22:50 / 02.07.2004 link komentarz (4) | Ciągle pada i pada i pada i pada i pada i paaaaaadaaaa... Mam już dosyć tego deszczu, niech go ktoś zabierze!!! Myślałam, że zgodnie z prawem Murphy'ego jak już kupiłam sobie kurtke przeciwdeszczową to będzie słońce... a tu kiszka.. nawet już nie można w pecha wierzyć, wszystko zawodzi.
Nawet już moja sunia ma depresję od tej pogody. Widać, że odechciewa się jej wszystkiego. Własnie połozyła mi mordkę na klawiaturze która trzymam na kolanach i ani myśli sie przsunąć. Skubana, wie że wszystko jej wolno.. w końcu jest już z nami prawie trzynaście lat...Babunia się z niej zrobiła... takie to jakieś przykre... Ostatnio miałam z niej ubaw, zawsze chetnie chodzila na spacerki, ciągnęla na smyczy tak strasznie że prawie się dusiła, a parę dni temu zupełnie się jej nie chciało tyłka ruszyć, musiałam ją ciagnąć, leniuszka jednego;) Ale powiem szczerze, że ja się Diance nie dziwię, ostatnio wychodzę z domu prawie za karę...
Miałam dziś dziwny dzień. PO pierwsze cholernie się wynudziłam w pracy i ta nuda mnie cholernie wymęczyła. Przeczytałam wszystkie fachowe i mniej fachowe czasopisma które były pod ręką, dowiedziałam sie, że czereśnie sa dobre na ...wszystko. Począwszy od migreny, bóle artretyczne, problemy z cerą, normalnie remedium na wszystko. Można je suszyć, mrozić, wekować, robić z nich nalewki, używac do kąpieli, olejek z żywicy drzewa używać przy przeziębieniu, normalnie cud owoc.
I cały dzień usiłuję udawać, że wszystko jest ok... Uśmiecham się, staram się nie czuć, nie myśleć... Czyli są postępy.... chyba...
*******************************************************
I smutno mi...
Bo ktoś kogo bardzo lubię jest smutny... a ja nawet nie wiem dlaczego... nie potrafię Mu pomóc... :(
|