Wpis który komentujesz: | I nie wódź mnie na pokuszenie...... Dlaczego... jak czuję się taka... niepewna, mam wrażenie że moje Kochanie się ode mnie oddala, odbiera nadzieję... to zaraz pojawia się ktoś, kto przewraca mi świat do góry nogami i sprawia, że ziarno niepewności zaczyna kiełkować coraz szybciej.. Po prawie roku ciszy... Bo znalazł jakieś moje zdjęcie na dysku.... bo przypomniał sobie nasze ostatnie spotkanie... i wszystkie późno wieczorne spacery nad morzem, długie przejażdżki po bezdrożach... bo żałuje, że nie miał odwagi... chociaż ja dawałam mu wyraźnie do zrozumienia, że... chcę... bo jestem namiętnym kociakiem pełnym sexu...i cholernie mnie pragnie... Długa rozmowa do ... 4 nad ranem.. i wyrzut sumienia... Kiedyś... czułam się odrzucona, oszukana... wykrzyczałam mu to... Wykrzyczałam, że nie ma szans... że nie chce, że zawiódł moje zaufanie, że... że...że... że kocham kogoś... Tylko dlaczego przegadałam z nim pół nocy? Wsłuchując się w jego głos... przypominając sobie jego zapach...ciepło... i to jak bardzo chciałam, żeby nie odwoził mnie wtedy do domu.... Czuję się jak zdrajca... który zdradza sam siebie... Całe trzy miesiące... Bez dotyku, czułości, bliskości... Jego zapachu...smaku, gorącego oddechu, rytmu serca... I nie wiem jak długo jeszcze... Czy kiedykolwiek w ogóle.... Nic nie wiem... znowu boję się marzyć.... |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
desperatka | 2005.12.22 23:52:36 Kopnij.... A co do pionu moralnego.... nie wspomnę nawet kto się przyczynił do stworzenie potwora..... ;) :*:*:*:* k-t | 2005.12.22 23:39:19 Cię kopnę wiesz?...Twardym trzeba być nie miętkim! Się proszę sprężyć i trzymać pion moralny! To rozkaz!!! Wesołych Świąt :) :*:*:*:*:* |