mopynk_creims // odwiedzony 8456 razy // [|_log.chyna nlog7 v02 beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (21 sztuk)
23:16 / 23.02.2004
link
komentarz (0)
Społeczeństwo w obliczu groźby przegroźnej palcem wskazującym zachowało się niczym zwierzęta w buszu - żyło dalej. Wcisnąłem się głębiej w plastikowo czerwony plastik czerwonego tramwaju, i, otoczony życiem, postanowiłem dokonać żywota widowiskowo, tu i teraz, nikt się nie spodziewał. A gdy już zrobiłem swoje, wysiadłem i wróciłem do domu. Dzień umierał, niebo zakładało cierpliwie żałobę wyczekując.
Doczekało się, ja zjadłem kolację.