07:18 / 03.04.2007 link komentarz (0) | Żyjemy
Weekend to mecze Pucharu Polski, które były extra przetarciem przed drugą ligą, szczególnie, że przeciwnik silniejszy tośmy w innym tempie zagrali. 0:3 oraz 0:10 to wyniki, ale nie wynik był najważniejszy ale tzw. TEAM SPIRIT:)czyli nasiadówa w kilkanaście osób w pokoju 3-osobowym - był komplet drużyny (z wyj. grającego drugiego trenera) i w takich wypadkach niezaleznie od preferencji imprezowo-alkoholowych sie po prostu nie odmawia. Było dobrze no i w tysiąca parę partyjek poszło.
Wczoraj z chęcią oddałbym hołd wielkiemu Polakowi, ale ciężko to zrobić kiedy wszyscy krzyczą do okoła o nim i łapczywie zarabiają na wszystkim co tylko się da. Czy ktoś ma jakieś moralne zasady w tej kwestii? Ja Was proszę!
|