06:49 / 06.07.2004 link komentarz (10) | Szanowni Pansto, to co sie dzialo wczoraj w moim domu zakrawa na czarna komedie, cos na ksztalt Monty Pythona.
Wpadam do domu kolo 13 a tu Babcia,Mama i Siostra swietuja imieniny Mamy, oplakuja wyjazd Siostry co przejawialo sie w obalaniu wina. Wino dobre, ciasto pyszne, towarzystwo doborowe bo lubie takie pokoleniowe spedy, szczegolnie jesli kobiety moga wymienic rozne doswiadczenia miedzy soba;)
Bylam zdziwiona bo ledwie poludnie wybilo w tu w moim domu libacja rodem z 997:) Dobrze, ze biedny Tata tego nie widzial, na zawal biedak by padl, zreszta co tu duzo gadac, w tym domu rzadza baby i nawet pies to suka;)
Mama spiewa "wesole jest zycie staruszka", siostra pod nosem wyklina na facetow, babcia wzdycha, ze chcialaby byc w naszym wieku.
I tak naprawde to zdaje mi sie, ze tylko ja w tym wszystkim nie zwariowalam:) |