po cztero dniowym letargu alkoholowym i całkowitym wylaczeniu z zycia szkolnego nadszedł czas na bezsenne noce. dalej nie umiem sie oduczyc nawyku traktowania kawy jak tzw. dopierdalacza...
w niedziele czeka na mnie fajny koncert, czekam na natular dread killaz...
jutro przyjdzie ktos przychodzi do mnie na obiad, fajnie:,0)