Wpis który komentujesz: | - Nasza Poldzia tak się ostatnio rozgadała, że ja nie wiem czy coś jej jest, czy po prostu drze ryja. - Pewno wstąpił w nią demon! Ale dopóki nie biega po ścianach, nie gada z brzucha i głowa jej się nie kręci, to nie masz czym się przejmować! Ot i taką mam pomoc w wychowaniu kota |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
a_jacek_powiedzial | 2011.02.12 12:32:40 świerzby i inne insekty to da się w mig załatwić, też to przechodziłam, się cierpi razem z żywiną, ale jest nadzieja. A o nerki to już teraz trzeba zadbać - specjalne jedzenie dla nerkowcow, woda filtrowana, kroplówki podskórne. I pamiętaj - mimo zaufania do lekarza spytaj co daje kotu i sprawdź czy są dobre, chociażby w internecie. Ja to za późno zrobiłam i do tej pory nie mogę sobie tego podarowac. Nastepny wet już nie dał rady pomóc :-(( no i znowu sie poryczałam, podobno po kilku latach mi minie ciastko | 2011.02.09 20:12:26 kocizna ma świerzb uszny i wszy jak krowy albo ruskie czołgi (do wyboru). leczenie potrwa 2 tyg. potem trzeba zająć się nerkami. trudna sprawa... kocizna cierpi i jest mi źle tak jak jej. u weterynarza, z plakatu na ścianie wyczytałem, że kocizna ma 68 lat, jakby jej wiek po ludziowemu liczyć. staruszka jakby... a_jacek_powiedzial | 2011.02.06 13:27:35 Może też masz demona?? Ja jestem po kocich leczeniach, niestety nieudanych, po których się nie podniosłam do tej pory. Dlatego jak blerwa tak sie drze bez przyczyny i bez sensu właściwie, to ja mam herzklekoty, bo ona niemłoda jest i nigdy głosu nie dawała dotychczas. Gorzej niż z bachorami... ciastko | 2011.02.05 19:02:27 z moją kocizną jest to samo. :( mordę drze... do dochtora chce, czy do kota? dopiero luty. marcuje już, cy co? |