Wpis który komentujesz: | Nie ma to jak wolny dzień:) Kuchnia błyszczy, obiadek pachnie, łazienka czyściutka, podłogi umyte, ciasto zaraz wędruje do pieca. Jeszcze tylko kurz na monitorze do wytarcia i zabieram się za sprzątanie w szafach. Wstyd się przyznać nawet co tam się dzieje... No i jeszcze musze przesadzić jednego kwiatka...Chyba zaczął mi chorować i ziemia tak brzydko wygląda... Jednak generalne porządki to rewelacyjny sposób na złe samopoczucie. Obudziłam się z wrażeniem, że w nocy przyjamniej walec po mnie jezdził, albo mnie ktoś pobił a nie pamiętam... A teraz rozsadza mnie energia:) Pewnie zaraz mi przejdzie więc trzeba łapać każda chwilke:) Kurcze...ale to porządkowanie szaf chętnie bym komuś oddała....A może zostawić to na inny raz...? W sumie..sporo już dziś zrobiłam... Hmmm..... hmmmm..... hmmmmm.... Jak się czymś zajmę to prawie czasem udaje mi się nie myśleć... Głośna muzyka, szał pracy.... Nie filozuj, do roboty leniu:) Będę dzielna:) Idem:) |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
desperatka | 2004.06.10 14:49:32 furilla ... moje ciuchy sa wepchniete do szafy bo juz mi bylo troszke wstyd ze sie walaja .... ale drzwi dopycham kolanem... no i jak otwieram to sie polowa wysypuje... i wlasnie sie zastanawiam czy nie przelozyc tego sprzatania jednak na sobote.....:D advisor | 2004.06.10 14:40:42 hehe :D furilla | 2004.06.10 14:12:37 pogratulowac zapalu do pracy :] ja takiego nie mam i dlatego ciuchy nawet po szafie sie nie walają, tylko po podlodze, fotelach i krzeslach. |