08:11 / 16.07.2004 link komentarz (18) | Nie powiem zeby przedwyjazdowa goraczka mnie nie dotknela;) To moje ostatnie podrygi, wszystko robie na szybciocha i daje sobie reke uciac, ze i tak okaze sie, ze zapomnialam o tysiacu spraw, ale juz za dwa dni niewiele mnie to bedzie obchodzilo:)
A wiec moi Kochani, nie wiem dokladnie kiedy wroce, ale uroczyscie przyrzekam byc grzeczna dziewczynka, cieszyc sie zyciem i ma sie rozumiec informowac Was na goraco o sytuacji na froncie;) Wroce do Was i to wkrotce, to pewne;)
A na pocieche powiem tylko,ze dzis kiedy wracalam obladowana zakupami przycupnelam w autobusie obok mlodego koksika, rozumiecie, lancuchy, dresy, takie tam. Siedzi z mina rodem z kartoteki 997, wiem bo widzialam kiedys takie u ojca w pracy:) Ja tam na niego nie patrze bo to przeciez strach. Krotko mowiac-udaje, ze go nie widze. Slucham sobie muzyki i nic do bani, nagle patrze sobie w dol i widze jego nogi, odziane a jak, w adidasy ale nic to:) Patrze, patrze i nie wierze: typ mial skarpetki w kaczuszki, jeszcze z napisami: kwa kwa. Wiecie ile mnie kosztowalo zeby tam nie parsknac smiechem na caly autobus? Powstrzymala mnie chyba tylko jedna mysl: jestem za mloda zeby umierac;) |