23:33 / 02.09.2002 link komentarz (2) | I pierwszy dzien szkoly mam za soba...nie bylo zle..zobaczylam moja klase...wszystkich znajomych i bawilam sie bardzo dobrze:,0),0),0)(jak to w szkole;P,0)
Po rozpoczeciu wyruszylam wraz z klasa na ryneczek nasz ukochany, na ten sam pomysl wpadla wiekszosc uczniow wszytskich L.O, wiec bylo pelno ludzi..
Spotkalam Ł...chcialam przeproscic; ja nie chce zeby On mnie nienawidzil...nie wiem chyba po czasie:(
To wszytsko jest takie spokplikowane...jak Go nie widze to autentycznie Go niecierpie, denerwuje mnie wszystkoz nim zwiazane,ale gdy stoi przede mna i sie patrzy...to mam ogromna ochote przytulic sie do niego, pocalowac...cala zlosc mi od razu mija...
Czasem mam straszna ochote pojsc do Niego i poprosic o druga szanse dla nas, ale wiem, ze na moje uczucia nie mozna liczyc i ze znowu bym go zranila:(((
uff...ufff...jesli chodzi o moje uczucia to chwilowo wlaczajac Ł. podoba mi sie 4 facetow...chyba zdurnialam:(
a zeby bylo jeszcze zabawniej wszytskich facetow ktorzy mi sie podbaja zaprosilam na swoje urodzinki:D
bedzie w czym wybierac...mniam mniam swiezutkie mieso:DD
Moze cos sie wyjasni...oby bo mam dosyc:]
Polowanie czas zaczac..wyruszam na lowy:D
pozdrofka:**** |