07:30 / 26.11.2008 link komentarz (5) | Zaczęło się nieźle już wczoraj. Najpierw podczas Ligi niezwykłych Dżentelmenów urwał się film i pamiętam pół filmu, przerwę na reklamy, przerwę na reklamy i napisy końcowe. Potem trzeba było się zebrać ciężko do łóżka, zasnąłem. Obudziłem się na moment i była....3:45! Boże jak ja się ucieszyłem, że znowu nie budzę się na chwilę przed budzikiem! Ale później było już trudniej. Jestem jakiś taki zmęczony, rano nic mi się nie chciało teraz czuję się na prawdę zmęczony, a przede mną cały dzień. Nie ma zmiłuj się.
Grywam po mału dalej w FM 2008 i mam swój świat.
No i wczoraj znowu jeszcze dzwonili z koncernu, który nie ma się najlepiej, ale wyglądają jakby chcieli o mnie walczyć! hehe dowartościowanie jakieś to jest i chwila zastanowienia, ale na obecną chwilę jest już za późno, już podjąłem się zbyt wielu rzeczy i nie chcę się wycofywać. Poza tym pamiętajmy - nie ma przyszłości - więc liczmy się z tym co jest jeżeli jest lepiej niż było kilka miesięcy temu , chociaż boję się wypowiadać te słowa, żeby nie zapeszyć.
Cóż pora ruszać, znowu gonitwa znowu sprawa za sprawą znowu znowu znowu. Już mówiłem tyle razy ale powiem po raz kolejny. NIE PO TO CZŁOWIEK ŻYJE, przynajmniej taki jak ja.
|