10:39 / 15.05.2004 link | strasznie zle sie czuje i goraczke mam:/
wczoraj- metropolis, za duzo ludzi, beznadziejna muzyka... moze bym sie pobawila, ale nie mialam siły, bylam|jestem wykonczona, wyczerpana itp.
w sumie fajnie odnowic znajomosci z podstawowki..lol
potem chwila w 'drodze do mekki', w ktorej panuje zajebisty klimat, jest najlepiej. tam zrobie 18stke:,0)
chyba obie nie mialysmy siły, spacer, lawka, md... niekonczaca sie rozmowa, tego mi bylo trzeba-a nie takiej 'biby' (...,0)
*strasznie mnie denerwuje, jak komuś coś nie pasuje i zamiast powiedziec to drugiej osobie w twarz, odwraca sie i idzie 'rozmawiac' z jakas inna kolezanka... najsmieszniejsze jest to ze to wcale nie jest DOROSŁE ze strony pani, ktora za taką DorosłĄ sie uwaza...
(mnie to nie dotyczylo, ale kurcze, no to nie jest FAJNE?!,0)
*a moja 'przyjaciolka' robi mnie ostatnio w chuja, bardzo czesto jej nie wychodzi, nie wyszlo tez wczoraj:/ po co wkrecac, chyba mozna powiedziec prawde.
w sumie szkoda, ale coz-takie zycie... wyzsza woda...
wczoraj jak wrocilam do domu mialam goraczke 39.8
d-l-a-c-z-e-g-o???
serce mi strasznie waliło, mama chciala pogotowie wezwac, bo cisnienie mialam 220 / 180 ... plus wspaniały puls 120:] magicznie...
teraz juz przeszło, ale dalej cos nie tak..:/
juz chce niedziele, lubie sie nabijac:]
heh
Elvis Presley- Fever
|
|