23:16 / 21.11.2007 link komentarz (0) | Ubrałem szerokie spodnie, takie najszersze jakie mam, sweter w stylu kurtki i czapkę. Zabrałem tylko jeden telefon, klucze i portfel. Spokojnym krokiem przeszedłem się do sklepu koło przystanku bo jako jedyny w najbliższej okolicy jest czynny do 21. Wszedłem i nie rozglądając się zbytnio chwyciłem za Cherry Coke, aby po odczekaniu kilku chwil zapłacić za nią i wyjść. Na pasach nacisnąłem przycisk. Usłyszałem "Czerwone światło, proszę czekać", a po chwili "Można przejść, zielone światło" i krok po kroku do mieszkania. Wyprasowałem koszulę, później nie miał bym chęci. Przed prasowaniem zerknąłem na regał po lewej. "Super, mam RJD2 Since we last spoke, oryginał" no i chwila jakiejś satysfakcji. Ale myśl ta sama. CO zrobię? Kurde, przecież jak opowiadam to mówią, że przecież spoko. Poszukałem krawatu, zgubiłem krawat. Usiadłem nalałem sobie Coli no i zaczął się mecz.
Dzisiaj jestem tu sam i nikt nie podpowie. Szukam
Szukam
Szukam |