14:28 / 12.09.2006 link | ON byl zawsze. ludzilam sie, ze zawsze bedzie. myslalam ze to sie nigdy nie stanie. wiele razy wyobrazalam sobie ten moment. teraz nadszedl i jest mi tak strasznie ciezko.
nagle tak cicho zrobilo sie w moim swiecie bez Niego.
nie chce w to wierzyc. dalej nie wierze bo jestem tu. nie dociero do mnie to wszystko. bo dla mnie On bedzie zyl zawsze.
jest bol i lzy. zycie toczy sie dalej, choc nie wiadomo jak dlugo jeszcze.
teraz wydaje mi sie ze On jest blizej mnie. ze jak zamkne oczy to on jest, czuwa przy mnie, jak patrze w niebo to on tam jest. musi byc. przeciez musze w to wierzyc.
przepraszam.
|
|