semeley
komentarze
Wpis który komentujesz:

Dentysta – sadysta?



Otóż nie dla mnie.
Jakoś mam szczęście, bo nawet gdy nie jestem zadowolona z usług jakiegoś stomatologa to zawsze miło wspominam wizyty w jego gabinecie. Jeszcze nigdy nie byłam u lekarza – stomatologa, u którego nie uśmiałabym się porządnie.

Sem lubi dentystów i tyle :P
Może to dlatego, że jak miałam pójść pierwszy raz na plombowanie to nikt mi nie wciskał kitu, że ‘pan doktor da tylko plasterek i będzie OK’ (a później przerażenie na widok wiertary i zacementowane zamknięcie ust) tylko przedstawiono mi jasno i bez ogródek co się będzie ze mną działo i dodano, że na dłuższą metę chwila bólu jest lepsza od stada bakterii zżerających mi zęba atom po atomie. Oczywiście nie omieszkano się dorzucić, że gryzienie pana doktora po palcach jest w złym guście i lepiej tego nie robić ;)

Zastanawia mnie tylko jedno… Jak to się dzieje, że w gabinetach stomatologicznych słychać przeważnie RMF? Czy to stacja specjalnie dla dentystów? :D

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
semeley | 2006.02.17 19:15:42

Heheheh... na to nie wpadłam :D

sunset | 2006.02.17 18:00:22

Dziwna? Nie. :)
Mi powiedziano że pana doktora nie można kopać - biedak leczył siniaki przez tydzień. Na usprawiedliwienie dodam - daaawno to było ;)

semeley | 2006.02.15 21:57:44

Jej, ale ja odważna się muszę wydawać :D ;) I dziwna pewnie też :P :D :]

sunset | 2006.02.15 21:31:25

Stomatolog.... na samą myśl skóra mi cierpnie. Podziwiam :)
Pozdrawiam ciepło.