kecaj_kecaj // odwiedzony 35846 razy // [nlog/eye nlog/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (4294967295 sztuk)
07:14 / 03.11.2008
link
komentarz (2)
No to ruszamy z nowym tygodniem, przez poranek zalany mgłą. Olałem myślenie i wpisy przez weekend, nie wiem po prostu z jakiegoś tam lenistwa. Nie ważne. A przecież w piątek były "wareczki" tzn ja pepsi a Luv z bratem jakiś alkohol i spoko. Zasnąłem na chwilę przy jakiejś aryjskiej muzyce tworzonej przez nie aryjskich obcokrajowców. Było dobrze. Sobota jak to zawsze 1 listopada a może nie, jak od dwóch lat , spokojnie i luz. Potem 2 godziny przeżywałem konieczność spotkania tego gburaka ale i to minęło i nastał wieczór, noc spokojna. Wczoraj miałem straszny zawias negatywny całodzienny. Wieczorem trochę się poprawiło i tyle. Wypocząłem, nakupiliśmy ciuchów "roboczych" i tyle. Walczymy dalej.
Szaro jak za oknem i cóż żyć trzeba.