14:20 / 28.12.2003 link komentarz (1) | Wstałem rano,poszedłem się umyć i coś mi odpieprzyło i poszedłem do kościoła pomodlic sie o więcej rozumu.
Sniło mi się ze zrobiłem sylwka u mnie na górze,ale jakoś tam było więcej miejsca i klopa nie było(wiecie o co biega Gibony,0).No i oczywiście bylo troche posprzątane,dywany i ogólnie całkiem inaczej.Chcialbym żeby tak było jak w moim śnie,ale pewnie to tylko marzenia Sylwestrowe.No i najważniejsze o czym rozmawialiśmy wszyscy od jakiegoś czasu:WKURWĘ PANIENEK dla każdego.Thehehe,kto by tak nie chcial? Ale mysle że i tak coś się wykombinuje,może nie z górą ale mam nadzieję po ostatniej imprezie że gdzie indziej.
Dzisiaj jak zwykle dzień nudny(niedziela,0),ale znowu wieczorem pewnie spotkanie na górze,to już będzie rutyna coś mi się wydaje.
Damy radę... |