04:26 / 14.07.2004 link komentarz (10) | Ja to mam zezowate szczescie, nie powiem, ze nie i nikt nie zaprzeczy. Dzis moja impreza pozegnalna, znaczy znajomi mnie zegnaja, znaczy pijemy bo ja wyjezdzam a tu ludzie beda za mna plakali:)
A Pocoloco co? A Pocoloco boli gardlo i pije goraca wode z miodem i cyryna zeby dalo rade dzis zimna wodzie przelknac;) To nie nazywa fart, niech mnie piorun trzasnie;)
Ale nic to, spodnica lezy wyprasowana, nie patrze na pogode, gardlo czy tam cokolwiek tylko wale w miasto nawalic sie porzadnie, jak szpak bo to moj ostatni weekend na polskiej ziemi.
Joł:) |