Wpis który komentujesz: | No to ruszamy z nowym tygodniem, przez poranek zalany mgłą. Olałem myślenie i wpisy przez weekend, nie wiem po prostu z jakiegoś tam lenistwa. Nie ważne. A przecież w piątek były "wareczki" tzn ja pepsi a Luv z bratem jakiś alkohol i spoko. Zasnąłem na chwilę przy jakiejś aryjskiej muzyce tworzonej przez nie aryjskich obcokrajowców. Było dobrze. Sobota jak to zawsze 1 listopada a może nie, jak od dwóch lat , spokojnie i luz. Potem 2 godziny przeżywałem konieczność spotkania tego gburaka ale i to minęło i nastał wieczór, noc spokojna. Wczoraj miałem straszny zawias negatywny całodzienny. Wieczorem trochę się poprawiło i tyle. Wypocząłem, nakupiliśmy ciuchów "roboczych" i tyle. Walczymy dalej. Szaro jak za oknem i cóż żyć trzeba. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
kecaj_kecaj | 2008.11.05 07:55:17 szarodupiato to trafne określenie. bardzo trafne! sensualite | 2008.11.04 22:05:14 szarodupiato wszędzie, co to będzie, co to będzie? |