15:57 / 06.12.2003 link komentarz (2) | Musialam jakos sobie poprawic humor. Sposob tradycyjny i najlepszy..zakupy co nie. Ale wybralam zly dzien. Wszedzie pelno ludzi, nie bylo gdzie parkowac a nie chcialo mi sie chodzic piechota. Ogolnie jakis chory szal przedswiatecznych zakupow. Pojechalam tylko do morgana i bolero ale tez zero rewelacji. Wybralam sobie pare rzeczy. Chcialam torebke ale te co byly wygladaly doslownie jak marne polaczenie vuittona z hardcore diora.
Ale ciesze sie z tego co kupilam. Pozatym dostalam od sw mikolaja cukierka :P
I taki mily telefon mialam.. :,0) |