08:56 / 08.12.2008 link komentarz (6) | Bolesne refleksje , to jest najgorsze. Nie da się ukryć. Prosta filozofia, przyczynowo skutkowa, wnioskowanie, szkoda tylko, że na temat życia osobistego. Cały czas teraz myślę tylko o tym, a inni jeszcze pomagają mi potwierdzić, że decyzje dokonywane pod koniec liceum na temat wyboru kierunku dalszego kształcenia nie były odpowiednie, po prostu wtedy chyba jeszcze byłem za młody żeby to zrozumieć. Bo co po tej socjologii ja niby miałem robić ! No dobra to raz.
A dwa, lodowate Twoje podejście, boli ale jest prawdziwe i sprowadza na ziemię i budzi kolejne wnioski. Fakt, żeby pracować z tym, co się lubi, trzeba mieć talent, rozwijać go. A cytując z wczoraj "mam jakieś zalążki, ale to za mało". "Bo talent to trzeba od podstawówki rozwijać". No tak. TO ręka w nocniku, leżeć szmato i harować, zamknąć ryło! Popatrz spokojniej, przecież jest coś co robisz od małego, nad czym intensywnie pracujesz od 8 klasy , jest, JEST! I co? I obecnie nic z tego nie ma, nie ma z kim grać, nie ma szans na płytę, na koncerty, i po co te wszystkie lata? 10 LAT JAK KREW W PIACH! Oczywiście nigdy kiedy piszę nie myślę co chcesz usłyszeć, nie myślałam o tym tak, ale co aj teraz z tymi umiejętnościami zrobię? A gdybym zajął się czymś innym? Co za ból.
NOBODY HATES YOU MORE THAN YOUR REFLECTIONS i ja też ich nie cierpię , ale zarazem nie mogę bez nich żyć.
Bzdura. |