11:55 / 08.12.2005 link komentarz (3) |
Jak mi dobrze, jak radośnie, że mam Ciebie....
I to wcale nie jest do czekoladek śpiewane :D
Wyspałam się.... w końcu.. zasnełam... I nawet nie śniłam koszmarów...
Późnym wieczorkiem wczoraj powiedziałam mojemu Kochaniu, że nie mogę spać, że z jakiś absurdalnych powodów wszystkiego się boję.. ciemności, dźwięków wydawanych przez dom, że ogarnia mnie przerażenie zupełnie bez przyczyny a moje myśli ciągle krążą w okół wszystkich złych rzeczach...
Kazał mi położyć się do łóżeczka i powiedział, że tą noc spędzimy razem, że będzie mnie trzymał za rękę i mam się mocno przytulić... Rozmawialiśmy kilka godzin przez skypa... o wszystkim... o niczym.. czasem po prostu słuchałam jak oddycha... rozczulał mnie tym, że mimo zmęczenia chciał pobyć w ten sposób ze mną...i czułam znowu jak mnie przytula, głaszcze po włosach i szepcze.."pobrecita"...Było mi tak dobrze, bezpiecznie... i nawet nie wiem kiedy zasnęłam... z włączonym kompem, z słuchawkami na uszach...
Dobrze mi...... :):):)
|