20:42 / 28.06.2004 link komentarz (2) | Walka z wiatrakami. Epizod... n-ty.
Wprawdzie straciłam już nadzieję, ale nie mogę sie poddać. Tylko jak ja wytrzymam dwa tygodnie bez dopalacza podnoszącego mi poziom serotoniny.....
No nic, czas zbierać się do pracy.
Nie chce mi się...
I pogoda jakaś parszywa....
I jeszcze te myśli.... znowu ożyły pewne wspomnienia.
Już chyba wolałabym żeby wszyscy o mnie zapomnieli, nie dzwonili nagle, nie mówili że tęsknią.
A tak w ogóle co to za kurwa jakiś sezon na powroty :/
Gubię się...
Chce zapomnieć... Może wtedy odnajde samą siebie... |