ohyda // odwiedzony 10707 razy // [era_chaosu_mumik szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesi±ca! (0 sztuk) | wszystkie (22 sztuk)
13:03 / 01.08.2002
link
komentarz (0)
Wreszcie pojechałem na jakieś wakacje. Do Opola. Pilnować domu kuzynki. Dom (duży,0) + ogród (strzyżenie trawy kosiarką spalinową,0) + 2 psy (jeden mały i głupi „lizol” i młoda, ale już duża buldożka,0) + 2 koty (mamusia z młodą,0) + cisza i spokój. Net dostępny tylko na firmie kuzynki, a do firmy mam klucze. W ogrodzie oprócz drzew oczko wodne, w którym można się popluskać i popływać na materacu. Zresztą niedaleczko jest większe bajoro przeznaczone do pływania. Do dyspozycji pełna lodówka + Merc Vito (zbyt duży, jak dla mnie,0) oraz rower (resorowany, ale przerzutki ma nie wyregulowane i tym się musze zająć, bo ja tak nie lubię,0) + komp bez netu, chociaż telefon jest, ale tylko na parterze – na piętrze nie wypatrzyłem gniazdka.
Pojechałem do niej pociągiem. Podróż była koszmarna. Pociąg ( z Kijowa,0) przyjechał z opóźnieniem („za opóźnienie przepraszamy”,0) 20 minut. Do Katowic jechał w miarę normalnie, od Zabrza zaczęło się stawanie – na większych stacjach po 15-20 minut. Do Opola dojechałem z dwugodzinnym opóźnieniem. Koszmar – wysiadłem cały mokry od potu, tak było gorąco. Ale i jest handicap tej podróży – PKP nie zażądała opłaty za nadprogramowy czas przebywania w jej środku transportu (a przecież taki wagon i jego wyposażenie zużywa się wtedy nadmiernie,0). Hyhy
Będę tu siedział około dwóch tygodni. Zamierzam pojeździć tu i tam turystycznie, skoro mam takie auto do dyspozycji. Tylko nieco się czuję głupio sam w tak wielkim domu. Dobrze, że przynajmniej są te psy.