Wpis który komentujesz: | no tak... moje myśli chyba się zawzieły i teraz siedząc w pracy, zamiast zając się tym co należy myślę o pewnym człowieku... cholera jasna by to wzieła! ale za sobą mam okres w życiu z którym byłam przez pół roku związana z płodszym od siebie o 4 lata chłopakiem... teraz ta młodzierz to typowe mutanty :,0) nigdy nieumiałam ocenić kto ile ma lat... i tak właśnie wyglądał on, jakieś 21-24 lata. Ale niestety tylko wygląd mówił o nim "dorosły". Mimo całej swojej inteligencji nie umiał mnie "przeskoczyć", dostawałam apoplekscji jak słyszałam ciągłe "nie wiem".... ale nie o nim chciałam pisać... jest nowy ktoś... ktoś z kim mogłabym rozmawiać godzinami... kto mnie potrafi zaskoczyć, powiedzieć "tu się mylisz" i żeczywiście mnie poprawić... ja tak za tym tęskniłam! tęskniłam za tym by ktoś mógł mnie czegoś nauczyć. Znam go od niedawna... ale chyba wynają sobie kwatere w moich myślach i ... o! słyszę jak biega po pokoju! :,0) cholera... tak niepowinno być... on nie jest dlamnie! tłumaczę sobie jak "normalnej inaczej" :,0) wiem wiem, myślisz "dlaczego tak sądzę"... już CI piszę. on jest BI... 2 literki a potrafią tak zaboleć... nikt o tym niewie z noich znajomych... 1-wsza moja prawda... |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
ble | 2002.03.25 15:19:23 Czy tak zawsze musi być, że kiedy wreszcie zdarza sie coś miłego , od razu za tym przychodzi rozczarowanie i ból??? |