę pogodę swetrów. Z milczenia , nie z ubrań, mnie rozbierz. Rozepnij wszystkie niedomówienia, które po samą szyję , każdego ranka zbyt starannie zapinam. Wstyd przez głowę mi ściągnij. Zsuń z mych bioder strach. Rozrzuć to wszystko na podłodze i kopnij w kąt byśmy nie potykali się o te złośliwości nigdy więcej..."



ps.
[wróciłam]
14:17 / 18.03.2011
link
komentarz (0)

Ktoś w opcji "komentarze" zapytał mnie , czy spełnilam swoje marzenia.
Po części - mam 25 lat i cudowne 4 miesięczne dziecko.
Poza tym reszta jest bezpłciowa- a taka niby jestem mądra socjolożka a nie potrafię ułożyć sobie dobrych relacji z partnerem. Co zrobić....zawsze twierdzilam, że najłatwiej jest dawać dobre rady znajomym a samemu ma się problemy nierozwiązane albo inaczej :szewc bez butów chodzi.
15:27 / 29.12.2009
link
komentarz (2)
w końcu udało mi się tu dostać...jak dawno mnie tu nie było...tak czytam to wszystko i aż żałuję, że nie mogłam wpisać tu tych wszystkich rzeczy, które tworzyła moja głowa w ciche, spokojne wieczory...
15:08 / 15.04.2008
link
komentarz (0)
Świat schodzi na psy a my razem z nim...
22:06 / 09.01.2008
link
komentarz (0)
ja tu jeszcze wrócę, dobrze ?
23:18 / 27.09.2007
link
komentarz (3)
ONA


--taaak ,czasami każdy ma ochotę kopnąć wszystko w dupę,odwrócić sie i pozbyć sie wszelkich sentymentów.To oczywiste--niech Ci sie nie wydaje,że nie zdaję sobie z tego sprawy...I wiesz co?najgorsze jest to,że każdy ma swoje powody
*kobiety często odmawiają seksu nie dlatego,że nie maja na to ochoty,ale dlatego,że nie ogoliły nóg
*kobiety czasami nie uciekają od faceta z którym są już długo dlatego,że przestały go kochać,ale często dlatego ze nie mogą znieść konkurencji
*mężczyzna,który czasami przed swoja kobieta udaje macho to nie dlatego,ze taki jest,ale dlatego ze czuje sie niedoceniany i chce zwrócić na siebie uwagę
*kobieta która prosi mężczyznę o przestanie robienia (mówiąc kolokwialnie)jej dobrze między nogami(językiem)a zamiast tego prosi o szybkie wejście w celu kopulacji(mówiac brzydko)-nie robi tego czasami dlatego,że jest już tak podniecona lizaniem krocza,ale dlatego,że z dwojga złego woli kopulację(bo np pieszczenie muszelki językiem w wydaniu tego mężczyzny było żałosne)
*kiedy mężczyzna mówi swojej kobiecie ,że nie chciałby uprawiać seksu jednocześnie z nią i jeszcze inną to być może mówi to dlatego żeby zrobiło jej się miło(a nie dlatego ze naprawdę by nie chciał).Więc oznacza to,że naprawde ją kocha a erotyczne fantazje tej miłości nie zmienią


...każdy ma swoje powody




22:05 / 27.09.2007
link
komentarz (0)


--wiesz,że to może dopaść największego drania?
-co?
--zakochanie
-jak ktoś nie chce to go nie dopadnie!
--mylisz się.Przychodzi zwłaszcza gdy jest nieproszona.Miłość o nic nie pyta,miłość jest odpowiedzią...
-na co odpowiedzią?
--na to,że lekkość bytu bywa czasami nieznośna,a miłość potrzebna,i że ona jest jak prawda,która otwiera przed nami całą swoją nagość...


13:56 / 27.09.2007
link
komentarz (0)
ONA

Powietrze bo brzegi wypełnione było wrażliwością,a każdy wdech przynosił błogość, której miarą był stopień odczuwanej lekkości ducha.
Ona leżała na dywanie i bawiła sie kosmkiem włosów koloru skandynawskiego blondu i jednocześnie wpartując się w sufit podziwiała kolory tęczy powstałe na skutek załamującego się światła.
--czy wiesz skąd bierze się aromat kawy Kopi Luwak,której kilogram kosztuje ponad tysiąc dolarów?--zapytała odwracając sie na bok w jego stronę.
--Nie,ale chciałbym poczuć jej aromat i stwierdzić czy jest wart takich pieniędzy--odpowiedział zupełnie zaskoczony tym pytaniem.
--nawet jeśli--zaczęła rozbawiona--nawet jeśli powiem Ci, że owoce kawowca są wybierane z odchodów indonezyjskich łaskunów i stad jej aromat?
--teraz już jasne--zaśmiał sie na głos--trzeba sowicie zapłacić tym co w tych odchodach grzebią dlatego taka droga! --podniósł ją z dywanu i zabrał na łóżko na którym wcześniej leżał i oglądał mecz siatkówki.Zerknęła na ekran,był już koniec meczu i kładąc głowę na jego ramieniu zaczepiła ponownie--
--widzisz te siatkarki?wiesz ,że za uczucie wyczerpania po takim wysiłku jest odpowiedzialny mózg a nie mięśnie?że to mózg "produkuje" uczucie zmęczenia w ten sposób chroniąc mięśnie przed uszkodzeniem ich struktury,bo...--próbowała ciągnąć dalej,ale on zasłonił jej ręką usta i zbliżył swoje usta do jej ucha.
--wszystko kotku powstaje w mózgu--szepnął--kiedy o mnie śnisz--ciągnął dalej--kiedy śni Ci sie, że namiętnie sie kochamy i najzwyczajniej przezywasz orgazm to myślisz skąd to sie bierze jak nie z mózgu?przecież tak naprawdę wcale nigdzie Ciebie nie dotykam...
Dreszcz przeszedł jej po ciele.Rzeczywiście wielokrotnie podczas snu miala orgazm.I nie powstał on nigdzie indziej jak w mózgu.Uczucie fali gorąca jakiego doznała zdawając sobie z tego sprawę postawiło przed nią nowe wyzwanie amianowicie próbę kontroli nad swoim mózgiem,kiedy ON zacznie ją dotykać.
--rozbierz mnie teraz i zacznij mnie dotykać--powiedziała z figlarnym uśmiechem, jakby jej eksperyment miał sie okazać największym odkryciem jej życia.
Chwycił ją mocno za nadgarstki,nachylił sie przed nią i całując po szyi powiedział:
--Niech Ci sie nie wydaje,że jesteś w stanie uciec myślami od tego co czujesz,nakierować je na inne tory i nie odczuwać przyjemnośći--szepnął jakby od razu przewidział co kombinuje i na jakie pytanie chce znaleść odpowiedź ta ciekawa wszystkiego dziewczyna.Te słowa nieco ją speszyły,ale nie miała zamiaru wycofać sie z próby manipulacji własnymi myślami nad którymi wydawało jej się ,że zawsze miała kontrolę.
Całował ją po piersiach ściskając wargami jej sutki,delikatnie,aby powoli wywoływać w niej stan nienasycenia.Z piersi przeszedł na brzuch-koniuszkiem języka dotykał jego gładką powierzchnię-doskonale wiedział,że jej brzuch jest bardzo wrażliwy.Ona leżała i próbowała myśleć zupełnie o czym innym rozpraszając sie na wszelkie sposoby.On pieścił jej brzuch delikatnie lekko przygryzając skórę na jej biodrach.Był coraz niżej i niżej.Rozchylił jej uda i jego głowa zniknęła miedzy nimi.Zwinnie drażnił łechtaczkę językiem ,prawą ręką gładził jej piersi a lewą trzymał pod pośladkiem.Czuł,że zaczyna się wić z rozkoszy niepotrzebnie udając,że nie zwraca uwagi na jego pieszczoty.Przygryzała wargi a On omal nie wybuchnał śmiechem na widok powstrzymującej sie od westchnień ukochanej.
--Dalej uważasz ,że jesteś w stanie nad tym zapanować?--wydusił z siebie na totalnie przyspieszonym oddechu.Ona z głową odchyloną do tyłu jakby brakowało jej tlenu łapczywie chwytała powietrze po brzegi wypełnione wrażliwościai odpływała.Widok rumieńców jakie pojawiły sie na jej twarzy bardzo go podnieciły.Wyglądała jak niewinna dziewczyna ,która wstydzi sie tego,że cielesność ja podnieca.Czuł jak bardzo jest mokra i ciepła.Wiedział też ,że jest najbardziej upartą istota na Ziemi jaka zna i doskonale zdawał sobie sprawę z tego,że najchętniej krzyknęła by żeby znalazł sie w niej w tej chwili.Bez zastanowienia ją podniósł,posadził na biurku i wszedł w nią dość gwałtownie.Przysuwał jej pośladki do siebie w rytm jej odechu i falował w niej tak jak zapragnął tego~~jej mózg~~była tam gdzie on w krainie totalnej rozkoszy gdzie traci sie wszelką kontrole nad własnym mózgiem.Chwyciła go za pośladki i mocno do siebie przyciągała.Widząc ciemne plamy [naprzemian z kolorowymi jak te na suficie ]czuła coś czego nie da opisać sie słowami.Skurcze jej ciała i jeknięcia mogły jedynie oddać namiastkę tego co czuła...

Po wszytskim rzuciła na niego niebywałe spojżenie i próbujac dojsc do siebie przez zęby szepnęła:
--Teraz ja chcę ssać Twój mózg...,tzn mózg także...










11:04 / 24.09.2007
link
komentarz (2)
ONA

Ona siedziała przed monitorem swojego komputera i drżała.Zastanawiała się jak zakończyć związek z mężczyzną,którego kocha nad życie lecz który wydaje się,że to życie utrudnia.Łzy napływały do oczu i z każdą chwilą gdy była blisko powiedzenia "dość" wzbierało w niej niepowtarzalne uczucie pragnienia.Nagła tęsknota,która z postawy dość bojowej stopniowo zmieniała ją w subtelną;
serce pokryte warstwą lodu stawało sie w pełną miłości szkatułę,którą niczym kielich po brzegi wypełnił ,odurzający eliksir psychoaktywnej metyloetyloaminy...

Spotkali się. Wieczór dudnił echem sobotnich emocji, rytmicznie mieszając ostatki romantyzmu z papierosowym dymem i klubową muzyką...

Byli jednak razem,trzymali się za rękę,rozmawiali,chwilami nawet odcinali sie od reszty rozbawionych przyjaciół by posnuć plany o wspólnym życiu.Burzliwe jednak zwykle okazuje sie to wspólne życie,pełne stanów krańcowych,gdzie przejście z jednego stanu do drugiego jest tak mało płynne, że robi sie niedobrze, jak na statku który dryfując spokojnie zaczyna kołysać sie niemiłosiernie na boki.Tym razem z nimi tez tak było.Sytuacja podobna do dwóch magnezów które sie przyciągają a nagle któryś z nich przekręca sie na drugą stronę i momentalnie sie odpychają.
On chciał wyjść-oboje zażenowani,kto wie co jeszcze kłebiło sie w ich głowach.
-wychodze-powiedział srogim tonem
-to idz,ja zostaje-odpowiedziała udając spokój i brak przejęcia.
Pożegnał sie z towarzyszami,założył marynarke i pokierował sie w stronę wyjścia.Szybko zostało zauważone ,że dzieje sie coś niedobrego więc jeden z przyjaciół rzucił na nią pogardliwy wzrok i zkinieniem dał jej do zrozumienia,że powinna wyjść za nim.Natychmiast sie z tym zgodziła zdawając sobie sprawę z tego że jej nagła decyzja o zostaniu w klubie było podyktowała upartością która bierze górę w momencie jakiejkolwiek kłótni.Wyszła za nim.
On jak rozwścieczony samiec jelenia,ona jak wystraszona łania gotowa do walki(prędzej ucieczki)oddalali sie od miejsca z którego coraz to mniej było słychać muzykę.

-po raz kolejny mnie zignorowałeś!-wydusiła z siebie powstrzymując się od wybuchu płaczu,co i tak okazało sie skuteczne tylko na chwile,gdyz za moment zaczęła płakać.
On jeszcze chwile wcześniej chciał uciekać do domu,zimny skurwysyn który rozmawiać o uczuciach najzwyczajniej nie potrafi,woli wybuchnąc złościa i powiedziec jej ze zupełnie nie ma racji i nie próbowac jej zrozumieć,nagle...usiadł na ławce
-posłuchaj mnie uważnie-zupełnie opanowanym tonem-
-nie po to Ci się oświadczałem,żebyś miała jakiekolwiek obawy,to był wyraz mojej miłośći.Jak możesz myśleć,ze jestes dla mnie nieważna,kiedy tak naprawdę jesteś dla mnie na pierwszym miejscu?Powinnaś przestać sie obsesyjnie obawiać,że chcę Ci zrobić krzywdę,albo działać za Twoimi plecami.Nie chce zniszczyć tego co jest-nie po to użeram sie z takim uparciuchem jak TY te trzy lata!Ja też nie mam komu sie żalić,ale na pewno przyszedłbym z tym do Ciebie!Kocham Cię,choć tu przybliż się-przysunął ja do siebie z drugiego krańca ławki.
Ależ ona płakała.Co w tedy stało jej się z głową!
Ona przez cały czas grała o tą najwyższą dla niej stawkę,o to żeby kiedyś usłyszeć to, co właśnie powiedział, bo to jedna z rzeczy które były dla niej ważne (bo wymagało to przełamania w nim niechęci do wszelkich wyznań)dlatego,że najzwyczajniej w ostatnim czasie nie było go stać na cieplejsze słowo oprócz kolokwialnie rzucone "zobacz jaki mój kutas jest gorący"...

zakochała sie po raz kolejny,doceniła i poczuła się szczęśliwa tak bardzo ,że trudno jej było to szczęście znieść w sobie upuszczając go troszkę na boki w postaci łez szczęścia.

Wróciła do domu,uspokoiła się i zaczęła marzyć...




21:07 / 23.09.2007
link
komentarz (0)
ONA

*W głowie jeszcze szumi
*Potrzebuję snu
*weekend był długi pod znakiem bezsennośći wrażeń

pozwól mi ,że napiszę jutro o czym znów marzyłam...

23:43 / 21.09.2007
link
komentarz (2)
ADRESAT NIEZNANY
pod JEJ wpływem

Siedział znudzony za biurkiem swojego komputera. Poranki w rejestracji nie są zbyt tłoczne więc podpierając brodę wpatrywał się w szybę i myślał, jak spędzi dzisiejsze popołudnie. Nie zauważył jej, dopiero gdy weszła otwierając z rozmachem drzwi.
-- Cześć -- wydusił z siebie. -- Co Ty tutaj robisz?
-- Przyszłam po coś -- odpowiedziała młoda dziewczyna.
Podeszła do niego i schyliła się, jakby chciała poprawić zapięcie przy bucie. Zaskoczony chłopak spojrzał na swoją niedawno poznaną znajomą. Złoty łańcuszek wyślizgnął się spod rozchylonej koszuli. Niepewnie się poruszył dostrzegając wierzch piersi ujętej w miseczce białego, bawełnianego stanika. W chwili gdy chciał już ją o coś zapytać, by przerwać niezręczne milczenie dziewczyna odwróciła głowę w jego stronę i mrugnęła z zadziornym uśmieszkiem. Nie zdążył nic powiedzieć, gdy przyklęknęła i zwinnie wślizgnęła się pod biurko. Odsunął się na krześle zaszokowany gdy poczuł jej dłoń na udach i w tej właśnie chwili do szyby podszedł petent.
-- W czym mogę Panu pomóc -- zapytał starając się nie zachowywać podejrzanie.
Cichy odgłos rozpinanego zamka a po chwili dotyk chłodnych dłoni na jego bokserkach mu w tym nie pomagał.
-- Mam pewien problem -- zaczął starszy Pan chrząkając. -- Chciałem zasięgnąć pewnej informacji i nie wiem, czy może mi Pan pomóc.
Dłonie dziewczyny drażniły jego przyrodzenie, raz po raz mocniej drapiąc paznokciami przez cienką bawełnę. Gdy odpięła guziczek aż podskoczył.
-- Chciałbym się dowiedzieć, ile trzeba czekać na wizytę w Państwa przychodni?
-- Czy dostał Pan skierowanie od swojego lekarza pierwszego kontaktu? -- starał się ze wszech miar skupić na rozmowie ale wprawne dłonie które go pieściły nie pozwalały.
-- Proszę -- powiedział starszy człowiek podając mu złożoną kartkę papieru.
Gdy się lekko wychylił by do niej sięgnąć objęła go ustami. Naraz przeszywające ciepło i obejmująca całą męskość wilgoć przelały się przez niego wielką falą. Zadrżał i delikatnie osuwając się z powrotem na krzesło począł powoli rozkładać i czytać skierowanie. Delikatne muśnięcia języka rozbijały mu słowo które prawie doczytał. Kiedy wydawało mi się już, że zebrał całe zdanie w jedną, zrozumiałą całość ona brała go całego i litery na powrót rozsypywały się w niezrozumiałą partyturę. Przymknął na chwilę oczy by dać się ponieść wielkiemu uniesieniu. Omiótł wzrokiem jeszcze raz kartkę i podnosząc wzrok z wielkim trudem odpowiedział.
-- Możemy Pana zarejestrować na przyszły tydzień. Zaraz wezmę zeszyt i sprawdzę dokładnie.
Człowiek uśmiechnął się i kiwną z zadowoleniem głową. Dziewczyna klęcząca pomiędzy jego udami z coraz większą zachłannością kiwała swoją pochłaniając go całego by po chwili zaciskając mocniej usta wycofać się i naprzeć na powrót. Drżącą ręką sięgnął po zeszyt i otworzył na założonej stronie. Czym prędzej wziął długopis i z trudem wpisał nazwisko odcyfrowane ze skierowania.
-- Zapraszamy Pana za tydzień, w poniedziałek -- przełknął głośno ślinę czując, że zaraz nie wytrzyma. -- Około godziny dziesiątej.
Uśmiechnął się w rozmarzeniu pozwalając sobie na tą chwilę odprężenia i modląc się, by starszy człowiek nie chciał już niczego więcej, był u kresu wytrzymałości i resztą sił powstrzymywał swoje rozedrgane ciało. Miły Pan nie potrzebował już niczego. Skłonił się raz jeszcze i odwrócił. W tej właśnie chwili chłopak zacisnął mocniej dłonie na brzegu stołu i wytrysnął w spełnieniu. Gorące usta dziewczyny nie puszczały go. Spijały każdą falę jego uchodzącego podniecenia. Gdy opadł bezładnie na oparcie krzesła spojrzał na jej roześmiana twarz. Wycofała się cichutko i spełnionego fiutka ułożyła z powrotem w bokserkach. Zapięła guzik i zasunęła zamek. Spojrzała jeszcze raz na niego i wyszła spod biurka. Wyprostowała się i poprawiając spódnicę dotknęła koniuszkiem języka górnej wargi. Uśmiechnęła się raz jeszcze.
-- Do wieczora słodki. Czy może raczej słonawy.
Nie odpowiedział. Dopiero gdy wyszła zamykając za sobą drzwi uprzytomnił sobie, co się stało. Nie będąc pewnym, czy w ogóle się to wydarzyło. Rozejrzał się w około i dopiero teraz zwrócił uwagę na leżące przed nim skierowanie.
-- Ciekawe, czy znajdę do niego numer telefonu -- szepnął pod nosem. -- Przecież to jest skierowanie do okulisty a nie do kardiologa.
15:43 / 21.09.2007
link
komentarz (0)


ADRESAT NIEZNANY



Stał przy oknie spoglądając niecierpliwie. Czekał na nią.
Wiedział, że przyjdzie. Zastanawiał się czasami, czy Ona też nie
czeka na niego. Cichego wielbiciela z naprzeciwka. Zawsze o tej samej
porze. Równo o dziesiątej w oknie jednego z pokoi rozbłysnęło
światło i pojawiła się młoda kobieta. Poprawia od niechcenia
firankę a potem podchodzi do łóżka. Zdejmuje z siebie beżowy
żakiet i niedbale rzuca go na krzesło. Potem spokojnym ruchem rozpina
suwak stylowej spódnicy i zgrabnym ruchem bioder pozwala jej
bezszelestnie osunąć się na ziemię. Kiedy odwraca się profilem i
sięga do haftek stanika, wzbierające podniecenie nie pozwala mu ustać
na miejscu. Podziwia jej kształtne piersi i wyobrażając sobie, że
może je musnąć opuszkami palców, dotyka się przez cienki materiał
spodni. Kobieta odwróciwszy się powoli w jego stronę staje na chwilę
bez w bezruchu. Pozwalając mu pieścić się jej widokiem, a następnie
zahaczając palcem o rąbek koronkowych majtek zsuwa je do kostek by
stanąć przed nim naga. Zaróżowione światło w pokoju odbija się
piękną barwą na jej ciele. Spogląda prosto w jego okno, wyzywająco
by po chwili odwrócić się i zniknąć w ciemności zostawiając go
sam na sam ze swoim spełnieniem.
09:27 / 21.09.2007
link
komentarz (0)
O N A i teraz zawsze ONA


ten nlog jest teraz tylko w moim posiadaniu.
hasło mam tylko ja-zmieniłam.Login jak widac pozostał ten sam.
Myślałam ,że to będzie fajne
Że nie interesuje NAS ,że ktoś to czyta
zamysłem była szczera kotespondencja JEJ z NIM

nie poszło.widocznie ktoś nie lubi szczerośći
lub woli zbytnio ubarwiać rzeczywistość

ja na to zgodzić sie nie mogłam.
to by już było oszukiwanie samego siebie dla nie wiadomo
jakich celów- bo przecież nie dla czytelników.

[wybaczcie tę ignorancję]

ja zostaję.ON sie wycofał



21:16 / 18.09.2007
link
komentarz (0)
ONA

Byłam u Ciebie dziś bardzo krótko
Chciałam jedynie sexu [szczerze to chciałam byś okazał więcej poświecenia niz tylko słowa,że dla mnie nie idziesz na kosza-z tąd moje przedmiotowe potraktowanie Ciebie]
Szeptałeś mi dziwne rzeczy:
"robiłaś to w pupę dzisiaj sama?"
"czym to robiłaś"
"byłaś sama w domu wtedy?"
"oglądałaś film porno?"

To było nienaturalne,smutne,dziś mi dobrze nie było.Przepraszam-mówiłam że będę pisać co czuję.
Starłam z brzucha Twoje nasienie i bez słowa sie ubrałam-widziałes to rozczarowanie?
BYłeś zły-zauważyłam.
Jeszcze bardziej zły,gdy wypomniałam Ci ze potrafisz zachować się jak totalny egoista.



10:58 / 18.09.2007
link
komentarz (1)
ONA

______________________ z miłosnego preludium coraz dalej_____________________


Cunnilingus?od tego zaczniemy?od pieszczenia językiem to co najbardziej wrażliwe na pieszczoty?
...........NIE
Stoisz dalej przede mną -wilgotny od rozpuszczającej się na twoim ciele kostki lodu.Jedyne co wysyła ciepło w Twoja stronę jest mój gorący szybki oddech który czujesz na przemian w różnych partiach ciała.
Już powoli przestajesz sie bać
Wiem ,ze już byś przestał
Łatwo mi sobie wyobrazić jak twardy byłby już Twój penis...
Czekasz dalej...[Potrafisz czekać czy masz ochotę na zdecydowany ostry gest?]

_______Erotyka to taka strefa ludzkiego życia w której _______człowiek wydaje się być największym ryzykantem,w _______której stawia wszystko na jednej karcie by tylko _______zaspokoić to ,czego jeszcze nie wie....lub jak w _______tym przypadku zaspokoić ciekawość i doprowadzić _______do końca to co tak bardzo bobudziło(bez wzgledu na wszystko)...


Jesteś wysoki,masz pięknę męskie ciało,proporcjonalne-wszystko spore,zawsze ładnie pachniesz...zawsze dobrze smakujesz....ze wszystkich spotkanych dotąd facetów podobasz mi się bajbardziej...

Jezuuus jaka to rozkosz mieć Ciebie przed sobą takiego podnieconego,nieswiadomego,widzę jaka wielka władzę mam teraz nad Tobą-poddajesz się mi jak mały chłopiec,choć wygladasz jak silny prężny ogier... (:

Mogłabym długo muskać Ciebie w róznych miejscach nie oszczędzając nawet zgięć pod kolanami,łydek,dłoni...ale przyznam Ci się ,że czasami też nie lubię zwlekać zbyt długo kiedy widzę gdy się niecierpliwisz...

ale dzisiaj zostawiam Ciebie takiego wylizanego,mokrego,ze stojącą pała....
przywiązanego,podnieconego do czerwonosci....
Nie daję Ci dalej nic więcej.Z niedosytem cierpisz i czujesz jak uchodzi z Ciebie uczucie uniesienia jakie wczesniej w Ciebie tchnęłam...
Opadasz bezwiednie jak jesienny liść.

ps.trzeba było mnie nie wkurzyc ...kotku




23:14 / 17.09.2007
link
komentarz (0)
ONA

Dzisiaj Ciebie nie widziałam
Marzyłam by ktoś przyszedł do Ciebie którejś nocy
i wyciągnął Ciebie z łóżka...
żebyś nie wiedział,że prowadzą Ciebie do mnie.

Stoisz przede mną z zawiązanymi oczami
rozcinam Twoje spodenki
w tym momencie zsunięcie było by mało seksowne....
muskam Ciebie kostkami lodu
wtedy skóra na jądrach tak miło faluje...

bał byś sie? kto i co Ci robi?

Przy którym muśnieciu języka byś wiedział ze to ja?

żebyś zgadł...musiała bym:
-usiąść Ci pupą na twarzy?
-wziąć "go w usta"?
-wsadzić Ci język między pośladki?

co By było tak bardzo charakterystycznego?

Podniecało by mnie to ze jesteś nieświadomy.
Czas w którym jeszcze nie wiesz ze Ona to Ja...ze ten ktoś to w ogóle Ona....a nie on....

Ty który czytasz...co mogła bym zrobić,zeby mimo niepewności ON przestał drżeć z obawy co sie stanie?





22:26 / 17.09.2007
link
komentarz (0)
ON

Witaj....
Chcialbym wiedziec o czym marzysz.... Podniecaja mnie Twoje marzenia, napędzają do dalszego działania:) Zreszta wiesz o tym:) Wiesz także , że większość naszych marzeń się pokrywa.... A może nie:) Dowiemy się niedługo...
Wiesz jak lubie i co lubie...
Kocham te Twoje perwersje, chore fantazje... Jesteś na maxa dzika i to mnie najbardziej kręci.
Kręci mnie Twoje nienaganne ciało, gładkie, opalone pachnące.... Wiesz jak uwielbiam sie na nie patrzec??
Uwielbiam Twoja mokra i cieplutką cipkę która ciągle nie ma dosyć i pragnie rozkoszy.... Usta , które to ciągle pragną pocałunków i pieszczot, daja tyle przyjemności mojemu kutasowi... marze teraz o nich... o Twoich cieplutkich ustach, mokrych i dajacych pełną rozkosz:) a ty powiedz o czym marzysz wyuzdana , niegrzeczna dziewczynko;)...:*
22:13 / 17.09.2007
link
komentarz (0)
ONA

Nigdy bym nie pomyślała,że padnie taki pomysł.
Człowieku wyobraź sobie sytuacje w której spotyka się dwoje ludzi i dochodzą do wniosku
Że w fundamentalnych sprawach się zgadzają...
Zgadzają się też co do tego,że należy marzyć...


Kiedy zobaczyłam Ciebie pierwszy raz nago
Pomyślałam sobie,że i tak czekałam zbyt długo
Lubię,gdy mężczyzna tak pewnie daje mi znać,
że nie ma zamiaru udawać przede mna grzecznego chłopca...

na początku wystraszyłam się rozmiarów Twojego penisa – pamiętasz to?
Nie wiedziałam jak będzie
Nie wiedziałam jak bardzo wspaniale będzie...

Znalazłam chyba z Tobą ten wspólny język-dziś jestem tego pewna
Czasami mam wrażenie ze nawet oddychasz w ten sam takt,kiedy przeżywamy orgazm w jednym momencie
Wiesz,że jeszcze nikt nigdy nie zostawiał we mnie nasienia niemal codziennie?
I tak często...

Marzę byś : czasami sprawił mi ból
pokazał jak bardzo mnie chcesz
wchodzisz we mnie mocno,ale mi czasami mało....nie ma chyba takiej rzeczy która by mnie czasami zaspokoiła
wtedy ból, perwersyjne opowieści, mocne pchnięcia, marzenia o osobach trzecich(czwartych,piatych itd.)pomagają mi...
co dziwne-pomagają nacieszyć się Tobą
Bo TY to taka tajemnica,którą odkrywam za kazdym razem kiedy wymyślimy cos nowego...
Czasami mam wrażenie ,ze to co sprawia Ci przyjemnosc masz wypisane na ciele braillem
Nie przeczytam tego od razu-to perwersyjny „tekst”,który nawet mnie czasami zawstydza
Ale musisz przyznać-umiem czytać.....za każdym razem gdy chcesz czegoś więcej jestem w stanie Ci to dać....

Chcesz wiedzieć o czym marzę?.......