sqn // odwiedzony 21182 razy // [czuje|sie|wymiety nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (1 sztuk) | wszystkie (343 sztuk)
18:38 / 10.11.2018
link
komentarz (0)
Nie wiem co mogę napisać.
Żyję, widzę, większości wdzięczność.
Bezdomność.
Witaj.
07:19 / 03.10.2018
link
komentarz (0)
Z ulubionych:
- bezo 17807 dni, 5h 14m 12s temu -
co daje jakieś 48 lat = tyle mam lat = zacząłem używać internetu w 1970 roku pomijając fakt, że miałem kilka miesięcy a już umiałem obsługiwać komputer i pisać ;)

Jestem geniuszem :) ( sorry nie, urodziłem się geniuszem)
16:26 / 15.07.2018
link
komentarz (2)
Kumpel wylądował w psychiatryku. Coś mu się strasznie pojebało życie. Spróbuję go odwiedzić. Dzisiaj. Zaraz.
19:42 / 23.01.2018
link
komentarz (0)
NiN

Ten wpis poświęcam Tobie. Nagłówek zbyt wiele nie odbiega od rzeczywistości. Ot brak litery. Byłaś ? Nie zrozumiem nigdy kim jesteś, dokąd zmierzasz i o co walczysz. Pewne sprawy pojąłem, niektórych pamiętać nie chcę, ale zawsze będę pamiętać Ciebie. No to ...

Za młody to ja nie jestem, niebawem pyknie mi 48 lat na tym padołku, chociaż od kilkunastu czuję się zatrzymanym w rozwoju 24 - latkiem.

Kurwa nie umiem DO ZMIANY
NIMFOMANIA
OCZY
WYGLĄD CIENKI
KRUSZYNKA
SZKODY Z MOJEJ STRONY
OJCIEC (JA)
TERAŹNIEJSZOŚĆ
PRZYSZŁOŚĆ

PISZ KURWA STARY

20:09 / 19.01.2018
link
komentarz (0)
Jeszcze żyję.
Ninie, Leszkowi, Sylwii, i innym.
Ku pamięci.
14:40 / 16.04.2017
link
komentarz (3)
Chciałbym napisać coś sensownego ale niezbyt mi to wychodzi. Piję od 1,5 roku, tracę wszystko, mieszkanie, resztkę szarych komórek, przyjaciół, grzebię się w swoim własnym prywatnym grobie. Nie umiem się podnieść. Miłość odrzucam bo w chuj słaby jestem. Mam sentyment TU, to tylko zostanie po mnie, spadam zo
Niedokończone....
Chwilowo na tym skończę.

A tak w ogóle to pantera.
13:40 / 04.04.2016
link
komentarz (0)
a fasadą mojej obłudy jest stwarzanie pozorów.
brudna miłość w brudnych bramach zakazana jak nic.
13:37 / 04.04.2016
link
komentarz (0)
po trzecim nie kontroluję zaciskających si szczęk , i o ile ciało pod kontrolą to umysł łapie odjazdy. oglądam się za siebie żeby sprawdzić czy jedzie jakiś autobus i widzę kolesia który przyciska wskazujący palec do ust nakazując mi milczenie. milczę, sam kurwa jestem i gadam tylko z głosami w swojej głowie, uśmiecham się do dziewczyny która ... właśnie nadjechał autobus i wyrwał mnie z potoku słów. czekam z otwartym ekranem na cdn ... jak zwykle źle się czuję w komunikacji miejskiej, obawiam się docelowego miejsca, słyszę z sześć różnych wątków a kanarzy już dawno przestali mnie interesować. sauna psychiczna, sauna socjopatyczna i mało chigieniczna. tekst. jestem wrażliwy wiesz o co chodzi, nadzieję mam że zapamiętam, wreszcie wróci jakiś napęd. wysiadają dzieciaki z UM, cały mokry i spocony patrzę na czerwone światła samochodów. mam wyjebane
22:39 / 26.03.2016
link
komentarz (0)
Rozsypanym psychicznie.
Tobie ... Nina.
19:05 / 25.03.2016
link
komentarz (0)
Nie wiem czemu, dlaczego, czuję się tak samotnie. Samotnie w swojej głowie. Problemy narastają z każdym kolejnym dniem. Każdy kolejny dzień uwstecznia mnie, z każdym kolejnym dniem tracę resztkę szarych komórek. Jebać to.
Dobrze, że masz okres, który spóźnił Ci się o trzy tygodnie.
Telefoniczna rozmowa wciska mnie do wnętrza mojego ja, ciśnie i boli słowem.
Jednym.
19:50 / 23.03.2016
link
komentarz (0)
Ona mówi że nie. I serduchu jest lepiej, i u mnie i u niego. Czujemy, że żyjemy.
Zerżnąłem Ciebie wczoraj jak dziwkę, to nie była miłość.
Dbałem tylko o swoje potrzeby, dojść, do końca.
05:52 / 03.03.2016
link
komentarz (1)
A Ty mówisz nie.
Zapamiętaj, zapamiętasz.
05:27 / 25.02.2016
link
komentarz (0)
myszka mi zkjeża z połanego łóżka. żarówka która śiecićm powinna leci mna marsa, nie wiem ile, ale troch.ę Do Obersztolcen. sorry odjechałem, bo myslicier

gratul;uje . nawet nie wiem komu.
05:03 / 25.02.2016
link
komentarz (0)
Szczerze ?

U SCHYŁKU WIEKU

A ty myślałeś/aś że co ?

Jointy, browar i seks !
11:51 / 24.02.2016
link
komentarz (0)
"Motherfucker to można teraz powiedzieć do Ciebie, bo przeleciałeś moją matkę"

HrHr
05:30 / 09.02.2016
link
komentarz (0)
W sumie nie wiem czy on mnie obudził czy sama się obudziłam, obmacywał mnie w środku nocy. Było całkiem fajnie, chciałaś mnie do kompletu ale spałeś. Wkurwia Ciebie twoja matka zabierając ci TWÓJ telefon bez pytania. Czujesz się bezpiecznie, bardzo na miejscu ....
06:20 / 14.01.2016
link
komentarz (3)
Jestem stary, mam te prawie 46 lat co wcale nie mówi, że jestem mądrzejszy.
Pociąłem się, spałem z matką a później z jej córką. Raz spałem z nimi obiema.
Piję już długo, boję się poranków, obudzeń się obawiam.

Czuję, wiem ... jestem popierdolony.

Uwstecznianie przyśpiesza.
23:19 / 18.12.2015
link
komentarz (0)
Od jakiegoś tygodnia żyję w jakiejś bajce. Robię rzeczy, których sam nie rozumiem, sensu w życiu nie mam, celu nie zauważam. Tylko i wyłącznie samo destrukcja i robienie tego co mi sprawia przyjemność. Jakoś tak, jak zwykle coś piiii ...
21:38 / 28.11.2015
link
komentarz (0)
W tym momencie mógłbym zamknąć swoje chęci, potrzeby, wymagania i oddać się Twoim chęciom, potrzebom i wymaganiom. Mógłbym być dla Ciebie, kimkolwiek zechcesz, frajerem z kasą, lamusem z kwiatkiem, pluszowym misiem, dmuchanym mięśniakiem, poprawnym politycznie PIS owcem, anarchistą bez powodu, lewicowcem, leniwcem, służką w domu, czernidłem do butów, ćpunem, deską do prasowania, nutą disco polo, krzykiem, wrzaskiem, miłością, żebrakiem z ulicy, piwem oblanym człowiekiem, kotkiem, tygrysem, zwierzęciem, gnidą z korporacji, pikselem na monitorze, puszką piwa pustą albo pełną, ciapatym detonatorem, burką na głowie ciapatej kobiety, pustakiem z klasą.
Ale nie jestem niczym co sobie wyobrażasz, jestem niczym elastyczna egzystencja, wewnętrzna konwersacja pomiędzy moimi Ja.
Swoją pustkę uzupełniam Twoimi lękami przed jutrem przyszłości.
Nic.
16:08 / 28.11.2015
link
komentarz (0)
Nie pamiętam, nie chcę pamiętać złych wydarzeń. Odrzucam je od siebie pomimo tego, że działy się 5 minut temu. Za zły dobór słów przesadzona reakcja boli stratą. Nawet sobie myślę, że wystarczy wyciągnąć rękę, powiedzieć wyluzuj ale czasami ja też mam swoje granice poniżenia. Dlatego tego nie robię. Pewne rzeczy są niedopuszczalne nawet dla takiego kogoś jak ja. I w takich momentach mówię sobie: NIE. Nastąpi: samotność, wyobcowanie, bezsilność, bezradność, niezrozumienie, NIE zrozumienie. Nastąpi. I wolę to od pierdolenia, próby zachowania własnego wewnętrznego spokoju (czego?), dopasowywania się do innych, spełniania ich oczekiwań, dobierania słów do ich wewnętrznego pasowania (powtórki). Bycia gotowym, cały czas gotowym na przyjmowanie tego co mi przynosi życie i jego (życia) rzeczywistość. Nic nie jest ostateczne. Rzygam sobą, otoczeniem, niespójnością, zaskoczeniem, brakiem umiejętności, osranymi latami, przyjaźnią, znajomymi z fejsa, muzyką, grami, zawieszoną muzyką i na koniec rzygam swoim sercem, moim wewnętrznym ja, swoim ego, niby prostymi myślami wyrzyguję, pawia stawiam na swoje emocje na uczucia. Jest mi smutno w pewien sposób. Nie czuję się obrażony, jest mi po prostu smutno. To mogło się nie stać, mogło nie nastąpić. Z klawiatury wylewa się piwo, piwo ocieka z mojej głowy, wsiąka mi w spodnie, w koszulkę, w łóżko, kroplami odbija się od panelowej podłogi (jechane skojarzenie z kaplicą!), przesiąka mi skórę i mięśnie, ugrzęza pomiędzy przewidywaniem a oczekiwaniem.
Oczekiwaniem czego ?

Końca.