11:21 / 20.02.2007 link komentarz (2) | Można było zauważyć NAS - ludzi wypuszczonych z pod klosza skromności, żeby nie powiedzieć biedy, którzy chcą poczuć smak jak to "można". Po prostu można. Kupić, mieszkać, używać, odpoczywać. Z dala od domu i rodzin, ale z pozwoleniem sobie na te materialne uciechy, które wcześniej były nieosiągalne. Pstryk, 3 godziny w samolocie, dwa miesiące pracy i już możesz. Kosz pełen zakupów i to nie najtańszych, klik i ubywają 4 godziny pracy zamiast 25% miesięcznej wypłaty. Możliwe. Rodzi się, a może budzi materializm. Ale nie taki zły. Taki dla kosztowanie, próbowania..................
Chciałbym opisać coś jak wspomnienia z emigracji. Mnóstwo emocji nawet jak tylko o tym myślę. Mnóstwo.
Może napiszę?
Dziwne wspomnienia, pełne sentymentów, a może nawet wzruszeń, zawodów, radości. Sam nie wiem.
Na dziś czuję... Nie mów mi o...(nie umieraniu) ...emigracji. |