22:08 / 10.11.2004 link komentarz (12) | Mam wielce szlachetne plany. Otoz postanowilam poswiecic nadchodzace 4 dni na sumienna nauke chociaz jak znam siebie to nic z tego nie bedzie. Jak czytam te smsy, ze impreza tu, ze impreza tam, to nie sposob odmowic. A w ogole to zawsze przez gardlo ciezko przechodzi slowo "NIE" zwlaszcza jesli w perspektywie czaja sie sympatyczni mlodziacy, sympatyczne kolezankai szklanki, i takie tam.
Wiesci mam co prawda duzo, oj duzo ale nie wiem czy tu tak uchodzi sie ze wszystkim dzielic na forum publicznym bo jeszcze pomyslicie, ze mi piatek klepki brakuje. Nie zeby nie brakowalo:)
Z takich jest ochow i achow to dodam, ze czuje miete do swojego profesora;) Ach, jak ja na niego patrze na wykladach i z jaka profesja ukladam sobie rano wlosy. I czuje sie jakbym miala lat 16 i pol:) Oczywiscie to wszystko traktuje z przymruzeniem oka i smieje sie w duchu sama z siebie ale nie ukrywam, ze wcale bym sie nie obrazila gdyby tek Seksiak zaprosil mnie na konsultacje indywidualne:)
Pewnie nigdy nie dane mi bedzie nawet zamienic z nim pare zdan twarz w twarz, coz za czarna rozpacz mnie dopadla, to koniec swiata i pojde sie wyplakac w akompaniamencie 0-Zone, czy co to tam teraz jest na topie, bo sie orientuje srednio na jeza:)
Ps. I nie zebym pila do 16stek:) |