Wpis który komentujesz: | No i stało się. Wczoraj zadzwonił mój telefon z pięknym "I wish Youuuuuu blue bells...." i po numerze już wiedziałem, że dzwoni owa agencja pośrednictwa pracy i "czy mogę Panu zająć chwilę?" No to opuściłem biuro, wylazłem na korytarz i słucham. Ale propozycja jak dla mnie w obecnej sytuacji była nie do przyjęcia. Powiedziałem więc, że awans , podwyżka i że już nie. Z resztą prawda jest taka, że na ich warunkach to nawet bez awansu i podwyżki mogło być NIE. Ale zostawmy to już. Decyzję podjąłem już jakiś czas temu i nie ma co teraz się zastanawiać po raz "nty". NIestety myśl jest taka, że chcąc nie chcąc szkoda i żal, że tak to się ułożyło, że ktoś był nie uczciwy i ja teraz muszę skrócić swoje spokojne życie i rozpocząć bardziej nerwowe. Pisałem już jednak że grand dont come for free. Jednak na domiar złego nagle łupnęło wszystkim, tu zawaliłem ja, tutaj jest coś nie tak, tutaj problem i tam też. Oczywiście niesie mnie fala odpowiedzialności i nowej roli, ale co będzie jak fala opdanie? Będę znowu tym przygnębiasem, który kupił dwie płyty i poszedł na kawę do starbucksa we Frankfurcie, siedział nad kubkiem i ciastkiem, sam , całkiem sam i był z tego zadowolony, ale z tego życia nie bardzo. Cóż teraz myślę, że mogłem wtedy przejść się nad Men, ale po fakcie nic nie zrobię już. Poszedłem więc na S-bahn i wróciłem do hotelu, aby czytać książkę, co się rzadko zdarza. Poczytałem, dumałem i potem się zgadaliśmy an jedzenie do Tajskiego baru, gdzie nie smakowało mi aż tak, ale wcześniej kupiłem dobre cappucino albo latte i siedziałem na krześle na ulicy w Offenbach. Było mi spokojnie. Zaraz może tego mi brakuje? Usiąść, poza domem, dobra kawa, może ciastko, może ? Ni mniej ni więcej, zaczął się poważniejszy stres, dotarło to do mnie, tak samo jak to, że mogę mieć problem żeby się z tego wyrwać. Ja nie chcę tak. Mam 25 lat?! Ale może dajcie mi chwilę, może zajmę głowę czymś innym, w końcu na początku miesiąca może zadzwonić do mnie kolega z Niemiec i może ruszyć maszyna? Przecież SEBAKKK jest już w kontakcie i może on zrobi jakieś dobre dźwięki? Przecież kupiliśmy ostatnio w Lidlu Sztalugę i może zrobię z niej użytek w końcu? A może wrócę do mega ascezy, w sensie, kościół, zero bluzgów, zero czarnego syfiatego napoju z czerwoną etykietą, a może giga asceza, bez mięsa w piątek? Kurcze możliwości jest sporo. Dajcie mi tylko przetrwać ten kolejny dzień , dajcie więcej energii, dajcie dobrą akcję w łóżku ( :) !) i dajcie mi dobre słowo, a nie zawiodę. Może pora podnieść głowę i popatrzyć na to wszystko z nadzieją? z wiarą? z auto-wartością? Przecież wymyśliłem ostatnio, że chcę nagrać utwór "Ja chcę tylko dobrze..." to może pora na wiarę w siebie? TO nie łatwe, ale pomyślę. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
kecaj_kecaj | 2008.11.03 12:38:09 jou:) dzięki wielkie, powiem tak, w tym tygodniu postaram się pogadać z moim niemieckim kolegą i zobaczymy. A masz może Myspace tych "numerów telefonów"?????:):):)? kasiente | 2008.11.03 12:27:26 ja mam dwa numery telefonów jak chcesz ;P kecaj_kecaj | 2008.11.03 07:17:14 eh ludzie wiedzą, a po prostu znam swoje miejsce w szeregu. Ta klamka to bardziej dla "znajomych bezbarwnych:)" A ze stresem to jest tak, że na chwilę odpuszcza, ale potem wraca i nie wiem jak z nim wygrać.. sensualite | 2008.11.02 18:48:24 i jak tam Wasza współpraca? :) i tak podziwiam za zaufanie do ludzi; wiesz, może nie ma zainteresowania, bo ludzie nie wiedzą, że jest czym się interesować, he? pozwolę sobie zacytować "nie sięgam klamki z własnego wyboru" pasuje mi idealnie to zdanie jako przenośnia,... umieranie z nerwów jest do dupy, strasznie, cos o tym wiem, niestety trzymaj się kasiente | 2008.10.31 17:51:07 to pytać mam się?:> bo dzisiaj jednego z wymienionych trafię na imprezie :> kasiente | 2008.10.31 14:33:00 nie no szału nie ma, że jakcyś ZNANI, ale popytac sie mogę zawsze ;P kecaj_kecaj | 2008.10.31 13:14:39 wooow kogo znasz:) najbardziej czekam na mojego kolegę z Niemiec, bo z nim mogę stworzyć płytę życia...a jak nie wyjdzie to każda pomoc się przyda DZIĘKI!:) kasiente | 2008.10.31 13:13:09 a ja znam paru takich od bitów jakbyś chciał... :) kecaj_kecaj | 2008.10.31 09:42:50 :) bitmejker:) z jednym mam rozmawiać w listopadzie (zrobił połowę tych kawałków) ale nie wiem jak to będzie, w kwietniu powiedział mi że do końca roku nie ma czasu....sam nie wiem. Jak dzisiaj nie umrę to może coś się uda stworzyć.... kasiente | 2008.10.31 09:01:29 no ja wiem, ale pytam na zasadzie dj'a? mc? kumasz ;p kecaj_kecaj | 2008.10.31 08:13:04 Aha a współtwórców czyli kogoś od muzyki. Bo sam już długo jej nie robię..:) kecaj_kecaj | 2008.10.31 08:12:21 Jak się dziwisz jeszcze dlaczego zaufałem ludziom, których nie znam to zauważ, że dostałem pierwszy raz od dawna dawkę zainteresowania tym co stworzyłem, kilka dobrych słów, takich na serio dla mnie dobrych:) no i ktoś wreszcie zwrócił uwagę na treść czyli to co dla mnie zawsze najważniejsze. Dzięki:):) po dwakroć:) A co do samej opinii to podkreślę, że to wszystko to wersje robocze, bez aranżacji i dlatego np. muzyka z kawałka "Przyjaciel" ma na końcu coś takiego :) ale nie ja ją robiłem więc nagrałem pod to co miałem od znajomych. Na prawdę dzięki jeszcze raz. Jedyny pozytyw dzisiejszego poranka, gdy w pracy umieram z nerwów... sensualite | 2008.10.30 23:35:00 w ogóle to jak jestem półprzytomna to do mnie dochodzą takie różne sprawy- np to, że zaufałeś ludziom których nie znasz, dając w nasze ręce swoje "dziecko" dzięki za zaufanie, to jakoś mobilizuje do szczerego komentarza i sensownego, dlatego postaram się napisać coś głębszego jak będę miała świeży umysł sensualite | 2008.10.30 23:13:13 Wersja short: Muzycznie ok., lirycznie świetnie, na reszcie się nie znam. Wersja wymagająca skupienia :P Rozwalił mnie bit w jednym kawałku zwłaszcza, bo to serio jest „muzyka o pewnej logice”, już wiesz nie? Szacunek za szczerość w „Szczerości”, kawałek po prostu ścina z nóg prawdą. Spójność formy z treścią. „Koniec”, uff, i znowu szczerość mnie zabija, jest w tym jakiś pazur, pomysł, melodyjnie z sensem, chodzi mi o konkretny rap na melodyjnym podkładzie- mnie takie coś jara i jara mnie też- „kurwa, co jest? tak bym to ujął z życiowym spokojem”. Ironia pierwsza klasa. „znajomi, znajome, bezbarwny fenomen”- smaczki językowe, to są mocne akcenty Twojej twórczości, chwytliwe i rozwalające sensem. Wiem o co Ci chodzi tekstowo, muzycznie czasami mniej („Przyjaciel”, cześć druga od 2.40, po co??????? Ta zmiana podkładu nie leży mi wcale.) Podkład w „Polsce” przemawia do mnie niż tekst, dla mnie to nie jest świeży temat, mnie się już nie chce o tym gadać, co dopiero słuchać, wiesz do obrzygania… 3 osoby, mnie to porusza, naprawdę, wierzę Ci, dla mnie poezja, prawda, wzruszenie. To nie jest błyskotliwy komentarz otaczającej rzeczywistości, taki ma być hh, tak?, tylko muzyczna opowieść o wnętrzu, o emocjach, duchu. Jestem pod wrażeniem. Co do Twojej nawijki, techniki, warsztatu- ja się nie znam, nie powiem ci czy gdzieś wypadłeś z bitu, nie będę pisała jakiś bzdur o Twoim flow, bo co ja o tym wiem. „nie sięgam klamki, z własnego wyboru”- fajna metafora, wiesz? Pasuje mi na zakończenie refleksji po pierwszym przesłuchaniu, tyle byłam wstanie po 14 h pracy… kasiente | 2008.10.30 22:06:20 Ty mi nie dziękuj, ja nie mam talentów. Ty masz więc pielęgnuj! a współtwórców znaczy się kogo masz dokładnie na myśli?:> kecaj_kecaj | 2008.10.30 22:02:44 wow. dzięki. najgorsze to że chcę następnej płyty, ale ciężko o współtworcow. Eh taki los, ale dzieki za dobre słowo kasiente | 2008.10.30 20:22:37 no słucham właśnie i jestem pod wrażeniem, bez żadnej wazeliny i włażenia w dupę. tekstowo mistrzostwo. myślę, że można by było pomyśleć o płycie kolejnej :> kasiente | 2008.10.30 19:43:47 przeslucham późzniej uważnie i napiszę co myślę, jednaj pamiętaj, że krytyk ze mnie żaden :) kecaj_kecaj | 2008.10.30 19:03:02 OK:) ale dajcie znać jak to w ogóle wygląda:) Koniec tematu linku:) wszyscy mają, możemy wrócić do wylewania żali. kasiente | 2008.10.30 18:44:49 ssam :) kasiente | 2008.10.30 17:25:15 ale to daj JAKOŚ ZNAĆ ŻEBYM WIEDZIAŁA, ŻE TO JUŻ! kecaj_kecaj | 2008.10.30 16:58:10 okej wrzucę jeszcze raz wieczorem...:) kasiente | 2008.10.30 15:38:33 KURDE a ja?!?!?! wiadomo, że dobraakcjawłóżku ZAWSZESPOKO. ale ja na 'głodzie' jestem, także teges. a kandydata na jakieś większe poruszenie w moim sercu braku. ;( kecaj_kecaj | 2008.10.30 15:08:43 dzięki. czekam na jakąś opinię nie? to strasznie robocze wersje:) sensualite | 2008.10.30 15:05:14 ha! mam! jaka szkoda, że musze iść do parcy... będę miała ciekawy wieczór, znaczy noc :) kecaj_kecaj | 2008.10.30 14:51:04 widzisz, jak się pochodzi z rodziny umiarkowanie słabo zamożnej:):) to ma się w moim przypadku taki kompleks , żeby to co się zrobi nie dało potomkom tego co ja miałem a mi się nie podobało. To na mnie tak cholernie ciąży, taka odpowiedzialność, że muszę być taki, żeby moje przyszłe dzieciaki nie musiały płakać w poduchę, a przede wszystkim, żebym nie musiał cytować matki, że "inni mają...wiadomo jak" To jest mój balast, przez który zamykam część furtek i się poniekąd do wielu tych rzeczy zmuszam. A dobra akcja w łóżku....kto by nie chciał nie? :):) Uwaga wrzucam taki link, bo sam nie wiem kiedy cholera cokolwiek z tego wyjdzie, ale ale za pół godziny go usunę:) sensualite | 2008.10.30 14:27:43 kasiente- mogę zrobić ksero Twojego komentarza? dokładnie to samo pomyślałam ;) ej chłopak się uzewnętrznił a my... kecaj- chcę już posłuchać "ja chcę tylko dobrze...", bo też chcę tylko dobrze! :p będzie mój numer jeden, zobaczysz :) mega asceza? po co? bezwartościowe poczucie spełnienia jak dla mnie; lepiej już coś zrobić i czuć się spełnionym , niż czegoś nie robić i czuć z tego satysfakcję; to po prostu nie jest twórcze; kształtowanie charakteru dla kształtowania i zero z tego jakiś zewnętrznych korzyści- dla mnie to już maksymalny egocentryzm; moje ja i tylko ja, i coś z tego mam tylko ja; powiem Ci ze mnie to irytuje maksymalnie... ja mam 23 i tez nie chcę tak, chcę chwilę jeszcze trochę spokoju, luzu, niemusienia, robienia rzeczy które lubię, a nie które dają siano, chcę do pracy chodzić adidasach nie szpilkach itede itepe kurcze Kecaj my jeszcze możemy wszystko, a czujesz to że możesz? Bo ja nie... Mam wrażenie, że połowa furtek jest już zamknięta.. kasiente | 2008.10.30 12:49:08 'dobrą akcję w łóżku'. też chcę ;p |