s1luv // odwiedzony 364982 razy // [nlog/zabity w cieniu neonów/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (1335 sztuk)
23:05 / 08.10.2004
link
komentarz (4)
Krople deszczu to pierdolone kłody pod nogi ludzkości. Słyszałem, że są tacy, którzy lubią deszcz, stać w nim, moknąć, rozmyslać nad sensem egzystencji, wspominać, żyć. Dochodzę do wniosku, że wsytarczy, że deszcz będzie padał wyłącznie na balkonach to wtedy taki sentymentalista wyjdze sobie na balkon i sobie pomyśli tam o dupie maryny, czymkolwiek. Zmokłem jak totalna szmata dziś, nie będę mówił o moich mega mokrych rzeczach, nienawidzę deszczu.

Chłopaku szkolne beefy przybierają rumieńców, moja wychowawczyni mnie nienawidzi i nie żebym ja darzył ją innym uczuciem. Aczkolwiek chyba złapałem dziś szmatolca z talent lyngwistyczny, oby nie. Zresztąja zabiję tą kobietę kiedyś a jej mąż mi podziękuje, będzie mnie czcił jak kanał Playboya [przypuszczenia]. Pierdolić edukację, weekend jest.

No właśnie a ja siedzę w obsranym domu bo nikt nie zwrócił uwagi na moje prośby, moje krzyki, moje coś tam. Dziś wieczorem było wielkie NIC. Wysłałem 500015354 smsów i nikt. Nikt [cyfry: 0] nie bawił się w jakiś fajoski sposób, żebym stwierdził no to się dołączę czy coś takiego. Obejrzałem sobie 500015354 raz Swordfisz i co? Zakończenie mnie nie zaskoczyło. Proste.

Slam Poetry. Bo w naszym mieście też się dzieje kultura wysoka prawda, bunt poezja i bunt. Przerost nicości nad czymś ciekawym. Zwykłe czytania nienajgorszych wierszy. Jak dla mnie 0 [zero] uczuć 0 [zero] świeżości 100 [sto] przekleństw, conajmniej śmiesznie.

Zostałem ofiarą selekcji. Jakiś mężny palant o problemach z podejmowaniem decyzji [miał spodnie dżinsy-sztruksy, my się z tego śmiejemy] prostackim wyglądzie i aroganckim uśmiechu w ekskluzywnym klubie techno powiedział: 'wejść nie możesz [punkt drugi regulaminu klubu]' [meeeega pocił się jak wypowiadał 'regulaminu'] ale za pół roku jestem w środku bo hiphop jest w modzie. Powiedział, że jestem nieodpowiednio ubrany. Jak dresiarz w mojej mokrej bluzie Akademiks wartości jego trzech wypłat tak do mnie powiedział, to przykre i śmieszne. Ale ten fagot jeszcze będzię chciał ode mnie rad jak się ubrać. Jak dojdzie do tego że dżinsik ze sztruksem nie przystoi. Ale co z ryjem?

Czemu nie ma was na gygy? Czyżbyście się bawili a ja chuj?



A Long Hot Summer.