21:19 / 10.06.2004 link komentarz (10) | Jestem smiertelnie obrazona, tak doprawdy smiertelnie, i to tym razem na pana fotografa akurat:)
Potrzebuje pilnie zdjec do dokumentow, w tym calym zamieszaniu mimo ze pilnie potrzebuje to nie mialam czasu zeby isc i trzasnac pare fotek. Koniec koncow dzis sie zmobilizowalam i poszlam. Ten sam zaklad co zawsze i ten sam smieszny fotograf, az sie rozmazalam przez te podsmiechujki:)
No ok, smiechy smiechamy ale patrze na zdjecie i co widze? Siebie, ale jakos tak w dziwnej formie. Wyszlam brzydko, oczy podpuchniete i na dodatek uparlam sie, ze na tym zdjeciu mam zeza. I tak chodze i powtarzam do wszystkich,ze strasznie i w ogole. W koncu tata, ktory mial serdecznie dosc wydukal: no i co zrobisz, twarzy nie zmienisz:)
Aj tam.
Jak ktos chce sie posmiac to niech maila w komentarzach zostawi.
Zartowalam:) |