Wpis który komentujesz: | Zaczęło się nieźle już wczoraj. Najpierw podczas Ligi niezwykłych Dżentelmenów urwał się film i pamiętam pół filmu, przerwę na reklamy, przerwę na reklamy i napisy końcowe. Potem trzeba było się zebrać ciężko do łóżka, zasnąłem. Obudziłem się na moment i była....3:45! Boże jak ja się ucieszyłem, że znowu nie budzę się na chwilę przed budzikiem! Ale później było już trudniej. Jestem jakiś taki zmęczony, rano nic mi się nie chciało teraz czuję się na prawdę zmęczony, a przede mną cały dzień. Nie ma zmiłuj się. Grywam po mału dalej w FM 2008 i mam swój świat. No i wczoraj znowu jeszcze dzwonili z koncernu, który nie ma się najlepiej, ale wyglądają jakby chcieli o mnie walczyć! hehe dowartościowanie jakieś to jest i chwila zastanowienia, ale na obecną chwilę jest już za późno, już podjąłem się zbyt wielu rzeczy i nie chcę się wycofywać. Poza tym pamiętajmy - nie ma przyszłości - więc liczmy się z tym co jest jeżeli jest lepiej niż było kilka miesięcy temu , chociaż boję się wypowiadać te słowa, żeby nie zapeszyć. Cóż pora ruszać, znowu gonitwa znowu sprawa za sprawą znowu znowu znowu. Już mówiłem tyle razy ale powiem po raz kolejny. NIE PO TO CZŁOWIEK ŻYJE, przynajmniej taki jak ja. |
Inni coś od siebie: |
Nie można komentować |
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem oznaczeni są użytkownicy nlog.org) |
kecaj_kecaj | 2008.11.28 07:31:26 hedonistyczną? nie jarzę :) Dzisiaj jest piątek na szczęście i jeszcze trochę męczarni i w sobotę i niedzielę nie chcę nic nic nic, zaś będę prawdopodobnie gnił przy football manager albo będę się leczył jak się rozwinie to co mnie dopada ale dopaść nie może. sensualite | 2008.11.27 17:18:49 kurcze kacaj widzę ze znowu odzywa się ten stan alter ego :) mam taki zapierdziel do świąt, że jak padnę 24 to pewnie obudzę się na kolację wigilijna albo żeby już pogadać ze zwierzątkami... ja też chyba z jakiś innej czasoprzestrzeni jestem... a w ogóle jaką masz hedonistyczną filozofię życia ;P\p kecaj_kecaj | 2008.11.27 07:18:51 Sensualite: Fakt, jakaś iskra pozytywnego czegoś w tym jest. Jednak iskra jak to iskra szybko ulatuje. Raz gorzej raz lepiej, ogólnie zmęczenie straszne mnie dopada, bo pracuję na wysokich obrotach, czekam na kolejny weekend, a na święta to już niesamowicie czekam bo dobrze wypadają jeżeli chodzi o dni tygodnia. NIe nadaję się na te czasy i tyle, ale żyję.. Jawor: przekorny młodszy bracie, człowiek żyje po to, żeby robić to co sprawia mu przyjemność, żeby realizować swoje pasje. Ja o swojej pracy tego nie mogę powiedzieć a zżera mi ona pół życia. Dikrop, Matey jawor | 2008.11.26 18:34:45 a po co matey sensualite | 2008.11.26 17:38:43 przebija przez cały ten post jakaś pozytywna myśl, nadzieja, cieszę się wiesz pogodniej |