marysia_superstar
komentarze
Wpis który komentujesz:

Marysiu kochana jesteś taka słodka!!! Coraz więcej mówisz nam o tym czego potrzebujesz, co lubisz, kogo lubisz kogo nie lubisz i w ogóle coraz więcej mówisz!Bardzo Ci dziekujemy za wszystko co do nas mówisz i za wszystko czego od nas chcesz bo to jest dla nas w tej chwili sens życia : Ty i Twoje potrzeby.
Ulubione słowo Marysi to ostatnio : kua-kua-kua. - znaczy to w zależności od danej sytuacji dźwięk wydawany przez kaczki np. tej gumowej w kąpieli bądź też dźwięk wydawany przez wrony, które Marysia obserwuje sobie przez okno w pokoju. Różnica jest niewychwytywalna nawet dla nas, więc trzeba się domyślać o którego ptaszka chodzi jeśli żadnego nie ma w pobliżu bo i takie sytuacje mają miejsce. Ogólnie ostatnio wszystko jest jest kua-kua. Nawet mama.
A skoro mowa o mamie to znowu ma problemy z kręgosłupem, niestety tym razem już jest bardzo niewesoło. Jesli ktoś to w ogóle jeszcze czyta, to prosimy o ciche wsparcie duchowe w dalszym przebiegu sytuacji.
Ale wróćmy do Mani, bo to o nią tu chodzi. Jest słodka. To już wiecie? To nic. Napiszę jeszcze: jest słodka! Niestety ostatnio trochę chorowała ale chyba już powoli żegnamy kryzys bakteryjny, borykamy się tylko (a może aż?) z upierdliwym katarem, którego już wszyscy nienawidzimy bo Mania jest już bardzo duża i silna więc wycieranie tego noska, który ucieka nam po całym domu jest zajęciem prawie tak trudnym jak podanie kotu tabletki.
Mania ucieka oczywiście na czworaka, chociaż dzień w którym postawi swój pierwszy kroczek jest już coraz blizej. Świetnie radzi sobie bowiem w pionie, pod warunkiem że ma czego się złapac i w tej pozycji również uczy się już uciekać przed nami, jedzeniem, syropem, chusteczką higieniczną, Fridą i całą resztą durnych rzeczy, którymi zaprzątamy jej głowę. No właśnie, ciągle czegoś od niej chcemy a ona jest teraz taka zajęta! Na nic nie ma czasu bidulka! -"Tyle jest rzeczy do obejrzenia a dzień taki krótki, w dodatku co 4godziny trzeba spać, co 3 jesć, co 2 zmienić pieluchę a kiedy posprzątam zabawki w łóżeczku? I w drugim łóżeczku? I pod ławą? A-ha! zapomniałam jeszcze że muszę posprzątać mamie wszystkie szuflady w kuchni a potem pilnować pralki jak pierze czy cię równo kręci we wszystkie strony. Potem jeszcze pościągać pranie z suszarki na podłogę i znaleźć na podłodze parę rzeczy których nie wolno brać do buzi, żeby zobaczyć jak smakują. Trzeba jeszcze trochę popatrzeć na wrony, pogadac z nimi. Obejrzeć Teletubisie. STRASZNIE dużo tego wszystkiego, a jutro już mam coś innego w planach."
Tak więc dzień Marysi powinien mieć 48 godzin co najmniej, a i tak nie wystarczyłoby jej czasu na wszystko. Ale pomimo tego napiętego planu dnia, znajduje nasze maleństwo czas, żeby nawet kilka razy dziennie podejść do nas i z zaskoczenia, kompletnie bez namawiania przytulić się do nas a czasem nawet dać soczystego buziaka. Uczucie jakie ogarnia nas w takiej chwili jest czymś czego nie można opisać banalnymi określeniami. Więc nie będziemy tego robić. Po prostu polecamy gorąco!
Bardzo, bardzo, bardzo kochamy Cię Marysiu!
Maminka i Tatinka.

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
przetwory_miesne_trzeciego_sortu | 2007.02.23 08:17:22

Maaaaaaaaaaaaaaaryyyyyyyyyyyyyśkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

munia | 2007.02.22 20:36:57
heheh czytamy czytamy i jak zawsze z niecierpliwoscia czekamy na dalsze newsy z zycia Marysi i jej Rodzicow. pozdro z LBL:P