desperatka // odwiedzony 52903 razy // [xtc_warp szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (162 sztuk)
08:56 / 22.06.2004
link
komentarz (3)

Jakiś taki dziwny ten dzień...
Chyba chciałabym żeby się już skończył...

Nie cierpię czuć sie taka pusta... takie to wszystko jakieś...

I jeszcze to spięcie z Mamą.
Jak Jej wytłumaczyć, że mamy prawo do własnego życia, do popełniania własnych błędów, że nie może zabraniać nam szukania szczęścia, układania sobie wszystkiego po swojemu...?
Nie chciałam, żeby płakała...Ale szkoda mi siostry. Należy jej się coś od życia, choćby to miało trwać tylko chwilkę...
Próbowałam najpierw spokojnie, tłumaczyć, wyjaśniać, prosić żeby nie ingerowała. Później jak to ja oczywiście, uniosłam się i zraniłam... I rozmowa skończyła się na tym, że nie zależy nam na zdaniu starej , głupiej matki.... :| Jak wytłumaczyć, że kocham Ją nad życie? Ze zawsze będzie moją Mamunią...
Ale poza tym, że jesteśmy Jej córkami, jesteśmy też kobietami... mamy potrzeby, pragnienia... i że wiek naprawde nie jest taki ważny...
Bez sensu to wszystko... Ja się martwię a to nawet nie moja sprawa. Szkoda też, że z sister nigdy nie mogłam na takie tematy rozmawiać, że prawie się nie znamy, że nie potrafimy razem siąść i poobgadywać facetów, wyżalić się czy pośmiać. Śmieszne, ale więcej rozmawiamy na tematy zawodowe niż osobiste. Smutne to takie. I nawet nie wiem z czego wynika. Ale widać tak musi być...
I weż tu człowieku i się nie załam. Przyjaciół jak na lekarstwo, z rodziną nie ma kontaktu. Ile można siedzieć na necie...?
Bez sensu....
Bez sensu....

Co się stało z moim życiem....?